Skocz do zawartości




Zdjęcie

Pod CERN nagrano ceremonie okultystyczną

cern koniec świata okultyzm nwo

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
71 odpowiedzi w tym temacie

#61

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1924
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

No właśnie to tak nie działa. Żeby coś zepchnąć do podświadomości, najpierw musi to przejść przez świadomość. To nie jest zderzenie dobra i zła. Mały przykład: rzekome opętania. Dotyczy to właściwie jedynie osób głęboko wierzących, dziwnym trafem jakoś ateistów nie dotyka. A działa to tak: człowiek ma naturalne potrzeby, np. seksualne. Organizm i psychika się tego domaga. Jednocześnie człowiek wmawia sobie, że to jest złe, że tak nie można. Oszukuje sam siebie, spychając swoje naturalne potrzeby gdzieś wgłąb. Występuje konflikt - ale nie na zasadzie świadomość-podświadomość, tylko na zasadzie świadomość-świadomość. Wszystko to zarazem, cała ta wewnętrzna walka siedzi w człowieku, bo w podświadomości nic nie ginie. Prędzej, czy później dochodzi do wybuchu. I mamy efekty potocznie zwane opętaniem. To oczywiście luźny przykład, ale mechanizm jest mniej więcej taki jak opisałem. Co tu teraz nie pasuje? Ano to, żeby coś do podświadomości zepchnąć, to musi to najpierw zostać świadomie wyparte. Nie jest to więc tak, że tam siedzi coś złego, coś czego nie wiemy. Nie - to wszystko od zawsze świadomie jest w nas. Nie ma też tam żadnych jasnych i ciemnych stron, podświadomość nie rozróżnia takich rzeczy. Poza tym, depresja na tej liście? Serio?

Są skrajne przykłady, jak wyparte doświadczenie w dzieciństwie, wpływa na późniejsze życie. Osoba ta nie wie dlaczego tak się dzieje. Dlaczego to robi?  Dopiero pod wpływem hipnozy odkrywa prawdę. Znam takie przypadki , ale wolę o nich nie pisać publicznie na tym forum, z szacunku do tych osób.

 

Szczyglis uwierz mi, śmieszą mnie dzieciaki, które bawią się w takie rytuały i wstępują do jakiś śmiesznych sekt satanistycznych, których jest wiele. Co kolejna to głupsza. Trzeba odróżnić rzeczywistość od zabawy. Można bawić się w lekarza i udawać, że się nim jest, czy iść do szkoły policealnej i mądrować się jakby się wszystkie rozumy pozjadało. Jednak można ukończyć studia w szkole medycznej , poznać wiedzę, potem chwycić za skalpel i zrobić swoje jak należy. :)

 

 

Zabijanie by nasycić się cierpieniem ofiary, to BARDZO mocny powód. My, możemy go nie akceptować (lub nie rozumieć) ale nie możemy go nie dostrzegać.

Dla mordercy / psychopaty zaś, taki powód jest niezwykle istotny, bo umożliwia zaspokojenie chorych żądzy.

A te chore żądze na pewno nie biorą się znikąd. Zwykłe masakryczne doświadczenie z dzieciństwa, którego nawet nie pamiętasz, bo zostało wyparte ze świadomości, może zrobić z ciebie psychopatę.


  • 0



#62

pishor

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Mode lwy często zabijają swoje rodzeństwo, po to, by móc kopulować z własną matką, więc ten tego... 8)

 

Ale są przypadki wśród innych gatunków, które również zachowują się "niezwierzęco".

Delfiny butelkonose potrafią wykorzystywać swoje pyski, tylko i wyłącznie do zadawania bólu innym osobnikom w stadzie (w tym młodym).

Czasami robią to tak długo, aż przedziurawią brzuch takiego zwierzaka.

 

Trudno uznać, że jest to spowodowane innymi powodami niż tylko zadawaniem bólu właśnie.

Szympansy zabijają nie tylko w obronie terytorium i nie tylko (dorosłe) osobniki innych stad. Często mordują swoich współplemieńców.

Do tego bardzo częste w stadach szympansów są gwałty - nie tylko na samicach.

 

Zresztą, gwałcą (i to zbiorowo) również delfiny - i są to zachowania, które my ludzie określilibyśmy jako popełnione "ze szczególnym okrucieństwem", bo  w celu zmuszenia do seksu partnerki, potrafią ja na przykład przytapiać.

