Skocz do zawartości




Zdjęcie

Dermooptyka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#16

roberto5455.
  • Postów: 30
  • Tematów: 1
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

ale jak to konkretnie zrobic. zamykam oczy przykladam palec na tekst i skupiam sie jak tylko moge, o niczym innym niz o tym tekscie nie mysle i nic z tego. nie wiem na jakiej zasadzie mam to wiedziec. samo mi sie pokaze czy jak??
  • 0

#17

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1449
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Co widzi nasza skóra?

 

Barwy przedmiotów, a nawet tekst wydrukowany na zwykłej kartce papieru - podobno potrafimy zobaczyć je bez udziału zmysłu wzroku. Taką tezę próbowano już wielokrotnie udowadniać badając osoby, które twierdziły, że posiadły zdolności dermooptyczne.

 

Pani.jpg

 

Twoje oczy zostają zasłonięte. Na stole przed Tobą znajduje się płaski przedmiot. Twoim zadaniem jest dotknięcie go i stwierdzenie, jakiego jest koloru. Brzmi absurdalnie? Na przestrzeni dziejów odbyło się wiele podobnych eksperymentów, głównie wśród dzieci.

 

Dermooptyka to zjawisko zaliczane do obszaru badań pseudonauki, często łączone także z parapsychologią. Tego, czy nasza skóra faktycznie posiada zdolność do przetwarzania i rozpoznawania pewnych bodźców zarezerwowanych dla zmysłu wzroku nigdy z całą pewnością nie udowodniono. Pomimo tego cały czas wzbudza spore zainteresowanie, a to za sprawą licznych przypadków, które nadal owiane są tajemnicą.

 

Iluzjoniści i obywatelki ZSRR

 

Zainteresowanie zjawiskiem "widzącej skóry" pojawiło się w XX wieku, głównie za sprawą pakistańskiego iluzjonisty - Kudy Buxa. Mężczyzna twierdził, że ma "rentgen w oczach", co udowadniał wielokrotnie podczas pokazów. Z twarzą owiniętą bandażami i kawałkami waty zatykającymi oczodoły Bux był w stanie rozpoznawać kolory, czytać książki i napisy, przewlekać nitkę przez ucho w igle, a nawet jeździć na rowerze. Uczestnikom pokazów trudno było kwestionować to, co widzą, a realności niezwykłemu zjawisku dodawał fakt, że Kuda Bux w życiu codziennym miał kiepski wzrok i nawet do czytania gazety potrzebował okularów. Dziś o umiejętnościach Pakistańczyka mówi się w kontekście magicznych sztuczek, choć nikt nie udowodnił mu oszustwa.

 

W latach, gdy iluzjonista nadal święcił triumfy, umiejętności pozazdrościła mu jedna z najsłynniejszych kobiet o zdolnościach paranormalnych z terenów obecnej Rosji - Nina Kułagina. Do jej sztandarowych umiejętności w zakresie dermooptyki należało rozpoznawanie kształtów umieszczonych za jej plecami oraz odczytywanie listów z zasłoniętymi oczami. Nakręcony został nawet film, na którym kobieta udowadnia swoje zdolności, który zadziwił naukowców. Sceptycy twierdzą jednak, że da się na nim zauważyć lusterko w dłoni Kułaginy.

 

Kolejna słynna osoba o domniemanej umiejętności do widzenia skórą również pochodziła ze Związku Radzieckiego. W latach 60. swoimi niezwykłymi zdolnościami zasłynęła Roza Kuleszowa, która bez trudu potrafiła rozpoznawać kolory przedmiotów i odczytywać umieszczony przed nią tekst, pomimo zasłoniętych oczu.

 

Kobietę poddawano licznym testom, które zwykle przechodziła pomyślnie. Później jednak zaczęto podejrzewać, że jej zdolności są po prostu efektem "podglądania". Próby udowodnienia Kuleszowej, że jest oszustką zakończyły się u niej atakiem padaczki, po którym utraciła swoje moce.

 

Dzieci (nie)widzące

 

Pod koniec lat 70. głośno zrobiło się na świecie o młodych obywatelach Chin, którzy umieli podobno odczytywać informacje zapisane na papierze za pomocą uszu. Na przykład nastoletni Tang Yu był podobno w stanie bez trudu wyrecytować wiersz ze złożonej na kilka części kartki. Inne niezwykłe moce odnotowywane u chińskich dzieci w tamtym okresie to m.in. zdolności psychokinetyczne, widzenie przez ściany oraz umiejętność dokonywania skomplikowanych obliczeń "w myślach".

 

Potencjał dermooptyczny postanowili wykorzystać naukowcy zajmujący się pracą z osobami niewidomymi. Od lat 60. badacze brali pod swoje skrzydła dzieci, które nie widzą od urodzenia, by po pierwsze wykluczyć możliwość oszustwa w kwestii widzenia skórnego, po drugie zaś by stwierdzić, czy dermooptyka może przyczynić się do ułatwienia im życia. Ciekawym przypadkiem jest tu Nadia Łobanowa, która za sprawą ćwiczeń polegających na rzucaniu na jej skórę cienia w różnych kolorach była w stanie nauczyć się rozróżniania wszystkich podstawowych barw, choć w rzeczywistości nigdy ich nie widziała.

 

Również w Polsce znany był przypadek dziecka "widzącego przez skórę". W latach 70. naukowcom ujawniła się bowiem dziewięcioletnia Bogna, którą techniki dermooptycznej uczył ojciec. Dziewczynka umiała rozpoznawać poszczególne kolory, a później także kształty i litery umieszczone w zasięgu jej rąk, wszystko to rzecz jasna z zasłoniętymi oczami. Bogna szybko uczyła się nowych rzeczy i prezentowała je obserwatorom bez trudu, o ile w przebiegu poszczególnych eksperymentów nie było żadnych odstępstw od normy. Jej zdolności malały w chwilach, gdy padało na nią zbyt mocne światło lub zamiast zasłaniać oczy badacze mówili jej, by je po prostu zamknęła.

 

Ile stopni ma kolor?

 

Najczęstszym wytłumaczeniem fenomenu dermooptyki jest oczywiście kłamstwo, sztuczka, fałszowanie wyników. Zwykle jako argument potwierdzający tezę podaje się po prostu ten, że opaska na oczach była nieprawidłowo zawiązana. Jak jednak w takim razie wytłumaczyć przypadki, gdy podobne zdolności przejawiały dzieci niewidome?

 

Wśród mniej sceptycznych teorii najciekawsza jest tak, która głosi, że poszczególne kolory mają określoną, wyższą lub niższą w stopniu niemal niezauważalnym temperaturę. By wyczuć te subtelne różnice w cieple barw musimy nauczyć się skupiać na zmyśle dotyku, co przychodzi stosunkowo szybko, jeśli tylko regularnie ćwiczymy. Choć w takim ujęciu dermooptyka nie wydaje się być już ani niezwykła, ani spektakularna, nadal jest zjawiskiem, o którym mało się pisze, a jeszcze mniej wie.

 

Może warto poświęcić chwilę na trening, zanim wyśmiejemy teorię o "widzeniu skórnym"?

 

źródło





#18

Urgon.

    Młot na matolice

  • Postów: 1273
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

AVE...

W liceum dla niedowidzących miałem taką niewidomą koleżankę, co to ćwiczyła. Znaczy się rozpoznawała kolory kolorowych kartek. Zrobiło to na mnie spore wrażenie, przynajmniej dopóki nie przyznała się do tego, że "zgaduje" trafnie, bo ręką trzymającą te kartki odczytuje kolory zapisane braillem zapisane na narożnikach...
  • 0

#19

Wszystko.
  • Postów: 9140
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kułagina nie miała żadnego daru. Zasłynęła głównie z przesuwania przedmiotów bo ludzie którzy ją sprawdzali nie wiedzieli jak ona to robi i uznali że ma niezwykłe moce. Albo wiedzieli ale żeby był większy fejm woleli rozpowiadać że to są zdolności paranormalne. A rzekome odczytywanie listów to również proste triki bez żadnego potwierdzenia.Ogólnie nie da się stwierdzić koloru czegoś albo napisanego tekstu jeśli się go nie widzi. Chyba że kartka np. zielona będzie się różnić w dotyku od niebieskiej i po tym można poznać jakiego jest koloru.


Użytkownik Wszystko edytował ten post 09.02.2017 - 09:42




#20

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Kułagina nie miała żadnego daru. Zasłynęła głównie z przesuwania przedmiotów bo ludzie którzy ją sprawdzali nie wiedzieli jak ona to robi i uznali że ma niezwykłe moce. Albo wiedzieli ale żeby był większy fejm woleli rozpowiadać że to są zdolności paranormalne. A rzekome odczytywanie listów to również proste triki bez żadnego potwierdzenia.Ogólnie nie da się stwierdzić koloru czegoś albo napisanego tekstu jeśli się go nie widzi. Chyba że kartka np. zielona będzie się różnić w dotyku od niebieskiej i po tym można poznać jakiego jest koloru.

 

To jak w końcu? :D skoro nie udowodnili oszustwa, to zakładamy, że miała dar. Nie możemy przekreślać ewentualnych nadludzkich zdolności, bo ktoś kiedyś miał słabszą aparaturę czy wiedzę do weryfikacji ;)


  • 0



#21

Wszystko.
  • Postów: 9140
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Nie miała. Przesuwanie przedmiotów za pomocą nici to żaden dar. A jeśli ktoś dał się na to nabrać to już jego problem.



#22

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A skąd to wiesz? Byłeś tam? Skoro sam napisałeś, że nie wiedzieli jak ona to robi, to znaczy, że nie ma dowodów na oszustwo. Czy nie? 


  • 0



#23

Wszystko.
  • Postów: 9140
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

W przypadku tego mnicha który się unosił też mnie tam nie było. Ten magik który był przy tym i reszta ekipy nie zdemaskowali gościa. Więc idąc takim tokiem myślenia też nie ma dowodów na oszustwo.
https://m.youtube.co...h?v=a5lMUPkFXkE
Albo ten koleś

http://deser.gazeta....53,4604402.html

Mam przyjąć że unosi się siłą umysłu bo mnie tam nie było? Prosta sprawa siedzi na czymś i tyle.
Jak ktoś pokaże komuś jak znika moneta z ręki, a ten powie, że nie wie jak to się robi, to nie znaczy że stwierdzono zjawisko paranormalne.

Użytkownik Wszystko edytował ten post 09.02.2017 - 11:14




#24

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No to źle sformułowałeś swoją wypowiedź. Bo Ty ZAKŁADASZ, że on na czymś siedzi, a ona używała sznurka. To jest ta cienka granica pomiędzy dowodem a jego brakiem ;) dopóki kogoś za rękę nie złapiesz i nie ściągniesz mnichowi sutanny, pod którą ma stelaż, to niestety zakładamy, że lewituje ;)


  • 0



#25

Wszystko.
  • Postów: 9140
  • Tematów: 71
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ja nie zakładam. Bo koleś który siedzi w powietrzu i trzyma się kija wykonuje zwykły efekt iluzjonistyczny który ma wyglądać jak lewitacja. Sprawa jest prosta. Bo również davida copperfielda, crissa angela, davida blaina też osobiście nie przyłapałem na oszustwie ale wiem że nie potrafią latać.
A co do tej dermooptyki to jedynie da się odróżnić czarny od białego bo jak jest ciepło ta czarny się mocniej nagrzeje.



#26

TheToxic.

    Faber est quisque suae fortunae

  • Postów: 1449
  • Tematów: 56
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

@Up

Nie przyłapałeś ponieważ w telewizji było pokazane jak każdy w podanych magików wykonuje ową sztuczkę. Tak samo jak Dynamo, również chodził po wodzie a obok niego płynęła motorówka, nikt nie wiedział jak to zrobił a trik był bardzo prosty, pleksa pod wodą. I sztuczka została zdemaskowana. 

 

Jeszcze nie tak dawno wynajmowaliśmy pomieszczenie w budynku razem z firmą, która była zakładem pracy chronionej. Na pierwszym piętrze pracowali ociemniali jak również osoby niedowidzące od urodzenia. Osoby te robiły metalowe głowice. Gdy zapytałam się czy wiedzą co robią i jaki ma kolor jedna z Pań odpowiedziała mi, że jeśli coś jest ciężkie musi być szare albo czarne. Tak to widziały.

Głowice faktycznie były w kolorze srebrzystego jak to połysk metalurgiczny. Takie głowice były malowane na trzy kolory: pomarańczowy, czerwony i kremowy.

Zapytałam więc skąd wiedzą na jaki kolor malują, Panie odpowiedziały, że po zapachu a gdy nie są pewne pytają brygadzistów. 

Co jak co ale odróżnić farbę po zapachu to nie lada wyczyn. 






 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u