Skocz do zawartości


Zdjęcie

Moce Sidhi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Witajcie.
W sumie to zdziwiłem się że jeszcze nie ma na forum takiego tematu. Oczywiście o "mocach nadprzyrodzonych" tematów jest dużo, postanowiłem jednak trochę poszukać i przytoczyć Wam informacje, które obecne są w historii naszej ludzkości od tysiącleci. Nie chcę tu rozpoczynać kolejnej debaty między zwolennikami i sceptykami tak więc proszę o powstrzymanie się od zbędnych komentarzy bo włożyłem trochę pracy żeby zebrać te informacje w jednym miejscu :P Jak widać ludzi od zawsze to fascynowało i zagłębiając się w temat można znaleźć wiele postaci historycznych, które te moce osiągnęły. Jednak zacznijmy od początku. Najpierw, krótka charakterystyka.

Moce mistyczne
Moce Siddhi to moce nadprzyrodzone, dostępne wielkim mistykom na drodze wieloletniej medytacji, kontemplacji, modlitwy i obcowania z Bogiem. Są to moce pozwalające wyjść poza "narzucone struktury matrixa" ;) Nie są zależne od wyznania religijnego i światopoglądu, bo równie przejawiali je w historii i przejawiają: hinduscy jogini, mnisi buddyjscy, muzułmańscy derwisze, chrześcijańscy święci itd.

Zapowiedzi mocy, a także ukazanie świadectwa że to możliwe, dawali swoim uczniom: Kryszna, Jezus, Budda, Bababji. Świadectwa te, i przykłady, są zanotowane i wspominane przez wszystkie Święte Pisma ludzkości, z Pismem Świętym włącznie.

Najwięcej o mocach siddhi mówi joga i różne tradycje hinduistyczne, konkretyzując te moce. W buddyzmie nie są one tak ważne, jednak od pewnego poziomu rozwoju duchowego są one nierozłącznym "dodatkiem" służącym do pomagania innym w osiągnięciu urzeczywistnienia.


Moce Siddhi w hinduizmie
Dołączona grafika
O mocach będących wynikiem praktykowania jogi i medytacji można dowiedzieć się ze Śrimad Bhagavatam , zwanej też Bhagawata Puraną.

Jest to osiem podstawowych mocy mistycznych, dziesięć wtórnych mistycznych doskonałości oraz pięć innych doskonałości.

Moce mistyczne wspomniane są w Pieśni 11, Rozdziale 15 - zatytułowanym Opis doskonałości jogi mistycznej , w wersetach 4-9. W Pieśni 11 Kryszna przed opuszczeniem tego świata instruuje swojego ucznia Uddavę opisując mu cały proces jogi:

"Pomiędzy ośmioma podstawowymi doskonałościami mistycznymi trzy, dzięki którym można przekształcić swoje ciało, to: anima czyli stawanie się mniejszym od najmniejszego; mahima stawanie się większym od największego; i laghima stawanie się lżejszym od najlżejszego. Poprzez doskonałość zwaną prapti można zdobyć cokolwiek się zapragnie (prawdopodobnie chodzi moc kreacji? przyp. Grundman), a poprzez prakamya-siddhi doświadcza się wszelkich sprawiających przyjemność rzeczy na tym świecie, czy też w innym. Poprzez isita-siddhi można manipulować podrzędnymi mocami mayi , a poprzez kontrolowanie mocy zwanej vasita-siddhi można zyskać pełną władzę nad trzema gunami natury materialnej. Osoba, która nabyła kamavasa-yita-siddhi może otrzymać wszystko z jakiegokolwiek miejsca w największej z możliwych ilości (możliwe że chodzi o świadomość wszechspełniającą - przyp.Grundman). Mój drogi i miły Uddhavo, tych osiem doskonałości mistycznych uważa się za niedoścignione oraz za istniejące naturalnie w tym świecie.

Dziesięć wtórnych doskonałości mistycznych biorących początek z gun natury to: moc wyzwolenia się od głodu (patrz: niejedzący; np w Polsce Joachim M. Verdin z Poznania lub Vasanta - przyp.Grundman), pragnienia i innych niedogodności ciała; słyszenie i widzenie rzeczy, które są bardzo daleko (jedna z form jasnowidzenia - przyp.Grundman); poruszanie ciała z szybkością myśli (patrz: Bababji - przyp.Grund.); przybieranie dowolnie wybranej postaci (patrz: Bababji - przyp. Grund.); wchodzenie w ciała innych; umieranie wówczas, gdy się zapragnie; uczestniczenie w rozrywkach półbogów i niebiańskich dziewcząt zwanych Apsarami (to mi się kojarzy tylko z jednym :))) z podróżami astralnymi i do światów astralnych, czyli mówiąc inaczej to co znamy pod mianem Oobe i ld - przyp.Grund.) oraz całkowite wykonywanie przedsięwzięć i wydawanie poleceń, których spełnieniu nic nie może stanąć na drodze.

Moc poznania przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości; znoszenie gorąca i zimna oraz innych przeciwieństw; znanie myśli innych; powstrzymywanie wpływu ognia, słońca, wody, trucizny itd (z tym ogniem to mi się kojarzy historia z Biblii, jak kogoś wrzucono do dołu rozpalonego ogniem, a płomienie go nietykały; podobnie historie obecnie zyjących guru: np. Dharmanandy Maharaja, ucznia Omgurudeva Janglidasa Maharaja, który przetrwał tapasje, gdy umieszczono go w wykopanym dole, a na jego głowie spalono 1600 kg drewna; albo inny indyjski współczesny guru Sri Ganapathi Sachchidananda Swamiji, który raz w roku z okazji jakiegoś święta wchodzi do dołu wypełnionego płomieniami, pogrążony w głębokiej medytacji spędza tam jakiś czas, po czym wychodzi nietknięty przez ogień, a jego szata w dalszym ciągu jest bielutka jak śnieg, nienaruszona przez płomienie --- choć brzmi nieprawdopodobnie, to każdy może się sam przekonać jadąc do Swamijego, robi to na oczach gości; nasuwają się jeszcze przykłady Kahunów chodzących bosą stopą po niezastygniętej jeszcze lawie --- ochoczo przedstawiane i relacjonowane przez Maxa Freedoma Longa w jego książkach; a także wyczyny naszych rodzimych "cudaków" chodzących bosą stopą po rozżażonych węglach - czyli nad ogniem da się panować - przyp.Grund); pozostanie niezwyciężonym przez innych - wszystko to tworzy pięć doskonałości mistycznego procesu jogi i medytacji. Wymieniam je tylko według nazw i cech charaterystycznych. Teraz posłuchaj, jak ze szczególnych sposobów medytacji pojawiają się poszczególne moce mistyczne, a także o poszczególnych procesach, które do nich prowadzą."


