Skocz do zawartości





Zapraszamy do kolejnego konkursu. Tym razem literackiego. Dla wszystkich! Pora zademonstrować swoją wenę twórczą :)


Zdjęcie

Samobójstwo i zachowania destrukcyjne.

samobójstwo narkotyki alkohol

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
72 odpowiedzi w tym temacie

#1

Topielica
  • Postów: 176
  • Tematów: 13
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Co o tym myślisz? Czy powinniśmy ingerować w czyjś wybór?( oczywiście chodzi mi o ludzi pełnoletnich)

Czy ktoś z waszego otoczenia podjął taki krok i z jakiej przyczyny- zrozumieliście to czy tego nie akceptujecie?

Czy sami o tym myśleliście?

Czy powinno się leczyć za państwowe pieniądze alkoholików i narkomanów?


  • 0

#2

erebeuzet
  • Postów: 857
  • Tematów: 31
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Nie powinniśmy. Szeroko pojęta wolność powinna dotyczyć również chęci do autodestrukcji. Tu oczywiście można wprowadzić klauzulę dotyczącą przeszkadzania w ten sposób innym ludziom, ale to temat do bardzo szerokiego rozwinięcia.

Podjęło kilka osób, które znam. Dwie ze skutkiem pozytywnym. Powody były tak błahe i absurdalne, że do dziś ze znajomymi traktujemy te wydarzenia jako dobry powód do żartów. Próby były spowodowane depresja bądź problemami z samoakceptacją. Nieśmieszne i nieciekawe.

Nie. Nie myślałem i nie wiem co musiało by mnie zmusić do podjęcia takich kroków. Śmierć dziecka? (Chajzer sobie radzi (sic!) ) choroba psychiczna?

Nie powinno. Jeśli sieją spustoszenie dokoła siebie należy traktować ich tak samo jak nieuzależnionych przestępców. Tych łagodnych zostawić, niech się wykańczają sami.

 

Moje zachowania destrukcyjne szkodzą tylko mojemu zdrowiu i bardzo się staram, żeby tak pozostało.

Rodzina póki co nie ma przeciwwskazań.

Nad moim grobem może będzie to wyglądało inaczej...


  • -2

#3 Gość_.Uzurpator.

Gość_.Uzurpator.
  • Tematów: 0

Napisano

Czy powinno się leczyć za państwowe pieniądze alkoholików i narkomanów?

 

Alkoholicy o ile stołują się w monopolowych to dużo wkładają do państwowej kasy.


  • 0

#4

Endinajla

    Empatyczny Demon

  • Postów: 1786
  • Tematów: 121
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Samobójstwo jest ostatecznością. Zawsze mówię " Ciało krwawi a dusza łzawi" Zarówno wykrwawienie się jak i zabraknięcie łez może prowadzić do śmierci.

Człowiek ma wolna wolę i może ze swoim życiem robić co chce, ale samobójstwo to nigdy nie jest zwykłe widzi mi się ,na to składa się wiele mechanizmów.

Człowiek wybiera śmierć bo uznaje to za coś mniej potwornego.

Nie wolno na taką osobę patrzeć jak na samobójcę, ale raczej jak na kogoś kogo okrucieństwo tego całego życia przerasta.

Pod wpływem stresu i przykrych doświadczeń człowiek zmienia się, to zmienia skład biochemiczny mózgu , czasami prowadząc do różnych zaburzeń.

Ludzie wmawiają takiej osobie depresję, ale powinni spojrzeć na siebie, na własną ślepotę.

Depresja może być śmiertelną chorobą, a każda choroba pierw zaczyna się pokazując pewne symtomy, objawy.

Na początku jednak wszystko zaczyna się poza umysłem człowieka, wiele zależy od środowiska w którym taki ktoś żyje.

Jesli twój kolega z klasy, któremu rujnowałeś życie, wyskoczył przez okno i zginął musisz być  świadomy tego , że zabiłeś człowieka.

Dlatego ludziom nalezy sie czasami przygladać, ale z ukrycia i nie włazić w tyłek, można wtedy wyczaić te zmiany, wyciągnąć mu swą dłoń i uratować komuś życie .

Takich wskaźników jest mnóstwo, trzeba tylko umieć je dostrzec w czas.

Co innego eutanazja.

Moim zdaniem powinno istniec cos takiego, że każdy człowiek podpisał by papier czy w razie całkowitego paraliżu ciała albo innej choroby w której samoczynnie nie bedzie mógł zdecydować, czy wyraża zgodę na eutanazję lub jej nie wyraża. Wtedy nikt nie musiałby podejmować tak trudnie moralnie decyzji za niego.


