<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
	<title>Paranormalne.pl - Artykuły</title>
	<link>http://www.paranormalne.pl/index.php?app=tutorials</link>
	<pubDate>Sun, 06 Jun 2021 19:36:54 +0000</pubDate>
	<ttl>1800</ttl>
	<description>Autorskie publikacje i tłumaczenia użytkowników Paranormalne.pl</description>
	<item>
		<title>Nuda - czym jest, czy istnieje? Anatomia zjawiska</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/972-nuda-czym-jest-czy-istnieje-anatomia-zjawiska/</link>
		<description><![CDATA[<strong class='bbc'>KT&#211;&#379; PRZEJMOWA&#321;BY SI&#280; NUD&#260;?</strong> Uwa&#380;a si&#281;, &#380;e temat to b&#322;ahy, bo tylko dzieci odczuwaj nud&#281;. Jednak nuda to jedna z najpowszechniejszych ludzkich emocji, tak&#380;e jedno z najmniej poznanych zjawisk psychologiczno-biologicznych i cho&#263;by z tego powodu nie nale&#380;y jej bagatelizowa&#263;. Jest ona nieod&#322;&#261;czn&#261; cz&#281;&#347;ci&#261; naszej codzienno&#347;ci, czym&#347; tak wa&#380;nym, ale i normalnym, &#380;e nie zdajemy sobie sprawy z jej istnienia, uwa&#380;aj&#261;c ,,zwyk&#322;&#261; nud&#281;... za nud&#281;". Prawda jest jednak inna; nuda mo&#380;e i jest zjawiskiem r&#243;wnie prostym i podstawowym, co bezrobocie albo z&#322;e warunki mieszkaniowe, nale&#380;y ona m.in. do &#347;wiata emocji, i jest to jeden z g&#322;&#243;wnych problem&#243;w, jakie dotykaj&#261; ludzko&#347;&#263;.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://i.imgur.com/aWIVbKz.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Co zwykle rozumie si&#281; pod poj&#281;ciem ,,<strong class='bbc'>nudy</strong>"? To powszechnie znane s&#322;owo ma dwa znaczenia. Pierwsza posta&#263; nudy wynika z przewidywalnych okoliczno&#347;ci, kt&#243;rych trudno unikn&#261;&#263;. Przyk&#322;adem tego s&#261; d&#322;ugie przem&#243;wienia, przeci&#261;gaj&#261;ce si&#281; nabo&#380;e&#324;stwa oraz kolacje wigilijne. Ten rodzaj nudy wi&#261;&#380;e si&#281; z d&#322;ugotrwa&#322;ymi, przewidywalnymi i nieuniknionymi&#160; ograniczeniami. Czas zdaje si&#281; spowalnia&#263; sw&#243;j bieg do tego stopnia, &#380;e znudzony cz&#322;owiek czuje si&#281; jak gdyby&#160; wychodzi&#322; poza granice tego, co do&#347;wiadcza. Nuda ma r&#243;wnie&#380; inne cechy. Powtarzaj&#261;ce si&#281; w niesko&#324;czono&#347;&#263; czynno&#347;ci prowadz&#261; do tego, &#380;e cz&#322;owieka ma ich serdecznie dosy&#263;, a&#380; ,,krzyczy, &#380;e si&#281; nudzi". Podobne uczucie nachodzi cz&#322;owieka po przejedzeniu si&#281; s&#322;odyczami. Przesyt rodzi niesmak, a raczej odraz&#281;: w&#322;a&#347;nie dlatego m&#243;wi si&#281;, &#380;e komu&#347; jest od czego&#347; niedobrze lub co&#347; wywo&#322;uje md&#322;o&#347;ci. R&#243;wnie&#380; nuda n&#281;ka ludzi dobrze od&#380;ywionych: tak jak przesyt nie przypada w udziale g&#322;oduj&#261;cym. Tym trudniej znie&#347;&#263; nud&#281;, im silniej wi&#261;&#380;e si&#281; ona z czym&#347; bezwarto&#347;ciowym. Z kolei nawet najnudniejsze zadanie da si&#281; znie&#347;&#263;, je&#347;li prowadzi ono do czego&#347; dobrego. Zaj&#281;cia takie jak prasowanie i gotowanie s&#261; nieciekawe, lecz zyskuj&#261; na atrakcyjno&#347;ci je&#347;li wykonuje si&#281; je dla swoich dzieci a nie tylko dla siebie, lub je&#347;li chce si&#281; po prostu to zrobi&#263; i koniec kropka. Co istotne, mo&#380;liwo&#347;&#263; wyboru oraz uczestnictwa w najmniejszej nawet wsp&#243;lnocie odp&#281;dza nud&#281;. Nudne zaj&#281;cie nie stanie si&#281; nagle pasjonuj&#261;ce, lecz je&#347;li wykonujemy je z w&#322;asnej woli (aby, przyk&#322;adowo, przys&#322;u&#380;y&#263; si&#281; wsp&#243;lnocie), to nie m&#281;czy ono nas tak bardzo.&#160;<br />
&#160;<br />
Pytanie o natur&#281; nudy stanowi zaledwie wierzcho&#322;ek pot&#281;&#380;nej g&#243;ry lodowej. Problem nudy jest rozwa&#380;any przez zaskakuj&#261;co du&#380;y odsetek dziedzin nauk: biologii, socjologii, filozofii, neurobiologii, psychologii itp. Je&#347;li zaniedbamy zestawienia rozmaitych przejaw&#243;w nudy albo wyr&#243;&#380;nimy z nich tylko jeden, ryzykujemy, &#380;e jej subtelniejsze odcienie oraz jej do&#347;&#263; wyj&#261;tkowe ,,dzieje" ujd&#261; naszej uwadze.&#160;<br />
&#160;<br />
Istnieje ,,nuda zwyczajna" i zdaje si&#281; do&#347;wiadczanie tego rodzaju zwyczajnej nudy odrzuca si&#281; na bok poniek&#261;d dlatego, &#380;e uczucie to kojarzy si&#281; z faz&#261; dzieci&#324;stwa. Ciekawe jest to, czy takowy ,,dzieci&#281;cy charakter nudy" nie doprowadzi&#322; do powstania ,,drugiej" jej odmiany, okre&#347;lanej niekiedy mianem ,,skomplikowanej" b&#261;d&#378; ,,egzystencjalnej". <strong class='bbc'>Nuda egzystencjalna </strong>to temat-rzeka. Po&#347;wi&#281;cono jej wiele tom&#243;w rozpraw naukowych, licznych debat i docieka&#324;; ma ona liczny wachlarz odmian. Najpierw zacznijmy od znaczenia terminu ,,nuda egzystencjalna". Czym zatem ten specyficzny rodzaj nudy jest, i czy nie jest on czasami niepotrzebnym bytem poj&#281;ciowym? Jedyna w pe&#322;ni wyczerpuj&#261;ca &#243;w temat definicja brzmi nast&#281;puj&#261;co: nuda egzystencjalna wywo&#322;uje bezbrze&#380;ne, wszechogarniaj&#261;ce poczucie pustki, izolacji i wstr&#281;tu w po&#322;&#261;czeniu z ca&#322;kowitym brakiem jakiegokolwiek zainteresowania i trudno&#347;ci&#261; ze skupieniem si&#281; na zaistnia&#322;ej sytuacji. Nuda egzystencjalna jawi si&#281; raczej jako koncepcja teoretyczna. Nie mo&#380;na uzna&#263; jej za emocj&#281; ani uczucie. To idea &#322;&#261;cz&#261;ca nud&#281;, nud&#281; przewlek&#322;&#261;, depresj&#281;, poczucie bezu&#380;yteczno&#347;ci, frustracji i nadmiaru, wstr&#281;tu, oboj&#281;tno&#347;ci, apatii i ograniczenia. Ciekawe jest to, &#380;e nuda egzystencjalna ma swoj&#261; tradycj&#281;: pocz&#261;wszy od nudy zdesperowanego mnicha w&#261;tpi&#261;cego w &#322;ask&#281; bosk&#261;, zwanej inaczej ,,acedi&#261;", przez renesansow&#261; acedi&#281;, kt&#243;ra z umys&#322;u i duszy przechodzi na cia&#322;o, jawi&#261;c si&#281; jako ,,melancholia", a sko&#324;czywszy na wersji wsp&#243;&#322;czesnej, gdy ,,nuda egzystencjalna" jawi si&#281; jako osobliwa kombinacja depresji i zw&#261;tpienia w to, &#380;e &#347;wiat jest dobry.&#160;<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://www.hellozdrowie.pl/wp-content/uploads/2018/09/nuda-wyzwala-kreatywnosc.png' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Filozof David Londey twierdzi&#322;, &#380;e by&#263; mo&#380;e nie da si&#281; odpowiedzie&#263; na pytanie ,,czym jest nuda"; by&#263; mo&#380;e to zjawisko nie mo&#380;e by&#263; ,,zjawiskiem", <strong class='bbc'>&#380;e nuda po prostu nie istnieje</strong>. Wed&#322;ug niego nie ma czego&#347; takiego jak nuda; uwa&#380;a&#322; on, &#380;e nud&#281; nale&#380;y traktowa&#263; jako termin odnosz&#261;cy si&#281; do ca&#322;ej gamy emocji, takich jak frustracja, przesyt, depresja, oboj&#281;tno&#347;&#263;, czy poczucie znalezienia si&#281; w pu&#322;apce. Kiedy zanika wyra&#378;na granica mi&#281;dzy tymi emocjami, ludziom zdaje si&#281;, &#380;e&#160;<strong class='bbc'>n&#281;ka ich nieistniej&#261;ce uczucie nudy</strong>. W&#347;r&#243;d badaczy ,,uwik&#322;anych" w prac&#281; nad badaniem nudy istnieje rozbie&#380;no&#347;&#263; w stworzeniu klarownej, konkretnej i jednoznacznej definicji takowego zjawiska. Jedna z definicji m&#243;wi, &#380;e ,,j<strong class='bbc'>est to emocja, kt&#243;ra rodzi poczucie ograniczenia lub osaczenia ze wzgl&#281;du na niedaj&#261;ce si&#281; unikn&#261;&#263; i obrzydliwie przewidywalne warunki, efektem czego staje si&#281; poczucie wyizolowania od otoczenia i zwyk&#322;ego rytmu czasu</strong>". Inne z kolei wyja&#347;nienie terminu sprowadza si&#281; do stwierdzenia, &#380;e ,,<strong class='bbc'>nuda to emocja spo&#322;eczna przejawiaj&#261;ca si&#281; poczuciem niech&#281;ci wynikaj&#261;cej z chwilowo nieuniknionej i przewidywalnej sytuacji</strong>". Samo sformu&#322;owanie definicji nudy... nie rozwi&#261;zuje sprawy. Mo&#380;na roztrz&#261;sa&#263; jej natur&#281; na polu biochemii i dostrzec, &#380;e nuda wynika z niedostatku neuroprzeka&#378;nika wydzielanego w ludzkim m&#243;zgu, jakim jest dopamina. M&#243;wi&#261;c w skr&#243;cie, dopamina wyzwala w m&#243;zgu reakcje, kt&#243;re po pewnym czasie prowadz&#261; do wyst&#261;pienia pozytywnych emocji. Obni&#380;enie poziomu dopaminy znacznie utrudnia doznawanie tych emocji. Co ciekawe, udowodniono, &#380;e podatne na nud&#281; osoby maj&#261; z natury zani&#380;ony poziom tej substancji. Oznacza&#322;oby to &#380;e potrzeba im wi&#281;cej nowych dozna&#324;, aby stymulowa&#263; prac&#281; m&#243;zgu i tym samym zwi&#281;ksza&#263; przep&#322;yw dopaminy.<br />
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://i.imgur.com/eBoXfqX.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Co by nie by&#322;o, zwyk&#322;a nuda - je&#347;li tak mo&#380;na j&#261; okre&#347;li&#263; - odgrywa wa&#380;n&#261; rol&#281; w &#380;yciu emocjonalnym cz&#322;owieka. Ca&#322;kiem mo&#380;liwe jest, &#380;e <strong class='bbc'>nuda stanowi system wczesnego ostrzegania, zaprojektowany w celu ochrony przed sytuacjami niebezpiecznymi</strong> dla dobrostanu psychicznego jednostki. Takie sytuacje mog&#322;yby stymulowa&#263; wzburzenie, z&#322;o&#347;&#263; i depresj&#281;. By&#263; mo&#380;e nuda wzrasta podczas powtarzalnych i przewidywalnych do&#347;wiadcze&#324; lub kiedy czujemy si&#281; osaczeni, po to w&#322;a&#347;nie, by&#347;my dla w&#322;asnego dobra od nich uciekli. Skoro nudz&#261; si&#281; ludzie, to czy zwierz&#281;ta te&#380; dotyka ta wstr&#281;tna, obezw&#322;adniaj&#261;ca ,,emocja"? Naturalnie, zwierz&#281;ta odczuwaj&#261; prost&#261; nud&#281; - to czy mog&#322;aby by&#263; r&#243;wnie&#380; egzystencjalna, ci&#281;&#380;ko jest stwierdzi&#263;, gdy&#380; nie wiemy czym jest i jak funkcjonuje u zwierz&#261;t &#347;wiadomo&#347;&#263;. Istotne jest to, &#380;e wi&#281;kszo&#347;&#263; posiadaczy zwierz&#261;t zauwa&#380;a, &#380;e ich pupile czasem si&#281; nudz&#261;. Wtedy wi&#281;cej &#347;pi&#261;, a je&#347;li nie pogr&#261;&#380;aj&#261; si&#281; we &#347;nie, to dopraszaj&#261; si&#281;, by si&#281; z nimi bawi&#263; lub wyprowadza&#263; na spacery. Je&#347;li jedna te ich &#380;&#261;dania nie zostan&#261; spe&#322;nione, k&#322;ad&#261; si&#281;, niepocieszone, w domu lub ogrodzie b&#261;d&#378; chodz&#261; bez celu, oklapni&#281;te i osowia&#322;e. Najbardziej nuda doskwiera zwierz&#281;tom przetrzymywanym w niewoli; ze zwyk&#322;ej nudy stan psychiczny tych zwierz&#261;t mo&#380;e przej&#347;&#263; w ,,faz&#281; patologiczn&#261; emocji".<br />
&#160;<br />
&#160;<br />
Nuda - by&#263; mo&#380;e ,,choroba filozoficzna" ludzko&#347;ci - nie powinna by&#263; traktowana jako emocja dziecinna, cz&#281;sto jako oznaka lenistwa czy bezczynnego umys&#322;u, albo, co gorsza, nie zawsze nale&#380;y uznawa&#263; j&#261; za postaw&#281; alarmuj&#261;co powa&#380;n&#261;. Nuda to chyba normalna przydatna i niewiarygodnie powszechna cz&#281;&#347;&#263; ludzkiego do&#347;wiadczenia. To, &#380;e doskwiera wielu z nas, nie powinno stanowi&#263; &#380;adnego powodu do wstydu. Nuda po prostu zas&#322;uguje na szacunek za - no c&#243;&#380; - nu&#380;&#261;ce do&#347;wiadczenie, jakim przecie&#380; jest.&#160;<br />
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
&#160;<br />
&#160;<br />
<span   style='font-size: 12px'><strong class='bbc'>(<em class='bbc'>&#377;r&#243;d&#322;o: "Historia Nudy; Toohey Peter; Wyd. Bellona, Warszawa 2012", "Nuda. Anatomia zjawiska (2012) - film dokumentalny")</em></strong></span>]]></description>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2020 17:07:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">972</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[Bonnie &#38; Clyde, najsłynniejszy duet przestępczy w dziejach. Prawda a popkulturowa fikcja]]></title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/970-bonnie-clyde-najslynniejszy-duet-przestepczy-w-dziejach-prawda-a-popkulturowa-fikcja/</link>
		<description><![CDATA[<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://cinemaundressed.files.wordpress.com/2010/05/bonnieclyde.jpg?w=584" alt="bonnieclyde.jpg?w=584"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>Gdy wojna z przest&#281;pczo&#347;ci&#261; pod koniec lat trzydziestych XX wieku w USA, dobieg&#322;a ko&#324;ca, krytycy kwestionowali wszystkie jej aspekty: czy by&#322;a potrzebna? Czy istnia&#322;a naprawd&#281;? Czy ,,przest&#281;pcy z prowincji" rzeczywi&#347;cie stanowili a&#380; takie zagro&#380;enie dla narodu, jak twierdzi&#322;o to FBI*? Wielu historyk&#243;w uwa&#380;a&#322;o, &#380;e <strong>wojna z przest&#281;pczo&#347;ci&#261;</strong> by&#322;a w istocie&#160;<strong>zabiegiem reklamowym, federalnym olbrzymem, kt&#243;ry rozgniata&#322;a zbrodnicze insekty, sprytnym zagraniem&#160;</strong><strong>J. Edgara Hoovera,&#160;</strong>kt&#243;ry dostosowywa&#322; swoje ambicje do potrzeb prowadzonej, przez prezydenta Franklin Delano Roosvelta, polityki Nowego &#321;adu. Ten spos&#243;b rozumowania sugeruje, &#380;e wydarzenia z lat 1933 - 1936 by&#322;y w USA swego rodzaju ,,wielk&#261; hucp&#261;", kt&#243;ra nie przynios&#322;a &#380;adnych konkretnych korzy&#347;ci.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Czy aby na pewno ,,wojna z przest&#281;pczo&#347;ci&#261;", o kt&#243;rej mowa by&#322;a prawdziw&#261; wojn&#261;, czy w og&#243;le &#243;w konflikt mo&#380;na by tak nazywa&#263;? Ograniczaj&#261;c rzecz tylko do tego, co w okresie od 1933 do 1936 roku w materii ,,wysypu" dzia&#322;alno&#347;ci rozmaitych ,,przedstawicieli" zorganizowanej przest&#281;pczo&#347;ci mia&#322;o na ameryka&#324;skiej ziemi miejsce, faktycznie nale&#380;a&#322;oby stwierdzi&#263;, &#380;e w pewnym sensie by&#322;a to wojna, lecz wojna przez ma&#322;e ,,w" - pojedynek, w kt&#243;rym Hoover nie chcia&#322;, aby ktokolwiek poza FBI &#347;ciga&#322; ,,jego" z&#322;oczy&#324;c&#243;w z prowincji. Takich spraw FBI mia&#322; ca&#322;&#261; mas&#281;: od Johna Dillingera, przez Machine Gun Kelly'ego a sko&#324;czywszy na Baby Face Nelsonie i bodaj najs&#322;ynniejszej parze kryminalist&#243;w w dziejach zorganizowanej metodycznej przest&#281;pczo&#347;ci w USA, jak i na &#347;wiecie. A byli to <strong>Bonnie i Clyde</strong>, i to przy ich specyficznej historii, przez popkultur&#281; przek&#322;amanej, wr&#281;cz mocno podkoloryzowanej, warto zatrzyma&#263; si&#281; na d&#322;u&#380;ej, i opisa&#263; to jacy byli naprawd&#281;.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#379;aden z przest&#281;pc&#243;w Wielkiego Kryzysu nie tkwi w &#347;wiadomo&#347;ci Ameryki mocniej ni&#380; <strong>Bonnie & Clyde </strong>- dzi&#281;ki filmowi z 1967 roku (kinowe adaptacje duetu przedstawia w fizycznej formie prawa cz&#281;&#347;&#263; powy&#380;szej fotografii; po lewej jej stronie za&#347;, znajduje si&#281; klasyczne uj&#281;cie prawdziwej dw&#243;jki kochank&#243;w o tak znanej kryminalnej naturze), kt&#243;ry <strong>przedstawia&#322; Clyde'a jako seksualnie ambiwalentnego niedojrza&#322;ego m&#281;&#380;czyzn&#281;, pr&#243;buj&#261;cego poradzi&#263; sobie z pi&#281;kn&#261;, ognist&#261; Bonnie.&#160;</strong>Cho&#263; zabawni, filmowi Bonnie i Clyde byli wymys&#322;em scenarzysty, celuloidowym peanem s&#322;awi&#261;cym m&#322;odzie&#324;cz&#261; rebeli&#281; i sprzeciw wobec w&#322;adzy autorytarnej, wpisuj&#261;cym si&#281; w atmosfer&#281; lat sze&#347;&#263;dziesi&#261;tych, Bohaterowie filmu, c&#243;&#380;, prawd&#281; powiedziawszy mieli niewiele wsp&#243;lnego ze swoimi rzeczywistymi odpowiednikami - leniwymi &#322;az&#281;gami, kt&#243;rzy zamordowali kilkana&#347;cie niewinnych os&#243;b podczas i pomi&#281;dzy napadami.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://static.deon.pl/storage/image/core_files/2014/5/23/e92f5ca935b0bfb008535ea8bdfea5e1/jpg/deon/articles-thumb-xlarge-breakpoint-default/bonnie-i-clyde-80-lat-po.jpg" alt="bonnie-i-clyde-80-lat-po.jpg"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Prawdziwi <b>Clyde Barrow&#160;</b>i <b>Bonnie Parker&#160;</b>nie byli ani rebeliantami, ani filozofami. Pr&#243;&#380;ny i niepewny siebie Clyde, z&#322;odziej z Dallas, lubi&#322; si&#281; mizdrzy&#263;; jeden z jego znajomych twierdzi&#322;, &#380;e Clyde by&#322; cz&#281;sto gwa&#322;cony w wi&#281;zieniu i zrobi&#322;by wszystko, byle tam nie wraca&#263;. Bonnie, znudzona kelnerka ze sk&#322;onno&#347;ci&#261; do egzaltacji, po nieudanym ma&#322;&#380;e&#324;stwie widzia&#322;a w Clydzie bilet, kt&#243;ry umo&#380;liwi jej ucieczk&#281; od nudnego &#380;ycia. <strong>Dzia&#322;alno&#347;&#263; przest&#281;pcza stanowi&#322;a dla duetu rodzaj zabawy</strong>; wida&#263; to na zdj&#281;ciach, kt&#243;re robili sobie nawzajem, <strong>pozuj&#261;c z wielkimi pistoletami, grubymi cygarami, przy porz&#261;dnych samochodach</strong>. W swoich czasach byli traktowani z pogard&#261;. Kto&#347; nazwa&#322; ich kiedy&#347; ,,par&#261; z&#322;odziei samochodowych okradaj&#261;cych podrz&#281;dne stacje benzynowe'' i mia&#322; racj&#281;, poniewa&#380; &#243;wcze&#347;ni kasiarze weterani zgarniali 50 000 dolar&#243;w z jednego napadu na bank, podczas gdy najwi&#281;kszy &#322;up Bonnie i Clyde'a wynosi&#322; zaledwie&#160; 3800 dolar&#243;w. Okradli znacznie wi&#281;cej stacji benzynowych i sklep&#243;w ni&#380; bank&#243;w. Clyde pozna&#322; Bonnie Parker kt&#243;rego&#347; styczniowego wieczoru 1930 roku, kiedy pojawi&#322; si&#281; w domu w zachodniej cz&#281;&#347;ci Dallas, gdzie opiekowa&#322;a si&#281; dzieckiem.Ta obdarzona temperamentem i sk&#322;onno&#347;ciami do melodramatycznych zachowa&#324; dziewczyna od razu zbzikowa&#322;a na punkcie Clyde'a i jego ,,przyg&#243;d z prawem''.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Momentem, kiedy <strong>Bonnie na dobre do&#322;&#261;czy&#322;a do Clyde'a, by&#322; sobotni wiecz&#243;r 6 sierpnia 1932 roku</strong>, kiedy to wsp&#243;lnik Clyde'a Raymond Hamilton wyprowadzi&#322; Bonnie z domu jej matki do Clyde'a, przy kt&#243;rym pozosta&#322;a do ko&#324;ca &#380;ycia. Jako z&#322;odzieje, praktycznie rzecz bior&#261;c podrz&#281;dni przest&#281;pcy, prowadzili oni raczej koczowniczy, niezharmonizowany tryb &#380;ycia. Ich w&#281;dr&#243;wki nie mia&#322;y celu ani planu. Po prostu je&#378;dzili od stanu do stanu, rabuj&#261;c tu stacj&#281; benzynow&#261;, tam sklep, a czasami nawet bank, kiedy dotkliwie brakowa&#322;o im got&#243;wki. Opowie&#347;&#263; o ich losach jest ci&#261;giem oderwanych od siebie epizod&#243;w, bez &#380;adnej linii przewodniej. Ale tak w&#322;a&#347;nie &#380;yli, przemieszczaj&#261;c si&#281; po obszarze obejmuj&#261;cym Minesot&#281;, Missisipi, Kolorado I Nowy Meksyk, rzadko zostaj&#261;c na d&#322;u&#380;ej w jednym miejscu. W przeciwie&#324;stwie do Johna Dillingera, czy Pretty Boy Floyda, Bonnie i Clyde nie starali si&#281; zapewni&#263; sobie sta&#322;ej bazy a&#380; do ostatnich tygodni &#380;ycia. Namiastk&#261; domu by&#322;a dla nich opuszczona stodo&#322;a na przedmie&#347;ciach Grand Prairie nieopodal Dallas. W miar&#281; jak ros&#322;a ich z&#322;a s&#322;awa, coraz cz&#281;&#347;ciej &#380;yli w samochodzie pe&#322;nym broni, tablic rejestracyjnych i opakowa&#324; po jedzeniu. Przestali si&#281; k&#261;pa&#263; i w og&#243;le przestrzega&#263; nawet granicznych zasad higieny. Nosili brudne ubrania, cuchn&#281;li.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Bonnie i Clyde, faktycznie, mieli aspiracje aby by&#263; wielkimi, aby wi&#261;za&#263; z wi&#281;kszymi, rozs&#322;awionymi zbiorowo&#347;ciami gangster&#243;w nadzieje na sukces w bran&#380;y i drodze &#380;ycia, jak&#261; obrali. Ich z&#322;a s&#322;awa w zasadzie obejmowa&#322;a tylko Dallas, gdzie pojawiali si&#281; na pierwszych stronach gazet. Poza Teksasem byli praktycznie nieznani. Ich marzenia prys&#322;y wraz z ich tragiczn&#261; &#347;mierci&#261;, kt&#243;r&#261; sami sobie zgotowali. <strong>Zgin&#281;li 23 maja 1934 roku w policyjnej zasadzce</strong>, podczas kt&#243;rej zostali zastrzeleni. Bonnie, wa&#380;&#261;ca oko&#322;o 45-48 kg, maj&#261;ca p&#243;&#322;tora metra wzrostu, trafiona zosta&#322;a ponad pi&#281;&#263;dziesi&#281;cioma kulami. Clyde&#8217;a, wa&#380;&#261;cego oko&#322;o 70kg, mierz&#261;cego 174 cm wzrostu, z kt&#243;rym kontrastowa&#322;y jego dzieci&#281;cy rysy twarzy, dosi&#281;g&#322;o dwadzie&#347;cia siedem pocisk&#243;w. W nadwoziu auta doliczono si&#281; stu siedmiu przestrzelin.</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong><em><span  style="font-size:12px">(&#377;r&#243;d&#322;a informacji:&#160;<a href='https://pl.wikipedia.org/wiki/Bonnie_i_Clyde;' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://pl.wikipedia...Bonnie_i_Clyde;</a> "Wrogowie Publiczni", Burrough Bryan, Wyd. Pr&#243;szy&#324;ski i S-ka, Warszawa 2009)</span></em></strong></p>
