Skocz do zawartości




Zdjęcie

Wiadomości z kraju i ze świata


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3092 odpowiedzi w tym temacie

#31

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Obrońcy praw autorskich chcą karać piratów wirusami

Komisja ds. kradzieży amerykańskiej własności intelektualnej skierowała do Kongresu USA raport, w którym prosi, by zezwolić obrońcom praw autorskich na używanie przeciwko piratom złośliwego oprogramowania.

Dołączona grafika

Komisja zaproponowała, by przymusowo instalować na wszystkich komputerach program, który wykrywając pirackie treści będzie blokować komputer do czasu, aż użytkownik nie przyzna się do popełnionego przestępstwa. Komputer będą mogli odblokować tylko policjanci i wykorzystać go jako dowód. Niektóre media zasugerowały, że amerykański Kongres nie zgodzi się na rozpatrzenie takich środków, nazywając żądania komisji całkowicie niezgodnymi z prawem.

Źródło



Islamiści zabili człowieka za pocałunek

W Ankarze islamistyczni ekstremiści zaatakowali grupę młodych ludzi, którzy całowali się na znak protestu przeciwko zasadom, zakazującym pocałunków w miejscach publicznych.

Około 100 par zebrało się na stacji stołecznego metra i jednocześnie się całowało, gdy zaatakowała je grupa islamistów. W rezultacie jedna osoba została zabita nożem.

Turcja uważana jest za świeckie państwo, jednak rząd premiera Recepa Tayyipa Erdoğana wprowadził już szereg środków, w których przeciwnicy premiera upatrują wyraźne próby islamizacji kraju.

Źródło



Chiny uznały wyłączne prawo Francji do szampana

Władze Chin zgodziły się na nazywanie szampanem jedynie napojów, wyprodukowanych we Francji. Poinformowano o tym w oficjalnym komunikacie prasowym Comité Interprofessionnel du Vin de Champagne (CIVC), francuskiej organizacji, reprezentującej interesy producentów szampana.

Dołączona grafika

W Chinach pod marką „szampan” sprzedawane są nie tylko wina musujące, lecz również napoje orzeźwiające, świeczki i zabawki dla psów.

Decyzja w Chinach została podjęta w związku z rosnącą sprzedażą szampana w kraju. Jeśli w 2001 roku w Chinach sprzedanych zostało 50 tysięcy butelek tego wina, to w 2012 roku – już ponad 2 miliony.

Źródło



Wybryk fana podczas koncertu Beyonce

W czasie koncertu, który odbył się 27 maja w Kopenhadze, piosenkarkę Beyonce klępnął w pośladki fan, do którego podeszła ona bliżej, aby umożliwić mu zaśpiewanie części refrenu piosenki „Irreplaceable”. Piosenkarka zachowała całkowity spokój. Powiedziała przez mikrofon, że w najbliższym czasie ów jej wielbiciel zostanie usunięty z sali. Czy to zrobiono – nie wiadomo. Sama piosenkarka kontynuowała występ. Koncert Beyonce w Kopenhadze odbył się w ramach jej tournee "The Mrs. Carter Show".

http://www.youtube.com/watch?v=VRPW-kW3DkE&feature=youtu.be

Źródło


Roczny urlop po urodzeniu dziecka. Sejm uchwalił nowelizację

Macierzyński, dodatkowy i rodzicielski, w sumie 52 tygodnie płatnego urlopu po urodzeniu dziecka, które w dużej części mogą dzielić między siebie matka i ojciec - takie rozwiązanie przyjął sejm, jednogłośnie uchwalając nowelizację kodeksu pracy.

Dołączona grafika

Za ustawą głosowało 409 posłów, nikt nie był przeciw, nikt też nie wstrzymał się od głosu.

Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział dziennikarzom po głosowaniach, że jest ogromnie szczęśliwy. - Bo to jest cudowny moment dla mnie, że to rozwiązanie nie dość, że bardzo dobre, że udało się je w ogóle zaproponować, że było ogłoszone przez premiera w drugim expose, że w tak szybkim tempie trafiło do parlamentu, że obejmuje cały 2013 rocznik, to jeszcze uzyskało tak duże poparcie, poparcie wszystkich - mówił minister.

Podczas głosowań posłowie wprowadzili dodatkowo do kodeksu pracy poprawkę, autorstwa klubu SLD, zakładającą, że bezpłatny urlop wychowawczy mógłby być wykorzystany przez rodzica, nie jak obecnie, do ukończenia przez dziecko 4., ale do końca 5. roku życia.

Odrzucono natomiast 16 innych poprawek, w większości zgłoszonych przez SP. Jedna z nich zakładała, że rocznym urlopem rodzicielskim objęci byliby także rodzice dzieci urodzonych przed 1 stycznia 2013 r., jeżeli dziecko w dniu wejścia w życie ustawy nie ukończyłoby roku (grupa ta nazywa siebie "matkami gorszego roku").

Andrzej Romanek z Solidarnej Polski pytał przed głosowaniami premiera Donalda Tuska, dlaczego nie poprze tej poprawki tak, aby tzw. matki gorszego roku także mogły skorzystać z nowych przywilejów.

Odpowiadał minister pracy, podkreślając, że "zawsze pozostaje niedosyt". - Pozostaje niedosyt w tych, którzy kiedyś pewnie mieli 16-tygodniowy urlop macierzyński, pozostaje niedosyt wśród tych, którzy są rocznikiem 2011, 2012 i pewnie taki niedosyt pozostaje w nas samych, bo chcielibyśmy więcej, ale żaden rząd nie zaproponował tak radykalnie zmieniających oblicze polskiej polityki rodzinnej rozwiązań - mówił minister.

Obserwujące od rana prace aejmu przedstawicielki "matek gorszego roku" po głosowaniach nie kryły rozczarowania. - No cóż, nie udało się, ale liczymy na kolejną nowelizację lub zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego - powiedziała mama Dalii, urodzonej 26 grudnia 2012 r.

Z kolei rodzice dzieci "I kwartału" mówili, że bardzo się cieszą z przyjętych rozwiązań, ponieważ oznacza to "możliwość dłuższego pozostania z dzieckiem w domu i opieki nad nim". - Wynik głosowania i jednomyślne przyjęcie ustawy pokazało, iż dzieci nie dzielą polityków, ale ich łączą - podkreślali rodzice urodzonej w styczniu tego roku Helenki.

Jeszcze przed głosowaniem w sejmie rozwiązanie przewidujące wydłużenie urlopu rodzicielskiego chwalili posłowie PO. Na konferencji prasowej posłanka Małgorzata Okła-Drewnowicz przekonywała, że nowelizacja kodeksu pracy wprowadzająca roczne urlopy rodzicielskie, to "historyczna, rewolucyjna zmiana, na którą nie było stać żadnego poprzedniego rządu". - To bardzo dobre rozwiązanie, to realne ułatwienie dla polskich rodzin - podkreśliła.

