Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wróżki z Cottingley


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1

dżek.

    Muzyka Śnieżnych Pól

  • Postów: 1196
  • Tematów: 280
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 39
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wróżki z Cottingley
Fałszerstwo doskonałe!


Pewna uliczka w małej angielskiej wsi Cottingley w hrabstwie Yorkshire nosi nazwę Doliny Wróżek. Tak ją nazwano na cześć pewnego nadzwyczajnego zjawiska z 1920 roku, które obserwowano właśnie w tej miejscowości, a które zostało ogłoszone całemu światu w świątecznym wydaniu pisma "Strand Magazine" na Boże Narodzenie.

Pochodząca z Afryki Południowej dziesięcioletnia Frances Griffith latem 1917 r. zamieszkała w Cottingley w domu swojej 13-letniej kuzynki Elsie Wright. Za domem rozciągała się dzika i odludna dolina, gdzie obie dziewczynki spędzały każdą wolną chwilę poza szkołą. Spotykały się tam z wróżkami, które miały przejść do historii jako 'wróżki z Cottingley'. Dziewczynki z uporem powtarzały swoją historię o wróżkach. Elsie wciąż prosiła ojca o aparat fotograficzny, który pozwoliłby jej dowieść prawdy. W końcu dziewczynki dostały upragniony aparat z celuloidową zwijaną błoną. Ojciec objaśnił im jego działanie. Elsie zrobiła swoje pierwsze zdjęcie, które niedługo potem się najsłynniejszym i najbardziej kontrowersyjnym obrazem, jaki kiedykolwiek poddano publicznej ocenie. Dziewczynki po godzinie wróciły z doliny, wymachując triumfalnie aparatem. Miały w nim dowód na to, że nie kłamały. Arthur Wright wywołał naświetlony film i u zdumieniu wszystkich, na zdjęciach było widać gromadę skrzydlatych wróżek unoszących się wokół Frances niczym motyle. Ojciec był zadziwiony, ale nie wyzbył się sceptycyzmu. Jeszcze raz posłał córkę w to samo miejsce. Zrobiła ona jeszcze więcej zdjęć. Wrightowie orzekli, że dzieci zrobiły fotomontaż z wyciętych obrazków (choć rezultat tej pracy świadczył o profesjonalizmie wysokiej klasy) i postanowili więcej nie wracać do tej sprawy. I prawdopodobnie do dziś zdjęcia te leżałyby zakurzone na półce w domu Wrightów, gdyby Polly Wright nie udała się latem 1919 r. do Bradford, na wykład Towarzystwa Teozoficznego. Opowiedziała tam jednemu z mówców, który wspominał o wróżkach, o wykonanych niegdyś przez niego zdjęciach. Sprawa dotarła do przewodniczącego Towarzystwa, Edwarda L. Gardnera, który poprosił o zdjęcia i ich negatywy, aby poddać je wnikliwej weryfikacji czy są prawdziwe. Gardener choć interesował się wszystkim co niezwykłe, gdyż brzydził się wszelkimi trickami i manipulacjami uważając, że mogą tylko zaszkodzić rzetelnym badaniom.

Dołączona grafika


Henry Snelling, fotograf i ekspert w sprawach fałszerstw, poddał negatywy ocenie, dochodząc do następujących wniosków: "Negatywy te nie są sfałszowane. Nie zostały one też naświetlone w zamkniętym pomieszczeniu. Nie są to również zdjęcia wykonane w atelier, przy użyciu figur papierowych, czarnego tła, albo innych technik montażu. Moim zdaniem mamy do czynienia z oryginalnymi negatywami".

O całej sprawie dowiedział się Arthur Conan Doyle, który pisał właśnie książkę 'The Coming of Fairies' [wydana w 1922r.] i nosił się z zamiarem napisania artykułu o wróżkach. Wprawdzie Conan Doyle był entuzjastą okultyzmu, nie był jednak łatwowierny. On także zlecił zbadanie negatywów. Doświadczony producent filmów potwierdził opinię Snellinga. Na życzenie Conan Doyle'a, Gardener udał się do Cottingley, aby prosić obie dziewczynki o wykonanie następnych zdjęć. Elsie i Frances dostały aparat zawierający oznakowany film. 20 sierpnia udało się zrobić jeszcze dwa zdjęcia wróżek. Producent filmowy rozpoznał oznakowany uprzednio film, a eksperci i tym razem wykluczyli sfałszowanie zdjęć. Po tych wszystkich badaniach, które trwały w 1920 roku, w listopadzie ukazał się ów sensacyjny artykuł, w którym można było zobaczyć pierwsze zdjęcia wróżek. Sceptycy od pierwszej chwili byli zdania, że za zdjęciami z Cottingley ukryty jest jakiś szwindel. Ekspert od spraw radiestezji major Hall-Edwards oświadczył, że to zwykła mistyfikacja. Ograniczył się jednak tylko do omówienia czynników psychologicznych, ostrzegając przed zaburzeniami umysłowymi, które mogłyby wystąpić u Francis i Elsie, jeśli stanowczo i zdecydowanie nie usunie się tych urojeń z ich mózgów.

Dołączona grafika


Ostatnie zdjęcia dziewczęta zrobiły w 1921 r., gdy publiczny spór o wróżki rozgorzał na dobre. I nawet ta sensacja ustąpiłaby w końcu miejsca raportom o pierwszej wojnie światowej, gdyby wiosną 1921 r. nie opublikowano jeszcze trzech zdjęć przedstawiających wróżki. Na sotatniej fotografi wróżki wydawały się niemal przezroczyste, jakby znikały z kadru. Elsie twierdziła, że nie może ich więcej fotografować.Conan Doyle wykorzystał je w drugim artykule na ten temat, który ukazał się w "Strand Magazine". Spotkał się on z równie zróżnicowanym przyjęciem jak pierwszy, z przewagą reakcji negatywnych. Za najbardziej niewiarygodną uznano tę okoliczność, że utrwalone na zdjęciach wróżki wyglądały dokładnie tak, jak je sobie wyobrażano ja w tamtych czasach.

Dołączona grafika


W 1966 r. Peter Chambers z "Daily Express" dotarł do Elsie. Dzięki temu w latach siedemdziesiątych zdołano przeprowadzić kilka efektownych wywiadów z nią, oraz z Frances, którą również odnaleziono. Pokazano je w telewizji BBC. Choć obie kobiety zapewniały o prawdziwości swoich słów i autentyczności zdjęć, których jak dotąd mimo starań nie udało się zdemaskować jako fotomontażu, to jednak w środkach masowego przekazu przedstawiono tę sprawę w aspekcie oszustwa, sztuczek i dziecinady. Kazano kobietom przysięgać na Biblię, a prowadzący wywiad ukazywali się w otoczeniu elektronicznie wmiksowanych postaci wróżek i nie grzeszyli delikatnością.

Przez 57lat pięć fotografii intrygowało naukowców. Elsie i Frances zaklinały się, że zdjęcia są autentyczne, ale większość ludzi była pewna, że to mistyfikacja, tym bardziej, że Elsie słynęła z tego, że jest świetna malarką.

Dołączona grafika


W sierpniu 1977 r. Fred Gettings piszący pracę o ilustracjach z XIX w. przedstawiających elfy, odkrył egzemplarz "Princess Mary's Gift Book" wydaną w 1915r., która to książka była bardzo popularna w latach pierwszej wojny światowej. Były tam zamieszczone obok wiersza Alfreda Noye "A Spell for a Fairy" urocze rysunki elfów Claude'a Sheppersona, frapująco podobne do wróżek z Cottingley. Niewielkie różnice w kształcie skrzydeł, ich wielkości itd. nikły wobec faktu, że wreszcie, po sześćdziesięciu latach, odnaleziono wzór do mistyfikacji. Nie są to najbardziej przekonujące dowody, chciałoby się powiedzieć. Gdyby za tajemnicą zdjęć kryły się istotnie tylko manualne umiejętności dwóch małych dziewczynek, które w roku 1917 pod gołym niebem, mając do dyspozycji co najwyżej skromne środki, wykonały jeden z najbardziej wyrafinowanych fotomontaży w dziejach, to wszystkim fachowcom od tamtych czasów do dziś należałby się stopień niedostateczny.

