Skocz do zawartości


Zdjęcie

Syria płonie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
388 odpowiedzi w tym temacie

#1

Mehitabel.
  • Postów: 758
  • Tematów: 45
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Powtarza się wariant libijski jak widzę-rebelia zaczyna się w odleglejszej prowincji i błyskawicznie podpala cały region.

Panika, strzały z broni ciężkiej. Syria wrze

W syryjskiej Darze słychać kanonadę ciężkiej broni. W mieście, w którym opozycja demonstrowała przeciwko prezydentowi Baszarowi Asadowi, wybuchła panika. W pobliskim Sanamejn siły bezpieczeństwa zabiły co najmniej 20 osób. Jednocześnie w Damaszku trwa obława na opozycję. Syryjskie siły bezpieczeństwa zatrzymały kilkudziesięciu manifestantów, którzy solidaryzowali się z Darą.

W Darze od kilku dni trwają gwałtowne protesty przeciwko autorytarnej władzy prezydenta Baszara Asada. W środę Dara była świadkiem krwawej łaźni. Według świadków i obrońców praw człowieka, co najmniej 100 osób zostało zabitych przez policję w tym mieście na południowym zachodzie kraju.


  • 5

#2

Scorpius.
  • Postów: 54
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

*
Popularny

Zmiany w świecie Islamu były od dawna nieuniknione, lecz zadajmy sobie jedno pytanie: czy dyktator Kaddafi bądź co bądź robiący coś ze swoim krajem i działający na jego korzyść będzie gorszy, od ''demokratycznie'' wybranych liderów, których nazwisk nie znamy w tej chwili ani my, ani rebelianci? Gdyby mieli jakąś czołową postać, jakiegoś przywódcę, to zastanowiłbym się nad poparciem obalenia socjalistycznego reżimu, jednak w tej sytuacji nienawidzę go tak samo, jak imperialistów w Zachodu i ich agentów podsuwanych do władz tu i ówdzie, którzy nauczyli nas wielokrotnie, iż mają narody gorsze od nich (w tym nas) głęboko gdzieś i zdradzą przy pierwszej lepszej okazji.
  • 6

#3

Kajman.
  • Postów: 694
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ho, ho! Syria ma ropę! A to oznacza, że w najbliższych tygodniach zagoszczą tam amerykańskie rakiety. Skoro USA maja już swoje okręty na Morzu Śródziemnym to wystarczy, że sobie przepłyną trochę dalej i już mogą nękać Syryjczyków, aby "obronić cywilów przed złym przywódcą". Obecny prezydent Syrii, Baszar al-Assad, piastuje to stanowisko już prawie 11 lat.

Za Wiki:

Jego ojciec Hafiz al-Assad był dyktatorem Syrii w latach 1971-2000. (...) Po śmierci ojca 10 czerwca 2000 Baszar został jego następcą.
(...)
Młody Assad jest przeciwnikiem wpływów USA w regionie. Podejrzewano go m.in. o wspieranie reżymu Saddama Husajna, ale nie jest to do końca pewne, zważywszy na zadawnioną rywalizację między Irakiem i Syrią. Assad prowadzi politykę zbliżenia z Rosją.

To jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że niedługo może dojść do wojny Isalm+Rosja(+Chiny?) vs. USA/NATO.

Użytkownik domino edytował ten post 25.03.2011 - 18:42

  • 2



#4

kpiarz.
  • Postów: 2233
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A to oznacza, że w najbliższych tygodniach zagoszczą tam amerykańskie rakiety.

Tak,ale najpierw muszą poradzić sobie z Libią, a ostanio na libijskim froncie nie mają sukcesów, co widać po
komentarzach. Poza ty Syria ma potężnego sojusznika, Iran, z którym ma pakt o wzajemnej pomocy
militarnej. Iran doskonale zdaje sobie sprawę,że zostawiając Syrię samą, ułatwia wrogom okrążenie swego kraju.
  • 1



#5 Gość_Sentinel

Gość_Sentinel.
  • Tematów: 0

Napisano

12:47, 25.03.2011 /tvn24.pl

Kto chce kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie?

ANALIZA TVN24.PL: TEHERAN DĄŻY DO STARCIA

Dołączona grafika
Fot. EPA Kolejna wojna, kolejne ofiary

Zamach bombowy w Jerozolimie i trwające od kilku dni niemal codzienne bombardowanie Izraela przez palestyńskich radykałów pod znakiem zapytania stawia trwanie kruchego pokoju między Tel Awiwem a kontrolującym Strefę Gazy Hamasem. Komu zależy na wojnie?

Źródło i cd...


Użytkownik Sentinel edytował ten post 25.03.2011 - 19:43

  • 1

#6

BrainCollector.
  • Postów: 1825
  • Tematów: 101
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

To już przestaje być śmieszne... To jest przechodzenie z jednej skrajności w drugą... Damn...
No to cieszmy się życiem takie jakie mamy bo niedługo może się zmienić... Na gorsze.
  • 0



#7

Xellos.
  • Postów: 1090
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Spokojnie to nie takie hop siup.

USA to nie "nieskończona potęga militarna".

Dopóki nie poradzą sobie w Libii to nie ma co liczyć, że zaczną wojnę z kolejnym krajem.

A konflikt w Libii jeszcze trochę potrwa. Więc nie siać paniki, najpierw niech poradzą sobie z Kaffadim. Obama może nie mieć łatwo by mieć zgodę na kolejną wojnę, już przy tej interwencji ma sporo przeciwników. Zresztą ich udział w Libii jest ograniczony, i niemrawy jak na nich. A do walki z Syria-Iran to by musieli się znacznie mocniej zaangażować i wysłać mocniejszy arsenał.
  • 0

#8

Mehitabel.
  • Postów: 758
  • Tematów: 45
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

No to jeszcze Jordania na dokładkę:

Premier Jordanii: to początek chaosu

Premier Jordanii Maruf al-Bachit oświadczył w piątek, że starcia między zwolennikami monarchii a demonstrantami opowiadającymi się za reformami, to początek chaosu i przestrzegł przed ich konsekwencjami. W ataku na reformatorów zginęła jedna osoba, ponad 100 jest rannych.
Domagający się reform Jordańczycy, obozujący w centrum Ammanu, zostali w piątek ponownie zaatakowani kamieniami przez ludzi lojalnych wobec władz. Ponad 100 osób zostało rannych.


Policja przystąpiła do demontażu obozu, są liczne aresztowania - podała AFP. Pierwszy raz zwolennicy reform zostali zaatakowani na placu Gamala Abdela Nasera w stolicy Jordanii w nocy z czwartku na piątek.

Obrzucili ich kamieniami

W ciągu dnia grupa 200 zwolenników monarchii obrzuciła kamieniami obozowisko zrzeszonych w ruchu "Młodzi 24 marca" grupujące ludzi o różnych poglądach, w tym islamistów. Do akcji wmieszała się policja, która użyła armatek wodnych.

Premier Bachit w wystąpieniu telewizyjnym winą za piątkowe incydenty obarczył opozycyjną grupę radykałów islamskich i przestrzegł przed konsekwencjami chaosu.


W Jordanii od trzech miesięcy trwają manifestacje, ale ani lewicowa opozycja, ani islamiści, ani nacjonaliści nie wzywają do obalenia reżimu, a jedynie do zaprowadzenia głębokich reform politycznych


  • 0

#9

slawek13.
  • Postów: 140
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Spokojnie to nie takie hop siup.

USA to nie "nieskończona potęga militarna".

Dopóki nie poradzą sobie w Libii to nie ma co liczyć, że zaczną wojnę z kolejnym krajem.

A konflikt w Libii jeszcze trochę potrwa. Więc nie siać paniki, najpierw niech poradzą sobie z Kaffadim. Obama może nie mieć łatwo by mieć zgodę na kolejną wojnę, już przy tej interwencji ma sporo przeciwników. Zresztą ich udział w Libii jest ograniczony, i niemrawy jak na nich. A do walki z Syria-Iran to by musieli się znacznie mocniej zaangażować i wysłać mocniejszy arsenał.


Masz na myśli broń jądrową ? Iran też ją ma, oby się jeszcze Pakistan nie wmieszał.
  • 0

#10

kpiarz.
  • Postów: 2233
  • Tematów: 388
  • Płeć:Kobieta
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

sławek13
Masz na myśli broń jądrową ? Iran też ją ma,

Skąd,na Boga Ojca, masz taką informację???? Link proszę, tylko nie majacy w tresci" przypuszcza się,że Iran ma
broń atomową". Nie wprowadzaj czytelników w błąd.
  • 2



#11

Scorpius.
  • Postów: 54
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Może chodziło o Izrael?
  • 0

#12 Gość_Sentinel

Gość_Sentinel.
  • Tematów: 0

Napisano

13:05, 26.03.2011 /PAP, Reuters

Jak padają strzały... Dramatyczne nagrania w sieci

SYRIA: APELUJE O "POWSTANIE LUDOWE"

Syryjska opozycja apeluje o "powstanie ludowe" w całym kraju. Odezwa pojawiła się na Facebooku, dzień po krwawym rozpędzeniu przez reżim demonstracji w głównych syryjskich miastach. W jednym tylko mieście, od kul sił bezpieczeństwa zginęło prawdopodobnie około 20 osób. Dzień później w internecie pojawiają się filmy, ukazujące dramatyczne wydarzenia z piątku.
Antyrządowe protesty w piątek odbywały się najpierw w Damaszku i Darze. W ciągu dnia rozszerzyły się na miasta Hama, Tel i Sanamein. Demonstracje i marsze miały wyrażać poparcie dla protestujących w Darze, gdzie dwa dni wcześniej policja brutalnie rozprawiła się z przeciwnikami rządu.

Dara jest miejscem protestów już od ponad tygodnia. W piątek Amnesty International ogłosiła, że według jej danych w mieście w minionym tygodniu w starciach z siłami bezpieczeństwa zginęło co najmniej 55 osób. Zdaniem mieszkańców Dary liczba ofiar jest dwukrotnie wyższa. W piątek w Darze podpalono pomnik byłego prezydenta Syrii. Wcześniej w ciągu dnia tysiące osób wzięły udział w uroczystościach pogrzebowych ofiar wcześniejszych zajść. - Rozbrzmiewa wolność - śpiewali żałobnicy.

Kolejne punkty zapalne

Setki osób manifestowały też w Hamie na zachodzie Syrii. W 1982 roku miasto było sceną brutalnej pacyfikacji ludności przez siły bezpieczeństwa. Około tysiąca osób demonstrowało również w mieście Tel, na północ od Damaszku, wznosząc hasła poparcia dla protestów w Darze.
W samej stolicy, według mieszkańca miasta, siły bezpieczeństwa miały zabić trzy osoby. Do strzelaniny doszło, gdy policja rozpędzała tłum manifestantów napierających na kolumnę samochodów, którymi jechali zwolennicy prezydenta. Równocześnie w pobliżu starego miasta kilkuset zwolenników obecnych władz wznosiło prorządowe hasła - podała agencja Reutera. - Krew i duszę poświęcimy dla Baszara. Bóg, Syria, Baszar - skandowali zwolennicy prezydenta.

Ocena władz

Tymczasem minister informacji Mohsin Bilal, na którego powołała się telewizja Al-Arabija, ocenił, że "sytuacja we wszystkich rejonach kraju jest całkowicie spokojna". Nie wiadomo jednak, kiedy minister wypowiedział te słowa.
Do zaprzestania przemocy i represji przeciwko demonstrantom wezwały Stany Zjednoczone. Rzecznik Białego Domu Jay Carney zaapelował do władz w Damaszku, aby powstrzymały się również od aresztowania działaczy na rzecz obrony praw człowieka.

W czwartek prezydent Asad oświadczył, że rozważy zniesienie obowiązującego od 1963 roku stanu wyjątkowego. Zapowiedział, że zezwoli na więcej swobód politycznych, a także na wdrożenie mechanizmów walki z korupcją. Przedstawiciele opozycji odrzucili ofertę, argumentując, że nie spełnia ona aspiracji narodu syryjskiego.

mk/iga

Źródło: www.tvn24.pl


Użytkownik Sentinel edytował ten post 26.03.2011 - 13:17

  • 0

#13

Kajman.
  • Postów: 694
  • Tematów: 60
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Masz na myśli broń jądrową ? Iran też ją ma

Iran jedynie MOŻE ją mieć. Pracuje nad nią od lat 80.
http://pl.wikipedia....i/Broń_atomowa
  • 0



#14 Gość_Sentinel

Gość_Sentinel.
  • Tematów: 0

Napisano

Pozwoliłem sobie dodać do filmoteki film, który w 100% oddaje chyba idee geopolityczne USA oraz sposoby w jaki prowadzi się politykę zadłużania gospodarki konkretnego państwa przejmując nad nim kontrolę.

Link do tematu: http://www.paranorma...post__p__428655

Czasem, mam wrażenie obserwując to co się dzieje na świecie, że my jako kraj, naród w rękach obecnych "ellyt" (celowo tak napisałęm) politycznych, zajęci codzienną gonitwą za chlebem, przetrwaniem nie dostrzegamy jak na własne podwórko wpuszczamy zgraję węży, chcących wyssać nam krew. Być może takie prozaiczne rzeczy jak zakup F16, zamiast doskonałych szwedzkich Gripenów, jak firmy amerykańskie prowadzące badania geologiczne nad złożami gazu łupkowego w naszym kraju to tylko zbieg okoliczności a być może celowe działanie. Warto obejrzeć i spróbować odnieść to do obecnych sytuacji jaka jest poruszana w tym temacie.

Mnie w każdym razie bardzo to wszystko zastanawia i nurtuje. Dokąd ten cholerny świat i znienawidzone USA zmierza i gdzie nas jako gatunek inni wyzbyci skrupułów ludzie chcą zapędzić.
  • 1

#15

kamilus.
  • Postów: 1231
  • Tematów: 106
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Iran może mieć broń jądrową już teraz (albo w krótkim czasie), wyłącznie jeśli ją kupi. A jakby chciał sam ją wyprodukować, to:

Iran może mieć broń atomową najwcześniej za dwa lata

Iran potrzebuje co najmniej dwóch lat, by wyprodukować pierwszą bombę nuklearną, jeśli się na to zdecyduje - ocenia Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS).

Prognoza wpływowego brytyjskiego ośrodka badawczego opiera się na założeniu, że Iran posłużyłby się czterostopniową metodą rozwiniętą w Pakistanie i sprzedaną na czarnym rynku Iranowi, Libii i Korei Płn. przez pakistańskiego naukowca Abdula Qadeera Khana w 2004 r. Po wyprodukowaniu pierwszej bomby następne Iran mógłby dodawać do swego arsenału w odstępie 32 tygodni.

Gdyby Iran zdecydował się wykorzystać do produkcji broni nuklearnej ok. 4 tys. wirówek w zakładach wzbogacania uranu w Natanzie, to wówczas pierwszą bombę zawierającą wysoko wzbogacony uran mógłby mieć w ciągu roku.

Teoretycznie Iran mógłby posłużyć się jeszcze szybszą techniką wzbogacania uranu (tzw. batch enrichment process), pozwalającą mu skrócić czas wymagany do wyprodukowania pierwszej bomby do 6 miesięcy i zbudować następne w kolejnych 4 miesiącach. Jednak metoda ta nie była dotychczas stosowana i IISS sądzi, że jest mało prawdopodobne, by Iran się na nią zdecydował.

Według raportu IISS "nie ulega wątpliwości, że Iran chce mieć potencjał do produkcji broni nuklearnej, jeśli polityczne kierownictwo kraju zechce pójść w tym kierunku, ale nie ma pewności, czy tak się stanie".

Iran może zadowolić się posiadaniem potencjału do produkcji takiej broni, nie przystępując do jej produkcji. Czyniłoby to z niego posiadacza wirtualnej broni nuklearnej.

Iran jest oskarżany o to, że pod pozorem prowadzenia cywilnego programu nuklearnego chce zbudować broń atomową. Teheran temu zaprzecza, lecz nie spełnia międzynarodowych wymogów dotyczących prac nad programem atomowym i pełnej współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej. ONZ nałożył na Iran cztery serie sankcji, ostatnią w czerwcu ub.r.

IISS ocenia, że zapasy nisko wzbogaconego uranu, którymi dysponuje Iran, w przypadku wzbogacenia mogłyby wystarczyć mu na jedną lub najwyżej dwie bomby atomowe. Osobnym problemem są techniczne środki przenoszenia. Irańskie pociski dalekiego zasięgu Sejil-2 nie mają zdolności operacyjnej i wymagają 2-3 lat testów.

Dyrektor IISS John Chipman sądzi, że perspektywa nuklearnego Iranu nie jest przesądzona, a gdyby zdecydował się na budowę bomby atomowej, ze względu na okres ponad 7 miesięcy potrzebny do skonstruowania pierwszej z nich zostałoby to wykryte, abstrahując od tego, że jedna bomba nie mogłaby pełnić funkcji straszaka nuklearnego.

Oznacza to, że wciąż jest czas na rozmowy z Iranem.

Autor raportu Mark Fitzpatrick powiedział dziennikarzom, że nie zetknął się z dowodami świadczącymi o współpracy nuklearnej Iranu i Korei Płn., choć oba państwa współpracują w dziedzinie pocisków dalekiego zasięgu.

Rosjanie według niego wstrzymali współpracę z Iranem w sprawie programu nuklearnego z wyjątkiem dostaw paliwa do reaktora w Buszerze i odbierania go po wykorzystaniu. Wiadomo mu o jednym naukowcu z dawnego ZSRR, który indywidualnie pomagał Irańczykom w pracach nad rozwojem broni nuklearnej, ale nie ma pewności, czy był to Rosjanin.

News z 03.02.2011, źródło

Użytkownik kamilus edytował ten post 26.03.2011 - 16:44

  • 0




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych