Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

UFO istnieje!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19 odpowiedzi w tym temacie

#1

Nick
  • Postów: 427
  • Tematów: 158
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

6660ddc3c372d08d.jpg

UFO istnieje, a rząd USA ukrywa prawdę – mówią byli agenci i wojskowi. Foto: istock

 

 

UFO istnieje, a rząd USA ukrywa prawdę – mówią byli agenci i wojskowi

 

 

W Stanach powstała organizacja skupiająca byłych agentów specsłużb i wysokich rangą wojskowych, którzy na własne oczy widzieli dowody na istnienie UFO i obecność Obcych na Ziemi. Wiedzą tą chcą podzielić się z obywatelami, którzy od lat są w tej sprawie okłamywani przez rząd – mówi koordynujący to przedsięwzięcie muzyk i ufolog Tom DeLonge.

 

W USA nadal potajemnie bada się UFO i nadszedł czas, by obywatele poznali wreszcie prawdę na ten temat – mówi gwiazdor punk rocka Tom DeLonge, który od lat zgłębia zagadkę niezidentyfikowanych obiektów latających. 11 października zainicjował on niezwykły projekt, do którego przyłączyli się byli wojskowi i agenci służb specjalnych. Wierzą oni, że wspólnymi siłami uda się ustalić, co amerykański rząd wie o UFO i obecności na naszej planecie przedstawicieli pozaziemskich inteligencji.

 

Prawda może wystraszyć ludzi

 

Tom DeLonge (ur. 1975) to amerykański gwiazdor punk rocka, założyciel zespołu Angels & Airwaves oraz były członek grupy Blink-182, z którą największe triumfy święcił pod koniec lat 90. DeLonge ma na koncie ponad 25 mln sprzedanych płyt i choć znalazłby dla siebie niszę w branży muzycznej lub biznesie, zamiast tego chce on spełnić swoje odwieczne marzenie i rozwiązać zagadkę UFO.

 

Zjawiskiem tym muzyk interesuje się od lat i jest to dla niego coś więcej niż pasja. Twierdzi, że rozmawiał m.in. z pracownikami NASA, Pentagonu oraz CIA, którzy mieli dysponować wiedzą z pierwszej ręki na temat kosmitów i UFO. Chcąc zachować anonimowość, dzielili się oni tajemnicami zawodowymi, uznając, że jest to coś, o czym powinni wiedzieć wszyscy obywatele. Z ich rewelacji wynikało, że wiele ośrodków, w tym Amerykańskie Siły Powietrzne (USAF) oraz CIA, nadal śledzi aktywność niezidentyfikowanych obiektów, ale wiedzę na ten temat trzyma się przed społeczeństwem w ukryciu. Powód: obawy o bezpieczeństwo.

 

– W Departamencie Obrony istnieją na wysokim szczeblu grupy związane z bezpieczeństwem państwa. Dziś wiem, że te wszystkie informacje (o UFO – przyp. autora) to prawda, ale próbuję ustalić, dlaczego utrzymuje się to w sekrecie – powiedział DeLonge w rozmowie z dziennikarzem Georgem Knappem.

 

Początkowo wiele osób nie wierzyło w twierdzenia muzyka, uznając, że jest zbyt mało znaczącą postacią, by wydobyć od rządu jego największe tajemnice. Wiele bardziej wpływowych "ufoentuzjastów" przed nim, jak finansista Laurance Rockefeller, astronauta Edgar Mitchell czy polityk John Podesta bezskutecznie próbowało przełamać nałożone przed laty przez rząd "embargo" na informacje o UFO.

 

Pod koniec 2016 r. portal WikiLeaks opublikował jednak przechwyconą przez hakerów korespondencję DeLonge’a z Johnem Podestą – byłym kierownikiem kadr Białego Domu za Billa Clintona i późniejszym szefem kampanii prezydenckiej jego żony, prywatnie pasjonatem UFO i zwolennikiem odtajnienia informacji na ten temat. W e-mailach Delonge ujawnił personalia swoich informatorów, wśród których znajdowali się m.in. kierownik laboratorium w bazie lotniczej Wright-Patterson oraz inni wysokiej rangi wojskowi.

 

"Choć za ujawnienie tych informacji wiele osób poniosło poważne konsekwencje, udowodniło to, że Tom nie kłamał" – pisała Leslie Kean, nowojorska dziennikarka, która od lat poszukuje prawdy o UFO.

 

Skoro więc amerykańskie wojsko i służby nadal zajmują się badaniem "latających spodków", dlaczego robią z tego taką tajemnicę?

 

– Zależy im, byśmy poznali prawdę, ale wydaje mi się, że musi być w niej coś niewygodnego dla ludzi. Mam na myśli informacje, których społeczeństwo mogłoby nie zaakceptować – dodał DeLonge.

 

Czy chodzi o to, że Obcy są z natury źli albo po cichu przygotowują się do inwazji na Ziemię? A może o to, że przybysze w ogóle się nami nie interesują i traktują nas tak, jak my traktujemy zwierzęta? Tego nie wiadomo, ale na domniemaniach o naturze Obcych rewelacje muzyka się nie kończą.

 

– Powiedziano mi, że dochodziło do katastrof UFO. Wraki przejmowano z wielkimi obawami. Często miały też miejsce sytuacje, kiedy wojsko przepędzało te obiekty z przestrzeni powietrznej. Jakiś czas później stworzono zasłonę dymną, by ludzie nie zadawali za wiele pytań w tej sprawie. Na podstawie badań zebranych szczątków stworzono zaś specjalny program o zasięgu większym niż "Projekt Manhattan", mający ustalić, jak te obiekty działają i jak się przed nimi bronić – powiedział rockman, który ma też na swoim koncie dwie książki poświęcone UFO.

 

Byli agenci i żołnierze przyznają: "ONI tu są"

 

11 października br. DeLonge ogłosił powstanie organizacji, która ma gromadzić i propagować wiedzę o UFO oraz innych zjawiskach z pogranicza dla dobra przyszłych pokoleń. Inicjatywę o nazwie "To the Stars Academy" (Akademia "Do gwiazd") wsparło gron

że jest on jak najbardziej realny. Do DeLonge’a dołączył m.in. były członek dyrektoriatu CIA ds. operacyjnych, były dyrektor ds. zaawansowanych systemów w Lockheed Skunk Works oraz były pracownik Pentagonu, który zajmował się oceną ryzyka związanego z obecnością "nieznanych technologii lotniczych" w przestrzeni powietrznej.

 

Luis Elizondo – bo to on piastował ostatnie stanowisko, powiedział, że o tym, czym się zajmował społeczeństwo nie ma zielonego pojęcia. W rozmowie z Kean stwierdził, że obiekty, które śledził wojsko uznawało za "wrogie", choć "coś, o czym nic nie wiemy zawsze poczytywane będzie za potencjalnie niebezpieczne" – wyjaśnił.

 

– Z moich własnych obserwacji oraz opinii innych ludzi wynika, że zjawisko UFO jest realne. Jesteśmy bliżej niż ktokolwiek przed nami, jeżeli idzie o ustalenie, czym ono jest – dodał Elizondo, który odszedł z pracy zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem projektu "To the Stars Academy".

 

Jego kolejny członek, Chris Mellon – były doradca w Departamencie Obrony USA, na dowód tego, że Ameryka nadal nękana jest przez dziwne obiekty o nieznanej proweniencji, przywołał relację o spotkaniu lotniskowca USS Nimitz z eliptycznym UFO o długości ok. 120 m. Doszło do niego w 2004 r. na morzu niedaleko San Diego.

 

Pojazd, wykonując manewry w powietrzu, przeczył prawom fizyki – mówił Mellon, dodając, że dwa F-18 wysłane do przechwycenia UFO nie mogły go dogonić. – W pewnym momencie obiekt zawisł prawie 25 km w górze, po czym zaczął opadać z prędkością naddźwiękową, wyhamowując zaledwie 50 m nad taflą wody! Nie był to żaden testowy pojazd amerykański. Więc co? – zapytał.

 

Inny członek "To the Stars Academy", Jim Semivan – agent CIA z 25-letnim stażem, dopuszczany do największych tajemnic państwowych, także uważa UFO za coś realnego, tłumacząc że ludzie pracujący dla służb i wojska są równie ciekawi rozwiązania tej zagadki, co normalni obywatele. On sam zaczął interesować się tym ponad 30 lat temu, kiedy razem z żoną przeżył coś niewytłumaczalnego. Semivan nie chce jednak mówić dokładnie, o co chodzi. "To było zarówno straszne, zastanawiające, jak i absurdalne" – zdradził, odpierając również zarzuty, że DeLonge chce zarobić na kosmitach.

 

– Pora się ruszyć i wyjaśnić jedną z największych zagadek w dziejach – podsumował cel ich wspólnego przedsięwzięcia Elizondo.

 

Programy badań nad UFO w USA – zarówno cywilne, jak i wojskowe – mają długą tradycję, a pierwszy z nich o kryptonimie Sign (Znak) rozpoczęto w 1947 r. pod kuratelą USAF. Jako jedyny dopuścił on możliwość, że "latające talerze" mogą być obiektami pozaziemskimi, choć wskutek nacisków jego ostateczny werdykt był bardzo powściągliwy. Najwięcej materiału o obserwacjach UFO zgromadzono z kolei w ramach Project Blue Book (Projekt Niebieska Księga), który zakończyło powołanie komisji oceniającej pod kierownictwem fizyka dr. Edwarda Condona. Ten uznał, że nie ma dowodów na związek tajemniczych obiektów z przybyszami z kosmosu i że większość doniesień można wyjaśnić racjonalnie.

 

Od 1969 r., kiedy zakończył się Blue Book, Stany Zjednoczone nie prowadzą oficjalnych badań nad niezidentyfikowanymi obiektami. Kilka incydentów pokazało jednak, że wojsko i służby żywo reagują na doniesienia o UFO, szczególnie te z dużą liczbą obserwatorów. Przykładem były m.in. wydarzenia z Phoenix (1997) czy Stephenville (2008), kiedy liczni świadkowie mówili o przelocie gigantycznych trójkątnych maszyn.

źródło


Użytkownik Nick edytował ten post 18.10.2017 - 23:36

  • 6

#2

asbiel
  • Postów: 302
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

USA, USA, USA... To jest najmniej wiarygodny element tej historii. Jak niby USA naciska na cały świat by to ukrywało tylu ludzi. Bo nie możliwe, że tylko kilku gości gdzieś w Stanach związanych z agencją rządową i wojskiem o tym wie. Co oni tylko w USA latają? Co niby by ograniczało Urugwaj czy jakąś Nową Zelandię - tak latają cały czas, nie wiemy co to jest.


Użytkownik asbiel edytował ten post 19.10.2017 - 08:16

  • 1

#3

Xotteva

    D.I.A.N.A. - Dziwne Indywiduum Aspołeczne Na Antydepresantach :(

  • Postów: 186
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

UFO istnieje i zawsze istniało, tylko nie zawsze asocjowano to z kosmitami. Latające skrzydło też było UFO, aż ktoś pstryknął mu zdjęcie, poszło to w media i musiano ujawnić ten typ samolotów.


  • 0

#4

๖ۣۜKhan
  • Postów: 314
  • Tematów: 37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jak niby USA naciska na cały świat by to ukrywało tylu ludzi... Co oni tylko w USA latają?

 

Może pod groźbą wysłania atomówki czy innego środka, który doprowadziłbym do WWIII. Może nie...

 

Zastanówmy się... Po co rząd miałby wymyślać historie o UFO? a później to ukrywać? czy może jednak nie jest to żaden wymysł i "kosmici" są pośród nas. I to przez tyle lat... Zastanówmy się nad tą drugą opcją przez chwilę... Od tylu lat mają technologię przewyższającą nas załóżmy i co? i nic... Gdyby chcieli nas zniszczyć, zrobiliby to już dawno, ale co jeśli jest ich za mało? może są jakieś słabe punkty tejże technologii, o których nie wiemy, a których "oni" się obawiają,, że je odkryjemy. Z drugiej strony wystarczyłoby tylko zlikwidować wszystkich światowych przywódców na czele z papieżem by zasiać panikę na całym świecie. Przy technologii przeczącej prawą fizyki wszystko wydaje się być możliwe. Jest również druga strona medalu, przyjmijmy, że to od początku była celowa dezinformacja, kto za tym w takim razie stoi? a któż inny jak nie rząd USA? w jakim celu została ona stworzona? by wzbudzić zainteresowanie, a przez co stworzyć nowe miejsca pracy? czy może jest to forma odwrócenia uwagi od rzeczywistego problemu? od czegoś co wymknęło się spod kontroli? ciężko jest rozwiązać tajemnice, zwłaszcza te największe.


  • 0

#5

asbiel
  • Postów: 302
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Może pod groźbą wysłania atomówki czy innego środka, który doprowadziłbym do WWIII. Może nie...

 

Tak i zniszczą cały świat bo przecież elita USA to Reptilianie.

 

Interesuję się tematyką UFO/USO dosyć intensywnie. Niestety do tej pory nie znalazłem w miarę logicznych i rzeczowych dokumentów na ten temat. Oglądałem ich z 50, czytałem wiele artykułów. Muszę stwierdzić, że żaden nie jest rzetelnie nagrany i napisany. Ponieważ ludzie, którzy się tym zajmują sami wiedzą, że nigdy nic się nie trzyma kupy i zaczynają bić pianę. Tak by wyglądała na sorbet. No i w końcu pojawili się ludzie typu David Icke co stwierdził, że nie mamy dowodów to np:. prezydent Barack Obama to jaszczur z innej planety. Najgorsze jest to, że ten facet w miarę płynnie i mądrze gada co nakręca spiralę tego absurdu.

 

Od tylu lat mają technologię przewyższającą nas załóżmy i co? i nic... Gdyby chcieli nas zniszczyć, zrobiliby to już dawno, ale co jeśli jest ich za mało?

 

Powiem tak. Mam nawet na Twoją ideę sensowną hipotezę. Teleskop Kepler odnalazł planety skaliste, które są wielkością pomiędzy gazowymi olbrzymami a wymiarami ziemi. Jakoś nawet 2,5 raz większe. I te planety prawdopodobnie są pokryte w 100% wodą. Oczywiście planeta jest w sferze życia gwiazdy czyli jest tam stan ciekły. Ocean planetarny może mieć głębokości na tysiące kilometrów. Czy tam mogła rozwinąć się cywilizacja, zbudować statki, latając równie międzygwiezdne? Dlatego UFO znika często w morzach i oceanach na Ziemi bo tam pobierają potrzebne minerały czy statek musi tam w tej wodzie być bo inaczej atmosfera Ziemi niszczy materiał z którego są zbudowane (jak korozja).


  • 0

#6

dex86
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja myślę,że powód ukrywania informacji o UFO jest banalny.

Jeden. Ujawnienie zachwiałoby albo całkowicie zniszczyło religie na świecie. W końcu w każdej religii są stworzenia Boskie wstępujące bądź zstępujące z / do nieba. Dla milionów ludzi skończyłby się sens życia wiedząc że dalej nie ma nic a my jesteśmy jedynie najwyższą formą białka, choć uważam że życia pozagrobowego w innym wymiarze fizycznym to nie wyklucza.

 

Dwa. Kosmici nie muszą wcale pochodzić z odległych galaktyk. Mogą to być rdzenni mieszkańcy ziemi. Przez setki milionów lat nagle mógł pojawić się czynnik zapalny, który przyśpieszył bieg ewolucji i kosmici mogą być rozwiniętymi dinozaurami / jaszczurami. A dlaczego nie skoro my pochodzimy niby od małpy? Człowiek stąpa po ziemi od kilkudziesięciu tysięcy lat i dokąd doszedł to skoro oni stąpali po niej miliony lat...

 

Trzy to technologia. Gdyby została udostępniona wszystkim ludziom skończyłoby się uzależnienie od ropy, gazu. Upadłyby największe przedsiębiorstwa, banki. Możni tego świata przestaliby być ważni. Pieniądz nie miałby absolutnie żadnego znaczenia. Wszyscy stalibyśmy się równi. Powstałaby swego rodzaju anarchia absolutna. Człowiek zamiast skupiać się na rzeczach materialnych mógłby poświęcić się rozwojowi duchowemu / czy bardziej przyziemnie własnej rodzinie.

Żaden kraj, żaden rząd globalny, nikt nie udźwignąłby tej transformacji. Zniszczyć nas na pewno nie chcą bo jak ktoś wspomniał wyżej gdyby chcieli zrobiliby to dawno mając potężne statki przeczące znanym NAM prawom fizyki


 

Może pod groźbą wysłania atomówki czy innego środka, który doprowadziłbym do WWIII. Może nie...

 

Tak i zniszczą cały świat bo przecież elita USA to Reptilianie.

 

Interesuję się tematyką UFO/USO dosyć intensywnie. Niestety do tej pory nie znalazłem w miarę logicznych i rzeczowych dokumentów na ten temat. Oglądałem ich z 50, czytałem wiele artykułów. Muszę stwierdzić, że żaden nie jest rzetelnie nagrany i napisany. Ponieważ ludzie, którzy się tym zajmują sami wiedzą, że nigdy nic się nie trzyma kupy i zaczynają bić pianę. Tak by wyglądała na sorbet. No i w końcu pojawili się ludzie typu David Icke co stwierdził, że nie mamy dowodów to np:. prezydent Barack Obama to jaszczur z innej planety. Najgorsze jest to, że ten facet w miarę płynnie i mądrze gada co nakręca spiralę tego absurdu.

 

Od tylu lat mają technologię przewyższającą nas załóżmy i co? i nic... Gdyby chcieli nas zniszczyć, zrobiliby to już dawno, ale co jeśli jest ich za mało?

 

Powiem tak. Mam nawet na Twoją ideę sensowną hipotezę. Teleskop Kepler odnalazł planety skaliste, które są wielkością pomiędzy gazowymi olbrzymami a wymiarami ziemi. Jakoś nawet 2,5 raz większe. I te planety prawdopodobnie są pokryte w 100% wodą. Oczywiście planeta jest w sferze życia gwiazdy czyli jest tam stan ciekły. Ocean planetarny może mieć głębokości na tysiące kilometrów. Czy tam mogła rozwinąć się cywilizacja, zbudować statki, latając równie międzygwiezdne? Dlatego UFO znika często w morzach i oceanach na Ziemi bo tam pobierają potrzebne minerały czy statek musi tam w tej wodzie być bo inaczej atmosfera Ziemi niszczy materiał z którego są zbudowane (jak korozja).

 

Dla mnie największym błędem myślowym człowieka w poszukiwaniu cywilizacji pozaziemskiej jest szukanie planet podobnych do naszej, planet na których mogło rozwinąć się życie. Pamiętajmy że życie gdzie indziej może być zupełnie inne, składać się z pierwiastków nam nieznanych. Wystarczy spojrzeć na stworzenia ziemskie - Niesporczaki. Nie oddychają, wytrzymują ciśnienie 6000 atmosfer(!), temperatury od -270 do +150 stopni i potężne promieniowania.


Użytkownik dex86 edytował ten post 19.10.2017 - 12:43

  • 3

#7

asbiel
  • Postów: 302
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Dwa. Kosmici nie muszą wcale pochodzić z odległych galaktyk.

 

Jakich odległych galaktyk. Andromeda jest od nas 2,5 mln lat świetlnych. Jeżeli ktokolwiek odwiedza Ziemię to jest to cywilizacja z Drogi Mlecznej. A ma on 100 tys. lat świetlnych średnicy. Jest 400 miliardów gwiazd, nikt nawet nie powinien wspominać o innych galaktykach.

 

Trzy to technologia. Gdyby została udostępniona wszystkim ludziom skończyłoby się uzależnienie od ropy, gazu. Upadłyby największe przedsiębiorstwa, banki. Możni tego świata przestaliby być ważni.

 

Poważnie. Jeżeli ludzie mają w rękach technologię, która umożliwia podróż międzygwiezdną to naukowiec ma się przejmować co bankier on tym sądzi i czy on nadal będzie miał możliwość wygodnie siedzieć w domu przy kominku. Serio ktoś wierzy w to, że władza by dla ludzi ze służb by miała sens jeżeli można podbijać inne światy. Ja w to kompletnie nie wierze.

 

Jeden. Ujawnienie zachwiałoby albo całkowicie zniszczyło religie na świecie. W końcu w każdej religii są stworzenia Boskie wstępujące bądź zstępujące z / do nieba. Dla milionów ludzi skończyłby się sens życia wiedząc że dalej nie ma nic a my jesteśmy jedynie najwyższą formą białka, choć uważam że życia pozagrobowego w innym wymiarze fizycznym to nie wyklucza.

 

Ehh. Jeżeli ktoś nigdy nie odpalił jakiejś prezentacji na temat Wszechświata i nie doszedł do żadnej konkluzji. To przykro mi to mówić, ale ten człowiek to poziom małpy. Można wierzyć jako element rozwoju duchowieństwa w człowieku. No, ale ludzie, którzy bezgranicznie opierają życie na tym iż Ziemia to jedyna powłoka życia stworzona przez Boga to serio, jest to zacofany mózg zwierzęcia.

 

Dla mnie największym błędem myślowym człowieka w poszukiwaniu cywilizacji pozaziemskiej jest szukanie planet podobnych do naszej, planet na których mogło rozwinąć się życie. Pamiętajmy że życie gdzie indziej może być zupełnie inne, składać się z pierwiastków nam nieznanych. Wystarczy spojrzeć na stworzenia ziemskie - Niesporczaki. Nie oddychają, wytrzymują ciśnienie 6000 atmosfer(!), temperatury od -270 do +150 stopni i potężne promieniowania.

 

Dobrze to wyślij mi jakieś swoje wideo jak rozmawiasz z tym Niesporczakiem na dowolny temat. Bo to jest jakiś mikrob a życie na planecie Ziemia i jej bujność z dostępnych materiałów jest ostatecznym dowodem, że to świetne akwarium, które prosperuje. Gadanie na temat tego iż są inne możliwości jest w tym momencie fantastyką fanatyków Obych z nie wiadomo czego.


Użytkownik asbiel edytował ten post 19.10.2017 - 12:59

  • 0

#8

dex86
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Poważnie. Jeżeli ludzie mają w rękach technologię, która umożliwia podróż międzygwiezdną to naukowiec ma się przejmować co bankier on tym sądzi i czy on nadal będzie miał możliwość wygodnie siedzieć w domu przy kominku. Serio ktoś wierzy w to, że władza by dla ludzi ze służb by miała sens jeżeli można podbijać inne światy. Ja w to kompletnie nie wierze.

 

Jeśli tak myślisz to albo żyjesz w innym świecie albo jesteś jeszcze bardzo młody, głupi lub naiwny. Każde badanie finansowane jest przez firmę / korporację / właśnie banki i NIC nie wyjdzie poza budynek gdzie dokonano przełomowego odkrycia. Jakbyś już jakimś cudem coś wyniósł to raz dwa Cie wykończą / upozorują wypadek a wynalazek zostanie "w domu". Ty chyba nie wiesz do czego ludzie / korporacje / rządy są zdolne dla władzy i pieniędzy

 

 

Dobrze to wyślij mi jakieś swoje wideo jak rozmawiasz z tym Niesporczakiem na dowolny temat. Bo to jest jakiś mikrob a życie na planecie Ziemia i jej bujność z dostępnych materiałów jest ostatecznym dowodem, że to świetne akwarium, które prosperuje. Gadanie na temat tego iż są inne możliwości jest w tym momencie fantastyką fanatyków Obych z nie wiadomo czego.

Wąski tok rozumowania. Tu jest mikrobem, gdzie indziej może być zaawansowaną inteligentną formą życia.

 

 

Jakich odległych galaktyk. Andromeda jest od nas 2,5 mln lat świetlnych. Jeżeli ktokolwiek odwiedza Ziemię to jest to cywilizacja z Drogi Mlecznej. A ma on 100 tys. lat świetlnych średnicy. Jest 400 miliardów gwiazd, nikt nawet nie powinien wspominać o innych galaktykach.

To co dla nas jest absurdalne, nierealne, niewykonalne nie oznacza że dla nich również. Pamiętaj. My jako ludzie, jako cywilizacja nawet jeszcze nie zaczęliśmy raczkować a już zjada nas pycha i przeświadczenie o swojej nieomylności / zajebistosci.


  • 3

#9

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4097
  • Tematów: 568
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 20
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No dobrze.

Tak się czepiamy USA, że ukrywają, zastraszają itp.

 

 Co oni tylko w USA latają? 

Słusznie. Co powiecie na podobną sytuację w Rosji? Kiedyś Związek radziecki działał podobnie. Wystarczy przypomnieć wypadki UFO na polskim wybrzeżu, czy Karkonoszach i Bieszczadach.


  • 0



#10

Dager
  • Postów: 2981
  • Tematów: 61
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Te kilka zdań, razem nie współdziała. Pisane w pośpiechu? :>


  • 0



#11

๖ۣۜKhan
  • Postów: 314
  • Tematów: 37
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

 

Może pod groźbą wysłania atomówki czy innego środka, który doprowadziłbym do WWIII. Może nie...

 

Tak i zniszczą cały świat bo przecież elita USA to Reptilianie.

 

Interesuję się tematyką UFO/USO dosyć intensywnie. Niestety do tej pory nie znalazłem w miarę logicznych i rzeczowych dokumentów na ten temat. Oglądałem ich z 50, czytałem wiele artykułów. Muszę stwierdzić, że żaden nie jest rzetelnie nagrany i napisany. Ponieważ ludzie, którzy się tym zajmują sami wiedzą, że nigdy nic się nie trzyma kupy i zaczynają bić pianę. Tak by wyglądała na sorbet. No i w końcu pojawili się ludzie typu David Icke co stwierdził, że nie mamy dowodów to np:. prezydent Barack Obama to jaszczur z innej planety. Najgorsze jest to, że ten facet w miarę płynnie i mądrze gada co nakręca spiralę tego absurdu.

 

Od tylu lat mają technologię przewyższającą nas załóżmy i co? i nic... Gdyby chcieli nas zniszczyć, zrobiliby to już dawno, ale co jeśli jest ich za mało?

 

Powiem tak. Mam nawet na Twoją ideę sensowną hipotezę. Teleskop Kepler odnalazł planety skaliste, które są wielkością pomiędzy gazowymi olbrzymami a wymiarami ziemi. Jakoś nawet 2,5 raz większe. I te planety prawdopodobnie są pokryte w 100% wodą. Oczywiście planeta jest w sferze życia gwiazdy czyli jest tam stan ciekły. Ocean planetarny może mieć głębokości na tysiące kilometrów. Czy tam mogła rozwinąć się cywilizacja, zbudować statki, latając równie międzygwiezdne? Dlatego UFO znika często w morzach i oceanach na Ziemi bo tam pobierają potrzebne minerały czy statek musi tam w tej wodzie być bo inaczej atmosfera Ziemi niszczy materiał z którego są zbudowane (jak korozja).

 

 

Nie wskazuje na to, że elita USA to jacyś reptilianie, a bardziej prawodopodobne, że pewna tajna organizacja narodów zjednoczonych działa na terenach USA próbując fałszować historię, zacierać ślady zbrodni, utajniać dowody, podzielać nasze poglądy siejąc dezinformacje, etc. Innymi słowy siać chaos. Manipulować ludźmi.

 

 

Ponieważ ludzie, którzy się tym zajmują sami wiedzą, że nigdy nic się nie trzyma kupy i zaczynają bić pianę

 

Skoro wiedzą to po co się tym zajmują?  :facepalm:  moim zdaniem to byłoby bez sensu tak tą piane ubijać aż do końca swoich dni. No chyba, że mają z tego jakieś profity.  :>

 

 

Powiem tak. Mam nawet na Twoją ideę sensowną hipotezę. Teleskop Kepler odnalazł planety skaliste, które są wielkością pomiędzy gazowymi olbrzymami a wymiarami ziemi. Jakoś nawet 2,5 raz większe. I te planety prawdopodobnie są pokryte w 100% wodą. Oczywiście planeta jest w sferze życia gwiazdy czyli jest tam stan ciekły. Ocean planetarny może mieć głębokości na tysiące kilometrów. Czy tam mogła rozwinąć się cywilizacja, zbudować statki, latając równie międzygwiezdne? Dlatego UFO znika często w morzach i oceanach na Ziemi bo tam pobierają potrzebne minerały czy statek musi tam w tej wodzie być bo inaczej atmosfera Ziemi niszczy materiał z którego są zbudowane (jak korozja).

 

Czyli chcesz przez to stwierdzić, że pewne obce organizmy mogły ewoluować pod wodą do tego stopnia, że utworzyły sobie podwodne miasta i tam udoskonaliły takie technologie? to brzmi jak bajeczka... Serio, ale jeśli coś przeczy prawą fizyki to faktycznie można pofantazjować na ten temat. W takim razie byliby to rybo - ludzie, no nie wiem np. Z głowami ryb... Możliwe, że to ma coś wspólnego z maszyną doktora frankensteina, nawet starożytni Egipcjanie coś tam malowali na ścianach z głową szakala czy innego pół zwierzęcia pół człowieka, więc być może to się rozpowszechniło? ale jak? no to lecimy dalej... Być może ktoś już wynalazł ten wehikuł czasu, następnie inny ktoś mając już na stanie maszynę doktora, pożyczył ten wehikuł, cofnął się w czasie i teraz robi sobie z nas jaja. :P


  • 0

#12

Aplikator
  • Postów: 192
  • Tematów: 6
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Pewnie, że istnieje, każdy obiekt, który nie może zostać z identyfikowany to UFO, samolot, który wyłączy transponder, też będzie UFO, tak samo jak wojskowe myśliwce na obcym terytorium, po prostu czasami nie możemy ich z identyfikować, ale obiekty są pochodzenia ziemskiego. Błędne jest interpretowanie skrótu "UFO" jako obiekty pozaziemskie.


  • 3

#13

fussy
  • Postów: 154
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

 

W Stanach powstała organizacja skupiająca byłych agentów specsłużb i wysokich rangą wojskowych, którzy na własne oczy widzieli dowody na istnienie UFO i obecność Obcych na Ziemi. Wiedzą tą chcą podzielić się z obywatelami, którzy od lat są w tej sprawie okłamywani przez rząd – mówi koordynujący to przedsięwzięcie muzyk i ufolog Tom DeLonge.

 

 

tymczasem akapit niżej:

 

 

[...]zainicjował on niezwykły projekt, do którego przyłączyli się byli wojskowi i agenci służb specjalnych. Wierzą oni, że wspólnymi siłami uda się ustalić, co amerykański rząd wie o UFO i obecności na naszej planecie przedstawicieli pozaziemskich inteligencji.

 

to jak to w końcu jest, mają dowody czy wiarę, że coś uda im się ustalić, a może tylko nadzieję że historia dobrze się sprzeda?


  • 0

#14

Tengu
  • Postów: 9
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Up

 

Raczej to drugie, ze względu na generowanie szumu medialnego oraz fakt ze poza twierdzeniami że posiadają dowody nic konkretnego nie zostało powiedziane/pokazane. Logicznym wydaje się również że jeśli ta organizacja miałaby jakikolwiek dowody to chciałaby pokazać je światu jak najszybciej , bo czas działa na ich niekorzyść. 

 

Regulamin 3.12

TheToxic


  • 0

#15

Dexter
  • Postów: 305
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

To zapewne ostatni artykuł o tej akcji. Zginie w odmętach internetu jak reszta takich projektów. Według mnie to zwykła promocja książek napisanych przez tego muzyka.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u