Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Nasza rzeczywistość jest świadomą symulacją.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
49 odpowiedzi w tym temacie

#16

Nick
  • Postów: 427
  • Tematów: 158
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czytam dosyć dużo książek popularnonaukowych na temat kosmosu, fizyki itd. I w żadnej z nich nie widziałem jakichś rozważań nad hipotezą symulacji.
Jak ktoś napisał w necie, że świat nauki bierze to na poważnie, to nie znaczy że tak jest. W necie można pisać dowolne bzdury.

 

To dobrze, że dużo czytasz.

 

George Berkeley - "Trzy dialogi...
Jeana Baudrillarda - "Symulakry i symulacja"
Nick Bostrom - "Simulation Argument"
Silas R. Beane - „Constraints on the Universe as a Numerical Simulation"

 

Tak, na początek...


  • 2

#17

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1781
  • Tematów: 119
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@Wszystko

Jednak istnieją wskazówki na to, że po ciemnej stronie księżyca nie może być lwów. Brak tlenu, powoduje, że Księżyc nie jest miejscem na którym będą żyły lwy, które, jak wiemy żeby żyć muszą pobierać tlen.

A jakie wskazówki mówią nam , że świat nie może być symulacją? 8)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 05.08.2017 - 15:41

  • 1



#18

Wszystko
  • Postów: 7701
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wolałbym usłyszeć jakie wskazówki mówią, że wszechświat może być symulacją. Bo ja ich nie widzę. Aha, nie uznaję proroczych snów i wizji. A opieranie się na filmie matrix i na subiektywnych przekonaniach o iluzoryczności świata to też cienizna.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 05.08.2017 - 17:23

  • 0



#19

akmere
  • Postów: 48
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zawsze znajdą się jakieś książki na dany temat. Wątpię, żeby wielcy tego świata poskąpili wiecznej chwały, która mogłaby wyniknąć z dowodów takiej chwytliwej dla tłumów teorii.


  • 0

#20

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1781
  • Tematów: 119
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ej no... Jak zakładasz takie google na oczy i jesteś postacią, w sensie... oglądasz film, oczami tej osoby, to ... co? 8) Mentalnie ( duchem) nie jesteś w symulacji?  Bo cieleśnie wiem , że nie. Poczekajcie, aż to nabierze głębszego znaczenia i przesyłanie swojego JA w symulację, stanie się faktem. 8)

 

Na początek, aktualnie tworzy się takie rzeczy

 

Za jakiś czas oglądanie tego na ekranie stanie się przeszłością. Takie dzieła będzie można oglądać całkowicie w 3D. Jednak to będzie mało.

Kolejnym etapem będzie nie tylko oglądanie tego  typu filmów, polegających na patrzenie w pierwszej osobie, ale już kierowanie postacią w pierwszej osobie. Postacie będą realniejsze a obraz 3D z możliwością obracania się w pełni, dookoła. Oczywiście taki gracz będzie miał elektrody na głowie i soczewki w oczach. To jeszcze nie będzie, to.

Będą dążyć do tego by podczas gry, gracz nie wiedział, że jest graczem, a przyjął tożsamość postaci , którą gra. To jest dopiero hardcore :D

- Decyduje się pan?

- Tak

- Coś łatwego, średniego, trudnego?

- Mega trudnego. Chcę się bać i poczuć adrenalinę.

- O'k.

 

Jak fajna gra, co nie? Ludzie kochają oglądać horrory. Taka gra stała by się hitem. I wiem, że powstanie na pewno 8) Człowiek będzie mógł przeżyć to, co chce przeżyć.

 

Ten pomysł podchwyci inny cwaniak, który sprawi, że ta gra stanie się karą za przestępstwa.. Pedofil zostaje siłą podczepiony pod symulator. Rodzi się w symulacji i doświadcza tego samego, co jego ofiary. Ta trauma zapisuje się w nieświadomości i przedziera się w podświadomość i po odczepieniu od symulatora, zachowana w podświadomości informacja, go kształtuje. Znowu zostaje przeniesiony w świat symulacji i tak długo się tam rodzi i umiera, aż informacje w nieświadomej części mózgu wypełnią ją, oczyszczą z tego co było na początku. Oczyszczony, zresocjalizowany na poziomie umysłu człowiek, zakończy swój wyrok jako całkowicie inna osoba. Tak w skrócie.8)

 

Wiem, że co poniektórym jest ciężko sobie to wyobrazić, ale wszystko idzie w tym kierunku.


