Skocz do zawartości




Denisowianie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

  #1 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21
  • Gość
  • Tematów: 0

Napisano 11.08.2013 - 19:08

Sensacyjne odkrycie nowego gatunku człowieka



Dzięki szybszej i tańszej technologii sekwencjonowania DNA naukowcom udało się naszkicować zaskakująco złożony, nowy obraz początku istnienia człowieka. Dokonali tego na podstawie liczącego ponad 40 tys. lat fragmentu kości z palca dziewczynki, znalezionego w zimnej, syberyjskiej jaskini.

Analiza genetyczna pokazuje, że współcześnie żyjący homo sapiens wywodzą się z co najmniej dwóch grup ludzi pierwotnych: neandertalczyków, którzy żyli w Eurazji, a wymarli około 30 tys. lat temu oraz tajemniczych denisowian, którzy żyli w Azji i prawdopodobnie wyginęli w tym samym czasie.
Ich DNA przetrwało w nas mimo, iż sami wymarli. "W pewnym sensie jesteśmy hybrydowym gatunkiem" - mówi Chris Stringer, paleontolog, lider badań w zakresie pochodzenia człowieka w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie.
Denisowianie zostali po raz pierwszy opisani rok temu w przełomowej pracy opublikowanej na łamach magazynu "Nature". Te odkrycia stały się sensacją.

Naukowcy próbują dociec, w jaki sposób krzyżowali się ludzie w tamtych czasach i jakie były tego konsekwencje: kiedy i gdzie ludzie łączyli się w pary, jak do tego dochodziło, ile wydawali na świat potomstwa i jaki wpływ mają tamte dawne geny na współcześnie żyjącego człowieka.
Chcą również dowiedzieć się więcej o samych denisowianach: kim oni byli, gdzie żyli i jak wyginęli.
Rewolucyjne zwiększenie szybkości i spadek kosztów związanych z technologią sekwencjonowania DNA umożliwiły naukowcom z Max Planck Institute for Evolutionary Anthropology w Lipsku, w Niemczech, zlokalizować genomy zarówno neandertalczyków i denisowian.


Porównując genomy naukowcy uznali, że dzisiejsi ludzie spoza Afryki są nosicielami średnio 2,5 proc. DNA neandertalczyka, a ludzie z Oceanii około 5 procent DNA denisowian.
Badania opublikowane w listopadzie wykazały, że mieszkańcy Azji Południowej są nosicielami około 1 proc. DNA denisowian i posiadają również geny neandertalczyków.
Trzecią grupą wymarłych ludzi byli Homo floresiensis, nazywani "hobbitami" ze względu na swój niewielki wzrost. Żyli na Ziemi około 17 tys. lat temu. Nie wiemy, czy współcześni homo sapiens krzyżowali się z nimi, ponieważ gorący, wilgotny klimat indonezyjskiej wyspy Flores, gdzie znaleziono ich szczątki, wpłynął negatywnie na zachowanie się DNA.
Oznacza to, że nasza współczesna era, od czasu gdy Homo floresiensis wymarli, jest jedynym momentem w liczącej 4 miliony lat historii ludzkości, kiedy żyje tylko jeden gatunek człowieka - uważa David Reich, genetyk z Harvard Medical School, który był głównym autorem artykułu opublikowanego w "Nature".
Dla wielu naukowców epicentrum historii o pochodzeniu człowieka jest jaskinia Denisowa w górach Ałtaj na Syberii, gdzie znaleziono kość z palca dziewczynki. Jest to jedyne znane dotychczas miejsce na naszej planecie, w którym żyły trzy rodzaje ludzi - denisowianie, neandertalczycy i ludzie współcześni. Oczywiście nie wszyscy na raz.
John Hawks, paleoantropolog z Uniwersytetu Wisconsin-Madison, którego laboratorium bada starożytne genomy, odwiedził jaskinię w lipcu. Jaskinia ma wysokie, łukowate sklepienie - jak gotycka katedra - i komin do nieba, powiedział, dodając, że przebywanie w tym miejscu jest jak chodzenie śladami naszych przodków.
Jaskinia była otwarta na działanie żywiołów przez ćwierć miliona lat i jest bogata w warstwy osadu, które mogą zawierać w sobie inne niespodzianki. Niektóre z komór nie zostały do tej pory zbadane, wciąż odnajdywane są tam ludzkie szczątki, które nie zostały jeszcze zidentyfikowane. Średnia roczna temperatura wynosi 0 stopni Celsjusza, co dobrze wpływa na zachowanie archaicznego DNA.
Czy jaskinia mogła być miejscem schadzek i randek naszych przodków? Hawks uważa, że to możliwe.
Ale Reich i jego zespół określili - poprzez wzory powtórzeń DNA - że niewielka liczba pół-nenadertalczyków i pół-homo sapiens chodziła po naszej planecie między 46 tys. a 67 tys. lat temu.

Pół-denisowianie i pół-homo sapiens, którzy bardziej przyczynili się do wyglądu naszego DNA, żyli już później.
W innym badaniu dwóch szwajcarskich genetyków sugeruje, że krzyżowanie się neandertalczyków i homo sapiens było rzadkim zjawiskiem. W przeciwnym razie, jak mówią, współczesny człowiek musiałby posiadać znacznie więcej DNA neandertalczyka.
Czy to krzyżowanie się gatunków nosiło znamiona romantyzmu? Bardziej prawdopodobne, że były to raczej agresywne akty między konkurującymi grupami ludzi - uważa Stringer.
Wpływ krzyżowania się gatunków widać w układzie odpornościowym - wykazuje analiza Parham. Neandertalczycy i denisowianie żyli w Europie i Azji od wielu tysięcy lat, zanim pojawił się współczesny człowiek i rozwinął sposoby zwalczania chorób.
Kiedy współcześni ludzie zaczęli się z nimi łączyć, dostawali zastrzyk pomocnego genetycznego materiału odpornościowego, tak przydatnego, że zachował się w genomie do dzisiaj. To z kolei sugeruje, że współcześni ludzie potrzebowali tego archaicznego DNA, by przetrwać.
Jednak wadą tego materiału odpornościowego jest fakt, że może być odpowiedzialny za choroby autoimmunologiczne, takie jak cukrzyca, artretyzm i stwardnienie rozsiane - uważa Parham, podkreślając, że to na razie wstępne wyniki.
Choć niewiele wiadomo o denisowianach (jedynymi odkrytymi szczątkami są fragment palca i ząb; nie ma żadnych artefaktów, takich jak narzędzia) Reich i inni sugerują, że byli oni rozproszeni w całej Azji - od zimnej jaskini na północy aż po tropikalne południe.
Dowody wskazują, że współczesne społeczeństwa w Oceanii, w tym aborygeni australijscy, są nosicielami genów denisowian.
Reich sugeruje, że krzyżowanie, które doprowadziło do tego zjawiska, miało miejsce najprawdopodobniej na południu, a nie na Syberii. Jeśli tak, denisowianie byli bardziej rozproszeni niż neandertalczycy, i prawdopodobne bardziej skuteczni.
Ale pytania, ilu było denisowian i jak wymarli, pozostają nadal bez odpowiedzi.


Zrodlo:
Alanna Mitchell/New York Times News Service
  • 4

  #2 noxili

noxili
  • Zasłużony
  • Postów: 1540
  • Tematów: 11
  • PłećMężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 11.08.2013 - 20:35

A ja czasem zastanawiam sie czy tak naprawde wygineli. Człowiek jest gatunkiem bardzo zróznicowanym , zmioenia się bardzo szybko jak na standardy ewolucji i niema powodu by zkładać że podobnie nie była z denisowianami. Teoretycznie wąska gurpka Homo Denisowii bez problemu poddana wspólnemu czynnikowi kształatujcego z otaczjącym ich populacja homo sapiens mogła ise zmienic tak bardzo, że nie odórni sie ich od otoczenia.Tym bardziej, że napewno nie byliby to denisowianie "czystej krwi". Badania DNA sa wciąż bardzo drogie i niewielka częśc populacji zazwyczaj jest poddawana badaniu.Np po wykryciu genu R1a1 w populacji Polski (38 000 000 ludzi) poddano ledwo 900 osób. Czyli przebadano około 1 /40 000 część populacji.Przy tak dziurawym sicie badaczy spokojnie denisowianie mogą gdzieś tam żyć w zapomnianej przez czas i ludzi wioseczce , dolince w górach itp.
  • 2



  #3 Gość_mag1-21

Gość_mag1-21
  • Gość
  • Tematów: 0

Napisano 11.08.2013 - 21:15

Bardzo sluszna uwaga noxili.

Temat o tyle mnie zainteresowal, o ile tajemnicza sie wydaje pochodzenie Denisowian. Jakos na ten temat nie wiele sie mozna dowiedziec, ale delikatne prawie-sugestie dotyczace uzycia slowa "tajemniczy Denisowianie", na naszym forum moze nagle przybrac troche wiekszych rozmiarow sugestie...
Bo tak naprawde to chyba wiekszosc z nas dopuszcza mozliwosc ingerencji w nasze Dna w sposob bezposredni/naturalny, a nie metoda in vitro?
Ze juz o telepatycznej, czy wirtualnej nie wspomne, bo glupio by bylo przesylac plemniki za pomaca mysli lub internetu, tudziez innego wyzej zorganizowanego komunikatora.
Czy ktos z nas tak naprawde zastanawial sie w jaki sposob bezinwazyjnie, najlepiej dokonac zmian w DNA?
  • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u