<p>&#160;</p>
<p><em><strong><span  style="font-size:12px">* Dla wprowadzenia u&#322;atwienia, </span><span  style="font-size:12px">Biuro &#346;ledcze Stan&#243;w Zjednoczonych, okre&#347;li&#322;em w artykule jako FBI, gdy&#380; do formy tej Organizacji przekszta&#322;ci&#322;o si&#281; ono w 1935 roku.</span></strong></em></p>
]]></description>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2020 12:15:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">970</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>20</category>
	</item>
	<item>
		<title>Nie dla wrażliwych. Co się dzieje z ciałem człowieka podczas spalania. Słów kilka</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/969-nie-dla-wrazliwych-co-sie-dzieje-z-cialem-czlowieka-podczas-spalania-slow-kilka/</link>
		<description><![CDATA[<p  class="bbc_center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/article/.thumbnails/inkwizycja_931i248923uoi23uirj23t8-746x280.jpg" alt="inkwizycja_931i248923uoi23uirj23t8-746x2"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Co pierwsze podczas spalania si&#281; naszych cia&#322;a zajmuje si&#281; ogniem, co topi, skwierczy, p&#281;ka, a co czernieje i anihiluje do grudki szarawego popio&#322;u?Jak wygl&#261;da ,,przeci&#281;tny&#8221; proces spalania ludzkiego cia&#322;a, kt&#243;re nagle b&#261;d&#378; celowo stan&#281;&#322;o w ogniu? Trzeba by&#322;o nie lada odwagi, mocnych &#380;o&#322;&#261;dk&#243;w, wytrwa&#322;o&#347;ci, zdrowego rozs&#261;dku i zachowanych dobrych intencji &#8211; jednak czemu&#347; to musia&#322;o s&#322;u&#380;y&#263; - podczas ,,obserwacji&#8221; trawionego przez ogie&#324; cia&#322;a - miejmy nadziej&#281; - niczemu winnej ludzkiej istoty. Bo chyba nawet najgorszemu wrogowi nikt nie &#380;yczy&#322;by niewiarygodnie okrutnej m&#281;czarni, tortury rodem z technik stosowanych przez Hiszpa&#324;sk&#261; Inkwizycj&#281; - tortury jak&#261; jest spalenie &#380;ywcem.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Zaj&#281;cie j&#281;zykami ognia kruchego ludzkiego jestestwa, z punktu widzenia biochemii&#160; to proces tudzie&#380; zbi&#243;r skomplikowanych reakcji biochemicznych zawartych w ramach wielu etap&#243;w. Jest to zjawisko po&#322;&#261;czone z procesami fizjologicznymi, zreszt&#261; tak zwyk&#322;e, jak ka&#380;de inne, ale dla &#347;wiadomego gatunku ludzkiego, psychicznie dobijaj&#261;ce, pozostawiaj&#261;ce cz&#281;sto na &#347;wiadkach tego typu zdarze&#324; i proces&#243;w sm&#281;tny, naruszaj&#261;cy bezpiecze&#324;stwo psychiczne osad.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Co istotne, ,,spalanie cz&#322;owieka" najcz&#281;&#347;ciej uto&#380;samiane jest z drug&#261; stron&#261; ludzkiej natury, z demonami, diab&#322;ami, wyst&#281;pkiem, plugastwem i najgorszym, bez wyj&#347;cia, piek&#322;em, kt&#243;re zawsze ,,najlepiej&#8221; witaj&#261; masy ognia topi&#261;ce i trawi&#261;ce cia&#322;o nieszcz&#281;&#347;nika. Na szcz&#281;&#347;cie w mocno opartym o nauk&#281; wsp&#243;&#322;czesnym &#347;wiecie, istniej&#261; specjali&#347;ci wyniki takich obserwacji skrz&#281;tnie notuj&#261;cy &#8211; wyniki, kt&#243;re, co normalne, kiedy&#347; kto&#347; musia&#322; zapisa&#263; jako pierwszy, kt&#243;re sta&#322;y si&#281; swego rodzaju ,,Kanonem&#8221;, je&#347;li tak to mo&#380;na nazwa&#263;, dla anatomopatolog&#243;w, antropolog&#243;w i ca&#322;ej sekcji naukowo-technicznej medycyny s&#261;dowej. A wszystko po to, aby przys&#322;u&#380;y&#263; si&#281; spo&#322;ecze&#324;stwu, wykorzysta&#263; swoje umiej&#281;tno&#347;ci i zadba&#263; o sprawiedliwo&#347;&#263; i dobre imi&#281; &#380;ycia ludzkiego w celu ustalenia przyczyny i czasu zgonu cz&#322;owieka (je&#347;li nie jest on jasny), okre&#347;li&#263; p&#322;e&#263;, wiek, i pochodzenie etniczne denata&#8230; je&#347;li co&#347; z niego zosta&#322;o.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p  class="bbc_center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://i.ibb.co/TmPRZkR/sdad.jpg" alt="sdad.jpg"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Przyjrzyjmy si&#281; wi&#281;c procesowi ,,spalania&#8221; biologicznego jestestwa cz&#322;owieka &#8211; kupy mi&#281;&#347;ni, tkanek i t&#322;uszczu, opartych na rusztowaniu z wapnia, fosforu i innych pierwiastk&#243;w. A wygl&#261;da to w og&#243;lnym rozeznaniu mniej wi&#281;cej nast&#281;puj&#261;co, co mo&#380;na przenie&#347;&#263; do r&#243;&#380;nych przypadk&#243;w ,,spalania&#8221; wynik&#322;ych z rozmaitych sytuacji:</p>
<p>&#160;</p>
<p>Nawet drobny, szybko ugaszony po&#380;ar potrafi zabi&#263;. Ofiara umiera, dusz&#261;c si&#281; dymem, a na jej ciele&#160; nie wida&#263; &#380;adnych &#347;lad&#243;w obra&#380;e&#324;. Nieco d&#322;u&#380;sze przebywanie w strefie po&#380;aru powoduje z&#322;uszczenie sk&#243;ry oraz obrzmienie oczu i j&#281;zyka. Mimo wyra&#378;nego oszpecenia denata nadal mo&#380;na rozpozna&#263;. Zwykle jednak ogie&#324; bywa znacznie bardziej brutalny:</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#61607; W pierwszej kolejno&#347;ci p&#322;omienie niszcz&#261; sk&#243;r&#281; czaszki, b&#322;yskawicznie spopielaj&#261;c w&#322;osy. W ci&#261;gu kilku sekund sk&#243;ra twarzy pokrywa si&#281; p&#281;cherzami, p&#281;ka, kurczy si&#281; i pali na wi&#243;r. Cienka warstewka, kt&#243;ra decyduje o indywidualnym wygl&#261;dzie cz&#322;owieka, znika, pozostawiaj&#261;c jedynie sczernia&#322;&#261; mask&#281; opinaj&#261;c&#261; policzki i szcz&#281;k&#281;. Zapomnijcie o tatua&#380;ach, bliznach, znamionach i znakach szczeg&#243;lnych &#8211; nie pozostaje po nich najmniejszy &#347;lad.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#61607; Nast&#281;pnie pal&#261; si&#281; mi&#281;&#347;nie. A po nich ko&#347;ci. Najszybciej ogie&#324; trawi cz&#281;&#347;ci cia&#322;a os&#322;oni&#281;te tylko cienk&#261; warstewk&#261; lub ca&#322;kowicie pozbawione tkanek mi&#281;kkich: g&#322;ow&#281;, palce, d&#322;onie i stopy. G&#322;owa przeobra&#380;a si&#281; w czaszk&#281;, a par&#281; minut p&#243;&#378;niej r&#281;ce i nogi zmieniaj&#261; si&#281; w suche, na wp&#243;&#322; zmumifikowane walce mi&#281;&#347;ni i ko&#347;ci. W tym czasie wystawione na dzia&#322;anie wysokiej temperatury organy wewn&#281;trzne i jelita nabrzmiewaj&#261; wewn&#261;trz klatki piersiowej i jamy brzusznej, sk&#243;ra za&#347; kurczy si&#281; i p&#281;ka. <strong>W rezultacie zdarza si&#281;, &#380;e narz&#261;dy wybuchaj&#261;, wyskakuj&#261;c z brzucha niczym obcy</strong>. R&#243;wnie&#380; krew, &#347;cinaj&#261;c si&#281; i kipi&#261;c, przebija &#347;cianki naczy&#324; krwiono&#347;nych. Mniej wi&#281;cej po godzinie pozostaj&#261; same ko&#347;ci. Niestety zupe&#322;nie nie przypominaj&#261; idealnych bia&#322;ych szkielet&#243;w, jakie znamy z pracowni anatomicznej. Naturalna barwa ko&#347;ci jest &#380;&#243;&#322;ta jak mas&#322;o. ,,Wypra&#380;ane&#8221; szalej&#261;cymi p&#322;omieniami br&#261;zowiej&#261;, by nast&#281;pnie sta&#263; si&#281; kolejno czarne, niebieskawo-szare, szare, bia&#322;e i wreszcie... by obr&#243;ci&#263; si&#281; w popi&#243;&#322;.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#61607; Nawet najmocniejsze ko&#347;ci wykazuj&#261; tendencj&#281; do odkszta&#322;cania si&#281; i p&#281;kania, kiedy dzia&#322;anie p&#322;omieni pozbawi je os&#322;ony mi&#281;&#347;ni i sk&#243;ry. Szczeg&#243;lnie &#322;atwo ulega temu procesowi bezpo&#347;rednio wystawiona na dzia&#322;anie ognia czaszka. Gotuj&#261;cy si&#281; m&#243;zg wytwarza ci&#347;nienie zdolne rozsadzi&#263; kruche, nadpalone ko&#347;ci. Ale nawet je&#347;li tak si&#281; nie stanie, pod wp&#322;ywem wysokiej temperatury czaszka zazwyczaj szybko rozpada si&#281; na kawa&#322;ki.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#61607; Gdy ogie&#324; doko&#324;czy dzie&#322;a, ko&#347;ci, kt&#243;re nie zostan&#261; do ko&#324;ca spopielone, nie maj&#261; ju&#380; nic wsp&#243;lnego z materi&#261; organiczn&#261;. Zostaj&#261; zredukowane do soli mineralnych. (To w&#322;a&#347;nie owym solom mineralnym &#8211; z ko&#347;ci zwierz&#261;t &#8211; zawdzi&#281;cza porcelana kostna sw&#261; wyj&#261;tkow&#261; trwa&#322;o&#347;&#263; i delikatno&#347;&#263;). &#211;w proces redukcji ko&#347;ci do kruchego bia&#322;ego minera&#322;u fachowo nazywany jest kalcynacj&#261;. W bardzo kr&#243;tkim czasie z wa&#380;&#261;cego osiemdziesi&#261;t kilogram&#243;w cia&#322;a cz&#322;owieka pozostaje kilka kilogram&#243;w wypra&#380;onych ko&#347;ci i par&#281; skrawk&#243;w poczernia&#322;ych mi&#281;&#347;ni.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Na koniec niniejszym zaprezentowanego opisu skompresowanego procesu spalania si&#281; cia&#322;a cz&#322;owieka &#8211; niszczenia ca&#322;ego biologicznego jestestwa, kt&#243;re go tworzy &#8211; i wszystkiego tego, co z tym jest wszak&#380;e zwi&#261;zane, powinno si&#281; doda&#263; co nieco o z&#281;bach, zbudowanych z najtrwalszej tkanki cia&#322;a:</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#379;eby nie by&#322;o: po sztucznych z&#281;bach nie pozostaje &#380;aden &#347;lad! Jednak d&#322;ugo po tym, jak m.in. czyje&#347; biodra i kr&#281;gos&#322;up przeobrazi&#322;y si&#281; w kupk&#281; popio&#322;u, naturalne z&#281;by zachowuj&#261; si&#281; we wzgl&#281;dnie dobrym stanie. Co prawda spalone z&#281;by staj&#261; si&#281; kruche i zazwyczaj trac&#261; szkliwo. I je&#347;li, jak to si&#281; zwykle dzieje, ko&#347;&#263;, w kt&#243;rej by&#322;y osadzone, ulegnie spaleniu, le&#380;&#261; luzem w pogorzelisku. W przypadku masowych katastrof, je&#380;eli starannie i cierpliwie poszuka&#263;, nawet po najstraszliwszym po&#380;arze udaje si&#281; zazwyczaj znale&#378;&#263; z&#261;b lub dwa.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Ciekawostk&#261; jest, &#380;e z&#281;by wraz z fragmentami wi&#281;kszo&#347;ci ko&#347;ci, pozostaj&#261; nawet po profesjonalnym spopieleniu zw&#322;ok. Dlatego w&#322;a&#347;nie pracownicy krematori&#243;w nie polegaj&#261; wy&#322;&#261;cznie na dzia&#322;aniu ognia &#8211; po wyj&#281;ciu spalonych szcz&#261;tk&#243;w z pieca przesypuj&#261; je do specjalnego m&#322;ynka rozdrabniaj&#261;cego fragmenty z&#281;b&#243;w i ko&#347;ci na proszek, kt&#243;ry zmie&#347;ci si&#281; w urnie.</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong><em>Z prochu powsta&#322;e&#347;... W proch si&#281; obr&#243;cisz...&#160;</em></strong></p>
<p>&#160;</p>
<p><strong><em><span  style="font-size:10px">(&#377;r&#243;d&#322;o materia&#322;&#243;w / informacji u&#380;ytych do artyku&#322;u: "Tajemnice wydarte zmar&#322;ym"; Craig Emily; Wyd. Znak litera nova; Krak&#243;w 2019)</span></em></strong></p>
]]></description>
		<pubDate>Mon, 11 May 2020 13:10:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">969</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>Co by było, gdyby... człowiek udał się w podróż do Czarnej Dziury? Przewodnik podróżnika</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/968-co-by-bylo-gdyby-czlowiek-udal-sie-w-podroz-do-czarnej-dziury-przewodnik-podroznika/</link>
		<description><![CDATA[<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_2KlwqYi0VGShcq7epBSD3tCe7yFOQeCW,w400.jpg" alt="comment_2KlwqYi0VGShcq7epBSD3tCe7yFOQeCW"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Wyobra&#378; sobie, &#380;e ty, jako Ziemianin zosta&#322;e&#347; wybrany na przedstawiciela naszej Cywilizacji do podr&#243;&#380;y w samo serce Czarnej Dziury, ulokowanej, np. gdzie&#347; w centrum Galaktyki Drogi Mlecznej. Pot&#281;&#380;na galaktyczna rasa istot wybra&#322;a w&#322;a&#347;nie Ciebie; sta&#322;e&#347; si&#281; kronikarzem Wszech&#347;wiata, &#347;wiadkiem ludzko&#347;ci w tym niebywa&#322;ym wydarzeniu. Organizator intergalaktycznej ,,wycieczki" zdo&#322;a&#322; opanowa&#263; ju&#380; umiej&#281;tno&#347;&#263; wykorzystania energii uk&#322;adu gwiezdnego, kt&#243;ry zamieszkuje, przymierzaj&#261;c si&#281; tym samym do umiej&#281;tno&#347;ci kontrolowania zasob&#243;w materii i energii ca&#322;ej Galaktyki. Przetransportowanie twojego jestestwa, w okolice ,,stosunkowo s&#322;abego oddzia&#322;ywania grawitacyjnego" Czarnej Dziury, dla tak zaawansowanej, inteligentnej rasy Istot, nie nastr&#281;czy &#380;adnych problem&#243;w. Pomijaj&#261;c inne aspekty takiej podr&#243;&#380;y, i nie wdaj&#261;c si&#281; w g&#322;&#281;bsz&#261; jej analiz&#281;, warto przytoczy&#263; kilka przydatnych wskaz&#243;wek tudzie&#380; informacji, niczym z ,,Dziennika prawdziwego skauta", kt&#243;re to przydadz&#261; si&#281; tobie podr&#243;&#380;niku podczas ,,zwiedzania" majestatycznego odkurzacza czasoprzestrzeni - potwora jakim jest Czarna Dziura. Dowiesz si&#281; tym samym, czy m&#243;wienie o tej podr&#243;&#380;y w kategoriach realno&#347;ci, oraz czego&#347;, co da si&#281; - bez wzgl&#281;du na zaawansowanie technologiczne - w przysz&#322;o&#347;ci dokona&#263;, ma sens i jest op&#322;acalne.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://i.imgur.com/VL5tbve.jpg" alt="VL5tbve.jpg"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>CZY MOG&#280; ZAJRZE&#262; DO CZARNEJ DZIURY?</strong></p>
<p>&#160;</p>
<p>Owszem, mo&#380;esz, ale ju&#380; si&#281; z niej nie wydostaniesz. Wsp&#243;&#322;czesna fizyka nie pozostawia z&#322;udze&#324; - czarna dziura nigdy ci&#281; nie wypu&#347;ci ani nie zdo&#322;asz przekaza&#263; na zewn&#261;trz &#380;adnej informacji, a tym bardziej pozdrowie&#324; skierowanych na Ziemi&#281;, poniewa&#380; zar&#243;wno &#347;wiat&#322;o, jak i fale radiowe nie s&#261; w stanie z niej uciec. To, co tam zobaczysz, pozostanie wi&#281;c na zawsze twoj&#261; tajemnic&#261; - czarna dziura otoczona jest kraw&#281;dzi&#261; (fizycy nazywaj&#261; j&#261; horyzontem), poza kt&#243;r&#261; przestrze&#324; i czas zostaj&#261; zwini&#281;te w co&#347;, co przypomina lejek.I tu si&#281; zaczynaj&#261; ,,spekulacyjne", ci&#281;&#380;kie dla ludzkiego dwuwymiarowego umys&#322;u do zrozumienia, schody. Ot&#243;&#380; na samym ko&#324;cu lejka znajduje si&#281; punkt o niesko&#324;czonej g&#281;sto&#347;ci, zwany osobliwo&#347;ci&#261;, do kt&#243;rego zosta&#322;a &#347;ci&#347;ni&#281;ta ca&#322;a materia i gdzie czas oraz przestrze&#324; rozpadaj&#261; si&#281; na kwanty. Ale to tylko czcze teoretyzowanie i bawienie si&#281; w ,,astrofizyczn&#261; alchemi&#281;"; nie znamy jeszcze kwantowej teorii grawitacji, wi&#281;c nie wiemy, jak ta studnia wygl&#261;da i dok&#261;d tak naprawd&#281; prowadzi.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><b>PO CZYM POZNA&#262; CZARN&#260; DZIUR&#280;, DOK&#260;D SI&#280; KIEROWA&#262;?... JAK J&#260; NAMIERZY&#262;?</b></p>
<p>&#160;</p>
<p>Na wycieczk&#281; poznawcz&#261; trzeba wybra&#263; dziur&#281; samotn&#261;, kt&#243;ra nie b&#281;dzie zasysa&#322;a gazu z towarzysz&#261;cej jej gwiazdy (lub gwiazd) i nie b&#281;dzie otoczona wirem rozgrzanej i promieniuj&#261;cej plazmy. Ale zaraz, jak j&#261; znale&#378;&#263;? Bez jasnego wiru materii b&#281;dzie si&#281; zupe&#322;nie zlewa&#322;a z czarnym t&#322;em kosmosu. Jednak jest na to spos&#243;b. Czarna dziura to grawitacyjny kolos, abstrakt i antyb&#243;g materii, czasu i przestrzeni, zakrzywiaj&#261;cy przechodz&#261;ce w jej pobli&#380;u promienie &#347;wietlne. Je&#347;li wi&#281;c znajdzie si&#281; ona na tle jasnej galaktyki lub grupy gwiazd, to skupi ich &#347;wiat&#322;o niczym soczewka powi&#281;kszaj&#261;ca, a bywa, &#380;e podwoi lub potroi obraz gwiazd jak w kalejdoskopie.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>JAK CIEP&#321;O TRZEBA SI&#280; UBRA&#262;?</strong></p>
<p>&#160;</p>
<p>To zale&#380;y od... rozmiaru dziury. Paradoksalnie te niewielkie s&#261; cieplejsze ni&#380; te olbrzymie. Typowa czarna dziura, kt&#243;ra powsta&#322;a po wypaleniu si&#281; gwiazdy 10 razy ci&#281;&#380;szej ni&#380; S&#322;o&#324;ce (tzw. gwiazdowa dziura), jest lodowato zimna, du&#380;o ch&#322;odniejsza od pr&#243;&#380;ni kosmicznej. Ma temperatur&#281; ledwie jedn&#261; milionow&#261; stopnia powy&#380;ej zera absolutnego, wi&#281;c jej promieniowanie cieplne (tzw. <em>promieniowanie Hawkinga</em>) jest niezauwa&#380;alne. Co wstrz&#261;saj&#261;ce i wywracaj&#261;ce zwoje neuronalne ludzkiego m&#243;zgu, to fakt, &#380;e temperatura czarnej dziury wielko&#347;ci j&#261;dra atomowego wynosi... a&#380; miliard stopni! Taka mikroskopijna dziura mocno wi&#281;c promieniuje, traci energi&#281;, kurczy si&#281;, co sprawia, &#380;e jej temperatura jeszcze bardziej wzrasta. Ten proces w ostatniej fazie jest lawinowy i wybuchowy. W chwili agonii czarna dziura powinna znika&#263; w eksplozji przenikliwego promieniowania gamma (cho&#263; wci&#261;&#380; trwaj&#261; dyskusje, czy znika ca&#322;kowicie, czy te&#380; jaki&#347; ,,ogryzek" po niej zostaje). Rzecz&#261; oczywist&#261; jest to, aby nie zbli&#380;a&#263; si&#281; do takich rozgrzanych do bia&#322;o&#347;ci promieniuj&#261;cych male&#324;kich dziur.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>WYBIERZ WI&#280;KSZ&#260; DZIUR&#280;... &#379;EBY CI&#280; NIE ROZERWA&#321;O</strong></p>
<p>&#160;</p>