  • 2



#21

Daniel.
  • Postów: 3088
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Endinajla, ale wiesz, że nawet zakładając, że nasz wszechświat to symulacja, to dalej to niczego nie wyjaśnia? Bo jakoś ta symulacja musiała powstać, a nawet jeśli ktoś ją stworzył, to najpierw ten ktoś jakoś musiał powstać. To tak odnośnie tego wielkiego wybuchu i że to nic nie tłumaczy. Pragnę zauważyć, że w swoich wpisach na tym forum podałaś już miliard opcji powstania wszechświata i chyba dalej nie rozumiesz, że każda z nich tłumaczy dokładnie tyle samo co Wielki Wybuch, czyli nic.


  • 0



#22 Gość_Asriel

Gość_Asriel
  • Tematów: 0

Napisano

Wszechświat jest jak Prosta. Nie ma początku i nie ma końca. Nie da się tego wytłumaczyć na podstawie bełkotu naukowców. Nawet nie wiadomo zbyt wiele o budowie słońca, nie mówiąc już o wszechświecie.


  • 0

#23

Wszystko
  • Postów: 7701
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wiemy dużo o budowie słońca, poczytaj https://pl.m.wikiped...g/wiki/Słońce

Ok, można założyć, że świat jest symulacją. Ale to tylko wyobrażenia.
Na przykład taka teoria strun jest poparta wieloma obliczeniami. Jest więc jakieś podłoże do dalszych rozważań.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 06.08.2017 - 06:37

  • 0



#24

Aidil
  • Postów: 4120
  • Tematów: 73
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Urządzenia oraz narzędzia pomiarowe, diagnostyczne rozwijają się w sposób ciągły, cześć z nich odchodzi do lamusa a na ich miejsce pojawiają się nowe a wraz z nimi nowe czasami zaskakujące rozwiązania, co oczywiście rzuca światło na inne możliwości i tak dalej. W niektórych dziedzinach przyspiesza technologia i inne ulegają zahamowaniu i wcale nie wiemy czy dobrze się stało. Jest to zatem stały proces podlegający zmianom a przyczynia się między innymi do tego poszerzacza się wiedza na temat otaczających nas zjawisk, a także to że wreszcie coś dostrzegła nauka, bądź coś nadal ignorowała ponieważ nie posiadała wystarczająco pieniędzy na badania, pomysłu jak się za to coś wziąć i nie pojawili się jeszcze naukowcy z koncepcją którą następnie przekształciliby w teorie którą ktoś zechciałby udowodnić lub obalić.
Tym jest nasza wiedza.  Teoriami na jakie na tym etapie naszej ewolucji nas jako ludzkość stać.
Widzimy to co możemy zobaczyć za pomocą wzroku który jest mało doskonały, pomagamy sobie co prawda urządzeniami ale tylko takimi na które pojawił się pomysł, znalazły się pieniądze itd.

Dużo wskazuje na to iż obydwie teorie mają sens, ale czy któraś jest prawdziwa, bardziej prawdziwa? Jest koncepcją wcale nie lepszą i nie gorszą. Można dyskutować która jest mi bliższa i dlaczego. Jakie pojawiły się badania itd na poparcie tej lub tamtej tezy. Tezy czy koncepcji a nie jej prawdziwości.


  • 1



#25

Nick
  • Postów: 427
  • Tematów: 158
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No, to o tym samym, ale trochę inaczej. Bardziej jako o eksperymencie myślowym. Łatwiejsze do zaakceptowania. :>

Ale potem już pójdę pobawić się kucyponkami (cokolwiek to jest...).

 

W 1981 roku, filozof Hilary Putnam przedstawił w swojej książce pt.: "Reason, Truth and History" znany eksperyment myślowy o nieskomplikowanej nazwie "mózg w naczyniu". Jest to zakutalizowana wersja jaką w 1641 roku zaprezentował francuski filozof René Descartes. Przedstawia on świat, w którym człowiek nie istnieje jako taki - nasze mózgi umieszczone są w naczyniach i podłączone do superkomputerów, które zapewniają naszemu organowi wyobrażenia i odczucia związane z codziennym życiem.

