Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Najgorszy koszmar w zyciu, uczucie ktorego doswiadczylem pierwszy raz....

zlo koszmar sen

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
8 odpowiedzi w tym temacie

#1

nikt_wazny
  • Postów: 2
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dzien dobry,

 

W zasadzie to nie wiem jak mam sie przywitac. Jestem tu nowy i trafilem przypadkiem spontanicznie

szukajac jakiegos miejsca w internecie gdzie moglbym sie podzielic czy po prostu wyrzucic z siebie to co mi

sie dzis przytrafilo. Zaczne od poczatku mam 46 lat, zyje pod Londynem wraz z zona i dwojka dzieci. Od

tygodnia jestem sam w domu poniewaz zona z dziecmi sa na 4 tygodnowych wakacjach u rodziny, ja wciaz

pracuje, dolece za tydzien. Jestem sam w pustym mieszkaniu ktore na codzien zyje, czuc ruch gwar i

zwykle zycie. Bycie sam w pustym domu to troche dziwne uczucie ale mysl o wylocie lagodzi uczucie pustki.

Dni mijaja standadowo, powrot z pracy okolo 19.00, jakis film to juz 23.00 pozniej obiecana sobie godzina

szperania za ciekawostkami w internecie ale jak zawsze zamiast godziny wychodza trzy i tym spoosbem

codziennie klade sie spac o 2 w nocy. W zasadzie to moj nalog, walcze z tym aby klasc sie wczesniej,

wychodzi roznie, bardzo czesto czuje sie niedospany. Ale do sedna. Wczoraj znow uleglem nalogowi,

polozylem sie spac okolo 1.20, krotka zabawa smartfonem zamienila sie w 30 minutowa sesje wiec

zasnalem chyba chwile po 2. W zasadzie nie za czesto pamietam cos ze swoich snow. Dzisiejszy

zapamietam na dlugo...

 

Przykry sen zaczal sie od niepelnosprawnego, zaniedbanego wizualnie chlopca ktory obserwujac mnie

mlotkiem rozbijal niezidentyfikowany przeze mnie rodzaj miesa rozczlonkowane w malych kawalkach. Te

kawalki byly rozbite na plasko, wiem, ze to bylo mieso, bardzo male kawalki, rozlozone w okregu na

wysokosc reki i raz po raz wbijal te fragmenty niczym robot wbijajacy gwozdzie. Stol przy ktorym siedzial

chlopiec byl z grubego drewna, byl czarny, tlusty i brudny. Katem swiadomosci wyczulem, ze jego

opiekunowie (rodzice?) sa obecni w tym samym pomieszczeniu o ktorym nie moge wiecej napisac oprocz

tego, ze czulem, ze jest ciemne, brudne i zimne, zapach jaki pamietam to stare zawilgotniale drewno

pomieszane z ziemia. Ci opiekunowie sprawiali wrazenie ze nie maja zadnej wiezi z tym chlopcem, byli

nieprzyjemni choc nie przypominam sobei zadnych slow ani gestow. Wycuwalem tylko napiecie miedzy nimi

a nim jednakze lepiej zarysowal mi sie wizerunek chlopca niz opiekunow. Po tej czesci rezta potoczyla sie blyskawicznie. P chwili cala scena przerodzila sie w dosc drastyczny obraz wymiotujacego chlopca ktory wraz wymiocinami wypluwa cale fragmenty czesci ludzi. Chwile pozniej dolaczaja opiekunowie, scena zrobila sie maxymalnie nieprzyjemna gdy przez ich gardla zaczely byc wypluwane glowy ludzkie z wyraznymi sladami wyszarpania tych glow, pamietam nogi, rece, stopy. To bylo niezwykle intensywne uczucie. Scena ta jednak zostala przerwana przez kobiete nie starsza niz 30 pare lat wygladajaca normalnie co przez chwile odsunelo moje mysli od poprzedniej drastycznej wizji. Kobieta ta zwrocila sie do mnie z pytaniami typu - I co teraz mi zrobisz? Myslisz, ze to zatrzymasz? Dalo mi to do zrozumienia, ze to ona jest odpwiedzialna za moj lek i strach spowodowany tym co przed chwila zobaczylem. Wyczuwalem z jej tonu pogarde i nienawisc, ona szydzila ze mnie majac swiadomosc, ze nic nie moge na to poradzic i sie temu przeciwstawic. Narastala we mnie zlosc i chec przeciwstawienia sie koszmarowi, podszedlem do niej  z uczuciem rozpaczy wiedzac, ze nic nie moge zrobic, w jednej chwili pojawil sie but w mojej dloni, wiedzialem, ze jedyne co moge zrobic to uderzyc ja tym butem, odwrocilem sie na chwile, zobaczylem w drugiej czesci pomieszczenia swoja zone ktora w tej jednej wizji miala nienaturalnie czarna skore, tylko niebieskie oczy pozwalaly mi poznac, ze to ona. Jednym krotkim gestem dala mi cos w rodzaju przyzwolenia na przerwanie tego koszmaru i uzycia buta aby uderzyc nieznajoma kobiete... Wtedy poczulem cos znacznie gorszego... Nie uzylem sily wobec tej kobiety... Zamiast tego poczulem gdzies gleboko w srodku spotegowana zlosc, frustracie i nienawisc, przesiakalo to cialo i umysl, poczulem skumulowane, okrutne i wyzwolone ZLO. Czulem to calym soba, przestalem byc na ta chwile mna, to nie bylem ja gdyz nigdy w swoim dlugim zyciu nie poznalem takiego uczucia, przerazajacego i nieznanego rodzaju emocji zarazem. W tym stanie blisko jej twarzy patrzac jej prosto w oczy powiedzialem trzy slowa NIE ROB TEGO.... Wiem, ze moja twarz musiala byc przerazajaca, to uczucie ZLA ktore sie klebilo we mnie i wzielo znikad jest nie do opisania... To co zobaczylem w oczach tej kobiety musialo byc tak straszne, ze jesli bylaby zywa osoba prawdopdobnie pod wplywem tak silnego stresu skutkiem bylaby smierc badz powazny uszczerbek na zdrowiu psychicznym.... W tym momencie sie obudzilem rozdygotany majac resztki wizji przed oczami i czujac sie inna osoba przez kilkanasie sekund, przerazony i rozbity. Byla godzina okolo 4-5 bylo juz dosc jasno, bardzo cicho. Pierwszy raz doswiqadczylem fizycznie takiego strachu i poniekad stresu. Nie jestem osoba za specjalnie wierzaca ale w tym momencie instynkt kazal lapac sie metod  jakie znamy, przezegnalem sie 2 czy 3 razy, probowalem zmawiac paciez gdy zdalem sobie sprawe, ze go nie pamietam...