<p>Gdy zbli&#380;asz si&#281; do kraw&#281;dzi dziury, to narasta r&#243;&#380;nica si&#322;, z jak&#261; przyci&#261;gane s&#261; r&#243;&#380;ne cz&#281;&#347;ci twojego cia&#322;a. Je&#347;li lecisz g&#322;ow&#261; do przodu - to jest ona przyci&#261;gana silniej ni&#380; po&#322;o&#380;one nieco dalej stopy. W pewnej odleg&#322;o&#347;ci r&#243;&#380;nica si&#322; stanie si&#281; tak wielka, &#380;e ci&#281;... rozerwie. Rozerwana zostanie tak&#380;e twoja rakieta, czy pojazd, kt&#243;rym wraz z innymi przedstawicielami cywilizacji inteligentnych ras zamieszkuj&#261;cych obserwowalny kosmos, wybrani przez zaawansowan&#261; ,,post-biologiczn&#261;" Cywilizacj&#281;, uda&#322;e&#347; si&#281; na podr&#243;&#380; w kierunku czarnej dziury (raczej wycieczk&#281;... w jedn&#261; stron&#281;). To si&#322;y p&#322;ywowe rozbijaj&#261; gwiazdy, mia&#380;d&#380;&#261; i niszcz&#261; materi&#281;, kt&#243;ra wpada do czarnej dziury. Fizycy okre&#347;laj&#261; to mianem <em>spagettyzacji</em>, bo grawitacja traktuje materi&#281; jak ciasto: wszystko rozwa&#322;kowuje i zgniata. Cz&#322;owiek nie jest w stanie prze&#380;y&#263; zbli&#380;enia do kraw&#281;dzi czarnej dziury, kt&#243;ra ma mas&#281; mniejsz&#261; ni&#380; tysi&#261;c mas S&#322;o&#324;ca. Tylko do wi&#281;kszych dziur da si&#281; podlecie&#263; blisko, bo maj&#261; wi&#281;kszy horyzont i si&#322;y p&#322;ywowe osi&#261;gaj&#261; &#347;mierteln&#261; warto&#347;&#263; dopiero daleko za horyzontem.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>P.S. Pami&#281;taj, nie zbli&#380;aj si&#281; do male&#324;kich czarnych dziur. Dziura o promieniu mniejszym od atomu ma mas&#281; miliarda ton i mo&#380;e promieniowa&#263; z moc&#261; 10 gigawat&#243;w!&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>SK&#260;D WIEM, &#379;E DOTAR&#321;EM NA MIEJSCE?</strong></p>
<p>&#160;</p>
<p>Je&#347;li klasyczna teoria wzgl&#281;dno&#347;ci Einsteina jest s&#322;uszna, to horyzont niczym szczeg&#243;lnym si&#281; nie wyr&#243;&#380;nia, nie wykryjemy go &#380;adnym przyrz&#261;dem. Je&#347;li wi&#281;c si&#281; wahasz, czy wyskoczy&#263; do &#347;rodka, bardzo uwa&#380;aj... nic ci&#281; nie ostrze&#380;e. W celach krajoznawczych lub badawczych najwygodniej by&#322;oby po prostu zaparkowa&#263; na orbicie wok&#243;&#322; czarnej dziury. Sygna&#322;em, &#380;e docierasz w ,,rejony bez powrotu'', b&#281;d&#261; coraz bardziej zdeformowane obrazy nieba. W pewnym momencie &#347;wiat&#322;o tak si&#281; zakrzywia, &#380;e zostaje ca&#322;kowicie uwi&#281;zione na orbicie wok&#243;&#322; czarnej dziury. Gdy tam si&#281; zap&#281;dzisz, to patrz&#261;c prosto przed siebie, zobaczysz w&#322;asne plecy. Wtedy mo&#380;e ci&#281; uratowa&#263; tylko manewr, kt&#243;ry opracowa&#322; brytyjski astrofizyk Roger Penrose. Dzi&#281;ki niemu wytrawni podr&#243;&#380;nicy mog&#261; dotrze&#263; niemal do samego horyzontu du&#380;ej wiruj&#261;cej czarnej dziury i jeszcze stamt&#261;d wr&#243;ci&#263;. Teoretycznie. Trzeba zbli&#380;y&#263; si&#281; rakiet&#261; w kierunku zgodnym z ruchem wiru grawitacyjnego, a w bezpo&#347;rednim s&#261;siedztwie horyzontu w&#322;&#261;czy&#263; silniki i ustawi&#263; j&#261; tak, aby gazy odrzutowe (lub cz&#281;&#347;&#263; wylotowa &#378;r&#243;d&#322;a energii okr&#281;tu) wpada&#322;y do czarnej dziury. W&#243;wczas rakieta ulegnie przyspieszeniu i zostanie wyrzucona z ogromn&#261; pr&#281;dko&#347;ci&#261;, jak z grawitacyjnej procy. Oddali si&#281;, zabieraj&#261;c cz&#281;&#347;&#263; energii obrotowej czarnej dziury, kt&#243;ra wskutek tego nieco zwolni. By&#263; mo&#380;e na wy&#380;szym poziomie rozwoju naszej Cywilizacji nauczymy si&#281; w ten spos&#243;b czerpa&#263; energi&#281; z czarnych dziur.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>UWAGA NA FALE GRAWITACYJNE!</strong></p>
<p>&#160;</p>
<p>U celu podr&#243;&#380;y zawsze musisz strzec si&#281; fal grawitacyjnych, kt&#243;re powstaj&#261;, gdy do czarnej dziury wpadnie wi&#281;ksza masa. Efekt przypomina rzucenie kamienia do wody - z pr&#281;dko&#347;ci&#261; &#347;wiat&#322;a rozbiegaj&#261; si&#281; koncentryczne zmarszczki czasoprzestrzeni. Blisko horyzontu s&#261; wyj&#261;tkowo silne, mog&#261; nadwyr&#281;&#380;y&#263; konstrukcj&#281; statku, a przede wszystkim... twoj&#261;!&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>CZY W PAKIECIE S&#260; ZABIEGI ODM&#321;ADZAJ&#260;CE?</strong></p>
<p>&#160;</p>
<p>Silna grawitacja spowalnia bieg czasu. Z punktu widzenia odleg&#322;ych obserwator&#243;w na horyzoncie czarnej dziury czas ca&#322;kowicie si&#281; zatrzymuje. Naiwni s&#261;dz&#261;, &#380;e zamieszkanie na orbicie tego kosmicznego potwora jest dobrym sposobem na wyd&#322;u&#380;enie sobie &#380;ycia. Niestety, nie jest to prawda, bo to spowolnienie biegu czasu jest odczuwalne tylko dla tych, kt&#243;rzy pozostaj&#261; na Ziemi. Chodzi o to, &#380;e dla Ciebie, je&#347;li zaparkujesz przy czarnej dziurze, sekundy, minuty, dni i lata mijaj&#261; tak jak zwykle. Tyle, &#380;e wydarzenia na dalekiej Ziemi zaczynaj&#261; biec w przyspieszonym tempie. Po powrocie z rocznego pobytu nad horyzontem czarnej dziury mo&#380;e si&#281; okaza&#263;, &#380;e na Ziemi up&#322;yn&#281;&#322;y w tym czasie ju&#380; setki, a nawet tysi&#261;ce lat.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>,,Nocleg" na parkingu przy czarnej dziurze nie jest wi&#281;c najlepszym sposobem na osi&#261;gni&#281;cie nie&#347;miertelno&#347;ci, ale to na pewno dobra metoda na podr&#243;&#380; w dalek&#261; przysz&#322;o&#347;&#263;.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><span  style="font-size:12px"><em><strong>&#377;r&#243;d&#322;o materia&#322;&#243;w u&#380;ytych w artykule (wi&#281;ksza cz&#281;&#347;&#263; tre&#347;ci i zdj&#281;cie): "Gazeta Wyborcza: NAUKA dla ka&#380;dego ekstra. Astronomia - praktyczny przewodnik na wakacje; 1/2016 lipiec</strong>"</em></span></p>
]]></description>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2020 15:32:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">968</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>7</category>
	</item>
	<item>
		<title>Noc niejedno ma imię. Czym jest noc i jakim jest zjawiskiem</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/966-noc-niejedno-ma-imie-czym-jest-noc-i-jakim-jest-zjawiskiem/</link>
		<description><![CDATA[,,<em class='bbc'>Ka&#380;dy, kto spogl&#261;da w niebo i podziwia jego pi&#281;kno, jest astronomem</em>" - powiedzia&#322; kiedy&#347;<strong class='bbc'> </strong>David Levy, kanadyjski astronom amator i popularyzator nauki (najbardziej znany jako wsp&#243;&#322;odkrywca komety Shoemaker-Levy 9, kt&#243;ra w 1994 r. zderzy&#322;a si&#281; z Jowiszem). Zazwyczaj obserwacji nieba dokonujemy noc&#261;. Podnosimy wtedy g&#322;ow&#281; i podziwiamy ca&#322;e jego pi&#281;kno. ,,Pani noc" ukazuje nam ca&#322;&#261; sw&#261; tajemnic&#281;, sw&#261; natur&#281;, swe ,,dzieci", Gwiazdy. Czym zatem jest noc?<br />
<br />
Na pytanie ,,<em class='bbc'>Co to jest noc?</em>" inaczej odpowie &#380;eglarz, astronom, zwyk&#322;y Kowalski czy mieszkaniec uk&#322;adu Alfa Centauri. Sprawa pozornie wydaje si&#281; prosta: noc zapada, kiedy zajdzie S&#322;o&#324;ce, a wi&#281;c znajdziemy si&#281; w obszarze cienia, kt&#243;ry pokrywa po&#322;ow&#281; ziemskiego globu, zwr&#243;con&#261; w przeciwnym kierunku ni&#380; nasza dzienna gwiazda. Problem w tym, &#380;e S&#322;o&#324;ce nie jest punktem. Jego tarcza na niebie ma rozmiar oko&#322;o p&#243;&#322; stopnia k&#261;towego. To oznacza, &#380;e nie ma ostrego przej&#347;cia mi&#281;dzy dniem i noc&#261;, bo tarcza s&#322;oneczna znika stopniowo. Co wi&#281;cej, atmosfera ugina promienie s&#322;oneczne i o&#347;wietlaj&#261; one powierzchni&#281; jeszcze d&#322;ugo po tym, gdy S&#322;o&#324;ce w ca&#322;o&#347;ci znajdzie si&#281; za lini&#261; horyzontu.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Noc dla astronom&#243;w</strong><br />
<br />
<strong class='bbc'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://podlasie24.pl/upl/articles/6d9ae1e1002f3e08a6d5bfb9d1293353.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></strong><br />
<br />
Astronomowie czekaj&#261;, a&#380; &#347;rodek tarczy s&#322;onecznej zaw&#281;druje 18 stopni poni&#380;ej horyzontu. To jest dopiero pocz&#261;tek prawdziwej czarnej nocy bez zab&#322;&#261;kanych w atmosferze promieni s&#322;onecznych. Latem w Polsce nie ma takich astronomicznych nocy, np. z perspektywy Warszawy w dniu przesilenia S&#322;o&#324;ce chowa si&#281; maksymalnie ok. 14 stopni pod lini&#261; horyzontu. Nigdy nie robi si&#281; naprawd&#281; ciemno, p&#243;&#322;nocne niebo ca&#322;y czas jest jasne, zmierzch przechodzi bezpo&#347;rednio w &#347;wit. Jednak oczywi&#347;cie nic nie przeszkadza, by w te noce, kt&#243;re tak naprawd&#281; nie s&#261; nocami, obserwowa&#263; gwiazdy. Wida&#263; je, cho&#263; nie tak dobrze jak zim&#261;. Prawd&#281; powiedziawszy, powinni&#347;my si&#281; dziwi&#263;, &#380;e w og&#243;le jest noc.<br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Gdyby wszech&#347;wiat by&#322; niesko&#324;czony i wieczny, jak kiedy&#347;</strong> <strong class='bbc'> s&#261;dzono, to gdziekolwiek by&#347;my skierowali wzrok, napotkaliby&#347;my &#347;wiat&#322;o jakiej&#347; gwiazdy i to nie jednej, ale wielu. Ich &#322;&#261;czny</strong> <strong class='bbc'> blask powinien zamieni&#263; niebosk&#322;on w pod&#347;wietlony klosz - by&#322;oby r&#243;wnie jasno dniem i noc&#261;.</strong><br />
<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>Noc dla astrofizyk&#243;w</strong><br />
<br />
<span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://pbs.twimg.com/media/CetcYXHXIAAoVFj.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span><br />
<br />
O ,,wiekach ciemnych" Wszech&#347;wiata, a tak&#380;e o pierwszych gwiazdach wiemy bardzo niewiele. One ju&#380; nie istniej&#261;, by&#322;y du&#380;o wi&#281;ksze ni&#380; te dzisiejsze, b&#322;yskawicznie si&#281; wypala&#322;y i szybko gin&#281;&#322;y jako supernowe. Jednak teoretycznie wci&#261;&#380; mo&#380;na si&#281; im przyjrze&#263;. Ich obraz niesie bowiem &#347;wiat&#322;o, kt&#243;re przetrwa&#322;o ich &#347;mier&#263; i do dzi&#347; przemierza przestrze&#324; kosmiczn&#261;. Dociera te&#380; do Ziemi, cho&#263; jest teraz zmieszane ze &#347;wiat&#322;em gwiazd, kt&#243;re narodzi&#322;y si&#281; i umar&#322;y w p&#243;&#378;niejszych epokach. Razem tworz&#261; s&#322;ab&#261; po&#347;wiat&#281; - tzw. <span class='bbc_underline'><em class='bbc'>pozagalaktyczne &#347;wietlne t&#322;o</em></span>, kt&#243;re dzi&#347; badaj&#261; astrofizycy.<br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Nie jest ono wystarczaj&#261;ce, by noc zamieni&#263; w dzie&#324;, a nawet cho&#263;by</strong> <strong class='bbc'> minimalnie rozproszy&#263; jej mroki. Prawd&#281; powiedziawszy, trudno w og&#243;le dostrzec t&#281; po&#347;wiat&#281;, cho&#263; astronomowie od dawna marz&#261; o</strong><strong class='bbc'>jej bli&#380;szym zbadaniu</strong>. Ten relikt, pozosta&#322;o&#347;&#263; po dawnych gwiazdach, kt&#243;ra wiele mog&#322;aby powiedzie&#263; o wczesnych dziejach Wszech&#347;wiata, <span class='bbc_underline'><em class='bbc'>pozagalaktyczne &#347;wietlne t&#322;o</em></span>, ginie jednak w du&#380;o silniejszym blasku Uk&#322;adu S&#322;onecznego i naszej w&#322;asnej Galaktyki.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Noc dla... kosmit&#243;w</strong><br />
<br />
<span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://cdn.images.express.co.uk/img/dynamic/151/590x/Alpha-Centauri-star-system-894079.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span><br />
<br />
<br />
<br />
Przyjmijmy hipotetyczne za&#322;o&#380;enie: Ziemia znajduje si&#281; podw&#243;jnym lub potr&#243;jnym gwiazd. Jedno ze s&#322;o&#324;c znika za horyzontem (Gwiezdne Wojny i planeta Tatooine - mimo &#380;e fikcyjnie, nie brzmi znajomo?), inne wci&#261;&#380; &#347;wieci na niebie. Mieszka&#324;cy Ziemi - lub innej znajduj&#261;cej si&#281; w tym po&#322;o&#380;eniu tudzie&#380; podobnej sytuacji planecie - zamiast nocy mieliby przez ca&#322;&#261; dob&#281; dzie&#324;, tylko o r&#243;&#380;nym stopniu jasno&#347;ci. By&#263; mo&#380;e tak jest w najbli&#380;szym nam uk&#322;adzie Alfa Centauri, kt&#243;ry jest potr&#243;jnym uk&#322;adem gwiazd i w kt&#243;rym mog&#261; kr&#261;&#380;y&#263; planety.<br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Tak&#380;e planety,</strong><strong class='bbc'>olbrzymie cia&#322;a niebieskie, kt&#243;re rodz&#261; si&#281; w gromadach kulistych - bardzo g&#281;stych zgrupowaniach gwiazd w Drodze Mlecznej - s&#261;&#160;</strong><strong class='bbc'>sk&#261;pane w morzu &#347;wiat&#322;a. Je&#347;li narodzi&#322;o si&#281; tam &#380;ycie, to nie zna ono nocy.</strong>Ciekawe, czy obcy by&#322;by temu &#380;yciu sen. Z drugiej strony, istniej&#261; tak&#380;e planety wyrzucone z uk&#322;ad&#243;w ich macierzystych gwiazd, kt&#243;re przemierzaj&#261; kosmos samotnie. Na ich powierzchni panuje wieczna i zapewne mro&#378;na noc.<br />
<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>A tak poza tym...</strong><br />
<br />
<span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://kromer-gorlice.pl/wp-content/uploads/2015/09/Ob%C5%82oki-srebrzyste.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span><br />
<br />
<strong class='bbc'>Srebrzyste chmury</strong>, inaczej&#160;<em class='bbc'>ob&#322;oki srebrzyste,&#160;</em>to zjawisko z pogranicza astronomii i meteorologii - wisz&#261; na granicy kosmosu, powstaj&#261; w wyniku opadania do atmosfery gwiezdnego py&#322;u. Niczym zwierciad&#322;o zawieszone nad Ziemi&#261; odbijaj&#261; promienie s&#322;oneczne, kt&#243;re po zachodzie s&#322;o&#324;ca padaj&#261; na drug&#261; stron&#281; planety.Najlepszy okres, &#380;eby zobaczy&#263; te efemeryczne chmury mezosferyczne, to noce w czerwcu i lipcu, w okresie bliskim przesileniu letniemu, kiedy S&#322;o&#324;ce chowa si&#281; pod horyzont na g&#322;&#281;boko&#347;&#263; od 6 do 16 stopni.<br />
<br />
Kiedy&#347; u zarania dziej&#243;w Wszech&#347;wiata, przez mniej wi&#281;cej p&#243;&#322; miliarda lat po&#160;<em class='bbc'>Wielkim Wybuchu&#160;</em>panowa&#322;a noc, wr&#281;cz i&#347;cie koszmarna ciemno&#347;&#263;. Dopiero kiedy w ob&#322;okach zimnego gazu narodzi&#322;y si&#281; pierwsze gwiazdy, sta&#322;a si&#281; &#347;wiat&#322;o&#347;&#263;... Przegnano upiory kosmicznej nocy.]]></description>
		<pubDate>Fri, 24 Jan 2020 22:10:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">966</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>Czas - gramatyka Wszechświata. Czy czas istnieje naprawdę?</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/965-czas-gramatyka-wszechswiata-czy-czas-istnieje-naprawde/</link>
		<description><![CDATA[<p>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.relatably.com/q/img/time-einstein-quotes-time-illusion/albert-einstein-marketingland-600x179.png" alt="albert-einstein-marketingland-600x179.pn"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Czas to narz&#281;dzie w r&#281;kach Boga, to si&#322;a sprawcza, co&#347; jak autonomiczny byt, za pomoc&#261; kt&#243;rego kszta&#322;tuje si&#281; otaczaj&#261;ca, do&#347;wiadczalna i obserwowalna przez nas rzeczywisto&#347;&#263;. Warto jednak zatrzyma&#263; si&#281; tu na chwil&#281; i zapyta&#263; siebie: czy tak prosty, wydawa&#322;oby si&#281; realny ,,odczuwalny" przez cz&#322;owieka i inne ziemskie &#380;ywe organizmy, istnieje naprawd&#281;, skoro egzystuj&#261;ce na naszej planecie byty - tyczy si&#281; to r&#243;wnie&#380; i ca&#322;ego Wszech&#347;wiata - zanurzone s&#261; w czasie i przestrzeni, i ich &#380;ycie, jakie by ono nie by&#322;o, opiera si&#281; o jego up&#322;yw? Pytania te ludzko&#347;&#263; zadaje sobie odt&#261;d, odk&#261;d rozum u gatunku cz&#322;owieka rozwin&#261;&#322; si&#281; na tyle, &#380;e pocz&#261;wszy od zwyk&#322;ej jednostki, kt&#243;r&#261; by&#322;, jest i b&#281;dzie a sko&#324;czywszy na grupie my&#347;licieli, kt&#243;rymi potrafimy by&#263;, konstrukcja jego m&#243;zgu i ciekawo&#347;&#263; odkrywcy sprawi&#322;a, &#380;e zacz&#261;&#322; on zdawa&#263; sobie spraw&#281; ze specyfiki swojej egzystencji. Bo skoro istniejemy, musimy trwa&#263; w jakim&#347; &#347;rodowisku, kt&#243;re w jaki&#347; spos&#243;b r&#243;wnie&#380; istnieje, i jest wszystkim nawet nami samymi. To ,,&#347;rodowisko&#8221;, cho&#263; tak rozleg&#322;e, &#380;e jego wymiary s&#261; trudne do wyobra&#380;enia, i rozci&#261;ga si&#281; ono daleko, daleko za to, co nazywamy niebem - w czer&#324; wszechrzeczy, ma ono sw&#243;j w&#322;asny pocz&#261;tek. Ale czy czas r&#243;wnie&#380; mo&#380;e mie&#263; pocz&#261;tek i koniec? Czy jednak mo&#380;e istnie&#263; zawsze, w r&#243;&#380;nych stanach jednocze&#347;nie?</p>
<p>&#160;</p>
<p>Bardzo prosto jest si&#281; zapyta&#263;: co by by&#322;o, gdyby czas by&#322; tylko z&#322;udzeniem, zdestabilizowanym, niepewnym i rozmazanym na wszystkie strony obrazem? Trudno, natomiast, wyj&#347;&#263; z jednoznacznym wyja&#347;nieniem tej kwestii. Czy czas w uj&#281;ciu nas ludzi mo&#380;e nie istnie&#263;, a nasze &#380;ycie mimo wszystko ,,dzia&#263; si&#281;", ,,biec", tak jak dotychczas? Czy w takim razie czas by&#322;by tylko ,,wype&#322;niaczem" pomi&#281;dzy jednym a drugim zdarzeniem, lub zlepkiem na&#322;o&#380;onych na siebie zdarze&#324; tudzie&#380; moment&#243;w i chwil, jak klatki obraz&#243;w nak&#322;adaj&#261;ce si&#281; na siebie i tworz&#261;ce p&#322;ynny, ruchomy film? Ci&#281;&#380;ko wyj&#261;&#263; asa z r&#281;kawa i znale&#378;&#263; konkretne, jednoznaczne wyja&#347;nienie na jak&#261;kolwiek teori&#281;, hipotez&#281;, koncepcj&#281; i ca&#322;&#261; mas&#281; spekulacji odnosz&#261;cych si&#281; do, ujmuj&#261;c to w najprostszy spos&#243;b, natury czasu, i wyja&#347;niaj&#261;cych to czym, jak i dlaczego jest ,,czas".</p>
<p>&#160;</p>
<p>Jedn&#261; z najdziwniejszych teorii o&#160;filozoficzno-naukowej podstawie, wyja&#347;niaj&#261;c&#261; m.in. to, jak funkcjonuje czas, z kt&#243;r&#261; to mo&#380;na natkn&#261;&#263; si&#281; przegl&#261;daj&#261;c odpowiednie ku temu &#378;r&#243;d&#322;a wiedzy, jest <em>teoria prezentyzmu&#160;</em>i&#160;<em>teoria eternalizmu.&#160;</em>Pierwszy z pogl&#261;d&#243;w zak&#322;ada, &#380;e ani przysz&#322;o&#347;&#263;, ani przesz&#322;o&#347;&#263; nie istniej&#261;. Istnieje globalna tera&#378;niejszo&#347;&#263;. Jednak teoria ta jest du&#380;o bardziej odrzucana przez naukowc&#243;w ni&#380; przeciwnik&#160;<em>prezentyzmu</em>,&#160;<em>eternalizm.&#160;</em>W najlepszym wypadku mo&#380;na m&#243;wi&#263; o <i>tera&#378;niejszo&#347;ci wzgl&#281;dnej&#160;</i>wobec poruszaj&#261;cego si&#281; obserwatora. Wtedy jednak, to, co jest rzeczywiste dla mnie, r&#243;&#380;ni si&#281; od rzeczywisto&#347;ci kogo&#347; innego, mimo i&#380; chcieliby&#347;my jak najcz&#281;&#347;ciej u&#380;ywa&#263; tego wyra&#380;enia w znaczeniu obiektywnym.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Jakie mamy wyj&#347;cie?</p>
<p>&#160;</p>
<p>I tu, jak wspomniawszy wy&#380;ej, wkracza do gry&#160;<em>eternalizm</em>. Specjali&#347;ci ,,eternalizmem" nazywaj&#261; pogl&#261;d, &#380;e zmiana i up&#322;yw czasu s&#261; z&#322;udzeniem - tera&#378;niejszo&#347;&#263;, przesz&#322;o&#347;&#263; i przysz&#322;o&#347;&#263; s&#261; r&#243;wnie rzeczywiste i istniej&#261;ce. Zgodnie z&#160;<em>eternalizmem&#160;</em>ca&#322;a czasoprzestrze&#324; istnieje w pe&#322;ni naraz i nigdy nic si&#281; w niej nie zmienia. To zabrzmi szokuj&#261;co, wr&#281;cz mo&#380;e wprawi&#263; w konsternacj&#281;, a od nadmiernego rozmy&#347;lania usun&#261;&#263; nasz umys&#322; z egzystencji, ale... nic tak naprawd&#281; nie up&#322;ywa. Zwolennicy tego uj&#281;cia rzeczywisto&#347;ci,&#160;<em>eternalizmu,&#160;</em>cz&#281;sto przywo&#322;uj&#261; s&#322;owa Einsteina, kt&#243;ry w s&#322;awnym li&#347;cie napisa&#322;:&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>,,<em><strong><span  style="color:#ff0000"><span  style="font-size:12px">Dla nas, wyznawc&#243;w fizyki, rozr&#243;&#380;nienie pomi&#281;dzy przesz&#322;o&#347;ci&#261;, tera&#378;niejszo&#347;ci&#261; a przysz&#322;o&#347;ci&#261; jest niczym innym, jak uparcie podtrzymywan&#261; iluzj&#261;</span></span></strong></em>".</p>
<p>&#160;</p>
<p>Koncepcj&#281; t&#281; zacz&#281;to nazywa&#263; <i>Wszech&#347;wiatem Blokowym. </i>Zgodnie z ni&#261; o historii wszech&#347;wiata nale&#380;y my&#347;le&#263; jako o monolicie, w ca&#322;o&#347;ci jednakowo realnym, a przechodzenie z jednej chwili do kolejnej jest z&#322;udzeniem.&#160;Czy zatem ,,eternalizm - Wszech&#347;wiat Blokowy", m&#243;g&#322;by by&#263; tym jedynym w&#322;a&#347;ciwym nam sposobem pojmowania &#347;wiata? Czy koniecznie musimy traktowa&#263; przesz&#322;o&#347;&#263;, tera&#378;niejszo&#347;&#263; i przysz&#322;o&#347;&#263; jak pojedyncz&#261; tera&#378;niejszo&#347;&#263;, w kt&#243;rej wszystkie one istniej&#261; w ten sam spos&#243;b? Czy nic si&#281; nigdy nie zmienia, wszystko pozostaje nieruchome? Czy zmiana jest jedynie z&#322;udzeniem? My ludzie z trudem usi&#322;ujemy dostosowa&#263; sw&#243;j j&#281;zyk i intuicj&#281; do nowego odkrycia, &#380;e by&#263; mo&#380;e ,,przesz&#322;o&#347;&#263;" i ,,przysz&#322;o&#347;&#263;" nie maj&#261; znaczenia uniwersalnego. Maj&#261; natomiast znaczenie, kt&#243;re zmienia si&#281; z miejsca na miejsce.</p>
<p>&#160;</p>
<p>We wszech&#347;wiecie zachodz&#261; zmiany, wyst&#281;puje czasowa struktura zwi&#261;zk&#243;w pomi&#281;dzy zdarzeniami, kt&#243;ra nie jest ani troch&#281; iluzoryczna. To ,,wydarzanie si&#281;" nie jest globalne. Jest miejscowe i z&#322;o&#380;one, a przez to nie daje si&#281; opisa&#263; za pomoc&#261; poj&#281;cia pojedynczego, obejmuj&#261;cego wszystko, porz&#261;dku.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
]]></description>
		<pubDate>Tue, 07 Jan 2020 22:15:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">965</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>Paradoks Fermiego i jego interpretacje. Gdzie ci wszyscy kosmici?</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/964-paradoks-fermiego-i-jego-interpretacje-gdzie-ci-wszyscy-kosmici/</link>
		<description><![CDATA[<p>,,Gdzie ci wszyscy kosmici si&#281; podziali?"</p>
<p>&#160;</p>
<p>W&#322;a&#347;nie o to zapyta&#322; swoich koleg&#243;w laureat Nagrody Nobla Enrico Fermi, kiedy pewnego dnia w 1950 roku dyskutowali</p>
<p>podczas lunchu o istotach pozaziemskich odwiedzaj&#261;cych Ziemi&#281;. Pytanie wzbudzi&#322;o og&#243;ln&#261; weso&#322;o&#347;&#263;, ale przecie&#380; chodzi&#322;o o Fermiego, fizyka uwa&#380;anego przez wielu za g&#322;&#243;wnego architekta ery nuklearnej. Je&#380;eli o nim nie s&#322;yszeli&#347;cie, zajrzyjcie do uk&#322;adu okresowego pod numer sto - nie ka&#380;dy mo&#380;e si&#281; poszczyci&#263; tym, &#380;e od jego nazwiska nazwano pierwiastek. Kiedy Fermi zadawa&#322; pytanie, wszyscy wiedzieli, &#380;e nie chodzi o zwyk&#322;e pogaduszki przy jedzeniu.</p>
<p>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://alekosmos.pl/wp-content/uploads/2018/07/Gdzie-oni-s%C4%85-Main.png" alt="Gdzie-oni-s%C4%85-Main.png"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>Fermi dokona&#322; oblicze&#324; i doszed&#322; do wniosku, &#380;e je&#347;li we wszech&#347;wiecie istniej&#261; inteligentne istoty pozaziemskie, powinny nas ju&#380; by&#322;y odwiedzi&#263; - i to wielokrotnie. W&#322;a&#347;nie do tego sprowadza si&#281; s&#322;ynny paradoks Fermiego; pr&#281;dzej czy p&#243;&#378;niej, czy to Fermi lub inny naukowiec zada&#322;by to samo pytanie, jednak pad&#322;o na Fermiego, no i tak to si&#281; zacz&#281;&#322;o. A istota rzeczy owego paradoksu polega na tym, &#380;e istnieje trudna do zaakceptowania sprzeczno&#347;&#263; mi&#281;dzy wysokim prawdopodobie&#324;stwem istnienia pozaziemskich cywilizacji a brakiem jakichkolwiek obserwowalnych &#347;lad&#243;w ich istnienia. No c&#243;&#380;, powinni&#347;my zosta&#263; odwiedzeni przez obcych, a tak si&#281; nie sta&#322;o. Niczym w raz zapocz&#261;tkowanej i nie maj&#261;cej ko&#324;ca reakcji &#322;a&#324;cuchowej zacz&#281;&#322;y sypa&#263; si&#281; pytania i spekulacje odno&#347;nie takiego stanu rzeczy. W zwi&#261;zku z tym naukowcy niestrudzenie poszukiwali - robi&#261;c to do dzi&#347; - rozwi&#261;za&#324; paradoksu Fermiego, zapocz&#261;tkowanego dziesi&#281;ciolecia temu. Oto kilka przyk&#322;ad&#243;w:</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Mi&#281;dzygwiezdne Zoo</strong>: jeste&#347;my ,,cywilizacj&#261; hodowan&#261;" przez inn&#261; rozwini&#281;t&#261; ras&#281;. Nasi nadzorcy od czasu do czasu nas odwiedzaj&#261;, cho&#263;by po to, &#380;eby przeprowadzi&#263; na nas jakie&#347; makabryczne eksperymenty naukowe, lecz generalnie zostawiaj&#261; nas w spokoju.</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Stoimy na szczycie</strong>:&#160;&#380;ycie, niekiedy nawet inteligentne, powsta&#322;o w wielu cz&#281;&#347;ciach Wszech&#347;wiata, ale jeste&#347;my najbardziej rozwini&#281;tym gatunkiem ze wszystkich.</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Skala rozmiaru Wszech&#347;wiata</strong>: przestrze&#324; kosmiczna jest naprawd&#281; wielka, a nikt nie znalaz&#322; (ani nie znajdzie) sposobu na podr&#243;&#380;owanie z szybko&#347;ci&#261; przekraczaj&#261;c&#261; pr&#281;dko&#347;&#263; &#347;wiat&#322;a ani na nawi&#261;zanie kontaktu z innymi gatunkami. Nasze ,,domy" le&#380;&#261; zwyczajnie za daleko od siebie.</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Ograniczenia fizyczne</strong>: inteligentne &#380;ycie istnieje na tak zwanych superziemiach, czyli skalistych planetach wi&#281;kszych od naszej, a ich silniejsza grawitacja w praktyce uniemo&#380;liwia wystrzeliwanie rakiet w przestrze&#324; kosmiczn&#261;. Mo&#380;liwe, &#380;e cywilizacja rozwin&#281;&#322;a si&#281; zbyt&#160;</p>
<p>blisko czarnej dziury, co r&#243;wnie&#380; r&#243;wnie&#380; uniemo&#380;liwia&#322;oby jej przedstawicielom odbywanie podr&#243;&#380;y kosmicznych.</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Kosmiczny cmentarz</strong>: inteligentne gatunki pojawi&#261; si&#281; tak rzadko, &#380;e od innych dziel&#261; je miliony lat. Inne rozwini&#281;te cywilizacje zd&#261;&#380;y&#322;y ju&#380; du&#380;o wcze&#347;niej znikn&#261;&#263;, ulegaj&#261;c samozag&#322;adzie albo znikaj&#261;c w naturalny spos&#243;b.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>Ciemny las:</strong> wszystkie cywilizacje potrzebuj&#261; materii i zasob&#243;w, ale poniewa&#380; te pr&#281;dzej czy p&#243;&#378;niej si&#281; wyczerpuj&#261;, ka&#380;da inna cywilizacja jest traktowana jako zagro&#380;enie - dlatego nale&#380;y si&#281; zamkn&#261;&#263;, ukry&#263; i nie robi&#263; ha&#322;asu, kt&#243;ry m&#243;g&#322;by przyci&#261;gn&#261;&#263; poluj&#261;cych na nie ,,drapie&#380;nik&#243;w".</p>
<p>&#160;</p>
<p>Zaprezentowane wyja&#347;nienia Paradoksu Fermiego - niekt&#243;re przygn&#281;biaj&#261;ce, przera&#380;aj&#261;ce, wprawiaj&#261;ce w konsternacje - s&#261; tylko cz&#281;&#347;ci&#261; du&#380;o wi&#281;kszego zbioru takich rozwi&#261;za&#324;, a uwierzcie mi jest ich naprawd&#281; bardzo du&#380;o. Dla niekt&#243;rych poszukiwanie odpowiedzi na &#243;w Paradoks sta&#322;o si&#281; swoistym hobby jak i naukow&#261; powinno&#347;ci&#261;. Co ciekawe, istnieje mo&#380;liwo&#347;&#263;, &#380;e nie potrafimy rozpozna&#263; obcych, poniewa&#380; ca&#322;kowicie si&#281; od nas r&#243;&#380;ni&#261; albo s&#261; tak zaawansowani, &#380;e nie musz&#261; wchodzi&#263; z nami w interakcje. Jak zauwa&#380;y&#322; autor <em>science-fiction&#160;</em>Arthur C. Clarke: ,,Istniej&#261; tylko dwie mo&#380;liwo&#347;ci: albo jeste&#347;my sami we wszech&#347;wiecie, albo nie. Obie s&#261; r&#243;wnie przera&#380;aj&#261;ce".&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><span  style="font-size:10px"><em>(Materia&#322;y &#378;r&#243;d&#322;owe do artyku&#322;u: "The Science of Rick and Morty", Matt Brady, Wyd. Znak litera nova; "Hiperprzestrze&#324;. Wszech&#347;wiaty r&#243;wnoleg&#322;e, p&#281;tle czasowe i dziesi&#261;ty wymiar", Michio Kaku, Wyd. Pr&#243;szy&#324;ski i S-ka</em></span>)</p>
]]></description>
		<pubDate>Sun, 08 Dec 2019 17:56:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">964</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>XIX-wieczne eksperymenty z czwartym wymiarem. Od magii do nauki</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/962-xix-wieczne-eksperymenty-z-czwartym-wymiarem-od-magii-do-nauki/</link>
		<description><![CDATA[<p>Londyn, druga po&#322;owa XIX wieku. W sercu wiktoria&#324;skiej Anglii, po&#347;r&#243;d tajemnic epoki, ery rozkwitu nauki, rewolucji przemys&#322;owej i przemian kulturowych, mia&#322;y miejsce pewne niebagatelne zdarzenia, b&#281;d&#261;ce konsekwencj&#261; wcze&#347;niejszych szeroko zakrojonych bada&#324; Henry'ego Slade'a, niby-naukowca, uwa&#380;anego za wynaturzonego cudaka, egocentryka i dziwaka, mistycznego medium.<br><br>
Osnute misteri&#261;, niczym mg&#322;&#261; spowijaj&#261;c&#261; o&#347;wietlone &#380;&#243;&#322;tawym &#347;wiat&#322;em rombowych latarni brukowane uliczki wiktoria&#324;skich miast i miasteczek, lata drugiej po&#322;owy XIX wieku, zw&#322;aszcza lata 70-te, to czas kontrastuj&#261;cych z nauk&#261; cud&#243;w. I nie jest to wyssan&#261; z palca kwesti&#261;, bo wraz z totalnym skokiem jako&#347;ciowym, ot rewolucj&#261; w nauce, sz&#322;a wzrastaj&#261;ca, r&#243;wnie intensywnie eksplorowana nieco inna strona ludzkiej dociekliwo&#347;ci i wiedzy. To inna interpretacja sposobu postrzegania &#347;wiata, odnajdywanie tego co w nim ukryte, niedostrzegalne, niewyt&#322;umaczalne. Pseudonauka, paranauka, czy spirytyzm - to one ponad 100 lat temu zawojowa&#322;y, nazwijmy to, drug&#261; stron&#281; medalu ludzkiej natury. Ciekawo&#347;&#263; znacznie w tym cz&#322;owiekowi pomog&#322;a. Nie zaprowadzi&#322;a go do piek&#322;a, bo raczej to metaforyczne stwierdzenie. W najgorszym przypadku pod wzgl&#281;dem rozwoju naukowej my&#347;li ludzkiej, skierowa&#322;a ona &#347;mia&#322;ych odwa&#380;nych my&#347;licieli wprost w obj&#281;cia nieznanego, mistycznego zak&#261;tka rzeczywisto&#347;ci. Jednym z ambasador&#243;w tak specyficznego ,,para" do&#347;wiadczania ,,prawdziwej" struktury Wszech&#347;wiata, kt&#243;r&#261; wielu ojc&#243;w XIX-wiecznej nauki odrzuca&#322;o z empirycznego, do&#347;wiadczalnego punktu Widzenia, jest wspomniany wy&#380;ej Henry Slade. Zanim czwarty wymiar wkroczy&#322; do powszechnej &#347;wiadomo&#347;ci XIX-wiecznych uczonych i mi&#322;o&#347;nik&#243;w nauki; zanim dyskusje na temat czwartego wymiaru opu&#347;ci&#322;y tablice matematyk&#243;w i wtargn&#281;&#322;y do salon&#243;w, pojawiaj&#261;c si&#281; podczas rozm&#243;w przy kolacji w ca&#322;ym Londynie i wielu wiktoria&#324;skich miastach, musia&#322;o doj&#347;&#263; do wielu skandalicznych wydarze&#324;, aby uzyska&#322;o to statusu powa&#380;nego problemu naukowego.<br><br><br>
&#160;</p>
<p  class="bbc_center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://hauntedohiobooks.com/wp-content/uploads/dr-henry-slade.jpg" alt="dr-henry-slade.jpg"></span></p>
<p>Zacz&#281;&#322;o si&#281; niewinnie. Slade, medium &#380;e Stan&#243;w Zjednoczonych odwiedzi&#322; Londyn i zacz&#261;&#322; przeprowadza&#263; seanse spirytystyczne z udzia&#322;em znanych osobisto&#347;ci miasta. Szybko jednak zosta&#322; aresztowany za oszustwo i oskar&#380;ony o ,,u&#380;ywanie sprytnych sposob&#243;w i sztuczek chiromanckich oraz innych", majacych wprowadza&#263; w b&#322;&#261;d klient&#243;w. Obrony Slade'a podj&#281;li si&#281; uznani fizycy, twierdz&#261;c, &#380;e jego parapsychologiczne wyczyny dowodz&#261;, i&#380; potrafi on wezwa&#263; duchy przebywaj&#261;ce w czwartym wymiarze. Trzeba doda&#263;, &#380;e obro&#324;cy Slade'a nie byli zwyk&#322;ymi brytyjskimi uczonymi, ale wybitnymi fizykami, a wielu z nich otrzyma&#322;o p&#243;&#378;niej Nagrod&#281; Nobla. G&#322;&#243;wn&#261; rol&#281; w rozp&#281;taniu tego skandalu odegra&#322; Johann Zollner, profesor fizyki i astronomii na Uniwersytecie w Lipsku. To w&#322;a&#347;nie on przewodniczy&#322; grupie fizyk&#243;w broni&#261;cych Slade'a. Sam mistyk utrzymywa&#322;, &#380;e potrafi zmieni&#263; prawoskr&#281;tn&#261; muszl&#281; &#347;limaka w lewoskr&#281;tn&#261; i wyjmowa&#263; przedmioty z zapiecz&#281;towanych butelek. Nie mo&#380;na tego dokona&#263; w trzech wymiarach, ale jest to bardzo &#322;atwe, gdy przeniesie si&#281; obiekty poprzez czwarty wymiar. Aby sprawdzi&#263;, czy Slade potrafi, to o czym tak rzekomo rozpowiada&#322; tam gdzie pokazywa&#322; &#347;wiatu swe umiej&#281;tno&#347;ci, w 1877 roku przeprowadzono wiele kontrowersyjnych eksperyment&#243;w. Zollner zaprosi&#322; kilku wybitnych uczonych, aby ocenili umiej&#281;tno&#347;ci medium. Najpierw podano Slade'owi dwie zamkni&#281;te, niez&#322;&#261;czone ze sob&#261; obr&#281;cze drewniane. Czy potrafi on przeci&#261;gn&#261;&#263; jedn&#261; obr&#281;cz przez drug&#261; nie &#322;ami&#261;c ich i sple&#347;&#263; ze sob&#261;? Gdyby mu si&#281; to uda&#322;o, pisa&#322; Zollner, ,,by&#322;by to cud, to znaczy zjawisko, kt&#243;rego nasze dotychczasowe poj&#281;cia fizyczne i organiczne nie by&#322;yby w stanie wyja&#347;ni&#263;". Nast&#281;pnie wr&#281;czono Slade'owi lewo i prawoskr&#281;tn&#261; muszl&#281;. Czy potrafi zmieni&#263; prawoskr&#281;tn&#261; muszl&#281; w lewoskr&#281;tn&#261; i vice versa? Z kolei, jednym razem dano mu zamkni&#281;t&#261; p&#281;tl&#281; liny. Czy uda mu si&#281; zawi&#261;za&#263; na niej w&#281;ze&#322; nie przecinaj&#261;c jej?<br><br>
Znakomit&#261; analogi&#261; do takowych operacji w czwartym wymiarze stanowi ich wykonanie w trzecim wymiarze, jak na rysunku poni&#380;ej.<br><br><br><br>
&#160;</p>
<p  class="bbc_center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://lh4.googleusercontent.com/-OJpkJClPmVo/TsTkH-qcOvI/AAAAAAAAAps/Lk0xgzesEJE/s512/flat.png" alt="flat.png"></span></p>
<p>Obecnie wiemy, &#380;e manipulowanie wielowymiarow&#261; przestrzeni&#261;, do czego aspirowa&#322; Slade, wymaga technologii daleko wyprzedzaj&#261;cej wszystko, co jest mo&#380;liwe na naszej planecie w daj&#261;cej si&#281; przewidzie&#263; przysz&#322;o&#347;ci. C&#243;&#380;, ostatecznie Slade na swoich okultystycznych wiktoria&#324;skich, wype&#322;niaj&#261;cych jego umys&#322; fascynacjach, wyszed&#322; jak Zab&#322;ocki na mydle. Najbardziej jednak interesuj&#261;ce w przypadku eksperyment&#243;w Slade'a by&#322;o to, &#380;e Zollner prawid&#322;owo doszed&#322; do wniosku, &#380;e ,,magiczne czyny" Slade'a mo&#380;na wyja&#347;ni&#263;, je&#347;li odwo&#322;a&#263; si&#281; do przemieszczania przedmiot&#243;w w czwartym wymiarze. W trzech wymiarach na przyk&#322;ad nie mo&#380;na sple&#347;&#263; dw&#243;ch oddzielnych pier&#347;cieni nie &#322;ami&#261;c ich. W wy&#380;szych wymiarach jednak pier&#347;cienie &#322;atwo<br>
mo&#380;na sple&#347;&#263;, gdy&#380; jest tam ,,wi&#281;cej miejsca" do przesuwania pier&#347;cieni wzgl&#281;dem siebie. Gdyby czwarty wymiar istnia&#322;, pier&#347;cienie (inne pr&#243;by, kt&#243;rymi poddano Slade'a r&#243;wnie&#380; w ten spos&#243;b by wyt&#322;umaczono i potwierdzono) mo&#380;na by wyj&#261;&#263; z Wszech&#347;wiata, sple&#347;&#263; i z powrotem je w nim umie&#347;ci&#263;.<br><br>
Paradoksalnie rzecz bior&#261;c dzi&#281;ki takim osobliwo&#347;ciom jak Henry Slade wy&#380;sze wymiary do dzi&#347; inspiruj&#261; fizyk&#243;w i matematyk&#243;w na ca&#322;ym &#347;wiecie.</p>
]]></description>
		<pubDate>Sun, 20 Oct 2019 14:45:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">962</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[Paradoks ,,Doliny Niesamowitości&#8221;. Czy w przyszłości przekroczymy nieprzekraczalne? Androidy ,,piękniejsi&#8221; niż ludzie?]]></title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/961-paradoks-doliny-niesamowitosciae-czy-w-przyszlosci-przekroczymy-nieprzekraczalne-androidy-piekniejsiae-niz-ludzie/</link>
