Skocz do zawartości




Zdjęcie

Projekt West Ford


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

Logos.

    Rozum Świata

  • Postów: 388
  • Tematów: 34
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Ciekawostka: Czy wiecie, ze na orbicie Ziemi krążyły miliony miniaturowych igiełek?


W szczytowym okresie zimnej wojny lat pięćdziesiątych XX wieku, wszystkie nowoczesne formy komunikacji opierały się na wykorzystaniu podwodnych kabli lub efektu odbijania się sygnałów od naturalnej ziemskiej jonosfery. Wojskowi przywódcy Stanów Zjednoczonych wyrazili zaniepokojenie możliwością przecięcia kabli przez sowietów lub jak to wyrazili innych potencjalnych agresorów, ograniczając środki łączności do łatwych do przechwycenia sygnałów odbitych od nieprzewidywalnej jonosfery. Epoka lotów kosmicznych dopiero się rozpoczęła i satelity komunikacyjne były dopiero szkicami na biurkach projektantów.

Mimo wszystko zwrócono uwagę na potencjał przestrzeni kosmicznej. Rozwiązaniem miało być stworzenie sztucznej jonosfery. W maju 1963 roku US Air Force wyniosła na orbitę Ziemi czterysta osiemdziesiąt milionów malutkich, miedzianych igiełek, które stworzyły sztuczny pierścień otaczający całą planetę. Inicjatywa otrzymała nazwę kodową „Project West Ford”. Inżynierowie zaangażowani w projekt mieli nadzieję, że stanie się on prototypem dwóch kolejnych sztucznych pierścieni, które miały na zawsze zagwarantować możliwość komunikowania się na całym globie.

Dołączona grafika

Artystyczne przedstawienie orbitującej chmury


Projekt zakończył się sukcesem. Po pierwszej nieudanej próbie w 1962 roku, kiedy to zawiodło urządzenie rozsiewające igiełki, udało się tego dokonać przy drugiej próbie – 10 maja 1963 roku. Wewnątrz sondy Ford West znalazły się gęsto zapakowane bloki żelu z naftalenu, wypełnione miedzianymi igiełkami. Naftalen miał wyparować w przestrzeni kosmicznej, pozwalając na rozsianie ładunku. Cały pakiet 480 milionów igiełek ważył zaledwie 20 kg. Po dostarczeniu na orbitę igiełki stopniowo, w ciągu dwóch miesięcy rozprzestrzeniły się wokół planety. Ostatecznie obłok w kształcie „pączka z dziurką” miał 15 km szerokości, 30 km grubości i otaczał glob na wysokości 3700 kilometrów.

Każda z igiełek wykorzystanych w projekcie miała 1,8 centymetra długości, 0,0018 centymetra średnicy i ważyła zaledwie 40 mikrogramów. Zastały zaprojektowane tak aby posiadać dokładnie połowę długości fali zakresu 8000 MHz. Długość ta miała zapewnić silne odbicie mikrofal uderzających w igiełki, w efekcie przekształcając je w miniaturowe anteny, powtarzające otrzymany sygnał we wszystkich kierunkach.

Dołączona grafika Dołączona grafika

Dwa zdjęcia pokazujące wielkość igiełek - na tle znaczka pocztowego, oraz na palcu


Pierwsza próba komunikacji za pomocą West Ford odbyła się 14 maja, cztery dni po wystrzeleniu na orbitę. Igiełki nie zdążyły całkowicie się rozproszyć, tworząc znacznie gęstszą konfigurację niż finalna. Używając dwóch 18,5 metrowych anten, inżynierom udało się przesłać transmisję sygnału głosowego pomiędzy Camp Parks w stanie Kalifornia i Millstone Hill w stanie Massachusetts. Sygnał opisywany jako „zrozumiały” przesyłany był z prędkością 20000 bitów na sekundę – prędkością jaką osiągnął dopiero modem telefoniczny w 1992 roku. Jako że igiełki wciąż się rozpraszały prędkość ta szybko zaczęła spadać - 18 czerwca było to już tylko 400 bitów. Eksperyment zakończono 2 lipca, kiedy to indywidualne igiełki były oddalone od siebie o około 400 metrów.

Stację Camp Parks skonstruowano specjalnie do badań nad projektem. Pomimo technicznego sukcesu przedsięwzięcia, nigdy nie osiągnięto ostatecznego celu. Niemal natychmiast po przedstawieniu pierwszego projektu w 1950 roku, pojawiły się poważne naukowe sprzeciwy. Igły zostały zaprojektowane w taki sposób, aby powrócić na Ziemię po kilku latach od uruchomienia, niemniej w pełni funkcjonalna chmura miała być stałym elementem orbity Ziemi.

Z powodu dużej odległości pomiędzy małymi igłami, sztuczny pierścień widoczny był tylko przez pierwszych kilka dni po starcie. Ostateczny pas miał być widoczny wyłącznie przy użyciu potężnych teleskopów optycznych. Natomiast na częstotliwościach radiowych i mikrofalowych, chmura miała stać się jasną blizną na nocnym niebie, całkowicie przesłaniając widok ponad nią.

Dołączona grafika

Jedna z anten wykorzystanych podczas eksperymentu


Powodem upadku tego projektu nie byli jednak sprzeciwiający się naukowcy. W 1963 roku możliwości komunikacji satelitarnej stawały się coraz bardziej prawdopodobne. W porównaniu z tymi eleganckimi wytworami ery kosmicznej, brzydka chmura otaczająca planetę wydawała się być technologią epoki dinozaurów. Mimo wszystko, inżynierowie zaangażowani w pracę nad West Ford nadal byli przekonani nad wyższością swojego rozwiązania, przez długi czas obwiniając naukowców opozycji o nie danie im szansy na rozwinięcie tej technologii.

Większość igiełek powinna wejść z powrotem w atmosferą w okolicach 1970 roku – są to dane oparte raczej na obliczeniach, niż na obserwacji. Igły powoli dryfowały w kierunku powierzchni planety, z powodu swojej wielkości nie wypalając się w atmosferze. Zastanawiano się nad odzyskaniem pewnej ilości igieł w celu przeprowadzenia szeregu badań, mogących odpowiedzieć na parę pytań o kosmosie. Obliczenia wykazały, że w Arktyce spadło pięć igieł na kilometr kwadratowy powierzchni. Niestety koszty odzyskania tej przysłowiowej igły ze stogu siana miliardów ton śniegu okazały się zbyt wielkie by podjąć próby.

Co do przestrzeni kosmicznej szacuje się, że oprócz części pierwszej nieudanej misji, na orbicie wciąż pozostają niewielkie grupy rozrzuconych igiełek. Angielska wersja Wikipedii stwierdza, że na rok 2008 wciąż na orbicie pozostaje kilka izolowanych grup igiełek, które okazjonalnie wchodzą w atmosferę.



Tłumaczenie:Logos
dla www.paranormalne.pl
Na podstawie: www.damninteresting.com
  • 6





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u