Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Dziwne zjawiska w moim domu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1

zakurzona
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam. Wcześniej czytałam niektóre posty anonimowo, teraz czas, by podzielić się swoją historią. Od razu mówię, że wszystko, co się zdarzyło jest prawdziwe. Nic z tej historii nie zmieniałam, nic nie dodawałam, nie kokoryzowałam. O dowody postaram się w najbliższym czasie.

Mój mąż umarł osiem lat temu na raka mózgu, ale nie obawiajcie się, historia nie jest o nim. Zostawił mnie oraz naszą dwuletnią córeczkę. By odgonić smutne wspomnienia, dwa miesiące później wprowadziłam się do nowego mieszkania, w kamienicy, gdzie mieszkam już osiem lat. Moja córka obecnie ma dziesięć lat.

Wszystko zaczęło się niewinnie, trzy lata temu. Nie było to nic niezwykłego – światła czasami gasły, mimo że z korkami było wszystko, ktoś pukał do drzwi, a kiedy otwierałam, nikogo nie było ani na dole (mieszkamy na drugim piętrze), ani na podwórku, ani piętro wyżej. Żyłam dalej, po prostu mnie to ominęło. Nie wierzę w duchy ani paranormalne zjawiska, chociaż, przyznam szczerze, nieco mnie fascynują. Starałam się każde puknięcie czy zgaszenie światła wyjaśnić. Myślałam, że są jakieś problemy z instalacją, dzieciaki sąsiadów robią sobie żarty. Nieopodal znajduje się przystanek tramwajowy, dlatego kiedy pewnego razu spadł na mnie obraz, byłam pewna, że to sprawka dygającego domu. Wiadomo – kamienica, stara elewacja, w dodatku szyny, na których tramwaje jeżdżą niczym stare pociągi (znajomi, jak przyjeżdżają, skarżą się, że dudni im w uszach, ale ja jestem przyzwyczajona).

Pewnego razu zgasnął telewizor, samoistnie oczywiście. Czytałam gdzieś tutaj na forum, że zjawisko to ma jakieś racjonalne wytłumaczenie, więc znowu się nie przejęłam. Moja córka, kiedy oglądała bajki, wzięła mnie do siebie do pokoju i pokazała, jak kanały same się zmieniają – z bajek do scen erotycznych, ze scen erotycznych do filmów sensacyjnych i przyrodniczych. Była jeszcze mała, więc teraz (chyba) tego nie pamięta, ale ja wiem, że znowu znalazłam jakieś wytłumaczenie. Takie sytuacje zdarzały się średnio co miesiąc, ale no cóż, żyłyśmy dalej. Wymyślałam kolejne usprawiedliwienia i aż sama przestawałam w nie wierzyć.

W ostatnim czasie to się nasiliło. Pewnej nocy obudził mnie straszny huk i ból głowy. Okazało się, że lampka nocna spadła mi na głowę, mimo że stała na środku dosyć szerokiej półki, dziesięć centymetrów od mojego łóżka, trzynaście centymetrów nade mną. Sprawdziłam, czy śrubki trzymają, czy deska się nie dyga i wszystko było dobrze. Wytłumaczyłam to sobie, że musiałam zahaczyć ręką o kabel i znowu się nie przejęłam, chociaż o guzie-olbrzymie trudno mi było zapomnieć.

Kilka dni później z metalowego, grubego wieszaka spadły wszystkie smycze i szelki. Już nieraz mi to się zdarzyło, ale nie żeby wszystkie naraz. Jeszcze tego samego dnia, tyle że wieczorem, na moich oczach, w tym samym czasie, spadły dwa, wiszące obok siebie obrazy. W dodatku tego samego artysty. Takie sytuacje są już u nas na porządku dziennym, raz widzi je córka, raz ja, dlatego choroby psychiczne i wadę wzroku wykluczam. Nie pozwalam córce korzystać z internetu bez mojego nadzoru, by nie naoglądała się jakichś głupot, zasypia bardzo wcześnie, ale jest mi jej żal, bo dziesięć lat to wcale nie tak mało. Córka już boi się zapraszać do domu koleżanki, by nie zobaczyły tego, co my. Jak to dziecko, pewnie już wyobraża sobie, co to może być, wymyśla historie opowiada je rodzinie. W weekendy wysyłam ją do babci, by mogła odpocząć. Czasami budzą nas pękające szklanki, potem nie śpimy do rana,dlatego jesteśmy wykończone. Ilekroć sięgałam po telefon, by nagrać samoistnie poruszający się żyrandol i gasnące światło, zjawisko ucicha. Jeśli tylko mi się uda coś uchwycić coś, na pewno tu udostępnię.

