Skocz do zawartości




Na forum ruszył nowy konkurs - tym razem zapraszamy do rywalizacji w tworzeniu fotomontaży związanych z tematyką apokalipsy! Zasady konkursu dostępne są tutaj.

Zdjęcie

O krucjatach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

  #1 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 18:52

Ci, którzy twierdzą, że krucjaty były po prostu agresywną wyprawą przeciw islamowi, są ofiarami przedziwnego zapomnienia. Zapominają bowiem, że sam islam był po prostu agresywną wyprawą przeciw starej i rządzonej prawem cywilizacji, kwitnącej niegdyś na obrzeżach śródziemnomorskich. (...)
Chrześcijaństwo byłoby najzupełniej usprawiedliwione, gdyby, z pobudek czysto teoretycznych, obawiało się nowej, niechrześcijańskiej potęgi, która urosła pod jego bokiem, lub gdyby spoglądało na nią podejrzliwie. Nikt przecież nie uznałby dziś za dziwne, że można żywić teoretyczne obawy wobec militaryzmu, socjalizmu czy bodaj protekcjonizmu. Tym bardziej naturalna jest świadomość różnic religijnych; różnic dotyczących nie strategii rynkowych, lecz strategii życia; nie radości posiadania, lecz posiadania radości, co jest kwestią znacznie bardziej problematyczną; nie odmiennych systemów podatkowych dzielących nas od cudzoziemców, lecz odmiennych systemów myślenia dzielących nas nawet od przyjaciół. A są to kwestie, które muszą różnić się fundamentalnie, bo zależą od różnych poglądów na istotę Wszechświata. Sprawy naszego kraju bywają nieraz odległe od codziennego życia, ale sprawy naszego kosmosu zawsze są nam bliskie. (...) Kiedy więc cala społeczność opiera się na tej samej koncepcji życia i śmierci, ma pełne prawo spoglądać na narodziny innej społeczności, opartej na innej koncepcji, jako na narodziny siły obcej i potencjalnie wrogiej. (...)
Chrześcijaństwo mogłoby zatem czuć pewne obawy wobec islamu, nawet gdyby nie zostało zaatakowane. Jak jednak uczy historia - zostało zaatakowane. (...) Słuchając osób potępiających krucjaty, można zaiste odnieść wrażenie, że krzyżowcy napadli na jakieś cichutkie i niewadzące nikomu plemię ze środkowego Tybetu, o którym świat nigdy przedtem nawet nie słyszał. A przecież na długo przed tym nim pierwsza krucjata dotarła do Jerozolimy, muzułmanie dotarli niemal do wrót Paryża. Krzyżowcy o mały włos a zdobyliby Palestynę, lecz muzułmanie o mały włos a zdobyliby Europę. (...) W istocie krucjaty stanowiły kontratak. Krzyżowcy byli armią obronną, która dla odmiany przejęła inicjatywę i odparła wroga daleko do jego własnych siedzib.

Gilbert K. Chesterton "The New Jerusalem"
  • 0

  #2 Shi

Shi

    von Mises VRP

  • Zasłużony
  • Postów: 974
  • Tematów: 38
  • PłećMężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 19:12

To jest prawda - jednym z powodów krucjat, była właśnie agresywna polityka muzułmańskich władców, jednak nie można zapomnieć o powodach bardziej przyziemnych - mianowicie zarobkowych ;).
  • 0



  #3 Templariusz

Templariusz
  • Użytkownik+
  • Postów: 499
  • Tematów: 35
  • PłećMężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 19:45

Pierwsza krucjata była atakiem prewencyjnym pod otoczką obrony chrześcijaństwa (co w sumie było prawdą), dopiero kolejne krucjaty zaczęły mieć mniej podniosły cel.Nie zapominajmy także że krucjaty nie były wymierzone tylko w muzułmanów, warto odnotować tzw krucjatę przeciwko Albingensom, która była toczona przeciwko Katarom (sekta), w całości na terenie Europy, Langwedocji jeśli chodzi o ścisłość.Stary dobry argument, który winę za całe zło tego świata zrzuca na pieniądze tylko po części tutaj pasuję, bo mimo wszystko chrześcijanie z tamtego okresu rzeczywiście walczyli i mordowali za swą wiarę, i pomimo korzyści majątkowych to właśnie religia była siłą napędową krucjat.O sensie krucjat świadczy wspomniana wcześniej krucjata Katarska, która nie mogła i nie przyniosła żadnych korzyści dla chrześcijaństwa, poza wyeliminowaniem groźnej sekty, która mogła namieszać w głowach europejskich chrześcijan.
  • 0