 

I takich przykładów można by mnożyć.

Oczywiście, moralność zwierząt jest inna niż ludzi, co nie zmienia faktu, że ich zachowania często podyktowane są nie tylko instynktem


 

A te chore żądze na pewno nie biorą się znikąd. Zwykłe masakryczne doświadczenie z dzieciństwa, którego nawet nie pamiętasz, bo zostało wyparte ze świadomości, może zrobić z ciebie psychopatę.

Nie chodzi w tym fragmencie dyskusji SKĄD one się biorą, tylko czy można je uznać za POWÓD popełnienia zbrodni. Rozumiem, że można?

Bo tym powodem jest zaspokojenie chorych żądzy.


  • 0



#63

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1924
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

I tak z ceremonii okultystycznej, jakiś niewyżytych małolatów w adidasach zjechaliśmy na zboczone delfiny ;/ Lepiej wróćmy do tematu :D Naprawdę uważacie, że to co nazywane jest szatanem, nie jest częścią człowieka? I, że nie jest to  nasza ciemna strona, która regularnie porozumiewa się z tą jasną. Myślicie, że tylko świadomość za wszystko odpowiada? Świadomość , co prawda ma prawo głosu, ale żeby je zyskać to trzeba się do niej przedostać ( nie jest duchem, jest tylko miejscem). To ciemna i jasna strona człowieka walczą od początku. Czasami, nie muszą walczyć i można zaprzyjaźnić się ze swoją dark side. Pogodzić jedno z drugim :) Demony nie są takie złe :)


Użytkownik Endinajla edytował ten post 22.08.2016 - 22:06

  • 0



#64

szczyglis
  • Postów: 1173
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Demony nie są takie złe

Nie. Są milutkie.

evildead.gif
Zamknęli mnie w podświadomości, wypuśćcie mnie!!!!! Aaaaaa!!!!
 

Naprawdę uważacie, że to co nazywane jest szatanem, nie jest częścią człowieka? I, że nie jest to  nasza ciemna strona, która regularnie porozumiewa się z tą jasną. Myślicie, że tylko świadomość za wszystko odpowiada?

Naprawdę. Człowiek nie ma w sobie dwóch osobowości (poza jednostkami chorobowymi). Zrozum jedno - człowiek jest jednocześnie i dobry i zły. Tu nie ma żadnej walki i żadnego porozumiewania się jednego z drugim, chyba, że to sam człowiek sobie wmówi, że takową walkę prowadzi.
 

Świadomość , co prawda ma prawo głosu, ale żeby je zyskać to trzeba się do niej przedostać ( nie jest duchem, jest tylko miejscem).

Do świadomości trzeba się przedostawać? A ja głupi myślałem, że jestem świadomą osobą przez cały czas swojego istnienia...
 

To ciemna i jasna strona człowieka walczą od początku. Czasami, nie muszą walczyć i można zaprzyjaźnić się ze swoją dark side. Pogodzić jedno z drugim :) Demony nie są takie złe

Brzmi to jak wpis w pamiętniku nastolatki. Serio.
Powiedz mi, co z czym Ty chcesz godzić? Siebie ze sobą? Normalny człowiek nawet nie zadaje sobie takich pytań. Istota ludzka (zdrowa) posiada JEDNĄ osobowość, a nie dwie. Zwykły człowiek, który świadomie nie myśli o zabijaniu nie wyjdzie nagle na ulicę i nie zacznie strzelać do ludzi, bo mu tak podświadomość każe. Człowiek jest takim fajnym zwierzęciem, które zdolne jest jednocześnie do najbardziej nawet wzniosłych rzeczy jak i jednocześnie do tych najbardziej potwornych, ale...
 
Nad ludźmi nie latają aniołki i diabełki z kreskówek i nie przeciągają między sobą liny. Albo jest się takim, albo takim, albo jeszcze innym, przy czym czyny człowieka to jest zawsze jego świadomy wybór i decyzja (chyba, że ktoś jest na haju i nie do końca kontaktuje). Sama psychika natomiast to rzecz bardzo plastyczna, podejście do życia może się zmieniać wiele razy podczas naszego żywota. Raz na lepsze, raz na gorsze, ale nie mają na to wpływu żadne zakodowane w podświadomości "demony", lecz życie - przeżycia, doświadczenia, przemyślenia.
 