- Poprzednie rządy albo zmniejszały obowiązujący urlop macierzyński, albo niewiele go wydłużały, np. za czasów rządów SLD 26-tygodniowy urlop macierzyński skurczył się do 16 tygodni, a za rządów PiS - wydłużył się raptem o 2 tygodnie i nie objął wszystkich matek rodzących w danym roku kalendarzowym - zaznaczyła posłanka.

Przewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny Sławomir Piechota z PO ocenił, że nowelizacja "to wizjonerskie i daleko idące odważne zmiany".

Ustawa ma wejść w życie 17 czerwca, od tej daty rodzicom wszystkich dzieci, urodzonych po 31 grudnia 2012 r., przysługiwać będzie 20 tygodni urlopu macierzyńskiego (w tym 14 zarezerwowanych tylko dla matki), sześć tygodni urlopu dodatkowego i 26 tygodni urlopu rodzicielskiego. Z dodatkowego oraz rodzicielskiego urlopu będą mogli korzystać ojciec i matka.

Wydłużony, płatny urlop obejmie nie tylko rodziców zatrudnionych na etatach, ale wszystkich, którzy opłacają ubezpieczenie chorobowe, czyli także pracujących na umowach zlecenia i samozatrudnionych.

Obecnie w okresie płatnego urlopu macierzyńskiego przysługuje zasiłek macierzyński w wysokości 100 proc. wynagrodzenia, po nowelizacji, byłoby to 100 proc. przez pierwsze 26 tygodni i 60 proc. wynagrodzenia przez kolejnych 26 tygodni.

Jeśli zaś matka dziecka od razu zadeklaruje, że korzystać będzie z całości urlopu - 52 tygodni, to przez cały ten okres wypłacany będzie zasiłek w wysokości 80 proc. wynagrodzenia. Gdyby jednak po takiej deklaracji, zrezygnowała z całości lub części dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz/lub z całego urlopu rodzicielskiego, wówczas przysługuje jej wyrównanie dotychczas pobieranego 80 proc. zasiłku do wysokości 100 proc.

Urlop macierzyński, podobnie jak obecnie, będzie można rozpocząć przed porodem. Maksymalnie można będzie wykorzystać wtedy sześć tygodni.

Sześć tygodni urlopu dodatkowego można podzielić maksymalnie na dwie części, trwające minimum tydzień, a 26 tygodni urlopu rodzicielskiego można wykorzystać maksymalnie w trzech częściach, trwających minimum osiem tygodni. Urlop musi też mieć charakter ciągły, tzn. urlop rodzicielski musi przypadać bezpośrednio po dodatkowym oraz części tych urlopów muszą następować bezpośrednio jedna po drugiej.

Wyjątek od tej reguły dotyczy kobiet, które urodziły dzieci po 31 grudnia 2012 r., ale z urlopu macierzyńskiego zaczęły korzystać jeszcze przed porodem. W takim wypadku może nastąpić sytuacja, że jeszcze przed wejściem w życie ustawy (przed 17 czerwca) kobieta zakończy urlop macierzyński oraz obowiązujące dziś cztery tygodnie urlopu dodatkowego i wróci do pracy.

W takiej sytuacji, mimo że przerwana została ciągłość urlopu, matka lub ojciec będą mieli prawo do jego kontynuacji. Będą im przysługiwały jeszcze dwa tygodnie urlopu dodatkowego i 26 tygodni urlopu rodzicielskiego. By z tych uprawnień skorzystać wniosek o udzielenie urlopu dodatkowego musi wpłynąć do pracodawcy w ciągu siedmiu dni od dnia wejścia w życie ustawy, czyli do 24 czerwca. Natomiast wniosek o urlop rodzicielski, najpóźniej w dniu zakończenia dodatkowego.

Z kolei kobiety, które rozpoczęły urlop macierzyński pierwszego stycznia 2013 r. i będą chciały skorzystać z nowych uprawnień, na złożenie wniosku będą miały tylko jeden dzień. 17 czerwca będzie bowiem ostatnim dniem, kiedy przebywać będą na przewidzianym w starym systemie czterotygodniowym urlopie dodatkowym. By go wydłużyć o kolejne dwa tygodnie oraz 26 tygodni urlopu rodzicielskiego trzeba będzie złożyć wniosek do pracodawcy 17 czerwca. Tutaj ustawa nie pozwala bowiem na przerwanie biegu urlopu.

Urlop dodatkowy i rodzicielski będzie można łączyć z pracą w niepełnym wymiarze (nie wyższym jednak niż pół etatu). W tej chwili pracodawca musi uwzględnić wniosek pracownika o łączenie urlopu z pracą. Po nowelizacji wniosek o niepełny etat nie będzie wiążący. Pracodawca będzie mógł go nie uwzględnić, jeśli nie jest to możliwe ze względu na organizację lub rodzaj pracy. O przyczynie odmowy pracodawca informował będzie na piśmie.

Z urlopu rodzicielskiego będą mogli korzystać jednocześnie oboje rodzice. Jednak w takim przypadku łączny wymiar urlopu nie może przekraczać 26 tygodni. Łączne korzystanie z urlopu nie będzie możliwe w przypadku urlopu dodatkowego oraz macierzyńskiego.

Po nowelizacji bez zmian pozostaną przepisy o dwóch tygodniach urlopu zarezerwowanego wyłącznie dla ojców. Ustawa trafi teraz do senatu.

Źródło
  • 1

#32 Gość_Penelopam

Gość_Penelopam.
  • Tematów: 0

Napisano

Zmarł marszałek Kulikow. To on kontrolował przygotowania do stanu wojennego


W wieku 91 lat zmarł marszałek Związku Radzieckiego Wiktor Kulikow. To on w 1981 r. kontrolował przygotowania do wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.
Kulikow, zanim zdobył marszałkowską buławę, walczył na frontach II wojny światowej. Generalskie gwiazdki dostał w latach 60 tych XX w.

Był dowódca Kijowskiego Okręgu Wojskowego a później kierował Zachodnią Grupą Wojsk Armii ZSRR w byłym NRD. Pod koniec lat 70 tych awansował na stanowisko szefa Sztabu Generalnego. Następnie objął dowództwo wojskami Państw - Stron Układu Warszawskiego. W tym okresie nadzorował między innymi przygotowania do wprowadzenia w Polsce stanu wojennego.
Po upadku Związku Radzieckiego doradzał prezydentowi Borysowi Jelcynowi w sprawach obronności i zasiadał w Dumie Państwowej. Marszałek Kulikow zmarł w Moskwie po długiej i ciężkiej chorobie. Zostanie pochowany na stołecznym cmentarzu Nowodiewiczym.

źródło: dziennik.pl
  • 1

#33

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

„Nie” dla sześciolatków w szkołach?

Ostatniego czasu Fundacja Rzecznik Praw Rodziców zbierała podpisy pod wnioskiem o zorganizowanie państwowego referendum, dotyczącego nowej ustawy o sześciolatkach w szkołach. Według oficjalnych informacji swój podpis złożyło już przeszło pół miliona osób.

Dołączona grafika

Rodzice sześciolatków postanowili sprzeciwić się ustawie nakazującej wysyłania rok młodszych dzieci do szkół. Poprzez inicjatywę obywatelską chcą na rządzących wymusić konsultację społeczną w postaci referendum. Dotyczyć ona miałaby nie tylko spraw związanych z planowaną ustawą, ale również zniesienia obowiązkowej zerówki dla pięciolatków, przywrócenia starych podstaw programowych w liceach ogólnokształcących, powrotu do systemu ośmiu klas szkoły podstawowej oraz problemu likwidacji placówek szkół i przedszkoli.

Podpisy mają trafić do sejmu 12 czerwca, choć data jeszcze nie jest pewna. Jak informuje nas prezes Fundacji Rzecznik Praw Rodziców Karolina Elbanowska – Obecnie ustalamy termin z panią marszałek Ewą Kopacz – dodała również, że starają się o rozmowę z premierem Tuskiem – Liczymy na to, że szef rządu znajdzie czas by spotkać się przedstawicielami obywatelskiej inicjatywy, która znalazła przeszło pół miliona zwolenników.

Aby projekt się powiódł musi on w pierwszej kolejności przejść przez sejm. Na rezultaty jego obrad musimy jednak jeszcze poczekać, bowiem na pierwsze czytanie posłowie mają 3 miesiące czasu.

Możliwość wysyłania sześciolatków do szkół rodzice mają już od 2009r. Do tej pory mniej niż co piąty opiekun decyduje się na takie wyjście. Ostatniego czasu odsetek ten się znacznie zmniejsza, pomimo silnej kampanii promującej posyłanie rok młodszych dzieci do szkół prowadzonej przez resort edukacji. Reforma obniżająca wiek szkolny była kilkakrotnie przekładana. Początkowo termin wyznaczony był na rok 2009. Po fali sprzeciwów przełożona została na rok 2012, a w tej chwili datą ma być 2014r. Premier ograniczył jednak ten obowiązek do dzieci urodzonych w pierwszej połowie 2008r.

Źródło


Koniec zabawy w chowanego.

Ministerstwo Finansów przygotowało projekt nowych przepisów, które mają zwalczać nadużycia polegające na transferowaniu przez polskie firmy dochodów do spółek założonych w krajach o korzystniejszych zasadach opodatkowania.

Jak informuje PAP, projekt został przekazany do uzgodnień międzyresortowych. Przewiduje wprowadzenie do ustaw o podatku dochodowym rozwiązania polegającego na opodatkowaniu w Polsce dochodów kontrolowanych spółek zagranicznych, tzw. CFC – Controlled Foreign Corporations. Spółki te są często zakładane za granicą tylko po to, by móc „przerzucać” tam dochody i płacić od nich podatki według korzystniejszych zasad. Chodzi o firmy zakładane nie tylko w rajach podatkowych, ale też w innych krajach o preferencyjnych systemach fiskalnych.

Projekt zmierza do tego, by polska firma płaciła w Polsce podatek również od dochodów osiągniętych przez kontrolowaną spółkę z siedzibą lub zarządem w kraju o niższym opodatkowaniu. Dochody te byłyby obłożone stawką w wysokości 19 proc.

Zagraniczna spółka byłaby uznana za CFC, gdyby co najmniej połowę jej dochodów stanowiły tzw. dochody pasywne, czyli np. z dywidend, odsetek, zbycia akcji lub udziałów, poręczeń i gwarancji, praw autorskich czy praw własności przemysłowej. Nie oznacza to jednak, że polska firma płaciłaby 19-procentowy podatek tylko od dochodów pasywnych zagranicznej spółki kontrolowanej – płaciłaby go zarówno od dochodów z jej działalności finansowej, jak i niefinansowej.

Nowe przepisy miałyby być stosowane w sytuacji, gdyby spółka zagraniczna była zlokalizowana w państwie, w którym ustawowa stawka podatku dochodowego jest niższa o co najmniej 25 proc. od polskiej stawki PIT lub CIT albo zagraniczne przychody – w tym wypadku z Polski – w ogóle nie są opodatkowane.

Nowe przepisy dotyczyłby tylko tych polskich firm, które mają istotny wpływ na zakres i rozmiar działalności spółki zagranicznej, czyli mają w niej co najmniej 25 proc. udziałów lub 25 proc. praw głosu w organach tej spółki (np. w radzie nadzorczej), lub 25 proc. udziałów związanych z prawem do uczestnictwa w zyskach.

Projekt zakłada zarówno rozwiązania, które miałyby zapobiec wielokrotnemu opodatkowaniu tych samych dochodów, jak i wprowadzenie minimalnego progu, poniżej którego przepisy o zagranicznej spółce kontrolowanej w ogóle nie byłyby stosowane.

Jak podało Ministerstwo Finansów w uzasadnieniu projektu, podobne regulacje mają już inne państwa unijne: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Finlandia, Portugalia, Hiszpania, Węgry, Włochy, Estonia. Resort przytoczył też przykłady państw pozaeuropejskich, które wprowadziły analogiczne rozwiązania: Stanów Zjednoczonych, Kanady, Japonii, Nowej Zelandii, Indonezji, Meksyku, RPA, Korei Południowej, Argentyny, Brazylii, Izraela, Turcji i Chin.

Przepisy dotyczące CFC przewidziała również Komisja Europejska w projekcie dyrektywy w sprawie wspólnej skonsolidowanej podstawy opodatkowania przedsiębiorstw.

MF zakłada, że nowe przepisy wejdą w życie z początkiem 2014 r. Do tego czasu musiałyby zostać przyjęte przez rząd, uchwalone przez parlament i podpisane przez prezydenta.

Źródło



Seks i dojrzewanie? Rzeczywistość: Porno zdjęcia własnych genitaliów

Współczesne dzieci dzięki technologii mają zupełnie inne zachowania w okresie dojrzewania, niż mieli ich rodzice. Najczęściej zajmuje ich "seksting" - wysyłanie i otrzymywanie fotografii eksponujących swoją nagość, nawet tą najintymniejszą.
Sekstowanie jest elementem codziennego życia dla wielu 14-latków /21 wiek

Dołączona grafika

Ta forma zabawy jest częścią codziennego życia przeciętnego nastolatka w Wielkiej Brytanii. Do takich wniosków doszli brytyjscy naukowcy, którzy zwracają tym samym uwagę na niedostateczny poziom edukacji seksualnej.

Brytyjscy uczeni w 2012 r. badali codzienność i życie seksualne młodych ludzi. Andy Phippen z Uniwersytetu Plymouth wraz ze swoim zespołem badawczym rozmawiał ze 150 nastolatkami z ośmiu szkół. Ku zdziwieniu badaczy okazało się, że młodzi Brytyjczycy wysyłają do siebie MMS-y z fotografiami swoich nagich ciał.

Ten rodzaj osobliwej zabawy nazywają "seksting" - połączenie słowa "seks" z angielskim wyrazem texting, oznaczającym wysyłanie SMS-ów. Po polsku moglibyśmy nazwać to zjawisko "sekstowaniem". Phippen zwraca uwagę, że podobne praktyki mogą zaburzać relacje interpersonalne młodych ludzi.

Dzieciom nie zaszkodziłyby rozmowy o seksie w szkole.

Badania jakościowe zajmowały się dwoma grupami ochotników. Pierwsza obejmowała 120 dzieci w wieku 13-14 lat, druga 30 dzieci w wieku 10-11 lat.

Z moderowanych rozmów wynikło, że sekstowanie jest elementem codziennego życia dla wielu 14-latków. Fotografie nagich części ciała przychodzą do nich od często nawet obcych osób, a w zamian mają za zadanie posłać swoje zdjęcia.

Nie chcą zwrócić się o pomoc do dorosłych, gdyż obawiają się negatywnej oceny z ich strony. Bardzo istotny okazuje się fakt, że dzieci nie miałyby nic przeciwko rozmowom o erotycznych fotografiach (pornografia w Internecie i ich własne zdjęcia) w szkole. Na razie dzieci w wieku lat 10 i 11 nie uczestniczą w tym zjawisku. Na razie.

Dziewczynki bywają zmuszane do sekstowania.

Już w 2009 r. amerykańskie media zwróciły uwagę na istnienie sekstingu. Firma Princeton Survey Research Associates International przeprowadziła ankietę telefoniczną i sześć moderowanych dyskusji z młodzieżą od 12. do 18. roku życia.

W badaniu wzięło udział prawie 800 respondentów i ich rodziców. Z analiz wynika, że 4 proc. posiadaczy telefonów komórkowych posłała już komuś swoje nagie zdjęcia lub filmy, a 15 proc. z nich otrzymało już taką wiadomość.

Najpopularniejsze jest sekstowanie między partnerami, jednak często SMS-y są pokazywane innym osobom. Popularna jest też wymiana takich wiadomości między dwojgiem młodych ludzi, którzy nie są ze sobą w związku, choć zazwyczaj jedna z osób bardzo by tego chciała.

Nastolatki opisywały sekstowanie jako normalny sposób na wyjawienie swojej sympatii. Dziewczęta często potwierdzały, że chłopcy zmuszają je do robienia takich zdjęć, a z obawy, że dany chłopiec przestanie się nią interesować, dziewczyna często wysyła zdjęcie nagiej, intymnej części ciała.

Musimy zmienić podejście dorosłych.

- W dzisiejszych czasach młodzi ludzie często oglądają hard porno i nie widzą w tym nic dziwnego. Ten fakt doprowadził do dziwacznego pragnienia upubliczniania swoich nagich fotografii - mówi John Brown z Narodowego Stowarzyszenia Zapobiegania Przemocy wobec Dzieci. Według niego edukacja seksualna na wysokim poziomie jest niezbędna, ale musi być odpowiednio dostosowana do wieku dzieci.

Edukacja seksualna powinna rozpocząć się już w pierwszych latach szkoły podstawowej. Ważne byśmy uczyli dzieci szacunku do siebie samych i innych. Młodzi ludzie, którzy mają poczucie, że nie mogą ufać dorosłym ze swojego otoczenia, powinni wiedzieć, że istnieją dla nich specjalne telefony zaufania.

Źródło



Wsadził dziecko do zamrażarki, by je uciszyć

25-letni Amerykanin stanął przed sądem w Tacomie w stanie Waszyngton za włożenie do zamrażarki swojej sześciotygodniowej córki. Mężczyzna najprawdopodobniej chciał w ten sposób uciszyć płacz dziecka i sprawić, żeby dziewczynka zasnęła.

Dołączona grafika

James Deutsch przed sądem nie przyznał się do stawianych mu przez prokuraturę zarzutów o napaść, maltretowanie dziecka i przemoc domową. Sąd wyznaczył kaucję w wysokości miliona dolarów.

Do incydentu doszło w ubiegłą sobotę. Jak mówił w czasie rozprawy oskarżyciel, mężczyzna po tym, jak wsadził dziecko do zamrażalnika zasnął i obudził się dopiero po godzinie, kiedy do domu wróciła matka dziecka. Wtedy, jak wynika z policyjnych ustaleń, zabronił jej dzwonić po pogotowie. Matka uciekła jednak do sąsiadów i stamtąd zawiadomiła policję, a także wezwała lekarza.

W dokumentach sądowych zaznaczono, że po przyjeździe policji do mieszkania mężczyzna nie przyznawał się do winy i twierdził, że co prawda zasnął, ale nie wie, jak córka znalazła się w zamrażarce. Mężczyzna nie był pod wpływem ani alkoholu ani narkotyków - informuje "Daily Mail".

Oskarżyciel przypomniał w sądzie, że temperatura ciała dziecka spadła do 28 stopni Celsjusza. Lekarze stwierdzili także, że miało ono złamaną rękę, nogę, siniaki na stopach i urazy głowy. Specjaliści twierdzą, że dziewczynka przeżyje; teraz przebywa w szpitalu.

Jeśli mężczyźnie zostanie udowodniona wina, najprawdopodobniej do końca życia będzie przebywał w więzieniu.

Źródło


Drugi rok z rzędu w Polsce spadł dochód na osobę

W 2012 r. w gospodarstwach domowych ogółem przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę w zaokrągleniu do 1 zł ukształtował się na poziomie 1270 zł i był realnie niższy o 0,2 proc. od dochodu z roku 2011 (w 2011 r. - spadek o 1,4 proc.).

Dołączona grafika

Rok 2012 był drugim z kolei rokiem realnego spadku dochodów gospodarstw domowych po sześciu kolejnych latach (2005-2010) realnych wzrostów dochodów - napisano w materiale GUS.

Produkt Krajowy Brutto wzrósł w I kwartale 2013 r. o 0,5 proc. rok do roku wobec 0,7 proc. w IV kw. 2012 r. - poinformował w środę we wstępnym szacunku Główny Urząd Statystyczny.

Z badania budżetów gospodarstw domowych wynika, ze rok 2012 nie przyniósł, w stosunku do 2011 roku, radykalnych zmian w sytuacji materialnej ogółu gospodarstw domowych. Utrzymała się co prawda zaobserwowana w 2011 roku tendencja spadkowa realnej wartości dochodów i wydatków gospodarstw domowych, ale spadek ten był niższy niż w 2011 roku i wyniósł w przypadku dochodów gospodarstw domowych - 0,2% a w przypadku wydatków - 0,8%.

Skala zmian zarówno dochodów jak i wydatków zależała od grupy społeczno-ekonomicznej gospodarstw domowych.1 Znalazło to odzwierciedlenie w obliczanych na podstawie wyników badania budżetów gospodarstw domowych wskaźnikach zagrożenia ubóstwem ekonomicznym.

W 2012 roku nie odnotowano zmian w zasięgu ubóstwa skrajnego. Odsetek osób w gospodarstwach domowych o wydatkach poniżej granicy ubóstwa skrajnego (tzn. poniżej poziomu minimum egzystencji) wynosił zarówno w 2011, jak i 2012 roku 6,7%.

Na nieco niższym poziomie niż w poprzednim roku kształtowała się wartość wskaźnika zagrożenia ubóstwem relatywnym (pokazującego odsetek osób w gospodarstwach domowych, w których wydatki wynosiły mniej niż 50% średnich wydatków ogółu gospodarstw domowych). W 2012 roku odsetek osób zagrożonych ubóstwem relatywnym wyniósł 16% i był niższy o 0,7 punktu procentowego od wskaźnika zanotowanego rok wcześniej.

Poniżej tzw. ustawowej granicy ubóstwa żyło w 2012 r. 7% osób (wzrost o 0,5 punktu procentowego). Podana wartość wskaźnika zagrożenia ubóstwem została obliczona z uwzględnieniem 2 obowiązujących w 2012 r. progów interwencji socjalnej przyjmowanych za granicę ubóstwa ustawowego - niższego progu obowiązującego w pierwszych trzech kwartałach 2012 r. oraz progu zwaloryzowanego po 6 latach, który stanowi kryterium przyznania pomocy społecznej od 1 października 2012 r.

Wskaźniki zagrożenia ubóstwem skrajnym w 2012 roku wg regionów.

Dołączona grafika

W przypadku, gdyby stopa ubóstwa ustawowego dla całego roku 2012 liczona była według progu wprowadzonego w IV kwartale, odsetek osób w gospodarstwach domowych o wydatkach poniżej ustawowej granicy ubóstwa wyniósłby nie 7%, a ok. 13%.

Zasięg ubóstwa skrajnego jest wyraźnie zróżnicowany w zależności od grupy społeczno-ekonomicznej, określanej na podstawie przeważającego źródła dochodów. Zgodnie z danymi urzędu, PKB w ujęciu kwartalnym wzrósł w pierwszym kwartale o 0,1 proc. po 0,0 proc. kdk w czwartym kwartale. ubiegłego roku.W najtrudniejszej sytuacji znajdowały się osoby żyjące w gospodarstwach domowych utrzymujących się z tzw. niezarobkowych źródeł (ok. 23%), w tym przede wszystkim gospodarstwa, których podstawę stanowiły świadczenia społeczne inne niż renty i emerytury (stopa ubóstwa skrajnego na poziomie ok. 30%). Bardziej niż przeciętnie narażeni na ubóstwo byli członkowie gospodarstw domowych rolników oraz gospodarstw utrzymujących się głównie z rent (po ok. 11-12% osób w sferze ubóstwa skrajnego).

Zagrożenie ubóstwem w Polsce w latach 2000 - 2012

Dołączona grafika

W Polsce częściej ubóstwem ekonomicznym zagrożeni są ludzie młodzi, w tym dzieci.

W 2012 roku wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym wśród dzieci i młodzieży do lat 18 wyniósł ok. 9% (podobnie jak w roku poprzednim), a osoby w tym wieku stanowiły prawie jedną trzecią populacji zagrożonej ubóstwem skrajnym podczas gdy w populacji ogółem do tej grupy wiekowej należała mniej więcej co piąta osoba.

Pomimo, że ubóstwo w Polsce dotyka częściej ludzi młodych, to nie można nie zwrócić uwagi na bardzo trudną sytuację części osób starszych. Ze względu na swój wiek i stan zdrowia osoby starsze mają ograniczone możliwości podejmowania aktywnych działań zmierzających do poprawy swojej sytuacji materialnej.

Często są samotne, co pogłębia ich problemy finansowe. Nie zawsze też mogą liczyć na pomoc rodziny. Nawet jeśli mieszkają wspólnie z dziećmi, to w sytuacji bezrobocia często zdarza się, że ich świadczenia emerytalne są jedynym regularnym źródłem dochodów wielopokoleniowej rodziny. W 2012 r. prawie co 25 osoba (ok. 4%) w wieku co najmniej 65 lat żyła w gospodarstwach domowych

o wydatkach niższych od minimum egzystencji. Podobnie jak w roku poprzednim osoby powyżej 65. roku życia stanowiły ponad 7% wśród osób zagrożonych ubóstwem skrajnym.

Wskaźniki zagrożenia ubóstwem wg typu gospodarstwa domowego odsetek osób w gospodarstwach domowych.

Dołączona grafika

Rodziny wielodzietne stanowią grupę najbardziej zagrożoną ubóstwem skrajnym W 2012 r. poniżej minimum egzystencji żyło ok. 27% osób w gospodarstwach małżeństw z 4 i większą liczbą dzieci. Osoby tworzące rodziny niepełne były we względnie lepszej sytuacji.

Wskaźnik zagrożenia ubóstwem skrajnym dla rodzin niepełnych wyniósł ok. 9%.

Źródło
  • 2

#34

Slimok.
  • Postów: 233
  • Tematów: 2
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Wściekły Putin i Monsanto

Rosyjski prezydent Putin podczas swojego ostatniego spotkania z amerykańskim sekretarzem stanu Kerry’m nie ukrywał swojego niezadowolenia a nawet – jak uważają niektórzy – wściekłości. Powodem tego niezadowolenia było zagrożenie globalnego środowiska naturalnego przez amerykańskie korporacje (takie jak Monsanto) wprowadzające na rynek genetycznie zmodyfikowane uprawy, które wg rosyjskiego prezydenta są także przyczyną wymierania pszczół. Ja sam nie jestem bynajmniej najgorętszym zwolennikiem Putina – bo jest on niezwykle niebezpieczną i nieobliczalną osobą – na dodatek niezbyt przyjazną Polsce, ale to, czego nie można mu z pewnością odmówić to pragmatyzm i racjonalizm. Putin był tak wściekły, że kazał na siebie czekać Kerry’emu przez 3 godziny a kiedy sie już wreszcie pojawił, nie dopuścił go do głosu emocjonalnie tlumacząc zagrożenie jakie niesie ze sobą GMO. Na popracie swoich wywodów rzucił mu na stół wyniki analiz przeprowadzonych w rosyjskich instytucjach naukowych badających wpływ GMO na globalne środowisko naturalne. Putin zarzucił Obamie jawne wspieranie firm takich jak Monsanto choćby przez podpisanie ustawy ukrywającej się pod kryptonimem HR933, która jest niczym innym jak zwolnieniem firm produkujących genetycznie zmodyfikowaną żywność od ponoszenia konsekwencji za efekty ich działań. Sekcja 7/35 tej ustawy mówi wprost, że sąd federalny nie może powstrzymać firm produkujących GMO od sprzedaży i promocji swoich produktów nawet jeśli firmy te robią to wbrew woli ludzi a także w sytuacjach, gdy efekty takich upraw są szkodliwe dla ludzkiego zdrowia (!). Oznacza to, że nic już nie stoi na przeszkodzie bezkarnego rozprzestrzeniania GMO w każdej możliwej formie.

Dziś mało kto kojarzy nazwisko pisarza i filozofa Mario Palmeriego. Był on człowiekiem, który stworzył ideologiczne podstawy faszyzmu, jako systemu rządzenia spoleczeństwem Zachodu. Faszyzm jest często mylony z nazizmem czy hitleryzmem, który powstał później – na jego bazie. W swojej czystej formie faszyzm jest niczym innym jak korporatyzmem. Książka jaką napisał Palmeri nosi tytuł “The Philosophy of Fascism” (“Filozofia faszyzmu”) i dzięki niej można doskonale zrozumieć to, co Obama zrobił z bankami, z Federal Reserve, podatkami a obecnie z firmami biotechnologicznymi. Wszystko wskazuje na to, że Obama jest częścią jakiegoś monstrualnie wielkiego, monopolistycznego kartelu, któremu zagwarantował bezkarność nawet w sytuacji gdy może on dokonać zniszczeń na globalną skalę. W swoim rządzie ma Obama obecnie ponad 30 osób związanych bezpośrednio z Monsanto. Co jest w tej sytuacji niebywałe, to brak jakiejkolwiek krytyki ze strony wszelkiej maści lewaków, którzy nie są najwyraźniej w stanie uświadomić sobie konsekwencje działań swojego idola. A to, co obecnie robi prezydent Obama dokładnie mieści się w definicji jaką w swojej książce stworzył dla faszyzmu Mario Palmeri.

Wprowadzenia na globalną skale upraw GMO może mieć apokaliptyczne konsekwencje i doprowdzić do tego, że być może już za 20 lat świat nie będzie w stanie się wyżywić. Ok. 30 głównych grup żywności przestanie istnieć dzięki wprowadzeniu GMO. Przestaną istnieć także pszczoły tępione obecnie niemiłosiernie dzięki stosowaniu rozmaitych trujących pestycydów, co zmusi krnąbrne kraje do przyjęcia GMO bo tradycyjne rośliny nie będzie już komu zapylać – gdy genetycznie zmienione rośliny zapylania nie potrzebują. Większość krajów europejskich zdaje sobie sprawe z tych konsekwencji, ale USA zmierza w przeciwnym kierunku. I to stało sie głowną przyczyną wściekłości Putina, który chciał przekazac w ten sposób, że jeśli społeczeństwo Zachodu nie jest w stanie kontrolować swoich władców, to być może zrobi to on sam wraz z Rosją – co samo w sobie brzmi jak groźba.

Firma Monsanto jest już o krok od przejęcia całej północnej Afryki po to, aby uprawiać tam genetycznie zmienioną żywność. Z tej perspektywy zupełnie inaczej wyglądają powody tzw “arabskiej wiosny”, która zmieniła rządy we wszystkich niemalże krajach północnoafrykańskich i doprowadziła do krwawej jatki w Libii. CEO wielkich korporacji takich jak Monsanto czy Syngenta to nowi książęta krwi, którzy dzielą świat i prowadzą wlasne wojny patrząc jednocześnie na ludzi jak na paskudne robaki. W ich planach nasz los jest dla nich bez znaczenia. Ci potężni CEO zatrudniają w swoich sztabach byłych generałów, fachowców z FBI, CIA, admirałów, pułkowników, którzy prowadzą dla nich prawdziwe wojny, przygotowując się do decydującego starcia jakie będzie miało miejsce zapewne szybciej niż myślimy…




źródło

Użytkownik Slimok edytował ten post 30.05.2013 - 15:43

  • 1

#35

aquamen.
  • Postów: 337
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Policja wezwie oddziały wojska?

Zgodnie z podpisaną przez prezydenta Komorowskiego ustawie o środkach przymusu bezpośredniego w czasie stanu wyjątkowego strzelać będą mogły oddziały policji i wojska. Ponadto policja może teraz wzywać do pomocy oddziały wojska, gdy jej siły okazują się niewystarczające.

Dołączona grafika

Ustawa, która wejdzie w życie za tydzień, kompleksowo reguluje użycie i wykorzystanie środków takich jak np. kajdanki i pałki i ustala m.in., jakie konkretnie środki przysługują każdej z ponad 20 formacji i podmiotów, kiedy i na jakich zasadach mogą być użyte lub wykorzystane oraz kroki, jakie należy podjąć przed i po sięgnięciu po środki przymusu lub broń.

Regulacja, której projekt przygotowało MSW, pozostawia obowiązek oddania strzału ostrzegawczego. Funkcjonariusz przed użyciem broni palnej będzie musiał okrzykiem zidentyfikować formację, do której należy (np. „Policja!”). Jeśli osoba nie podporządkuje się wezwaniu, powinna zostać ostrzeżona o oddaniu strzału ostrzegawczego: „Stój, bo strzelam!”. Jeśli zignorowane zostanie również i to ostrzeżenie, uprawniony ma oddać strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku. Zgodnie z ustawą od tej procedury lub jej poszczególnych elementów, w szczególności od oddania strzału ostrzegawczego, można odstąpić, „jeżeli ich zrealizowanie groziłoby bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia uprawnionego lub innej osoby”.

Choć co prawda ustawa zakazuje użycia broni palnej przez oddziały zwarte jakiejkolwiek formacji (obecnie przepisy zezwalają oddziałom policji strzelać na rozkaz dowódcy), przewidziany jest wyjątek, gdy w czasie stanu wyjątkowego strzelać będą mogły oddziały policji lub wojska. Reguły postępowania na taką okoliczność, włącznie z obowiązkiem oddania salwy ostrzegawczej, określono w ustawie. Gdyby siły policji okazały się niewystarczające, ustawa pozwala na użycie oddziałów wojska. W takiej sytuacji żołnierze będą mieli takie same uprawnienia jak policjanci.

Zgodnie z ustawą BOR i ABW nie będą mogły już używać kaftanów bezpieczeństwa oraz pasów obezwładniających. Możliwość używania paralizatorów ustawa odbiera Służbie Więziennej, a inspekcji transportu drogowego - prawo do używania kolczatek, kajdanek na nogi i pojazdów służbowych (w roli środków przymusu bezpośredniego, np. do blokowania drogi). Z kolei m.in. ABW, BOR oraz straże - ochrony kolei, marszałkowska, leśna i łowiecka - zyskają prawo do używania paralizatorów, a sama ABW - także psów służbowych.

Źródło



Coraz bliżej kanonizacji Jana Pawła II

W czerwcu wyjaśni się, czy jeszcze przed wakacjami w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zakończą się prace nad wybranym do kanonizacji Jana Pawła II przypadkiem cudownego uzdrowienia. Od tego zależy, kiedy papież otrzyma prośbę o uznanie cudu.

Dołączona grafika

Niektóre źródła kościelne wyrażają nadzieję na zakończenie całego postępowania w kongregacji do końca czerwca, aby papież Franciszek mógł wówczas otrzymać oficjalną prośbę o uznanie cudu i podjąć definitywną decyzję w tej sprawie. Wtedy pozostałoby już tylko wyznaczenie terminu mszy kanonizacyjnej.

Szczegóły tego przypadku oraz choroby, z której nastąpiło uzdrowienie, objęte są ścisłą tajemnicą, podobnie jak cały proces kanonizacyjny.

Nieoficjalnie wiadomo jedynie, że cud przypisywany wstawiennictwu papieża Polaka dotyczy kobiety w średnim wieku.

W kwietniu zebraną i opracowaną dokumentację w sprawie niewyjaśnionego z przyczyn medycznych uzdrowienia zaaprobowała komisja lekarzy w watykańskiej kongregacji, po czym przekazała ją do dalszych prac.

Jeżeli w najbliższych tygodniach cud zatwierdzi jeszcze komisja teologów, a następnie kardynałów i biskupów, to wówczas istnieją szanse na to, że na przełomie czerwca i lipca prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynał Angelo Amato podczas tradycyjnej audiencji u papieża przed letnią przerwą przedstawi wyniki trzech głosowań i zreferuje przebieg prac. Na tej podstawie Franciszek może wtedy wydać zgodę na kanonizację.

Gdyby potwierdził się ten scenariusz, to wówczas niemal pewnym terminem kanonizacji Jana Pawła II będzie październik.

Źródło


Wygrasz w loterii - pójdziesz siedzieć

Nie graj przez internet w zagraniczne loterie. Nawet jeśli wygrasz w ten sposób miliony dolarów, fiskus zabierze ci całą kwotę, a ty pójdziesz siedzieć na lata.
Na wyobraźnię Polaków działa fakt, że uczestnicy takich loterii co chwila grają o dziesiątki czy setki milionów dolarów czy euro. W maju jeden z graczy Powerball wygrał blisko 600 mln dolarów. W marcu 2012 roku w loterii Mega Millions padła rekordowa wygrana w wysokości 656 milionów dolarów. To aż ponad 2 mld zł! Na fali zainteresowania Polaków wysokimi wygranymi jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać portale loteryjne, oferujące możliwość uczestnictwa w zagranicznych loteriach. Jak się okazuje, nie robią tego legalnie.

Dołączona grafika

Uczestnictwa Polakom mieszkającym między Wisłą a Odrą w grach np. za oceanem, uniemożliwia artykuł 107 Kodeksu karnego skarbowego. Zgodnie z nim kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uczestniczy w zagranicznej grze losowej lub zagranicznym zakładzie wzajemnym, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie. Za grę grozi więc nam wysoka kara pieniężna i spędzenie kilku lat w zamknięciu. Prawnicy mają jednak problem z interpretacją tego przepisu.

Źródło
  • 0

#36

Ihiazel.
  • Postów: 39
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Onet artukuł pojawił się dzisiaj pod tym tytułem "Nowy wirus jest zagrożeniem dla całego świata"


http://wiadomosci.on...a,129108,w.html

Jak dla mnie to dość niepokojące.
  • -1

#37

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak dla mnie to dość niepokojące.

Eee tam...
Świńska grypa już nie straszna więc koncerny farmaceutyczne muszą stworzyć nową panikę aby podnieść sprzedaż leków a zwłaszcza szczepionek.
  • 2

#38 Gość_Penelopam

Gość_Penelopam.
  • Tematów: 0

Napisano

Polska wycieczka utknęła w Czechach. Powódź zerwała most


Powodzie w Czechach uwięziły polską wycieczkę. Grupa turystów nie może wyjechać z miasteczka Svoboda, bo pobliska rzeka uszkodziła jedyny most, którym autokar mógł opuścić miejscowość.

Trzydziestoosobowa polska wycieczka została odcięta przez powódź w czeskiej Svobodzie nad Upą. Jedna z jej uczestniczek Anna Wirska powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że na razie nie wiadomo kiedy wyjazd będzie możliwy, pomimo iż już rano Polacy mieli opuścić hotel. No utknęliśmy. Wylała pobliska rzeka. Z tego miasteczka nie mamy wyjazdu. Jedyny most jest uszkodzony. Pod oknami płynie nam rzeka. Na pewno dziś nie wyjedziemy- - mówiła IAR Anna Wirska.
Czechy walczą z powodzią. Po ulewnych deszczach stan alarmowy został ogłoszony w ponad połowie czeskich regionów. Do ataku żywiołu przygotowuje się stolica Czech. W związku z podnoszącym się poziomem Wełtawy w dwóch dzielnicach Pragi postawiono grodzie wodoszczelne. Metro na razie jeździ, ale już zamknięto kilka stacji położonych najbliżej Wełtawy.

źródło: dziennik.pl
  • 0

#39

ultimate.

    Animam debeo !

  • Postów: 498
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Znani "łowcy burz" zginęli, ścigając tornado. "Odeszli robiąc to, co kochają"


Tim Samaras, jego syn Paul Samaras i Carl Young to trzy z 10 ofiar tornada, jakie w ostatnim czasie nawiedziło okolice El Reno w Oklahomie. Słynni "łowcy burz" zginęli podczas swojej pracy.

Śmierć zastała ich, gdy w piątek ścigali tornado w okolicy El Reno w stanie Oklahoma - poinformowała w niedzielę telewizja CNN. - Dziękuję za kondolencje i słowa pocieszenia. Odeszli robiąc to, co kochają - napisał w oświadczeniu na Facebooku Tima Jim Samaras, jego brat.

Ryzyko częścią pracy

- By móc dowiedzieć się jak najwięcej, musisz być jak najbliżej - często mawiał Tim. Jednak jego przyjaciel podkreśla, że to nie buta przez niego przemawiała, a chęć zdobycia jak najwięcej danych, by dzielić się nimi z ludźmi.
- Nie znałem nikogo ostrożniejszego. Nigdy nie narażałby się na niepotrzebne niebezpieczeństwo - zaznacza jego przyjaciel, meteorolog Chad Myers. - Przede wszystkim nigdy by nie ryzykował życiem swojego syna - podkreśla.
- To ryzykowna praca, i wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak bardzo może być niebezpieczna - zaznacza Myers - Chciałbym, by ludzie pamiętali że Tim był naukowcem. Wyruszył, by zdobyć dane. Chciał, by jego praca pozwoliła innym lepiej zrozumieć takie zjawiska, lepiej je wytłumaczyć - podkreśla w rozmowie z telewizją CNN.

Tornado na żywo

55-letni Tim Samaras zajmował się badaniem burz od 30 lat. Współpracował z Discovery Channel, National Geographic i Boeingiem. Relację ze swojej działalności zamieszczał też regularnie na Twitterze. Ostatni komunikat przesłał w piątek. "Niebezpieczny dzień przed nami" - napisał i zamieścił zdjęcie.

Stacja telewizyjna Discovery Channel, w której cała trójka regularnie występowała, zamieściła oficjalne kondolencje. - Jesteśmy głęboko zasmuceni po utracie Carla Younga, Tima Samarasa oraz jego syna, Paula. Modlimy się za nich - czytamy w oświadczeniu.

źródło



#40 Gość_wadm. Aton

Gość_wadm. Aton.
  • Tematów: 0

Napisano




PiS dalej przed PO, ale do Sejmu wchodzi Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego




Najnowszy sondaż SMG/KRC potwierdza układ w czołówce wyścigu partii politycznych, ale przynosi ciekawe rozstrzygnięcia w okolicach progu wyborczego. Według badania do Sejmu weszłaby Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego, która zdobyła 5 procent głosów. Duży wzrost poparcia zanotował też Ruch Palikota, który uciekł ze strefy spadkowej, czyli okolic 5-procentowego progu.





Kolejny sondaż, w którym Platforma Obywatelska przegrywa z Prawem i Sprawiedliwością nie robi już chyba na nikim wielkiego wrażenia. Pewnie tak samo byłoby z kolejnym sondażem SMG/KRC. W badaniu przeprowadzonym 29 maja partia rządząca po straceniu 4 pkt. procentowych przegrywa z PiS, które z kolei zyskało 3 pkt. proc. To o 1 punkt procentowy mniej niż wynosi różnica między nimi, bo na PiS zagłosowałoby 30 proc. respondentów, a na PO 26 proc.

Ale to badanie przynosi znacznie ciekawsze informacje o ogonie partyjnego wyścigu. Po pierwsze zyskują zarówno partie prawicowe, jak i lewicowe. Dzięki temu ze strefy zagrożenia wyrwał się Ruch Palikota, który zyskał 5 pkt. proc i teraz ma bezpieczne 10 procent. Nadal jednak przegrywa z SLD, które cieszy się 13-procentowym poparciem (wzrost o 3 pkt. proc.).

Jednak znacznie ciekawsze zmiany można zaobserwować na prawicy. Według badania w Sejmie znalazłby się po kilkunastoletniej przerwie Janusz Korwin-Mikke. Jego Nowa Prawica przekroczyła 5-procentowy próg procentowy. To stawia ją na równi z Polskim Stronnictwem Ludowym. Za to w miejscu utknął słupek poparcia dla Solidarnej Polski, która mogłaby liczyć na 2 proc. głosów.

Źródło: SMG/KRC




link



http://www.youtube.com/watch?v=xbUcYFoUhzY







  • 0

#41

real.
  • Postów: 241
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Zła
Reputacja

Napisano

Nie wiem czy dobrze umiesciłem temat, jak trzeba lub już taki jest to proszę przenieść.
Filmik z dnia dzisiejszego, obywatele tego państwa zostali potraktowani gazem :( pewnie to przez sztuczny kryzys i dławienie ludzkości, jak widzimy na siłe "SYSTEM" to zło.
http://www.youtube.c...2eJl13w9mnR3aTE

Użytkownik real edytował ten post 04.06.2013 - 11:31

  • 1

#42 Gość_Rolland

Gość_Rolland.
  • Tematów: 0

Napisano

Turecka policja użyła ostrej amunicji. Znany działacz nie żyje

Podczas antyrządowych protestów w Ankarze, stolicy Turcji, policja użyła ostrej amunicji. Od strzału w głowę zginął znany obrońca praw człowieka Ethem Sarisülük

Zdaniem świadków zdarzenia, śmierć Sarisülüka była wynikiem brutalności policji. - Widziałem mężczyznę próbującego rzucić kamieniem. Po chwili padło pięć strzałów, ten człowiek upadł, a z jego głowy zaczęła tryskać krew. Gdy staraliśmy się mu pomóc policja znów zaatakowała nas gazem łzawiącym. Udało nam się przenieść go do karetki, którą odjechał do szpitala. Teraz dowiedzieliśmy się, że umarł. Wszyscy widzieliśmy to na własne oczy - relacjonuje jeden z nich.

Brat zabitego Mustafa Sarisülük powiedział zaś, że widział jak policja celuje w jego kierunku. Represje dotknęły także jego żonę Çiğdem Diren. - Około czwartej rano przyszło do mnie kilku mężczyzn, podających się za policjantów. Czułam się zagrożona. Powiedzieli mi, że prowokuję ludzi i będą musieli mnie aresztować - wyznała.

Nikt z tureckiego rządu nie potwierdził ani nie zaprzeczył doniesieniom o śmierci działacza. Nie informują o tym również państwowe media, mimo że w internecie krąży już wiele zdjęć i filmów, na których widać ciało zabitego Sarisülüka.

Kryzys w Turcji zaczął się niepozornie – od wycięcia drzew pod budowę centrum kulturalno-handlowego w parku Gezi niedaleko placu Taksim w europejskiej części Stambułu. Te działania wzbudziły sprzeciw części mieszkańców metropolii, którzy przez trzy dni i noce okupowali teren wycinki, blokując dalsze prace. Do usunięcia pokojowo zachowujących się demonstrantów, rząd Recepa Tayyipa Erdogana wysłał oddziały policji. Te użyły armatek wodnych, gazu łzawiącego i spaliły jeden z namiotów, w wyniku czego ciężko poparzony został jeden z protestujących.

Próba pacyfikacji blokady przelała czarę goryczy i sprawiła, że na ulice Stambułu wyszły kolejne dziesiątki Turków niezadowolonych nie tylko z decyzji o budowie centrum handlowego, ale przede wszystkim z coraz bardziej dyktatorskich rządów Erdogana. Protesty połączyły nawet zwaśnione na co dzień strony – Turków, Kurdów, Ormian, alawitów, sunnitów czy chrześcijan. Decyzje rządu i brutalne działania policji sprawiły, że ekologiczna demonstracja przerodziła się w powszechny, radykalny sprzeciw antyrządowy.


Źródło: http://www.rp.pl/art...z-nie-zyje.html
  • 1

#43

Tenhan.
  • Postów: 758
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

U siebie to niech się wybijają (przynajmniej będą dobre filmiki na sadola), byle ciapaci trzymali się z dala od Polski. Chociaż ta odrobinka szacunku jest za to że wyszli, u nas też już dawno powinny płonąć ulice przez to co się wyrabia z krajem.

Użytkownik Tenhan edytował ten post 04.06.2013 - 09:08

  • -4

#44

Dexter.
  • Postów: 306
  • Tematów: 11
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A policja jak wszędzie przeciwko ludziom :|
  • 4



#45

Jarecki.
  • Postów: 4085
  • Tematów: 426
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie dość, że przeciwko ludziom to wygląda to jeszcze tak jakby chciała zagazować demonstrantów.
Poniżej link, w którym jest kilkadziesiąt fotek pokazujących "chemiczne akcesoria" służb porządkowych użyte do atakowania protestujących w Stambule.

Dozens of Photos Showing Toxic and Chemical Gas Canisters Used on Protesters in Turkey
  • 3




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych


    Bing (1)
stat4u