Skocz do zawartości




Zapraszamy do zabawy w konkursie mundialowym -- typuj wyniki i zgarniaj punkty!


Zdjęcie

Nocni goście (bedroom visitors)

nocni goście bedroom visitors obcy UFO porażenie przysenne hipnagogi hipnagogia abdukcja paraliż senny

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1

Legendarny.
  • Postów: 937
  • Tematów: 178
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Gdy rozum śpi, budzi się do życia świat obcy i tajemniczy dla człowieka. Niektórzy stykają się z nim bezpośrednio widząc przemykające się w ich sypialniach mroczne postaci, uznawane za zjawy albo nawet przybyszów z kosmosu. Nocni goście (ang. bedroom visitors) to zjawisko uznawane niekiedy za jedną z twarzy fenomenu UFO, choć jest to bezsprzecznie zjawisko bardziej złożone. Czy analizując kilka historii, jakie miały miejsce w naszym kraju można pokusić się o ostateczną opinię mówiącą, że sypialniane odwiedziny to zjawisko o charakterze nadnaturalnym?

 

bed1.JPG

Fot/ infra.org.pl

 

Jura, 2008

 

W pewną letnią noc 2008 roku młody mężczyzna zamieszkały na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, położył się do łóżka. Przed snem, jak mówił, postanowił jak zwykle posłuchać muzyki, jednak tym razem wszystko miało potoczyć się inaczej niż zwykle. Rozluźniając się powoli, nagle ocknął się on słysząc nieludzki wrzask, jednak naokoło panowała pozornie niczym nie zmącona wieczorna cisza. Wszystko wyglądało najzupełniej normalnie. Choć zdarzenie nieco wytrąciło go z równowagi, postanowił wrócić do łóżka.

 

Jak się po chwili okazało, wrzask powtórzył się raz jeszcze, jednak jak twierdzi świadek nie był to zwyczajny odgłos, który odbił się od ścian jego pokoju. Głos, określany jako męski, pochodził „gdzieś z wnętrza głowy”. Powtórka krzyku zburzyła zupełnie spokój tej nocy, bowiem sprawa wydawała się nie być przypadkowym złudzeniem. Mimo to po chwili świadek zasnął…

 

Tego typu opowieści znane są już od dawna, a zainteresowanie fantazjami z pogranicza snu wykazywali już starożytni. Senne zjawy i demony towarzyszą ludzkości od samego początku i co więcej, zdumiewają tak samo dziś, jak i przed wiekami. Niesamowita realność tego typu doświadczeń, w których pojawiają się niekiedy widma i straszydła skrywające się w głębi ludzkiego umysłu sprawiają, że kontakt z nimi dla wielu osób wydaje się być (często szokującym) zetknięciem z niezrozumiałym dla nich światem nadprzyrodzonym.

 

W drugiej połowie XX wieku goście, którzy pod osłoną nocy wizytują sypialnie swych ofiar zaczęli być łączeni z zupełnie nowym zjawiskiem, jakim są spotkania oraz uprowadzenia przez rzekome istoty pozaziemskie. Z drugiej strony był to również okres, kiedy rozwinęło się nasze zainteresowanie mózgiem, zaś zjawisko hipnagogii – którym to mianem określa się stan z pogranicza snu i jawy, któremu towarzyszą wizje o zróżnicowanej naturze, obejmujące zjawiska wzrokowe i słuchowe, zaczęło ujawniać swoje mechanizmy.

 

Mimo to, przeglądając relacje osób, które doświadczyły nocnych odwiedzin, wyłania się nam obraz mrocznego ukrytego świata, obcego i przerażającego dla ludzi, którzy się z nim zetknęli. Skala zjawiska oraz zainteresowanie nim zmusza nas jednak do zadania sobie pytania, czy w podobnych opowieściach rzeczywiście zawiera się wątek paranormalny?

 

Powróćmy jednak najpierw do historii przed chwilą rozpoczętej.

 

Śpiącego mężczyznę, który uprzednio zerwał się na równe nogi zaalarmowany wrzaskiem, zbudziło dziwne uczucie dyskomfortu i paraliżu. Jak sam przyznał, miał on wrażenie, że spoczywa na nim ogromny ciężar, który sprawia, że może on ledwie poruszyć ręką i palcami. Choć część z nas dopatrzeć może się tutaj działania innego typu zaburzeń sennych przypominających ataki zmory, to najdziwniejsze jak się okazało, miało dopiero nadejść.