Człowiek zawsze jest SOBĄ, tylko nie zawsze o tym wie, a może nie chce wiedzieć, bo tak wygodniej (?). Dajmy na to, ja jestem osobą dość spokojną, bezkonfliktową na co dzień, ale jeśli muszę to potrafię zdrowo przyłożyć i ogólnie czasem potrafią mi puścić nerwy. Nie jestem święty. Daleko mi do Dalaj Lamy. Życie. Zgorzkniałem z wiekiem. Nie jest to wszystko bynajmniej efekt dwóch różnych osobowości (aniołka i diabełka). Nie muszę godzić jednego z drugim, nie odczuwam żadnych wewnętrznych konfliktów, ani rozterek moralnych, bo wiem jaki jestem i jestem sobą. I w jednym i drugim przypadku. Żadnych wyborów też dokonywać nie muszę, na zasadzie "dziś jestem dobry, a innym razem jestem zły". Jak ktoś nie umie nad sobą panować i musi to sobie rozdzielać, to jest to oznaka, że coś z nim dzieje się nie halo pod kopuła, a nie, że do głosu dochodzi jego podświadomość. Wszyscy jesteśmy jednocześnie i dobrzy i źli, przy czym granica pomiędzy jednym i drugim jest jedynie umowna, bo dobro i zło to pojęcia subiektywne, nie istnieją ich uniwersalne wersje. 


Użytkownik szczyglis edytował ten post 23.08.2016 - 03:44

  • 2



#65

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1924
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

@szczyglis...Chyba to źle przekazuję

 

Zrobię tak ( wg. mojej filozofii  :D) --> Mamy UMYSŁ( wyobraź sobie system).  Teraz wyobraź sobie, że ten system dzieli się na dwa podzespoły- świadomość i podświadomość.

 

UMYSŁ:

1. świadomość ( aktywna) - zawiera w sobie utarte, akceptowane normy społeczne i moralne, pożądane emocje, wszystko czego się uczymy, co przeżywamy, doświadczenia dnia dzisiejszego itp.

2. podświadomość ( uaktywnia się kiedy świadomość gaśnie lub zostaje zakłócona)- zawiera w sobie wyparte przez świadomość doświadczenia, złe nieakceptowane pragnienia, przykre wspomnienia, złe emocje, takie jak nienawiść etc..

 

To co znajdzie się w świadomości i podświadomości, zależy od świata w którym żyjemy. Zakonnica wywali ze świadomości te myśli i rzeczy, które taka Lady Gaga świadomie akceptuje. Rozumiesz ?

 

Zauważ, że opętania występują zazwyczaj u osób religijnych. One za dużo skrywają, wywalają w podświadomość. W końcu szwy pękają i te negatywne pragnienia,  tłumione potrzeby wychodzą na światło dzienne. Czasami jest ich tyle, że osoba wygląda jakby przybrała inną osobowość. W tym momencie znowu się nie zrozumieliśmy bo pisząc o powstaniu  nowej osobowości, miałam na myśli tą zmianę, te składniki, które same w sobie w podświadomości mogą się kumulować, ale dopiero po przedostaniu się do świadomej sfery umysłu, mogą się ujawnić, jako osobowość. 

 

Jeśli ktoś żyje z tym w harmonii, to nie grozi mu nic. Podświadomość się nie przepełnia, bo wiele negatywów świadomość akceptuje. Czasami jednak zdarza się, że te negatywy akceptuje świadomość, a te pożądane cechy są spychane w podświadomość, co ma miejsce podczas prania mózgów w różnych organizacjach, takich jak np. sekty..

 

Czasem ludzie czerpią, ze swoich demonicznych zasobów, co jawnie pokazuje, że żyjemy z nimi w kolektywie. Wyobraź sobie kobietę, która by nawet muchy nie skrzywdziła, delikatna i miła... wchodzi do domu i widzi pedofila nad jej dzieckiem - rzuca się na niego, zwala z łóżka, tak, że ten niefortunnie spada potylicą na kaloryfer. Kobieta zabiła faceta, ale czy zrobiła źle?

1. W imię prawa, jakąś karę poniesie.

2. W oczach kościoła? Niektórzy księża potrafią opierniczyć przy konfesjonale, przy ludziach, z najmniejsze wykroczenie. Może być ciężko. 

3. Moim zdaniem, ratowała dziecko. To on wlazł na jej teren i jeszcze zamierzał skrzywdzić jej potomstwo. Każda matka by się tak zachowała - tak sądzę. 

 

W podświadomości lądują nasze doświadczenia z dzieciństwa. Dorosła już osoba nie wie, co jej  jest. Dowiaduje się prawdy dopiero podczas hipnozy. Podam taki przykład , który mogę podać. 2 letnie dziecko zostaje zaatakowane przez psa. Jako  dorosła osoba boi się , lub wręcz nienawidzi psów. Sama jednak nie wie dlaczego, czuje wstręt i lęk do psów. Traumatyczne przeżycie zostało zepchnięte do podświadomości. Zostało wyparte ze świadomości, ale dalej wpływa na jej życie.

 

Wielu nie docenia "mocy" podświadomości. Podświadomość to taka magia umysłu, potrafi np. spowodować, że osoba poddawana egzorcyzmom, zacznie przejawiać nadludzką siłę, albo wtedy gdy pacjent zdrowieje po zażyciu placebo.

 

Wracając do tematu. Zastanawia mnie jedno... Kościół potępia okultyzm, a egzorcyzmy , to już nie okultyzm?


  • 0



#66

Vaqowsky
  • Postów: 780
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Rzygać się chce jak już nie pierwszy temat spieprzyliście gadając o zupełnie czymś innym niż temat. Jeden gada o świadomości drugi o delfinach.. szkoda gadać Czemu nie ma upomnien, warnów? aaa bo są równi i równiejsi.

 

2 strony spamu!!!!!

 

 

A co do tematu moi mili, nie o delfinach

 

nagranie wygląda mi na podstawione, ale ja się na praktykach takich jak ta nie znam za bardzo.

 

 

offtop2.gif

 

 

Serdecznie Ci dziękujemy, że swoim postem po pierwsze nawróciłeś wszystkich użytkowników a po drugie, że napisałeś coś na temat, skoro tak bardzo przeszkadza Ci zachowanie innych i pisanie nie na temat.

 

Alis

 

Chyba sobie kpisz, napisałem 3x wiecej an temat niz Ci wyżej. Ktos musiał zwrócić uwagę na ten spam jak sama sob ie z tym nie dajesz rady. Spoczko podleczyłaś kompleksy warnem, powiewa mi to.

 

Czyli podsumujmy:

 

piszesz posta nie na temat, żeby opierdzielić innych, że piszą nie na temat? Mhm... :facepalm: i dokładasz do tego: nie znam się ale napiszę byle co i byle jak. Się popisałeś. Bonusowo - nie komentuj decyzji moda.

 

KP


Użytkownik Kronikarz Przedwiecznych edytował ten post 23.08.2016 - 20:27

  • -2

#67

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1924
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

 

Rzygać się chce jak już nie pierwszy temat spieprzyliście gadając o zupełnie czymś innym niż temat. Jeden gada o świadomości drugi o delfinach.. szkoda gadać Czemu nie ma upomnien, warnów? aaa bo są równi i równiejsi.

Bo chyba nikt nie ma pomysłu o tym , co tu pisać i zjeżdżają z tematu jak mogą. Co tu można pisać o ceremoniach okultystycznych. Chyba nikt tu zbytnio nie orientuje się w okultyzmie. Nie sądzę by ktoś miał kiedyś do czynienia z prawdziwym satanizmem , albo chociaż z "satanizmem".

 

 

offtop2.gif

 

Oburzyła się ta, która ciągle pisze nie na temat.

 

