Skocz do zawartości




Zdjęcie

Zwierciadło duszy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1

Nick
  • Postów: 776
  • Tematów: 310
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

zwierciadlo-duszy-okulary-622x415.jpg

Źródło grafiki: © Piotr Mańkowski

 

Niektórzy zawodowi gracze w pokera nie bez powodu zakładają do stolika okulary. Z oczu można wiele wyczytać, nastrój, intencje, a nawet kłamstwo i blef.

 

W świecie zwierząt bezpośredni kontakt wzrokowy jest często poczytywany jako akt agresji. Spotykając w lesie wilka lub niedźwiedzia lepiej nie patrzeć mu prosto w oczy, drapieżniki potraktują to jak wzajemne mierzenie sił przed walką, niczym bokserzy przed walką. U ludzi zachowanie jest zależne od kultury. W Japonii unikanie patrzenia prosto w oczy świadczy o dobrym wychowaniu i respekcie dla rozmówcy. W kulturze zachodniej, bezpośrednie wejrzenie jest oznaką otwartości, szczerości i pewności siebie. Natarczywe gapienie się lub patrzenie pustym wzrokiem nigdzie nie jest dobrze widziane. Komunikacja niewerbalna potrafi przekazać całą gamę emocji, wyraz naszych oczu może sygnalizować strach, złość, ból, miłość, podziw, zdziwienie, dominację, wesołość i wiele innych. Na zdjęciu – impresja na temat pokerowej nocy w sztuce „Tramwaj zwany Pożądaniem”.

 

Rozpoznawanie kontaktu wzrokowego jest funkcją zakodowaną w mózgu od urodzenia. Umiejętność tę potwierdzono już u dwudniowych noworodków, które chętniej i dłużej patrzą na zdjęcia osób z oczami na wprost, niż osób z oczami skierowanymi do boku. Badania zrobione wśród starszych dzieci wykazały że patrzenie komuś prosto w oczy jest czynnością która wymaga pewnego wysiłku ze strony mózgu. Dzieciom zadawano serie pytań, przy czym w jednej grupie utrzymywano kontakt wzrokowy przez czas trwania eksperymentu, a w drugiej odpowiadający mógł patrzeć gdzie chce. W drugiej grupie było w każdej serii więcej poprawnych odpowiedzi.

 

Każdy z nas miał kiedyś namacalne odczucie, że ktoś się patrzy, nawet jeśli osoba ta stała gdzieś z boku i widzieliśmy ją tylko kątem oka. Podobnie jak rozmówca stoi na wprost tuż przed nami, po prostu wiemy, kiedy patrzy nam prosto w oczy, a kiedy nawet delikatnie ucieka wzrokiem w bok. Odczucie to towarzyszy nam również kiedy spojrzymy głęboko w oczy sobie samemu w lustrze.

 

Odpowiedzialne są za to wyspecjalizowane neurony w mózgu, które wyzwalają się tylko kiedy wykryją kontakt wzrokowy. Pomaga w tym budowa ludzkiego oka, w której dużą część powierzchni stanowi białko z mniejszą czarną kropką źrenicy. Algorytm przy analizie sytuacji rozmowy twarzą w twarz jest prosty, jeśli czarna kropka jest dokładnie w środku białego pola, to mamy znajome uczucie styku świadomości.

 

Dziedziną, która upatruje w ruchach oczu powiązanie do aktywności mózgu, jest programowanie neurolingwistyczne (NLP). NLP stwierdza, że kiedy mózg sięga do wspomnień, czyli zdarzeń które miały rzeczywiście miejsce, by znaleźć potrzebną informację, to z punktu widzenia rozmówcy, oczy bezwiednie wędrują w prawo i w górę dla danych wizualnych oraz w prawo dla informacji dźwiękowych. Jeśli mózg musi zmyślić odpowiedź na dane pytanie, sięgnąć po zasoby wyobraźni w celu konfabulacji, to oczy wędrują odpowiednio w lewo i górę oraz w lewo. Uwaga przed robieniem eksperymentów w domu, u leworęcznych może być odwrotnie.

 

Nie wszyscy uznają te prawidłowości, natomiast faktem jest, że na lotnisku w Tel Awiwie, gdzie obowiązują najwyższe standardy bezpieczeństwa, wykorzystuje się podobne metody w celu odsiania osób potencjalnie podejrzanych. Każdy podróżny jest przepytywany przez dwóch pracowników służb lotniska. Jeden zadaje dość szybko serie pytań, na które trzeba odpowiadać od razu, bez namyślania się, w tym czasie drugi intensywnie śledzi ruchy oczu rozmówcy.  Proste i skuteczne.