Wezwałam już elektryka, który sprawdzał korki, pytałam administrację o remont kamienicy (liczyłam, że jakieś wzmocnienie budowli powstrzyma wstrząsy i dyganie się mebli), ale według nich wszystko jest w porządku, nikt z sąsiadów się nie skarży o to, co ja.

Liczę, że znajdziecie jakieś racjonalne wytłumaczenie na te zjawiska, bo ja już nie mam siły. Obecnie jestem sama w domu, córkę wysłałam na kolonie. Jeśli nie znajdę pomocy, pomyślę nad wyprowadzką, ale średnio u nas z pieniędzmi, bo pracuję w domu. Oczywiście nie liczę na żadnych pogromców duchów, ponieważ w nich nie wierzę. Czytałam o Poltergristach i jedzie mnie ciekawią, nie wierzę, że dzielę z jednym mieszkanie.

Miłego dnia wszystkim. :)
  • 0

#2

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1055
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Na jakim terenie stoi kamienica?

 

P.S

Nie korki - a bezpieczniki ;)





#3

zakurzona
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@TheToxic

Wszędzie jest tylko beton, to centrum miasta.


Dziękuję za poprawę, nie znam się na tym za bardzo :)
  • 0

#4

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1055
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Spokojnie jestem automatykiem, takie zboczenie zawodowe.

 

@zakurzona powiedz mi czy mieszkasz może na śląsku gdzie występują tak zwane tąpnięcia kopalniane?





#5

zakurzona
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@TheToxic Nie, mieszkam w samym centrum, w Łodzi.
  • 0

#6

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1784
  • Tematów: 121
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Powiedz mi proszę, czy miewasz takie problemy jak...lekkie zakłócenia procesów fizjologicznych i uczucie nadmiernego zmęczenia, uciski w uszach, dyskomfort, senność, zaburzenia równowagi i funkcji fizjologicznych, zaburzenia systemu oddychania, choroby układu trawienia, zakłócenia układu równowagi, zmniejszenie ostrości widzenia, skłonność do omdleń, drażliwość, drżenie rąk, zaburzenia snu, bóle i zawroty głowy, uczucie strachu, mrowienie skóry, osłabienie, nudności, kaszel, przyśpieszone tętno, obniżenie ciśnienia krwi, ?

 

Pytam o to, bo podejrzewam, że przyczyna tych zjawisk, w Twoim domu, może tkwić w emisji infradźwięków, takich... wiesz... małych fal uderzeniowych. Infradźwięków nie słychać, ale oddziałują one na nasze ciało. A jeśli oddziałują na ciało, doprowadzając do drżenia rąk, lub zaburzeń równowagi, to mogą również wpływać na różnego rodzaju przedmioty.

 

Co może emitować infradźwięki?

- sprężarki

- silniki wysokoprężne

- systemy wentylacyjne

- klimatyzacja

- piece elektryczne ( stacje trafo)

- środki transportu (ruch komunikacyjny, pociągi etc)

- kotły, kominy

- młoty pneumatyczne

- elektrownie wiatrowe

- wybuchy atomowe i termojądrowe ( ale to pomińmy ;) )

 

bardziej naturalne...

 

– ruchy powietrza i wody

– wyładowania atmosferyczne są źródłem fali infradźwiękowej towarzyszącej grzmotowi
– wiatr opływający wysokie budynki (natężenie czasem nawet powyżej 100 dB)

– trzęsienia ziemi
– halny (wytłumaczenie dla dziwnych zachowań i zgonów)

etc.

Długość fali infradźwięków jest spora ( od 17 metrów do wielu kilometrów, nawet), co umożliwia rozchodzenie się ich na bardzo duże odległości.  Po drodze mogą dodatkowo ulegać rezonansowemu wzmocnieniu, w sensie, przybierać na sile.  Może w twoim domu dochodzi właśnie do takiego rezonansu.

 

Powiedz mi, masz może zwierzęta w domu, albo twoi sąsiedzi? Jak one się zachowują? .


