Skocz do zawartości




Zdjęcie

David Icke do Polaków: "Idzie nowy komunizm"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1

keris
  • Postów: 7
  • Tematów: 7
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W sierpniowym numerze miesięcznika "Nieznany Świat" (tutaj wersja elektroniczna) pojawił się bardzo ciekawy wywiad z Davidem Icke, który mówi wprost, że elity światowe przygotowują nam NOWY KOMUNIZM, a wstępem do uzależnienia człowieka od państwa mają być nowoczesne technologie.

Zaczynam zauważać, że ten człowiek mówi prawdę i nie bez przyczyny robi się z niego wariata. Powoli wychodzi na jaw, że byliśmy urabiani, by dało się nami rządzić. Ogólnie smutne wnioski z tego płyną.

 

Polecam wam tę lekturę: tutaj fragment 1 części


  • 1

#2

The Doctor

    Medicus

  • Postów: 974
  • Tematów: 89
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 10
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Takie bzdury mogą pisać tylko ludzie, którzy nie mają żadnego pojęcia o historii i odmianach komunizmu, a już zupełnie o ideach czy założeniach. To tak jak z krytyką Marksa, nie czytając Marksa. Ja wiem, że w Polsce komunizm funkcjonuje jako pusta wydmuszka na wszelkie zło tego świata, ale okropnie bawi. 


  • 0



#3

Churchyard dweller
  • Postów: 354
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 

Zaczynam zauważać, że ten człowiek mówi prawdę i nie bez przyczyny robi się z niego wariata.

 

Sam zrobił z siebie wariata mowiac ze Bush i Elzbieta to nie ludzie lecz reptilianie. Jak go traktowac powaznie?

 

 

Powoli wychodzi na jaw, że byliśmy urabiani, by dało się nami rządzić.

 

Nie powoli wychodzi, tylko tak bylo od zawsze. Wodz w plemieniach podejmujacy decyzje z rada starszych o wojnie, gdzie reszta nie ma nic do gadania, chlopi - 70% spoleczenstwa w sredniowieczu - calkowice zalezni od panow feudalnych itp. Zreszta ludzie od zawsze wybierali sobie przywodcow, mala grupka rzadzila dużą, tak dziala ten swiat.


  • 1

#4

xeophyte
  • Postów: 150
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Sam zrobił z siebie wariata mowiac ze Bush i Elzbieta to nie ludzie lecz reptilianie. Jak go traktowac powaznie? 

 

 

Sam tego nie wymyślił. Z pierwszych wywiadów można się dowiedzieć skąd wziął się u niego temat reptilian, ale ludzie mają to w dupie i wolą się pośmiać.

 

Upomnienie.

Wulgaryzm, Regulamin 7.4

Wszystko


Użytkownik Wszystko edytował ten post 06.08.2018 - 19:29

  • 1

#5

Churchyard dweller
  • Postów: 354
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Sam tego nie wymyślił. Z pierwszych wywiadów można się dowiedzieć skąd wziął się u niego temat reptilian, ale ludzie mają to w dupie i wolą się pośmiać.

 

No to sie ludzie dowiedzieli z tych wywiadow i widocznie ich to jakos nie przekonalo skoro sie smiali. Wzial sobie Busha, bo USA to swiatowe mocarstwo i krolowa Elzbiete, bo sam jest Brytyjczykiem. A inni swiatowi przywodcy, Trump i poprzedni prezydenci USA to tez reptilianie czy juz nie? Ja tez moge powiedziec ze ty albo ktos inny to reptilianin i uwierzysz mi na slowo? Moge stwierdzic ze Putin jest półpłazem a Kim Dzong Un półrybą. Niech zwolennicy Icke wykradna ciala Busha i Elzbiety po smierci i pokaza swiatu badania wykazujace znalezienie reptilianskich anomalii. Sa przeciez filmiki gdzie nagle twarz zmienia im sie na gadzia, wiec da sie to zrobic. To zmieni oblicze swiata, bedzie to najwieksze wydarzenie w historii - istnieje pozaziemska cywilizacja gadow, ktora kontroluje nasza planete! Takze Xeophyte, nie slowa lecz czyny prosze, ruszajcie do dziela.


  • 1

#6

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4628
  • Tematów: 619
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

... elity światowe przygotowują nam NOWY KOMUNIZM...