źródło


  • 2



#2

Wszystko
  • Postów: 8032
  • Tematów: 57
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Rozpoznawanie kontaktu wzrokowego jest funkcją zakodowaną w mózgu od urodzenia. Umiejętność tę potwierdzono już u dwudniowych noworodków, które chętniej i dłużej patrzą na zdjęcia osób z oczami na wprost, niż osób z oczami skierowanymi do boku

 

 

U dwudniowych? To jakiś błąd tłumaczenia, a raczej jakaś plotka. Tak małe dziecko nie wie jeszcze na co patrzy bo nie ma świadomości. Na pewno nie odróżni takich szczegółów jak to czy oczy skierowane są na wprost, czy na bok.

Dziedzina nlp dotycząca obserwowaniu ruchów gałek ocznych to mocno niepewne metody. Trudno jest opierać się na takich obserwacjach w praktycznych sytuacjach. 

Ogólnie tzw czytanie z ruchów ciała jest mocno przereklamowane i obrośnięte wieloma mitami.





#3

Komarzyca

    The daughter of Satan.

  • Postów: 66
  • Tematów: 9
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie od dziś wiadomo że oczy to zwierciadła duszy i wiele pokazują. 
Można z nich wyczytać tak naprawde wszystko, nawet są prowadzone szkolenia dla policjantów, czy 

innych słuzb na temat tego jak odczytywać ruchy człowieka, mimike i sam wzrok. Fajny temat.


  • 0

#4

Nick
  • Postów: 776
  • Tematów: 310
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 U dwudniowych? To jakiś błąd tłumaczenia, a raczej jakaś plotka. Tak małe dziecko nie wie jeszcze na co patrzy bo nie ma świadomości. Na pewno nie odróżni takich szczegółów jak to czy oczy skierowane są na wprost, czy na bok.

 

Trochę informacji o tym co wrodzone w preferencjach w stosunku do twarzy dostarczyły badania przeprowadzone na noworodkach i niemowlętach. Noworodki już 9 minut po urodzeniu wykazują silniejszą tendencję do patrzenia (obrót głowy, skierowanie wzroku) na schemat twarzy prawidłowy niż na nieprawidłowy, z przemieszczonymi oczami, nosem i ustami (GOREN et al. 1975). Dowodzi to, że zarówno psychiczny wzorzec twarzy jak i zainteresowanie twarzami są u człowieka wrodzone. Wrodzone są też prawdopodobnie przynajmniej niektóre kryteria oceny AtrTw, gdyż 2-3-dniowe noworodki dłużej patrzą na te zdjęcia twarzy, które przez dorosłych są uważane za atrakcyjne (SLATER et al. 1998, 2000a, 2000b). Dwudniowe noworodki więcej też patrzą na twarze z otwartymi oczami niż zamkniętymi(BATKI et al. 2000). Należy tu dodać, że niska ostrość widzenia u noworodków nie przeczy ich zdolności rozróżniania twarzy atrakcyjnych od nieatrakcyjnych, ponieważ dorośli podobnie oceniają atrakcyjność twarzy ze zdjęcia rozmytego jak ze zdjęcia wysokiej jakości (SADR et al. 2002, BACHMANN 2007, zob. też FARRONI et al. 2002).

https://www.research...osc_twarzy_2013 [accessed Dec 15 2017].


  • 0



#5

Wszystko
  • Postów: 8032
  • Tematów: 57
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A kto decydował czy pokazywane zdjęcia twarzy są atrakcyjne czy nie? Czy ludzie odbierający poród mieli cały czas maski na twarzach? To znaczy zdjęcia z twarzami były pierwszymi obliczami ludzkimi jakie były widziane przez te dzieci? Czy dzieci urodzone w afryce uznawały za bardziej atrakcyjne twarze białe czy czarne? Skoro dwudniowe dzieci mogą odróżnić ludzi bardziej atrakcyjnych od mniej atrakcyjnych, to może powinno się je zatrudniać jako sędziów w konkursach miss universe.
Jeszcze nie czytałem tego pdefa.