		<description><![CDATA[<p>Z biegiem czasu, wraz z nieustannym post&#281;pem technologicznym, p&#281;dz&#261;cym niczym czo&#322;g rozp&#281;dzony do pr&#281;dko&#347;ci &#347;wiat&#322;a, my ludzie jako Cywilizacja osi&#261;gamy coraz wi&#281;cej. I chcemy jeszcze wi&#281;cej. Granica tego, co nieosi&#261;galne przesuwa si&#281; coraz dalej. To wszystko si&#281; zmienia, fluktuuje, zaciera. Jednym z poruszanych na forum naukowym oraz futurologicznym , problem&#243;w, zwi&#261;zanych z&#160; rewolucj&#261; technologiczn&#261;, w kt&#243;r&#261; tak intensywnie zaanga&#380;owana jest ludzko&#347;&#263; jest ,,Dolina Niesamowito&#347;ci&#8221;.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Zjawisko spo&#322;eczno-technologiczne, kt&#243;re urasta do rangi fenomenu i pu&#322;apki filozoficzno-etycznej, zwane ,,Dolin&#261; Niesamowito&#347;ci&#8221; po raz pierwszy zbada&#322; w 1970 roku japo&#324;ski naukowiec doktor Masahiro Mori. Polega ono na tym, &#380;e robot zbyt doskonale imituj&#261;cy cz&#322;owieka wzbudza w nas odraz&#281;. (<em>Prawd&#281; m&#243;wi&#261;c pierwszym, kt&#243;ry przewidzia&#322; taki efekt, by&#322; Darwin, kt&#243;ry opisa&#322; go w swojej opublikowanej w 1839 roku ksi&#261;&#380;ce "Podr&#243;&#380; na okr&#281;cie &#8216;Beagle&#8217;", a nast&#281;pnie analizowa&#322; go Freud w wydanym w 1919 roku eseju "Niesamowite"</em>). Od ponad 40 lat zjawisko to jest starannie studiowane nie tylko przez badaczy AI, ale tak&#380;e przez tw&#243;rc&#243;w animacji, reklam oraz ka&#380;dego, kto zajmuje si&#281; promowaniem produktu maj&#261;cego zwi&#261;zek z postaci&#261; cz&#322;owieka.</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center">&#160;<span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://i.guim.co.uk/img/static/sys-images/Guardian/Pix/pictures/2015/4/1/1427900194579/Blade-Runner-The-Final-Cu-009.jpg?width=620&quality=85&auto=format&fit=max&s=cd5b05a027137c139ba5d5743a4e1356" alt="Blade-Runner-The-Final-Cu-009.jpg?width="></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>Wed&#322;ug doktora Mori, im bardziej robot tudzie&#380; android przypomina cz&#322;owieka, tym wi&#281;ksz&#261; czujemy do niego empati&#281;, dop&#243;ki nie zostanie przekroczona pewna granica. Kiedy jego wygl&#261;d zbytnio zbli&#380;y si&#281; do wizerunku cz&#322;owieka, nast&#281;puje nag&#322;y spadek empatii &#8211; st&#261;d dolina niesamowito&#347;ci. Robot, kt&#243;ry wygl&#261;da niemal tak samo jak my, z wyj&#261;tkiem kilku ,,niesamowitych cech, budzi w nas l&#281;k i odraz&#281;. Gdyby za&#347; przypomina&#322; stuprocentowego cz&#322;owieka, nie do odr&#243;&#380;nienia od jakiego&#347; Kowalskiego lub Nowaka, czy innego Smitha ponownie zacz&#281;liby&#347;my odczuwa&#263; wobec niego pozytywne emocje. Poci&#261;ga to jednak za sob&#261; pewne implikacje. Na przyk&#322;ad pytanie, czy roboty powinny si&#281; u&#347;miecha&#263;. Z jednej strony wydaje si&#281; oczywiste, &#380;e powinny si&#281; u&#347;miecha&#263;, &#380;eby przywita&#263; ludzi i wprawi&#263; ich w dobry nastr&#243;j. U&#347;miech to powszechnie przyj&#281;ta oznaka ciep&#322;ych uczu&#263; i przyja&#378;ni, ale gdy u robota staje si&#281; zbyt realistyczny, zaczyna przyprawia&#263; ludzi o ciarki. Wed&#322;ug wielu in&#380;ynier&#243;w, popularyzator&#243;w nauki i futurolog&#243;w , roboty powinny si&#281; u&#347;miecha&#263; tylko wtedy, gdy maj&#261; wygl&#261;d dziecka (to znaczy wielkie oczy i okr&#261;g&#322;e buzie) lub gdy s&#261; doskona&#322;&#261; imitacj&#261; cz&#322;owieka, i nic pomi&#281;dzy.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>,,Dolin&#281; Niesamowito&#347;ci&#8221;, kt&#243;rej efektowi ulegaj&#261; ludzie, poddano dotychczas r&#243;&#380;norakim badaniom fizykalnym. Jednym z nich by&#322; rezonans magnetyczny. Czego si&#281; wi&#281;c z obrazowania m&#243;zgu dowiedziano? Za&#322;&#243;&#380;my, &#380;e umieszczamy kogo&#347; w tomografie, b&#261;d&#378; rezonansie i pokazujemy mu film o robocie, kt&#243;ry wygl&#261;da ca&#322;kiem jak cz&#322;owiek, ale jego ruchy s&#261; nieco rwane, mechaniczne. M&#243;zg, ilekro&#263; widzi jaki&#347; obiekt, pr&#243;buje przewidzie&#263; jego ruch w przysz&#322;o&#347;ci. Zatem widz&#261;c robota, kt&#243;ry wygl&#261;da jak cz&#322;owiek, przewiduje, &#380;e robot b&#281;dzie porusza&#322; si&#281; jak cz&#322;owiek. Gdy za&#347; ten porusza si&#281; jak maszyna, powstaje niezgodno&#347;&#263;, kt&#243;ra wzbudza w nas pewien dyskomfort. W szczeg&#243;lno&#347;ci aktywizuje si&#281; p&#322;at ciemieniowy (zw&#322;aszcza ta cz&#281;&#347;&#263; p&#322;ata, w kt&#243;rej kora ruchowa &#322;&#261;czy si&#281; z kor&#261; wzrokow&#261;). Uwa&#380;a si&#281;, &#380;e w tej cz&#281;&#347;ci p&#322;ata ciemieniowego znajduj&#261; si&#281; neurony lustrzane. To ma sens, poniewa&#380; kora wzrokowa rejestruje obraz humanoidalnego robota, a jego ruchy s&#261; przewidywane przez kor&#281; ruchow&#261; i neurony lustrzane. Wreszcie znajduj&#261;ca si&#281; tu&#380; za naszymi oczami kora oczodo&#322;owo-czo&#322;owa prawdopodobnie sk&#322;ada to wszystko do kupy i stwierdza: ,,Hmmm, co&#347; tu nie gra&#8221;.</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://pieknoumyslu.com/wp-content/uploads/2018/11/kobieta-patrzaca-na-robota-dolina-niesamowitosci.jpg" alt="kobieta-patrzaca-na-robota-dolina-niesam"></span></p>
<p>&#160;</p>
<p>Nie jest do ko&#324;ca pewne, w 100% przewidywalne, czy Sztuczna Inteligencja wt&#322;oczona w robotyczny, przypominaj&#261;cy lub ca&#322;kowicie odwzorowuj&#261;cy cia&#322;o ludzkie, konstrukt, osi&#261;gnie, za&#322;&#243;&#380;my, za kilkadziesi&#261;t lat taki poziom, aby m&#243;wi&#263; o tej przewidywanej, obecnie ,,debatowanej" formie ,,Doliny Niesamowito&#347;ci&#8221;. S&#281;k w tym, &#380;e wielu naukowc&#243;w zajmuj&#261;cych si&#281; badaniem AI projektowaniem robot&#243;w i grono innych specjalist&#243;w, jest zdania, &#380;e w przysz&#322;o&#347;ci wygl&#261;d robot&#243;w powinien nosi&#263; cechy nieco dzieci&#281;ce, nawet gdy zaczn&#261; one dor&#243;wnywa&#263; nam inteligencj&#261;. Dopiero gdy naucz&#261; si&#281; realistycznie odtwarza&#263; funkcjonowanie cz&#322;owieka, projektanci nadadz&#261; robotom tudzie&#380; androidom w pe&#322;ni ludzki wygl&#261;d.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>A Wy, czy chcecie takiej rewolucji?</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p><strong>(<em><span  style="font-size:12px">&#377;r&#243;d&#322;o: "Przysz&#322;o&#347;&#263; Umys&#322;u. D&#261;&#380;enie nauki do zrozumienia i udoskonalenia naszego umys&#322;u"; Michio Kaku, Wyd. Pr&#243;szy&#324;ski i S-ka, Warszawa 2014</span></em>)</strong></p>
]]></description>
		<pubDate>Sat, 28 Sep 2019 16:51:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">961</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>Umiejętna manipulacja i kontrola, czy zełgana moralność i czyste szaleństwo? Kim był Charles Manson i na czym polegał jego fenomen.</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/960-umiejetna-manipulacja-i-kontrola-czy-zelgana-moralnosc-i-czyste-szalenstwo-kim-byl-charles-manson-i-na-czym-polegal-jego-fenomen/</link>
		<description><![CDATA[<p>Czy<strong> Charles Manson</strong>, okre&#347;lany przez wielu jako jeden z najgorszych dewiant&#243;w i psychopat&#243;w XX wieku, by&#322; tak szalony za jakiego si&#281; go powszechnie uwa&#380;a&#322;o? Ba, za jakiego uwa&#380;a&#322;y go media, rozpowszechniaj&#261;ce jego niechlubn&#261; legend&#281; do &#347;wiadomo&#347;ci mas spo&#322;ecznych? Czy przypi&#281;ta do jego osoby &#322;atka ,,seryjnego mordercy" mia&#322;a w og&#243;le sens, je&#347;li nie zabi&#322; on &#380;adnej osoby, podczas gdy by&#322; jedynie ,,g&#322;osem przewodnim", daj&#261;cym okazj&#281; swym wyznawcom do nakre&#347;lenia w&#322;asnego bestiariusza i zabicia 7 os&#243;b w dniach 8-9 sierpnia 1969 roku w Beverly Hills, w tym jedn&#261; z nich: Sharon Tate - b&#281;d&#261;c&#261; w zaawansowanej ci&#261;&#380;y &#380;on&#281; Romana Pola&#324;skiego. znanego ju&#380; w Hollywood re&#380;ysera? Czy ,,s&#322;awa" przypisana Mansonowi by&#322;a ,,godna" jego osoby?<br>
&#160;</p>
<p  style="text-align:center">&#160;</p>
<p>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://www.telegraph.co.uk/content/dam/tv/2016/08/10/manson_trans_NvBQzQNjv4Bqek9vKm18v_rkIPH9w2GMNoyrYFa4UMMhe6dxWgSxbCY.jpg?imwidth=450" alt="manson_trans_NvBQzQNjv4Bqek9vKm18v_rkIPH"></span><br>
&#160;<br>
&#160;<br>
Morderstwo Sharon Tate oraz 6 innych os&#243;b r&#243;wnie&#380;, uczyni&#322;o Charlesa Mansona jednym z najbardziej znanych przest&#281;pc&#243;w i ,,mitycznych morderc&#243;w-psychopat&#243;w" w historii kryminologii. Fenomen psychokryminalistyki b&#261;d&#378; sztuczka podstepnego manipulatora i niecnego intryganta. Co&#347; w tym jest, &#380;e mimo kontrowersyjnej postawy Mansona wobec <strong>ideologii <em>Helter Skelter</em> </strong>i udzia&#322;u w bestialskim pozbawieniu &#380;ycia 7 niczemu winnych os&#243;b w pami&#281;tnych dniach pierwszej dekady sierpnia 1969 roku, i dziwnego wynaturzonego charakteru i kodeksu moralnego, w kt&#243;rym niestrudzenie trwa&#322;, nawet mimo &#347;mierci 19 listopada 2017 roku w szpitalu w Bakersfield, Charles Manson wci&#261;&#380; roztacza swoj&#261; osob&#261; charakterystyczn&#261; aur&#281;. Wo&#322;a zza grobu wszystkich tych, kt&#243;rzy poddali si&#281; systemowi, kt&#243;rzy nie maj&#261; racji...<br>
&#160;<br>
&#160;<br>
Trudno jest wyda&#263; jednoznaczny werdykt, czy w jakimkolwiek, po&#347;rednim b&#261;d&#378; bezpo&#347;rednim zwi&#261;zku z istot&#261; seryjnego zab&#243;jcy okre&#347;li&#263;, czy Charlesa Millesa Mansona jest seryjnym morderc&#261;. Portret jego dzia&#322;a&#324; i osobowo&#347;ci wp&#322;ywaj&#261;cej na fanatyczn&#261; grup&#281; religijno-filozoficzn&#261;, tzw. ,,Rodzin&#281;", kt&#243;rej przewodzi&#322;, i pod kt&#243;rego to wp&#322;ywem cz&#322;onkowie: <strong>Charles Watson (&#8222;Tex&#8221;), Patricia Krenwinkel, Susan Atkins i Linda Kasabian,</strong> dopu&#347;cili si&#281; okrutnych, bezczeszcz&#261;cych &#380;ycie ludzkie zab&#243;jstw, wskazuje Mansona, jako po&#347;redniego wielokrotnego morderc&#281; lub maj&#261;cego wsp&#243;&#322;udzia&#322; w zbrodni przest&#281;pc&#281;. Co ciekawe, dla profiler&#243;w behawioralnych i specjalist&#243;w analizuj&#261;cych mroczne umys&#322;y kryminalist&#243;w, Charles okaza&#322; si&#281; do&#347;&#263; cennym nabytkiem. Dzi&#281;ki programowi rozwoju technik psychokryminalistycznych, w tym tworzenia profilu osobowo&#347;ciowego (profilu sprawcy), rozwijanego w latach 70-tych w USA, kt&#243;re zapocz&#261;tkowa&#322;o FBI, poprzez badanie umys&#322;&#243;w takich jednostek jak Manson w&#322;a&#347;nie, &#322;atwiej i przyst&#281;pniej jest zrozumie&#263; wsp&#243;lny kontekst poszczeg&#243;lnych przest&#281;pstw i wynaturzonych, cz&#281;sto maj&#261;cych r&#243;&#380;ne pod&#322;o&#380;e, morderstw. A to z kolei jest bardzo wa&#380;ne dla zrozumienia motyw&#243;w, jakimi kieruje si&#281; seryjny morderca. Sp&#281;dziwszy wiele godzin z Mansonem w wi&#281;zieniu w San Quentin, agenci FBI z Jednostki Nauk Behawioralnych, doszli do wniosku, &#380;e tym, co zmotywowa&#322;o go do zainspirowana swoich zwolennik&#243;w, &#380;eby dopu&#347;cili si&#281; rzezi, kt&#243;rej ofiar&#261; padli Sharon Tate i jej przyjaciele pewnej nocy w Los Angeles w 1969 roku oraz Leno LaBianca i jego &#380;ona Rosemary nast&#281;pnej nocy, nie by&#322;a apokaliptyczna &#380;&#261;dza krwi zwi&#261;zana z <em>Helter Skelter</em>, jak powszechnie s&#261;dzono. Manson by&#322; nie&#347;lubnym dzieckiem szesnastoletniej prostytutki. Wychowywa&#322; si&#281; u ciotki, fanatyczki religijnej, i wuja, sadysty, zanim w wieku dziesi&#281;ciu lat zamieszka&#322; na ulicy. Jego osobowo&#347;&#263; nie mia&#322;a okazji, aby wykszta&#322;ci&#263; si&#281; we w&#322;a&#347;ciwy spos&#243;b. W swoim &#380;yciu na przemian siedzia&#322; w wi&#281;zieniu i wychodzi&#322; na wolno&#347;&#263;. Marzy&#322; o s&#322;awie, maj&#261;tku i uznaniu, podobnie jak my wszyscy, ale tak naprawd&#281; chcia&#322; zosta&#263; gwiazd&#261; rocka. Gdy mu si&#281; to nie uda&#322;o, zdo&#322;a&#322; wykreowa&#263; si&#281; na guru i zadowoli&#322; si&#281; darmow&#261; ,,przeja&#380;d&#380;k&#261; przez &#380;ycie", bo jego ulegli zwolennicy zapewniali mu jedzenie, dach nad g&#322;ow&#261; i narkotyki. Jego ,,Rodzina" z&#322;o&#380;ona ze spo&#322;ecznie nieprzystosowanych wyrzutk&#243;w z klasy &#347;redniej, dla j&#261;dra jego odmiennej osobowo&#347;ci by&#322;a po&#380;ywk&#261;, stabilizacj&#261; dla dewiacji; dawa&#322;a mu wystarczaj&#261;co du&#380;o okazji do manipulacji, dominacji i sprawowania w&#322;adzy. Paradoksem w tym rzekomym szale&#324;stwie Mansona, stoj&#261;cym za tajemnic&#261; jego osoby, nie jest &#380;adna paranoja, psychoza, schizofrenia, czy zaburzenia psychiczne temu podobne. Po prostu, &#380;eby trzyma&#263; ,,Rodzin&#281;" w ryzach i podtrzymywa&#263; zainteresowanie sob&#261;, Charles g&#322;osi&#322; apokalips&#281;, symbolizowan&#261; przez piosenk&#281; Beatles&#243;w pt. ,,Helter Skelter" - ostateczn&#261; wojn&#281; spo&#322;eczn&#261; i rasow&#261;... Wojn&#281;, z kt&#243;rej on jeden mia&#322; wyj&#347;&#263; zwyci&#281;sko.<br>
&#160;<br>
&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://www.thesun.co.uk/wp-content/uploads/2017/01/nintchdbpict000000541285.jpg?w=620" alt="nintchdbpict000000541285.jpg?w=620"></span><br>
&#160;<br>
Z Charliem wszystko by&#322;o wszystko w porz&#261;dku a&#380; do 9 sierpnia 1969 roku, kiedy to jeden z jego zwolennik&#243;w i potencjalny uzurpator pragn&#261;cy zaj&#261;&#263; miejsce przyw&#243;dcy, <strong>Charles ,,Tex" Watson</strong>, wtargn&#261;&#322; do domu w Beverly Hills nale&#380;&#261;cego do re&#380;ysera Roman Pola&#324;skiego i jego &#380;ony, aktorki filmowej Sharon Tate, b&#281;d&#261;cej w &#243;smym miesi&#261;cu ci&#261;&#380;y. Po brutalnej masakrze, w kt&#243;rej &#347;mier&#263; ponios&#322;o 5 os&#243;b (Pola&#324;skiego nie by&#322;o wtedy w domu), Manson u&#347;wiadomi&#322; sobie, &#380;e musi utrzyma&#263; w&#322;adz&#281;, da&#263; do zrozumienia, &#380;e w istocie zaplanowa&#322; te morderstwa jako pocz&#261;tek <em>Helter Skelter</em>, i nakaza&#263; swojej Rodzinie dokonanie kolejnej zbrodni, bo w przeciwnym razie straci wiarygodno&#347;&#263; i odda przyw&#243;dztwo Watsonowi. A wtedy jego ,,darmowa przeja&#380;d&#380;ka" dobiegnie ko&#324;ca. W wypadku Mansona do przemocy dosz&#322;o nie wtedy, gdy zacz&#261;&#322; manipulowa&#263; innymi, d&#261;&#380;y&#263; do ich zdominowania i zdobycia nad nimi w&#322;adzy, lecz wtedy, gdy zacz&#261;&#322; traci&#263; w&#322;adz&#281;.<br>
&#160;<br>
&#160;<br>
To czego dowiedziano si&#281; od Mansona, nie oznacza, &#380;e nie jest on takim potworem, jak s&#261;dzili&#347;my. Oznacza jedynie, &#380;e okaza&#322; si&#281; potworem troch&#281; innego rodzaju. Zrozumienie takich r&#243;&#380;nic, u takiego typu osobowo&#347;ci i takiej naturze ludzkiej, jakimi odznacza&#322; si&#281; Charles Manson - guru fanatycznej, nies&#322;awnej ,,Rodziny", pomaga kryminologom, profilerom kryminalistycznym, agentom FBI, i innym specjalistom dzia&#322;aj&#261;cym w obszarze psychokryminalistyki, zg&#322;&#281;bi&#263; ten typ zbrodni i, co r&#243;wnie wa&#380;ne, ten typ charyzmy. Specyfika egzystencji Charlesa Mansona, ca&#322;a jego osoba i aura osobowo&#347;ci, kt&#243;r&#261; wok&#243;&#322; siebie roztacza&#322;, wszystko to paradoksalnie rzecz ujmuj&#261;c, wiele wnios&#322;o w kierunku rozwoju nauk behawioralnych w kryminologii. Wiedz&#281; od niego uzyskan&#261; zastosowano, pr&#243;buj&#261;c zrozumie&#263; inne sekty, takie jak ta prowadzona przez wielebnego <strong>Jima Jonesa, Ga&#322;&#261;&#378; Dawidowa Davida Koresha z Waco, rodzina Weavera z Ruby Ridge, ruch Freemen (Wolni Ludzie) z Montany, ca&#322;y ruch milicji</strong> i wiele innych.<br>
&#160;<br>
&#160;<br>
Zainteresowanych tematyk&#261; seryjnych, wielokrotnych, czy masowych morderc&#243;w; tematyk&#261; analizy osobowo&#347;ci dewiant&#243;w kryminalnych, trudnych do rozwik&#322;ania &#347;ledztw; tematyk&#261; szerokiej ga&#322;&#281;zi&#261; kryminologii z uwzgl&#281;dnieniem dominanty psychologicznej, oraz zaintrygowanych osob&#261; Charlesa Mansona i wydarzeniami z dnia 8 i 9 sierpnia 1969 r. w Los Angeles, z nieskrywan&#261; ch&#281;ci&#261; odsy&#322;am do nast&#281;puj&#261;cej literatury:<br>
&#160;<br><em>- "Mindhunter. Podr&#243;&#380; w Ciemno&#347;&#263;"; John Douglas, Mark Olshaker</em><br><em>- "Manson. CIA, narkotyki, mroczne tajemnice Hollywood";&#160;Tom O'Neill, Dan Piepenbring</em><br><em>- "Seryjni mordercy"; Jaros&#322;aw Stukan</em><br>
&#160;<br><strong><span  style="font-size:12px">(<em>&#377;r&#243;d&#322;o: "Mindhunter. Podr&#243;&#380; w ciemno&#347;&#263;"; John Douglas, Mark Olshaker")</em></span></strong></p>
]]></description>
		<pubDate>Fri, 20 Sep 2019 16:26:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">960</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>Historyczne nawiedzenia w pałacu Hampton Court, czyli... o przerażeniu słów kilka</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/959-historyczne-nawiedzenia-w-palacu-hampton-court-czyli-o-przerazeniu-slow-kilka/</link>
		<description><![CDATA[<span   style='color: #ffa500'>Duch niejedno ma oblicze. Niekt&#243;rzy do&#347;wiadczyli z nim spotka&#324; kilka inni wcale. Ja jestem w&#322;a&#347;nie to "wcale". &#379;adne nawiedzone cmentarze, budowle, miejsca czy osoby nie raczy&#322;y mnie obdarzy&#263; tak&#261; obserwacj&#261;, pomimo tego, &#380;e potrafi&#322;em z uporem trwa&#263; tam bardzo d&#322;ugo. </span><br />
<span   style='color: #ffa500'>Nic z tego. Kto&#347; powie, &#380;e fakt, i&#380; ja ich nie spotka&#322;em nie przes&#261;dza o tym, &#380;e ich nie ma. By&#263; mo&#380;e. Dla mnie duchy nie istniej&#261;, co (jak zawsze podkre&#347;lam) nie przeszkadza mi w tym, aby o nich napisa&#263;. To taki sceptyczny paradoks, bo same historie z duchami w tle lubi&#281;.</span><br />
&#160;<br />
Krzycz&#261;ca kr&#243;lowa, szara dama i m&#281;&#380;czyzna w masce - poznaj nasze s&#322;ynne zjawy!<br />
Wszyscy kochamy dobr&#261; histori&#281; o duchach. Ale nikt nie wiedzia&#322; lepiej ni&#380; wiktoria&#324;czycy, &#380;e to strach sprzedaje bilety.&#160;<br />
&#160;<br />
Na pocz&#261;tku XX wieku mroczne epizody historii pa&#322;acu by&#322;y opowiadane dla przyjemnych dreszczy, a legendy o duchach ros&#322;y, dop&#243;ki go&#347;cie nie spodziewali si&#281; spotkania ektoplazmatycznego za ka&#380;dym rogiem.<br />
Ale czy jest wi&#281;cej fa&#322;szywych zdj&#281;&#263; i upiornych widok&#243;w ni&#380; nam si&#281; wydaje?<br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Niespokojne rodziny kr&#243;lewskie</strong><br />
Najlepiej sprzedaj&#261;cymi si&#281; poczt&#243;wkami w Hampton Court na pocz&#261;tku XX wieku by&#322;y fotografie duch&#243;w w historycznych przestrzeniach. Fa&#322;szowano je, podw&#243;jnie na&#347;wietlaj&#261;c, tym samym daj&#261;c gawiedzi pow&#243;d do "mrowienia kr&#281;gos&#322;upa".<br />
Do dzi&#347; podtrzymuje si&#281;, &#380;e co najmniej dwie &#380;ony Henryka VIII nawiedzaj&#261; Pa&#322;ac Hampton Court: jego ukochana trzecia &#380;ona Jane Seymour, kt&#243;ra zmar&#322;a po porodzie w 1537 r., oraz najs&#322;ynniejsza - jego pi&#261;ta &#380;ona Catherine Howard, stracona za cudzo&#322;&#243;stwo w 1542 r.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_08_2019/post-12649-0-79566100-1566644688.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p><span   style='color: #808080'>&#160;<br />
&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;&#160;Zdj&#281;cie/hrp. To typowa poczt&#243;wka z pocz&#261;tku XX wieku "dowodzi", &#380;e ujawnia biedn&#261; kr&#243;low&#261; Katarzyn&#281;,&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#8222;uchwycon&#261;&#8221; na filmie w Horn Room w pa&#322;acu.</span><br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Zjawa ze schod&#243;w Silverstick</strong><br />
Smutna bia&#322;a zjawa nios&#261;ca zapalony lichtarz jest trzeci&#261; &#380;on&#261; Henryka VIII, Jane Seymour. Zmar&#322;a z powodu powik&#322;a&#324; poporodowych w Hampton Court, zaledwie kilka dni po porodzie upragnionego syna Henry'ego, ksi&#281;cia Edwarda. Zachwycony swoim m&#281;skim spadkobierc&#261; kr&#243;l by&#322; zdruzgotany nag&#322;&#261; utrat&#261; swojej &#8222;doskona&#322;ej&#8221; kr&#243;lowej.<br />
Na schodach pojawia&#322;a si&#281; blada posta&#263;, kt&#243;ra kiedy&#347; doprowadzi&#322;a kogo&#347; do pokoju w kt&#243;rym Jane urodzi&#322;a i umar&#322;a, w rocznic&#281; urodzin Edwarda w pa&#378;dzierniku 1537 r.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_08_2019/post-12649-0-82264800-1566645422.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p><span   style='color: #808080'>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<br />
Zdj&#281;cie/hrp. Jane Seymour, jedyna z sze&#347;ciu &#380;on Henry'ego le&#380;&#261;ca obok niego w kr&#243;lewskim grobowcu w zamku&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;Windsor.</span><br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Krzycz&#261;ca Kr&#243;lowa</strong><br />
Pi&#261;ta &#380;ona Henryka VIII, Catherine Howard, by&#322;a r&#243;wnie dzika, jak Jane Seymour &#322;agodna. Duch Katarzyny jest znacznie g&#322;o&#347;niejszy, a obserwacje cz&#281;&#347;ciej zg&#322;aszane.<br />
Catherine zosta&#322;a &#347;ci&#281;ta w wie&#380;y w 1542 roku, w wieku 19 lat, za cudzo&#322;&#243;stwo i zdrad&#281;. Twierdzi si&#281;, &#380;e po aresztowaniu w Hampton Court przera&#380;ona nastolatka uwolni&#322;a si&#281; od swoich stra&#380;nik&#243;w. Pobieg&#322;a wzd&#322;u&#380; tak zwanej Nawiedzonej Galerii, krzycz&#261;c b&#322;agalnie do Kr&#243;la o lito&#347;&#263;.<br />
Nigdy nie dotar&#322;a do Henry'ego, kt&#243;ry modli&#322; si&#281; w kaplicy. Stra&#380;nicy odci&#261;gn&#281;li j&#261; i nigdy wi&#281;cej nie widzia&#322;a Henry'ego. M&#243;wi si&#281;, &#380;e jej udr&#281;czony duch powtarza teraz t&#281; bolesn&#261; podr&#243;&#380;, krzycz&#261;c przez wieczno&#347;&#263;.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_08_2019/post-12649-0-59961300-1566645655.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p><span   style='color: #808080'>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<br />
Zdj&#281;cie/hrp.&#160;Pa&#322;ac Hampton Court. The Haunted Gallery (Nawiedzona Galeria).</span><br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Szara Dama</strong><br />
W pa&#322;acu wielokrotnie widywano &#8222;Szar&#261; Dam&#281;&#8221;, czyli Sybil Penn. Sybil by&#322;a s&#322;ug&#261; czterech monarch&#243;w Tudor&#243;w, oraz "mokr&#261; piel&#281;gniark&#261;" Edwarda VI.<br />
W 1562 r. Z oddaniem opiekowa&#322;a si&#281; El&#380;biet&#261; I podczas gdy chorowa&#322;a ona na osp&#281;. Kr&#243;lowa wyzdrowia&#322;a, ale biedna Sybil z&#322;apa&#322;a osp&#281; i wkr&#243;tce potem zmar&#322;a.<br />
Sybil zosta&#322;a pochowana w pobliskim ko&#347;ciele w Hampton, jak przysta&#322;o na rol&#281; lojalnego s&#322;ugi rodziny.<br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Ko&#322;owrotek</strong><br />
Spok&#243;j grobowca Sybil zosta&#322; zak&#322;&#243;cony, gdy ko&#347;ci&#243;&#322; zosta&#322; odnowiony w 1829 r. Wkr&#243;tce potem zacz&#281;&#322;y si&#281; rozprzestrzenia&#263; opowie&#347;ci o &#8222;szarej damie&#8221; widzianej po korytarzach&#160;State Apartments i&#160;Clock Court w pa&#322;acu.<br />
Sybil jest r&#243;wnie&#380; powi&#261;zana z tajemniczymi odg&#322;osami wiruj&#261;cego ko&#322;a, kt&#243;re podobno dochodzi&#322;y zza &#347;ciany jej s&#322;u&#380;b&#243;wki. Legenda g&#322;osi, &#380;e kiedy &#347;ciana zosta&#322;a usuni&#281;ta, odkryto stary, cz&#281;sto u&#380;ywany ko&#322;owrotek.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_08_2019/post-12649-0-31460500-1566646634.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p><span   style='color: #808080'>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; Zdj&#281;cie/hrp.&#160;Kiedy w Hampton Court zapada ciemno&#347;&#263;, &#322;atwo wyobrazi&#263; sobie kogo&#347; lub co&#347; w cieniu ...</span><br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Dziwne doznania</strong><br />
W maju 2000 r. Znany psycholog Richard Wiseman przeprowadzi&#322; eksperyment w Hampton Court, aby sprawdzi&#263;, czy duchy naprawd&#281; s&#261; &#8222;w umy&#347;le&#8221;.<br />
&#160;<br />
Poprosi&#322; wolontariuszy o opisanie siebie jako &#8222;wierz&#261;cych&#8221; lub &#8222;niewierz&#261;cych&#8221; w zjawiskach paranormalnych i poprosi&#322; ludzi w obu grupach, aby opisali wszelkie niezwyk&#322;e do&#347;wiadczenia podczas w&#281;dr&#243;wki.<br />
Jak mo&#380;na si&#281; spodziewa&#263;, &#8222;wierz&#261;cy&#8221; zg&#322;aszali og&#243;lnie bardziej upiorne odczucia, ale co ciekawe, wielu uczestnik&#243;w odnotowa&#322;o wi&#281;cej niezwyk&#322;ych incydent&#243;w w tych samych miejscach - w Nawiedzonej Galerii i gregoria&#324;skich pokojach, niezale&#380;nie od tego, czy wiedzieli o legendach czy nie. To sugeruje, &#380;e co&#347; si&#281; dzieje, ale dok&#322;adnie co, nie jest jasne&#8230;<br />
&#160;<br />
Pewnego dnia w 1999 roku, podczas oddzielnych wycieczek, dwie kobiety zemdla&#322;y dok&#322;adnie w tym samym miejscu w Haunted Gallery.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_08_2019/post-12649-0-83739800-1566647133.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p><span   style='color: #808080'>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;Zdj&#281;cie/hrp</span><br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>'Puk, puk... kto tam?'</strong><br />
W 1871 r. Podczas rutynowych prac wykopano dwa m&#281;skie szkielety w p&#322;ytkich grobach pod kru&#380;gankami w Fountain Court.<br />
Ich odkrycie przynios&#322;o ogromn&#261; ulg&#281; jednemu z mieszka&#324;c&#243;w pa&#322;acu: starszej kobiecie mieszkaj&#261;cej w pobliskiej s&#322;u&#380;b&#243;wce. Skar&#380;y&#322;a si&#281; na ci&#261;g&#322;e walenie w &#347;ciany i pukanie, ale nikt jej nie uwierzy&#322;. Wszystkie zak&#322;&#243;cenia usta&#322;y, gdy szcz&#261;tki zosta&#322;y odpowiednio pochowane.<br />
Sugeruje si&#281;, &#380;e anonimowi m&#281;&#380;czy&#378;ni byli ofiarami okrucie&#324;stwa Roundhead podczas wojen domowych (1642&#8211;51). By&#263; mo&#380;e pochowano ich po&#347;piesznie w nieoznaczonych grobach, kt&#243;rych obecno&#347;&#263; zosta&#322;a zatajona podczas budowy barokowego pa&#322;acu Wrena w 1689 r.<br />
&#160;<br />
<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_08_2019/post-12649-0-12493100-1566647384.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p><span   style='color: #808080'>&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;Zdj&#281;cie/hrp. Kru&#380;ganki w Fountain Court.</span><br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Zjawa w oku kamery</strong><br />
W pa&#378;dzierniku 2003 r. Pa&#322;acowa telewizja przemys&#322;owa uchwyci&#322;a obraz upiornej postaci, najwyra&#378;niej otwieraj&#261;cej drzwi przeciwpo&#380;arowe.<br />
Gdyby by&#322;o to w czasach medi&#243;w spo&#322;eczno&#347;ciowych, obraz z pewno&#347;ci&#261; sta&#322;by si&#281; viralem. Z pewno&#347;ci&#261; by przyci&#261;ga&#322; uwag&#281; medi&#243;w.<br />
&#379;adna &#380;ywa dusza nigdy nie zg&#322;osi&#322;a si&#281;, by przyzna&#263;, &#380;e to by&#322; ich &#380;art.&#160;Drzwi otwiera&#322;y si&#281; przez trzy kolejne dni, a &#8222;widmo&#8221; pojawia&#322;o si&#281; za ka&#380;dym razem.<br />
&#160;<br />
<iframe id="ytplayer" class="EmbeddedVideo" type="text/html" width="640" height="390" src="http://youtube.com/embed/lne_ye2UYBo?html5=1&fs=1" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen /></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe id="ytplayer" class="EmbeddedVideo" type="text/html" width="640" height="390" src="http://youtube.com/embed/XuLCsMVZJsY?html5=1&fs=1" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen /></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe id="ytplayer" class="EmbeddedVideo" type="text/html" width="640" height="390" src="http://youtube.com/embed/pWWBfdnUgc8?html5=1&fs=1" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen /></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe id="ytplayer" class="EmbeddedVideo" type="text/html" width="640" height="390" src="http://youtube.com/embed/vgQ_JGFbufM?html5=1&fs=1" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen /></iframe>&#160; &#160; &#160; &#160;&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<br />
&#160;<br />
&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<br />
&#160;<br />
&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<br />
&#160;<br />
&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;<br />
&#160;<br />
<span   style='color: #808080'>&#377;r&#243;d&#322;o: internet, archiwa Historycznych Pa&#322;ac&#243;w Kr&#243;lewskich</span><br />
<span   style='color: #808080'>Autor: Staniq.</span><br />
<span   style='color: #808080'>Publikacja tylko z odno&#347;nikiem do artyku&#322;u i po uzyskaniu zezwolenia od autora.</span>]]></description>
		<pubDate>Sat, 24 Aug 2019 16:20:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">959</guid>
		<creator>Staniq</creator>
		<category>16</category>
	</item>
	<item>
		<title>Statystyka udowodni wszystko. Humorystyczne podejście Ericha Von Danikena do rzeczywistości</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/958-statystyka-udowodni-wszystko-humorystyczne-podejscie-ericha-von-danikena-do-rzeczywistosci/</link>
		<description><![CDATA[<p>,,<em>Ko&#324;, jaki jest, ka&#380;dy widzi</em>", to jedna z najs&#322;ynniejszych definicji prawi&#261;cych i opisuj&#261;cych otaczaj&#261;c&#261; nas rzeczywisto&#347;&#263;, jaka kiedykolwiek mog&#322;a powsta&#263;. Owa sentencja, kt&#243;ra w tak ,,wznios&#322;y" i bogaty spos&#243;b przekazuje nam, to czym jest ,,ssak nieparzystokopytny z rodziny koniowatych", to tw&#243;r my&#347;lowy&#160; autorstwa ks. Benedykta Chmielowskiego, tw&#243;rcy g&#322;o&#347;nych &#8222;Nowych Aten&#8221;, czyli swoistego kompendium wiedzy o otaczaj&#261;cym go &#347;wiecie.<br>
&#160;<br>
Nie bez powodu przytaczam t&#281; wysmakowan&#261;, z perspektywy wsp&#243;&#322;czesnego obywatela coraz pr&#281;&#380;niej rozwijaj&#261;cej si&#281; Cywilizacji, definicj&#281;. Mo&#380;na &#347;mia&#322;o zastosowa&#263; j&#261; do osoby Ericha von Danikena, bowiem ten kto s&#322;ysza&#322; co nieco o tym gaw&#281;dziarzu i specjali&#347;cie z dziedziny paleoastronautyki, a nigdy nie czyta&#322; &#380;adnej z jego ksi&#261;&#380;ek, nie ogl&#261;da&#322; s&#322;ynnych "Staro&#380;ytnych Kosmit&#243;w" - serialu dokumentalnego od "History Channel", w kt&#243;rym cz&#281;sto wyst&#281;puje, i nie spotka&#322; go osobi&#347;cie, mo&#380;e by&#263; zdania, &#380;e ,,Daniken, jaki jest, ka&#380;dy widzi". Niby oszust, szarlatan, znachor i mi&#322;o&#347;nik teorii spiskowych. Jednak prawda jest zgo&#322;a fiku&#347;na, psotliwa i inna w tym wzgl&#281;dzie. Erich von Daniken to przede wszystkim cz&#322;owiek z dystansem, stonowanym - nie na ,,hop siup" - podej&#347;ciem do profesji, kt&#243;r&#261; si&#281; zajmuje, oraz ze specyficznym, ci&#281;tym humorystycznym podej&#347;ciem do nauki, tak zwanych ,,tajemnic ludzko&#347;ci" i otaczaj&#261;cego nas &#347;wiata w og&#243;le.<br>
&#160;<br>
&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160;&#160;<span><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://www.swissinfo.ch/image/30621488/3x2/640/426/a5818ece3e6bb010cc2f4069cb299fec/uG/240995368-30621490.jpg" alt="240995368-30621490.jpg"></span></span><br>
&#160;<br>
Przytaczaj&#261;c poni&#380;szy d&#322;u&#380;szy kawa&#322;ek tekstu z jednej z publikacji<em><strong> Ericha von Danikena</strong></em> pt."<em><strong>Oczy Sfinksa. Tajemnice piramid</strong></em>", nie trudno nie zgodzi&#263; si&#281; z faktem, &#380;e statystyka mo&#380;e udowodni&#263; i podwa&#380;y&#263; dos&#322;ownie wszystko. &#379;e mo&#380;e pos&#322;u&#380;y&#263;, jako or&#281;&#380; do walki ze sceptykami, lub odwrotnie, jako pot&#281;&#380;na bro&#324; mog&#261;ca by&#263; przed&#322;u&#380;eniem woli i my&#347;li naukowc&#243;w pr&#243;buj&#261;cych obala&#263; najdziwniejsze mity, natr&#281;tne p&#243;&#322;prawdy i inne doniesienia oraz b&#322;ahostki, kt&#243;re zakorzenione w zbiorowej populacji ludzi, trwaj&#261; do dzi&#347;, prawie &#380;e jako legendy:<br>
&#160;<br><strong>,,</strong><span  style="font-size:14px"><em>'Marynowane og&#243;rki s&#261; przyczyn&#261; katastrof samolotowych, wypadk&#243;w drogowych, wojen oraz raka.' To zaskakuj&#261;ce stwierdzenie og&#322;osi&#322; zirytowanemu &#347;wiatu naukowemu 'Journal for Irreproducible Results' (Gazeta niepowtarzalnych wynik&#243;w) latem roku 1982. Przytoczone statystyki by&#322;y niepodwa&#380;alne. 99,9% wszystkich ofiar raka w kt&#243;rym&#347; momencie swego &#380;ycia zjad&#322;o marynowanego og&#243;rka, wszyscy &#380;o&#322;nierze wr&#281;cz opychaj&#261; si&#281; nimi, tak&#380;e 99,7% pilot&#243;w i kierowc&#243;w od czasu do czasu jada marynowane og&#243;rki. Oczywi&#347;cie doniesienie to by&#322;o &#380;artem, poniewa&#380; 'Journal for Irreproducible Results', kt&#243;ry ukazuje si&#281; w Park Forest w stanie Illinois, co kwarta&#322; przynosi parodie rozpraw naukowych.(...)</em></span><strong>"</strong><br>
&#160;<br><strong>,,</strong><em>Spr&#243;bujmy sami zrobi&#263; takie dziwaczne zestawienie i zbadajmy relacj&#281; mi&#281;dzy spo&#380;yciem cebuli przez Egipcjan a budow&#261; piramid. Ot&#243;&#380; kiedy budowano wielk&#261; piramid&#281; w Giza, Egipcjanie byli nami&#281;tnymi zjadaczami cebuli i rzepy. Jak informuje Herodot, przy wznoszeniu tej piramidy 100 tysi&#281;cy robotnik&#243;w mia&#322;o pracowa&#263; przez 20 lat. Zak&#322;adaj&#261;c, &#380;e jeden robotnik wcina&#322; dziennie tylko jedn&#261; cebul&#281; o ci&#281;&#380;arze 100 g, to 100 tys. robotnik&#243;w musia&#322;o zje&#347;&#263; dziennie 10 tys. kg. W ci&#261;gu dziesi&#281;ciu dni robi si&#281; 100 tys. kg (100 ton) czyli w ci&#261;gu miesi&#261;ca 300 ton. Je&#347;liby na budowie pracowano nawet tylko przez 6 miesi&#281;cy w roku, to w ci&#261;gu tego czasu trzeba by&#322;oby tam sprowadzi&#263; 1800 ton cebuli. Poniewa&#380; w tamtych czasach nie by&#322;o ani ci&#281;&#380;ar&#243;wek ani kontener&#243;w, cebule trzeba by&#322;oby dostarcza&#263; w workach na &#322;odziach a z tych z kolei prze&#322;adowywa&#263; na wo&#322;y i os&#322;y, wi&#281;c przy wy&#322;adowywaniu wa&#380;&#261;cych po 50kg work&#243;w i rozdzielaniu cebuli musia&#322;oby pracowa&#263; w dzie&#324; 200 robotnik&#243;w. No a przecie&#380; budowniczowie piramid nie &#380;ywili si&#281; sam&#261; cebul&#261;, trzeba im b&#281;dzie jeszcze przyzna&#263; co najmniej kilogram owoc&#243;w, ry&#380;u, jaj i warzyw brutto. Przy 100 tys. robotnik&#243;w daje to 100 tys. kg dziennie czyli 3 mln ton miesi&#281;cznie. Dla &#380;artu mo&#380;na do tych 3 mln ton doda&#263; jeszcze ci&#281;&#380;ar &#380;ywno&#347;ci, kt&#243;r&#261; spo&#380;ywano w pozosta&#322;ych cz&#281;&#347;ciach Egiptu (poza placem budowy), sum&#281; podzieli&#263; przez powierzchni&#281; upraw w &#243;wczesnym Egipcie i pomno&#380;y&#263; dla dni &#347;wi&#261;tecznych ku czci Ozyrysa i Horusa, kiedy to opychano si&#281; podw&#243;jnie. Stosuj&#261;c takie schematy oblicze&#324; &#322;atwo mo&#380;na potem uzyska&#263; dane, ile razy piramida mie&#347;ci si&#281; w obwodzie Ziemi, albo odleg&#322;o&#347;&#263; od S&#322;o&#324;ca do Alpha Centauri w metrach sze&#347;ciennych czy &#347;rednic&#281; dziury ozonowej, kt&#243;ra powi&#281;ksza&#322;a si&#281; niepowstrzymanie wskutek emisji gaz&#243;w wydzielanych przez opychaj&#261;cy si&#281; cebul&#261; nar&#243;d.(...)</em><strong>"</strong><br>
&#160;<br><strong>,,</strong><em>Je&#347;li kto&#347; szuka w piramidach (oraz innych staro&#380;ytnych budowlach) matematycznych wsp&#243;&#322;zale&#380;no&#347;ci, znajdzie ich niesko&#324;czenie mn&#243;stwo. R&#243;wnie&#380; d&#322;ugo&#347;&#263; biurka, przy kt&#243;rym w&#322;a&#347;nie pracuj&#281;, pozostaje w jakiej&#347; proporcji do miar kosmicznych.(...)W odniesieniu do piramid przeprowadzono jeszcze bardziej absurdalne obliczenia z uwzgl&#281;dnieniem jeszcze bardziej nies&#322;ychanych wsp&#243;&#322;zale&#380;no&#347;ci. Oto przyk&#322;ad: Je&#347;li wspomnian&#261; w Apokalipsie &#347;w. Jana liczb&#281; 666 przedstawi&#263; w centymetrach jako odleg&#322;o&#347;&#263; od &#347;rodka sarkofagu w piramidzie Cheopsa i zgra&#263; to z osi&#261; obydwu kana&#322;&#243;w wentylacyjnych w kr&#243;lewskiej komorze grobowej, to otrzymamy jako wynik sz&#243;sty miesi&#261;c roku 1987. Tego dnia powinna si&#281; w&#322;a&#347;ciwie zacz&#261;&#263; trzecia wojna &#347;wiatowa. Z niewiadomych powod&#243;w &#347;wiat w og&#243;le nie przej&#261;&#322; si&#281; t&#261; dat&#261;.</em><strong>"</strong><br>
&#160;<br>
Bez wzgl&#281;du na to, jak bardzo Erich von Daniken jest kontrowersyjn&#261; postaci&#261;, jak specyficzny styl pisania i przekazywania tre&#347;ci prezentuje - cz&#281;sto lubi wplata&#263; w swe prace liczne gaw&#281;dziarskie dygresje, jak przyk&#322;adowo ta przytoczona powy&#380;ej, jedno szwajcarowi trzeba przyzna&#263;, i to m&#243;wi&#261;c prosto i &#322;opatologicznie: facet zna si&#281; na swojej robocie, ma olbrzymi&#261; wiedz&#281; historyczn&#261; i archeologiczn&#261;, lubi zaciekawi&#263; i wkurzy&#263; niejednego wywo&#322;uj&#261;cego nacisk sceptyka. To, &#380;e Daniken otworzy&#322; &#347;wiat na &#347;cie&#380;ki Paleoastronautyki, to jego wyb&#243;r i ka&#380;dy powinien w jaki&#347; spos&#243;b powinien to uszanowa&#263;.&#160;<br>
&#160;<br>
&#160;<br>
&#160;<br><span  style="font-size:12px"><strong><em>&#377;r&#243;d&#322;o tekstu przytaczanego: "Erich von Daniken: Oczy Sfinksa. Tajemnice piramid"; Wydawnictwo Prokop, Wydanie I, Warszawa 1992</em></strong></span></p>
]]></description>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2019 16:14:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">958</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>21</category>
	</item>
	<item>
		<title>Najsławniejsza ucieczka z Alcatraz - a może jednak była udana?</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/957-najslawniejsza-ucieczka-z-alcatraz-a-moze-jednak-byla-udana/</link>
		<description><![CDATA[Zapewne nikomu z Was nie trzeba przybli&#380;a&#263; Alcatraz. Z pewno&#347;ci&#261; wszystkim kojarzy si&#281; z jednym z najs&#322;awniejszych (je&#347;li nie w og&#243;le najs&#322;ynniejszym) wi&#281;zieniem na &#347;wiecie. By&#263; mo&#380;e ust&#281;puje jedynie fikcyjnemu <em>Shawshank State Penitentiary</em>.<br><br>Je&#347;li jednak jakim&#347; cudem uchowa&#322; si&#281; na &#347;wiecie kto&#347;, komu ta nazwa nic szczeg&#243;lnego nie m&#243;wi, to prezentuj&#281; istotne fakty w pigu&#322;ce: Alcatraz to wyspa nieopodal San Francisco, w latach 1934-1963 mie&#347;ci&#322;o si&#281; na niej wi&#281;zienie o zaostrzonym rygorze. Wed&#322;ug oficjalnych danych nikomu nie uda&#322;o si&#281; z niego uciec -co oczywi&#347;cie nie oznacza, &#380;e nikt nie pr&#243;bowa&#322;.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/alcatraz.jpg" alt="alcatraz.jpg"></span><br>Wi&#281;zienie o zaostrzonym rygorze na wyspie Alcatraz</p><br>Og&#243;lnie rzecz bior&#261;c na przestrzeni 29 lat funkcjonowania tego nieco przymusowego kurortu wypoczynkowego o w&#261;tpliwym poziomie atrakcyjno&#347;ci jego kuracjusze podj&#281;li &#322;&#261;cznie 14 pr&#243;b skr&#243;cenia sobie turnusu wypoczynkowego. Jednak zgodnie z oficjalnymi statystykami nikomu nie uda&#322;a si&#281; ta sztuka. Z 36 wi&#281;&#378;ni&#243;w pr&#243;buj&#261;cych da&#263; nog&#281; z Alcatraz 23 z&#322;apano, 6 zastrzelono, dw&#243;ch z pewno&#347;ci&#261; uton&#281;&#322;o w zimnych wodach Zatoki San Francisco, pi&#281;ciu zosta&#322;o uznanych za zaginionych - z racji braku jakichkolwiek &#347;lad&#243;w przyj&#281;to tak&#380;e utoni&#281;cie.<br><br>Nas natomiast najbardziej interesowa&#263; b&#281;dzie tylko jedna pr&#243;ba ucieczki z powy&#380;szej grupy 14. Konkretnie chodzi o najs&#322;awniejsze tego typu przedsi&#281;wzi&#281;cie z udzia&#322;em trzech skaza&#324;c&#243;w: <strong>Franka Morrisa</strong> oraz <strong>braci Anglin&#243;w</strong> - <strong>Johna i Clarence&#8217;a</strong>.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/zbiegowie.jpg" alt="zbiegowie.jpg"></span><br>Trzej panowie, kt&#243;rzy postanowili da&#263; dyla bez pytania o zgod&#281;.</p><br>Je&#347;li kto&#347; zna przebieg wydarze&#324; zwi&#261;zanych z przygotowaniami do ucieczki oraz samym jej przebiegiem, spokojnie mo&#380;e sobie przewin&#261;&#263; dalej do punktu <strong>Gar&#347;&#263; ciekawostek z czas&#243;w bardziej nam wsp&#243;&#322;czesnych</strong>. Tym, kt&#243;rych temat ten &#380;ywotnie interesuje, mog&#281; &#347;mia&#322;o poleci&#263; obejrzenie filmu nosz&#261;cego dosy&#263; przewrotny tytu&#322; &#8222;<em>Ucieczka z Alcatraz</em>&#8221; (tak, ja te&#380; bym si&#281; na tej podstawie nie domy&#347;li&#322;a cho&#263;by szcz&#261;tkowego zarysu fabu&#322;y) z Clintem Eastwoodem w roli Franka Morrisa.<br><br>Sam film nie do&#347;&#263;, &#380;e ca&#322;kiem szczeg&#243;&#322;owo przedstawia wszystkie istotne fakty zwi&#261;zane z poczynaniami Morrisa oraz braci Anglin&#243;w, to jeszcze jest interesuj&#261;cy z tego powodu, &#380;e demonstruje kunszt aktorski Clinta Eastwooda wykraczaj&#261;cy nieco poza cedzone przez z&#281;by bon moty, dwa wyrazy twarzy na krzy&#380; (oba wskazuj&#261;ce na oczekuj&#261;ce ju&#380; wkr&#243;tce leczenie kana&#322;owe trzonowc&#243;w) oraz metod&#281; prowadzenia narracji fabularnej sprowadzaj&#261;c&#261; si&#281; do ostrzegawczego strza&#322;u w plecy i wycedzenia wspomnianego powy&#380;ej bon mota z min&#261; pacjenta czekaj&#261;cego przed drzwiami do stomatologa preferuj&#261;cego przedwojenne metody leczenia.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/clint.jpg" alt="clint.jpg"></span><br>Pan Eastwood grzebie w &#347;cianie, bo mu tak kazali, mimo ewidentnego b&#243;lu z&#281;ba trzonowego.</p><br>Zak&#322;adam, &#380;e ma&#322;o komu b&#281;dzie si&#281; chcia&#322;o w tym momencie robi&#263; przerw&#281; na ogl&#261;danie filmu, wi&#281;c w skr&#243;cie przedstawi&#281; przebieg wydarze&#324;.<br><br>Ot&#243;&#380; panowie Morris oraz Anglin (sztuk dwie) w&#322;asnor&#281;cznie wykonanymi narz&#281;dziami powi&#281;kszyli otwory wentylacyjne w swoich celach do rozmiar&#243;w pozwalaj&#261;cych im si&#281; przez nie przecisn&#261;&#263;. Wysi&#322;ek ten by&#322; do&#347;&#263; op&#322;acalny, jako &#380;e tu&#380; za &#347;cian&#261; cel bieg&#322; korytarz techniczny, kt&#243;rym mo&#380;na by&#322;o si&#281; przedosta&#263; prawie na dach budynku wi&#281;zienia. Tr&#243;jka uciekinier&#243;w pracowa&#322;a nad &#347;cianami w swoich celach przez mniej wi&#281;cej p&#243;&#322; roku.<br><br>Gdy nadszed&#322; dzie&#324; &#8222;DN&#8221; (skr&#243;t od &#8222;Dajemy Nog&#281;&#8221;), czyli 11 czerwca 1962 roku - gwoli &#347;cis&#322;o&#347;ci to raczej noc &#8222;DN&#8221; - skaza&#324;cy u&#322;o&#380;yli na swoich pryczach przygotowane uprzednio z papieru namaczanego w wodzie makiety g&#322;&#243;w (tu ciekawostka - g&#322;owy pokryte by&#322;y prawdziwymi w&#322;osami uciekinier&#243;w wykradzionym potajemnie z pomieszczenia wi&#281;ziennego fryzjera), przedostali si&#281; do korytarza technicznego zas&#322;aniaj&#261;c wykute w &#347;cianach otwory specjalnie przygotowanymi maskownicami, tak&#380;e z papieru i przedostali si&#281; pod dach budynku.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/glowy.jpg" alt="glowy.jpg"></span><br>G&#322;owy wykonane przy u&#380;yciu wi&#281;ziennej wariacji na temat techniki papier-m&#226;ch&#233;</p><br>Tam po odkr&#281;ceniu klap blokuj&#261;cych dost&#281;p na g&#243;r&#281; wyszli na dach, a nast&#281;pnie przedostali si&#281; na brzeg wyspy. Znana jest nawet dok&#322;adna godzina tego wydarzenia, jako &#380;e oko&#322;o 23:15 stra&#380;nicy us&#322;yszeli na dachu jaki&#347; ha&#322;as, ale z racji wietrznej nocy i tego, &#380;e si&#281; nie powt&#243;rzy&#322;, uznali, &#380;e nie b&#281;d&#261; sprawdza&#263; jego przyczyny.<br><br>Teraz czeka&#322; ich najtrudniejszy fragment ucieczki, jako &#380;e do przep&#322;yni&#281;cia w zale&#380;no&#347;ci od wybranego kierunku mieli od 2 do 5 kilometr&#243;w. Do tego nale&#380;y doda&#263; bardzo silne pr&#261;dy wyst&#281;puj&#261;ce w Zatoce San Francisco, mg&#322;&#281; utrudniaj&#261;c&#261; orientacj&#281; oraz (a w&#322;a&#347;ciwie przede wszystkim) wod&#281; o temperaturze oko&#322;o 10 &#176;C.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/noc.jpg" alt="noc.jpg"></span><br>Idealna noc na od&#347;wie&#380;aj&#261;c&#261; k&#261;piel w Zatoce San Francisco</p><br>Dorzu&#263;my do tego kilka przydatnych informacji:<ul  class="bbc"><li>Sprawny p&#322;ywak jest w stanie przep&#322;yn&#261;&#263; odcinek o d&#322;ugo&#347;ci dw&#243;ch kilometr&#243;w w oko&#322;o 60 minut. M&#243;wimy tutaj z jednej strony o p&#322;ywaniu w basenie, a z drugiej o osobie p&#322;ywaj&#261;cej jedynie rekreacyjnie, nie o zawodnikach startuj&#261;cych w triathlonie.</li><li>Czas prze&#380;ycia w zimnej wodzie r&#243;&#380;ni si&#281; w zale&#380;no&#347;ci od &#378;r&#243;d&#322;a, jednak stosunkowo nieznacznie. Opieraj&#261;c si&#281; na danych <a href='http://www.ussartf.org/cold_water_survival.htm' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>United States Search and Rescue Task Force</a>&#160;mo&#380;emy przyj&#261;&#263;, &#380;e w wodzie o temperaturze 10 &#176;C przeci&#281;tny cz&#322;owiek zachowa przytomno&#347;&#263; przez mniej wi&#281;cej godzin&#281;, szanse prze&#380;ycia malej&#261; praktycznie do zera po oko&#322;o dw&#243;ch godzinach.</li><li>Frank Morris w chwili ucieczki mia&#322; 36 lat, bracia Anglin odpowiednio 31 i 32 lata. O ile nie wiadomo absolutnie niczego o zdolno&#347;ciach p&#322;ywackich Morrisa, o tyle bracia Anglinowie znani byli powszechnie ze swoich umiej&#281;tno&#347;ci oraz dodatkowo okazjonalnego uprawiania popularnego &#8222;morsowania&#8221;, czyli kr&#243;tkich k&#261;pieli w lodowatej wodzie.</li></ul>Wiemy na pewno, &#380;e zbiegowie wykonali w&#322;asnor&#281;cznie z ukradzionych p&#322;aszczy przeciwdeszczowych nadmuchiwane tratwy. Nie pozwala&#322;y im one na u&#322;o&#380;enie si&#281; na nich, ale s&#322;u&#380;y&#322;y jedynie jako dodatkowa pomoc oraz punkt oparcia. Miejscem, z kt&#243;rego wyruszyli na ciemne wody Zatoki San Francisco by&#322; p&#243;&#322;nocny brzeg wyspy Alcatraz.<br><br>Na temat wyboru kierunku ucieczki powsta&#322;y na pocz&#261;tku dwie teorie. Pierwsza z nich, kt&#243;ra szybko zyska&#322;a sobie w&#347;r&#243;d &#347;ledczych popularno&#347;&#263; g&#322;osi&#322;a, &#380;e zbiegowie udali si&#281; w stron&#281; odleg&#322;ej o oko&#322;o 3 kilometry od Alcatraz wyspy o nazwie Angel Island, kt&#243;rej po&#322;udniowa cz&#281;&#347;&#263; poro&#347;ni&#281;ta by&#322;a lasem umo&#380;liwiaj&#261;cym im ukrycie si&#281; przez pierwsze godziny. Druga teoria zak&#322;ada&#322;a, &#380;e uciekinierzy pod&#261;&#380;yli w przeciwnym kierunku, na po&#322;udnie, w stron&#281; g&#281;sto zaludnionego wybrze&#380;a San Francisco - w takim przypadku dystans do przebycia by&#322; najkr&#243;tszy z mo&#380;liwych i wynosi&#322; niespe&#322;na dwa kilometry.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/dystans.jpg" alt="dystans.jpg"></span><br>Opcje do wyboru, jakie mieli przed sob&#261; uciekinierzy</p><br>Oczywi&#347;cie &#347;ledczy rozwa&#380;ali tak&#380;e inne opcje, ale odrzucono je b&#322;yskawicznie traktuj&#261;c jako zbyt nieprawdopodobne - przede wszystkim z uwagi na to, &#380;e dystans do pokonania zwi&#281;ksza&#322; si&#281; w ka&#380;dym przypadku do pi&#281;ciu, albo i wi&#281;cej kilometr&#243;w.<br>W ka&#380;dym razie ucieczk&#281; odkryto rankiem 12 czerwca i zarz&#261;dzono natychmiastowe poszukiwania. Jednak okaza&#322;y si&#281; one ca&#322;kowicie bezskuteczne. Pomimo miesi&#261;ca intensywnych poszukiwa&#324;, efekty prac okaza&#322;y si&#281; nad wyraz mizerne:<ul  class="bbc"><li>14 czerwca odnaleziono dryfuj&#261;ce nieopodal po&#322;udniowego wybrze&#380;a Angel Island wios&#322;o. Nie uda&#322;o si&#281; jednak okre&#347;li&#263; jego pochodzenia.</li><li>Tego samego dnia, mniej wi&#281;cej o tej samej porze i w tym samym rejonie wy&#322;owiono z morza zawini&#281;ty szczelnie w foli&#281; pakunek zawieraj&#261;cy portfel oraz list&#281; danych kontaktowych krewnych braci Anglin&#243;w.</li><li>21 czerwca znaleziono resztki materia&#322;u przypominaj&#261;cego ten stosowany do produkcji p&#322;aszczy przeciwdeszczowych dostarczanych mi&#281;dzy innymi do wi&#281;zienia Alcatraz. P&#322;aszcze takie by&#322;y jednak dost&#281;pne r&#243;wnie&#380; w normalnej sprzeda&#380;y. Resztki te znaleziono w okolicach po&#322;udniowego filaru mostu Golden Gate.</li><li>W pa&#378;dzierniku tego samego roku opublikowano raport norweskiego statku SS Norefjell, kt&#243;rego za&#322;oga twierdzi&#322;a, &#380;e dostrzeg&#322;a unosz&#261;ce si&#281; na wodzie cia&#322;o. Zdarzenie to mia&#322;o miejsce 17 lipca, oko&#322;o 28 kilometr&#243;w na zach&#243;d od Golden Gate. Nie podj&#281;to jednak pr&#243;by wy&#322;owienia zw&#322;ok, nie wiadomo wi&#281;c czyje cia&#322;o zaobserwowali Norwegowie. Szansa na to, by by&#322; to jeden z tr&#243;jki uciekinier&#243;w by&#322;y znikome (cia&#322;o topielca zazwyczaj nie unosi si&#281; na powierzchni wody po miesi&#261;cu przebywania w morzu), najprawdopodobniej by&#322;y to zw&#322;oki samob&#243;jcy, kt&#243;ry pi&#281;&#263; dni wcze&#347;niej skoczy&#322; z Golden Gate.</li><li>Kilka miesi&#281;cy p&#243;&#378;niej w rejonie wskazanym przez za&#322;og&#281; norweskiego statku znaleziono na brzegu ludzkie ko&#347;ci. Ich badanie pozwoli&#322;o uzna&#263;, &#380;e nale&#380;&#261; do m&#281;&#380;czyzny w wieku Franka Morrisa i podobnego do niego wzrostu. Pochowano je z nale&#380;ytym szacunkiem pod nazwiskiem &#8222;John Bones Doe&#8221;.</li></ul>Jako &#380;e &#347;ledczym FBI nie uda&#322;o si&#281; ustali&#263; niczego wi&#281;cej - na przyk&#322;ad nie zg&#322;oszono kradzie&#380;y samochodu w noc ucieczki, w&#322;amania, drobnych rozboj&#243;w, ani dos&#322;ownie niczego, co mog&#322;oby stanowi&#263; jakikolwiek punkt zaczepienia -, po prostu uznali oni, &#380;e ca&#322;a tr&#243;jka uton&#281;&#322;a w wodach Zatoki San Francisco, a ich cia&#322;a zosta&#322;y wyniesione przez pr&#261;d na pe&#322;ne morze. Jednak trzeba odda&#263; sprawiedliwo&#347;&#263; ameryka&#324;skim funkcjonariuszom - &#347;ledztwo zosta&#322;o zamkni&#281;te dopiero po 17 latach, bo w grudniu 1979 roku. Frank Morris, John Anglin oraz Clarence Anglin pozostali jednak na li&#347;cie poszukiwanych przest&#281;pc&#243;w.<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffd700;">Kilka drobiazg&#243;w, kt&#243;re zas&#322;uguj&#261; na uwag&#281;</span></span><br><br>Ca&#322;a sytuacja nie wygl&#261;da jednak na tak prost&#261; i nieskomplikowan&#261;, jak mog&#322;oby si&#281; wydawa&#263; na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim na uwag&#281; zas&#322;uguje wydarzenie z 16 grudnia 1962 roku, a wi&#281;c p&#243;&#322; roku po ucieczce Morrisa i braci Anglin&#243;w. Ot&#243;&#380; jeden z wi&#281;&#378;ni&#243;w, John Paul Scott, dzia&#322;aj&#261;c w pojedynk&#281; zdo&#322;a&#322; wydosta&#263; si&#281; z wi&#281;zienia, wskoczy&#322; do wody i przep&#322;yn&#261;&#322; nieco ponad 5 kilometr&#243;w, l&#261;duj&#261;c ostatecznie na brzegu w Fort Point. Czyli w bezpo&#347;redniej blisko&#347;ci po&#322;udniowego filaru mostu Golden Gate, praktycznie w tym samym miejscu, w kt&#243;rym znaleziono kilka miesi&#281;cy wcze&#347;niej resztki p&#322;aszcza przeciwdeszczowego.<br><br>Fakt ten zas&#322;uguje na uwag&#281; z kilku wzgl&#281;d&#243;w. Po pierwsze Scott by&#322; nieco starszy od Franka Morrisa, liczy&#322; sobie bowiem 35 lat w chwili ucieczki. Po drugie pokona&#322; wp&#322;aw (dysponowa&#322; jedynie niewielk&#261; pomoc&#261; w postaci p&#322;ywak&#243;w z dw&#243;ch nadmuchiwanych gumowych r&#281;kawiczek) dwukrotnie wi&#281;ksz&#261; odleg&#322;o&#347;&#263;, ni&#380; badaj&#261;cy spraw&#281; ucieczki &#347;ledczy uznawali za maksymaln&#261; mo&#380;liw&#261; do prze&#380;ycia. Po trzecie Scott zosta&#322; znaleziony nieprzytomny i w stanie skrajnej hipotermii, jednak &#380;ywy. Po pobycie w szpitalu odzyska&#322; zdrowie i wr&#243;ci&#322; do wi&#281;zienia. Po czwarte, Scott musia&#322; stawi&#263; czo&#322;a wodzie o temperaturze 12 &#176;C (nieco cieplejszej, ni&#380; w dniu ucieczki Morrisa i Anglin&#243;w) oraz silnym pr&#261;dom dochodz&#261;cym miejscami do 6 w&#281;z&#322;&#243;w. Mo&#380;na te&#380; wspomnie&#263; o ostrych jak brzytwa kraw&#281;dziach ukrytych pod powierzchni&#261; wody ska&#322; oraz sporadycznie pojawiaj&#261;cych si&#281; w wodach Zatoki San Francisco &#380;ar&#322;aczach bia&#322;ych oraz innych niebezpiecznych gatunkach rekin&#243;w - jednak jak wida&#263; Scottowi nie przysporzy&#322;y one &#380;adnego k&#322;opotu.<br><br>Oficjalne stanowisko FBI tak&#380;e okaza&#322;o si&#281; by&#263; eufemistycznie rzecz bior&#261;c nie do ko&#324;ca zgodne z prawd&#261;. Wyniki dochodzenia oraz raport ko&#324;cowy pomija&#322;y kilka wydarze&#324;, kt&#243;re mog&#322;y (i powinny) stanowi&#263; wr&#281;cz kluczowy obiekt dalszych bada&#324;, jednak z nieznanych do dzi&#347; przyczyn zosta&#322;y one pomini&#281;te. Do najwa&#380;niejszych z nich nale&#380;&#261;:<ul  class="bbc"><li>Odnalezienie &#347;lad&#243;w tratwy (a konkretniej pozwijanych resztek p&#322;aszcza przeciwdeszczowego) na po&#322;udniowym brzegu Angel Island w dniu 12 czerwca, a wi&#281;c dzie&#324; po ucieczce. Co wi&#281;cej, policjant, kt&#243;ry znalaz&#322; p&#322;aszcz, opisa&#322;, pomierzy&#322; i sfotografowa&#322; &#347;lady st&#243;p biegn&#261;ce od p&#322;aszcza i gin&#261;ce na twardym gruncie. &#346;lady wskazywa&#322;y jednak na obecno&#347;&#263; tylko jednej osoby. Ta poszlaka zosta&#322;a ca&#322;kowicie zlekcewa&#380;ona przez prowadz&#261;cych &#347;ledztwo.</li><li>Rankiem 12 czerwca komisariat policji w Sausalito (le&#380;&#261;cy w odleg&#322;o&#347;ci ok. 4 kilometr&#243;w na p&#243;&#322;noc od p&#243;&#322;nocnego ko&#324;ca Golden Gate) otrzyma&#322; zg&#322;oszenie o kradzie&#380;y niebieskiego Chevroleta 150 z 1955 roku o nr rejestracyjnym KPB-076.</li><li>12 czerwca zg&#322;oszono tak&#380;e kradzie&#380; niewielkiej &#322;odzi z przystani po wschodniej stronie Angel Island.</li><li>12 czerwca, oko&#322;o godziny 11:30 w po&#322;o&#380;onym oko&#322;o 160 kilometr&#243;w na wsch&#243;d od Golden Gate mie&#347;cie Stockton policja otrzyma&#322;a zg&#322;oszenie od motocyklisty twierdz&#261;cego, &#380;e zosta&#322; wr&#281;cz zepchni&#281;ty z drogi przez trzech m&#281;&#380;czyzn jad&#261;cych z du&#380;&#261; pr&#281;dko&#347;ci&#261; niebieskim Chevroletem.</li></ul><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/slady.jpg" alt="slady.jpg"></span><br>R&#243;&#380;nego rodzaju interesuj&#261;ce &#347;lady, by&#263; mo&#380;e powi&#261;zane z ucieczk&#261;</p><br>Dlaczego &#380;adne z tych doniesie&#324; nie wzbudzi&#322;o zainteresowania os&#243;b prowadz&#261;cych &#347;ledztwo? To jest dobry materia&#322; na teori&#281; spiskow&#261;... <img src='http://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/smile2.gif' class='bbc_emoticon' alt=':)' /><br><br>A skoro ju&#380; mowa o teoriach spiskowych - spor&#261; popularno&#347;ci&#261; w&#347;r&#243;d mi&#322;o&#347;nik&#243;w tajnych spisk&#243;w cieszy si&#281; hipoteza, zgodnie z kt&#243;r&#261; FBI z premedytacj&#261; pomija niewygodne dla z g&#243;ry za&#322;o&#380;onego wyniku &#347;ledztwa w&#261;tki, tuszuj&#261;c w ten spos&#243;b fakt rzeczywistej ucieczki Morrisa i braci Anglin&#243;w oraz dotarcia przez nich na l&#261;d. Oczywi&#347;cie ta konkretna teoria wyk&#322;ada si&#281; na tym samym, co wi&#281;kszo&#347;&#263; podobnych hipotez, a mianowicie na pytaniu &#8222;po co?&#8221;. Frank Morris i bracia Anglin byli zupe&#322;nie przeci&#281;tnymi przest&#281;pcami, po&#347;ledniej klasy z&#322;odziejami rabuj&#261;cymi lokalne banki, bez u&#380;ycia broni. Nie wpad&#322; w ich r&#281;ce &#380;aden &#322;up o wysokiej warto&#347;ci, nie wsp&#243;&#322;pracowali z &#380;adnymi wa&#380;nymi osobami, nie parali si&#281; zorganizowan&#261; dzia&#322;alno&#347;ci&#261; przest&#281;pcz&#261;, mafijn&#261;, szpiegostwem itp. Po co wi&#281;c FBI mia&#322;oby im u&#322;atwia&#263; ucieczk&#281; tuszuj&#261;c jej przebieg?<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffd700;">Gar&#347;&#263; ciekawostek z czas&#243;w bardziej nam wsp&#243;&#322;czesnych</span></span><br><br>Wystarczy ju&#380; mo&#380;e tego przynudzania, bo prawdziwie interesuj&#261;ce rzeczy zaczynaj&#261; si&#281; dopiero teraz.<br><br>W 2013 roku trzej holenderscy naukowcy, Olivier Hoes, Fedor Baart oraz Rolf Hut przeprowadzili gruntowne badania p&#322;yw&#243;w w Zatoce San Francisco wykorzystuj&#261;c do tego zar&#243;wno dane wsp&#243;&#322;czesne, jak i archiwalne z ostatnich 80 lat. Na tej podstawie i przy u&#380;yciu zaawansowanego systemu modeluj&#261;cego zachowanie cieczy przygotowali model demonstruj&#261;cy pr&#261;dy i p&#322;ywy w Zatoce mi&#281;dzy innymi w nocy 11 czerwca 1962 roku. Uzyskane przez nich wyniki pozwoli&#322;y na wyci&#261;gni&#281;cie naprawd&#281; interesuj&#261;cych wniosk&#243;w:<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/prady.gif" alt="prady.gif"></span><br>Symulacja p&#322;yw&#243;w i pr&#261;d&#243;w w noc ucieczki. Wi&#281;ksze obiekty to hipotetyczne tratwy ze zbiegami.</p><ul  class="bbc"><li>Wszelkie pr&#243;by dotarcia w linii prostej do Angel Island (w kierunku p&#243;&#322;nocnym) lub do wybrze&#380;a San Francisco (w kierunku po&#322;udniowym) by&#322;y z g&#243;ry skazane na niepowodzenie. Po prostu wyst&#281;puj&#261;ce w tym okresie pr&#261;dy by&#322;y zbyt silne, by nawet najsprawniejszy p&#322;ywak by&#322; w stanie sobie z nimi poradzi&#263;.</li><li>Jedyn&#261; szans&#281; powodzenia uciekinierzy mieli tylko wtedy, gdy wyruszyli na morze z p&#243;&#322;nocnego brzegu wyspy Alcatraz kieruj&#261;c si&#281; od razu w kierunku zachodnim. Co wi&#281;cej, musieli to zrobi&#263; w bardzo w&#261;skim oknie czasowym, mniej wi&#281;cej mi&#281;dzy godzin&#261; 23:30, a p&#243;&#322;noc&#261;. Wyruszaj&#261;c na pocz&#261;tku tego okna najprawdopodobniej zostaliby wyrzuceni na brzeg po p&#243;&#322;nocnej stronie Golden Gate, natomiast p&#243;&#322; godziny p&#243;&#378;niej mieli wi&#281;ksz&#261; szans&#281; trafi&#263; na po&#322;udniow&#261; stron&#281; mostu. Wyp&#322;yni&#281;cie przed godzin&#261; 23:30 najprawdopodobniej wynios&#322;oby uciekinier&#243;w na pe&#322;ne morze, natomiast po p&#243;&#322;nocy cofn&#281;&#322;oby ich na &#347;rodek Zatoki San Francisco. Co ciekawe, zbiegowie trafili dok&#322;adnie w to w&#322;a&#347;nie okno czasowe, najprawdopodobniej na jego pocz&#261;tek.