Jakie tam elity. Pod płaszczykiem demokracji jest to robione właśnie w europejskim kraju średniej wielkości. Trójpodział władzy zapewniony przez konstytucję stał się (jak za socjalizmu) tylko utopią.


  • 0



#7

Majstersztyk
  • Postów: 12
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Niedawno David Icke odwiedził Polskę i oglądałem jego wywiad, za dużo nowych tematów nie rozwijał. Jest filmik na YouTube z tym wywiadem, obecnie czytam jego drugą książkę. 


  • 0

#8

Perseusz
  • Postów: 40
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 

... elity światowe przygotowują nam NOWY KOMUNIZM...

Jakie tam elity. Pod płaszczykiem demokracji jest to robione właśnie w europejskim kraju średniej wielkości. Trójpodział władzy zapewniony przez konstytucję stał się (jak za socjalizmu) tylko utopią.

 

 

Szczerze wątpię, by tzw. ,,elitami'' kierowała jakakolwiek wyższa idea czy doktryna albowiem te z reguły przeznaczone są dla ludu potrzebującego prostackich szufladek, rozwiązań, zbioru reguł i podręczników uczących myślenia w sposób, jaki życzy sobie tego martwy z reguły autorytet. Dogmaty rozmaitych idei politycznych nie mają wyznaczać prawdziwej oraz uniwersalnej ścieżki rozwoju każdego kraju i społeczeństwa ku szczęściu, lecz myślenie zawężać, ograniczać, zniechęcać do poznawania alternatyw... Jeśli więc coś kieruje tzw. ,,elitami'' to wyłącznie to, co zawsze i co również kierowałoby niemal każdym człowiekiem na ich pozycji, z ich bogactwem, odpowiedzialnością i możliwościami. Minimalizuje się koszta i maksymalizuje się zyski, każdym kosztem. 

 

Demokracja jako taka niczemu winna nie jest albowiem jej teoretyczna idea nie jest prawie nigdzie w świecie realizowana. Nie jest jednak winą tzw. ,,elit'' to, że społeczeństwo większej władzy się z reguły wcale głośnym głosem nie domaga, bo i nie zauważa w tym systemie problemu. Może dlatego, że prawdziwa demokracja musi wiązać się z dużym zaangażowaniem obywatelskim w procesy wyboru, sprawowania i kontroli władzy?

 

Choć pracujemy z reguły i tak mniej niż nasi przodkowie, nadal narzekamy na chroniczny brak czasu. Gdyby przeciętny obywatel musiał się jeszcze angażować w pracę organizacji sąsiedzkich, we współzarządzanie spółdzielnią, gdyby miał poświęcić wolną sobotę na pielęgnowanie zieleni miejskiej, analizować programy i życiorysy kandydatów na burmistrza, brać udział w wiecach, zadawać pytania, domagać się w ramach większych organizacji budżetu partycypacyjnego, jawnych przetargów i kontroli finansów publicznych, musiałby spełniać albo model starożytnego ,,obywatela pełnego cnót'', albo obywatela nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego, czy też społeczeństwa informacji. To wymaga jednak odpowiedniego wykształcenia, wychowania, poczucia odpowiedzialności za dobro wspólne, chęci i czasu do zaangażowania. To jest możliwe przy odpowiednim modelu społecznym i gospodarczym, ale nie jest to możliwe w gospodarce opartej na taniej sile roboczej, pozbawionej prawdziwej klasy średniej, a już tym bardziej mało prawdopodobne jest to w kraju zamieszkałym przez teoretycznie Słowian Zachodnich, ale z mentalnością Słowian Wschodnich (albowiem faktycznie bliżej jest nam do wschodniej anarchii, jej korupcji, nepotyzmu i bylejakości, niż świadomości, odpowiedzialności i solidaryzmu widocznego chociażby u Czechów). 

 

Dopiero normalny system gospodarczy i ułożenie na powrót normalnych relacji społecznych mogą sprawić, że społeczeństwo dojrzy powierzchowność demokracji liberalnej i zacznie domagać się realnej władzy. Do tego czasu będzie jednak królować prowizorka i pozory, jakich pełno w naszej rzeczywistości i kulturze. 


  • 0

#9

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4628
  • Tematów: 619
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Perseusz@

Jak realna władza ma wyglądać Twoim zdaniem? Czy to nie będzie tak, że ten kto u władzy będzie odwołany przez naród jeżeli zrobi coś, co większości się nie spodoba?