 

Mam mnostwo pytan.
Kim bylem gdy ogarnelo mnie tak silne uczucie ZLA?
A moze kim byla ta osoba, sila cokolwiek?
Jak to mozliwe, aby czuc, ze ktos przejmuje twoje cialo i uzywa go jak kukle aby wypelnic je jakimis obcymi dla mnie uczuciami gdy tymczasam ja nic nie moge z tym zrobic?

 

Nie wiem czego oczekuje piszac tutaj io tym incydencie, moze chcialem sie poprostu wygadac, wypluc to z siebie. Doszedlem do siebie, reszte krotkiego poranku przespalem, jestem co najwyzej niewyspany i wciaz troche rozbity. Przepraszam za wszelkie literowki i bledy ortograficzne. Pozdrawiam.


  • 0

#2

Xotteva

    D.I.A.N.A. - Dziwne Indywiduum Aspołeczne Na Antydepresantach :(

  • Postów: 186
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Gdybym miał pisać temat za każdym razem, gdy coś podobnego mi się przyśni, to dostałbym bana za spam. Wielokrotnie się budziłem z takim przerażeniem, że chowałem głowę pod kołdrę i musiałem odczekać kilka minut. Każdy miewa przynajmniej kilka razy w życiu takie porąbane i intensywne sny. Odpowiadając na pytania:

- Albo sobą, którego ogarnęły pierwotne instynkty, albo wizją siebie, którego się boisz i którym nie chciał byś być.

- Jeśli chodzi o tą kobietę, którą chciałeś zdzielić kapciem, to zapewne była to personifikacja bezradności i bezsilności względem ludzkiej tragedii i ogólnie zła.

- Przejęcie kontroli nad ciałem przez obcą osobę/siłę, to dość częsty rodzaj koszmaru. Wiele osób w ciągu życia doznało podobnych koszmarów.

Niema się co martwić. Zapewniam, że każdy, albo większość osób, doznała czegoś podobnego i żadne demony ich nie zjadły. Bycie samym w domu pogłębiło stres i niepokój, co zaowocowało takim kwiatkiem.


Użytkownik Xotteva edytował ten post 24.07.2017 - 14:48

  • 1

#3

Wszystko
  • Postów: 7691
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak przyśnią ci się smerfy, to nie zapomnij napisać o tym na forum i zapytać czego mogły od ciebie chcieć.

Koszmary miał każdy, nie należy się nimi zajmować, jeśli nie zdarzają się często. Jak często masz takie koszmary?
Wystarczy że brzuch boli i z tego jest koszmar.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 24.07.2017 - 15:00

  • 0



#4

nikt_wazny
  • Postów: 2
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Nie zazdroszcze zatem jakosci snu. W moim przypadku koszmary zdarzaja sie neizmiernie rzadko, moze jeden na 2 lata po czym szybko onich zapominam. Ten byl wyjatkowy. Poczucie przejecia mojego ciala przez to obce uczucie bylo tak silne, ze zaczalem sie martwic czy to nie jakas wczesna faza schizofrenii czy cos. Na szczescie jest juz prawie koniec dnia, doszedlem do siebie, czas robi swoje, przechodze do normalnego trybu.


  • 0

#5

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1770
  • Tematów: 119
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Uważam, że ten sen był odzwierciedleniem tego co tłumisz w sobie. Nie byleś może szykanowany w szkole, pracy? Nie boisz się czegoś? Nie przeżyłeś jakiejś traumy np. pobicia? Nie czujesz do kogoś nienawiści? Takie przeżycia często wypływają w postaci koszmarów sennych. 

 

Spróbuj przeanalizować wszystkie elementy ze snu i sprawdź czy nie były one jakąś metaforą tego co wewnętrznie przeżywasz. Sny bardzo często mają symboliczny charakter. Kiedyś przyśnił mi się mega wielki żółty wąż, który gonił mnie po polu. Wąż w moim mniemaniu to gad bez uczuć, który może wyrządzić krzywdę. Gonił mnie. Czułam strach. To był jawny przekaz,że czyha na mnie jakieś zagrożenie. Nazajutrz przez pole gonił mnie jakiś zerwany z łańcucha owczarek niemiecki. W ostatniej chwili wparowałam do domu i zamknęłam drzwi.

 

Dlaczego  przyśnił mi się wąż, a nie pies? Odpowiedź jest prosta.  Psów się nie boję.  Uciekałam przed nim właśnie dlatego, że miałam ten sen. Może pies by mnie pogryzł. To był sen ostrzegawczy. Nasze mózgi tworzą takie sny, które najbardziej do nas trafiają.  Są to subiektywne przekazy. Senne schematy, są różne dla każdego człowieka. Dlatego np. wzorując się na sennikach, możemy popełnić błąd w interpretacji snu. :)


  • 2



#6

Aidil
  • Postów: 4111
  • Tematów: 73
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@nikt_wazny
Jakiej jesteś narodowości?


  • 0



#7

akmere
  • Postów: 48
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Próba interpretacji snów to była domena Freuda, teraz niezbyt ceniona naukowo. A sukcesy w interpretacji bardziej bym przypisał próbom osiągnięcia tego sukcesu, szukania związków na siłę. A tutaj dwa posty wyżej do pewnego momentu w miarę to czytałem z tym odzwierciedleniem tłumienia w sobie emocji, ale dalsza część o snu proroczym to trochę przegięcie jak dla mnie :P Poza tym bardziej pamiętamy chwile, kiedy coś się udało np. niespodziewane zbiegi okoliczności niż miliony innych chwil, które okazały się nie zwiastować niczego.


  • 1

#8

Zakacupirzony
  • Postów: 61
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@nikt_wazny - powiedz mi, proszę, czy ten sen wpłynął w jakikolwiek sposób na Twoje późniejsze życie? Bo jeśli nic się nie stało i przebiegało one dość 'rutynowo', to masz nieformalne potwierdzenie wypowiedzi użytkowników powyżej - to tylko sen, mara i wytwór wyobraźni ;)


  • 0

#9

SPiRO
  • Postów: 12
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mam podobne fazy. Spokojnie ,nie musisz nic robić po takim śnie. Ja po takich strasznych snach (że coś u mnie w domu chodzi I straszy) wmawiałem sobie ,że nigdy nie wyjdę z pokoju ,bo jest za strasznie. 2~3 minuty I po strachu. Pamietam raz sen kiedy kazdy z domownikow pomagal robic ogrodek u szwagra (dom obok). Byla ok.16 godzina ,tak na oko. Niebo zachmurzone,wiosna. Bylem z moim psiakiem w domu. Nagle cos zaczelo chodzic w pokoju rodzicow. Odziwo wiedzialem,ze to jest zly demon. Natchnela mnie w tym momencie odwaga, chec zemsty I krzyku. Wzialem psa I powiedzialem, ze idziemy lapac duchy. Po chwili jak wszedlem do pokoju pies rzuicil sie na cos czego nie widzialem. Opanowal mnie strach, lek I wszystko to w tyn samym czasie. Poczulem jak to cos zaczelo mnie gonic. Wybieglem z pokoju do przedpokoju I do kuchni. Obok kuchni jest korytarz I drzwi wejsciowe. Wbieglem do niego I mialem juz otwierac drzwi ,kiedy korytarz diametralnie zwiekszyl swoja dlugosc. Uciekalem bardzo szybko zapominajac o piesku. W koncu wybieglem I potem krzyczalem do rodzicow ale oni jakby nie przejeci dalej kopali lopata cos u szwagra.
Wstalem, poplakany (jeszcze troche plakalem po snie) ,przestraszonyi sie ogolnie balem. Ale potem gdy wyszla mama z pokoju to tak wszystko sie cofnelo, strach osobiscie przeszedl I wrocilo do normy.
Tak juz jest. To byl pewnego rodzaju paraliz,bo wiedzialem,ze to mi sie sni ,ale nie moglem sie wybudzic,a strach byl paralizujacy.
  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: zlo, koszmar, sen

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u