Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Widzenie zmarłej osoby


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

#16

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1045
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Cóż, jestem sceptykiem i w zjawiska paranormalne wierzę, tylko, że każde zjawisko można pięknie i realnie wytłumaczyć.

W temacie o wyimaginowanych dzieciach masz mój własny przykład, żeby nie było, że wszystkich wrzucam do jednego wora.





#17

marcin8
  • Postów: 6
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Oczywiście, wszystko można jakoś sensownie wytłumaczyć, tylko to nie zawsze oznacza, że tak jest. Ja również nie wierzę we wszytko co ludzie mówią, czy piszą w necie. Miałem jednak w życiu niejedną dziwną sytuację, której sam byłem świadkiem lub znam je z relacji bliskich. Stąd moje przekonanie, że nie wszystko wygląda tak jak my to widzimy. Zbiegi okoliczności istnieją ale jak jest ich za dużo na raz to... W każdym razie dzięki za podjęcie tematu. Pozdrawiam ;)


  • 0

#18

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1776
  • Tematów: 119
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Kiedy człowiek przeżyje czyjąś śmierć albo myśli o zmarłym to mózg.... generuje iluzje, pragnień... W ten sposób pomaga nam przetrwać np. w tęsknocie. Jeśli pragniesz coś zobaczyć, nawet podświadomie, to, to zobaczysz, bo... to jest dla ciebie wskazane. Często wspomnienia z dzieciństwa wiele różnią się od realnych wydarzeń. Tak dzieje się nawet w wieku dorosłym. Widocznie jako dziecku... brakowało ci wujka.


  • 0



#19

Likiena
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mogę się podzielić historią mojej mamy.
Dwukrotnie widziała zmarłych członków rodziny, w dniu ich pogrzebu.
Raz przyszedł do niej jej dziadek po tym jak go pochowali, rozmawiał z nią. Nie znam szczegółów rozmowy. Wiem tylko tyle, ile mi powiedziała. Widziała go takiego, jakim go zapamiętała ale w postaci "duchowej". Mówiła, że był jasny. Miała wtedy 15-16 lat, czyli nie była małym dzieckiem z bujną wyobraźnią. 
Potem w wieku 37, także w dniu pogrzebu, przyszła odwiedzić ją jej babcia. Było to późnym wieczorem, gdy wszyscy domownicy już spali. Widziała ją taką, jaką ją zapamiętała, ale jakby trochę młodszą i też w formie duchowej. Z tego co pamiętam, babcia jej wtedy powiedziała "Wszystko będzie dobrze, drogie dziecko", uśmiechnęła się i odeszła. Szczegółów nie znam, ponownie powtarzam tylko historię mojej mamy. 
Nie mam pojęcia czy da się te sytuacje jakoś racjonalnie wytłumaczyć. Pewne jest natomiast to, że obydwu przypadkach była w pełni trzeźwa i nie zapadała w sen, była w pełni wybudzona. 
Dodam, że zarówno z dziadkiem jak i z babcią była bardzo zżyta, bo ją wychowali, zastępując jej rodziców.
Możecie wierzyć w takie historie lub nie, ale wiem że moja mama nie by po co kłamać i wierzę jej.


  • -1

#20

Tengu
  • Postów: 9
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tytuł tematu wywołał burze wśród okulistów :szczerb:.

 

 

...
Możecie wierzyć w takie historie lub nie, ale wiem że moja mama nie by po co kłamać i wierzę jej.

 

Czy Twoja mama nie miała w dzieciństwie zapalenia opon mózgowych? Pytam bez cienia agresji czy ironii. Jednym z następstw zapalenia opon mózgowych może być uszkodzenie kory wzrokowej w prawej półkuli który odpowiada za rozpoznawanie kształtów. Podczas stresującego dnia jakim jest dzień pogrzebu zwiększa się ryzyko że uszkodzona cześć mózgu źle zinterpretuje kształt co prowadzi do "widzenia duchów". Głosy czy rozmowy to następstwo owej błędnej interpretacji "danych"( wszystko w wielkim skrócie i ogólnikowo).


  • 0

#21

Likiena
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Z tego co mi wiadomo, raczej nie chorowała na zapalenie opon mózgowych, żadnych problemów ze wzrokiem także nie miała, pojawiły się dopiero po czterdziestych urodzinach. 
Ciężko mi ocenić, na ile jest możliwe, żeby zwykła osoba widziała duchy bliskich. Może to tylko tęsknota spłatała figla jej umysłowi, a może faktycznie miała przebłysk kontaktu ze zmarłymi bliskimi. Tego chyba się nigdy nie dowiemy. 


  • 0

#22

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1045
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

 @Likiena

 

Tego czy mama chorowała czy nie, nie możesz być pewna. Sama mama mogła nie pamiętać na co chorowała w dzieciństwie. No chyba, że macie wgląd do karty chorób w przychodni.





#23

Arzesz
  • Postów: 5
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kiedyś gdy przyniosłem mojej babci obiad, a była już w kiepskim stanie, przyklejona do łózka, powiedziała żebym poczęstował tego pana. Na moje pytanie jakiego pana, wskazała koniec pustej wersalki. Szkoda że zamiast podrążyć pytaniami jak on wygląda i kto to jest, powiedziałem jej że przewidziało jej się, że nikogo tam nie ma. Wychodzi na to że zarówno stare osoby jak i młodziutkie mają podobne zaburzenia albo widzimy wtedy więcej, może to nie bez znaczenia że widzimy osoby zmarłe na początku życia i na jego finiszu.