  • 0



#5 Gość_critter☆

Gość_critter☆
  • Tematów: 0

Napisano

Samobójstwa to dosyć palący aczkolwiek celowo bagatelizowany problem. A to dziwne bo w Polsce rocznie znika dosłownie małe miasto, że się tak wyrażę. I ta tendencja sie nasila, nie maleje.

 

http://statystyka.po...yki/samobojstwa

 

Samobójstwo nie powinno być kwestią wyboru jeśli na decyzję wpływają problemy psychiczne jak schizofrenie lub depresje. To nie jest to samo co np. świadoma decyzja pacjenta o poddaniu się eutanazji aby oszczędzić sobie bólu.

 

Największy problem to wciąż metody walki z przyczynami samobójstw (ha, tak jest ponieważ ze skutkami w tym przypadku nie ma co walczyć, a leczenie skutków jest prostsze niż przyczyn). Walka z depresją w Polsce jest na słabiutkim poziomie, metody leczenia również. Dopóki nie zaczniemy likwidować przyczyn samobójstw a więc np. hejting czy trudną sytuację ekonomiczną (ciekawe pojęcie, "dziedziczenie biedy", warto przeczytać), a także nie dopracujemy programu walki z samobójstwami to niestety coraz więcej polaków będzie odbierało sobie życie.


  • 1

#6

Topielica
  • Postów: 176
  • Tematów: 13
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Samobójstwa to dosyć palący aczkolwiek celowo bagatelizowany problem. A to dziwne bo w Polsce rocznie znika dosłownie małe miasto, że się tak wyrażę. I ta tendencja sie nasila, nie maleje.

 

 

Jaką masz teorię na ten temat?


  • 0

#7 Gość_critter☆

Gość_critter☆
  • Tematów: 0

Napisano

 

Samobójstwa to dosyć palący aczkolwiek celowo bagatelizowany problem. A to dziwne bo w Polsce rocznie znika dosłownie małe miasto, że się tak wyrażę. I ta tendencja sie nasila, nie maleje.

 

 

Jaką masz teorię na ten temat?

 

Częściowo wyraziłem ją już w pierwszym poście (nt. metod leczenia, przyczyn). Może później problem rozwinę.


  • 0

#8

pishor

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Czy powinniśmy ingerować w czyjś wybór?( oczywiście chodzi mi o ludzi pełnoletnich)

(...)

Czy powinno się leczyć za państwowe pieniądze alkoholików i narkomanów?

 

Nie bardzo rozumiem to zestawienie  - samobójstwo i opłata za leczenie alkoholików i narkomanów. Co ma jedno z drugim wspólnego?

To są dwa zupełnie różne problemy, bardzo luźno tylko ze sobą powiązane.

 

I co to znaczy "leczyć za państwowe pieniądze"? "Państwowe", czyli jakie / czyje?

Kto określa na jakim etapie, pieniądze podatnika stają się "państwowe"? I czy ewentualne leczenie tegoż podatnika (niezależnie od powodu tego leczenia) odbywa się już z pieniędzy "państwowych", a nie jego własnych?

 

Jeśli już poruszać aspekt finansowy w temacie o samobójstwach, to bardziej pasowałoby pytanie (jeżeli w ogóle je zadawać), czy państwo powinno angażować swoje siły i środki (ponosząc określone koszty z tytułu na przykład akcji ratowniczych) w próby ratowania samobójców, ewentualnie, w "posprzątanie" po nich (jakkolwiek by to nie zabrzmiało).

 

Niby w tytule tematu widzę "zachowania destrukcyjne" (nota bene - "autodestrukcyjne" lepiej oddawałoby sens problemu) ale nadal nie widzę związku kosztów leczenia wspomnianych, wybranych przedstawicieli społeczeństwa z problemem samobójstw jako takim.

 

Zastanawiam się też dlatego tylko te dwa rodzaje używek zostały wywołane do tablicy.

 

Nie rozumiem też kwestii tego "ingerowania w czyjś wybór".

O jakie ingerowanie i w jaki wybór chodzi?

Ingerowanie w samobójstwo, czy w wybór pławienia się w nałogu danego delikwenta?

I na jakim etapie wybranych działań mamy tą kwestię rozważać - przed, w trakcie, czy po?


  • 1



#9

Legendarny.
  • Postów: 897
  • Tematów: 175
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wszystko co nie szkodzi bezpośrednio nikomu innemu jest indywidualną sprawą danej osoby i nikt nie ma moralnego prawa czegokolwiek takiego zakazywać. Jakbym chciał popełnić czynną eutanazję, zażywać narkotyki, trzymać karabin maszynowy z amunicją w domu to to wszystko nie ma żadnego bezpośredniego wpływu na nikogo innego niż ja, więc jest to moja sprawa.