 

Koncepcja ta mówi o przedziwnym eksperymencie, prowadzonym przez szalonego naukowca. Poddaje ona w wątpliwość to co wiemy o naszym istnieniu. Rzeczywistość może być zupełnie inna - wydaje nam się, że istniejemy, czujemy, robimy to co chcemy robić. Tymczasem wszystkie nasze przeżycia i myśli mogą być tworem opracowanym przez superkomputer, natomiast nasz mózg przyjmuje to do siebie tak jakby to była prawda. Jak jest naprawdę? Jak udowodnić, że jesteśmy wolni i to rzeczywiście my decydujemy o swoim życiu?

 

Brzmi to przerażająco. Powyższy eksperyment myślowy jest stosowany przez filozofów do zbadania które wierzenia możemy uznać za prawdziwe, oraz jaką wiedzę możemy posiadać na temat naszego istnienia i świata w którym przebywamy. René Descartes uważał, że pomóc w tym może kompletny sceptycyzm i tylko absolutna pewność może służyć jako solidny fundament wiedzy.

W jednej z jego prac, filozof opisał scenę w której siedzi na przeciwko kominka w drewnianej chatce i pali fajkę. Zastanowił się czy może zaufać, że rzeczywiście trzyma tę fajkę lub czy faktycznie ma założone kapcie na stopach. Filozof zauważył, że jego zmysły oszukały już go w przeszłości, więc nie można polegać na czymś co było zwodnicze. W związku z tym, Descartes nie może mieć pewności czy jego zmysły są wiarygodne.[...]

 

Jak zatem udowodnić czy świat który widzimy jest prawdziwy? Być może nie jesteśmy w stanie potwierdzić czy nasze mózgi nie są podłączone do superkomputera, ale przynajmniej możemy rozważać. Skoro zastanawiamy się nad tym problemem, widocznie istnieje "ja" które właśnie teraz nad tym rozmyśla.

Przychodzi na myśl powiedzenie: "myślę więc jestem". Skoro myślimy to znaczy, że istniejemy i żyjemy. Jeśli mózg umiera, czyli przestaje pracować i myśleć, to jednocześnie my przestajemy istnieć.

http://tylkonauka.pl/wiadomosc/udowodnic-ze-zyjemy-w-symulacji-komputerowej

 

 

                                                                                                                          ***

No, i jeszcze coś mocniejszego.

 

Bank of America – BoA – jest jedenastą największą firmą świata na liście „Forbesa” Global 2000 i jednym z najważniejszych graczy na rynku finansowym. To instytucja ze wszech miar poważna, toteż niemałą konsternację wywołała jej wrześniowa notatka [rok 2016], którą wysłała do klientów. Analitycy banku określili prawdopodobieństwo, że żyjemy w czymś zbliżonym do filmowego Matriksa, na 20-50 proc. Swoją tezę poparli opiniami filozofów, naukowców i innych myślicieli, którzy debatowali na ten temat w Amerykańskim Muzeum Historii Naturalnej (AMNH) w kwietniu tego roku.

 

„Jednym z argumentów na poparcie tej hipotezy było to, że już w tym momencie zbliżamy się do fotorealistycznych symulacji 3D, w których mogą brać udział jednocześnie miliony ludzi. Można sobie wyobrazić, że przy rozwoju sztucznej inteligencji, wirtualnej rzeczywistości i mocy obliczeniowej członkowie przyszłych cywilizacji zdecydowali się przeprowadzić symulację życia swoich przodków” – napisano

.

BoA w dużej mierze swoje przypuszczenia opiera na wywodach prof. Nicka Bostroma, filozofa z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Doszedł on do wniosku, że istnieje znaczące prawdopodobieństwo, że żyjemy w symulacji. Bostrom po przeprowadzeniu eksperymentu myślowego – jakkolwiek niekiedy poddawanego krytyce – ograniczył liczbę scenariuszy dalszego rozwoju ludzkości do trzech.

 

Scenariusz pierwszy: możemy wyginąć, zanim dotrzemy do epoki postludzkiej, w której moglibyśmy stworzyć symulację.

