Skocz do zawartości




Zdjęcie

Spowiedż - czym jest, czym powinna być, jak spowiedż przebiega w innych religiach.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
59 odpowiedzi w tym temacie

  #1 Aidil

Aidil
  • Użytkownik+
  • Postów: 2942
  • Tematów: 48
  • PłećKobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano 02.04.2009 - 18:26

Z całą pewnoscią są na tym forum osoby, które są po za kręgu chrześcijan, katolików. Podzielmy się wiedzą na temat spowiedzi. Jej przebiegu, celu. Czym tak na prawdę jest grzech, czym jest lub powinno być zadość uczynienie... tak zwana pokuta itd...
  • 0



  #2 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 08:59

Z całą pewnoscią są na tym forum osoby, które są po za kręgu chrześcijan, katolików. Podzielmy się wiedzą na temat spowiedzi. Jej przebiegu, celu. Czym tak na prawdę jest grzech, czym jest lub powinno być zadość uczynienie... tak zwana pokuta itd...



Spowiedź powinna być czym jest - oczyszczeniem. Pomijam tu częstą obłudę spowiadających się ( dziecko do komunii to wyspowiadam się, znajomi poprosili na chrzestnego trza iść do spowiedzi). Wcześniej już pisałem, jak założysz mundur nie stajesz się automatycznie żołnierzem, jak bywasz w kościele nie koniecznie jesteś katolikiem.

Spowiedź spełnia dwa zadania:

1. Uczciwe spojrzenie na siebie i swoje ułomności (a kluczem zbawienia jest zauważanie swoich błędów)

2. Psychologiczna oblucja.

Wszystko to można zrobić i bez księdza tyle ze:
1. W zupełnej samotności swego serca możemy oszukiwać się i łudzić że pewne nasze sprawki to nic złego.
2. Jeśli nie kapłan to.... może być przyjaciel (a jutro wróg i chętnie skorzysta z wiedzy o naszych grzechach)


Miałem kiedyś kumpla, artysta niezły - bójki, kradzieże, ..., więzienie (a tam takie zachowania że aż strach). Wulgarny, ciągle kpiący z ułomności czy inności osób wokół, inteligentny niezwykle (język erudyty + przekleństwa) i... choroba matki. Coś pękło w sercu. Po 7 latach poszedł do spowiedzi. Co odczuł - "wiesz stary, ja tam w zabobony nie wierzę ale jakbym zdjął z siebie worek nylonowy i przyciemnione okulary, wszystko wygląda inaczej, jakoś mi lekko, no i najważniejsze ogromny spokój"

Nie wiem, może są i inne sposoby na taką przemianę.
  • 0

  #3 Romczyn

Romczyn
  • Użytkownik+
  • Postów: 757
  • Tematów: 76
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 12:26

Spowiedź to nic innego jak pozostałość po sprzedaży odpustów, no i jest dobrym wywiadem rodzinnym.
  • 0



  #4 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 12:47

Spowiedź to nic innego jak pozostałość po sprzedaży odpustów, no i jest dobrym wywiadem rodzinnym.



Można i tak. Wszystko zależy od tego jak traktujemy, tyle że nasze podejście/ nastawienie to nie wszystko. Efekty, to klucz do zrozumienia.

We wszystkim co ziemskie mozna znaleźć coś niedobrego - tyle że dokąd taka droga prowadzi jeśli za krytyką nie idą propozycje -nihilizm (to po co się starać i odpisywać na posty...., komu, czemu to służy ....)
  • 0

  #5 Romczyn

Romczyn
  • Użytkownik+
  • Postów: 757
  • Tematów: 76
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 12:53

W żadnej innej religii (piknie się to zwie :) ) nie ma czegoś takiego jak spowiedź i ludzie żyją. Oprócz tego też w żadnym innym kościele kapłan nie lata jak z piórem w pupie po nim z koszyczkiem żeby mu nawrzucali do niego kasy, ale to już tak nawiasem :)
  • 0



  #6 Mr. Mojo Risin'

Mr. Mojo Risin'
  • Użytkownik+
  • Postów: 941
  • Tematów: 22
  • PłećMężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 13:59

w żadnym innym kościele kapłan nie lata jak z piórem w pupie po nim z koszyczkiem żeby mu nawrzucali do niego kasy

Ignorancja. Danie ofiary na tacę nie jest jakimś religijnym rytuałem, tylko dobrowolną pomocą w utrzymaniu kościoła i kapłana. Bo z czego lokalny kapłan ma utrzymywać kościół i miejsce zamieszkania? Nie bądźmy naiwni, przecież nie może wziąć jakiejś "normalnej" pracy - nie ma na nią czasu. Mylą się ci, którzy mają wizję życia kapłana: leżącego całe dnie w fotelu i popijającego herbatkę przy radyjku, który musi parę razy na tydzień odprawić mszę.
Nikt nikomu nie nakazuje wrzucać niczego na tacę i nie straszy piekłem, jeśli nie dasz.
  • 0



  #7 Mariusz70

Mariusz70
  • Użytkownik
  • Postów: 105
  • Tematów: 9
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 14:19

Spowiedź to nic innego jak pozostałość po sprzedaży odpustów, no i jest dobrym wywiadem rodzinnym.

Nie, spowiedź pojawiła się w Kościele znacznie wcześniej niż sprzedaż odpustów a nawet same odpusty. Istnieje ona od samego początku chrześcijaństwa, choć oczywiście, z biegiem czasu przybierała różne formy.

Pierwszym, który odpuszczał grzechy, był Chrystus. W Ewangelii Łukasza jest scena, gdy przyszła do Jezusa "kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne". Gdy żałowała za grzechy Jezus powiedział: "Twoje grzechy są odpuszczone".
"Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza? On zaś rzekł do kobiety: Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju".

Po zmartwychwstaniu Chrystus udzielił władzy odpuszczania grzechów apostołom:
"A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".
  • 0

  #8 Romczyn

Romczyn
  • Użytkownik+
  • Postów: 757
  • Tematów: 76
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 14:38

Ale w momencie gdy Chrystus "odpuszczał grzechy" (o ile istniał) nie powstały od razu konfesjonały w których siedział jakiś facio, który słucha jakby mu się nie chciało :P wali regułkę i stuka cię po głowie x]
  • 0



  #9 Mariusz70

Mariusz70
  • Użytkownik
  • Postów: 105
  • Tematów: 9
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 15:07

Konfesjonał to rzecz drugorzędna, najważniejsze jest to, co się w nim dzieje, czyli spowiedź. Konfesjonał jest tylko po to, żeby odizolować księdza i spowiadającego się od otoczenia, tj. zapewnić im trochę intymności. Także po to, żeby inni nie słyszeli, o czym rozmawiają.
Ale jest możliwa, także dzisiaj, spowiedź poza konfesjonałem, np. w pokoju. Tylko czy nie jest to bardziej krępujące?

Jeśli chodzi o księży, który nie słuchają i podchodzą do spowiedzi schematycznie to zawsze można szukać księdza, który wysłucha naszych grzechów z uwagą. Niestety, księża to tylko ludzie i jedni wykonują swoją pracę lepiej a inni gorzej.

Odnośnie tego, co napisałeś wyżej, że spowiedź to dobry wywiad rodzinny, to jest taka sama rada: jeśli komuś przeszkadza, że ksiądz go zna to niech poszuka księdza, który go nie zna.

Ale w momencie gdy Chrystus "odpuszczał grzechy" (o ile istniał)

Istniał na pewno, nie negują tego nawet historycy. Dyskusja może iść tylko o to, czy był Bogiem.
  • 0

  #10 Romczyn

Romczyn
  • Użytkownik+
  • Postów: 757
  • Tematów: 76
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 16:08

Istniał na pewno, nie negują tego nawet historycy.

Nie będę się kłócił co do tego, bo nie o tym temat. Napiszę tylko, że spośród ponad 20 piśmiennych historyków żyjących w tamtym czasie żaden nie wspomniał nawet słowem o kimś kto poruszał tłumy, ożywiał umarłych itp.

Z tym konfesjonałem to tylko przenośnia, chodzi mi o to, ze nie od razu zaczęto spowiadać gdy Jezus to zademonstrował, tylko dopiero w średniowieczu.
  • 0



  #11 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 16:21

W żadnej innej religii (piknie się to zwie :) ) nie ma czegoś takiego jak spowiedź i ludzie żyją. Oprócz tego też w żadnym innym kościele kapłan nie lata jak z piórem w pupie po nim z koszyczkiem żeby mu nawrzucali do niego kasy, ale to już tak nawiasem :)


Jak to nie lata. A mnisi buddyjscy, hinduscy - zbierają datki żebrząc.

Jeśli w innych religiach nie ma tacy(datków na utrzymanie hierarchii) to z czego one się utrzymują ?

Dlaczego tylko w kk "latają z piórem w ..." - skąd ta awersja ? Do innych wyznań nie masz takiej ?

Istniał na pewno, nie negują tego nawet historycy.

Nie będę się kłócił co do tego, bo nie o tym temat. Napiszę tylko, że spośród ponad 20 piśmiennych historyków żyjących w tamtym czasie żaden nie wspomniał nawet słowem o kimś kto poruszał tłumy, ożywiał umarłych itp.

Z tym konfesjonałem to tylko przenośnia, chodzi mi o to, ze nie od razu zaczęto spowiadać gdy Jezus to zademonstrował, tylko dopiero w średniowieczu.

Ty weryfikujesz w ogóle to co piszesz ?, sprawdzasz źródła informacji czy sypiesz byle co aby tylko skrytykować Jezusa i kościół...........



Hmmm, żaden nie wspomina ..... ciekawe:

Dzieła żyjącego w pierwszym wieku Rzymianina Tacyta, uznawanego za jednego z najwierniejszych historyków starożytnego świata, mówią o przesądnych „chrześcijanach”, nazwanych tak od łacińskiego słowa „Christus”, oznaczającego w łacinie Chrystusa, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza (Roczniki 15,44). Swetoniusz, sekretarz Cesarza Hadriana, pisał o człowieku imieniem Chrestus (lub Chrystus), który żył w pierwszym wieku.

Józef Flawiusz był najbardziej znanym historykiem żydowskim. W Dawnych Dziejach Izraela opowiada o Jakubie, który był bratem Jezusa, zwanego Chrystusem. Kontrowersyjny cytat (18.3) brzmi: „Istniał także w owym czasie Jezus, mąż mądry, czy jednak godzi się nazwać Go mężem, był On bowiem wykonawcą cudownych dzieł (...) Był On Chrystusem (...) Objawił się im bowiem trzeciego dnia jako zmartwychwstały, jak to i wiele innych cudownych rzeczy przepowiedzieli o Nim boscy prorocy”. Według innej wersji „Jezus był mądrym mężem. Był on dobry i pełen cnoty. I wszyscy, czy z Żydów, czy z innych narodów, stawali się jego uczniami. Piłat skazał Go na ukrzyżowanie i śmierć, lecz ci, którzy stali się Jego uczniami, nie porzucili Jego nauki. Twierdzili oni, że Chrystus ukazał im się żywy w trzy dni po ukrzyżowaniu, i że nie umarł, lecz żyje. Zatem był on być może Mesjaszem, którego cuda wymieniali prorocy”.

Juliusz Afrykańczyk cytuje historyka Tallusa mówiąc o ciemności, która nastąpiła po ukrzyżowaniu Chrystusa (Chronographia 18:1).

Pliniusz Młodszy, w Liście 10,96 mówi o nabożeństwach uwielbiających pierwszych chrześcijan, którzy czcili Chrystusa jako Boga i postępowali w zgodzie z zasadami etyki. Pliniusz mówi również o ucztach miłości agape, i o Wieczerzy Pańskiej.

Babiloński Talmud (Sanhedryn 43a) potwierdza, że ukrzyżowanie Chrystusa miało miejsce w Wigilię Paschalną, a zarzuty przeciwko Chrystusowi dotyczyły uprawiania czarów i szerzenia odstępstwa wśród Żydów.

Lucjan z Samosat był pisarzem greckim z drugiego wieku, który przyznawał, że Jezus jest czczony przez chrześcijan, że wprowadził On nowe nauki, takie jak braterstwo wiernych, nawrócenie, odrzucenie innych bogów. Chrześcijanie żyli w poszanowaniu tych nauk, uważali, że ich życie jest wieczne, i pogardzali śmiercią, dobrowolnie zapierając się siebie i odrzucając dobra materialne.

Mara Bar-Serapion twierdził, że Jezus był uznawany za mędrca i cnotliwego człowieka. Wielu ludzi uważało Go za króla Izraela, zamordowanego przez Żydów, który zwyciężył śmierć w nauczaniu swoich naśladowców.

Także wszystkie pisma gnostyckie (Ewangelia Prawdy, Apokryf Jana, Ewangelia wg św. Tomasza, Rozprawa o Zmartwychwstaniu, itp.) mówią o Jezusie.
  • 0

  #12 Bobek

Bobek
  • Użytkownik+
  • Postów: 476
  • Tematów: 30
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 16:31

Z całą pewnoscią są na tym forum osoby, które są po za kręgu chrześcijan, katolików. Podzielmy się wiedzą na temat spowiedzi. Jej przebiegu, celu. Czym tak na prawdę jest grzech, czym jest lub powinno być zadość uczynienie... tak zwana pokuta itd...


Każdy człowiek posiada coś takiego jak sumienie oraz każdy z nas potrzebuje tego, aby ktoś powiedział, że to co zrobiliśmy złego zostało nam odpuszczone.
Ludzie to robią, iż dręczy ich to, mają poczucie winy.
Ale kiedy ktoś powie, że po odklepaniu 100 zdrowasiek winy danego człowieka mają być odpuszczone i ma to mu pomóc i polepszyć samoocene to czemu nie...
Wiem, że być może dla mnie jest to głupota, lecz są ludzie, którzy w to wierzą i to czyni, że jeśli zrobią coś czego nie mogą znieść to mają się do kogoś zwrócić.

Grzech natomiast jest poczuciem winy.
Kiedy nie mamy poczucia winy, tak naprawde nie czujemy, że zgrzeszyliśmy.
Myśle, że każdy z nas popełnia grzech, czy to mniejszy, czy większy.
Martwi mnie tylko to, że wiele ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że popełnili coś co mogło kogoś zniszczyć.
Jedno złe słowo, mogło przyspożyć jednemu człowiekowi wiele zmartwień.
Ja osobiście wierze w to, że żaden kapłan nie odpuści mi grzechu, sam musze sobie z nim poradzić, zdać sobie sprawe z tego, że popełniłem bład, przeprosić za swoje winy a nie klepać w kościele masakryczne ilości modlitw, bo to w niczym nie pomoże.

Dopóki mam poczucie, że popełniłem bład, dopóki chcę go naprawić to czuje się rozgrzeszony.

Zadość uczynienie, jest to właśnie naprawienie wyrządzonych szkód.
Zapłata za to, co zostało komuś odebrane (godność, honor, szczęście itd)


Każdy człowiek na swój sposób wyzbywa się swoich trosk, czy to pójdzie do kościoła, czy pójdzie do psychologa.
Ważne aby poczuł się lepiej.
  • 0

  #13 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 16:41

Każdy człowiek na swój sposób wyzbywa się swoich trosk, czy to pójdzie do kościoła, czy pójdzie do psychologa.
Ważne aby poczuł się lepiej.


Dokładnie. Jedną ze straszniejszych rzeczy jakie mogą spotkać człowieka to nawarstwienie się win. Przygniatają niezauważalnie i pociągają do następnych zbrodni i wreszcie załamania (nikt nie ma takiej mocy aby mi wybaczyć).

Ważne aby często zadawać sobie pytanie - czy dobrze zrobiłem, czy nie skrzywdziłem kogoś przez takie lub inne zachowanie.
Jedni rodzą się z taką zdolnością i potrafią sami w swoim sercu dokonać rachunku innym potrzeba spowiedzi. A jeszcze inni oszukują się w swoim sercu lub oszukują kapłana w konfesjonale.
  • 0

  #14 Romczyn

Romczyn
  • Użytkownik+
  • Postów: 757
  • Tematów: 76
  • PłećMężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 17:46

Ty weryfikujesz w ogóle to co piszesz ?, sprawdzasz źródła informacji czy sypiesz byle co aby tylko skrytykować Jezusa i kościół...........


Biorę informacje z tego samego źródła co Ty [czyt: internet]
Aha no i jak coś cytuję to podaję autora albo źródło x]
  • 0



  #15 mariuszm

mariuszm
  • Użytkownik+
  • Postów: 566
  • Tematów: 28
  • PłećMężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano 03.05.2009 - 18:59

Ty weryfikujesz w ogóle to co piszesz ?, sprawdzasz źródła informacji czy sypiesz byle co aby tylko skrytykować Jezusa i kościół...........


Biorę informacje z tego samego źródła co Ty [czyt: internet]
Aha no i jak coś cytuję to podaję autora albo źródło x]


Tylko tyle tytułem riposty ?
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u