  #4 Herme5

Herme5
  • Użytkownik+
  • Postów: 425
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 20:04

Krucjaty:
Przeciw poganom
Krucjaty północne (bałtyckie) – wspólna nazwa dla szeregu zbrojnych wypraw nadbałtyckich, prowadzonych głównie przez Niemców i kraje skandynawskie od XII do XIV wieku przeciw pogańskim ludom mieszkającym na południowym i wschodnim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Można do nich zaliczyć krucjaty: połabskie – przeciw Słowianom połabskim (m.in. Wieletom),
pruskie – przeciw bałtyckim Prusom,
liwońskie – przeciw takim ludom, jak Liwowie, Łatgalowie lub Kurowie (na terenie późniejszych Inflantów),
szwedzkie – przeciw pogańskim Finom i ewentualnie prawosławnym Nowogrodzianom,
litewskie – przeciw Litwinom i Żmudzinom (nieudane).


Przeciw innym chrześcijanom
Krucjaty albigeńskie – na początku XIII wieku na terenie Langwedocji w południowej Francji, skierowane głównie przeciwko Katarom, lecz także przeciw waldensom i innym grupom potępionym przez Kościół rzymski.
Wojny husyckie – zbrojne działania prowadzone głównie przez Zygmunta Luksemburskiego przeciwko powstaniu czeskich husytów w pierwszej połowie XV wieku.
Krucjata przeciwko waldensom – w drugiej połowie XV wieku w Alpach Zachodnich na pograniczu Francji i Sabaudii.

Przeciw katolikom
Krucjata przeciwko stedingerom – wyprawa przeciw mieszkańcom Stedingenu w północno-zachodnich Niemczech w latach 30. XIII wieku.
Krucjata aragońska – kampania na terenie Katalonii przeciw Królestwu Aragonii pod koniec XIII wieku, będąca częścią większej wojny o kontrolę nad południowymi Włochami (nieszpory sycylijskie).

Jak widac nie tylko Islam byl tym zlym, ktory zagrazal Papiezowi. Litwini tez stanowili ogromne zagrozenie dla calej chrzescijanskiej Europy ? :)
  • 0

  #5 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 20:17

Krucjaty:
Przeciw poganom
Krucjaty północne (bałtyckie) – wspólna nazwa dla szeregu zbrojnych wypraw nadbałtyckich, prowadzonych głównie przez Niemców i kraje skandynawskie od XII do XIV wieku przeciw pogańskim ludom mieszkającym na południowym i wschodnim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Można do nich zaliczyć krucjaty: połabskie – przeciw Słowianom połabskim (m.in. Wieletom),
pruskie – przeciw bałtyckim Prusom,
liwońskie – przeciw takim ludom, jak Liwowie, Łatgalowie lub Kurowie (na terenie późniejszych Inflantów),
szwedzkie – przeciw pogańskim Finom i ewentualnie prawosławnym Nowogrodzianom,
litewskie – przeciw Litwinom i Żmudzinom (nieudane).


Przeciw innym chrześcijanom
Krucjaty albigeńskie – na początku XIII wieku na terenie Langwedocji w południowej Francji, skierowane głównie przeciwko Katarom, lecz także przeciw waldensom i innym grupom potępionym przez Kościół rzymski.
Wojny husyckie – zbrojne działania prowadzone głównie przez Zygmunta Luksemburskiego przeciwko powstaniu czeskich husytów w pierwszej połowie XV wieku.
Krucjata przeciwko waldensom – w drugiej połowie XV wieku w Alpach Zachodnich na pograniczu Francji i Sabaudii.

