Skocz do zawartości




Zdjęcie

Duchy, nawiedzone szafy i inne

duchyEVP nawiedzone niepokój cienie odgłosy zdjęcia zdjęcie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1

whitenoise.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 Witam wszystkich bardzo serdecznie :) Jestem nowa na forum i sama nie wiem od czego zacząć, ale może po prostu od początku.Od razu dodam, że wpis będzie baardzo długi, ale wytrwałym i ciekawym życzę miłej lektury :)
 Od kiedy sięgam pamięcią, jestem bardzo zżyta z moim kuzynem. Co prawda kiedyś widywaliśmy się częściej, ponieważ pojechał na studia bardzo daleko i widuję się z nim rzadko. Dziś właśnie po roku niewidzenia się przyjechał do mnie i nasze wspominki zainspirowały mnie do założenia konta. Pewnie zastanawiacie się "Po jaką cholerę ona pisze o swoim kuzynie", jednak to ma znaczenie w dalszej części mojej historii. Otóż, kuzyn mieszkał (teraz tylko przebywa tam w okresie, np. wakacji) w nie byle jakim domu. Tak w owym domu straszy, co było zapewne bardzo przewidywalne. Dodam też, że mam nadzieje, że jako użytkownicy takiego typu forum moje wpisy odbierzecie nie jako zmyślone historyjki, ponieważ pisząc to myślami pochłonięta czasami z przeszłości oraz ciemnicą za oknem nie czuję się komfortowo. Dobra, przejdźmy w końcu do głownego wątku.
 Z kuzynem zaczęłam trzymać się kiedy miałam z jakieś 6-7 lat. Kuzyn mieszkał na wsi, dlatego często przyjeżdżałam do niego na kilka dni. Mieliśmy dużo wspólnych tematów ( w sumie to nadal mamy). Obydwoje uwielbialiśmy horrory (granie w Silent Hilla czy Resident Evil było na porządku dziennym), historie o duchach i tym podobne, jednak nigdy nie spodziewałam się, ze cośt akiego mnie spotka. .Jako mały srel domu jako tako się nie bałam, chociaż nie powiem, że nie słyszałam czasami kroków na korytarzu, mimo, że nikogo na nim nie było (eh, pisanie późnym wieczorem to nienajlepszy pomysł...), czasem samowolnie gasnącego światła czy konsoli do gry i ogólnie ciężkiej atmosfery (zwłaszcza nocą). Czas leciał i dopiero jako 14stolatka zaczęłam się koszmarnie bać. I w tym momencie, wiem, że po napisaniu wszystkiego będę miała problem z zaśnięciem. Może to dziwnie zabrzmieć i ja sama z kuzynem tego nie rozumiem, ale prawdziwa masakra zaczęła się właśnie w 2008 roku. Co ciekawe w 2008 roku kuzyn przemalował i przemeblował swój pokój i wtedy się wszystko, że tak powiem "zmieniło". Siedzieliśmy pewnego letniego popołudnia w jego pokoju na samej górze i przeglądaliśmy nasze zdjęcia na laptopie, nagle kuzyn wyskoczył z tekstem, że musi iść coś załatwić, no okej, zostałam sama na piętrze i sama dokończyłam przeglądanie zdjęc. Nagle zza ściany (z pokoju brata kuzyna, którego akurat długi czas nie było) usłyszałam pukanie, później jakieś szurania. Pomyślałam "Pewnie wyszedł, żeby mnie nastraszyć, ot, jego załatwienie sprawy..." Poszłam do pokoju za ścianą i już miałam powiedzieć coś typu "Weź przestań", kiedy ku mojemu zdziwieniu nie było nikogo. Hmm, uznałam, ze może to stary dom i jakieś odgłosy wydaje. Wróciłam do pokoju kuzyna trochę zdziwiona. Znów to samo, pukanie, szuranie (już nie tylko za ścianą, ale i w pokoju w którym siedziałam), wraca kuzyn. Nie powiedziałam mu nic. Nadeszła noc, chyba najgorsza w moim życiu, ponieważ pierwszy raz przeżywałam coś takiego na swojej skórze. Kuzyn spał, ja próbowałam zasnąć. Przy łóżku zawsze kładłam swoje trampki. Nagle usłyszałam jakby ktoś bawił się sznurówkami, tzn. szurał nimi o podłogę, odwróciłam się do kuzyna, który spał na innym łóżku obok i mówię "Karol, przestań!" Zamurowało mnie... Spał on w najlepsze odwrócony plecami do podłogi. I tu zaczęło się piekło. Stukania, kroki, samo walające się buty, otwierająca się szafa (o niej później), szczekanie naszego psa za oknem. Schowałam się pod kołdrę, poryczałam i złapałam za medalik, który nosiłam po Komunii. W uszach słyszałam dziwne dzwonienie, jakby takie ciche bzyczenie komarów. wszystko trwało jakoś godzinę O dziwo noc przespałam z tego co pamiętam, bo mimo wszystko, rzadko budziłam się tam niewyspana. Opowiedziałam to wszystko kuzynowi następnego dnia. Stwierdził, że chyba coś mi się wydawało i przesadzam (jak sięokazało sam za młodu miał kilka dziwnych sytuacji i nie chciał mnie straszyć, bo nie przyjechałabym do niego). Wkurzona stwierdziłam, że skoro nie wierzy, to niech nie zasypia od razu, tylko poczeka ze mną do około 1.00 ( co ciekawe, masakra zaczynała się  prawie zawsze o tej samej godzinie - 24.20). Kolejnej nocy to samo. Kuzyna zamurowało. Za dnia zdarzały się również jakieś stuki, puki, przesuwanie mebli, pukanie we wspomnianej szafie. Najlepsze były jednak momenty, gdy zostawialiśmy pokój w idealnym porządku a gdy wracaliśmy zastawaliśmy sajgon. Szafa otwarta, wszystko porozpierdzielane, poprzesuwane a w szafie wgniecenie na ubraniach (jakby ktos tam siedział). Często również rzeczy z pokoju lądowały przez okno (widzieliśmy na własne oczy jak spadł a raczej wystrzelił Muchozol). W pokoju panuje niesamowicie przytłaczająca atmosfera. Zawsze gdy tam wchodzę zaczyna mnie boleć gardło (?), czuje się obserwowana i od czasu do czasu (zwłaszcza, gdy coś zaczyna się dziać) słyszę to nieszczęsne bzyczenie w uszach. Ogólnie rzecz biorąc pokój kuzyna jest najgorszy, zwłaszcza do spania, dlatego po jakimś czasie przenieśliśmy się piętro niżej, gdzie było o wiele lepiej. Chyba koniec na dziś mojej retrospekcji, ponieważ jestem już trochę śpiąca a mam na rano do pracy. Jako nowa uzytkowniczka z wieloletnim stażem ze zjawiskami paranormalnymi, jak najprędzej napiszę o wiele więcej, ponieważ jest co opowiadać a i do Was mam kilka pytań. Tekst mógł być nieco chaotyczny, ale naprawdę, było to tyle lat temu, że wszystkiego dokładnie nie pamiętam. Wiem, miało być baardzo długo, ale nie mam już siły pisać. W kolejnych postach opisze nasze pierwsze doświadczenia z nagraniami EVP i ich strasznymi i zarazem niesamowitymi skutkami, najgorsze noce w pokoju na górze oraz postaram się dodać trochę zdjęć (szkoda, że niewiadomo gdzie są, ale sama chętnie ich poszukam)  W ramach tego, że już kończę (miałam napisać więcej, ale zmuliło mnie do spania) dodam jedno z dziwnych zdjęć z podwórka kuzyna, do którego mam aktualnie dostęp :)

SDC13277.JPG


Użytkownik whitenoise edytował ten post 30.08.2016 - 21:54

  • 0

#2

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bylas dzieckiem, ktore gralo w horrory, gadalo o horrorach i pewnie tez cos tam ogladaliscie. A dzieci maja to do siebie, ze latwo ulegaja sugestii i nie sa tak racjonalne jak dorosli. Przyszla ciemna noc na wsi i zaczely sie strachy.
Kazdy dom wydaje dzwieki, osiada w ziemi, znaczenie dla np. drewna, ma wilgotnosc, temperatura. Szelesty czy stuki to mogly byc zwierzeta, ktore gdzies sobie buszuja po strychu, bo rozumiem, ze pokoj kuzyna jest bezposrednio pod dachem?
I dodac do tego trzeba jeszcze, ze sytuacje te mialy miejsce 8 lat temu, a pamiec ludzka jest zawodna i lubi sobie cos podkoloryzowac.

Reasumujac, jestem przekonany, ze sie tam nic paranormalnego nie dzialo. Ty tez pewnie troche od siebie dolozylas, zeby historia miala lepszy wydzwiek ;)

A co do fotki, to dlaczego jest dziwna? To jakis wycinek nieostrego zdjecia z jakiegos ogniska, ja tam nic nie widze. Jak mozesz to wyjasnij o co chodzi z ta fotka.
  • 0



#3

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2169
  • Tematów: 162
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Z twojego opowiadania, mogę stwierdzić, że odpowiedzialne za te wszystkie zjawiska mogły być po prostu myszy. Mysz potrafi drapać w ścianę bardzo głośno, bawić się sznurowałem i czasami biegać po pokoju, jak rakieta, stukając pytami, jak galopujący koń. ;) Byłaś jeszcze dzieckiem, które lubiło horrory, to i wyobraźnia działała. 

Oczywiście nie odrzucam faktu, że mogło dojść do jakiejś aktywności obcego bytu, ale naprawdę wygląda mi to na myszki. Myszy z reguły harcują w nocy, kiedy wszyscy śpią, albo przysypiają. W dzień siedzą cichutko, bo boją się ludzi. :)


  • 0



#4

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A co w tym zdjęciu z ogniskiem jest niezwykłego?



#5

Alis.

    "Zielony" uspokaja ;)

  • Postów: 690
  • Tematów: 171
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dla mnie to wygląda jakby ktoś udawał że gra na gitarze używając do tego siekiery, która wcześniej była używana do porąbania gałęzi na ognisko. 

Nic nadzwyczajnego. 


  • 0



#6

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Już się chyba domyślam o co chodzi

 

 

http://imgur.com/a/PV4sD

 

że tam widać coś co przypomina twarz

 

Za dnia zdarzały się również jakieś stuki, puki, przesuwanie mebli, pukanie we wspomnianej szafie.

 

Widziałaś na żywo jak te meble się przesuwają? czy jedynie po fakcie było to stwierdzone?
 

 

Często również rzeczy z pokoju lądowały przez okno (widzieliśmy na własne oczy jak spadł a raczej wystrzelił Muchozol)

 

 

Byliście w pokoju kiedy ten muchozol skakał przez okno, czy z dworu to było widać?

 

Moja teoria jest tak że jak was nie było to w tym czasie rodzice przekopali wam pokój żeby sprawdzić czy nie macie czegoś poukrywanego, jakieś dopalacze czy inne wynalazki lub coś w tym stylu.


Użytkownik Wszystko edytował ten post 31.08.2016 - 09:17




#7

Ireth.
  • Postów: 123
  • Tematów: 7
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jak już parę osób przede mną i ja nie dostrzegam nic niezywkłego w tym zdjęciu... może chodzi o "dziwne" poczucie humoru osoby pozującej do niego z siekierą przy ognisku?


  • 0

#8

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dla mnie to wygląda jakby ktoś udawał że gra na gitarze używając do tego siekiery

Sadząc po ubiorze tego kogoś i po długich włosach widocznych nad prawym ramieniem, temu komuś wydaje się, że jest gitarzystą jakiegoś zespołu grającego "metal".

To rzeczywiście BARDZO dziwne i z niecierpliwością czekam na kolejne fotki i opowiadania.

 

 

@Wszystko

Już się chyba domyślam o co chodzi

http://imgur.com/a/PV4sD

że tam widać coś co przypomina twarz

 

Nawet jak bym się bardzo skupił i myślami był pochłonięty czasami z przeszłości oraz ciemnicą za oknem i w związku z tym - nie czuł się komfortowo, to ostatnią rzeczą jaka przyszłaby mi do głowy, to to, że to "coś" mogłoby przypominać twarz.

No chyba, że taką narysowaną - trollface. To wtedy, na upartego - tak

Trollface.jpg


  • 0



#9

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bo ta ,,twarz,, jest pod kątem, prawie poziomo. Musisz przechylić głowę w prawo albo obrócić ekran w lewo.



#10

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wiem - dlatego pisałem, że to przypomina, co najwyżej - rysunek twarzy.

 

I to, jakby się bardzo uprzeć.

Bo, gdyby się nie upierać (nie mówię już o racjonalnym - zdroworozsądkowym podejściu), to trzeba by stwierdzić, że lewa połowa tej "twarzy" to plamy na trzonku siekiery, a prawa - na tym czymś (cokolwiek to jest) białym, za plecami "grajka".

Plus poruszony kadr oczywiście.

 

Więc jeśli to ma być "dziwność" tego zdjęcia, to równie dobrze możemy skupić się na zgadywaniu jaki utwór muzyczny lecący z głośniczków przy ognisku, próbował na siekierze "odegrać" grajek w czerni.


  • 0



#11

Endinajla.

    Empatyczny Demon

  • Postów: 2169
  • Tematów: 162
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dziś, na spokojnie przeczytałam twój tekst i takie wyciągnęłam wnioski.

 

 

Siedzieliśmy pewnego letniego popołudnia w jego pokoju na samej górze i przeglądaliśmy nasze zdjęcia na laptopie, nagle kuzyn wyskoczył z tekstem, że musi iść coś załatwić, no okej, zostałam sama na piętrze i sama dokończyłam przeglądanie zdjęc. Nagle zza ściany (z pokoju brata kuzyna, którego akurat długi czas nie było) usłyszałam pukanie, później jakieś szurania. Pomyślałam "Pewnie wyszedł, żeby mnie nastraszyć, ot, jego załatwienie sprawy..." Poszłam do pokoju za ścianą i już miałam powiedzieć coś typu "Weź przestań", kiedy ku mojemu zdziwieniu nie było nikogo. Hmm, uznałam, ze może to stary dom i jakieś odgłosy wydaje.

Twój kuzyn faktycznie mógł cię nastraszyć. Pomyśl...Nagle musi wybiec z pokoju, gdzieś , nie wiadomo gdzie. To była zaplanowana akcja.  Kiedy weszłaś do tego pokoju, on się schował. Jak się planuje akcję nastraszenia kogoś, to pierwsze co się bierze pod wzgląd, to możliwość ukrycia się, by nie zostać zdemaskowanym. Proste :)

 

 

Wkurzona stwierdziłam, że skoro nie wierzy, to niech nie zasypia od razu, tylko poczeka ze mną do około 1.00 ( co ciekawe, masakra zaczynała się  prawie zawsze o tej samej godzinie - 24.20). Kolejnej nocy to samo. Kuzyna zamurowało. Za dnia zdarzały się również jakieś stuki, puki, przesuwanie mebli, pukanie we wspomnianej szafie.

stuki, puki w szafie, to mogły być myszy, ale... przesuwanie mebli? Możesz to dokładnie opisać? Jakich mebli? Jakie przesuwanie się? Jak daleko? Pod jakim kątem? etc.

 

 

Najlepsze były jednak momenty, gdy zostawialiśmy pokój w idealnym porządku a gdy wracaliśmy zastawaliśmy sajgon. Szafa otwarta, wszystko porozpierdzielane, poprzesuwane a w szafie wgniecenie na ubraniach (jakby ktos tam siedział).

Kuzyn mieszka na wsi tak? Był tam pies, tak? To może okno było otwarte i drzwi również. W jakiś sposób powstał przewiew, zawiał silniej wiatr, a do pokoju wbiegł pies. Szafa się otworzyła a pies zobaczył mysz i zaczął ją gonić. Ten pościg spowodował, że ten pokój już nie wyglądał, jak wcześniej. A jeśli kuzyn miał kota... eh, to mogło być jeszcze gorzej. ;)

 

 

Często również rzeczy z pokoju lądowały przez okno (widzieliśmy na własne oczy jak spadł a raczej wystrzelił Muchozol).

Muchozol to substancja trzymana w pojemniku pod ciśnieniem i skrajnie łatwopalna. Jeśli stał na parapecie na który świeciło słońce i doszło do nagrzania pojemnika, taki wystrzał, czy nawet zapłon, to najprawdopodobniejszy scenariusz ( jedyny możliwy ) i nie ma w tym nic paranormalnego :)

 

 

W pokoju panuje niesamowicie przytłaczająca atmosfera. Zawsze gdy tam wchodzę zaczyna mnie boleć gardło (?), czuje się obserwowana i od czasu do czasu (zwłaszcza, gdy coś zaczyna się dziać) słyszę to nieszczęsne bzyczenie w uszach.

Przytłaczająca atmosfera... Cały dzień? Co do gardła, to na wsi, jest z reguły dużo kurzu. No i jeszcze używanie muchozolu, może się do tego przyczyniać, bo jest to środek drażniący. Jeśli chodzi o bzyczenie w uszach, to są szumy uszne. Mogą być wywołane stresem. Pokój ten źle ci się kojarzy i w ten sposób możesz reagować, jednak radziłabym iść z tym do lekarza, bo to mogą być początki. Jesteś nerwową czy raczej spokojną dziewczyną? Chyba wulkanem energii, sądząc po tej fotce, co? ;)

 

Co do zdjęcia, to moim zdaniem jest to wynik przesunięcia ( lekko rozmazane, nieostre) i w ten sposób na trzonku siekiery uchwycone zostało tło.


Użytkownik Endinajla edytował ten post 31.08.2016 - 14:05

  • 0



#12

whitenoise.
  • Postów: 4
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A dobra, ktoś wyżej napisał, że rodzice przeszukali nam pokój bo chciał znaleźć dopalacze (hahaha), tylko rodziców nigdy nie było (najczęściej zostawaliśmy sami w domu za dnia ), to po pierwsze. Kilka osób stwierdziło, że to myszy (Jasne, bo myszy stukają w ścianę i podłogę czy meble oraz przesuwają je) Widziałam na własne oczy dzrwi, które po przebudzeniu się same zamknęły (Chciałam wytłumaczyć o co by z tym chodziło w kolejnym poście, ale zrezygnowałam) Zresztą nie chce mi się już nic tłumaczyć. Sama wiem z kuzynem co przeżyliśmy i niech może tak zostanie. Nie spotkałam się z hejtem w waszych wypowiedziach to przyznam, ale jest mi trochę przykro, ponieważ myślałam, że to forum przeznaczone jest do zamieszczania naszych historii paranormalnych. Nawet cieszyłam się, że po takim czasie umieszczę gdzieś posty o naszych przeżyciach, ale widać, że wyszłam na totalną idiotkę i ćpunkę dopalaczy ( xD) A zdjęcie zostało wykonane dla jaj, bo widząc po komentarzach widzę , zę macie mnie za jakąś metalówę, którą nie jestem, po prostu robiliśmy głupie pozy do zdjęć i żadnej muzyki w tle nie było dodam... Zamykam ten wątek i żegnam xD


 

Dla mnie to wygląda jakby ktoś udawał że gra na gitarze używając do tego siekiery

Sadząc po ubiorze tego kogoś i po długich włosach widocznych nad prawym ramieniem, temu komuś wydaje się, że jest gitarzystą jakiegoś zespołu grającego "metal".

To rzeczywiście BARDZO dziwne i z niecierpliwością czekam na kolejne fotki i opowiadania.

 

 

@Wszystko

Już się chyba domyślam o co chodzi

http://imgur.com/a/PV4sD

że tam widać coś co przypomina twarz

 

Nawet jak bym się bardzo skupił i myślami był pochłonięty czasami z przeszłości oraz ciemnicą za oknem i w związku z tym - nie czuł się komfortowo, to ostatnią rzeczą jaka przyszłaby mi do głowy, to to, że to "coś" mogłoby przypominać twarz.