Moce Siddhi w buddyzmie
Dołączona grafika
Buddyzm też wymienia i mówi o specjalnych mocach nadprzyrodzonych. Wśród znamienitych uczniów Buddy znajdowali się tacy, którzy odznaczali specjalnymi umiejętnościami. W pierwszym rzędzie byli to: Mogallana, bhikszu Anurudha i bhikszuni Sakula i Bhada Kapilani, ponadto mnisi Sobhita, Sagala oraz Cula Pankhata. Można jeszcze wymienić mnicha Pilindę i mniszkę Uppallavanę.

Z późniejszych zwolenników Buddy na pierwszym miejscu wspomnieć należy Nagardżunę, twórcę szkoły Madhjamaka, oraz wielkich joginów takich jak Saraha, Tilopa, Naropa, Milarepa, Czarbaripa, Wialipa, Drukpa Kunley, Bodhidharma i wielu innych nawet nie sposób mi ich teraz wszystkich wymienić.

Oczywiście, sam Budda również posiadał owe zdolności nadzwyczajne lecz rzadko z nich korzystał i nie zezwalał swym uczniom na nadużywanie ich. Do często stosowanych przez Buddę mocy należało czytanie w przeszłości poprzednich swych żywotów oraz żywotów swych uczniów, zmienianie swojej formy w różne formy z energii i światła, oraz wiele innych. Spisane one zostały w opowiadaniach zwanych dżatakami.

W buddyzmie Wadżrajany wymienia się Sześć Jog.
Sześć Jog Naropy (Nigumy) to kolejno: joga żaru (tyb. tummo ), joga ciała iluzorycznego, joga snu, joga swiatła, joga bardo i joga przeniesienia. Jogi te to kolejne po praktykach podstawowych stopnie wtajemniczenia i doskonałości, za którymi kryją się poszczególne moce, i umiejętności.

Joga żaru na przykład, pozwala wytwarzać tzw psychiczne ciepło. Poprzez odpowiednią wizualizację jogin tak silnie pobudza własną energię witalną (pranę), że może swoim ciepłem topić śnieg i lód. Tradycyjnym sprawdzianem opanowania tej sztuki jest owijanie nagiego ciała prześcieradłem zamoczonym wcześniej w lodowatym górskim strumieniu. Im lepiej adept opanował jogę żaru, tym więcej prześcieradeł potrafi swoim ciałem osuszyć. Było wielu joginów badanych przez naukowców właśnie w takich ekstremalnych warunkach.

Joga snu - to nic innego jak obecnie Oobe i ld, tylko o wiele bardziej świadome. Robi się jednak specjalne wielotygodniowe odosobnienia aby zrozumieć prawdziwy sens i wartość tych praktyk.

Adept praktykujący te tajemne praktyki osiąga trzy rodaje siddhi czyli spełnień: zewnętrzne, wewnętrzne i tajemne. Zewnętrzne oznaczają moc powstrzymywania wszystkich zagrożeń, powiększania zasługi i tworzenia pomyślnych zbiegów okoliczności, przyciągania pożądanych rzeczy i przezwyciężania zła i wszelkich przeszkód. Spełnienia wewnętrzne oznaczają m.in moc chodzenia po wodzie, fizycznej niepalności, lewitacji, przechodzenia przez ściany, czynienia ciała niewidzialnym, emitowania światła, leczenia wszystkich chorób, wskrzeszania umarłych, rozmnażania przedmiotów materialnych itp. Natomiast tajemne spełnienie oznacza całkowite, doskonałe, niezrównane oświecenie (sanskr. Anuttara-samjak-sambodhi ), czyli stan Buddy. Dlatego tytuł Siddha (Spełniony) i Mahasiddha (Wielki Spełniony) oznaczają przede wszystkim tego, kto osiągnął stan Buddy.


Moce Siddhi w chrześcijaństwie
Dołączona grafika

Moce Siddhi znane są też w chrześcijaństwie, noszą nazwę Darów Ducha Świętego.

W Nowym Testamencie oraz w późniejszej Tradycji (por. 1Kor 12) wyróżniono następujące dary Ducha Św. - tzw. charyzmaty:

- mądrości słowa (np. dla przekazywania Ewangelii),
- poznania (np. przyczyny choroby, grzechu)
- wiary (szczególny rodzaj wiary np. pozwalający na wskrzeszanie umarłych),
- prorokowania (czyli przekazywania słów od Boga)
języków (dar mówienia obcymi językami - tzw. glosolalia)
- tłumaczenia języków,
- uzdrawiania fizycznego i psychicznego,
- czynienia cudów,
- rozpoznawania duchów.

Dary Ducha Świętego, zwane również darami łaski (nie można na nie zasłużyć uczynkami) są nadprzyrodzonym wyposażeniem Kościoła, jako zgromadzenia wiernych w celu jego uświęcania i podniesienia jakości życia chrześcijan poprzez wzajemną nimi posługę.

W poznaniu łaski i mocy Ducha Świętego przodują zwłaszcza ruchy charyzmatyczne Odnowy w Duchu Świętym i im pokrewne, a także Zeiolonoświątkowcy.


Kto jak kto, ale chrześcijanin powinien mieć ogromne zrozumienie dla mocy Siddhi i nie mieć wątpliwości co do ich realności --- jak to Mistrz Jezus im pokazał. A tu jest na odwrót - to chrześcijanie najbardziej powątpiewają w możliwość chodzenia po wodzie, lewitowania, uzdrawiania, egzorcyzmowania, wskrzeszania umarłych, pojawiania się w ciele subtelnym (jak Jezus w swym ciele uświęconym) itd... Większość, którzy powinni wierzyć, wątpią! A mówi o tym przecież Pismo. Dowodów na to i przykładów dali później święci.