Przeciw katolikom
Krucjata przeciwko stedingerom – wyprawa przeciw mieszkańcom Stedingenu w północno-zachodnich Niemczech w latach 30. XIII wieku.
Krucjata aragońska – kampania na terenie Katalonii przeciw Królestwu Aragonii pod koniec XIII wieku, będąca częścią większej wojny o kontrolę nad południowymi Włochami (nieszpory sycylijskie).

Jak widac nie tylko Islam byl tym zlym, ktory zagrazal Papiezowi. Litwini tez stanowili ogromne zagrozenie dla calej chrzescijanskiej Europy ? :)



Prawidłowośc Reformacji i herezji

" Każda wielka herezja nieodmiennie łączyła trzy cechy. Heretyk zaczynał od tego, że wybierał sobie jedną mistyczną ideę spośród pozostających w równowadze mistycznych idei Kościoła. Następnie wykorzystywał tę ideę jako broń do walki przeciw wszystkim innym ideom. Najbardziej osobliwa jest jednak trzecia cecha: otóż heretyk najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy, że jego ulubiona mistyczna idea jest właśnie ideą mistyczną, to znaczy, że jest zagadkowa, aprioryczna i że można ją podać w wątpliwość. Z przedziwną, niepojętą naiwnością zwykł uważać swoją wybraną ideę za oczywistą. Był przekonany, że nikt jej nie zakwestionuje, nawet kiedy sam jej używał, by kwestionować wszelkie możliwe koncepcje.

Najbardziej powszechny i oczywisty przykład stanowi Biblia. Dla obojętnego poganina czy sceptycznego obserwatora byłoby niepojęte, że ludzie, którzy wtargnęli do świątyni, obalili ołtarz i wypędzili księdza, podnieśli potem świątynne księgi, zatytułowane "Psalmy" czy "Ewangelia", i zamiast wrzucić je w ogień, razem z całą resztą zaczęli je traktować jak nieomylne wyrocznie, nakazujące im potępiać wszystko inne. Skoro święty ołtarz był cały zły, dlaczego leżące na nim zapiski koniecznie musiały być dobre? Jeśli ksiądz zmyślił swe Sakramenty, czy nie mógł zmyślić również swego Pisma? A jednak minęło wiele czasu, zanim ludziom, którzy użyli tego jednego elementu kościelnego wyposażenia, aby zniszczyć całą resztę kościelnego wyposażenia, w ogóle zaświtało, że ziemia może nosić bezbożnika, który zakwestionuje także wybrany przez nich element. Byli autentycznie zdumieni - niektórzy są zdumieni do dziś - że ktokolwiek się na to poważył.
Dokładnie na tej samej zasadzie kalwiniści upodobali sobie katolicką ideę wszechwiedzy i wszechmocy Boga i zaczęli ją traktować jak truizm. Uznali, że na tej potężnej skale można zbudować wszystko, choćby najbardziej miażdżące czy okrutne. (...) Boża wszechwiedza była dla kalwinistów tak ważna, że z konieczności musiała wyeliminować Boże miłosierdzie. Nie przyszło im nawet do głowy, że ktoś mógłby zaprzeczyć wszechwiedzy zupełnie tak samo, jak oni zaprzeczyli miłosierdziu.
Potem przyszedł Wesley i reakcja przeciw kalwinizmowi. Zjawili się ewangelicy i dla odmiany podchwycili bardzo katolicką koncepcję sumienia. Stało się już anegdotyczne i niemal przysłowiowe, że potrafili zaczepiać ludzi na ulicy, by ofiarować im uwolnienie od sekretnej udręki grzechu. Dopiero znacznie później dotarło do nich, że człowiek na ulicy może odpowiedzieć, że wcale nie chce, by uwalniać go od grzechu, tak samo jak nie chce, by uwalniać go od tyfusu lub tańca świętego Wita - bo ani trochę mu to nie doskwiera. Przyszła bowiem kolej i na ewangelików. Nie wierząc własnym oczom, patrzyli, jak rozwija się ideologia Rousseau i rewolucyjnych optymistów, ideologia czysto ziemskiego szczęścia, ludzkiej godności i poszukiwania oparcia tylko w innych ludziach - aż rozległ się szczęśliwy, dziki krzyk Whitmana, że nie ma sensu "leżeć bezsennie i łkać nad swymi grzechami".

