Skocz do zawartości




Katastrofa w Fukushimie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1853 odpowiedzi w tym temacie

#1846

Last Sicarius.

    Ostrzewtłumie

  • Postów: 1437
  • Tematów: 84
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Po przeczytaniu początku strony(123) myslałem że naprawde jest bardzo poważnie. Ale chyba wszystko idzie w lepszą strone(o ile można to tak nazwać :/ ).


Użytkownik Ostrzewtlumie edytował ten post 26.02.2014 - 13:59

  • 0



#1847

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Lodowa ściana wokół ELEKTROWNI atomowej «Fukushima-1» jest aktywna

 

fukushima-ice-wall-4-1.jpg fukushima-ice-wall-6.jpg

 

Wśród innych problemów stojących na drodze do «rozbiórki» japońskiej elektrowni atomowej «Fukushima-1», istnieje problem zagrożenia rozprzestrzeniania się radioaktywnej wody z chłodzenia basenów stacji przepływowej wody rzecznej. Rząd aby rozwiązać ten problem, postanowił wybudować wokół stacji podziemną ścianę z lodu, zamrożony podkład do zatrzymania rozprzestrzeniania zainfekowanych materiałów.

Budowa lodowej ściany na pierwszy rzut oka wydaje się pomysłem, zaczerpniętym z jakiejś powieści science-fiction. Jednak technologia ta została zastosowana na długo przed wypadkiem na «Fukushimie-1». Najczęściej takiej techniki konserwacji używa się przy budowie kopalń, choć oczywiście wtedy skala jest znacznie skromniejsza. Chłodziwem w tym przypadku jest specjalny płyn, który jest chłodzony do temperatury -30 stopni Celsjusza i dostarczany przez rury zakopane na głębokości 30 metrów.

 

fukushima-ice-wall-1.jpg

 

Niedawno naukowcy odkryli zwiększony poziom promieniowania w próbkach wody morskiej znajdującej się obok nuklearnych stacji. Rzecz w tym, że przeciek promieniowania jest tak wielki, że poszczególne próbki japońskiej radioaktywnej wody stwierdzono nawet u zachodniego wybrzeża USA. Dlatego problem trzeba było rozwiązać w jak najkrótszym czasie. Ale tak jak poziom promieniowania wewnątrz stacji nadal pozostaje śmiertelnie wysoki, budowa lodowej ściany wydawała się jedynym sensownym rozwiązaniem tego problemu.

 

fukushima-ice-wall-2.jpg

 

Budowa pokrywy lodowej rozpoczęła się w 2014 roku i została niedawno ukończona. Japońska organizacja, regulująca obszar energetyki jądrowej w kraju, dała zielone światło na uruchomienie ściany w tym tygodniu, w środę. Aktywację lodowej bariery planuje się w kilku etapach, ale 95 procent zabudowy już pracuje pełną mocą. Właściciel elektrowni, firma Tepco informuje, że pozostały luz w układzie pozwoli zmniejszyć obciążenie systemu i utrzymać nagromadzone tam wody gruntowe, nie wywierając przy tym silnego nacisku na dolne bloki stacji. Przypomnijmy, że w piwnicy stacji codziennie dostaje się 400 ton wód gruntowych. Pozostały prześwit pozwala zmniejszyć obciążenie i zapobiega wydostawaniu się radioaktywnej wody na powierzchnię.

 

fukushima-ice-wall-3.jpg

 

http://allcompanies....1-jest-aktywna/

 

A u mnie nie potrafią dobrze ulicy załatać, żeby po zimie się nie rozpadła...gdzie my jesteśmy technologicznie? ...


  • 0



#1848

Zaciekawiony.
  • Postów: 7567
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Artykuł tłumaczony przez google translate?


  • 0



#1849

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Już poprawiłem, czytałem inny artykuł ale tam nie było zdjęć, więc stąd taki zonk :D


  • 0



#1850

Daniel..
  • Postów: 3291
  • Tematów: 51
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Ci wszyscy ludzie na zdjęciu za kilka lat umrą z powodu choroby popromiennej?


  • 0



#1851

Zaciekawiony.
  • Postów: 7567
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zaciekawiło mnie jak wygląda sytuacja w strefie skażonej. Mówiło się, że po dekontaminacji do wielu miejsc będzie można wrócić, że nie będzie jak w Czarnobylu że zamknięto ogromny kawał terenu, w którym już teraz napromieniowanie mieści się w normach.

 

Jedną z ewakuowanych miejscowości była wieś Kawauchi w prefekturze Fukushima, leżąca 20 km od elektrowni, skąd wysiedlono 2,7 tysiąca osób. Mniej skażona, zachodnia połowa została ponownie otwarta w marcu 2012 roku, bardziej skażona wschodnia została podzielona na dwie strefy, jedna z możliwością czasowego przebywania. Cały czas trwała dekontaminacja, usuwanie skażonych materiałów budowlanych, wymiana ziemi. W roku 2014 kolejna część wsi została otwarta. Ostatnie domy uznano za bezpieczne w czerwcu tego roku. Do wsi wróciła większość dawnych mieszkańców.

http://www.fukushima...ews.html?id=686

 

Najbliżej elektrowni znajduje się miasto Okuma, elektrownia leżała na przedmieściach. Dzielnice przybrzeżne (te których nie zniszczyło tsunami) pozostają zamknięte, mają zostać przekształcone w rezerwat, bardziej oddalone dzielnice są strefą czasowego przebywania, możliwy był powrót mieszkańców do osiedli na obszarze górskim. Aktualny plan jest taki aby zbudować nową dzielnicę na lesistym stoku, który został mało dotknięty opadem.

 

Miasto Naraha leży bardzo blisko elektrowni, ale kierunek wiatrów spowodował, że skażenie było niewielkie. Większym problemem były zniszczenia po tsunami, które objęły większość terenu. W 2015 roku obowiązek ewakuacji zniesiono w całym mieście. W tym roku zaczęła się odbudowa domów.

http://www.dw.com/en...ping/a-19104019

 

Wieś Katsuaro leży dalej niż 20 km od elektrowni ale dokładnie na osi opadu radioaktywnego, dlatego też została ewakuowana. Po dwóch latach teren podzielono na trzy strefy, jedną z możliwością stałego powrotu, drugą z możliwością przebywania czasowego i mniejszą strefę zamkniętą. W miarę upływu czasu i dekontaminacji zmniejszano restrykcje i od czerwca tego roku 90% obszaru miejskiego jest otwarta. Na razie chęć powrotu wyraziło tylko 10% mieszkańców. Oprócz strachu przyczyną jest zapewne brak komunikacji (zniszczonych podczas trzęsienia dróg nie naprawiano) i otwartych sklepów.

http://www.asahi.com...1606120031.html

 

Miasto Tamura ewakuowano, ale już w 2014 roku zniesiono obowiązek ewakuacji, do domów wróciło ok. 1/3 dawnych mieszkańców. W Minamisona, gdzie 1100 osób zginęło podczas tsunami, obowiązek ewakuacji zniesiono  już w 2012 roku, dotychczas powróciło 80% mieszkańców

http://www.japantime...y-independence/

 

W Hirono mieszkańcy mogli powrócić do domów już w 2012 roku, ale powróciło ok. 1/4 dawnej populacji. W Tamioka teoretycznie już 2013 roku można było powrócić do miejscowości, ale nakaz ewakuacji przedłużono jeszcze o 5 lat, bo na razie nie ma do czego wracać - większość miasta została zmieciona przez tsunami, infrastruktura drogowa i media są dopiero odbudowywane.

 

Miasta Namie i Futaba pozostają zamknięte.

 

Do końca 2017 roku nakaz ewakuacji ma zostać zniesiony na 80% obszaru.

 

Pojawiają się też głosy, że strefa zamknięta została wprowadzona niepotrzebnie i wynika z wyśrubowanych japońskich norm, są bowiem miejsca na świecie w których żyją ludzie a w których promieniowanie tła jest większe niż w zamkniętych miastach:

http://www.bbc.co.uk...d-asia-35761136


  • 0



#1852

Nic_nie_wiedzący.
  • Postów: 19
  • Tematów: 7
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Najwyższy poziom promieniowania od czasu katastrofy, czyli od 6 lat

 

Śmiertelne promieniowanie w Fukushimie

 

Japońscy eksperci poinformowali, że wewnątrz drugiego bloku siłowni odnotowany został śmiertelny poziom promieniowania. To stawia pod znakiem zapytania plany uruchomienia bloku.

 

O promieniowaniu poinformował operator siłowni koncern Tokyo Electric Power (TEPCO). Do wnętrza bloku wysłano sondę razem z kamerą. Okazało się, że poziom promieniowania wynosi w bloku 530 siwertów na godzinę, a to bardzo dużo. Przyjmuje się bowiem, że dawka która powoduje błyskawiczny zgon człowieka to 20 siwertów. Promieniowanie w wysokości siwerta na godzinę może prowadzić do wystąpienia ostrego zespół popromienny, potencjalnie prowadzącego do śmierci.

 

Na razie nie jest znana przyczyna tak wysokiego promieniowania. Eksperci uważają, że być może odpowiadają za nią pozostałości paliwa jądrowego, które po uszkodzeniu reaktora znalazło się na zewnątrz.

Tak duże promieniowanie może oznaczać, że na razie nie ma szans na prowadzenie prac, których efektem byłoby oczyszczenie bloku. Jak przyznają japońscy specjaliści ze względy na poziom promieniowania, wysłanie do wnętrza bloku robotów także obarczone jest ryzykiem.

Przypomnijmy, że 11 marca 2011 roku w wyniku trzęsienia ziemi o sile 9 w skali Richtera i wywołanej nim gigantycznej fali tsunami w elektrowni Fukushima I nastąpiła awaria systemów chłodzenia i doszło do stopienia się prętów paliwowych. 14 i 15 marca nastąpiły kolejne eksplozje. Awaria spowodowała znaczną emisję substancji promieniotwórczych; była największą awarią nuklearną od wybuchu reaktora w elektrowni w Czarnobylu w roku 1986.

Zamknięta została strefa w promieniu 20 km od siłowni, położonej 240 kilometrów na północny wschód od Tokio. Według rządu japońskiego niektóre miejsca w pobliżu kompleksu przez lata nie będą nadawać się do zamieszkania.

 

http://energetyka.wn...1127_1_0_0.html

 

Już za miesiąc minie 6 lat po najpotężniejszym trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło Japonię w spisanej historii. Tsunami, które było jego następstwem, zabiło ponad 20 tysięcy ludzi, na zawsze zmieniło linię brzegową kraju i doprowadziło do największej katastrofy jądrowej w XXI wieku, pozostawiając po sobie miasta duchów.

Pomimo faktu, że władzom Japonii udało się usunąć napromieniowaną ziemię z terenów wokół elektrowni w Fukushimie, to jednak nie są w stanie uporać się z najważniejszym, a mianowicie z prętami paliwowymi, które znajdują się w zniszczonym budynku elektrowni.

Teraz TEPCO poinformowało, że roboty zarejestrowały niezwykle wysoki poziom promieniowania, najwyższych od czasu katastrofy, czyli od 6 lat. Do tej pory wewnątrz zgliszczy po zniszczonych reaktorach nr. 1, 2 i 3 w Fukushimie poziom promieniowania nie przekraczał 73 Sv/h. Teraz w reaktorze nr.2  wskazuje on nawet 530 Sv/h.

Eksperci są przerażeni, tym bardziej, że trzeba tutaj zaznaczyć, że dawka 1 Siwerta może doprowadzić do wystąpienia choroby popromiennej, natomiast przyjęcie od 4 do 8 Sv na raz może okazać się zabójcze.

Najnowsze dane pochodzą ze specjalnego robota, który został wysłany z misją badawczą. Okazuje się, że na nagranym przez urządzenie filmie widoczne jest stopione paliwo uranowe.

 

Naukowcy myślą, że stopiły się kolejne pręty z uranem i wypaliły one dziurę w osłonie bezpieczeństwa. Dlatego odnotowano tak ogromny wzrost promieniowania. Do tej pory uważano, że paliwo radioaktywne nie jest w stanie się stamtąd wydostać, jednak teraz wiemy już, że jest inaczej.

Specjaliści z TEPCO chcą wysłać jeszcze jednego robota (już siódmego), który zostanie wyposażony w superodporną kamerę zdolną do przetrwania promieniowania na poziomie aż 1000 Sv/h. Urządzenie będzie więc działało nie więcej niż 2 godziny (w praktyce zapewne ok. godziny), gdyż teraz poziom wzrósł do aż 530 Sv/h.

Władze miały plan zakładający usunięcie prętów paliwowych i oczyszczenie elektrowni do roku 2018. Niestety, teraz gdy napotkano na kolejne problemy, wiemy już, że ten termin nie zostanie dotrzymany.

Japoński rząd oszacował dwa miesiące temu koszt likwidacji elektrowni w Fukushimie aż na 180 miliardów dolarów. Eksperci uważają jednak, że ostateczny koszt może jeszcze wzrosnąć o nawet 50-80 miliardów dolarów.

 

http://www.geekweek....ia-w-fukushimie


  • 0

#1853

Kronikarz Przedwiecznych.

    Ten znienawidzony

  • Postów: 2247
  • Tematów: 272
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 8
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

tomioka-towwwn-fukushima-prefectw-589x38

Worki wypełnione skażoną glebą zebraną z okolic elektrowni jądrowej.

 

Osiem dni temu minęła 6. rocznica największej w XXI wieku katastrofy jądrowej, do której doszło w Japonii (zobaczcie tutaj). Naukowcy w związku z tym wydarzeniem opublikowali wyniki swoich zakrojonych na szeroką skalę badań. Wynika z nich, że mieszkańcy okolic Fukushimy mogą bezpiecznie wrócić do swoich domów.

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Fukushimie i Uniwersytetu Tokijskiego analizowali dane zebrane z różnych miejscowości dotkniętych skażeniem radiologicznym. Okazuje się, że we wsi Date, która nie została ewakuowana, poziom radiacji w latach 2011-2013 obniżył się aż o 60 procent. Specjaliści uważają, że doszło do tego w skutek naturalnych procesów takich jak: opady deszczu, erozja czy po prostu rozpadu pierwiastków promieniotwórczych.

Dane zgromadzone ze strefy A, czyli tej najbardziej skażonej pokazały, że mieszkaniec tej strefy przez całe życie przyjmie dodatkowo ok. 18 milisiewertów (mSv). Międzynarodowa Organizacja Ochrony Radiologicznej uznaje za akceptowalne dawki radiacji od 1 do 20 mSv rocznie. Oznacza to, że te 18 mSv przyjęte przez całe życie, to mniej niż otrzymujemy rocznie z naturalnego promieniowania skorupy ziemskiej i wysokoenergetycznych cząstek wpadających do atmosfery.

Na całej naszej planecie jest wiele miejsc, gdzie naturalny poziom promieniowania jest zacznie wyższy, a pomimo tego są one zamieszkiwane przez ludzi, którzy nie cierpią z tego tytułu na żadne choroby. Ale to nie wszystko.

 

Naukowcy podważyli nawet kosztowny program rządu dotyczący usuwania skutków skażenia poprzez m.in. mycie dachów czy usunięcie wierzchniej warstwy gleby. Według nich w żaden sposób nie przyczyniło się to do zmniejszenia promieniowania.

Pokazują to badania 425 osób, które nie opuściły strefy A, czyli najbardziej skażonej. U osób tych nie odnotowano żadnych problemów ze zdrowiem na skutek oddziaływania promieniowania.

Władze Japonii nie ewakuowały mieszkańców miast zlokalizowanych blisko elektrowni jądrowej ze względu na ogromne skażenie promieniotwórcze, tylko w obawie o falę pozwów i wypłatę odszkodowań, które kosztowałyby państwo niebotyczne kwoty, gdyby ludzie zaczęli poważnie chorować, a nie można byłoby jednoznacznie udowodnić, że nie jest to skutek katastrofy.

Pomimo dobrych wieści płynących z opublikowanych badań, nie oznacza to, że japoński rząd pozwoli wszystkim mieszkańcom na powrót do swoich domów. Najpierw musi bowiem zostać opanowana sytuacja w samej elektrowni jądrowej.

 

Źródło: Science / Fot. TEPCO


  • 0



#1854

riseman.
  • Postów: 598
  • Tematów: 27
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Troszkę tu cisza nastała, pozwolę sobie zamieścić informację z kwietnia bieżącego roku.

 

Przełom w zniszczonej elektrowni jądrowej w Fukushimie. Usunięto pręt paliwowy (film)

 

Wspaniałe wieści dochodzą do nas z japońskiej elektrowni Fukushima-1, w której doszło do największej w XXI wieku katastrofy jądrowej. Inżynierom udało się pierwszy raz usunąć pręt paliwowy z jednego z reaktorów.

 

Pierwszy kamień milowy osiągnięto w lutym bieżącego roku, gdy jeden z najbardziej na świecie zaawansowanych robotów, zbudowany przez firmę Toshiba, rozpoczął pracę w reaktorze nr 2. Wówczas nastąpiło pierwsze pomyślne dotknięcie zastygłego paliwa jądrowego. Było to duże wydarzenie, gdyż przez kilka ostatnich lat wysyłane tam roboty ulegały awarii po kilku minutach pracy. Wewnątrz zgliszczy rektora panuje wysoka temperatura i promieniowanie, które zabiłoby człowieka w kilka sekund.

Teraz firma TEPCO, która odpowiedzialna jest za elektrownię jądrową w Fukushimie, poinformowała o kolejnym przełomie. Za pomocą innego robota udało się pierwszy raz usunąć pręt paliwowy z reaktora nr 3. Jest to duży postęp w pracach oczyszczeniowych, które trwają już ósmy rok, jednak tak naprawdę pozostała jeszcze długa droga do pełnego sukcesu. Jest to bowiem jeden z 566 prętów znajdujących się w reaktorze nr 3, i to jeden z kilku najmniej wypełnionych paliwem, więc najbardziej bezpiecznych.

 

Rząd ma jednak ambitne plany. Do czerwca bieżącego roku uważa, że uda się usunąć w sumie 7 prętów, a w kolejnych latach już po kilkadziesiąt kolejnych rocznie. Tymczasem usuwanie zastygłego paliwa i prętów z reaktorów nr 1 i 2 będzie o wiele bardziej karkołomnym zadaniem i rozpocznie się dopiero w roku 2023. Firma TEPCO, rząd i eksperci sądzą, że całkowite zakończenie prac związanych z usunięciem skutków tej największej w historii katastrofy jądrowej zajmie jeszcze przynajmniej 20 lat i pochłonie setki miliardów dolarów.

 

Do katastrofy jądrowej w Fukushimie doszło w marcu 2011 roku na skutek uderzenia ogromnych fal tsunami, które powstały w wyniku jednego z najpotężniejszych we współczesnej historii ludzkości. Trzęsienie ziemi, fale tsunami i powodzie doprowadziły do śmierci ponad 20 tysięcy ludzi.

 

Link do źródła z filmikiem poniżej:

https://www.geekweek.pl/news/2019-04-16/przelom-w-zniszczonej-elektrowni-jadrowej-w-fukushimie-usunieto-pret-paliwowy-film/


  • 2




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u