Chrześcijańscy święci przejawiali wiele pięknych i ciekawych mocy. Św. Genowefa - umiała swoją modlitwą zmieniać plany wrogich wojsk, które rezygnowały z ataku na miasto i szły gdzie indziej.
św. Mikołaj z Filie - nie jadł 19 lat, był mistrzem chrześcijańskiej medytacji.
św. Zyta przemieniała wodę w wino, kwiaty w chleb, materializowała jedzenie dla biednych, była mistyczką. Że nie wspomnę tu już o św.Franciszku, św.Ojcu Pio czy wielu świętych mężach wymienianych w Piśmie.

Wielu chrześcijańskich świętych lewitowało, i to na oczach ludzi, często różnych dostojników. Zastanawiamy się często czy lewitacja jest możliwa. To są przecież przypadki udokumentowane, widziane przez innych. A czyż wierzący może wątpić w możliwość chodzenia po wodzie, uzdrawiania, wskrzeszania zmarłych??


Pominąłem tu już zupełnie chrześcijaństwo ezoteryczne, np przedstawicieli tego chrześcijaństwa z Armenii, którzy niegdyś tu do nas przyjeżdżali (nie wiem czy dalej przyjeżdżają?), którzy twierdzili że samą wiarą w Boga potrafią uzdrawiać i lewitować.


Najważniejszym i podstawowym elementem - obecnym czy to w jodze, czy to w buddyzmie czy to w chrześcijaństwie, jest element pokonania śmierci. Jezus przyszedł po to by dać nam nauki byśmy nie pomarli jak nasi przodkowie. Jezus nauczał o życiu, nie o śmierci, sam pokonał śmierć, a swoim uczniom kazał przecież naśladować go. Kto z jego uczniów pokonał śmierć? Kto tak naprawdę nauczył się żyć w "tu i teraz"? Mam nadzieję że chociaż niektórzy zauważają powiązania między wszystkimi religiami a nie tylko różnice.

Dołączona grafika
Zgłębiając tajniki medytacji przechodzimy przez informacje na temat jej korzystnego wpływu na rozładowanie stresu, relaksację, zdystansowanie się do problemów i wkraczamy w bardziej subtelne krainy efektów medytowania. Spora grupa ludzi podejmuje różne praktyki medytacyjne, wyrzeczenia, skomplikowane ćwiczenia fizyczne po to, aby osiągnąć tak zwane moce mistyczne.
Dla umysłów kształtowanych przez zachodnią kulturę posiadanie takich mocy jest czymś nadzwyczajnym, niepojętym i pociągającym. Lewitujący czy świecący jak żarówka jogin uważany jest za świętą osobę, czasem wręcz za inkarnację Boga. Kiedy jednak bliżej przyjrzymy się, czym są owe moce, możemy zauważyć, że większość z nich można skopiować przy pomocy osiągnięć współczesnej nauki.

W starożytnej literaturze wedyjskiej znajdujemy opis ośmiu różnych rodzajów mistycznych doskonałości siddhi. Podążając poważnie procesem jogi można osiągnąć jedną lub wszystkie z tych mistycznych perfekcji.

Anima-siddhi: To siła, za pomocą której niektórzy jogini zmniejszają swoje ciała tak, że mogą przenikać materialne przedmioty takie jak ściana czy kamień. Jednak współczesna technologia także umożliwiła nam wejście w kamień. Przy pomocy maszyn ludzie penetrują góry, budują tunele, metra itp. W ten sposób współcześni naukowcy bez konieczności przechodzenia procesu jogi także osiągnęli tę mistyczną doskonałość.

Laghima –siddhi: Umożliwia stanie się tak lekkim, że osoba może lewitować unosząc się w powietrzu czy chodzić po powierzchni wody. Moc ta jest również skopiowana przez współczesnych naukowców, którzy skonstruowali statki i samoloty. Dzięki temu nie musimy poświęcać wielu lat naszego życia ani podejmować trudnych i wyczerpujących praktyk po to, aby polecieć w inne miejsce na naszej planecie.

Mahima-siddhi: Za pomocą tej siły można uczynić swoje ciało najcięższym z najcięższych.

Prapti siddhi: Jest to moc zdobywania wszystkiego tego, czego się pragnie. Kiedy ktoś rozwinie prapti-siddhi, może zabierać przedmioty nawet z bardzo oddalonych miejsc. Na przykład, nawet jeśli właśnie przebywa w Himalajach, może swoją ręką zerwać owoc papai z ogrodu na Tahiti. Jest też powiedziane, że może wyciągnąć swoją rękę i dotknąć księżyca.
Dzięki tej zadziwiającej mocy zaawansowany jogin może faktycznie podróżować na Słońce i wkroczyć na planetę słoneczną, używając do tego po prostu promieni słonecznych.

Isitva-siddhi: To siła mentalnej kreacji. Co można powiedzieć o tworzeniu zwykłych obiektów siłą woli, skoro mistyk, który rozwinął tę moc może stworzyć i zarazem zniszczyć całą planetę po prostu dzięki sile swego umysłu! Współcześni naukowcy mają nadzieję również skopiować tę zdolność, na co przykładem są plany zakładania „kosmicznych kolonii”, sztucznych planet, które chcieliby zawiesić przestrzeni kosmicznej i zaludnić pionierami z Ziemi.

Vasitva-siddhi: To moc hipnotyzowania lub kontrolowania umysłów ludzi. Czasami jogini, którzy nie mają skrupułów, używają tej mocy do manipulowania swoimi uczniami lub do kontrolowania ich. Nauczają nonsensownych filozofii i kontrolują umysły swoich uczniów. A kiedy zabiorą im już pieniądze i wykorzystają ich, odchodzą, aby eksploatować innych. Jednak prędzej czy później prawo karmy o każdym sobie przypomni :)

Prakamya-siddhi: To rodzaj magii, za pomocą której można dokonywać wszystkich rodzajów cudownych czynów. Na przykład można sprawić, aby woda płynęła strumieniem z oczu a następnie wpłynęła do nich z powrotem.