Alis


Użytkownik Alis edytował ten post 23.08.2016 - 19:33

  • 1



#68

szczyglis
  • Postów: 1173
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja myślę, że po części Endinajla ma rację - nie da się niczego więcej napisać o tym incydencie w CERN-ie. Ktoś po prostu sobie zrobił pranka (będziemy namierzać Wardęgopodobnych?), a teraz żyje to własnym życiem. Tyle że ta sprawa pobudziła właśnie dyskusje apropos tematów okultyzmu, szatana i tak dalej. Więc to nie tak do końca nie na temat jest to wszystko, jak to kolega Vaqovsky napisał. Coś tam się dziwnego działo, ale to wygląda na prank - znalazłem to miejsce na Google Maps, ten parking pod posągiem Shivy i obok po lewej jest wjazd - budka ze strażnikiem. Bez ugadania tego, nikt nie miałby prawa nawet tam przebywać. Ja byłem kiedyś w CERN-ie (wycieczkowo), widziałem LHC (widziałem też na żywo to miejsce, gdzie dzieje się akcja filmiku) i tam są dość jasne procedury - nie masz przepustki, nie wejdziesz na kompleks. Nie ma możliwości dostania się tam "przez płot". W dodatku jeden z moich dobrych znajomych tam pracuje do dziś i o "rytuale" dowiedział się z... wykop.pl. Finalnie - to nagranie - rżną dziewczę na środku pasażu, a gość chowa kamerę i tylko "o maj gad,  o maj gad". To jest wszystko ustawione i doszukiwanie się w tym większej głębi skazane jest i tak na niepowodzenie. Tak myślę przynajmniej, bo już nawet ja bym tego pranka lepiej wyreżyserował. I w dodatku - bonusowo - idzie sprawdzić w try migi, z którego okna było nagranie i kto tam wtedy był. Więc, albo prank, albo nagle jeden z pracowników CERNu zginie w "wypadku samochodowym" ;)

 

A teraz wracając do nietematu:

 

Czasem ludzie czerpią, ze swoich demonicznych zasobów, co jawnie pokazuje, że żyjemy z nimi w kolektywie. Wyobraź sobie kobietę, która by nawet muchy nie skrzywdziła, delikatna i miła... wchodzi do domu i widzi pedofila nad jej dzieckiem - rzuca się na niego, zwala z łóżka, tak, że ten niefortunnie spada potylicą na kaloryfer. Kobieta zabiła faceta, ale czy zrobiła źle?

1. W imię prawa, jakąś karę poniesie.
2. W oczach kościoła? Niektórzy księża potrafią opierniczyć przy konfesjonale, przy ludziach, z najmniejsze wykroczenie. Może być ciężko.
3. Moim zdaniem, ratowała dziecko. To on wlazł na jej teren i jeszcze zamierzał skrzywdzić jej potomstwo. Każda matka by się tak zachowała - tak sądzę.

 

Nie zrobiła źle (ale i nie zrobiła też dobrze) i to nie są demoniczne zasoby. To, że kobieta zabija napastnika to tylko dać jej medal.

W imię prawa nie poniesie żadnej kary (te medialne doniesienia o przekraczaniu obrony koniecznej są grubo przesadzone). Prokuratura umorzyła by śledztwo. Oczy kościoła to są tutaj mało istotne, niech się zajmują swoimi sprawami. Więc dobrze sądzisz - matka postąpiłaby prawidłowo i ja tak samo bym postąpił, choć w moim przypadku ten kaloryfer raczej przypadkowy by już nie był. To nie jest zło, to nie jest demon siedzący gdzieś w środku. To jest normalne i dam sobie rękę uciąć, że każdy z szanownych forumowiczów tutaj zabiłby i oddał swoje życie za swoje dziecko (o ile jest dzieciaty). To nie jest zło. To jest zło jedynie dla napastnika, nie dla nas - bo tak jak napisałem - nie ma czegoś takiego jak dobro i zło. To są jedynie subiektywne pojęcia. Tym samym nie może być w nas rozdziału pomiędzy tym, a tym. Nadal obstaję przy swoim - że jesteśmy jednocześnie i dobrzy i źli, choć to tylko umowne.

 

PS. tytuł tematu jest błędny, bo ceremonia nie miała miejsca "pod". Ośrodek należący do CERN to mega duży kompleks. LHC jest akurat pod ziemią, czyli "pod", ale to co się dzieje na filmiku jest "nad". Ot, taka tylko luźna dygresja. A nawet jak ktoś by chciał powiedzieć, że w sensie "pod" = "obok", to nieprawda. A za drzwiami jakie są (być może niewidoczne na filmie, bo ciemno) jest normalne wejście do biura najpierw i siedzi (siedziała przynajmniej kiedyś) tam ładna pani. Potwierdzone empirycznie, dzięki doktorkowi z uczelni, bo to on nas tam wkręcił (jest tam jednym z głównych fizyków przy LHC, a i przy okazji prowadził u mnie na studiach ćwiczenia właśnie z fizyki).