  • 1



#7

zakurzona
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

@Up

 

Często miewam migreny, raz miałam paraliż, zmęczona jestem przez pracę lub bezsenność, ale poza tym myślę, że wszystko ze mną dobrze. I ja, i córka chorujemy mniej więcej wtedy, kiedy większość Polaków – jesień, zima. Widzę bardzo dobrze, z oddychaniem nie mam problemów, chociaż smog czasami daje się we znaki.

Tak, mamy dwa psy (wcześniej wspominałam o smyczy i szelkach, myślałam, że można się domyślić). Starszy pies, labrador jest na oko zdrowy, chociaż ten młodszy córki czasami miewa duszności. Wychodzę z nim na zewnątrz i zaczyna dziwnie kaszleć, czasami robi też tak w domu. Lubią też sobie poszczekać, mimo że nic się nie dzieje, na klatce nikogo nie ma, ale to chyba normalne.


  • 0

#8

SceptykParanormalnych
  • Postów: 1
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wszystko spada w tej historyjce, lampy, ubrania... dobrze że nie sufit!

 

Polecam udać się do lekarza, schizofrenia lub inne schorzenie może przyczyniać się do "słyszenia głosów i dźwięków" jak opisano w tym temacie.

 

Co do spadających rzeczy jest pewne zjawisko, które nazywa się "Grawitacja".

 

Co do migren i paraliżów polecam sprawdzić instalację gazową.


  • -3

#9

zakurzona
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wszystko spada w tej historyjce, lampy, ubrania... dobrze że nie sufit!
 
Polecam udać się do lekarza, schizofrenia lub inne schorzenie może przyczyniać się do "słyszenia głosów i dźwięków" jak opisano w tym temacie.
 
Co do spadających rzeczy jest pewne zjawisko, które nazywa się "Grawitacja".
 
Co do migren i paraliżów polecam sprawdzić instalację gazową.


Sądzisz, że i ja, i córka mamy schizofrenię? Zresztą co to ma do rzeczy? Mój brat miał schizofrenię i chorobę afektywną dwubiegunową i w rodzinnym domu nic nie spadało, chyba że to jakaś nowa odmiana. Myślę, że masz problemy z czytaniem, ponieważ nie słyszymy żadnych głosów, a stuki są sporadycznie wtedy, kiedy coś spada lub się tłucze, co jest raczej normalnie. Czy u Ciebie, gdy coś spada z drugiego końca pokoju, nic nie słyszysz?

Migrenę z paraliżem kończyn dolnych mam od dziecka, poczytaj w internecie. Osoba wyżej zapytała, to odpowiedziałam.
  • 2

#10

rollinstone
  • Postów: 19
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak w nawiązaniu do choroby brata 

 

Schizofrenia:

ryzyko zachorowania wynosi dla dziecka, gdy jedno z rodziców jest chore - 13%
dla dziecka, gdy oboje rodzice są chorzy - 46%
dla rodzeństwa - 6%
dla wuja, ciotki - 2%
dla bliźniaka dizygotycznego (dwujajowego) - 17%
dla bliźniaka monozygotycznego (jednojajowego) - 30-40%

 

Choroba afektywna dwubiegunowa: 

Choroba ma silne uwarunkowania genetyczne, na co wskazuje m.in. fakt, że u krewnych pierwszego stopnia osób chorych na ChAD znacznie częściej niż w całej populacji występują choroby afektywne (zarówno zaburzenia depresyjne jak i różne formy zaburzeń dwubiegunowych)."


  • 0

#11

Legendarny.
  • Postów: 897
  • Tematów: 175
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@SceptykParanormalnych Przyjemny jesteś jak gangrena.

@zakurzona Byłbym skłonny przyjąć wyjaśnienie Endinajli tylko zastanawia mnie ta lampka. Dobrze pamiętasz to zdarzenie? Jakiego rozmiaru i kształtu ta lampka była? Istnieje szansa, że sama byś ją strąciła przez sen? 13 cm to mniej niż szerokość głowy więc nie ma szans żeby z takiej wysokości na Ciebie spadła, chyba że jest wysoka i mogłaby przewrócić się uderzając Cię górnym końcem. Inaczej musiałaby zostać podniesiona albo pchnięta/pociągnięta w Twoim kierunku i to chyba mocno żeby nabić dużego guza. Próbowałaś może wybadać sąsiadów (jeśli są jacyś) czy oni też mają jakieś problemy?

Użytkownik Legendarny. edytował ten post 03.07.2017 - 10:05

  • 0



#12

zakurzona
  • Postów: 13
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

„@zakurzona Byłbym skłonny przyjąć wyjaśnienie Endinajli tylko zastanawia mnie ta lampka. Dobrze pamiętasz to zdarzenie? Jakiego rozmiaru i kształtu ta lampka była? Istnieje szansa, że sama byś ją strąciła przez sen? 13 cm to mniej niż szerokość głowy więc nie ma szans żeby z takiej wysokości na Ciebie spadła, chyba że jest wysoka i mogłaby przewrócić się uderzając Cię górnym końcem. Inaczej musiałaby zostać podniesiona albo pchnięta/pociągnięta w Twoim kierunku i to chyba mocno żeby nabić dużego guza”.


Pamiętam tylko, że obudził mnie spory huk i ból głowy. Lampka nie jest zbyt duża ani ciężka, ma tylko 35cm. Nie znam się na tym, ale przypuszczam, że dół jest zrobiony z gipsu, a góra z materiału.
 

Próbowałaś może wybadać sąsiadów (jeśli są jacyś) czy oni też mają jakieś problemy?


Byłam u jednej sąsiadki jakiś czas temu, zapytałam ją tylko o problemy z bezpiecznikami, telewizorem i o dygające rzeczy, by nie wzięła mnie za wariatkę, ale nic oprócz ruszającego się żyrandolu i obrazu (miałam rację, tu chodziło o tramwaje) nie dostrzegła.



Teraz kilka zdań o ostatnim zdarzeniu.

Wczoraj cały dzień praktycznie nie było mnie w domu – chciałam zrobić wreszcie coś przyjemnego. Dwie godziny zeszły mi na mieście, potem pojechałam do mamy i kiedy wróciłam, okno było otwarte prawie na oścież, mimo że jestem pewna, iż zostawiłam je uchylone na tzw. lufcik. Oczywiście obrazy znowu spadają, ale nie zwracam już na nie uwagi. Myślicie, że powinnam zmienić zamki w drzwiach? Wydaje mi się, że ktoś tu był przede mną.

Edycja, bo mam problem z cytowaniem :/

 

Czuwam ;)

TheToxic


  • 0

#13

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1055
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@zakurzona

 

Mamy XXI wiek, gdzie cały świat jest w kamerach. Jeśli uważasz, że ktoś pod twoją nieobecność narusza twój teren prywatny to proponuję iść do sklepu i zaopatrzyć się w kamerkę. Ma to same plusy. Po pierwsze zobaczysz co się faktycznie dzieje za twoimi plecami gdy jesteś obrócona, a po drugie możesz mieć dowód jeśli faktycznie ktoś ci się włamuje do mieszkania. Zakup kamery to śmieszny wydatek bo koło 100 zł. Są nawet tańsze i śmieszniejsze np. w breloczku czy pendrive tak zwane mini kamery.

 

Osobiście uważam, że nic się nie dzieje. Po prostu jesteś zwolenniczką poltergeistów (np. Twój ostatni temat) i wszelakich nawiedzeń a temat służy do lekkiej prowokacji.

Ale żeby wykluczyć ją poproszę o obraz z kamery. Na początek niech będzie nagranie z telefonu bądź laptopa.





#14

Nick
  • Postów: 431
  • Tematów: 160
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kamera to świetny pomysł. @zakurzona napisała, że zjawiska ustają przy próbie ich rejestracji. Może taki "monitoring" po prostu... usunie problem?


  • 0

#15

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1055
  • Tematów: 30
  • Płeć:Kobieta
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Nic nie usunie. Jeśli jest problem to naturalną rzeczą jest aby go zlokalizować i usunąć.

Pisze, że zjawiska zdarzają się często więc sądzę, że nie będzie problemu z ich rejestracją. Co prawda, może być obraz kiepskiej jakości, ale teraz telefony dobrze nagrywają to nie są czasy dziewięćdziesiąte i kamera z 3 zoomem optycznym i 2 megapixela. Poza tym jak się zakłada temat i to taki gdzie dzieją się rzekomo zjawiska paranormalne to rzeczą naturalną jest, iż użytkownicy będą zadawać pytania i prosić o dowody.

 

Uwaga zniknięcie użytkownika nastąpi za 3....2....






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u