Kamavasayita-siddhi: To siła, która uważana jest za najwyższą ze wszystkich mistycznych perfekcji. Jest także rodzajem magii, za pomocą której można również przybrać każdy kształt czy formę, jakiej się zapragnie.
Myślę że równoznaczne jest ze staniem się "czystą energią" w ludzkiej formie.

Poprzez rozwinięcie tych różnych siddhi, można z pewnością doświadczyć dużą dozę materialnej przyjemności. Ale tak jak wszystkie formy materialnego szczęścia, tak i ta przyjemność ma swój początek i koniec, ponieważ w świecie materialnym wszystko co powstało musi się kiedyś rozpaść. Poza tym wcale nie są one duchowym osiągnięciem, ponieważ same w sobie nie dają szczęścia wszystkim istotom. Dlatego inteligentna osoba nie powinna tracić swojej mentalnej energii (siły umysłu) próbując rozwinąć te siddhi. Zamiast próbować nauczyć się latać można kupić bilet na samolot a swój czas wykorzystać na dążenie do rzeczywistej duchowej doskonałości, jaką jest samorealizacja. Jeśli ktoś pyta czy pokonanie stresu jest najwyższą formą korzyści płynącą z medytacji, może zadać również następne pytania: „A czy jest coś więcej ponad osiągnięcie mocy mistycznych? Czy jest coś co przekracza swoją wartością wszystkie siddhi? Co jeszcze kryje w sobie medytacja? Co tak naprawdę sprawia że jestem szczęśliwy?"


Jako że buddyzm tybetański jest mi szczególnie bliski a na początku swojej drogi duchowej bardzo się interesowałem tym tematem zamieszczę jeszcze trochę ciekawych informacji:


Zdolności nadprzyrodzone (riddhiprabheda) podzielić można na umiejętności postrzegania nadzmysłowego (abhidźnia) i moce nadprzyrodzone (siddhi). Do umiejętności nadzmysłowych należą: boskie oko (diwjaczaksur), boskie ucho (diwjaśrotam), czytanie w myślach (cetahparjaja), zrozumienie cudów (riddhiwidhi), wiedza o poprzednich wcieleniach (purwanirwasanusmriti) i wiedza o sposobach niszczenia namiętności.

Za moce nadprzyrodzone uważa się: władanie mieczem świadomości, przechodzenie przez materię, tworzenie i niszczenie, wytwarzanie środków do widzenia trzecim okiem, opanowanie wszechwiedzy, szybkie chodzenie i umiejętności alchemiczne. Zdobycie abhidźni i siddhi to cel jogi tantrycznej.

Na najwyższych stopniach medytacji, noszących nazwę samjama mogą pojawiać się zdolności ponadzmysłowe, Joga buddyjska rozróżnia osiem zwykłych siddhi, do których należą:
Władanie mieczem mądrości,
Możliwość widzenia bogów,
Szybkie chodzenie (lung-gom),
Zdolność stania się niewidzialnym,
Zdolność wiecznej młodości,
Lewitacja,
Umiejętność preparowania leków,
Władanie nad demonami.

Tumo. gTum-mo (tyb.). Praktyka jogiczno-tantryczna polegająca na wytwarzaniu wewnętrznego ciepła, przez odpowiednią regulację rytmu oddychania, koncentrację myśli na czakrze manipura w pobliżu plexus solaris i wizualizacji tamże bidża-mantry ram oraz sylaby ha w najwyższej czakrze sahasrara i litery "a" w pępku. Taka praktyka pozwala wzniecić gorąco i wytrzymać najcięższe mrozy. Mistrzem tumo był jogin tybetański Milarepa.

Wg znawców tybetańskich praktyka tumo przebiega następująco:

"Podczas wydychania naljorpa wyrzuca z siebie pychę, gniew, nienawiść, pożądliwość, lenistwo oraz głupotę; podczas wdychania zaś wciąga w siebie błogosławieństwo świętych, pięć mądrości oraz ducha Buddy; po uspokojeniu się mnich wyobraża sobie na wysokości pępka kwiat lotosu, w którym znajduje się sylaba ram będąca nasieniem ognia. Powolne wdychanie wznieca tlący się ogień i pojawia się płomień. Myślami adept posuwa się za ogniem, który wspina się żyłą uma, czyli awadhuti, biegnącą środkiem ciała."

...Wg Naropy praktyka tumo polega na: siedzeniu z nogami złożonymi na krzyż... W tej postawie uczeń musi: (1) Trzykrotnie obrócić żołądek z prawej strony na lewą i trzykrotnie z lewej na prawą. (2) Możliwie mocno wygnieść żołądek. (3) Wstrząsnąć ciałem, jak potrząsa narowisty koń i podskoczyć trochę do góry, zachowując przy tym pozycję ze złożonymi na krzyż nogami. Te trzy ćwiczenia należy powtórzyć trzykrotnie i zakończyć możliwie wysokim podskoczeniem do góry."

Prawdopodobnie chodzi tu o ćwiczenie wchodzące w zakres hathajogi i nazywające się nauli. Polega ono na wykonywaniu skomplikowanych i energicznych ruchów żołądka i jelit, zwane też w Gherandha-samhita lauliki-jogą.

Mnich tybetański ćwiczący się w sztuce tumo zwany jest respo. Aby otrzymać ten tytuł, kandydat musi na mrozie wysuszyć na sobie przynajmniej trzy mokre płachty płótna. Dostaje wtedy prawo noszenia białej, bawełnianej szaty, będącej oznaką opanowania sztuki tumo.

Lung-gom. rLung-sgom (tyb.) - szybkie chodzenie należące do zdolności nadnaturalnych (siddhi). Praktyka stosowana w Tybecie wśród mnichów lamaistycznych, którzy noszą wtedy nazwę lung-gompo. Długotrwałe ćwiczenia doprowadzają praktykantów do niezwykłej zwinności i szybkości poruszania się. W biografii Milarepy jest wzmianka, że pokonał on w ciągu kilku dni odległość, na której przebycie trzeba by było miesiąca.