No chyba, że taką narysowaną - trollface. To wtedy, na upartego - tak

 

Trollface.jpg

 

Zawsze staram się zrozumieć, że ludzie mogą ocenić po jednym zdjęciu, ale bez przesady. Widać po komentarzu, że masz mnie za pozerkę czy pseudo-metalówkę... Ja piernicze, to że rozpuściłam włosy i załozyłam skórzaną kurtkę nic jeszcze nie oznacza, przecież na wsi nie patrzę zbytnio co na siebie zakładam, zdjęcie zrobione było dla jaj, nie kręcą mnie zbytnio "metalowe" klimaty. Starasz się mnie na siłę upokożyć i zrobić ze mnie zapewne "zbuntowaną" nastolateczkę, która myśli, że jak założy czarne ubranie i rozpuści włosie to jest metalem xD Do tego zna zapewne tylko Nothing Else Matters Metallici i kilka kawałków Slipknota i uważa się za wielkiego fana. Chciałam tylko napisać swoje przeżycia, ale chyba ***** nie wyszło ;D

 

wulgaryzmy.gif

 

Nie używamy tutaj wulgarnego języka.

 

Alis


  • 0

#13

Lupus28.

    ¯\_(ツ)_/¯

  • Postów: 641
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

No to może odpowiedz w normalny sposób na wszelkie zadane pytania i rozwiej wątpliwości, zamiast strzelać fochem i od razu kończyć temat? Nie wytłumaczyłaś nawet co według Ciebie niezwykłego jest na tym zdjęciu.


Użytkownik Lupus28 edytował ten post 01.09.2016 - 01:02

  • 0



#14

CzoczoVk.
  • Postów: 11
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

I nie dowiedzieliśmy się wkoncu o żadnych szczegółach. ;(
  • 0

#15

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@whitenoise

O czym ty w ogóle do mnie piszesz?
 

Starasz się mnie na siłę upokożyć i zrobić ze mnie zapewne "zbuntowaną" nastolateczkę, która myśli, że jak założy czarne ubranie i rozpuści włosie to jest metalem xD Do tego zna zapewne tylko Nothing Else Matters Metallici i kilka kawałków Slipknota i uważa się za wielkiego fana.

 

Umówmy się, że jakbym rzeczywiście chciał cię upokoRZyć, to nie starałbym się tylko bym to po prostu zrobił i z pewnością nie na siłę.

Więc przestań szukać czegoś, czego nie ma.

To po pierwsze.

 

Po drugie, co do twoich preferencji muzycznych, to powiewają mi one, podobnie jak to, czego (i czy w ogóle) słuchaliście wtedy przy ognisku ale jak widzę na zdjęciu kogoś ubranego na czarno, z długimi włosami, kto pozuje do zdjęcia udając, że gra na gitarze, to pierwszym gatunkiem muzycznym, który przychodzi mi na myśl nie jest Disco Polo - czego chyba nie muszę uzasadniać?

Notabene, zauważ, że nie napisałem, że to byłaś ty - tylko "ktoś", więc ta gadka o upokorzeniu ciebie akurat, to taka trochę... "na siłę" jest.

 

Po trzecie wreszcie.

jest mi trochę przykro, ponieważ myślałam, że to forum przeznaczone jest do zamieszczania naszych historii paranormalnych.

W pierwszym twoim poście, a propos tego zdjęcia, przeczytaliśmy

W ramach tego, że już kończę (miałam napisać więcej, ale zmuliło mnie do spania) dodam jedno z dziwnych zdjęć z podwórka kuzyna

 

To może wytłumacz wszystkim, co DZIWNEGO jest w tym zdjęciu, które jak piszesz:
 

A zdjęcie zostało wykonane dla jaj

 

zdjęcie zrobione było dla jaj

Jaką to PARANORMALNĄ historię ma ono ilustrować?

Bo, jeżeli sądziłaś, że ktoś tu będzie analizował "dziwność" zdjęcia zrobionego dla beki, to z poniższymi, twoimi refleksjami, faktycznie trafiłaś w dziesiątkę:

Chciałam tylko napisać swoje przeżycia, ale chyba k*rwa nie wyszło
widać, że wyszłam na totalną idiotkę

  • 1




 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: duchyEVP, nawiedzone, niepokój, cienie, odgłosy, zdjęcia, zdjęcie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u