 

PPS. A żeby Was lekko zaintrygować, to Wam powiem, że z tego co kolega tam robiący mówił, LHC jest nastawiony na badanie też innych spraw, niż te , o których się oficjalnie mówi. Kumpel mi na skype wiele razy mówił, że detektory są skalibrowane nierzadko na tym, na czym być nie powinny. Teorie spiskowe za 3.2.1.... A tak na serio - tam się bada trochę więcej, niż się do mediów podaje. Oczywiście nie jakieś super hiper sprawy (edit: jak sam siebie czytam, to może nie do końca jestem pewien), ale po prostu - te badania są dość głębsze, niż to jest podawane w mediach. I taka ciekawostka - z tego co mi kumpel tam pracujący mówił, to LHC (nawet po tych modernizacjach) nie działa nawet na 50% mocy, którą mógłby osiągnąć (w sensie max obrotów). Z tego co mówił, to po modernizacjach w teorii mogliby wyciągnąć 3 razy więcej elektronowoltów, niż to było pierwotnie zakładane. A i całe chłodzenie (elektromagnesy muszą być schładzane do prawie 0 bezwzględnego, żeby wystąpiło nadprzewodnictwo) podobno robili od nowa, więc coś może być na rzeczy. Ogólnie LHC to intrygująca machina, bo nawet kumpel mówi, że sam nie do końca wie co się tam dzieje (nie ma dostępu do wszystkiego, ma dostęp jedynie do danych z CMS-a, jest fizykiem analitykiem, po tym jak kompy już odsieją co nieco). Jak awansuje "wyżej", to nie omieszkam zapodać jakiś kolejnych "przecieków", o ile takowe wystąpią. Jest to jakaś szansa, mała, bo mała, ale na dowiedzenie się, co tam się kombinuje. Bo tam dzieje się dużo, bardzo dużo, a medialnie się chyba jedynie ostał bozon Higgsa, natomiast cała reszta cząstek została pominięta, bo już mniej "medialna", niż ta jedna - niby "boska"...

 

PPPS. Z bozonem Higgsa jest ciekawa sprawa (został przewidziany 90 lat temu, potwierdzony dopiero w LHC). No i teraz tak - utarło się medialnie, że "boska cząstka". Natomiast mało kto wie, że Higgs wcale tak o niej nie powiedział, a wręcz przeciwnie - facet już był wkur....ony i napisał gdzieś tam "Goddamn particle". W skrócie - cząstka, niech ją szlag. Natomiast środowiska powiedzmy to - bliskie "Bogu" pominęły przekleństwo ze środka i tak oto bluzg stał się świętością.

 

A LHC ciągle działa (właśnie teraz nawet!) i wciąż odkrywa nowe cząstki, hadrony cały czas latają i się zderzają! To, że w TV o tym nie mówią, nie znaczy, że maszyneria nie działa :)

 

PPPPS. LHC produkuje czarne dziury. Serio. Ale tylko na chwilkę i są to twory tak malutkie i tak mało trwałe, że pomijane w obliczeniach. 


Użytkownik szczyglis edytował ten post 24.08.2016 - 05:43

  • 0



#69 Gość_critter☆

Gość_critter☆
  • Tematów: 0

Napisano

Sam w sobie okultyzm to nic nadzwyczajnego w tych kręgach. Kto się zagłębi odrobinę w tematy NWO zauważy, że wiele elit poświęca czas okultyzmowi i takie są fakty. 

 

Ale to nagranie jest wyjątkowo dziwne, wydaje się być jakby wyreżyserowane. Coś tu jest nie tak, chyba ktoś chce wzbudzić tanią sensację samemu tworząc tego typu nagranie. 


  • 1

#70

szczyglis
  • Postów: 1173
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Apropos nagrania:

 


  • 0



#71

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1924
  • Tematów: 138
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Portal do piekła :D Myślałam, że padnę :D Ludzie to mają fantazję. :D No czyli zagadka została już rozwiązana przez program ASTRO FAZA :)


  • 0



#72

Kazuhaki
  • Postów: 588
  • Tematów: 176
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 6
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Odkopuję, ponieważ chciałbym się pochwalić, że podczas mojej wycieczki do CERN zostałem zakwaterowany w pokoju z widokiem na posąg i miejsce całego incydentu.

 

IMG_0940.JPG

IMG_0956.JPG

IMG_0943.JPG

IMG_0972.JPG

 


  • 3




 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: cern, koniec świata, okultyzm, nwo

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u