Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

A jak ty postrzegasz Polskę.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
55 odpowiedzi w tym temacie

#46

Panjuzek
  • Postów: 1469
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@up

Wielkim patriotą to on nie był, ale na pewno większym niż czopki co po paru latach na wyspach Polskiego zapominają, i dzieciom, oficjalnie imiona na angielskie zmieniają. (znam takie przypadki).

A w Polsce nie był bo w sumie nigdy nie opuścił wyspy. Bogaty też nie był. Motory miał bo to typowy pasjonat był. Na chleb nie miał ale "motór" musi być. W sumie spotkałem go po raz ostatni w 2008 roku więc nie wiem może odwiedził ojczyznę, a może już nie żyje. Nie wiem.

 

 

biedować ten facet nie bieduje

 To też taki stereotyp.  Jak ktoś mieszka w Anglii to musi być bogaty.  Albo przynajmniej, nie biedny. Prawda jest taka że biedaków na wyspach jest masa.  A i do podróży nie wszyscy się rwą. Pracowałem kiedyś z kolesiem, który całe życie na Greenwich w Londynie, i nigdy w centrum nie był. Tower Clock i Tower Bridge, tylko w telewizji widział.


  • 0



#47

Bohun
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Czyli miałem rację, ten jego patriotyzm ogranicza się do zachowania dumy z polskich korzeni, znajomości historii oraz kultywowania pewnych elementów kultury w tym swobodne posługiwanie się językiem polskim.

Co do zamożności to po prostu zakładam że mając kilka motorów to jakoś wiąże koniec z końcem, a dla przeciętnego Anglika wyjazd turystyczny do Polski nie jest bardzo dużym obciążeniem finansowym, tak jak dla Polaka takim obciążeniem nie jest wyjazd na Ukrainę.


  • 0

#48

Panjuzek
  • Postów: 1469
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Czyli miałem rację, ten jego patriotyzm ogranicza się do zachowania dumy z polskich korzeni, znajomości historii oraz kultywowania pewnych elementów kultury w tym swobodne posługiwanie się językiem polskim.

 

 No i?  Co w tym złego? Czy dla Ciebie większym patriotą jest ktoś kto gada farmazony o przypadkowości, jego miejsca urodzenia?  Czy też może sam fakt że ktoś mieszka w Polsce czyni go patriotą. Rozwiń swoją myśl bo nie za bardzo wiem dokąd zmierzasz. 


  • 0



#49

Bohun
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Patriotyzm to (jak zapewne wiesz) miłość do ojczyzny. Przejawia się to nie tylko dumą z historii, kultury oraz kultywowaniem tradycji, ale też gotowością do poświęceń, pewnych wyrzeczeń na rzecz wspólnoty. A to poświęcenie to nie tylko romantyczne zrywy, ale przede wszystkim praca organiczna.

Wydaje mi się że emigracja zwiększyła twoją potrzebę manifestacji swojego patriotyzmu.

Będąc w Polsce potrzeba wyrażania swych uczuć jest naturalnie mniejsza, gdyż to oczywiste że jest się Polakiem.

 

Czy dla Ciebie większym patriotą jest ktoś kto gada farmazony o przypadkowości, jego miejsca urodzenia?

To że ktoś pisze "farmazony" o przypadkowości miejsca urodzenia to jeszcze nic nie oznacza. Nie wiesz czy to osoba młoda która kształtuje dopiero swój światopogląd, czy też starsza. Możliwe że emigracja sprawiła by że odkryłby w sobie tą miłość do ojczyzny. Zaczęłoby mu brakować szelestu polskiej mowy, specyficznych cech ogólu społeczeństwa, czy też po prostu schabowego.

 

Czy też może sam fakt że ktoś mieszka w Polsce czyni go patriotą.

Nie, ale będąc w Polsce i nie będąc patriotą, nie musi się wysilać by, dołożyć swą cegiełkę w odbudowę świetności Rzeczypospolitej.


  • 1

#50

Panjuzek
  • Postów: 1469
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@Bohun

 

 

A to poświęcenie to nie tylko romantyczne zrywy, ale przede wszystkim praca organiczna.

 

 W moim wypadku to nie jest romantyczny zryw. To moja codzienność. drobne rzeczy ale zawsze. Chociaż wiem co masz na myśli.

 

 Wielu ludzi myśli że jak ktoś wyemigrował za kasą, to jest bezużyteczny dla Kraju, i nie ma prawa mówić o patriotyzmie, gdyż nie pracuje na rzecz dobra Polski.

 

 Jednym słowem "bowshit"

 

 Wielu z was myśli że skoro pracują w Polsce, płacą podatki w Polsce, to mają większe prawo do patriotyzmu niż ktoś kto mieszka na wyspach. Problem polega na tym ze emigrant zarobkowy mieszkający na wyspach, również płaci podatki w Polsce. A więc dokłada swoją cegiełkę do budowania bogatszej ojczyzny. Nieprawdopodobne? A jednak.

 

Zakupy w polskim sklepie.

 

 Robiąc takie zakupy płacę Polskie podatki. W cenie takich produktów, wliczone są podatki ludzi którzy je wytworzyli, hurtownie, pośrednicy również płacą podatki. również akcyza na paliwo potrzebne do ich transportu. A tego trzeba sporo żeby dany produkt przywieść na wyspę.  Fakt nie płacę podatku dochodowego. Ale ten podatek tak naprawdę jest marginalny jeżeli chodzi o dochody budżetu państwa. A zupełnie nieistotny, jeżeli chodzi o moje zakupy. Powodem jest to ze płacę za nie pieniędzmi wygenerowanymi w Anglii. Więc niejako dokładam grosik do ogólnej puli pieniędzy krążącej na rynku krajowym. 

 Prawie wszyscy emigranci na wyspach wysyłają pieniądze do Polski. Nie jestem wyjątkiem. Cała ta kasa trafia na polski rynek, i zostaje w ten czy inny sposób opodatkowana. 

 Wielu emigrantów, finansuje budowę domów w Polsce pieniędzmi zarobionymi na wyspach. To też wymierne i wcale niemałe kwoty, a także miejsca pracy, i obroty Polskich sklepów budowlanych. 

 Mając kłopoty zdrowotne nie obciążam Polskiej służby zdrowia, tylko Brytyjską. W moim wypadku były to dwie operacje syna, które miały być przeprowadzone jeszcze w Polsce, a i ja miałem kilka problemów, niezależnych od miejsca zamieszkania. Z reguły emigranci, korzystając z usług polskich lekarzy, robią to prywatnie. I płacą za to pieniędzmi zarobionymi na wyspach. 

 Przykłady można by było mnożyć. Faktem jest że emigranci zarobkowi, codziennie pompują grube pieniądze, do Polskiej gospodarki. Pominąłem tu kilka aspektów, dotyczących mnie osobiście, ale pisałem już o tym, więc nie będę się powtarzał.

 

 W związku z powyższym, wydaje mi się, co najmniej niesprawiedliwe, odbieranie mi prawa do bycia patriotą, lub sprowadzanie tego jedynie do "romantycznych zrywów". 

 Myślę że pracuję dla dobra mojej ojczyzny, na równi z ludźmi mieszkającymi  w Polsce. I robię to w pełni świadomie. 

 

 

Wydaje mi się że emigracja zwiększyła twoją potrzebę manifestacji swojego patriotyzmu.

Będąc w Polsce potrzeba wyrażania swych uczuć jest naturalnie mniejsza, gdyż to oczywiste że jest się Polakiem.

 

 Gdy mieszkałem w Polsce, również to robiłem.  Aktywnie brałem udział w propolskich manifestacjach , i chodziłem na wszystkie wybory. Zawsze otwarcie mówiłem, że kocham swój kraj. Emigracja była spowodowana niemożnością utrzymania mojej rodziny, z pracy w Polsce. W dwa tysiące szóstym roku realia były nieco inne niż dzisiaj.  A nie wracam ze względu na syna. Pisałem już o tym.

   

 

 

To że ktoś pisze "farmazony" o przypadkowości miejsca urodzenia to jeszcze nic nie oznacza. Nie wiesz czy to osoba młoda która kształtuje dopiero swój światopogląd, czy też starsza

 Coś tam wiem. Wielu z moich znajomych +30, zarówno mieszkających w Polsce, jak i tych na wyspach, prezentuje podobne poglądy. Myślę że jest to kwestia, wrogiej dla Polski propagandy, serwowanej przez niektóre polityczne kręgi. 

 

 

Zaczęłoby mu brakować szelestu polskiej mowy, specyficznych cech ogólu społeczeństwa, czy też po prostu schabowego.

 

 Mieszkam na wyspach 11 lat i nie brakuje mi niczego, z tego o czym piszesz.

 Schabowy z polskiej świni, jest u mnie na stole prawie co niedziela, specyficzne cechy, czasem dotykają mnie w pracy, a szelest polskiej mowy mam w domu na ulicy, i w wielu urzędach. 

 

 

Nie, ale będąc w Polsce i nie będąc patriotą, nie musi się wysilać by, dołożyć swą cegiełkę w odbudowę świetności Rzeczypospolitej.

 

 Ja też się nie wysilam. Po prostu robię to każdego dnia.


Użytkownik Panjuzek edytował ten post 15.11.2017 - 20:18

  • 0



#51

Bohun
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Panjuzek

 

Coś tam wiem. Wielu z moich znajomych +30, zarówno mieszkających w Polsce, jak i tych na wyspach, prezentuje podobne poglądy. Myślę że jest to kwestia, wrogiej dla Polski propagandy, serwowanej przez niektóre polityczne kręgi.

Nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, co innego gdy osoba ma ponad 30 lat, a co innego gdy ma ok. 20. W tym pierwszym wypadku pisanie o przypadkowości pochodzenia jest wyrazem internacjonalistycznego światopoglądu, w tym drugim raczej kwestią szukania własnej tożsamości. Pierwszy wypadek potępiać możesz, drugiego już nie.

W przypadku tutejszej dyskusji, nie masz podstaw by stwierdzić z którym z przypadków masz do czynienia.

 

Ja też się nie wysilam. Po prostu robię to każdego dnia.

Chodzi o to, że będąc w Polsce,wystarczy być uczciwym człowiekiem. Będąc za granicą musisz jednak dokonać wyboru by np. kupować w polskim sklepie, zwracać uwagę na etykietkę i kupować polskie produkty etc.

 

Schabowy z polskiej świni, jest u mnie na stole prawie co niedziela, specyficzne cechy, czasem dotykają mnie w pracy, a szelest polskiej mowy mam w domu na ulicy, i w wielu urzędach.

Tylko jest to wynikiem olbrzymiej ilości Polaków na wyspach, w innych krajach tak fajnie nie ma.

 

Wielu ludzi myśli że jak ktoś wyemigrował za kasą, to jest bezużyteczny dla Kraju, i nie ma prawa mówić o patriotyzmie, gdyż nie pracuje na rzecz dobra Polski.

Należy patrzeć na wszystko długofalowo. Wśród tych emigrantów ilu wróci z powrotem do Polski? W Anglii mają wyższe zarobki, kultura pracowania urzędów jest wyższa, durnych praw ograniczających przedsiębiorczość pewnie mniej, to po co mają wracać do Polski?

Spójrz na siebie nie wrócisz ze względu na syna - w zasadzie się nie dziwię, polski system edukacji to jeden wieli chaos, a twój syn jest w takim wieku że doświadczyłby na własnej skórze bezmyślną reformę edukacji. Lecz co będzie za kilka lat, dorobisz się, ustatkujesz, czy będziesz chciał wracać do Polski?

A twoi znajomi, raczej nie mają takich obciążeń, ilu z nich szykuje się do powrotu?

Jeśli wyraźna część z nich nie wróci, to te pieniądze które przesyłają, mocno tracą na znaczeniu. Już dziś są regiony gdzie jest duża nadpodaż pracy, brakuje budowlańców, kierowców tirów, czy zwykłych pracowników na magazynach. Ta lukę zapełniają Ukraińcy, ale jak na razie większość z nich pracuje sezonowo i nie osiedla się na stałe.

Po za tym chodzi też o reformę państwa, i nie mówię o jakichś wielkich reformach, ale raczej tych mniej spektakularnych, ale na co dzień utrudniających życie. Tak by nie pływać w kisielu. A gdy się to jakoś powoli zreformuje to potrzebnych jest jak najwięcej osób które to wykorzystają, założą firmy, zdominują najpierw krajowy, a potem może i jakies zagraniczne rynki. Ale doprowadzić do tego nie da się inaczej, jak będąc w Polsce.


  • 0

#52

Panjuzek
  • Postów: 1469
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi, co innego gdy osoba ma ponad 30 lat, a co innego gdy ma ok. 20. W tym pierwszym wypadku pisanie o przypadkowości pochodzenia jest wyrazem internacjonalistycznego światopoglądu, w tym drugim raczej kwestią szukania własnej tożsamości. Pierwszy wypadek potępiać możesz, drugiego już nie.

 Ależ oczywiście że mogę.  Poglądy rodzą się latami. W myśl przysłowia. "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci."  A w tym konkretnym przypadku, to nie jest szukanie tożsamości, tylko uleganie wpływom. Bycie Europejczykiem jest po prostu modne. Nie Polakiem, Czechem czy Niemcem. 

 Ale przecież można być Polakiem, i Europejczykiem. A nie Europejczykiem, i nikim po za tym.

 Można szukać własnej tożsamości, ale nie można zapominać o korzeniach. I jestem na 100% pewien, że gdyby kolega  @Color Coelestinus urodził się w "Brazylii w plemieniu Kawahiva". To nawet przez myśl by mu nie przeszło, że to nie ma znaczenia. 

 

 

Należy patrzeć na wszystko długofalowo. Wśród tych emigrantów ilu wróci z powrotem do Polski?

Sporo.

 Przywiozą ze sobą swoje oszczędności, wypracowane emerytury, i zamieszkają w domach które kupili czy też wybudowali.  Szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto w ten czy inny sposób nie planuje powrotu. Ja sam, opuszczając Polskę, w 2006 roku, pełen żalu, za to że dla dobra mojej rodziny muszę opuścić ojczyznę, kupiłem bilet w jedną stronę.

 Dzisiaj ogarniam temat, jak komfortowo wylądować na łonie Ojczyzny.

 Wiem że to trochę górnolotne słowa, ale tak właśnie czuję.

 

 

A twoi znajomi, raczej nie mają takich obciążeń, ilu z nich szykuje się do powrotu?

 

90% Ci bardziej obrotni, pobudowali domy w Polsce, i ze względu na dzieci, wrócili. Powodem jest chęć posłania pociech do pierwszych klas, Polskich szkół.

 To nie są wyjątki.

 

 

A gdy się to jakoś powoli zreformuje to potrzebnych jest jak najwięcej osób które to wykorzystają, założą firmy, zdominują najpierw krajowy, a potem może i jakies zagraniczne rynki. Ale doprowadzić do tego nie da się inaczej, jak będąc w Polsce.

 

To błąd rozumowania. Będąc w Polsce ludzie przyzwyczajają się, do patologii, zaserwowanych przez kolejne rządy. Żeby zreformować gospodarkę potrzebne jest świeże spojrzenie. A takie mają ludzie wracający z emigracji, zasobni w kapitał.

 Nie twierdzę ze to najważniejsza siła. Ale na pewno, istotna.


  • 0



#53

Bohun
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Panjuzek

 

To błąd rozumowania. Będąc w Polsce ludzie przyzwyczajają się, do patologii, zaserwowanych przez kolejne rządy. Żeby zreformować gospodarkę potrzebne jest świeże spojrzenie. A takie mają ludzie wracający z emigracji, zasobni w kapitał.

To nie jest błąd rozumowania, tylko nieuważnie przeczytałeś mojego posta. Całkowicie się z tobą zgadzam, że powracający emigranci mogą być główną siłą przemian, tylko żeby tak było muszą masowo powrócić, gdyż wiele rzeczy ich obecnie nie dotyczy.

 

Szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto w ten czy inny sposób nie planuje powrotu.

Ciekawe jak to wyjdzie w praniu... Ale cóż pożyjemy, zobaczymy, mam nadzieję że to co piszesz nie tyczy się tylko twojego otoczenia, ale ogółu emigrantów i że większość z nich wróci do Polski.

 

Ale przecież można być Polakiem, i Europejczykiem. A nie Europejczykiem, i nikim po za tym.

Równie dobrze można napisać: można być Wielkopolaninem i Polakiem. A nie Polakiem i nikim po za tym.

Dużo jest kwestią wartości, pisałem już dużo wcześniej że patriotyzm to jest przeniesienie więzi plemiennych na wyższy, bardziej ogólny i abstrakcyjny byt.

Budowa państwa Europejskiego, jest niczym innym jak próbą przeniesienia tych odczuć na pojęcie jeszcze bardziej ogólne i abstrakcyjne. Podobne próby nigdy nie były łatwe, ale zawsze przez historię oceniane pozytywnie jak np. zjednoczenie Niemiec czy Włoch.


  • 0

#54

posejdon25
  • Postów: 4
  • Tematów: 0
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Polacy są bardzo zacofani i zakompleksieni, nienawidzę ich mentalności. Potrafią tylko narzekać, krytykować innych i pouczać jak mają żyć. Aż wstyd bo sama jestem Polką i mieszkam tu. :censored:


  • 0

#55

Bohun
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Прекрасно!!!

 

Polacy są bardzo zacofani (chcę być katotalibem to jestem i wara ci od tego.) i zakompleksieni (ja tam kompleksów nie mam), nienawidzę ich mentalności (czyżby . Potrafią tylko narzekać (a co właśnie robisz?), krytykować innych (jakbyś tego nie robiła) i pouczać jak mają żyć (a kto niby poucza mnie że jestem zacofany?). Aż wstyd (kompleksy się odzywają) bo sama jestem Polką (poszukaj w drzewie genealogicznym, może któryś z przodków był Niemcem (ukryta opcja niemiecka?)) i mieszkam tu (chcesz to wyjedź droga wolna, świat otwarty).


Użytkownik Bohun edytował ten post dziś, 01:30

  • 1

#56

Panjuzek
  • Postów: 1469
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Polacy są bardzo zacofani i zakompleksieni, nienawidzę ich mentalności. Potrafią tylko narzekać, krytykować innych i pouczać jak mają żyć. Aż wstyd bo sama jestem Polką i mieszkam tu. :censored:

 Niestety często jest też tak, że ludzie obarczają innych swoimi przywarami. Mechanizm jest prosty. Im bardziej zakompleksiony człowiek, tym wylewniej  pluje jadem.


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u