David Neel opowiada:

"...właśnie już był niedaleko nas. Widziałam wyraźnie najzupełniej spokojną twarz oraz szeroko rozwarte oczy, wpatrzone w jakiś odległy cel leżący gdzieś wysoko w przestrzeni. Człowiek ten nie biegł, zdawało się, że za każdym krokiem odrywał się od ziemi i niby jakaś elastyczna piłka wyskakiwał w górę. Kroki jego miały regularność ruchu wahadłowego. Miał na sobie zwykłą, dosyć podniszczoną suknię klasztorną i togę. Lewą ręką ukrytą w todze podtrzymywał jej fałdy. W prawej trzymał phurbę, czyli sztylet rytualny. Idąc poruszał lekko prawym ramieniem, jakby za każdym krokiem podpierał się na kiju tj. na phurbie, której koniec nie dosięgał ziemi..."

Trening lung-gompy polega na stosowaniu ćwiczeń oddechowych w całkowitej samotności i ciemności. Przygotowania te trwają trzy lata i trzy miesiące. Z innych ćwiczeń można wymienić tutaj ćwiczenie polegające na tym, że uczeń siada w pozycji ze skrzyżowanymi nogami na poduszce i powoli przez długi czas wciąga powietrze. Następnie ze skrzyżowanymi nogami, powstrzymując oddech, skacze w górę bez pomocy rąk i opada na poduszkę. To ćwiczenie powtarza wiele razy w ciągu kilku lat, aż ciało jego staje się bardzo lekkie.

Należy sobie zdawać sprawę, że osiąganie zdolności szybkiego chodzenia, i nie tylko tej zdolności, nie uzyskuje się na poczekaniu i w dowolnej chwili. Jest to niezależne od woli jogina i zdarza się to nawet nieraz wbrew jego woli. Świadczy o tym przykład pewnego lung-gompy, który podróżował z karawaną w normalnym tempie i nagle, spowodowany jakimś zewnętrznym bodźcem, wpadł w trans i zaczął poruszać się bardzo szybko niezależnie od swej chęci.


Moce magiczne

Maha-Moggallana (pali). Przyjaciel Śiariputry, słynący ze swych nadnaturalnych zdolności. Wg tradycji dzięki swej zdolności jasnowidzenia doznał wizji prawa zależnego powstawania.

Umarł w tym samym czasie co Śiariputra. W komentarzu do Dhammapady opisana jest historia spisku dokonanego przez "nagich ascetów", czyli dżinistów, którzy wynajęli rzekomo zbirów, mających zamordować Maudgaljajanę (sanskr.).

Wg tej opowieści zebrano podobno tysiąc złotych monet, próbując nająć kilku morderców, aby zabili jednego z najważniejszych uczniów Buddy. Przez dwa miesiące ścigali go i próbowali osaczyć, jednakże dzięki swym mocom magicznym udawało mu się niepostrzeżenie uchodzić. Przeczuwał jednak, że w poprzednim żywocie popełnił zły czyn, który spowodował osłabienie jego mocy i postanowił się oddać w ręce złoczyńcom, którzy oczywiście go zabili. Przed śmiercią już śmiertelnie ranny otoczył się medytacją jak płaszczem i udał się do swego Nauczyciela (telekineza, czyli nadnaturalne przemieszczanie się), który umierającemu jeszcze raz wygłosił swą naukę.

Czasem wiąże się śmierć Maudgaljajany ze śmiercią jego najbliższego przyjaciela Śiariputry.

W celu oceny starych przekazów dotyczących mocy magicznych Moggallany, powinno się wiedzieć, jak takie rzeczy w ogóle mogą być możliwe. Świat materialny, jaki postrzegamy naszymi pięcioma zmysłami - który dzisiejsi fizycy uważją za przejaw energii - jest tylko małym wycinkiem dużo szerszej rzeczywistości, która składa się z innych form energii wibracyjnej. Przypuszczalnie pod nią znajdują się terminy jak "antymateria", "energia- psi', "siły astralne"albo energia psychiczna zwana "praną", które wnikają w zakres naszych doświadczeń. Ponieważ my postrzegamy tylko wąski wycinek naszego ludzkiego świata, mylimy się uważając jego ograniczone prawa jako absolutne. Ale wszechświat wynikający z doświadczeń mądrości jest o wiele rozleglejszy i jego prawa wpływają także na nasz własny świat. On wpływa także na odmienne prawa zwane cudami. Ale kiedykolwiek wyższe i szersze światy się przejawiają, wówczas prawdziwe cuda nie są obserwowane przez ludzi zamkniętych w ich wąskich poglądach ograniczonych przez ich niewystarczające zdolności postrzegania pomimo faktu, że one niewątpliwie są obecne. Ale ktokolwiek, tak Budda jak Moggallana, ma rozwinięte wysoko zdolności doświadczania szerszej rzeczywistości za pomocą wyższych zdolności zmysłowych, uzyskanych przez kultywowanie "czterech rodzajów mocy" (iddhipada), uświadomi sobie po prostu nieskończone rozszerzenie doświadczenia w czasie i przestrzeni. Jego horyzonty i wiedza doświadczalna wzrosną wszechstronnie i niewymiernie, przekraczając wszystkie granice i ograniczenia.

Gdy Śiariputta zapytał (M. N. 32): "których mnichów spośród zebranych należy ocenić najwyżej", Moggallana odpowiedział, że z jego punktu widzenia taki mnich powinien prawdziwie odznaczać się w sprawach dyskusji na temat nauki wiary. Póżniej Budda potwierdził, że Moggallana był bardzo zdolnym nauczycielem zagadnień Dharmy. W rzeczywistości rozmowy na temat Dharmy zyskały na randze i głębi, gdy one oparły się na doświadczeniach, które przekroczyły świat zmysłów. Niejeden rozszerzył swoją świadomość dzięki tym doświadczeniom i musi to potwierdzić. Ten kto ma osobiste doświadczenie na wielu drogach do wyzwolenia będzie zdolny prowadzić rozmowy na temat Dharmy oraz ożywić je i pobudzić, Przykłady takich dyskusji dane przez Maha-Moggallanę znajdują się w M. 15 i 37, A. X. 84, S. 35,, 202, S. 44, 7-8.

Obecnie zwrócimy się do tych buddyjskich kanonicznych tekstów, które zawierają relacje o nadzwyczajnych zdolnościach Moggallany, grupując je zgodnie do rodzajów tych zdolności.

