Skocz do zawartości




Zdjęcie

Odtajniono nagranie z uderzenia w Pentagon


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
155 odpowiedzi w tym temacie

#151

Robakatorianin.
  • Postów: 1732
  • Tematów: 41
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Skoro te wszystkie fragmenty samolotu, które nie znalazły się na trasie lotu Boeinga, po jego uderzeniu w budynek Pentagonu, powinny znajdować się, gdzieś "w okolicy" lądowiska dla helikopterów...

Dołączona grafika

An FBI-directed line sweep in front of the Pentagon Heliport to find evidence of the terrorist attack.

Skoro nikt w WTC nie potrafił odróżnić czarnych skrzynek od reszty złomu to może i ci funkcjonariusze też nie potrafili znaleźć szczątków ludzkich.
  • 0

#152

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Wykorzystując przedświąteczne "rozleniwienie" zawodowe i dla zabicia nudy, w oczekiwaniu na ruch sceptyków w tym temacie, poszperałem sobie w internecie i trafiłem na bardzo ciekawy dokument..
źródło
Jest to zapis przesłuchania przed komisją badającą ataki z 9/11 (NATIONAL COMMISSION ON TERRORIST ATTACKS UPON THE UNITED STATES), które odbyło się w Waszyngtonie w dniu 23 maja 2003r.
Jest to to samo przesłuchanie, na którym Sekretarz Transportu, Norman Mineta opowiadał o wymianie zdań pomiędzy wiceprezydentem Dickiem Cheneyem i "młodym człowiekiem", dopytującym się o rozkazy w kwestii Boeinga lecącego w kierunku Pentagonu.

Tuż po nim, komisja zaczęła przesłuchiwać generała Craiga McKinleya, dowódcę 1st Air Force, Continental U.S. NORAD, reprezentującego na tym przesłuchaniu NORAD.

Pan generał powiedział min. jedną, bardzo ciekawą rzecz.
Kiedy padło pytanie o dokładny czas uderzenia w Pentagon, McKinley zeznał, że pierwotnie uważano, że miało to miejsce o godz. 9:43. Dopiero mniej więcej po dwóch tygodniach, dzięki przeanalizowaniu nagrania z kamery przy wjeździe na parking koło Pentagonu, czas ten zmieniono na 9:37.
Oto ten fragment zeznania :
cyt. "Now, the only thing that I would point out on this chart is this says 9:43, American Airlines 77 impacts the Pentagon.
The timeline on the impact of the Pentagon was changed to 9:37 -- 9:43 is the time that was reported that day, it was the time we used.
And it took about two weeks to discover in the parking lot of the Pentagon this entry camera for the parking lot, which happened to be oriented towards the Pentagon at the time of impact, and the recorded time is 9:37.
And that's why the timeline went from 9:43 to 9:37, because it is the best documented evidence for the impact time that we have".


Ta oś czasowa, o której mowa, to schemat zamieszczony w końcowym raporcie, na którym zaznaczano w jakim czasie tego dnia, miały miejsce poszczególne wydarzenia (od startu samolotów, poprzez ich porwania, aż po atakina poszczególne cele)

Co ciekawego jest w cytowanym fragmencie?
Ano, kilka rzeczy.

1. Po pierwsze, pan generał był uprzejmy przyznać, że prawie dwa tygodnie zajęło służbom prowadzącym śledztwo w sprawie ataku na Pentagon, dotarcie do kamery, której nagranie jest - jak dotąd - jedynym namacalnym dowodem na to, że w Pentagon uderzył samolot (przy czym, określenie "namacalny dowód" wziąłbym w cudzysłów)

2. Po drugie, pan generał wyraził radość z faktu, że - szczęśliwym trafem, w momencie ataku - kamera ta była skierowana akurat w kierunku budynku.

3. Po trzecie, pan generał zapewnił, że to właśnie na skutek zapisu zarejestrowanego na tej kamerze, można było określić dokładny moment uderzenia samolotu w budynek.

To ja mam w związku z tym kilka pytań.

ad1.
Jak to możliwe jest, że po tak spektakularnym ataku, potrzeba prawie dwóch tygodni, żeby odkryć dowód rzeczowy - KLUCZOWY dla sprawy, w sytuacji, kiedy rozmawiamy o budynku o takiej randze i znaczeniu jak Pentagon i o wydarzeniach tak dramatycznych jak ataki z 9/11?
Ktoś może powiedzieć, że z cytowanego fragmentu nie wynika bezpośrednio, że McKinleyowi chodziło o odkrycie samego nagrania, a raczej o odkrycie na nim daty/godziny ataku. Moim zdaniem nie ma to jednak już zupełnie sensu, bo nikt chyba nie wierzy w to, że mając w ręku takie nagranie, osoby badające go potrzebowały aż kilkunastu dni, żeby zorientować się, o której godzinie zostało ono wykonane.

ad2.
Jak to możliwe, że generał mówi o "przypadkowo" skierowanym obiektywie kamery w stronę budynku, podczas gdy wiadomo (a wie to każdy, kto widział z niej nagrania), że nie mogła ona być skierowana w żadnym innym kierunku. A jeżeli tak, to dlaczego dotarto do niej tak późno? Czy zatem nie jest to celowy zabieg? "Przypadkowo skierowana była na budynek, więc kto mógł podejrzewać, że cokolwiek nagrała"? Ale to również nie wydaje się mieć wielkiego sensu, w przypadku ataku terrorystycznego o takiej skali, wszystkie nagrania z kamer przemysłowych, powinny być w rękach śledczych jeszcze tego samego dnia - "prawie dwa tygodnie" to zdecydowanie zbyt długi czas by do nich dotrzeć, w sytuacji, gdy ma się je pod nosem.

ad.3
Jak to możliwe, że "datownik" tej kamery uznano za tak wiarygodne źródło, że na podstawie jego zapisu skorygowano dotychczasowe ustalenia w śledztwie (i przyjęto je, w końcowym raporcie jako wiążące), a jednocześnie, kiedy publicznie zaprezentowano po raz pierwszy pięć klatek z nagrania przez nią wykonanego, to widniała na nich (na każdej z nich) błędna nie tylko godzina ale nawet i data?
Mogłoby to świadczyć tylko o jednej rzeczy - te dowody są sfałszowane.
Jeżeli nie w całości, to przynajmniej w dużej części (bo za taką można chyba uznać ingerencję w zapis czasu uderzenia).

Rodzi to kolejne pytanie - skoro zmieniono na nich godzinę uderzenia w budynek (Bóg raczy wiedzieć w jakim celu), to na ile prawdopodobne jest, że cała reszta również mogła zostać poddana "lekkiej" obróbce?
Jeżeli jednak moje domysły są błędne, to świadczyć może to o czymś zgoła innym. Pan generał McKinley, reprezentujący NORAD, kłamał przed komisją, twierdząc, że na nagraniu była prawidłowa data i godzina, a jeżeli kłamał w tej kwestii, to, co z resztą jego zeznań? A nadmienię tylko, że dotyczą one działań NORAD tego dnia, przepływu informacji pomiędzy FAA i NORAD i reakcji na te informacje odpowiednich służb.
Skądinąd, można znaleźć w tych zeznaniach kilka "smaczków", świadczących o potężnym bałaganie, którego skutkiem, co najmniej, był udany atak na Pentagon i katastrofa lotu 93 (jeżeli przyjąć oficjalną wersję zdarzeń).
  • 2



#153

Zaciekawiony.
  • Postów: 7567
  • Tematów: 78
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 4
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bałagan? Czemu nie...

Jeśli datownik kamery był zły, to dokładny czas można było ustalić na podstawie korelacji z innymi zdarzeniami - na przykład porównując z czasem gdy przez bramki wjechał samochód, co pewnie było jakoś zapisane, i odliczając kolejne klatki. Ale trzeba było na to dokładniejszej analizy, z samego patrzenia się nie dało.

Swoją drogą po katastrofie w Smoleńsku przez długi czas za moment katastrofy brano chwilę gdy pojawiła się pierwsza informacja. Dopiero informacja o czasie zerwania linii elektrycznej pozwoliła to skorygować zanim odczytano skrzynki.
  • 0



#154

pishor.

    sceptyczny zwolennik

  • Postów: 4740
  • Tematów: 275
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 16
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Bałagan? Czemu nie...

No, tak...
Byłoby to dość wygodne wytłumaczenie jednak ze słów McKinleya taki wniosek nie wynika. Mówi on, że "...kamera przy wejściu na parking, która przypadkowo zwrócona była w kierunku Pentagonu w czasie zdarzenia zarejestrowała czas 9:37"
Określenie "zarejestrowała" jest chyba dość jednoznaczne?.
Daje to dwie możliwości
1. albo po dwóch tygodniach śledczy odkryli samą kamerę
2. albo odkryli na niej "datownik" (czytaj, dokładny moment uderzenia samolotu)
Inaczej McKinley nie mówiłby, że kamera zarejestrowała czas tylko, że po analizie nagrania ustalono, że była to ta konkretna godzina.

Użytkownik pishor edytował ten post 19.12.2013 - 16:57

  • 0



#155

Cait Sith.
  • Postów: 685
  • Tematów: 159
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 3
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Cytat :

"Hani Hanjour, który został uznany za terrorystę pilotującego samolot, w momencie zamachu nie był w stanie wykonać tak skomplikowanego manewru. Właściciel jednej ze szkółek lotniczych na wschodnim wybrzeżu USA, gdzie Hanjour chciał wynająć awionetkę twierdzi, że miał on problem z pilotowaniem małej cessny"

 

Ekspertem żadnym nie jestem, ale chyba powyższe zdanie mówi samo za siebie.

A więc, albo w pentagon nie uderzył żaden boeing albo pilotującym nie był Hani Hanjour.

 

Skłaniam się do teorii pierwszej, bo ;

 

20sskes.jpg


  • -1



#156

luk26.
  • Postów: 379
  • Tematów: 20
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

no nie gadaj to ci news dopiero... :facepalm: .


Użytkownik luk26 edytował ten post 12.01.2015 - 03:09

  • 1


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych

stat4u