Relacje z tego odkrycia zamieściło pismo The Unexplained (nr 116) w 1982r. W następnym numerze jednak ukazała się jeszcze bardziej sensacyjna wiadomość. Badacz wróżek Joe Cooper twierdził, że Elsie i Frances przyznały się do spreparowania zdjęć za pomocą wyciętych z papieru obrazków, namalowanych przez Elsie.

Długa historia znalazła swój finał 17marca 1983r., kiedy Elsie udzieliła wywiadu w gazecie The Times. Jej zwierzenia opublikowano następnego dnia. Elsie potwierdziła to w numerze z 4kwietnia.

Dołączona grafika

Geofrrey Crawley opublikował obszerne artykuły o historii oszustwa w 'British Journal of Photography', od 24grudnia 1982 roku do 8kwietnia 1983roku. W sprawie oszustwa z Cottingley najbardziej zaskakujące okazało się to, że dowody na nieautentyczność fotografii były cały czas widoczne. Niektóre wycinanki przymocowano szpilkami. Conan Doyle zauważył główkę od szpilki, sądził jednak, że jest to pępek wróżki.

Choć dowody na istnienie wróżek okazały się falsyfikatem, w Wielkiej Brytanii wciąż widuje się latające wróżki. Oto zdjęcia z pewnego ogrodu w południowym Londynie wykonane przez Phyllis Bacon w roku 2007. Przez miesiące poszukiwań okazów motyli, ciem i chrząszczy nie udało się jej nic znaleźć. Wtedy na myśl przyszła historia wróżek z Cottingley, od tamtej pory Phyllis wierzy we wróżki.

Dołączona grafika

Dołączona grafika


Specjaliści i po prostu sceptyczni i wolą bez wątpienia powoływać się na wyjaśnienia obejmujące odbicia, błyski albo techniczne usterki.


źródła własne oraz:
http://www.lhup.edu/...anek/cooper.htm [fragmenty]
http://www.dailymail...the-garden.html

tłumaczenie oraz opracowanie: dżekson
dla: www.paranormalne.pl
  • 3



#2

Snajper88.

       Były moderator           Były 'szef' tłumaczy

  • Postów: 204
  • Tematów: 15
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ja mam książkę, gdzie też opisują tą historie (tylko krócej), więc dopisze mały fragment jako ciekawostkę ;)

"[...]Dopiero w 1983 r.Elsie i Frances, przyznały się do mistyfikacji. Elsie namalowała wróżki na kartonie, potem wycięła małe sylwetki i przymocowała je szpilkami do gałązek. Jak wyznała po latach, ten żart miał uchronić Elsie od kary za to, że wpadła do strumienia.
Frances zmarła w roku 1986 w wieku 79 lat. Elsie, która umarła dwa lata później, mając 87 lat, powiedziała kiedyś londyńskiemu The Times: "To był psikus na dwie godziny, a przetrwał 70 lat."
Źródło: Przegląd Reader's Digest "Jak to jest" Warszawa 1998

W dzisiejszych czasach jest to trochę śmieszne. Od razu widać, że te wróżki są namalowane na kartonie/papierze (lub bibule na 3 od końca zdjęciu) :P
  • 2



#3

awjp.
  • Postów: 112
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Na tych zdjęciach z 2007 roku widać komara naświetlonego lampą błyskową.
  • 0

#4

pawaw1.
  • Postów: 604
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak byłem w gimnazjum to owa historia była przedstawiona w podręczniku od angielskiego.. już nie pamiętam tytułu tego podręcznika.. ale może ktoś skojarzy:)... Chyba zaczynał się na "S"...
  • 0



#5 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

ale ktoś te wróżki musiał wymyśleć kiedyś, może faktycznie istniały tak jak olbrzymy(co potwierdza nawet Biblia)
  • 0

#6

Cthulhu.
  • Postów: 406
  • Tematów: 13
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Jak byłem w gimnazjum to owa historia była przedstawiona w podręczniku od angielskiego.. już nie pamiętam tytułu tego podręcznika.. ale może ktoś skojarzy:)... Chyba zaczynał się na "S"...

Pamiętam :) Ale ja kojarzę tą historię też z normalnego filmu fabularnego.
  • 0



#7 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

ciekawe jest to zdjęcie z 2007 roku no ciekawe czy to fake
  • 0

#8

dżek.

    Muzyka Śnieżnych Pól

  • Postów: 1196
  • Tematów: 280
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 39
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

ale ktoś te wróżki musiał wymyśleć kiedyś, może faktycznie istniały tak jak olbrzymy(co potwierdza nawet Biblia)


może istniały :)
może wciąż istnieją..
ale na tą chwile są dla nas tak bajkowe jak chochliki, gnomy, skrzaty czy krasnoludki :)
takich historii o małych ludzikach grasujących po terenach Wielkiej Brytanii na przestrzeni wieków było bardzo wiele..

kim są te małe istoty?
rozważane jest wiele wyjść:
-> pierwsze to dusze potępieńców lub ludzi żyjących przed nastaniem chrześcijaństwa,
-> drugie to upadłe anioły, pierwotne duchy przyrody, które mieszkają w innym wymiarze i tylko sporadycznie się u nas pojawiają..
-> trzecie to karłowate australopiteki, które 'wymarły' blisko milion lat temu.. jednak gdzieś się ukryły do naszych czasów..
-> czwarte [ja nie biorę tego pod uwagę ;p] doszukiwanie się powiązań z UFO..

Użytkownik dżekson edytował ten post 19.09.2009 - 20:21

  • 0



#9

może tak może nie.
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

[url="http://www.youtube.com/watch?v=oveXCII3w30"]http://www.youtube.c...h?v=oveXCII3w30[/url]


  • 0

#10 Gość_mroova

Gość_mroova.
  • Tematów: 0

Napisano

ja myślę, że te wróżki to istnieją tak naprawdę, bo przecież widziałam je w telewizji tyle razy, a telewizja nie kłamie ....................:-)Dołączona grafika
  • 0

#11

Arthur.
  • Postów: 21
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

He trochę mi się to śmieszne wydaje i niepojęte jak ludzie mogli te zdjęcia przyjąć za autentyk? Przecież to od razu widać, że te istotki są na papierze namalowane. Hehehe dwie dziewczynki wkręciły cały świat i utrzymały tajemnie przez 70 lat... niesamowite :)
  • 0

#12

pawaw1.
  • Postów: 604
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Znalazłem ten tekst z podręcznika od angielskiego... daje fotkę.. jakby ktoś chciał fotkę lepszej jakości to na PW...
Dołączona grafika
  • 0



#13

bianka.
  • Postów: 301
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Historia bardzo ciekawa,wróżki zaś ewidentnie papierowe.

Jednak wierzę,że na owe czasy była to świetna mistyfikacja.

W obliczu dzisiejszych numerów z fotomontażami nie jesteśmy już jednak tak naiwni :-)
  • 0

#14

Mond73.
  • Postów: 125
  • Tematów: 48
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jak dobrze pamietem to ktos pokusil sie o nakrecenie filmu pt. "Fotograf Elfów" Z opisu calej historii jednoznacznie mozna stwierdzic ,ze nakrecony film jest dzielem nawiazujacym do zaistnialej sytulacji. Moze w samym filmie wystepuja dodatkowe watki jednak z pwenoscia dotyczy on opisanej sytulacji.
Jezeli zas chodzi o same Elfy zamieszkuja one ponoc strefe eteryczna i nie sa jedynymi jej mieszkancami.

Użytkownik Mond73 edytował ten post 28.09.2009 - 01:48

  • 0

#15

Latam Nad Miastem.
  • Postów: 20
  • Tematów: 2
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zdjęcia z 2007 roku... Wyglądają mi za zaj***sty fotomontaż, albo jak już ktoś powiedział "podświetlony komar", bo widać, że podświetlony jest też kurz.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych