Skocz do zawartości




Szanowni Państwo, proszę pamiętać o ciszy wyborczej obowiązującej w okresie od północy w piątek 19 października do godz. 21:00 w niedzielę 21 października. 


Zdjęcie

Dziwny sen o zmarłym..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1

nowa9
  • Postów: 5
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Witam. Od 4 lat nie zyje moj były chłopak ktory popełnił samobójstwo. Rok po śmierci śnił mi sie praktycznie cały czas i bywały to bardzo realne sny w których mówił mi ze żałuje tego co zrobił, ze mnie kocha, a także nie raz miałam wrażenie ze miał do mnie zal.. Czy moglibyście mi powiedzieć co mogl znaczyć wczorajszy sen i jak moge go odebrać? Otóż śniło mi sie ze powstała nowa możliwość widziec zmarła osobę i widziałam jego jak był w tej trumnie i prosił mnie o pomoc, ze mam go uratować bo jeszcze zyje a ja nie mogłam nic zrobic :( Prosze o pomoc jak to moge zinterpretować..
  • 0

#2

noxili
  • Postów: 2538
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy moglibyście mi powiedzieć co mogl znaczyć wczorajszy sen i jak moge go odebrać?

 

Tęsknisz i ci go brak. Nie doszukiwałbym 2 dna. Jak jesteś wierząca to idź na jego  grób i zapal znicze,  możesz też dać na mszę "za spokój jego duszy". PS świadome czy podświadome samooskarżanie się za samobójstwo(że mogłaś coś zrobić, a nie zrobiłaś) jest dość normalne ale bezsensowne.


  • 1



#3

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1315
  • Tematów: 48
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

A jaki jest powód samobójstwa ?

Bo jeśli powodem byłaś Ty to dręczą Cię wyrzuty sumienia w związku z rocznicą.

 

Tak jak noxylinek ;) Idź na grób , odmów " Wieczny odpoczynek ", daj 50 zł za intencję spokoju jego duszy i ten czas spędź nostalgicznie. Wycisz się , a wszystko wróci do normy. Głowa do góry.





#4

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1923
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tęsknota, zawsze pozostanie w podświadomości. Podświadomość wiele nam podpowiada, np. po-przez sny. Jeśli tęsknisz i o nim myślisz, to ci się przyśnił. A jak we wcześniejszym śnie, powiedział ci, że żałuje tego co zrobił, to ty mogłaś odebrać, że tam nie ma raju, że mu tam jest źle. Pierwsze kojarzenie - Chciałby wrócić, ale nie może. Dlatego zapewne przyśnił Ci się ten sen, w którym twój chłopak prosi cię o pomoc. Takie sny mają prawo się śnić. Pewnie bardzo go kochałaś i tłumisz w sobie tęsknotę. Zastanawiasz się, dlaczego to zrobił, to ci nie daje spokoju. Świadomość może się pogodzić ze stratą, ale nie podświadomość. Tam spychane są wszystkie, przykre doznania, które często urzeczywistniają się w snach. Pewnie jego pogrzeb był dla Ciebie traumą. Stąd jego widok w trumnie. zapewne obwiniałaś się, że gdybyś wiedziała, nie dopuściłabyś do tego. Uważasz, że mogłaś go ocalić, a wyszło jak wyszło. Stąd jego prośba we śnie. Ta prośba, to twoje podświadome myśli " On potrzebował pomocy, a ja mu nie pomogłam..."

Jeśli jest tak jak mówię, to wiedz, że może on nie chciał Ci o tym mówić, bo Cię kochał. A ty nie mogłaś nic zrobić. Teraz patrzy na Ciebie z góry i cierpi, widząc jak tęsknisz. Uratuj go, pokaż mu, że nie jest przyczyną twojego cierpienia. Pogódź się z tym. Może on cierpi i przez sen łączy się z Tobą. Chce Cię pocieszyć, mówiąc, że żałuje i Cię kocha. On nie chce byś cierpiała. Noś go w sercu, ale żyj dalej, bo On właśnie tego od Ciebie oczekuje. ;)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 19.12.2016 - 16:25

  • 0



#5

nowa9
  • Postów: 5
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Kochani, przyczyn było wiele, miedzy innymi jego głęboka depresja, alkohol namieszał w głowie, narkotyki rowniez. Bylismy związani ze soba bardzo mocno, az za bardzo. Ale minęły cztery lata, zdążyłam sie z tym pogodzić, czasem tylko mysle o nim... I tesknie. Ale związałam sie z innym facetem, mimo wszystko.
Myslalam ze moze on po prostu próbuje sie ze mna kontaktować? Tak, to prawda, czasami bardzo mi go brakuje i nadal mam go w sercu.
  • 0

#6

Kronikarz Przedwiecznych

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

On niczego od niej nie oczekuje, bo go nie ma. Nie pisz bzdur i nie nakręcaj dziewczyny. Umarł i koniec. 

Sen to losowe połączenia przeżyć, wspomnień, książek, filmów, rozmów etc etc. Nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość, to wytwory mózgu. Nie doszukuj się w nich żadnych głębszych przesłanek. Była rocznica, na pewno o nim myślałaś i stąd sny. Żyj dalej i nie męcz się, bo nie warto. 


  • 0



#7

Zaciekawiony
  • Postów: 7305
  • Tematów: 76
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Moja znajoma była w identycznej sytuacji - znała się z chłopakiem prawie 10 lat, ale na koniec już tak się ze sobą żarli, że w końcu się rozstali. Nie minęło pół roku a ten w niejasnych okolicznościach się utopił. Dwa lata trwało zanim się pozbierała.


  • 0



#8

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1923
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

On niczego od niej nie oczekuje, bo go nie ma. Nie pisz bzdur i nie nakręcaj dziewczyny. Umarł i koniec.

Gadasz jakbyś zmartwychwstał. Masz dowody na to, że po śmierci niczego nie ma? To ładnie mi je przestaw. Nie możesz tak pisać, bo nie masz pojęcia jak to wygląda.

 

 

Sen to losowe połączenia przeżyć, wspomnień, książek, filmów, rozmów etc etc. Nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość, to wytwory mózgu.

Rzeczywistość też jest wytworem mózgu. prawdziwa jest tylko świadomość duszy. A, że ta jest nieśmiertelna, to ... ( dopowiedz sobie sam)

 

 

Myslalam ze moze on po prostu próbuje sie ze mna kontaktować? Tak, to prawda, czasami bardzo mi go brakuje i nadal mam go w sercu.

To zapewne jeszcze nie raz Ci się przyśni. ;)


  • -3



#9

Maska

    Entuzjastyczny sceptyk

  • Postów: 560
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

A może to ty przedstawisz argumenty za istnieniem zaświatów ? Tak dla odmiany.

Tylko nie pisz o "zimnej" plazmie,  bo drugi raz to nie przejdzie. 

 

 

Do autorki. Nie przejmuj się, myślenie o bliskich jest naturalne, nawet jeśli zmarł to pewnie zawsze zostanie w twojej pamięci. Zwłaszcza w czasie ważnych dla was rocznic, Jedyne co możesz zrobić, to cieszyć się z życia. Jeśli cię kochał, to na pewno tego by chciał. Nie zadręczaj się.


  • 2

#10

Kronikarz Przedwiecznych

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

 

On niczego od niej nie oczekuje, bo go nie ma. Nie pisz bzdur i nie nakręcaj dziewczyny. Umarł i koniec.

Gadasz jakbyś zmartwychwstał. Masz dowody na to, że po śmierci niczego nie ma? To ładnie mi je przestaw. Nie możesz tak pisać, bo nie masz pojęcia jak to wygląda.

 

 

Sen to losowe połączenia przeżyć, wspomnień, książek, filmów, rozmów etc etc. Nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość, to wytwory mózgu.

Rzeczywistość też jest wytworem mózgu. prawdziwa jest tylko świadomość duszy. A, że ta jest nieśmiertelna, to ... ( dopowiedz sobie sam)

 

 

Myslalam ze moze on po prostu próbuje sie ze mna kontaktować? Tak, to prawda, czasami bardzo mi go brakuje i nadal mam go w sercu.

To zapewne jeszcze nie raz Ci się przyśni. ;)

 

 

Nie można zmartwychwstać, tak samo jak nie ma duszy, sny to fantazja i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, nie ma reinkarnacji, bożków, jezusków, szatanków, demonków ani różowych jednorożców. A jak uważasz inaczej - PRZEDSTAW DOWÓD, i pojmij, że NIE JA mam udowadniać, że coś nie istnieje, TYLKO TY masz mi udowodnić, że coś istnieje. Dopóki tego nie zrobisz - uznaję każdy twój post za prowokację i będę odpowiednio nagradzał. Koniec tego pitolenia głupot.


  • 1



#11

Staniq

    In principio erat Verbum.

  • Postów: 4540
  • Tematów: 614
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 22
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Endinajla@

Poczytaj wpierw ze zrozumieniem, później odpowiedz sama sobie. Nie są to moje słowa, ale cytaty z Biblii. Skoro jesteś osobą wierzącą, powinnaś je znać. Skoro nie znasz, nie wiesz w co wierzysz.

- "Jego dzieci zdobywają szacunek - lecz on o tym nie wie; gdy żyją w poniżeniu, on na to nie zważa. Dopóki ma ciało, odczuwa ból, dopóki jest w nim tchnienie, smuci się." [Hi 14,21-22]

- "Bo los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci; i wszyscy mają to samo tchnienie. Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością. Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstało z prochu i wszystko znowu w proch się obraca. Bo któż wie, czy dech synów ludzkich wznosi się ku górze, a dech zwierząt schodzi w dół na ziemię?" [Koh 3,19-21]

- "Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem." [Koh 9,5-6]

Trudno byłoby to ująć bardziej dobitnie. Po śmierci nie dzieje się nic, nie ma nawet świadomości.

- "Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości." [Koh 9,10]

 Mało, co? Dobrze masz więcej:

- Biblia używa słowa "dusza" lub "duch" w odniesieniu do człowieka aż 1642 razy! Jednak ani razu nie znajdziemy przy nim przymiotnika "nieśmiertelny" czy "wieczny".

- W całym Piśmie Świętym słowo "nieśmiertelność" (gr. athanasia) występuje tylko dwukrotnie! Za pierwszym razem mowa, że tylko Bóg posiada nieśmiertelność (1Tym.6:16), a za drugim, że nieśmiertelność stanie się udziałem sprawiedliwych przy zmartwychwstaniu (1Kor.15:53-54).

- "Biblia postrzega istotę ludzką jako jedność. Nie mówi o nieśmiertelnej 'duszy' zamkniętej w przemijającym, grzesznym ciele. To była grecka idea, choć przez stulecia wyznawało ją także wielu chrześcijan. Kiedy czytamy słowo 'dusza' w Starym Testamencie, oznacza ono całą osobę. Kiedy psalmista mówi: 'Chwal duszo moja Pana' (Ps.103:1), nawołuje on, by odpowiedziała Bogu cała jego osoba. Nowy Testament używa słowa 'dusza' podobnie. Jest to słowo, które pokazuje, że ludzie to nie tylko ciało i kości: mają oni umysł, wolę i osobowość."

- Pismo Święte nie naucza, że zmarli są w niebie lub piekle, lecz, że śpią w grobach, z których zbudzi ich powrót Chrystusa: "Tak człowiek, gdy się położy, nie wstanie; dopóki niebo nie przeminie, nie ocuci się i nie obudzi się ze swojego snu" (Hi.14:12). W grobach usłyszą głos Zbawiciela: "Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego;  ...i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd" (J.5:28-29).

 

Nie znasz tematu Endinajla i snujesz opowieści o latających królikach.


  • 3



#12

spooner
  • Postów: 312
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ale Shadow chyba wierzy w księgę Matrixa a nie biblie i jak wielokrotnie zaznacza: "taka jej filozofia życia".

Nowa9 - od interpretacji własnych snów zaczynaj od siebie, bo te wszystkie informacje w świadomości i podświadomości siedzą w twojej głowie.


  • 0



#13

Edward IV Groźny

    Greater than you

  • Postów: 241
  • Tematów: 42
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 11
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@KP

 

Nie można zmartwychwstać, tak samo jak nie ma duszy, sny to fantazja i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, nie ma reinkarnacji, bożków, jezusków, szatanków, demonków ani różowych jednorożców. A jak uważasz inaczej - PRZEDSTAW DOWÓD, i pojmij, że NIE JA mam udowadniać, że coś nie istnieje, TYLKO TY masz mi udowodnić, że coś istnieje. Dopóki tego nie zrobisz - uznaję każdy twój post za prowokację i będę odpowiednio nagradzał. Koniec tego pitolenia głupot.

Takie myślenie jest głupie. To jest takie zachowanie 8 letniego dziecka - To wszystko nie istnieje bo ja tak mówię mimo tego że nie mam dowodów oczekuję ich od innych. Czekam aż mnie przekonasz? Też nie masz dowodów? PROWOKACJA!!!!!

 

@Staniq

"Zaprawdę powiadam ci dziś będziesz ze Mną w raju" (Łk.23:43)

"Po co powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, jeśli Jego lud już jest w niebie? Jezus obiecał, że zabierze swój lud do nieba dopiero kiedy powróci: "W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem i wy byli" (J.14:2-3).

"Po co sąd, jeśli ludzie otrzymują nagrodę lub karę zaraz po swej śmierci? Biblia uczy, że człowiek otrzyma zapłatę dopiero po sądzie w czasie zmartwychwstania (Łk.14:14). Czytamy, że "Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami swymi, i wtedy odda każdemu według uczynków jego" (Mt.16:27).

 

Do autorki:

Nie przejmuj się tymi snami, śnisz o nim tylko dlatego że za nim tęsknisz i obwiniasz się. Przestań to robić a sny się skończą. 

 

Musisz się częściej na forum pojawiać, bo jak widać, nie wiesz co się tu dzieje. Poczytaj sobie jej tematy, to dojdziesz do odpowiednich wniosków. Żeby daleko nie szukać, przeczytać sobie post powyżej mojego. I fragment o świadomości duszy - ani duszy, ani tym bardziej jej świadomości (!) nikt nigdy nie udowodnił. I widzę, że Ty też masz problem ze zrozumieniem, że to dostarczyciel teorii ma podać fakty i dowody, a nie sceptyk ma podac dowody, na to, że coś nie istnieje :D LOGIKA!

 

KP

 

Czyli jedyną rolą sceptyka w dyskusji jest przeczenie każdemu argumentowi? A na przyszłość to dryndnij mi że edytowałeś posta - bo mi komunikaty o tym nie przychodzą 





#14

TheToxic

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1315
  • Tematów: 48
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Witam. Podzielę się z wami dziwnym choć nie paranormalnych przypadkiem.

 

Kilka dni temu śnił mi się sen. W tym śnie była moja zmarła ciotka (siostra mojej mamy a zarazem moja sąsiadka, ja mieszkam pod 14 a ona pod 15) a jednocześnie moja matka chrzestna, która była i wciąż jest mi bardzo bliska sercu pomimo, iż jej już nie ma z nami. Jej syn a mój kuzyn dzwonił do mnie z tydzień temu może półtorej tygodnia, że chce wpaść z wizytą bo jest w Polsce (pracuje w Irlandii) odmówiłam wizyty ze względu na chorobowe, tym bardziej, że młodszy syn Filipek był po operacji i z obawy przed zarażeniem wszyscy zgodni zrezygnowaliśmy z wizyty. Oto sen.

 

Jestem w mieszkaniu z koleżanką i wychodzę na korytarz, widzę kuzyna w pomarańczowej kurtce a za nim wyłania się ciocia. Uśmiechnięta i radosna choć starsza (taką jak zapamiętałam ją przed śmiercią zanim zaczęła chorować - umarła na raka, więc pamiętam ją w peruce i łysą) idzie się przytulić ze mną i pyta się jak się czuję, odpowiadam, ze lepiej. W tym śnie, nie wiem dlaczego wiedziałam, że mieszka w Norwegii.

Oto dialog:

Ja: Opowiadaj jak tam jest?

Ciocia: Zajebiście, zabrać Cię ze sobą?

Ja: Nie, przecież wiesz jacy są rodzice, oni chcą abym została tu.

Cały czas uśmiechnięta i szczęśliwa. Obudziłam się i przeanalizowałam sen. Ani nie myślałam o niej przed snem, ani nie rozmawiałam z nikim o niej. No nic pójdę na grób, może trzeba posprzątać. Kupiłam znicz i wczoraj z samego rana pojechałam na cmentarz. Jestem na cmentarzu i widzę świeże wypalone znicze. Naklejki spod spodu były całkiem nowe, czyli ktoś był niedawno. Miałam jedną jednorazówkę więc wszystkie trzy znicze spakowałam do niej i pomodliłam się. Aniele Boże i Wieczny odpoczynek. Chcę już wracać, schylam się po reklamówkę i łup, znicze potłukły się. Co za pech, nie miałam nic innego w torebce. Na cały głos powiedziałam

"Ciociu co chcesz mi przekazać"? i książka która była w otwartej torebce otwarła się na 222 i 223 stronie. Tak wiem, był wiatr a książka była w torebce tzn 90% książki tylko grzbiet wychodził spoza torebki. Przełknęłam ślinę i czytam.

 

"Duchy objawiają się poprzez proces telepatycznej hipnozy" 

 

Pomodliłam się raz jeszcze, pozbierałam szkło, zaświeciłam znicz i wróciłam do domu. Od wczoraj myślę, co jeszcze zrobić? Może dać na mszę za spokój jej duszy?

Dzieci ma daleko, syn w Irlandii a córka w Niemczech, za to wujek hm. Wujek ożenił się po 8 miesiącach po pogrzebie i wyprowadził się z miasta. Także czuję się zobowiązana do pilnowania grobu i odwiedzania w miarę możliwości. Co jeszcze mogę zrobić? 





#15

Maska

    Entuzjastyczny sceptyk

  • Postów: 560
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jak masz pieniądze, to możesz dać na mszę. Nawet jeśli nic to nie da, a ciocia śniła ci się bez powodu, to przynajmniej poczujesz się lepiej.

Nie wiem co możesz zrobić, bo nie bardzo jest z czym zrobić, jak chcesz to idź do psychologa (tylko bez obrażania się). Psycholog zapewne często spotyka się z ludźmi z takimi problemami.


  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u