Tymczasem Shelley, Whitman i rewolucyjni optymiści powielali tylko ten sam wzorzec. Oni również, choć nie tak świadomie z powodu chaosu swoich czasów, zapożyczyli z katolickiej Tradycji jedną transcendentalną ideę: ideę, że człowiek jako taki posiada szczególną godność duchową, toteż powinniśmy miłować naszych bliźnich. Po czym postąpili w ten sam osobliwy sposób, jak uprzednio zwolennicy Kalwina czy Wesleya: uznali, że jest to idea ewidentna sama przez się, jak słońce i księżyc, że nikt jej nie zniszczy, choć przecież sami w jej imieniu zniszczyli wszystko inne. Usta im się nie zamykały od głoszenia ludzkiej boskości i ludzkiej godności, i nieuniknionej miłości wobec wszystkich istot ludzkich, zupełnie jakby to były fakty przyrodnicze. A teraz nie posiadają się ze zdumienia, gdy nowe pokolenie, generacja niespokojnych realistów, wybucha nagle i oznajmia, że rudy rzeźnik z brodawką na nosie nie poraża ich bynajmniej jako szczególnie boski lub godny, że nie potrafią odkryć w sobie najsłabszego impulsu, by go kochać, że nie mogliby go kochać, nawet gdyby zmuszali się siłą woli, i że doprawdy nie widzą żadnego specjalnego powodu, by się zmuszać.

Mogłoby się zdawać, że proces dobiegł końca, że żaden strzępek idei nie okrywa już nagiego realizmu. Nic podobnego. Erozja może postępować dalej. Wciąż jeszcze żyją tradycyjne cnoty miłosierdzia, co oznacza, że ludzie wciąż jeszcze mają cnoty, których będą mogli się wyzbyć, gdy odkryją, że są one już tylko tradycyjne. W dzisiejszej literaturze nadal obecna jest litość, co prawda w dość żałosnej formie. Literaci nie czują dziś szacunku wobec każdego człowieka, na wzór świętego Pawła i innych mistycznych demokratów. Bez większej przesady da się powiedzieć, że gardzą wszystkimi, wliczając w to (aby oddać im sprawiedliwość) także i siebie samych. A przecież, mimo to, żal im innych ludzi, zwłaszcza tych rzeczywiście pożałowania godnych; ba, rozciągają to uczucie, czasem nieproporcjonalnie, również i na pozostałe zwierzątka. Miłosierdzie jest jednak mocno zabarwione swoim historycznym powiązaniem z chrześcijaństwem, co dotyczy i miłosierdzia wobec zwierząt, jak świadczy przykład wielu chrześcijańskich świętych. Wcale nie jest pewne, czy ludzie nie odtrącą kiedyś całego tego religijnego sentymentalizmu i nie zechcą poczuć się wolni od obowiązku przejmowania się bólem świata. Nie tylko Nietzsche, ale i wielu zafascynowanych nim neopogan zaleca bezwzględność jako wyższy stopień jasności umysłu. Czytałem już tyle poematów o Człowieku Przyszłości, wykutym ze stali i rozgrzewanym jedynie zielonym chemicznym ogniem, że bez trudu potrafię sobie wyobrazić literaturę, która będzie szerzyć taką bezlitosną, metaliczną obojętność i będzie się nią szczycić. Wówczas, zapewne, można będzie ostrożnie wysunąć przypuszczenie, że umarła ostatnia z cnót chrześcijańskich. Ale póki żyły, były chrześcijańskie."

Gilbert Chesterton
  • -1

  #6 Córa Koryntu

Córa Koryntu

    Altair

  • Zasłużony
  • Postów: 4460
  • Tematów: 82
  • PłećMężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 20:29

mariuszm@

Umiesz toczyć dyskusje samodzielnie, bez ciągłego posługiwania się cytatami? Do tego skrajnie propagandowymi? Coraz mocniej przypominasz mi księdza który posługuje się utartymi formułkami z Biblii.

Cały KK jest jedną wielką herezją na tle pierwotnych założeń Chrześcijaństwa. Tylko że zmiany w stosunku do starych praw nie były nazywane herezją, tylko postępem. Konstantyn Wielki zmienił sobie ot tak dzień święty na niedziele. Zaczęto modlić się do świętych. Wyniesiono Maryję do nieba. Od początków istnienia Chrześcijaństwo ulega mutacjom. Zwycięzcy piszą historie, pokonanych nazywają heretykami. ;)
  • 0



  #7 Herme5

Herme5
  • Użytkownik+
  • Postów: 425
  • Tematów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 29.05.2011 - 21:15

@mariuszm

Wlasciwie nie wiem po co wklejasz teksty o reformacji, jak sam zapoczatkowales temat o krucjatach ? Po co cytujesz moj caly post bedacy powyzej, po 5 latach na tym forum, chyba powinines sie odniesc jakos do krucjat przeciwko nie islamowi, albo rzucic cos przeciwko mojej ironii o zagrozeniu Papieza przez Litwinow. Nie wiem, czy jak zadam Ci jakies pytanie, to mi odpowiesz, czy odpowie mi cytat Gilberta Chestertona.
  • 0

  #8 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 30.05.2011 - 06:57

@mariuszm

Wlasciwie nie wiem po co wklejasz teksty o reformacji, jak sam zapoczatkowales temat o krucjatach ? Po co cytujesz moj caly post bedacy powyzej, po 5 latach na tym forum, chyba powinines sie odniesc jakos do krucjat przeciwko nie islamowi, albo rzucic cos przeciwko mojej ironii o zagrozeniu Papieza przez Litwinow. Nie wiem, czy jak zadam Ci jakies pytanie, to mi odpowiesz, czy odpowie mi cytat Gilberta Chestertona.


Witaj,

Jeśli odnosisz się do krucjat przeciw islamowi wykazując, że kk prowadził też inne krucjaty, to pokazuję naturę tych herezji, przeciw którym były prowadzone.

mariuszm@

Umiesz toczyć dyskusje samodzielnie, bez ciągłego posługiwania się cytatami? Do tego skrajnie propagandowymi? Coraz mocniej przypominasz mi księdza który posługuje się utartymi formułkami z Biblii.

Cały KK jest jedną wielką herezją na tle pierwotnych założeń Chrześcijaństwa. Tylko że zmiany w stosunku do starych praw nie były nazywane herezją, tylko postępem. Konstantyn Wielki zmienił sobie ot tak dzień święty na niedziele. Zaczęto modlić się do świętych. Wyniesiono Maryję do nieba. Od początków istnienia Chrześcijaństwo ulega mutacjom. Zwycięzcy piszą historie, pokonanych nazywają heretykami. ;)


Jakie są pierwotne założenia Chrześcijaństwa wg Ciebie ?

Cała obecna nauka, z punktacją za artykuły, recenzentami itp jest wielką herezją wg pierwotnej idei nauki. Przykład z pierwszej ręki - hiszpania, naukowcy odkrywają że ibuprom (popularny lek przeciwbólowy) nie jest lekiem jednoskładnikowym, składa się z dwóch izomerów, lewoskrętny i prawoskrętny, jeden z nich działa przeciwbólowo drugi nie wiadomo jak. Wysłany artykuł do publikacji, kładący nacisk na pewne zagrożenia genetyczne - odrzucony. Tychże izomerów nie da się rozdzielić na etapie produkcji. Białystok - badania na akademii nad amigdaliną. Pierwsze wyniki oszałamiające, dr wyciszona, nakazana zmiana zainteresowań.
Nasr... na naukę, spalić i zaorać ?

Użytkownik mariuszm edytował ten post 30.05.2011 - 07:53

  • 0

  #9 Gość_Aton

Gość_Aton
  • Gość
  • Tematów: 0

Napisano 30.05.2011 - 08:31

Krucjaty:
Przeciw poganom
Krucjaty północne (bałtyckie) – wspólna nazwa dla szeregu zbrojnych wypraw nadbałtyckich, prowadzonych głównie przez Niemców i kraje skandynawskie od XII do XIV wieku przeciw pogańskim ludom mieszkającym na południowym i wschodnim wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Można do nich zaliczyć krucjaty: połabskie – przeciw Słowianom połabskim (m.in. Wieletom),
pruskie – przeciw bałtyckim Prusom,
liwońskie – przeciw takim ludom, jak Liwowie, Łatgalowie lub Kurowie (na terenie późniejszych Inflantów),
szwedzkie – przeciw pogańskim Finom i ewentualnie prawosławnym Nowogrodzianom,
litewskie – przeciw Litwinom i Żmudzinom (nieudane).


Przeciw innym chrześcijanom
Krucjaty albigeńskie – na początku XIII wieku na terenie Langwedocji w południowej Francji, skierowane głównie przeciwko Katarom, lecz także przeciw waldensom i innym grupom potępionym przez Kościół rzymski.
Wojny husyckie – zbrojne działania prowadzone głównie przez Zygmunta Luksemburskiego przeciwko powstaniu czeskich husytów w pierwszej połowie XV wieku.
Krucjata przeciwko waldensom – w drugiej połowie XV wieku w Alpach Zachodnich na pograniczu Francji i Sabaudii.

Przeciw katolikom
Krucjata przeciwko stedingerom – wyprawa przeciw mieszkańcom Stedingenu w północno-zachodnich Niemczech w latach 30. XIII wieku.
Krucjata aragońska – kampania na terenie Katalonii przeciw Królestwu Aragonii pod koniec XIII wieku, będąca częścią większej wojny o kontrolę nad południowymi Włochami (nieszpory sycylijskie).

Jak widac nie tylko Islam byl tym zlym, ktory zagrazal Papiezowi. Litwini tez stanowili ogromne zagrozenie dla calej chrzescijanskiej Europy ? :)



Krucjaty były tylko jedne, do Ziemi Świętej. Przypuszczam, że gdyby poznać lata powstania reszty nazw to pewnie większość miałby swoje narodziny w XIX wieku bo przecież tak fajnie jakieś mniejsze wydarzenie podciągnąć pod jakieś większe co rozbudza wyobraźnię. Poza tym te zmyślone potworki nie mają cech pierwowzoru i nie wystarczy żeby akcja działa się w średniowieczu by każdą zbrojną akcję nazwać krucjatą. Rzeczpospolita walczyła, z islamską Turcją, z prawosławną Rosją, z protestancką Szwecją i choć w tych wojnach religia była ważnym elementem to jednak nikt nie nazwał ich krucjatą.

To jest zwyczajne zakłamanie historii i pewnie jak zwykle powstało dzięki wspaniałym antynaukowcom, którzy prowadzą krucjatę ale z katolicyzmem i każda okazja jest dobra żeby stworzyć aurę smrodku wokół niego.



Co do samego tematu to oczywiście wyprawy krzyżowe były bardzo korzystne i dla chrześcijan i dla muzułmanów. Chrześcijanie męczyli się z przeludnieniem, z którym nie potrafił sobie poradzić feudalizm, byli odcięci od Dalekiego Wschodu właśnie przez muzułmanów no i oczywiście stracili dostęp do Ziemi Świętej. Muzułmanie natomiast przeżywali okres rozbicia na małe sułtanaty i emiraty co wykorzystała pierwsza wyprawa i odbiła Palestynę.

Krucjaty dawały możliwość ucieczki nadmiaru ludności do Palestyny gdzie była neutralizowana przez bardzo długi czas prawie do samego momentu rozwiązania problemu czyli do wybuchu czarnej śmierci. Nawiązał się handel z Lewantem, a miasta włoskie zdobyły swe kolonie na wschodzie. Muzułmanie natomiast w obliczu wroga zjednoczyli się i stworzyli jednolite państwo w tym regionie pod władzą Mameluków, które przetrwało do czasów podbojów Osmanów.
  • 1

  #10 Easy_Rider

Easy_Rider
  • Użytkownik+
  • Postów: 332
  • Tematów: 8
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 30.05.2011 - 09:55

To już drugi, zgłoszony ostatnio przez użytkownika "mariuszm" temat będący fanatyczną, religijną agitką. Niech zgadnę - następny będzie w obronie inkwizycji.

Co na to Administracja Forum?
  • -1

  #11 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 30.05.2011 - 10:08

To już drugi, zgłoszony ostatnio przez użytkownika "mariuszm" temat będący fanatyczną, religijną agitką. Niech zgadnę - następny będzie w obronie inkwizycji.

Co na to Administracja Forum?


Czego ty sie boisz ? Aż tak gliniane nogi intelektu masz, że boisz sie "agitki" katoli ? Na jaki temat(religia, ateizm, scientyzm...) napisać "agitkę" aby połechtała twoje upodobania ?


Jeśli przemyślenia i fakty stanowią dla ciebie agitkę to cóż, niech admini spalą mnie na stosie poprawności politycznej.
  • 0

  #12 Easy_Rider

Easy_Rider
  • Użytkownik+
  • Postów: 332
  • Tematów: 8
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 30.05.2011 - 10:38

Czego ty sie boisz ? Aż tak gliniane nogi intelektu masz, że boisz sie "agitki" katoli ? Na jaki temat(religia, ateizm, scientyzm...) napisać "agitkę" aby połechtała twoje upodobania ?

Mogę dyskutować na każdy temat, ale nie w trybie religijnej czy jakiejkolwiek innej indoktrynacji, a taki właśnie cel mają tematy "O wyższości katolicyzmu" i "O krucjatach". Nie obrażaj więc pojęcia "intelekt", wiążąc go z kaznodziejsko-agitacyjnym charakterem swoich wywodów, które są z założenia kierowane do odbiorców kierujących się ślepą wiarą, a nie umysłem.
  • 0

  #13 Gość_Aton

Gość_Aton
  • Gość
  • Tematów: 0

Napisano 30.05.2011 - 10:49

Mogę dyskutować na każdy temat, ale nie w trybie religijnej czy jakiejkolwiek innej indoktrynacji, a taki właśnie cel mają tematy "O wyższości katolicyzmu" i "O krucjatach".


Więc zlituj się nad nami i przestań dyskutować. Dyskusja wcale na tym nie ucierpi, a będzie według mnie odwrotnie.
  • 2

  #14 Easy_Rider

Easy_Rider
  • Użytkownik+
  • Postów: 332
  • Tematów: 8
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 30.05.2011 - 11:20

Więc zlituj się nad nami i przestań dyskutować. Dyskusja wcale na tym nie ucierpi, a będzie według mnie odwrotnie.

Mam lepszą propozycję - przenieść ten temat na forum religijne. Dyskusja też na tym nie ucierpi, a wręcz przeciwnie! Natomiast apel o zaprzestanie dyskutowania pozwolę sobie uprzejmie zignorować, a co do litości - nie mam jej ani za grosz w stosunku do fanatyków i głosicieli "jedynie słusznych poglądów".
  • -4

  #15 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 30.05.2011 - 11:48


Czego ty sie boisz ? Aż tak gliniane nogi intelektu masz, że boisz sie "agitki" katoli ? Na jaki temat(religia, ateizm, scientyzm...) napisać "agitkę" aby połechtała twoje upodobania ?

Mogę dyskutować na każdy temat, ale nie w trybie religijnej czy jakiejkolwiek innej indoktrynacji, a taki właśnie cel mają tematy "O wyższości katolicyzmu" i "O krucjatach". Nie obrażaj więc pojęcia "intelekt", wiążąc go z kaznodziejsko-agitacyjnym charakterem swoich wywodów, które są z założenia kierowane do odbiorców kierujących się ślepą wiarą, a nie umysłem.


Witaj,

Popatrz na inne watki w dziale religia. W drugą stronę można agitować ? Bo jak nazwać posty w rodzaju "Boga nie ma" , Ta okrutna inkwizycja", "ten wstrętny pedofilski kk".

Cenie to forum bo jak widać admini wyważeni i ślepo nie zamykają ust nikomu. Ty możesz krytykować moje posty, ja mogę twoje i innych - poprawka, myśli zawarte w tych postach. Ty możesz jeśdzić po kk wykazując obłudę hierarchów, ja mogę bronić wykazując kłamstwa zawarte w paszkwilach na temat kk.
Czy nie o to chodzi ?
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u