Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Odbicie w telewizorze


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1

SPiRO
  • Postów: 12
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam was z poprzedniego tematu o dziwnym I strasznym wydarzeniu.

Byla zima. Babcia mieszkala w starej przedwojennej kamienicy w mieszkaniu sama. To bylo po tym jak zmarl moj dziadek. Akurat mama mojego taty wyjezdzala do Torunia do jej corki I mojej starszej ciotecznej siostry. Prosila mojego brata ,mial chyba wtedy 22 lata, zeby podlal kwiatki pod jej nieobecnosc. Oczywiscie zgodzil sie, ze podleje. Mama doradzala mu zeby poszedl przed 14 godzina ,bo potem sie ciemno robi I niewiadomo co bedzie. On wolal pojsc pozniej, gdzies tak o 17. Wzial klucz I poszedl do babci Mieszkania,zeby podlac kwiatki.

Wzial latarke ze soba. Wiadomo ,lampy swieca, snieg nie pada,a zimno nie bylo, o ciemnocie nie wspomne,bo byla 17 godzina w zime.

Wszedl do domu , w tym domu dzialy sie rozne rzeczy,straszne rzeczy, dobrze to wiedzial. Gdy wchodzil z korytarza do kuchni to zaswiecil latarka w telewizor zeby oddlozyc klucze na blat I zapalic swiatlo. Nie doszedl nawet do polowy kuchni gdy w telewizorze odbil sie cien czlowieka siedzacy na kanapie doslownie obok mojego brata. Nie uzywajac brzydkich slow I mowiac najmniej wulgarnie to uciekl niczym strus pedziwiatr przed kojotem,nie obejrzal sie ,a byl w polowie drogi do domu. Zapominajac o swoim zadaniu. Opowiedzial o wszystkim mamie.

Na dobranoc przysnil mu sie dziadek,ktory mowil do niego cos w stylu " I czego ty sie bales" pomijajac wszystkie wulgarne wyrazy ,ktorymi dziadek przyozdabial kazde zdanie. Nie mowili nic babci ,zeby sie nie wystraszyla. Gdzies okolo tydzien po zdarzeniu przyjecha prosto do domu I pierwsza rzecza jaka byla to zadzwonila do brata I podziekowala za podlanie kwiatkow,ale zaraz czekaj.. Tak wlasnie! Pytanie brzmi kiedy ? Ano wlasnie nie zdazyl ich podlac. A ziemia w kwiatkach byla mocno wilgotna.

Nie wiedzieli jak to wytlumaczyc. Moj brat omijal to miejsce szerokim lukiem, ale ostatnio powiedzial,ze nie bedzie tam chodzil przynajmniej po 24 , bo to strefa astralna. Mam wiecej takich opowiadan ale troche krotszych. Jak chcecie wiecej to piszcie. Pozdrawiam cieplo.
  • 0

#2

Maska

    Entuzjastyczny sceptyk

  • Postów: 514
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Przeczytałem poprzedni temat, przeczytałem ten... czy to są jakieś opowiadania/creepypasty, bo nie mogę zrozumieć o co ci chodzi I dlaczego to tutaj publikujesz.
  • 0

#3

SPiRO
  • Postów: 12
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Przeczytałem poprzedni temat, przeczytałem ten... czy to są jakieś opowiadania/creepypasty, bo nie mogę zrozumieć o co ci chodzi I dlaczego to tutaj publikujesz.


No to nie sa creepypasty. To zdarzylo sie naprawde. Jesli nie chcecie to moge przestac pisac :(
  • 0

#4

vetrid
  • Postów: 52
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Przeczytałem poprzedni temat, przeczytałem ten... czy to są jakieś opowiadania/creepypasty, bo nie mogę zrozumieć o co ci chodzi I dlaczego to tutaj publikujesz.

 

W sumie też się zastanawiałem nad tym czy jest to creepypasta, gdy w poprzednim poście autor już nawet nazwał kolejną historię. 

 

Tak właściwie czemu nie mógł po prostu zapalić światła, zamiast bawić się po ciemku latarką, nie mogę tego zrozumieć. 


Użytkownik vetrid edytował ten post 18.09.2017 - 23:36

  • 0

#5

Zaciekawiony
  • Postów: 6907
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Macie w kuchni telewizor i kanapę?


  • 0



#6

vetrid
  • Postów: 52
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Raczej świecił i zaglądał do innego pokoju po drodze, autor źle to opisał. Chociaż wtedy po ciemku mógłby w coś wpaść skoro szedł do kuchni...


  • 0

#7

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1052
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jesli nie chcecie to moge przestac pisac

Będę wdzięczna.

 

Wybujała fantazja to przydatna cecha zwłaszcza dla pisarzy. Tutaj niestety ani to nie jest ciekawe ani zabawne.





#8

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1781
  • Tematów: 119
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Twój brat pewnie kątem oka coś zauważył... Kątem oka można np.zobaczyć shadow people. Pewnie się wystraszył, bo mózg dorobił swoje i ... wtedy mamy ciekawe i straszne zarazem historie ;)


  • 0



#9

Atomowy_jogurt_zagłady
  • Postów: 465
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nie no słuchajcie...

Winter is comming! To na pewnyy był "inny" ożywiony przez "Nockego Króla", on lubi podlewać kwiatki.

A tak serio, faktycznie mogło tak być. Było ciemno a mózg gdy ma za mało informacji to dopasowuje to co postrzegasz do informacji, które już posiada. Popatrz na strażaków, którzy działania w zadymionych miejscach, wiedzą co robić. Bo mózg sam im nasuwa brakujące elementy. Twój brat miał gdzieś tam w głowie myśl o dziadku zatem przypisał jakiś cień jemu. Przykro mi, nie jesteś wyjątkiem a wielu tu już tu tego próbowało. 


  • 0

#10

SPiRO
  • Postów: 12
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ok. Dla sprostowania i naprawienia tematu.
Moja babcia ma łazienkę, telewizor, stół, kuchnię kanapę i lóżko w jednym pomieszczeniu. Ma strych ,którego nie używa, 2 pokoiki, (swoją drogą w nich też dzieją sie ciekawe rzeczy..) werandę (taką zamkniętą) połaczoną z korytarzem, składówkę, "pod werandę", piwnice - swoją drogą dużą ,bo aż 4 duuuże pomieszczenia. Piwnica wygląda mniej więcej tak,że idzie prosto korytarz i dwa pomieszczenia są po prawej stronie i kolejne dwa równo naprzeciw nich. Straszny dom, stary jak świat, kamiennica jescze przed II WŚ. Podobno ktoś się tam zastrzelił ( z tego co mi wiadomo to jakaś niemka) i babcia pewnego dnia znalazła na strychu zdjęcie i pamiętnik, ale pamiętnik nie był po polsku.


Mój dziadek zmarł pare lat temu na raka. Pewnego razu gdy babcia go odwiedziła w hospicjum poprosiła żeby napisał co ma mu kupić( miał raka krtani, więc nie mógł mówić). Dziadek już swoje lata miał i niewykorzystując czytania i pisania nie umiał nic napisać. Napisał coś na kopercie,ale babcia nie potrafiła tego odczytać. W dniu,albo dzień po, śmierci dziadka w pokoiku na szybie "wypękł" się identyczny znak co był na kopercie. Dosyć niedawno moja bratowa popytała babcię i wpadła na pomysł, że jest to znak śmierci.


Inną sytuacją było ,że dla babci samoistnie zaczeła machać się klamka to żeby temu zaprzestać zaczęła głośno klnąć i faktycznie przestało.


Ostatnio mój wujek przyjeżdając w odwiedziny do jego matki z warszawy też czegoś doświadczyl. Spał w pokoiku gdy go obudziło jak ktoś powoli ściaga z niego kołdrę. Wyskoczył z łóżka zapalił światło ,oczywiście nic nie było. Poszedł się napić zimnej wody i po tym zdarzeniu dwa dni do siebie dochodził.


Czasem podczas gdy moja babcia spała "ktoś" jej dmuchał na twarz i w stopy.

Odwiedzam moją babulkę, chociaż gdy zachodzę do tej przedwojennej kamiennicy to mnie ciary przechodzą. Raz w sąsiednim mieszkaniu w tej kamienicy umarł starszy pan.


Aha. Zapomniałem dodać,że byłem na wakacjach u babci ,bo siostra cioteczna przyjechała, to bardzo w nocy slyszałem wyraźne kroki o drewniane panele na podłodze. A tykanie zegara tylko ten klimat wzbogacało.



Pisałem jak najlepiej, żeby pani/pan admin sie nie denerwowali. To nie są creepypasty, wszystko miało miejsce w tej sypiącej się przedwojennej kamienicy.
  • 1



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u