Jeżeli tak, to kosztem nowych wyborów można zajeździć każdy kraj.

Dalej, nie wyobrażam sobie innej formy wyborów od istniejącej, co więcej, jestem od dawna za opcją obowiązku uczestniczenia w wyborach, pod groźbą utraty przywilejów np. obywatelskich (jakichś tam - nie będę teraz tego precyzował, bo chodzi o przykład), lub kary pieniężnej, która to najczęściej działa na wyobraźnię Polaków w stopniu wystarczającym do osiągnięcia efektów.


  • 0



#10

Perseusz
  • Postów: 40
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To zależy o jakim systemie mówimy. Jeśli chcemy upierać się przy demokracji, to możemy z całą pewnością (przy spełnieniu pewnych warunków) wprowadzić nie demokrację liberalną, która w teorii nic z demokracji oprócz cyklicznych wyborów nie posiada, lecz demokrację partycypacyjną. Ona może oczywiście także opierać się na mniejszych składowych jak demokracja miejska czy energetyczna, ale jej głównym założeniem byłaby powszechna partycypacja obywateli w procesie wyboru, sprawowania i kontroli władzy; skoro jednak wiadomo, że zawsze chodzi o pieniądze, to ta największa kontrola winna dotyczyć finansów publicznych właśnie. Na mniejszą skalę działa to już w wielu miastach i gminach, gdzie częścią budżetu jest właśnie budżet partycypacyjny o którego sposobie wydatkowania decydują sami wyborcy. Jak takie rozwiązanie ma działać w skali kraju, to już zupełnie inne pytanie i można udzielić na nie wiele odpowiedzi albowiem wiele jest możliwości. 

 

Chodzi jednak o to, by władza obywateli nie ograniczała się do wybierania nietykalnej kasty z którą nie można nic przez kolejne kilka lat zrobić. Obywatele z osobna, ale także w ramach większych inicjatyw społecznych, obywatelskich i jako instytucje pozarządowe winni władze kontrolować (sprawdzać np. czy dany poseł faktycznie głosuje zgodnie z przedstawianym wcześniej programem albo czy pisze ustawy jakie proponował), o wyglądzie budżetu współdecydować, posiadać pewien wpływ i wgląd na wybór urzędników państwowych (część z nich może być także wybierana kadencyjnie), wszystko winno być całkowicie upubliczniane i podlegać jeszcze ściślejszej kontroli obywatelskiej, gdy mowa jest o pieniądzach np. w przypadku przetargów. Dotyczy to także obecności ekspertów i organizacji przy obradach parlamentu, o alternatywnych reprezentantach, których jedyną rolą jest kontrolowanie pracy polityków (a'la Trybuni Ludowi na wzór Republiki Rzymskiej), w końcu obywatele powinni mieć też większy wpływ na wybór miejscowych sędziów czy komendantów. 

 

Dopiero spełnienie tychże warunków i paru niewymienionych sprawi, że społeczeństwo będzie znać wszystkie posunięcia polityków, jego głos w najważniejszych kwestiach będzie decydujący (referenda ogólnokrajowe i miejskie), w razie problemów będzie można polityków i urzędników odwoływać (konstytucyjne prawo wyborców po zebraniu X podpisów i przeprowadzeniu procedury odsunięcia od władzy na podstawie obowiązujących przepisów tzn. nie na każde zawołanie opozycji, ale gdy można komuś udowodnić kompletne łamanie obietnic przedwyborczych albo łamanie prawa, więc nawet w przypadku gdy polityk sam nie chce odejść po aferze podsłuchowej, korupcyjnej itp.), zostaną zmienione formy reprezentacji, zniknąć musi patologiczna solidarność zawodowa, a rolą urzędników i reprezentantów na wielu szczeblach będzie niemal wyłącznie kontrola władzy centralnej. 

 

W teorii wszystko tak naprawdę zmierza w kierunku ustroju republikańskiego, gdzie nie głos większości, a prawo jest fundamentalne dla zachowania ustroju państwa. Ale napisanie dobrego prawa i zachęcenie obywateli do wzięcia tylu obowiązków to w Polsce roku 2018 zadanie graniczące z niemożliwością. 

 

Dziś choćby Internet daje teoretyczną możliwość społecznej kontroli nad każdym kichnięciem reprezentanta danego wyborcy. Trzeba to tylko mądrze wykorzystać, ale bez osłabiania władzy centralnej i umożliwiania obywatelom wszystkiego np. odwoływania polityków z drugiej strony barykady, bo mają teoretycznie takową możliwość. Zwłaszcza znając typowo słowiańską anarchię... 


  • 0

#11

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4628
  • Tematów: 619
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czyli utopia. Ani prawo, ani tym bardziej suweren nie jest w stanie sprawować dostatecznej kontroli nad rządzącymi, ponieważ oni posiadają instrumenty, za pomocą których mogą nam taką kontrolę czy odwołanie uniemożliwić, a co najmniej obrzydzić...


  • 0



#12

Perseusz
  • Postów: 40
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie przesadzałbym. Absolutna kontrola nad władzą faktycznie nie jest możliwa, ale są systemy zapewniające sporo możliwości kontrreagowania. Dobre prawo tak balansuje władzę pomiędzy różnymi grupami, że żadna z nich nie może po prostu przyznać jej sobie więcej, gdyż te pozostałe grupy jej na to nie pozwalają. Im więcej poziomów kontrolnych, tym lepiej. Dobrze jest, gdy różnie wybrani reprezentanci z różnych środowisk i instytucji kontrolują wzajemnie swoją pracę. Potrzeba jednak, jak pisałem, wysokiego poziomu świadomości obywatelskiej. 


  • 0

#13

iLuminatek
  • Postów: 1516
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Potrzeba jednak, jak pisałem, wysokiego poziomu świadomości obywatelskiej.

 

W tym momencie zaczynają się niedoskonałości demokratycznego ustroju. Bo taki głos rektora uczelni ma taką samą wartość co głos pijaczka spod sklepu. Czy w Polsce potrzebna jest demokracja? Śmiem wątpić.

Nawet teraz, w setną rocznicę odzyskania niepodległości urządziliśmy narodowy pokaz cech, które doprowadziły do tego że niepodległość utraciliśmy.


  • 0



#14

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4628
  • Tematów: 619
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Więcej poziomów tworzy mało transparentny system, a taki jest podatny na korupcję, manipulacje czy nawet zwykłe przestępstwa polityczne, polegające na zmianie prawa na sobie wygodne.

Przebicie się przez wszystkie poziomy nie leży wtedy w interesie władzy, a suweren uderza głową w mur.

Wracam więc do tego o czym pisałem wcześniej. Trójpodział władzy to gwarancja minimalnej uczciwości, pod warunkiem, że ta uczciwość nie jest kierunkowa (jeżeli wiesz o co mi chodzi).


  • 0



#15

Churchyard dweller
  • Postów: 354
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

 

co więcej, jestem od dawna za opcją obowiązku uczestniczenia w wyborach, pod groźbą utraty przywilejów np. obywatelskich (jakichś tam - nie będę teraz tego precyzował, bo chodzi o przykład), lub kary pieniężnej

 

Wiem, ze w niektorych krajach tak jest, ale ja, w obecnej formie ustroju demokracji w Polsce, jestem zdecydowanie przeciw. Dlaczego mialbym miec przymus glosowania na danego kandydata, partie, a potem przez 4 lata nie miec zadnego wplywu, kontroli nad tym jak wykonuja prace, mozliwosci odwolania jesli np. nie realizuja obietnic wyborczych? Takie gadanie "no to juz na nich w nastepnych wyborach nie zaglosujesz" to kpina, bo przez 4 lata beda pensyjke pobierac i maja swojego wyborce - pracodawce (zatrudnil ich oddajac glos i placi wynagrodzenie podatkami) gleboko gdzies. I jak moge byc zmuszany do glosowania jesli nie mam na kogo glosowac, bo mi nie odpowiada zadna partia? Jedna z najwiekszych podwyzsza wiek emerytalny i ma na koncie afery(osobiscie jestem za likwidacja systemu emerytalnego, wiekszosci podatkow i socjalu, a za wysoka pensja i odkladaniem na wlasna reke). Druga też ma afery i system swiatopogladowy z ktorym sie nie zgadzam. Mozna by zreformowac system, zeby ludzie mieli wiekszy wplyw na rzadzenie i wtedy mozna by karac za nieglosowanie. Ale tak jak napisal Perseusz, ludzie narzekaja na polityke, ale gdyby zaoferowac im mozliwosc uczestnictwa w niej, to zwyczajnie nie bedzie im sie chcialo, nie beda miec czasu, wiec jednoczesnie pasuje im obecny system.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u