Nie znałem nikogo kto popełnił samobójstwo, ale zaakceptowałbym to jeśli taki byłby wybór tej osoby, czy by mi się to podobało czy nie.

Tak, parę razy zdarzyło mi się pomyśleć o takim rozwiązaniu w gorszych okresach mojego bądź co bądź krótkiego jak na razie życia, lata temu. Ale to nie było tak na poważnie, młody byłem i głupi.

Nie, nikogo nie powinno się leczyć za państwowe pieniądze. Nie ma nawet czegoś takiego jak państwowe pieniądze, państwo jedynie zabiera i rozporządza pieniędzmi podatników.

Użytkownik Legendarny. edytował ten post 15.04.2016 - 15:51

  • 0



#10

Wszystko
  • Postów: 7712
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Erebeuzet, nie powinniśmy ingerować jeśli ktoś będzie chciał się zabić? A jeśli ten ktoś będzie z twojej rodziny albo znajomych?
  • 0



#11

Topielica
  • Postów: 176
  • Tematów: 13
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

 

Czy powinniśmy ingerować w czyjś wybór?( oczywiście chodzi mi o ludzi pełnoletnich)

(...)

Czy powinno się leczyć za państwowe pieniądze alkoholików i narkomanów?

 

Nie bardzo rozumiem to zestawienie  - samobójstwo i opłata za leczenie alkoholików i narkomanów. Co ma jedno z drugim wspólnego?

To są dwa zupełnie różne problemy, bardzo luźno tylko ze sobą powiązane.

 

I co to znaczy "leczyć za państwowe pieniądze"? "Państwowe", czyli jakie / czyje?

Kto określa na jakim etapie, pieniądze podatnika stają się "państwowe"? I czy ewentualne leczenie tegoż podatnika (niezależnie od powodu tego leczenia) odbywa się już z pieniędzy "państwowych", a nie jego własnych?

 

Jeśli już poruszać aspekt finansowy w temacie o samobójstwach, to bardziej pasowałoby pytanie (jeżeli w ogóle je zadawać), czy państwo powinno angażować swoje siły i środki (ponosząc określone koszty z tytułu na przykład akcji ratowniczych) w próby ratowania samobójców, ewentualnie, w "posprzątanie" po nich (jakkolwiek by to nie zabrzmiało).

 

Niby w tytule tematu widzę "zachowania destrukcyjne" (nota bene - "autodestrukcyjne" lepiej oddawałoby sens problemu) ale nadal nie widzę związku kosztów leczenia wspomnianych, wybranych przedstawicieli społeczeństwa z problemem samobójstw jako takim.

 

Zastanawiam się też dlatego tylko te dwa rodzaje używek zostały wywołane do tablicy.

 

Nie rozumiem też kwestii tego "ingerowania w czyjś wybór".

O jakie ingerowanie i w jaki wybór chodzi?

Ingerowanie w samobójstwo, czy w wybór pławienia się w nałogu danego delikwenta?

I na jakim etapie wybranych działań mamy tą kwestię rozważać - przed, w trakcie, czy po?

 

chodzi mi o NFZ.

Uważam ,że lepiej by było wydać kasę na np sprzęt medyczny niż terapie dla alkoholików/narkomanów/grubasków itp(ale to tylko moje zdanie, pewnie powiesz mi, że oni też płacą podatki,składki zdrowotne więc mają prawo skorzystać z opieki medycznej na NFZ- tak ale to bez sensu -przynajmniej dla mnie.

Jak sam zauważyłeś przykłady są luźno powiązane, można by do tego dodać masakryczną otyłość( tak tak,,,, to geny...wcale nie dwa piwka wieczorem i KFC) i seks bez zabezpieczenia z przypadkowymi ludźmi..nic mi w tym momencie więcej nie przychodzi do głowy.Czym sobie jeszcze można 'poużywać'?;)

Co do ingerowania- jeśli ktoś popełnia którąś tam z kolei próbę samobójczą-To dla mnie jest to jasne, że nie powinno się starać taką osobę odratować.

Jasne jeśli jeszcze się nie pocięła/ otruła -to widzę sens niesienia pomocy.Ale skoro już to zrobiła- to kim ja jestem ,żeby jej kazać żyć.

Jeśli chodzi o alkohol i narkotyki- to jak nie krzywdzisz przez to innych-powinno się Cie zostawić w spokoju..


Użytkownik Topielica edytował ten post 15.04.2016 - 17:52

  • 0

#12

Alis

    "Zielony" uspokaja ;)

  • Postów: 690
  • Tematów: 171
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Topielica albo sprecyzuj o czym chcesz rozmawiać, albo wysil się i napisz obszerniejszy temat który poruszy jakiś konkretny problem albo zacznij używać szukajki bo tematów o samobójcach, alkoholikach, narkomanach i uzależnianiach było tu już kilka i w kilku toczyła się podobna dyskusja.





#13

Topielica
  • Postów: 176
  • Tematów: 13
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Topielica albo sprecyzuj o czym chcesz rozmawiać, albo wysil się i napisz obszerniejszy temat który poruszy jakiś konkretny problem albo zacznij używać szukajki bo tematów o samobójcach, alkoholikach, narkomanach i uzależnianiach było tu już kilka i w kilku toczyła się podobna dyskusja.

Więc chciałabym usłyszeć od drogich użytkowników Czy uważają, że  mają jakieś religijne/moralne/prawne kompetencję do nakazywania/zakazywania czynności które mogą przyczynić się do śmierci osoby je wykonującej. Dla mnie zarówno podcięcie żył jak i masakryczne obżarstwo czy alkoholizm,narkotyki-to samobójstwo.

Szukałam wcześniej podobnego tematu i o samobójstwie pod takim kątem nic nie znalazłam.Narkotyków i reszty nie przeszukiwałam bo to dla mnie wychodzi od chęci autodestrukcji. 


  • 0

#14 Gość_.Uzurpator.

Gość_.Uzurpator.
  • Tematów: 0

Napisano

Ciekawe masz podejście jeżeli chodzi o tą wypowiedź: 

 

Dla mnie zarówno podcięcie żył jak i masakryczne obżarstwo czy alkoholizm,narkotyki-to samobójstwo.

 

Alkoholizm i uzależnienie od niektórych narkotyków jest tak silne, że nawet jakbym bardzo szanował zdanie takiej osoby w sprawie samobójstwa raczej od razu by zgłosił jej zamiary. Osoba, która podcina sobie żyły raczej ma inne problemy i również trzeba podjąć w kierunku tej osoby odpowiedni kroki. Obżarstwo często wynosimy z dzieciństwa albo wpadamy w nie z różnych problemów - ale też można nazwać to pewnego rodzaju zaniedbaniem przyszłych konsekwencji.

 

Nie wiem jak podchodzisz do tematu samobójstwa bo jest ich kilka typów a na pewno można to rozdzielić na: świadome działania i nieświadome działania. Świadome jest samobójstwo przez powieszenie czy podcięcie sobie żył (jednak wiele osób robi to błędnie i to wtedy można traktować jako próba zwrócenia na siebie uwagi) a nieświadome to np:. uzależnienie od narkotyków. Uwierz mi, że wciągając kokainę czy amfetaminę nikt nie myśli o tym, że można od tego umrzeć. To jest działanie autodestrukcyjne jednak aby uznać kogoś za samobójce trzeba by było wziąć przypadek np:. przedawkowania leków na sen.

 

Co do samych samobójców i ich motywów. To zależy. Czy ten ktoś stoi na krawędzi dachu i jest biznesmanem, któremu upadła firma - to głupota. Jednak znam historię sprzed wielu lat gdzie pewien chłopak ok. w wieku 17 lat zabił z broni ojca jego samego a potem siebie. A dokładniej to było tak, że ojciec bił matkę całe życie i on w końcu pewnego dnia całego życia w piekle wyciągnął broń i oddał strzały. By nie ponieść konsekwencji w czynie a w Polsce na pewno by spędził życie w więzieniu to odebrał sobie życie.

 

Także to tak naprawdę zależy jaki jest motyw. Długi, utrata miłości, skrajna depresja, aspołeczność, ciężkie dzieciństwo w tym brak rodziców, nieumiejętność życia z popełnionym czynem. Nie można jednogłośnie powiedzieć kim jest samobójca. Czy chorym czy zdrowym człowiekiem bo motywów jest wiele i niektóre wg. mnie mają na tyle dużo podstaw, że uszanowałbym decyzję takiej osoby. Jednak wiele takich spraw jak: utrata miłości (brat mojego kolegi tak odebrał sobie życie) czy długi są wg. mnie pochopną decyzją wybraną w wielkich emocjach i wg. mnie te osoby miały pecha, że nie spotkały osób, które udzieliły im odpowiedniej pomocy.


  • 0

#15

Wszystko
  • Postów: 7712
  • Tematów: 53
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Odpowiedź jest prosta. Ale to dotyczy osób z naszego kręgu, które znamy i chcemy dla nich dobrze. Chyba że ktoś jest społecznikiem i altruistą jak matka teresa z kalkuty i zajmuje się innymi, chorymi, grubymi, narkomanami itp.
Albo jeśli ktoś jest lekarzem, ratownikiem medycznym to ma obowiązek pomagać.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 15.04.2016 - 19:14

  • 0




 


Inne tematy z jednym lub większą liczbą słów kluczowych: samobójstwo, narkotyki, alkohol

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u