Wnikanie w umysły innych i czytanie myśli (telepatia)

Pewnego razu w dzień uposathy Budda siedział cicho przez całą noc przed zgromadzeniem mnichów. Gdy zaczęło świtać rzekł : "To zgromadzenie jest nieczyste". Wtedy Moggallana dokonał przeglądu za pomocą swego umysłu całego zgromadzenia od mnicha do mnicha i zauważył, że jeden mnich był całkowicie grzeszny. Poszedł on do niego i poprosił go, aby opuścił zgromadzenie. Gdy mnich ten nie uczynił tego, chociaż był poproszony trzykrotnie, wówczas Moggallana wziął go za ramię i wyprowadził z pomieszczenia i zaryglował drzwi.Następnie poprosił Błogosławionego, aby zaczął recytację reguł zakonnej dyscypliny (Patimokha), ponieważ zgromadzenie znowu było czyste.

Kiedy Pan przebywał razem ze wspólnotą pięciuset mnichów, którzy wszyscy byli święci i gdy Moggallana przybył do nich, od razu zauważył on w jego sercu, że wszyscy ci mnisi byli bezgrzesznymi arhatami. Wówczas jeden z tych świętych mnichów, który rozpoznał w Moggallanie nadzwyczajne zdolności postrzegania, wstał ze swego siedzenia i pozdrowił Moggallanę następującymi słowy:

"On, który spokojnie spoczywa na na górskim zboczu, mędrzec, który przekroczył całkowicie zło-
jemu uczniowie składają hołd, w potrójnej wiedzy, zwycięscy śmierci.
On zauważył dzięki swej sile umysłu, Pan mocy nadzwyczajnych, Moggallana.."
I znalazł je czyste i niezwiązane
On sprawdził ich umysły

(Samyuta N. 8,10)

Trzeci raport mówi: Podczas gdy czcigodny Anurudha medytował w samotności, zauważył on, jak za pomocą czterech właściwości pobudzonego umysłu (sathipathana) Szlachetna ścieżka, która prowadzi do zaniku cierpienia, może być udoskonalona. Wtedy Moggallana, wnikając do umysłu Anuruddhy, ujawnił swe nadzwyczajne moce i zażądał od niego, aby opisał szczegółowo sposób tej praktyki. (Samy. 52,1-2).

Boskie Ucho (jasnosłyszenie)

Pewnego wieczoru, gdy Śiariputra przyszedł odwiedzić Moggallanę, który znajdował się w tak zadziwiającym stanie uspokojenia, że Śiariputra zapytał Moggallanę czy on znajduje się w przybytku umysłowego uspokojenia. Moggallana odpowiedział, że on zamieszkuje tylko w mniej czystym przybytku, i tylko jest zaangażowany w rozmowę o Nauce. Będąc zapytanym z kim tak rozmawiał, odpowiedział, że przebywał z samym Błogosławionym. Śiariputra zauważył, że Pan obecnie przebywa bardzo daleko stąd, w Savathi, podczas gdy sami znajdowali się Radżagrisze. Moggallana za pomocą swych sił magicznych udał się do Buddy, albo Budda udał się do niego. Budda powiedział, że nie był to ani ten wypadek, ani tamten. To było raczej Boskie Oko i Boskie Ucho, które zostały oczyszczone i doprowadzone do perfekcji, dzięki czemu można było przeprowadzić rozmowę na temat Dharmy, wykorzystując energię siły umysłowej. Wtedy Śiariputra ogłosił, że Moggallana, będąc obdarzony tak olbrzymią mocą, jest zdolny żyć poprzez cały eon (kalpa), jak Budda, jeżeli sobie tego będzie życzył. (Samy. 21. 3.)

Posiadając Boskie Ucho mógł Moggalana słyszeć głosy pochodzące od zwierząt, bogów i duchów oraz przejmować wiadomości od nich. Tak na przykład, duch ostrzegł go przed Devadattą, który będąc siedliskiem złych intencji do Buddy, planował spisek przeciwko niemu. (Culla Vagga VII, 2).

Boskie oko (jasnowidzenie, drugi wzrok, wizja)

Jak wspomniano wyżej, Moggallana, posiadając Boskie Oko, był zdolny postrzegać Buddę z dalekiej odległości. (Samy. 21, 3)

Pewnego razu zdarzyło się co następuje. Podczas gdy Śiariputra siedział w cichej medytacji, złośliwy demon (jaksza) uderzył go w głowę. Moggallana widział to i zapytał swego przyjaciela, czy odczuł silny ból. Śiariputra uśmiechnął się i odpowiedział, że poczuł lekkie muśnięcie bólu głowy. Wtedy Moggallana pochwalił jego silną koncentrację, ale Śiariputra odpowiedział, że Moggallana był zdolny zobaczyć demona, podczas gdy on sam tego nie mógł.

Pewnego razu Moggallana zobaczył swym boskim okiem, jak król Prasenadi został pokonany w bitwie prze Liczczhawich, ale potem oni zebrali swe oddziały znów i zwyciężyli Liczczhawich. Gdy Moggallana opowiedział to, niektórzy mnisi oskarżyli go o to, że chwali się fałszywie swymi nadzwyczajnymi mocami, za co powinno się go usunąć dyscyplinarnie ze wspólnoty. Budda jednakże wyjaśnił, że Moggallana tylko opowiedział to co się zdarzyło i to co widział. (Paradżika IV, 95; punkt nr 17)

Przede wszystkim, on często widział działanie prawa karmy i jego owoce. Często widział jak ludzkie istoty, z powodu ich złego postępowania, które krzywdzi ludzkie istoty poprzez odrodzenia wśród nieszczęśliwych duchów podlegających wielu cierpieniom; podczas gdy inni dzięki ich miłosiernych czynom dążą w górę do niższych, niebiańskich światów, które były zamknięte z ludzkich poziomów. On często dawał przykłady działania prawa karmy. W księgach Kanonu palijskiego, mianowicie w Petawatthu i w Wimanawathu znajduje się około sześdziesięciu takich sprawozdań o królestwie głodnych duchów i siedzibach istot niebiańskich. Zrozumiałe stąd, dlaczego Moggallana sławny jest ze znajomości światów pozaziemskich oraz działania prawa karmy. Jedno z opowiadań zamieszczone w Samyutta Nikaya przytaczamy poniżej. (Samy. 19,1-21 = Paradż. IV, 9, punkt 15)

