Skocz do zawartości




Zdjęcie

W razie mobilizacji


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
52 odpowiedzi w tym temacie

#16

Ana Mert.
  • Postów: 2348
  • Tematów: 19
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A jak ktoś nie posiada książeczki wojskowej to co? I co z kobietami?

 

Jestem kobietą i nikt mi nigdy żadnej książeczki nie zakładał ale mieszczę się w przedziale 18-60lat i nie mam dzieci na wychowaniu a do tego jestem bezrobotna i raczej zdrowa więc teoretycznie się nadaję. Mogą mnie powołać? Bo na podstawie tego dokumentu nie mogą - musiałabym najpierw mieć książeczkę której numer mogliby wpisać w odpowiednią rubrykę. :D


  • 0



#17

Sventer.
  • Postów: 241
  • Tematów: 37
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ciekawe dzięki za informacje ja mam grupę A ;p więc idę jako pierwszy :D


  • 0



#18

ultimate.

    Animam debeo !

  • Postów: 498
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Tak czysto z ciekawości... kto z Was odbył zasadniczą i gdzie ?





#19

Padael.

    Tauri

  • Postów: 1017
  • Tematów: 73
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja byłem  2 miesiące w Oleśnicy, potem udało mi się wyjść kombinując. Wzięli mnie gdy byłem już żonaty i miałem córkę, w wieku 23 lat. Szedłem nawet z chęcią naiwnie myśląc, że to będzie wojsko. Była to pełna improwizacja i ściemnianie, więc postanowiłem skorzystać z umiejętności aktorskich , w czasie kiedy trafiłem do wojska czyli w 1999 była to czystej wody strata czasu. Tak czy inaczej miałem przysięgę czyli zostałem żołnierzem ;] a potem dostałem kategorię D dzięki szczerej rozmowie z oficerem na komisji we Wrocławiu. Miałem okazję pobyć na lotnisku, obejrzeć samoloty i śmigłowce i nawet postrzelać.


Użytkownik Padael edytował ten post 14.03.2014 - 14:38

  • 0



#20

fux777.
  • Postów: 87
  • Tematów: 14
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ja odbyłem zasadniczą służbę w Żaganiu (2006), w wymiarze 9 miesięcy. Na zakończenie otrzymałem stopień St.Szeregowego i na tym moja przygoda się skończyła. Aż do 2010r. gdy nieoczekiwanie dostałem wezwanie do WKU? Wtedy to przydzielili mi ww kartę mobilizacyjną, którą co ciekawe byłem wymienić na nową 4 miesiące temu. Jedno wiem na pewno, służba zasadnicza jaka była taka była, prawie każdy dostał w 4 litery, ale duży błąd, że ją znieśli.


  • 0



#21

Zaciekawiony.
  • Postów: 7567
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ciekaw jestem jak po mobilizacji wyglądałaby taka Kompania D?


  • 0



#22

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

ja myślę, że coś koło tego... :szczerb:

 

 

kategoria%20D.jpg


  • 0



#23

markus_111.
  • Postów: 68
  • Tematów: 0
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Ja byłem w 2001/2002 roku. Wysłali mnie do batalionu szkolnego kawalerii pancernej prawie 500km od domu. Dostaliśmy w kość jak mało kto, praktycznie zero czasu wolnego, nawet w niedziele. Po czterech miesiącach byłem już kapralem ;p i dowódcą T-72M a w drugiej jednostce już lajcik :beer2: . Powiem Wam, że na początku miałem wojsko gdzieś (i nadal mam), ale bardzo podobał mi się wojskowy styl życia i tylko to gdyż mam raczej pacyfistyczne skłonności. Sporo się nauczyłem, dużo przeżyłem, dużo widziałem, sporo strzelałem od 7,62mm, poprzez 9 i 12,7mm po 125mm :) ,poznałem wielu kolegów z którymi mam kontakt do tej pory. Minusy w armii to kupa absurdów i dość często brak elementarnej logiki, do tego pranie mózgu, "zakaz" myślenia na rzecz bezwzględnego wykonywania rozkazów. Ale było fajnie, warto było poznać ten punkt widzenia. Również uważam, że pominien być nadal obowiązek odbycia służby wojskowej, jednak poważna modernizacja armii jest niezbędna.


  • 0

#24

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

aaa... Zapomniałem o tym pytaniu.

Jako student uczelni artystycznej byłem zobowiązany do odbycia jakichś tam szkoleń z podchorążówki bodajże (chociaż nie pamiętam, czy to nie dotyczyło wszystkich studentów wtedy - sorry ale chwilę temu to było), na trzecim roku ale szczęśliwie dla mnie - akurat zmieniły się przepisy.

Czekało mnie zatem powołanie do woja po ukończeniu studiów ale akurat w roku, w którym je kończyłem weszła w życie ustawa, zwalniająca studentów uczelni takich jak moja z tego zaszczytnego obowiązku.

Nad czym nie boleję do dzisiaj. :szczerb:


  • 0



#25

Daniel..
  • Postów: 3291
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Też nie byłem w wojsku i nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy. Martwi mnie natomiast to, że mam kategorię A, ukończone 20scia lat i jestem kawalerem - czyli idę pierwszy. Martwi mnie również to, że MUSZĘ iść i koniec i nikt nie liczy się z moim zdaniem(czy to coś nowego?).

Mogę mieć super psychikę, charakter, mogę być bystry i inteligentny, dobrze zbudowany, silny i sprawny...i co z tego, skoro nigdy, ale to NIGDY w życiu nie będę w stanie strzelić do drugiego człowieka? Prawdopodobnie zginąłbym w pierwszym dniu wymiany ognia...ale cóż, jaki mam wybór? ŻENADA!!


  • 0



#26

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano



... co z tego, skoro nigdy, ale to NIGDY w życiu nie będę w stanie strzelić do drugiego człowieka? Prawdopodobnie zginąłbym w pierwszym dniu wymiany ognia...ale cóż, jaki mam wybór? ŻENADA!!

Jeżeli Cię to pocieszy (w co wątpię - niemniej spróbuję) to czytałem, czy oglądałem program (nie pamiętam już) o badaniach przeprowadzanych na żołnierzach biorących udział w walkach w trakcie II wojny światowej bodajże - po stronie aliantów. Z badań tych wynikało, że przeważająca większość (mowa była o liczbie około 80 % bodajże) z nich wogóle nie trafiała do wroga. Nie pamiętam czy wynikało to z niechęci do celowania w drugiego człowieka, czy raczej z braku umiejętności ale stawiałbym raczej (o ile moja pamięć nie szwankuje AŻ tak bardzo) na tą pierwszą przyczynę.

Cud, że tą wojnę wogóle wygraliśmy.

Niewykluczone, że mocno namieszałem , bo piszę z pamięci, a informację "nabyłem" jakieś dwa lata temu (w takim przypadku proszę o weryfikację kogoś , kto jest bardziej na bieżąco w temacie) ale nawet jeśli, to liczy się przesłanie, które do Ciebie kieruję.

A brzmi ono  Nie przejmuj się - nie jesteś jedyny :szczerb:  (chociaż ja, grając w MoHaa uwielbiałem być snajperem  zab.gif)


  • 0



#27

bolekilolek.
  • Postów: 1377
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Potwierdza się tylko to, że my, społeczeństwo jestesmy tylko surowcem dla władzy. Przez kilku wariatów może cierpieć rzesza ludzi, obecnie może być zniszczona nawet cała planeta, choć nie rozumiem logiki w kwestii używania broni atomowej, przecież wtedy wyniszczony zostanie przeciwnik, ale odwet zniszczy także atakującego oO W każdym razie moim zdaniem jestesmy niewolnikami, z którymi można zrobić co się zechce - wysłać na wojnę, smierć, odebrać marzenia, normalne życie, a ty człowieku nie możesz się sprzeciwić, bo jestes zdrajcą, ot wolnosć... Najlepsze jest to, że ci którzy się do tego by przyczynili patrzyliby się na rzeź ludzi, którzy nie mieliby w tym żadnego interesu, cóż za popaprana logika. Cóż, liczę jednak na to, że nigdy nie będziemy musieli się z takimi dylematami zmierzyć, albo że obejdzie się bez żołnierzy i walk, atomówki pójdą w ruch, a ludzie wyginą i nastanie upragniony pokój :P


Użytkownik RuudJolie edytował ten post 15.03.2014 - 00:32

  • 0



#28

mjr Tsu.

    Brak już słów

  • Postów: 682
  • Tematów: 30
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Cud, że tą wojnę wogóle wygraliśmy.

 

Jakąś wojnę wygraliśmy ? Zawsze myślałem, że dostaliśmy się pod okupację sowiecką, czego to się człowiek dowiaduje po latach..


  • 0



#29

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wspominałem o aliantach, cyt.

Jeżeli Cię to pocieszy (w co wątpię - niemniej spróbuję) to czytałem, czy oglądałem program (nie pamiętam już) o badaniach przeprowadzanych na żołnierzach biorących udział w walkach w trakcie II wojny światowej bodajże - po stronie aliantów.

 

 

do których Polacy się zaliczali (z tego, co pamiętam z lekcji historii).

Którzy to alianci , o ile mnie moja wątła pamięć nie myli, byli uprzejmi II wojnę światową jednak wygrać.

Żeby rozwiać twoje wątpliwości, co do definicji słowa, pozwolę sobie zacytować fragment z Wiki

cyt. "Termin alianci stosowany jest przede wszystkim do członków koalicji antyhitlerowskiej podczas II wojny światowej,"

źródło

 

Oczywiście, dopuszczam prawdopodobieństwo (bo ostatnią lekcję historii miałem chwilę temu), że II wojnę światową wygrali jednak Niemcy (hitlerowskie Niemcy konkretnie) ale nie założyłbym się o to o jakąś większą sumę pieniędzy.

Ale - masz rację.

Człowiek po latach dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy.


  • 0



#30

mjr Tsu.

    Brak już słów

  • Postów: 682
  • Tematów: 30
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jeżeli brać pod uwagę sowieckie wojsko polskojęzyczne - tj Armia Polska w ZSRR z NKWDzistami jako dowództwo, to może i tak, nie mniej jednak, nie można mówić o jakiejkolwiek Polskiej wygranej, bo z jednej okupacji wejść pod druga to żadne zwycięstwo.
Nikt o zdrowych zmysłach chyba nie twierdzi, że Alianci nie wygrali wojny ;) Ale nie offtopujmy.


  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u