 

Leżąc na boku i słysząc muzykę, świadek z trudnością otworzył oko widząc zalany mrokiem pokój, na tle którego, od strony szafy ku oknu, przepłynęła czarna postać. Wydawało się, że nie idzie, lecz lewituje w powietrzu, skrywając jednocześnie szczegóły swego wyglądu pod kawałkiem tkaniny w jaki była ubrana.

 

Ta seria niezwykłych doświadczeń, które rozegrały się w ciągu jednej nocy sprawiła, że świadek jeszcze przez długi czas znajdował się pod ich wpływem, obawiając się o powrót zjawy i swoje bezpieczeństwo. Pewne elementy tej historii przywodzą nam na myśl relacje o nocnej zmorze. Dziś wiemy, że za ataki owego demona odpowiedzialna jest i była przypadłość nazywana paraliżem sennym, której obok nieprzyjemnych doznań towarzyszyć mogą nawet wizje widmowego agresora.

 

W przypadku z 2008 możemy się jedynie domyślać, w jaki sposób na odbiór doświadczenia i jego powstanie wpłynęło słuchanie muzyki przed snem. Choć wszystko wskazuje na to, że świadek mógł paść ofiarą sennych zaburzeń, doświadczenie i lęk przed nim były już jak najbardziej realne.

 

Nocne odwiedziny, nocni agresorzy

 

Przeglądając relacje na temat niezwykłych doświadczeń (także z Polski) natkniemy się na całą serię sennych dramatów, które rozegrały się wedle scenariusza zbliżonego do zaprezentowanego powyżej. Ponieważ w wielu przypadkach winę za te zjawiska próbowano zrzucać bezpośrednio na barki przybyszów z kosmosu czy też innych istot nadnaturalnych, nie powinno dziwić, że brak krytycyzmu doprowadził do pewnego zamieszania na tym polu.

 

Doświadczenia z nocnymi gośćmi stanowią często składnik innych, bardziej kompleksowych opowieści o szeroko pojętych spotkaniach z „nieznanym”. Przejawiają się one często w opowieściach osób, które doświadczyły zjawiska abdukcji. Aby dotrzeć do sedna problemu związanego ze zjawiskiem, przyjrzyjmy się historii jednego z uczestników słynnej abdukcji nad Allagash, która miała miejsce w 1976 roku. Wtedy to grupa studentów zetknęła się z niezwykłym obiektem, w wyniku czego wkrótce spotkała się z niskimi humanoidami poddającymi ich zabiegom natury medycznej. Jack Weiner oraz jego żona doświadczyli potem sypialnianych odwiedzin. Podczas nich miał być w pełni świadom, jednakże pełen przebieg doświadczenia ujawniła dopiero sesja hipnotyczna. Oto jej fragment:

 

„Jest niebieskie. Niebieskie światło. A ja myślę: „To zabawne. To nie księżyc.” Potem idę do okna i wyglądam przez nie, i to co widzę jest zadziwiające. Widzę duże jasne światło, a jest ono tuż za ciężarówką na polu poza domem. Myślę: „O mój Boże! Nie mogę w to uwierzyć!” Mówię: „Mary, wstawaj. Wstań i popatrz!” I biegnę do drzwi i wychodzę na zewnątrz, i biegnę w kierunku światła na polu... Potem widzę biegnącego wraz ze mną psa... Podnoszę go i biegnę z powrotem do domu... Światło ciągle tam jest i porusza się... Wkładam psa z powrotem do łóżka i myślę: „Nie chcę tego robić. Nie chcę teraz tego robić!” Nie chcę patrzeć na to światło... Więc wracam do łóżka... I myślę: „Nie chcę z tym teraz mieć nic wspólnego. Czemu oni teraz tutaj są?” Jestem wystraszony... naciągam kołdrę na głowę... a Mary jest obok. I potem wiem, wiem, że coś jest w domu. Po prostu wiem, że oni tutaj są, a ja jestem pod przykryciem i myślę: „O Boże, o Boże! Czemu oni teraz tu są? Nie chcę, żeby się to stało.” [dyszenie] A potem pościel porusza się i czuję, że coś na niej jest. Kołdra rusza się w dół, a ja patrzę tam - miałem rację. Są już tam! O Boże! Są tam, tuż przy moim łóżku... Ma duże oczy i dużą głowę i jest ciemno - jest światło za nim, które wpada przez drzwi. A to po prostu ściąga kołdrę, a ja nie chcę na to patrzeć... Patrzę na Mary... Jest tam jeszcze jeden, jest obok Mary. Żałuję, że nie mogę nic zrobić, ale nie mogę. Muszę robić, co chcą. Światło jest ciągle tam i chcą, abym wyszedł... Podnoszą mnie. Mary stoi, a oni zmuszają nas, aby iść ku światłu… A pies nic nie robi. Przechodzimy przez drzwi... Idziemy po trawniku i czuję, że lecę... nasze stopy są na ziemi, ale moje stopy nie robią tego, co chcę.” *

 

Spory o wiarygodność hipnozy jako źródła informacji w badaniu przypadków kontaktów z UFO nie jest naszym zadaniem. Analizując historię Weinera i inne mu pokrewne zauważymy kilka problemów. Główny porusza tematykę rzekomych abdukcji dokonywanych na ofierze w czasie snu, w przypadku których zachodzi duże prawdopodobieństwo, że są one związane z doświadczaniem przez nich anomalii sennych, które potem interpretowane są jako spotkania z obcymi.

 

Czy mają zatem racje ci, którzy twierdzą, że rozbudowane doświadczenia z nocnych odwiedzin i groteskowe wizje z pograniczna snu i jawy pochodzą z tego samego źródła? Na pierwszy rzut oka trudno postawić znak równości miedzy doświadczeniem Weinera a przypadkiem z Jury opisanym na początku, jednakże być może prawda leży gdzieś pośrodku, gdyż elementy abdukcji występujące w czasie snu świadka mogą rzeczywiście mieć coś wspólnego z sennymi anomaliami. Co jednak z tymi przypadkami, w których świadkowie byli najzupełniej świadomi tego, co się dzieje?

 

Głównym i najważniejszym problemem pozostaje analiza przypadków rzekomych abdukcji uznawanych wciąż za doświadczenia z pogranicza iluzji i rzeczywistości, podobnie jak zjawy z pogranicza snu i jawy. Po coraz bardziej podejrzanym przypadku Hillów uznawanym za początek ery porwań pojawiła się cała seria mniej lub bardziej przekonywujących historii, których pokłosiem jest obecna bardzo skomplikowana sytuacja. Pamiętając wciąż dobrze takie historie jak przypadek Andreassonów, Travisa Waltona, Antonia Villas-Boasa, wzięcia znad Allagash czy Pascagouli czy dorobek i opinie takich ludzi jak dr John Mack czy Carla Turner, trudno czasem zaakceptować nam, że nie da się zrobić na tym polu nic więcej. Sprawy nie ułatwia fakt, że w dzisiejszych czasach wiele klasycznych intrygujących przypadków wrzuconych zostało do jednego wora z opowieściami osób z różnych przyczyn niewiarygodnych lub psychicznie niestabilnych. Kosmici i ich działania weszły ponadto w skład masowej kultury a stamtąd do naszej codzienności, przez to odróżnienie mitu od tego, co warte uwagi może być niezwykle trudne.

 

Częstochowa, 1996

 

Jak już wiemy scenariusze nocnych odwiedzin, podobnie jak występujące w nich elementy, mają niezwykle zróżnicowany charakter. Często są to historie niezwykle barwne, cechujące się dużym realizmem. Kolejny z przypadków z południa Polski miał miejsce w 1996 roku w Częstochowie.

 

Wtedy to kilkuletni chłopiec zbudził się w nocy widząc w swoim pokoju tajemniczą zakapturzoną postać. Co najciekawsze w całej historii, Adam postanowił zbliżyć się do niej, jednak jak mówi, uciekł niedługo potem odczuwając przerażenie.

 

- Stało się to latem 1996 roku. Miałem wtedy 7 lat. Pamiętam, że gdy kładłem się spać spoglądałem przez otwarte okno na zachmurzone niebo. W pewnym momencie obudziłem się. Pamiętam, że panowała jakaś „cisza absolutna" i kiedy spojrzałem w okno, zobaczyłem czarną sylwetkę, która znajdowała się pomiędzy oknem a łóżkiem – przyznaje świadek zamieszkały w częstochowskiej dzielnicy Błeszno.

 

Mówiąc o „absolutnej ciszy” ma na myśl to, że obserwacji nie towarzyszyły obecne zwykle odgłosy nocy, które słyszał jeszcze przed pójściem spać. Zaobserwowana postać mierzyła ok. 150 – 160 cm wzrostu i odziana była w połyskliwą (wedle świadka odbijającą światło księżyca) „szatę” w kolorze ciemnoszarym, która rzucała cień na znajdującą się w pobliżu szafę. Świadek nie dostrzegł wielu szczegółów jej wyglądu skrywanych pod jej odzieniem, oświetlonym częściowo światłem księżyca. Wkrótce po przebudzeniu się poczuł dziwne uczucie w brzuchu i po chwili mimowolnie (bez podania dokładnej przyczyny), podszedł do istoty. Okno wciąż było otwarte.

 

Pod kapturem dostrzegł szarawą gliniastą pomarszczoną skórę i cienkie sine wargi, które przybrały wkrótce dziwaczny grymas, jak gdyby uśmiechając się do niego. Postać stała w bezruchu.

 

- Uśmiechnęła się do mnie, ale jakoś dziwnie, chyba ironicznie. Wtedy ogarnął mnie paniczny strach. Zacząłem wołać mamę, która spała w drugim pokoju ale, bez rezultatu – przyznaje.

 

Gdy przerażony chłopiec pobiegł do pokoju rodziców, istota odwróciła się w tamtą stronę, ale prawdopodobnie pozostała w tym samym miejscu. Jego rodzice i siostra spali w sąsiednich pokojach. Z powodu braku reakcji na krzyk, postanowił on obudzić rodziców sam, jednak jak sobie przypomina, ku swemu wielkiemu zaskoczeniu nie był w stanie tego zrobić.

 

- Pobiegłem tam i próbowałem ją obudzić, ale spała tak, jakby była w jakimś transie. Pamiętam jeszcze, że kiedy spojrzałem na zegar była godzina 1.30. Najdziwniejsze było to, że nie wiedziałem jak ponownie znalazłem się w łóżku. Kiedy ponownie się obudziłem było po 4 – mówi wspominając trwające kilka minut próby zbudzenia bliskich.

 

bed2.JPG

Fot: Rysunek Adama przedstawiający nocnego intruza. / infra.org.pl

 

Nie wiadomo co wydarzyło się w czasie, kiedy w sypialni rodziców spojrzał on na wiszący na ścianie zegar  a jego przebudzeniem we własnym łóżku o godzinie czwartej. Dodaje, że zdarzenie było bardzo realistyczne i szczegółowe, pozostawiając po sobie trwały ślad w jego pamięci.

 

Świadek nie przypomina sobie jakoby w czasie incydentu doszło do jakiejkolwiek formy komunikacji z istotą, ani werbalnej ani myślowej (o której często mowa w niezwykłych relacjach). Jego rodzice nie pamiętali jednak żadnych szczegółów z tamtego wydarzenia, wszystko zrzucając na działanie wyobraźni syna. My możemy jedynie spekulować, co mogło wydarzyć się owej nocy w Częstochowie i czy budzące lęk spotkanie z postacią było najzupełniej realne, czy również stanowiło wypadkową znalezienia się na granicy snu i jawy.

 

Co ciekawe, doświadczenia związane z nocnymi gośćmi występują często jako element innych, bardziej złożonych opowieści o spotkaniach ze zjawiskami nadnaturalnymi, odgrywając w nich istotną rolę. W jeszcze innym przypadku z 1992 roku kilkunastoletni chłopiec zamieszkały w okolicach Katowic, zaobserwował na tle ściany swego pokoju dziwną czarną i „płaską” postać, która po chwili zniknęła. Nie było to jedyne doświadczenie natury paranormalnej w jego życiu, jednakże to właśnie ono miało na tle innych najsilniejszy i najważniejszy charakter. Z kolei w przypadku mężczyzny ze Wschodniej Polski, który twierdzi, że jest stale uprowadzany we śnie przez istoty pozaziemskie, zaburzenia senne mogły odegrać kluczową rolę, na której oparł on dalszą część swej historii. Wynika stąd wniosek, że w niektórych przypadkach osoby silnie poruszone swym doświadczeniem związanym z zaburzeniem sennym mogą stopniowo dopisywać do niego dalszą historię, w której wspomnienia o UFO padają nierzadko. Nie jest to jednak oczywiście regułą.

 

Gdy rozum śpi, budzą się siły i wizje, które nasza świadomość stara się utrzymać w ryzach. Zaburzenia senne z pewnością dały początek wielu mitom, jak i odgrywają znaczną, choć z pewnością jeszcze nie do końca zgłębioną rolę w wielu zjawiskach natury paranormalnej, o których tu wspomnieliśmy. Uświadamiając sobie fakt, że nasz własny mózg potrafi wprowadzić nas w błąd możemy wyrzec się strachu, ale fascynacja tą mroczną i straszliwą częścią świata, która ujawnia się nocą i w której królują zjawy i widma z głębi naszego umysłu pozostaje wiecznotrwała.

 

* Fragment zapisu sesji hipnotycznej pochodzi z artykułu R.Fowlera pt. "Wzięcia nad Allagash".

 

 

Autor: Piotr Cielebiaś

Źródło: infra.org.pl


Użytkownik Legendarny. edytował ten post 12.05.2016 - 23:18

  • 4



#2

D.B. Cooper
  • Postów: 1165
  • Tematów: 108
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

...




:]
  • 1



#3

iLuminatek
  • Postów: 1440
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

^ z jakiego to filmu?


  • 0



#4

GBZP

    Chrześcijanin

  • Postów: 144
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

@up Jupiter:intronizacja o ile dobrze pamiętam

 

@topic: 

 

Z tego, co już wielokrotnie słyszałem, za takie zjawiska odpowiada paraliż senny (https://pl.wikipedia...źenie_przysenne).

 

Aha, i jeszcze to :http://www.paranorma...ście#entry15784


Użytkownik GBZP edytował ten post 13.05.2016 - 14:25

  • 0

#5

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1870
  • Tematów: 136
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To chyba raczej podchodzi pod paraliż senny.

Ja kiedyś miałam sen. Był o tyle ciekawy, że zaczął się od momentu gdy się obudziłam. Tak otworzyłam oczy. Wszystko było tak realne, jak podczas paraliżu sennego , ale ja nie byłam sparaliżowana.  We śnie obudziło mnie intensywnie niebieskie światło które aż wdzierało się do mojego pokoju. Wstałam i zobaczyłam przez okno dziwny pojazd i ludzi a nie żadnych wielkookich szaraków. Jeden z nich podszedł do mnie . Chciał, zapraszał mnie bym weszła z nim w ten dziwny pojazd . To był zwykły człowiek , ale patrząc na jego twarz , w jego oczach było coś dziwnego, nie ludzkiego z lekka. Nie chciałam. Bałam się i uciekłam do łóżka, nakryłam się pościelą. Sen chyba skończył się kiedy w nim  usnęła. Obudziłam sie w podobnej pozycji , jak zasnęłam we śnie.

Dodam , że wtedy nie interesowałam się ani UFO ani paranormalką.


  • 0



#6

Zuzełka
  • Postów: 154
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Straszne i okropne te historie. Współczuję ludziom, którym się przytrafiają... Mnie jako dziecko spotykały podobne sytuacje między snem a jawą. Na szczęście w większości przypadków, wiedziałam, że to musi być sen. Choć z drugiej strony, właśnie dlatego, przeraźliwie bałam się zasnąć, przez co, ze zmęczenia, dochodziło w środku nocy do tego, że śniłam prawdpodobnie na jawie... Bywałam tak zmęczona, że zasypiałam w szkolnych ławkach następnego dnia. A gardło miałam zdarte od krzyku niejednokrotnie. 

Gdy czytam o tego typu historiach, szczerze mi przykro, że niektórzy  muszą ich doświadczać... I do tej pory nie wiem dlaczego się takie rzeczy przytrafiają. 


Użytkownik Zuzełka edytował ten post 05.06.2016 - 20:25

  • 0




Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: nocni goście, bedroom visitors, obcy, UFO, porażenie przysenne, hipnagogi, hipnagogia, abdukcja, paraliż, senny

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u