Pewnego razu Moggallana przebywał na Górze Sępów, w pobliżu Radżagrihy, razem z Bhikszu Lakszaną, jednym z tysiąca bramińskich ascetów, którzy nawrócili się razem z Uruwela-Kaśjapą. Rano, gdy schodzili z góry i szli na łąki wokół miasta, Moggallana uśmiechnął się, gdy osiągnęli pewne miejsce przy drodze. Kiedy towarzysz zapytał go o powód, Moggallana powiedział, że to nie jest właściwy moment na wyjaśnienie, lecz zrobi to w obecności nauczyciela. Gdy później spotkali Buddę, Lakszana ponowił pytanie. Moggalana obecnie powiedział, że na tamtym miejscu widział on biedne duchy latające w powietrzu, ścigane wokół i dręczone przez różnego rodzaju cierpienia. Budda uznał to jako absolutną prawdę i dodał, że on sam mówił z oporem o takich zjawiskach, gdyż ludzie o powierzchownym umyśle nie wierzą w nie. Wtedy Budda, wykraczając poza granice wszechstronnej wiedzy wyjaśnił, co takie skłonności i zachowanie przynosi tym duchom widzianych przez Moggallanę w ich godnej pożałowania sytuacji.

Podróż astralna (bilokacja lub eksterioryzacja)

"Właśnie tak jak człowiek może zgiąć wyprostowaną rękę, albo wyprostować zgiętą rękę", tak Moggallana mógł opuścić cieleśnie ludzki świat i pojawić się w świecie niebiańskim. Często robił użytek z tej zdolności w celach dydaktycznych lub w sprawach zakonu.W ten sposób nauczał on trzydziestu trzech bogów o warunkach "wejścia do strumienia", jak również egzaminował Sakkę, króla bogów (Indrę), czy on zrozumiał naukę o zanikaniu pragnienia (Madżdżh, 17). Pewnego razu, gdy Budda nauczał od trzech miesięcy w jednym z niebiańskich światów, Moggallana zjawił się w tym niebie i poinformował Nauczyciela o zdarzeniach jakie miały miejsce we Wspólnocie, pytając go o instrukcje ( Dżat.483E). Odwiedzał on nie tylko bogów w kręgach zmysłów, ale także w świecie Brahmy. Tak więc zjawił się przed Brahmą, który nie wierzył, że istnieje możliwość ascetyczna wejścia do jego królestwa. Podważając to, Moggallana wstrząsnął bezpieczeństwem tego bóstwa (Samy,6,5), gdy zjawił się przed Brahmą pod imieniem Tissa, który poprzednio był mnichem i zmarł niedawno, udzieliwszy mu instrukcji o "wejściu do strumienia" i o wypełnieniu ostatecznej obietnicy (Anguttara IV,34; VII, 53).

Wpływanie siłą woli na umysły innych (telekineza)

Moggallana był także mistrzem przenoszenia obiektów materialnych. Raz gdy mnisi przebywający w klasztorze zajmowali się nieważnymi sprawami i w ten sposób rozpraszali swą uwagę, Budda poprosił Mogallanę, aby wstrząsnął ich wygórowaną wiarą w materialność przez jakiś nadnaturalny wyczyn i spowodował powrót do poważnych wysiłków. W odpowiedzi na prośbę Buddy, Moggallana nacisnął wielkim palcem od nogi budynek, tak, że cały klasztor zwany "Tarasem matki Migary" zatrząsł się w posadach, jak gdyby to było trzęsienie ziemi. Mnisi byli tak wstrząśnięci tym zdarzeniem, że zaczęli w skupieniu odbierać nauki Buddy o czterech drogach prowadzących do uzyskania Mocy (iddhipada), skąd pochodzą nadprzyrodzone i wybitne zdolności Moggallany (Samy, 51, 14; Dżat. 299e).

Gdy Moggallana odwiedzał Sakkę w jego niebiańskim królestwie i zobaczył, że Sakka żył raczej lekkomyślnie i popadł w świat niebiańskich zmysłowych rozkoszy, zapomniawszy o Nauce Buddy, Moggallana dokonał podobnego magicznego wyczynu przez wstrząśniecie rajskim pałacem, zwanym "Sztandar zwycięstwa", z którego Sakka był bardzo dumny. Wpłynęło to szokująco na Sakkę, który zaraz przypomniał sobie naukę o zaniku pragnienia, jakiej Budda niedawno mu udzielił. Była to ta sama nauka, za pomocą której Budda pomógł uzyskać świętość Moggallanie (Madżdż. 387).

Gdy kiedyś panował głód na terenie, gdzie przebywali Budda i jego uczniowie i mnisi nie mogli uzyskać dostatecznej ilości pożywienia, Moggallana prosił Buddę, by mógł przewrócić grunt, aby dostać się do odżywczych substancji znajdujących się pod spodem, nadających się do jedzenia. Jednakże Budda nie zgodził się na to, gdyż jak uważał zbyt duża ilość żywych stworzeń postradałaby życie. Wtedy Moggallana zaproponował, że tworzenie za pomocą magicznych sił drogi do krainy Uttara Kuru (mitycznej), tak aby mnisi mogli udać się tam po jałmużnę. Na to również nie zgodził się Budda. Mimo to wszyscy przetrwali głód bez uszczerbku. (Paradż. 1,2) To było jedyne wydarzenie, gdy Budda nie zgodził się na sugestie Moggallany.

Nadprzyrodzone przenoszenie rzeczy (teleportacja)

Moce nadprzyrodzone Moggallany wyrażały się także w zdolności do przenoszenia rzeczy na duże odległości za pomocą magicznej siły. W ten sposób przyniósł on łodygi lotosu z Himalajów, gdy Śiariputra był chory i potrzebował ich jako lekarstwa (Maha Vagga VI, 20;Cula Vagga V, 34). On także przyniósł pęd drzewa bodhi dla Anathapindiki, aby zasadzić go w klasztorze Dżetawana (Dżat. 78 E). Ale gdy jego mnich-kolega Pindola prosił go, aby potwierdzić wyższość Wspólnoty Buddyjskiej nad innymi sektami poprzez magiczne przyniesienie cennej miseczki, która wisiałaby w mieście wysoko, tak by nikt nie mógł jej dosięgnąć, Moggallana odmówił, mówiąc, że Pindola może to sam zrobić za pomocą własnych magicznych możliwości. Ale gdy właśnie Pindola wykonywał to, Budda zganił go za to i powiedział, że mnich nie powinien wykazywać swych nadprzyrodzonych możliwości w celu wywarcia wpływu na niewierzących (Cula Vagga V, 8).


Opracowanie PTR - dla www.paranormalne.pl
Pozdrowienia
  • 8



#2

Opium_dla_mas.
  • Postów: 3
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dziękuję PTR za miłą lekturę
ciekawych rzeczy się dowiedziałem :)


Pozdrawiam
  • 0

#3 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

Władanie mieczem mądrości,
Możliwość widzenia bogów,
Szybkie chodzenie (lung-gom),
Zdolność stania się niewidzialnym,
Zdolność wiecznej młodości,
Lewitacja,
Umiejętność preparowania leków,
Władanie nad demonami.



o to by mnie interesowało, ale skąd wziąć czas na naukę ??? :(
  • 1

#4

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Widziałaś zdanie wyżej?

Na najwyższych stopniach medytacji, noszących nazwę samjama mogą pojawiać się zdolności ponadzmysłowe

Mogą, ale nie muszą. :D
najlepsza jest wieczna młodość. Ciekawe czy oznacza to też wieczne życie.
Dołączona grafika
  • 0



#5

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ciekawe jakie to ludziska mają pragnienia. Moce, sidi uzyskuje się na drodze rozwoju osobistego - taki bonus. Oczywiście ciekawe jest to o czym morzy ten czy ów.

Użytkownik Aidil edytował ten post 05.01.2013 - 16:28

  • 0



#6 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

@ Wszystko

bardzo fajny film, ale z Ciebie romantyk ahhhh...

@Aidil

Ja osobiście bym nie chciała tego wiedzieć, taka siła-moc stworzyła by wiele komplikacji w życiu..
Nie wiem kto to w ogóle wymyślił :lol

Użytkownik mroova edytował ten post 05.01.2013 - 17:21

  • 0

#7

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

.

@Aidil

Ja osobiście bym nie chciała tego wiedzieć, taka siła-moc stworzyła by wiele komplikacji w życiu..
Nie wiem kto to w ogóle wymyślił :lol



Z tego co wiem sidi osiąga się na drodze rozwoju, więc umiejętności dostrojone są do Twoich możliwości.
  • 0



#8 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

Czy ufasz temu co napisałaś moja droga ?
Nie wierzę, że człowiek który po latach ćwiczeń jak w "Kungfu Panda" Dołączona grafika,
nigdy nie wykorzysta swej umiejętności w złym kierunku, przynajmniej raz mu się to zdarzy na 100 %.
A każdy czyn na naszej biednej planecie ma swoje konsekwencję.


Mi może się nie uda, ale będą inni, zresztą tego nie wiemy, może udałoby się Tobie, może Wszystko ......kto to wie. A w końcu ćwiczysz, żeby coś osiągnąć jakiś cel...celem może być właśnie ta umiejętność, więc bez sensu jest drzeć z siebie krwawicę jak nic to nie da

Użytkownik mroova edytował ten post 05.01.2013 - 17:53

  • 0

#9

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Od pewnego "poziomu" rozwoju nie krzywdzi się innych, ponieważ uświadamiamy sobie że jesteśmy z innymi jednością i wszystko co robimy innym robimy też sobie. :)
  • 0



#10 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

Od pewnego "poziomu" rozwoju nie krzywdzi się innych, ponieważ uświadamiamy sobie że jesteśmy z innymi jednością i wszystko co robimy innym robimy też sobie. :)


Chciała bym w to wierzyć :rotfl:, chyba dlatego nikt nie zdobył tego poziomu bo nikt nie jest w stanie żyć z taką wiedzą i jej nie wykorzystać negatywnie. No może mnisi z Tybetu, ale właściwie do czego im te umiejętności ? Bo nie uwierzę, że wypuszczą istotę w obieg, która potrafi czytać w myślach x| Oczywiście mówimy tylko o czytaniu w myślach, nie umiejętnościach ogólnych mnichów i osób medytujących na danych poziomach.

Użytkownik mroova edytował ten post 05.01.2013 - 18:37

  • 0

#11

Aidil.

    Są ci co wstają z łózka, i ci co ewentualnie wstają z kolan.

  • Postów: 4469
  • Tematów: 89
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jednym, z elementów "czytania w myślach" jest empatia. Jest to zjawisko dosyć powszechne podobnie jak "odczytywanie myśli" za pomocą obrazów.
  • 0



#12

PTR.
  • Postów: 958
  • Tematów: 135
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W naszym zabieganym świecie raczej na 99% nikt nie osiągnie takich możliwości umysłu. Wymagało by to ogromnych nakładów czasu i silnej woli. 1% zostawiam dla tych "wybitnych", bo nigdy nie mamy pewności czy taka istota się nie ujawni.
  • 0



#13

Wszystko.
  • Postów: 10021
  • Tematów: 74
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak działają moce sidhi w praktyce.





W pierwszym filmie jest pokazane, że tajemnicza moc mistrza działa tylko na podstawione osoby.
W drugim filmiku inny mistrzu dostaje oklep od zawodnika mma.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 09.01.2013 - 21:02

  • 1



#14

            .

    Equilibrium

  • Postów: 299
  • Tematów: 43
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Tak działają moce sidhi w praktyce.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=TM2kudrm1kY



W pierwszym filmie jest pokazane, że tajemnicza moc mistrza działa tylko na podstawione osoby.
W drugim filmiku inny mistrzu dostaje oklep od zawodnika mma.

Dobre :D
  • 0



#15 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

W drugim filmiku inny mistrzu dostaje oklep od zawodnika mma.




hhaaaaa
To Wszystko przez te czarne skarpetki :D, on chyba zęby tam wypluł, no szkoda dziadka ogólnie.
Ale ciekawe ile prawdy w tym pierwszym filmiku jest ?
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych