W sumie jeden z gorszych przypadków to sapanie do ucha, położyłem się spać dość późno(23:00) i szybko usnąłem, jednak obudziłem się jakby równie szybko, całkiem spocony, najdziwniejsze jednak nie było to, że byłem mokry i jakby wystraszony, ale to, że coś syczało w moim pokoju, trudno to opisać, sparaliżowało mnie i chciałem zobaczyć co jest w głębi pokoju, ale bałem się spojrzeć....Okazało się, że nie było tam niczego.Potem miałem sen ze źrenicą, tego w sumie dobrze nie pamiętam, ale widziałem źrenicę, która była skupiona na mnie.Często miewałem sny gdy goniło mnie dzikie zwierzę.
Ostatnio miałem także taki przypadek gdzie obudziłem się gdzieś nad ranem, nie pamiętam dokładnie kiedy, ale to co zobaczyłem zdziwiło mnie bardzo, światło w pokoju było zaświecone(co jest niemożliwe, bo dobrze pamiętam, że gasiłem je przed położeniem się w łóżku), następnym dziwnym fenomenem była idealnie przykryta kołdra na mnie i pionowo ustawiona poduszka.W sumie mogłem lunatykować, ale jest to takie dziwne, że muszę to tu opisać