 

Taki cytat z tego artykułu:

Badania nad postrzeganiem atrakcyjności u niemowląt są o tyle trudne, że badani nie mogą wprost poinformować o swych doznaniach, a na selektywność patrzenia wpływa nie tylko atrakcyjność bodźca, ale także efekt nowości (pozytywnie) i efekt znudzenia (negatywnie). Na przykład, po oglądaniu atrakcyjnych twarzy niemowlęta zaczynają preferować twarze nieatrakcyjne (RAMSEY et al. 2004), a po oglądaniu twarzy jednej płci zaczynają preferować drugą płeć (QUINN et al. 2002). Tymi dodatkowymi efektami można tłumaczyć niektóre zaskakujące wyniki, np., że niemowlęta preferują twarze niesymetryczne i o nie-przeciętnych proporcjach (RHODES et al. 2002) lub twarze o dużej dolnej części (GELDART et al. 1999b).

 

Jakieś kilka miesięcy temu oglądałem w tv taki film dokumentalny o moralności dzieci. Pokazywano testy z 2-3 letnimi dzieci. Polegało to na tym że dwie osoby dorosłe siedziały na kanapie, jedna z nich miała czarne okulary i udawała niewidomą. Druga osoba nie miała okularów, miała otwarte oczy. Dzieciom mówiono żeby podeszły do jednej z tych osób i poprosiły o cukierki. Dzieci losowo wybierały swój cel, nie zwracały uwagi na to czy osoba widzi czy nie. 

A w  tym artykule się twierdzi, że dziecko dwudniowe potrafi odróżnić czy ktoś patrzy na wprost czy. nie. Dziecko w tym wieku nie wie że wzrok skierowany do przodu powoduje że skupiamy się na tym co jest przed nami.


Użytkownik Wszystko edytował ten post 16.12.2017 - 09:59




#6

ppp
  • Postów: 158
  • Tematów: 8
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Istnieje język myśli wspólny dla wszystkich ludzi, ponieważ pierwsza jest myśl a potem słowo klucz, które ją wyraża. Wszystkie języki używame na ziemi są podobne w swojej konstrukcji bo wywodzą się jednego, Bóg na skutek budowy wieży Babel wymięszał je. Komunikacja językiem myśli mogła odbywać się bezpośrednio bez użycia słów. Pozostałością z tych czasów jest komunikacja telepatyczna a patrzenie w oczy jest nawiązaniem więzi z drugim człowiekiem.


  • -2

#7

Wszystko
  • Postów: 8032
  • Tematów: 57
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie było nigdy jednego języka, bo ludzie mieszkający w różnych częściach świata nie mieli z sobą żadnych kontaktów. Nadawali różne znaczenia i słowa dla tych samych przedmiotów i czynów.
Żeby zrozumieć czyjeś intentcje tylko na podstawie obserwacji twarzy, to trzeba najpierw daną osobę poznać. Są ludzie którzy w czasie rozmowy błądzą wzrokiem dookoła, a są tacy co prawie cały czas utrzymują kontakt wzrokowy z rozmówcą.



#8

dziewięć

    Apprentice

  • Postów: 403
  • Tematów: 9
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Oczy są zwierciadłem duszy to trochę nieprecyzyjne stwierdzenie. Jeżeli patrzymy komuś w oczy to mimochodem ogarniamy także resztę twarzy. Na podstawie mimiki można wywnioskować naprawdę sporo o emocjach, które targają drugą osobą z kolei same oczy nie mówią zbyt wiele, no może poza tym czy ktoś zyje czy nie.

 

Osobiście bardzo rzadko patrzę ludziom w oczy, bo mnie ten proceder przeraża i z doświadczenia wiem, że ludzie niepatrzenia w oczy nie lubią. Jednak łątwiej jest mi się dogadać z osobą, co do której sie przełamałam niż z taką, z którą mi się to nie udało.


Użytkownik dziewięć edytował ten post 16.12.2017 - 12:43

  • 0



#9

Nick
  • Postów: 776
  • Tematów: 310
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

U dwudniowych?

Autor artykułu napisał to najprawdopodobniej na podstawie takich jak cytowane lub podobnych, publikowanych wyników badań. Natomiast nad metodyką owych badań można się oczywiście pochylić.


  • 0



#10

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1840
  • Tematów: 131
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Bardzo ciekawy temat :)

 

Ogólnie patrzenie w którym kierunku patrzy dana osoba, jeszcze nie daje obiektywnego spojrzenia na sprawę, aczkolwiek, obrazuje to nam jaka część mózgu jest najbardziej aktywna w momencie np. odpowiadania na zadane pytanie.  U mnie na przykład to nie za bardzo się sprawdza, bo urodziłam się z mózgiem mańkuta. I mogę przyznać, że u leworęcznych, wygląda to z lekka inaczej.

 

Samo ustawianie gałek w jakimś kierunku może jest jedną z przydatniejszych odruchów np. na przesłuchaniu, to jednak nie można się tylko tym kierować. Są jeszcze inne ważne aspekty np. źrenice. Kiedy widzimy coś co nas interesuje to z reguły się powiększają, a jeśli jest coś co nas nie zadowala, to  pomniejszają.  Jednak źrenice powiększają się nie tylko wtedy gdy widzimy coś miłego, ale również gdy jesteśmy czymś zaskoczeni, wtedy oprócz powiększonych źrenic dochodzi również do szybkiego otwarcia oczu – taki wytrzeszcz.

 

Ludzie jak nie rozumieją czegoś albo nie akceptują to mrużą powieki. Jak są czymś zaniepokojeni to ściągają brwi i tak dalej.

 

Układ limbiczny nas zdradza. Nad tym jest ciężko zapanować, dlatego są to ważne kwestie, podczas przesłuchań.  Jednak nie tylko oczy nas zdradzają. Zdradza nas całe ciało, a najbardziej tak zwane „punkty kotwiczne”, dlatego moim zdaniem na przesłuchaniach nie powinno się zasłaniać interlokutora np. biurkiem. ;)

 

 

W świecie zwierząt bezpośredni kontakt wzrokowy jest często poczytywany jako akt agresji.

Tak to prawda, to pierwotny instynkt, ale nie koniecznie wszystkie zwierzęta mogą go powielać, w sensie, czasami mogą one przejmować nasze zachowania. Mój labradorek  bardzo często wpatrywał mi się w oczy, kiedy coś do niego mówiłam, albo wydawałam komendę, albo jak coś chciał ode mnie i nie było w tym krzty agresji. Za pomocą patrzenia w oczy, bez mówienia, pokazywania, tylko z sprawą ruchu oczu, potrafiłam go przywołać do siebie. To były takie nasze tajne przekazy ;) Ale  to musi być silna więź. Jak się wytworzy, taka więź to wtedy dopiero można odkryć prawdziwy kontakt z psem.

 

@dziewięć

 

Osobiście bardzo rzadko patrzę ludziom w oczy, bo mnie ten proceder przeraża i z doświadczenia wiem, że ludzie niepatrzenia w oczy nie lubią. Jednak łątwiej jest mi się dogadać z osobą, co do której sie przełamałam niż z taką, z którą mi się to nie udało.

Znam też osoby które jak mówią to nie patrzą w oczy. Ja z kolei jak z kimś rozmawiam to lustruję swojego rozmówcę wzrokiem, ale nie że chcę lecz już tak mam zaprogramowane. Oczywiście nie wpatruję się ale po prostu w 80% rozmowy polega na kontakcie wzrokowym, w moim wykonaniu.

 

Kiedyś ktoś mi powiedział, że jak osoba mówi prawdę to patrzy w oczy. A to jest BŁĄD,  fikcja. Prawda jest o wiele bardziej zawikłana. .Z reguły to właśnie kłamcy wpatrują się głęboko w oczy, by wyglądać na szczerych, albo  osoby które chcą przerazić, zdominować, pokazać - Ja się ciebie nie boję! Wykorzystują w ten sposób ten pierwotny mechanizm, przestraszenia. No ale to chyba nie temat o niewerbalnych oznakach dominacji czy agresji. ;) Chociaż o mowie ciała można mówić dużo, a oczy oddają jeden z istotnych przekazów niewerbalnych,

 

 

@Wszystko

 

Żeby zrozumieć czyjeś intentcje tylko na podstawie obserwacji twarzy, to trzeba najpierw daną osobę poznać. Są ludzie którzy w czasie rozmowy błądzą wzrokiem dookoła, a są tacy co prawie cały czas utrzymują kontakt wzrokowy z rozmówcą.

Poznanie jest bardzo ważne. No ale co, jeśli się kogoś nie zna? Na przykład jesteś policjantem albo jakimś śledczym i nie bardzo się orientujesz w mowie ciała swojego interlokutora? Wtedy zadajesz mu neutralne pytania i obserwujesz, jak się zachowuje, kiedy odpowiada na coś co go nie stresuje. A kiedy zadajesz kluczowe pytania to twoją uwagę powinny przykuć reakcje w pierwszych 2-5 sekundach po zadaniu pytania. No i jedna reakcja np. spojrzenie w lewy górny róg, albo poprawienie sobie krawata, czy złapanie się za wisiorek zawieszony na szyi, jeszcze niczego nie przesądza, ale już jeśli ktoś wykona te trzy odruchy w ciągu pierwszych 5 sekund, to wiedz, że ta osoba nie jest z tobą do końca szczera. ;) 


  • 0



#11

Wszystko
  • Postów: 8032
  • Tematów: 57
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Umiejętności przeszkolonych policjantów w wykrywaniu kłamst w czasie przesłuchań nie są szczególnie dobre. Różne testy pokazały, że są niewiele skuteczniejsi niż kontrolna grupa np. studentów. Ogólnie twarz nie jest dobrym źródłem w wykrywaniu kłamstw. Lepiej się skupić na rękach, czyli gestykulacji. Najważniejsza jest treść wypowiedzi, jeśl było się świadkiem wydarzeń, to opisuje się je z perspektywy własnej osoby. Podawane są też szczegóły. Natomiast kłamca pomija ważne elementy, poproszony o powtórzenie historih, powie to samo.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 16.12.2017 - 16:16




#12

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1840
  • Tematów: 131
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@Wszystko

W zależności od przeszkolenia. Czasami kluczowe gesty mogą nie być kluczowe podczas przesłuchania.  Ruch oka, to w jaką stronę się patrzy można wyćwiczyć, ale już ruch źrenicy ( powiększania, zmniejszania) nie jest to taka prosta sprawa, a po za tym w ciągu 5 sekund, taka osoba może wykonać pewne gesty nieświadomie i właśnie na te nieświadome gesty interlokutora powinno się zwracać uwagę. Potem już włącza się świadomość, a wiec jakaś kontrola.. Ogólnie powinno poddawać się lustracji, te miejsca, tam gdzie świadomość nie ingeruje tak bardzo.   Wspomniałeś o rękach.... Ja powiedziałabym bardziej punkty kotwiczne, czyli takie części ciała które zakotwiczają osobę w dowolnym miejscu np. palce u ręki które bardzo często wyrażają emocje np.  skubanie, łapanie czegoś, bawienie się długopisem, dotykanie twarzy etc. Mogą to też być stopy. Na stopy powinno się zwracać uwagę. Z reguły osoba która chce opuścić niewygodne miejsce, nieświadomie ustawia stopy w kierunku wyjścia.  Jeżeli komuś zależy na wyjściu możliwe, że wykaże się takim gestem. 8)

 

Jednak oczy mają to do siebie, że nie mamy nad nimi takiej kontroli. Ich odruchy są widoczne. Inne kwestie ciała już mniej, dlatego w tym celu używa się wariografu. Może reakcje galwaniczne jeszcze ewentualnie można  dostrzec gołym okiem, to  już  z tętnem i ciśnieniem krwi byłoby gorzej bez tak zwanego wykrywacza kłamstw. 8)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 16.12.2017 - 16:56

  • 1



#13

ppp
  • Postów: 158
  • Tematów: 8
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Parę dni temu był artykuł o psie wykrywającym raka. Zatem istnieje komunikacja pozawerbalna organizmu.


  • -1

#14

Wszystko
  • Postów: 8032
  • Tematów: 57
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pies wykrywa raka po zapachu 

http://wyborcza.pl/1..._nowotworu.html

 

Zmianę tętna można wykryć dotykiem, a tym samym kłamstwo. To znaczy, trzeba tylko tego, żeby ktoś wykonał nasze polecenia. Zadajemy komuś jakieś pytanie na które ma pomyśleć tylko tak lub nie. Jeśli pomyśli tak, ma też skupić się w tym samym czasie na prawej ręce, jeśli nie-na lewej ręce. Chwytamy go za nadgarstki i mierzymy palcami jego puls. Jeśli pomyśli tak to w jego prawej ręce puls na chwilę przyspieszy, a jeśli nie- to w lewej ręce puls na chwilę przyspieszy.


Użytkownik Wszystko edytował ten post 16.12.2017 - 20:50




#15

ppp
  • Postów: 158
  • Tematów: 8
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Tak problem w tym co pachnie rak czy człowiek który jest jego nosicielem, bo jeśli człowiek to co powiedział psu i w jakim języku.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u