 

Co do pamiętania zdarzeń mając 4 - 5 lat. Nie wiem jak postępował rozwój osób komentujących wyżej, ale ja z tego wieku pamiętam naprawdę dużo, czasami gdy o czymś wspominałem rodzice mówili, że nie powinienem tego pamiętać, bo miałem kilka latek, że byłem za mały. Nie zapominajcie że 30 lat temu dzieci dorastały o wiele szybciej, kilkulatkowie potrafili już rodzicom na roli pomagać, biegle mówiły, pisały, znały prostą matematykę. Teraz faktycznie dzieci są opóźnione w rozwoju, względem tych dorastających kilkadzieścia czy kilkadziesiąt lat temu i rzeczywiście patrząc na nie obecnie, ciężko brać je a poważnie. Ale pamiętając samego siebie z tego okresu gdy miałem tyle lat i z tego co mi o mnie samym mówili nie dał bym sobie wmówić że mógłbym wtedy uroić sobie smoki albo zmarłych. 

 

Osobiście jeśli chodzi o widzenie i słyszenie tego czego nie ma, to w wielu przypadkach, nawet tych wydających się bardzo realnymi winny jest nasz sam mózg, oczywiście nikt, kto uważa się za zdrowego nie uwierzy że to jego własna psychika sprawiła mu takie atrakcje. Za przykład przytoczę tu sytuację mojego znajomego, który będąc na imprezie zjadł kilka " groszków ", kilka bo każdy poprzedni nie działał, tzn tak mu się wydawało że nie działa, aż do momentu gdy wracając w pociągu usłyszał że ktoś rozmawia o zabiciu go, w korytarzu natomiast zobaczył że kilka osób nosi noże, zaczął przeraźliwie się bać ale jednocześnie wyglądał a zupełnie trzeźwego, głosy słyszał jeszcze kilka razy, jeśli ktoś na niego popatrzył to zaraz mu się wydawało że to jakiś morderca obserwuje i wyczekuje moment. Gdy to wszystko minęło i śmiałem się z tego że za dużo przyćpał i mu odwaliło, ten dalej stał na swoim że był trzeźwy i naprawdę to wszystko widział i słyszał. Tego samego zdania jest do tej pory lata po tej akcji. Skoro narkotyk tak zadziałał na mózg że czuł się zupełnie zwyczajnie, treźwo ale widział i słyszał to czego nie było, to daje nam to odpowiedź do czego zdolny jest mózg, jeśli akurat ktoś ma uszkodzony bądź niedorozwinięty jakiś mały obszar mózgu, to może prowadzić normalne życie, być inteligentnym, zdrowym człowiekiem jednocześnie mając "wizje". Może się również zdarzyć że człowiek zupełnie przypadkiem spożyje albo nawdycha się czegoś toksycznego nie mając o tym pojęcia. Jest też halucynogenny grzyb sporysz, który kiedyś często ze zbożem trafiał do spożywki powodując halucynacje u całych rodzin a nawet całych wiosek / miast bo prawie każdy je pieczywo. Z resztą do tej pory ten grzyb może trafiać na nasze stoły, objawiając się jako właśnie jakiś demon, zmarły czy może nawet krasnoludki. 


  • 1

#24

Likiena
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Niedawno natrafiłam na niewiarygodną historię w internecie. Pozwolę sobie na udostępnienie jej tutaj z prośbą o ocenę, na ile może być autentyczna. 
Całość jest opisana na poniższym blogu na twitterze, zaczynając od 7 sierpnia tego roku. Autor zamieścił zdjęcia i filmiki, które jego zdaniem udowadniają to, czego doświadcza.

https://twitter.com/moby_dickhead

Od razu informuję, że nie opowiadam się ani za ani przeciw autentyczności tej historii. Tylko z czystej ciekawości obserwuję dalszy ciąg wydarzeń.
Chętnie przeczytam wasze opinie na ten temat. 


  • 0

#25

Wszystko
  • Postów: 7695
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No właśnie, historia jest niewiarygodna. Koleś jest chory psychicznie albo sobie robi jaja. Twierdzi że w jego mieszkaniu straszy, ma koszmary, ten duch tego dzieciaka mu się śni. Ma jakąś lalkę której robi zdjęcia i twierdzi że to duch. nadał temu czemuś imię David.

DOCvY_dXkAEf4-r.jpg


Użytkownik Wszystko edytował ten post 08.11.2017 - 20:41

  • 0



#26

Likiena
  • Postów: 6
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Większość osób twierdzi, że robi sobie jaja, bo jest autorem dość znanych komiksów internetowych i ludzie podejrzewają, że próbuje w ten sposób zdobyć popularność. 
Dodam, że niedługo przed tym jak zaczął dzielić się swoją historią, część internautów naśmiewała się z niego (szczegółów nie znam, wiem tylko, że doszło do takiej sytuacji).
Czekam z zaciekawieniem aż sprawa się wyjaśni i sam autor przyzna się do spreparowania historii, albo ktoś faktycznie potwierdzi, że facet nie żartuje. 


  • 0

#27

Wszystko
  • Postów: 7695
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nawet ludzie w komentarzach na twicie sie z niego śmieją że bajki opowiada. Jak typek robi zdjęcia jakiejś kukle to co tu wiele sie zastanawiać nad jego wiarygodnością. Beka z typa i tyle.
  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u