 

Drugi: dotrzemy do tejże, jednak bez kaprysu symulowania historii, np. z powodów etycznych.

 

Jeśli zaś założymy inaczej – że postludzka cywilizacja przeprowadzi takie symulacje – to dlaczego miałoby się to już nie wydarzyć? Dlaczego nie mielibyśmy już być przedmiotem takiej symulacji? I tu dochodzimy do scenariusza trzeciego. Już po prostu żyjemy w symulacji. „Świat, który widzimy, jest w pewnym sensie realny, ale nie znajduje się na podstawowym poziomie rzeczywistości” – spekuluje Bostrom w analizie „Czy żyjemy w symulacji komputerowej?” opublikowanej w „Philosophical Quarterly” w 2003 roku.

 

I dalej: „W pewnym sensie postludzie, którzy stworzyli symulację, są jak bogowie dla osób w niej żyjących. To oni stworzyli świat, w którym żyjemy. Są nadzwyczajnie inteligentni. Są «wszechmogący» w ten sposób, że mogą interweniować w nasz świat, nawet łamiąc prawa fizyki. I są «wszechmogący» również w takim sensie, że mogą obserwować wszystko, co się dzieje”.

 

Silnym dowodem przeciw dwóm pierwszym scenariuszom – a zarazem dowodem wspierającym hipotezę, że sami żyjemy w symulacji – byłoby stworzenie własnej symulacji. Ale żeby to jeszcze bardziej skomplikować – nawet wtedy nie będziemy mieli pewności, że nasi twórcy sami nie są symulacją stworzoną przez kogoś innego. I tak dalej. Taki sen we śnie.

 

Filozof uważa, że powinniśmy mieć nadzieję, że trzeci scenariusz jest prawdziwy, bo zmniejszałby on prawdopodobieństwo scenariusza pierwszego – zniszczenia naszego świata. Przy czym jeśli z jakichś powodów symulacja mogłaby zostać zakończona również przed wejściem w fazę postludzką, to scenariusz drugi – wejście w fazę postludzką bez tworzenia symulacji – byłby dla nas najbardziej korzystny.

 

Bostrom w swoich rozmyślaniach nie jest odosobniony. BoA powołuje się również na astrofizyka i naukowca celebrytę związanego z AMNH, dr. Neila DeGrasse Tysona, który określa prawdopodobieństwo, że nasz świat jest symulacją, jako „bardzo wysokie”. – Potrafię sobie łatwo wyobrazić, że wszystko w naszym życiu jest kreacją kogoś innego dla jego rozrywki – stwierdził na kwietniowej konferencji.

 

Według dr. Richa Terrile’a z NASA, odkrywcy księżyców Saturna, Urana i Neptuna, jeśli posłużyć się prawem Moore’a – określającym tempo rozwoju komputerów – w ciągu dekady powstaną supermaszyny, które będą potrzebowały zaledwie miesiąca, aby zaprogramować 80 lat ludzkiego życia, włączając w to każdą pojedynczą myśl, która pojawi się w czasie jego trwania.

 

Prof. Silas Beane, fizyk z Uniwersytetu w Bonn, który także jest zdania, że jakaś cywilizacja byłaby w stanie przeprowadzić symulację całego kosmosu, daje nam nadzieję na otwarcie oczu – w systemie muszą być jakieś luki i błędy. Żeby potwierdzić hipotezę symulacji, wystarczy je znaleźć.

 

Jeśli nie zaczniemy łączyć się z maszynami, to albo my zniewolimy sztuczną inteligencję, albo ona zniewoli nas – powiedział w październikowym wywiadzie dla „New Yorkera” Sam Altman, szef Y Combinatora, uważanego za najpotężniejszy na świecie inkubator start-upów. – Najbardziej szaloną wersją byłoby takie połączenie, w którym nasze mózgi zostałyby załadowane do chmury obliczeniowej. To byłoby świetne.

 

Egzotycznie, ale w tekście pada jeszcze ciekawsze zdanie. Otóż w Dolinie Krzemowej panuje „obsesja” na punkcie tego, że już żyjemy w symulacji, a naszą rzeczywistość wytwarza komputer. Dwóch miliarderów miało posunąć się nawet do tego, że finansuje potajemnie naukowców, którzy mają nas z tej symulacji wyrwać. Żadne nazwiska nie padają. Spekuluje się, że może chodzić o samego Altmana, choć „New Yorker” tego ani nie potwierdza, ani temu nie zaprzecza. W każdym razie, jeśli informacje gazety są prawdziwe, drugie nazwisko na liście podejrzanych wydaje się niemal pewne.

 

Owszem, to Elon Musk. Założyciel PayPala, Space X i Tesli, miliarder, który chce skolonizować Marsa, a także – obok Altmana – współtwórca projektu OpenAI, którego celem jest rozwój sztucznej inteligencji w taki sposób, aby nie zrobiła ludziom krzywdy.

 

[...]

 

– Czterdzieści lat temu mieliśmy grę komputerową Pong. Dwa prostokąty i kropkę. W tym miejscu były gry. Dziś mamy symulacje 3D z milionami osób, które grają jednocześnie, i każdego roku te symulacje stają się coraz lepsze. Niedługo będziemy mieli rzeczywistość wirtualną i rzeczywistość rozszerzoną. Jeśli założymy jakiekolwiek tempo rozwoju, gry staną się nie do odróżnienia od rzeczywistości, nawet jeśli tempo to zmniejszy się tysiąckrotnie w stosunku do tego, co mamy obecnie. A teraz sobie wyobraźmy, jak to będzie wyglądało za 10 tys. lat, co jest niczym na skali ewolucji – stwierdził Musk.

 

Nawiązując do Bostroma, miliarder uważa jednak, że matriks nie byłyby złą wiadomością, bo taki scenariusz mógłby uchronić naszą cywilizację.

Nie wiadomo, ile miliarderzy, o których mowa, mogą wydawać na badania nad teorią symulacji, ale dla zrozumienia możliwej skali warto wspomnieć, że na działalność OpenAI ma pójść miliard dolarów.

 

To teraz na chwilę wyjdźmy z matriksa. – To, że w przyszłości większość umysłów okaże się sztuczna, a nie biologiczna, nie jest żadnym pewnikiem. To przypuszczenie nie jest oparte na dobrze zdefiniowanym prawdopodobieństwie. Argumentuje się, że wielu chciałoby stworzyć symulację naszego świata. Mam z tym pewien problem. Bo my głównie interesujemy się sami sobą. Nie wiem, czemu te wyżej rozwinięte istoty chciałyby tworzyć symulacje naszego życia – powiedziała na kwietniowej konferencji Lisa Randall, fizyk z Uniwersytetu Harvardzkiego. Dodała, że bardzo za to ją interesuje, dlaczego tyle osób uważa, że to ciekawa kwestia. Szanse na to, że żyjemy w symulacji, oceniła na zero.

 

Również prof. Peter Millican z Uniwersytetu Oksfordzkiego, który zgłębia  powiązania filozofii i informatyki, jest sceptyczny. Jego zdaniem zwolennicy teorii symulacji opierają się na założeniu, że superumysły postępowałyby w taki sam sposób, jak my. Skoro żyjemy w symulacji, to czemu istoty żyjące poza nią, byłyby ograniczone przez ten sam sposób myślenia i te same metody, co my? Tak czy inaczej, jest zdania, że warto sprawę badać.

https://www.forbes.p...terowej/rn41lym

 

... i to chyba najlepsze podsumowanie zagadnienia. :>


  • 4

#26

Mkbewe

    Poważnie Tajemniczy

  • Postów: 93
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A ja mam takie pytanie, może już padło wcześniej na nią odpowiedź, więc z góry przepraszam.

 

Załóżmy, że wszystko jest matrixem-symulacją. Kto ją stworzył? No i można się pokusić o pewną tezę, że ten kto stworzył matrix jest w innym matrixie stworzonym przez Innego, a ten Inny jest w innym matrixie.... Moim zdaniem łańcuch taki musi się skończyć, więc Świat rzeczywisty musi istnieć, bo ktoś musiał stworzyć matrix, nie wierzę, żeby matrix powstał sam z siebie...


  • 0

#27

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1781
  • Tematów: 119
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ja uważam , że istotami które to wszystko stworzyły, symulację w której żyjemy... jesteśmy MY. To my stworzyliśmy ją dla nas. Zapewne istniej nadrzędna rzeczywistość, która nie jest symulacją. A jeśli nie jest symulacją, to.. nie ma ani początku, ani końca. Śmierć jest wprowadzonym mechanizmem opuszczenia symulacji. Co mogło by spowodować, że istoty takie jak MY w przyszłości, zapragną tworzenia takiej symulacji? Już nie jako gry, ale...

 

Co jakiś czas dochodzi do kosmicznych kataklizmów, Galaktyka Andromedy sunie prosto na nas. Ale zanim przeniknie Drogę Mleczną to już nas nie będzie.  Jednak są jeszcze gwiazdy neutronowe i inne zagrożenia, które zmuszą nas do ucieczki. Polecą najbogatsi, najzdrowsi.... etc. Reszta zginie.  Mózg waży mniej niż ciało i nie pobiera tlenu. Jednak przy nauce i technologi przyszłości, będzie można te mózgi zabrać. Jednak ciała zostaną tam. Te ich ciała zostaną zastąpione sztucznymi ciałami, które będą bardziej dostosowane do obcych warunków życia. Taka hybryda, w połowie maszyna, nie będzie czuła bólu, różne doznania będą nie takie jak wcześniej.

 

Ale... jest jedno wyjście , które da tą możliwość...SYMULACJA. Egzystować będziemy nieszczęśliwie na jakiejś planecie, albo samotnej planecie, albo na jakimś ograniczonym statku, na którym nawet nie można mieć dzieci... bo jak? Mózgi się nie rozmnażają. Takich wrażeń można zaznać tylko w symulacji. Sama w sobie symulacja musi być niezniszczalna i być smart symulacją, która po uzyskaniu świadomości, będzie mogła istnieć.

 

Zapewne ta technologia, nie będzie w niczym przypominać dzisiejszej materialnej technologi. Materia ulega zniszczeniu.


  • 1



#28

Wszystko
  • Postów: 7701
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jacy My? Przed wielkim wybuchem byli już ludzie i stworzyli świat?
  • 0



#29

Mkbewe

    Poważnie Tajemniczy

  • Postów: 93
  • Tematów: 22
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Chyba Endi troszkę się rozpedziłaś. xD

Jeżeli my sami stworzyliśmy matrix, w tym ja, to jak teraz wrócić do rzeczywistości?

I teraz druga rzecz. Jesteśmy w symulacji ale rodzice mają dziecko powstałe w trakcie symulacji. Kto nim kieruje? xD
  • 0

#30

Nick
  • Postów: 427
  • Tematów: 158
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Endinajla rozpędziła się, albo i nie... Wyobraźmy sobie - daleka przyszłość. Gwiazd już nie ma, zgasły. Pustą przestrzeń przemierzają ostatnie energetyczne byty - czarne dziury.

Ale promieniowanie Hawkinga powoli zabija także i je. A co z nami? W fizycznej formie istnieć się już nie da, nawet w super-ciałach. Emigrujemy więc do olbrzymiego, kwantowego komputera, do świata symulacji, którą sami stworzyliśmy. Tak, My. Być może to właśnie jest ostateczna forma cywilizacji - cywilizacja cyfrowej symulacji. Istniejąca dłużej niż wszystko, co było do tej pory. Niewyobrażalnie dłużej.

 

Czy znajdujemy się w jednej z takich symulacji? Czy komputer w kwantowy może stać się samoświadomy? Czy ludzkość może  wykształcić formę metaświadomości? Biorąc pod uwagę czas trwania tej symulacji - niewykluczone.To może być googol lat.

Może nawet uda mi się napisać jakiś artykuł dla Paranormalne.pl?

 

Mkbewe - mówisz o symulacjach zagnieżdżonych. Jasne, możliwe. To tylko kwestia mocy obliczeniowej. A rzeczywista rzeczywistość? Ta nadrzędna, prawdziwa? Jej może już nie być. Może nie być do czego wrócić. Być może z tego snu nie da się już obudzić...

 

Dziecko narodzone w symulacji będzie po prostu dzieckiem. To w końcu tylko forma dodatkowej informacji. Wychowują je rodzice. Żyje - jak wszyscy - w symulacji nie wiedząc o tym.


  • 2


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u