</li><li>Jeszcze bardziej interesuj&#261;co prezentuj&#261; si&#281; kolejne wnioski. Ot&#243;&#380; model holenderskich naukowc&#243;w pozwala na wysuni&#281;cie przypuszczenia, &#380;e wszelkiego rodzaju przedmioty dryfuj&#261;ce na wodzie w okolicy p&#243;&#322;nocnego filaru Golden Gate (w domy&#347;le - resztki tratwy, wios&#322;o, zgubiony wodoszczelny pakunek z portfelem itp.) oko&#322;o godziny 1 - 2 w nocy 12 czerwca, mog&#322;yby zosta&#263; zniesione wraz z pr&#261;dem przyp&#322;ywu w okolice Angel Island i tam zosta&#263; wyrzucone na brzeg.</li></ul>Wnioski zaprezentowane w trzecim punkcie zosta&#322;y dodatkowo potwierdzone eksperymentalnie w 2014 roku przez naukowc&#243;w z Uniwersytetu Technicznego w Delft oraz instytutu badawczego Deltares. Korzystaj&#261;c z warunk&#243;w p&#322;ywowych identycznych, jak w nocy z 11 na 12 czerwca 1962 roku przeprowadzili oni eksperyment, kt&#243;ry niezbicie potwierdzi&#322;, &#380;e przedmioty wrzucone do wody w okolicach p&#243;&#322;nocnego filaru Golden Gate rzeczywi&#347;cie po kilku godzinach wyrzucane s&#261; na po&#322;udniowy brzeg Angel Island lub dryfuj&#261; przez d&#322;ugi czas w tym w&#322;a&#347;nie obszarze.<br><br>Ci sami naukowcy przeprowadzili tak&#380;e inny eksperyment, kt&#243;ry wykaza&#322;, &#380;e wcze&#347;niej przyj&#281;te za&#322;o&#380;enie dotycz&#261;ce tratwy jako jedynie podparcia dla trzech p&#322;yn&#261;cych m&#281;&#380;czyzn mog&#322;o by&#263; z gruntu rzeczy b&#322;&#281;dne. Naukowcy wykorzystuj&#261;c te same materia&#322;y, jakimi dysponowali Morris oraz bracia Anglin zdo&#322;ali zbudowa&#263; nadmuchiwan&#261; tratw&#281; w kszta&#322;cie walca o odpowiednio wysokiej wyporno&#347;ci. Oznacza&#322;o to, &#380;e trzech m&#281;&#380;czyzn mog&#322;o usi&#261;&#347;&#263; na niej okrakiem i przy pomocy zaimprowizowanych wiose&#322; po prostu p&#322;yn&#261;&#263; na niej, zmniejszaj&#261;c tym samym do minimum znaczenie czynnika hipotermii, uwa&#380;anego w trakcie pierwotnego &#347;ledztwa za kluczowy element ca&#322;ego dochodzenia.<br><br>W 2010 roku przeprowadzono tak&#380;e analiz&#281; DNA pobranego z ko&#347;ci Johna Bonesa Doe i por&#243;wnano wyniki z pr&#243;bkami uzyskanymi od &#380;yj&#261;cych krewnych Franka Morrisa. Badanie to jednoznacznie wykluczy&#322;o mo&#380;liwo&#347;&#263;, by szkielet Johna Bonesa Doe by&#322; w rzeczywisto&#347;ci ko&#347;&#263;mi Morrisa.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/bones-doe.jpg" alt="bones-doe.jpg"></span><br>Miejsce znalezienia anonimowego szkieletu, okre&#347;lanego jako John Bones Doe.</p><br>W 2013 roku departament policji w San Francisco otrzyma&#322; odr&#281;cznie napisany list, kt&#243;rego tre&#347;&#263; spowodowa&#322;a ponowne otwarcie &#347;ledztwa dotycz&#261;cego ucieczki z Alcatraz w 1962 roku. Autor listu podpisuj&#261;cy si&#281; jako John Anglin twierdzi&#322; w nim, &#380;e Frank Morris &#380;y&#322; pod przybranym nazwiskiem w Luizjanie, konkretnie w mie&#347;cie o nazwie Alexandria, gdzie zmar&#322; w 2008 roku i zosta&#322; pochowany na tamtejszym cmentarzu. Ponadto zdaniem nadawcy Clarence Anglin zmar&#322; w 2011 roku, nie podano jednak bli&#380;szych informacji. Sam autor listu oferowa&#322; ujawnienie wszystkich informacji dotycz&#261;cych ucieczki w zamian za uniewinnienie i zapewnienie pe&#322;nej opieki medycznej.<br>&#160;<br><p style="text-align:center;"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/Fimg/art-alcatraz/list.jpg" alt="list.jpg"></span><br>List cz&#322;owieka podaj&#261;cego si&#281; za Johna Anglina.</p><br>Szczeg&#243;&#322;owe badania listu przeprowadzone przez bieg&#322;ych FBI nie da&#322;y jednoznacznej odpowiedzi na pytanie dotycz&#261;ce jego prawdziwo&#347;ci. &#346;ledczy po analizie zar&#243;wno charakteru pisma, jak i tre&#347;ci uznali, &#380;e autorem jest m&#281;&#380;czyzna w wieku oko&#322;o 80 lat, s&#322;abo wykszta&#322;cony i nienawyk&#322;y do pisania, co pasowa&#322;oby do profilu Johna Anglina. Jednak brak jakichkolwiek szczeg&#243;&#322;owych informacji na temat samej ucieczki (kt&#243;re pozwoli&#322;yby podnie&#347;&#263; wiarygodno&#347;&#263; listu) oraz przede wszystkim brak jakichkolwiek danych umo&#380;liwiaj&#261;cych kontakt z nadawc&#261; spowodowa&#322;y zamkni&#281;cie tego konkretnego w&#261;tku sprawy.<br><br>Sporo mniej lub bardziej ciekawych poszlak przynios&#322;o &#347;ledztwo prowadzone w&#347;r&#243;d krewnych i znajomych zbieg&#243;w. Na przyk&#322;ad w 2011 roku licz&#261;cy sobie 89 lat m&#281;&#380;czyzna nazwiskiem Bud Morris twierdzi&#322;, &#380;e jest kuzynem Franka Morrisa. Na pocz&#261;tku lat 60. pono&#263; regularnie dostarcza&#322; Frankowi do Alcatraz przesy&#322;ki z pieni&#281;dzmi oraz ksi&#261;&#380;kami naukowymi. Ponadto Bud stwierdzi&#322;, &#380;e oko&#322;o 1965 roku spotka&#322; si&#281; kilka razy z Frankiem twarz&#261; w twarz. Fakt takiego spotkania potwierdzi&#322;a tak&#380;e c&#243;rka Buda Morrisa, kt&#243;ra pami&#281;ta&#322;a spotkania z &#8222;wujkiem Frankiem&#8221;, kiedy mia&#322;a kilka lat. Jednak wiarygodno&#347;&#263; tych zezna&#324; nie zosta&#322;a nigdy potwierdzona, ani te&#380; bli&#380;ej zbadana.<br><br>Z kolei krewni i przyjaciele braci Anglin&#243;w twierdzili, &#380;e przez wiele lat otrzymywali r&#281;cznie wypisane kartki pocztowe, g&#322;&#243;wnie z okazji Bo&#380;ego Narodzenia, jednak bez podpisu ich nadawc&#243;w. Kartki te nie zawiera&#322;y tak&#380;e znaczk&#243;w, ani &#380;adnych konkretnych informacji. Analiza zachowanych przez te lata kartek wskazywa&#322;a na to, &#380;e co najmniej cz&#281;&#347;&#263; z nich mog&#322;a zosta&#263; nadana z Brazylii - a przynajmniej zosta&#322;y wyprodukowane w tym kraju i nie by&#322;y przeznaczone na eksport.<br><br>I na koniec, w 2018 i 2019 roku znany dziennikarz &#347;ledczy Christof Putzel przeprowadzi&#322; w&#322;asne &#347;ledztwo, na podstawie kt&#243;rego uzyska&#322; kolejn&#261; gar&#347;&#263; interesuj&#261;cych poszlak. Opr&#243;cz kwestii opisanych ju&#380; powy&#380;ej, a potwierdzonych przez Putzela warto wspomnie&#263; o tym, &#380;e &#347;lady rzekomej obecno&#347;ci tr&#243;jki zbieg&#243;w dziennikarz znalaz&#322; mi&#281;dzy innymi w Oklahomie, Indianie i Karolinie Po&#322;udniowej, g&#322;&#243;wnie poszukuj&#261;c informacji o niebieskim Chevrolecie z trzema pasa&#380;erami widzianym tam w czerwcu 1962 roku (i odnotowanym mi&#281;dzy innymi w raportach policyjnych).<br><br>Putzel ponadto znalaz&#322; kilka interesuj&#261;cych &#347;lad&#243;w w Brazylii, mi&#281;dzy innymi farm&#281;, na kt&#243;rej zdaniem miejscowych od 1965 do 1980 roku zamieszkiwa&#322;o dw&#243;ch braci, uciekinier&#243;w z USA. R&#243;wnie ciekawe poszlaki dotycz&#261; Franka Morrisa, kt&#243;rego potencjalne &#347;lady bytno&#347;ci Christof Putzel odnalaz&#322; mi&#281;dzy innymi na terenie Oklahomy. Informacja ta jest o tyle interesuj&#261;ca, &#380;e Oklahoma jest stanem le&#380;&#261;cym bardzo blisko Luizjany. Do&#347;&#263; powiedzie&#263;, &#380;e po&#322;udniowo-wschodni kraniec Oklahomy le&#380;y o raptem 80 kilometr&#243;w od p&#243;&#322;nocno-zachodniego rogu Luizjany. A jak pewnie doskonale pami&#281;tacie, to w&#322;a&#347;nie w Luizjanie znajduje si&#281; Alexandria, w kt&#243;rej wed&#322;ug listu J. A. mia&#322; zosta&#263; pochowany Frank Morris...<br><br><strong>Na koniec chcia&#322;abym doda&#263; jeszcze kilka drobiazg&#243;w.</strong><br><br>Po pierwsze, Frank Morris by&#322; uwa&#380;any za cz&#322;owieka o bardzo wysokiej inteligencji. W trakcie przeprowadzonych w latach 50. bada&#324; na iloraz inteligencji uzyska&#322; wynik 133 punkt&#243;w, co pozwoli&#322;o mu si&#281; uplasowa&#263; w w&#261;skim gronie 2% najinteligentniejszych ludzi w Stanach Zjednoczonych.<br><br>Po drugie znany by&#322; ze swoich zami&#322;owa&#324; do ksi&#261;&#380;ek, kt&#243;rych szczeg&#243;lnie w trakcie pobytu w wi&#281;zieniach poprzedzaj&#261;cych przeniesienie do Alcatraz &#8222;poch&#322;ania&#322;&#8221; mn&#243;stwo.<br><br>Po trzecie bracia Anglinowie cechowali si&#281; zaledwie przeci&#281;tnymi mo&#380;liwo&#347;ciami intelektualnymi, za to byli m&#281;&#380;czyznami nawyk&#322;ymi do ci&#281;&#380;kiej pracy fizycznej, odporni i mieli spore umiej&#281;tno&#347;ci manualne nabyte dzi&#281;ki pracy w warsztatach mechanicznych.<br><br>Po czwarte, wok&#243;&#322; ca&#322;ej ucieczki naros&#322;o mn&#243;stwo r&#243;&#380;nego rodzaju mit&#243;w, teorii oraz mniej lub bardziej niesprawdzalnych informacji i doniesie&#324;. Stara&#322;am si&#281; odfiltrowa&#263; je tak, by zostawi&#263; jedynie te najbardziej wiarygodne. Mam nadziej&#281;, &#380;e mi si&#281; uda&#322;o. Je&#347;li nie, prosz&#281; &#347;mia&#322;o korygowa&#263; i uzupe&#322;nia&#263;.<br><br><strong>Ciekawe, czy kiedy&#347; poznamy jednoznaczn&#261; odpowied&#378; na pytanie, czy Frank Morris oraz bracia Anglinowie zdo&#322;ali zrealizowa&#263; sw&#243;j plan &#8222;DN&#8221;?</strong><br><br>&#160;<br><p style="text-align:right;"><br><br><span style="color:#a9a9a9;"><span style="font-size:10px;">Autor: D.K., opracowano dla serwisu paranormalne.pl. &#160;</span></span><br><span style="color:#a9a9a9;"><span style="font-size:10px;">Wyra&#380;am zgod&#281; na powielanie artyku&#322;u w innych serwisach internetowych<br>wy&#322;&#261;cznie po zaopatrzeniu w przypis zgodny z poni&#380;szym wzorem:</span></span></p><p style="text-align:right;"><br><br><a href='http://www.paranormalne.pl/topic/47344-najslawniejsza-ucieczka-z-alcatraz-a-moze-jednak-byla-udana/' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/VRP.png" alt="VRP.png"></span></a><br><span style="font-size:12px;">Artyku&#322; powsta&#322; dla serwisu <a href='http://www.paranormalne.pl' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>paranormalne.pl</a>, autor: D.K.</span></p>]]></description>
		<pubDate>Tue, 18 Jun 2019 13:57:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">957</guid>
		<creator>D.K.</creator>
		<category>9</category>
	</item>
	<item>
		<title>Teleportacja. Konsekwencje etyczne</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/956-teleportacja-konsekwencje-etyczne/</link>
		<description><![CDATA[<p>Jednym z najwcze&#347;niejszej udokumentowanych opis&#243;w teleportacji, wtedy, ponad sto lat temu zwanej ,,przekazywaniem materii na odleg&#322;o&#347;&#263;", by&#322;o opowiadanie pt. "The Man Without a Body" autorstwa Edwarda Page'a Mitchella z 1877 roku. Dziesi&#261;tki lat p&#243;&#378;niej w z&#322;otej erze rozwijaj&#261;cej si&#281; fantastyczno-naukowej my&#347;li ludzkiej powstawa&#322;o multum opcji teleportacji, od rozbijania obiektu teleportowanego na atomy, kt&#243;ry nast&#281;pnie wiernie odtwarzano, po spos&#243;b, kt&#243;ry polega&#322; na tr&#243;jwymiarowym systemie skanuj&#261;cym obiekt teleportowany na fundamentalnym poziomie, a nast&#281;pnie wysy&#322;ania bazy danych zeskanowanego obiektu do stacji docelowej i sk&#322;adanie go w takim miejscu z zapas&#243;w materii organicznej tam dost&#281;pnej. Nie wa&#380;ne z jakim dzie&#322;em kinowym, serialowym, czy powie&#347;ciowym mieliby&#347;my do czynienia, teleportacja wi&#281;kszych ni&#380; poziom subatomowy obiekt&#243;w wci&#261;&#380; pozostaje w sferze marze&#324;. Jednak nie by&#322;yby to bardzo, bardzo odleg&#322;e marzenia, gdy&#380; teleportacja jest mo&#380;liwa, nawet uwzgl&#281;dniaj&#261;c zbudowanie takiej technologii w oparciu o fakt, i&#380; cz&#261;stki w naszym ciele te&#380; s&#261; spl&#261;tane, a fizyka kwantowa, ,,kwantowej teleportacji" nie zabrania.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Teleportacja kwantowa cz&#322;owieka oznacza dla niego ca&#322;kowity rozk&#322;ad jego cia&#322;a - rozk&#322;ad oryginalnego obiektu. Gdy po takowym procesie zostaniemy z powrotem ,,z&#322;o&#380;eni do kupy", wci&#261;&#380; jeste&#347;my t&#261; sam&#261; osob&#261; w sensie przeno&#347;nym, ale ca&#322;kowicie now&#261; osob&#261; w sensie dos&#322;ownym. By&#263; mo&#380;e podczas niezaprzeczalnie skomplikowanego procesu teleportacji, materialne sk&#322;adniki cia&#322;a i m&#243;zgu s&#261; transmitowane bezb&#322;&#281;dnie. Ae czy mamy gwarancj&#281;, co si&#281; dzieje ze sk&#322;adnikami niematerialnymi? Teleportacja kwantowa jest niew&#261;tpliwie procesem osobliwym, pozostawiaj&#261;cym mas&#281; pyta&#324;; dzi&#347; pcha ona naukowc&#243;w i my&#347;licieli do do&#347;&#263; specyficznych konkluzji. Je&#347;li bowiem, w wyniku teleportacji, cia&#322;o cz&#322;owieka zostaje zrekonstruowane idealnie, dlaczego towarzysz&#261;ca mu &#347;wiadomo&#347;&#263;, czy dusza nie mia&#322;aby r&#243;wnie&#380; zosta&#263; idealnie skopiowana?</p>
<p>&#160;</p>
<p>Je&#347;li teleportacja ludzi ma zosta&#263; kiedykolwiek urzeczywistniona, ludzie bez w&#261;tpienia b&#281;d&#261; wyra&#380;a&#263; obawy, co do jej skuteczno&#347;ci i reperkusji dla ich osobowo&#347;ci, kt&#243;ra albo zostanie przetransportowana i odtworzona w identycznym - wej&#347;ciowym - stopniu, albo narodzi si&#281; na nowo... lub jej nie b&#281;dzie. Rozszaleje si&#281; debata na temat konsekwencji etycznych i teologicznych, co najmniej r&#243;wnie gwa&#322;towna, jak w przypadku klonowania ludzi. Roz&#322;am w Ko&#347;ciele? Ustawienie limitu wiekowego teleportowania? Co nas zatem czeka?</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://media1.tenor.com/images/e5acbf1cf1c0ad287cdca3251c384a9f/tenor.gif?itemid=11313969" alt="tenor.gif?itemid=11313969"></span></p>
<p  style="text-align:center">&#160;</p>
<p  style="text-align:center">&#160;</p>
<p><strong>&#377;r&#243;d&#322;o: "David Darling: Teleportacja", 2006, Wyd. Amber</strong></p>
]]></description>
		<pubDate>Mon, 17 Jun 2019 18:37:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">956</guid>
		<creator>Kwarki_i_Kwanty</creator>
		<category>22</category>
	</item>
	<item>
		<title>1930 - Trująca mgła w Belgii</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/954-1930-trujaca-mgla-w-belgii/</link>
		<description><![CDATA[<p>Co&#347; w temacie zimowo-smogowym.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Belgia by&#322;a w latach mi&#281;dzywojennych wysoce uprzemys&#322;owionym krajem. Znajdowa&#322;o si&#281; tam wiele kopal&#324; w&#281;gla kamiennego, rozwin&#281;&#322;o si&#281; hutnictwo i przemys&#322;. Jednym z miejsc, w kt&#243;rym fabryki takie zag&#281;&#347;ci&#322;y si&#281; silnie, by&#322;a dolina rzeki Mozy na p&#243;&#322;noc od Liege. Na kr&#243;tkim odcinku o d&#322;ugo&#347;ci 20 kilometr&#243;w zlokalizowane by&#322;y cztery du&#380;e koksownie, trzy walcownie, cztery huty szk&#322;a i trzy huty cynku, fabryka nawoz&#243;w sztucznych oraz kilka mniejszych zak&#322;ad&#243;w. Najnowszym by&#322;a uruchomiona w 1930 roku huta cynku w Tilleur.<br>
Ka&#380;da taka fabryka spala&#322;a na swoje potrzeby ogromne ilo&#347;ci w&#281;gla, dym trafia&#322; do powietrza. Huty cynku przerabia&#322;y rudy siarczkowe poprzez powolne pra&#380;enie, zasiarczone spaliny trafia&#322;y do powietrza. Na dodatek u&#380;ytek fluorytu jako topnika powodowa&#322;, &#380;e dymy z hut zawiera&#322;y znaczne ilo&#347;ci fluorowodoru. Dop&#243;ki silny wiatr znad morza przewietrza&#322; dolin&#281; mi&#281;dzy wzg&#243;rzami, nie by&#322;o problemu.</p>
<p><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.thelancet.com/cms/attachment/2031661652/2048704655/gr1_lrg.jpg" alt="gr1_lrg.jpg"></span></p>
<p>Na pocz&#261;tku grudnia 1930 sytuacja uleg&#322;a jednak zmianie. Temperatura bardzo spad&#322;a, wy&#380; nad Europ&#261; zatrzyma&#322; normaln&#261; cyrkulacj&#281;, pojawi&#322;a si&#281; inwersja temperatury - powietrze w warstwach przyziemnych by&#322;o wyra&#378;nie ch&#322;odniejsze od tego powy&#380;ej. W takiej sytuacji ustaje konwekcja, ciep&#322;e spaliny z komin&#243;w fabryk och&#322;adzaj&#261; si&#281; w przyziemnych warstwach atmosfery. Po dotarciu do granicy inwersji napotykaj&#261; powietrze r&#243;wnie ciep&#322;e lub cieplejsze. Przestaj&#261; si&#281; zatem unosi&#263; i rozp&#322;ywaj&#261; si&#281; na boki, gromadz&#261;c w przestrzeni nad ziemi&#261;. Gdy ukszta&#322;towanie terenu sprzyja zaleganiu "jeziora" wych&#322;odzonego powietrza a wiatr jest s&#322;aby, dymi&#261;ce kominy dom&#243;w i fabryk generuj&#261; powa&#380;ne zadymienie, kt&#243;re w po&#322;&#261;czeniu z mg&#322;&#261; w wilgotnym powietrzu tworzy smog. W&#322;a&#347;nie dlatego miasta po&#322;o&#380;one na terenach o charakterze kotliny b&#261;d&#378; doliny maj&#261; zim&#261; du&#380;y problem z jako&#347;ci&#261; powietrza.</p>
<p><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b9/SmokeCeilingInLochcarron.jpg/1200px-SmokeCeilingInLochcarron.jpg" alt="1200px-SmokeCeilingInLochcarron.jpg"></span><br>
Smog w dolinie Mozy z dniach 1-5 grudnia osi&#261;gn&#261;&#322; wyj&#261;tkowe nat&#281;&#380;enie. Widoczno&#347;&#263; silnie spad&#322;a, a ludzie o wra&#380;liwym uk&#322;adzie oddechowym zaczynali si&#281; dusi&#263;, odczuwaj&#261;c palenie w piersi. Mieszanka py&#322;&#243;w, sadzy, tlenku w&#281;gla, tlenk&#243;w siarki i fluorowodoru utrzymuj&#261;ca si&#281; na terenie zamieszkanym przez kilka tysi&#281;cy os&#243;b, zabi&#322;a w kr&#243;tkim czasie 65 os&#243;b. Wiatr powiewa&#322; s&#322;abo od wschodu, dlatego chmura zaczyna&#322;a si&#281; zaraz za Liege ale nie obejmowa&#322;a miasta, rozwiewa&#322;a si&#281; dopiero za Huy, gdzie teren wok&#243;&#322; doliny wyra&#378;nie sp&#322;aszcza&#322; si&#281;.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Zdarzenie wywo&#322;a&#322;o du&#380;e zaskoczenie. Pocz&#261;tkowo w&#322;adze uzna&#322;y, &#380;e przyczyn&#261; zgon&#243;w by&#322; po prostu ch&#322;&#243;d, doniesienia jakoby przyczyni&#322; si&#281; do tego dym z niedawno otwartych fabryk dementowano jako plotki. Jednak incydenty truj&#261;cej mg&#322;y zacz&#281;&#322;y si&#281; powtarza&#263;. Po dw&#243;ch dniach ze smogiem w lutym 1931 zachorowa&#322;o kilkadziesi&#261;t os&#243;b. Kolejny, trwaj&#261;cy kilka dni incydent smogowy z po&#322;owy kwietnia spowodowa&#322; masowe padni&#281;cie wypasanego w dolinie byd&#322;a. Po protestach i marszach lokalnej ludno&#347;ci, spraw&#281; zacz&#281;to wreszcie porz&#261;dnie bada&#263;. Komisja ministerstwa zdrowia opisa&#322;a, &#380;e w wyniku zastoju powietrza, du&#380;ych emisji tlenk&#243;w siarki z 27 okolicznych zak&#322;ad&#243;w przemys&#322;owych i mg&#322;y znad morza, w dolinie powsta&#322;a kwa&#347;na mg&#322;a kwasu siarkowego IV, kt&#243;ry podra&#380;nia&#322; p&#322;uca. W p&#243;&#378;niejszym latach inny badacz wi&#281;ksz&#261; rol&#281; przypisa&#322; zwi&#261;zkom fluoru, g&#322;&#243;wnie w formie kwasu fluorokrzemowego.</p>
<p>&#160;</p>
<p>By&#322; to najgorszy taki przypadek w Europie a&#380; do Wielkiego Smogu w Londynie w grudniu 1952 roku, kiedy to kilka dni silnego zadymienia przyczyni&#322;o si&#281; do &#347;mierci kilkunastu tysi&#281;cy ludzi.</p>
<p>&#160;</p>
<p>Artyku&#322; z bloga:</p>
<p><a href='https://curioza.blogspot.com/2017/12/1930-trujaca-mga-nad-belgia.html' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://curioza.blog...nad-belgia.html</a></p>
<p>tam te&#380; &#378;r&#243;d&#322;a</p>
]]></description>
		<pubDate>Mon, 31 Dec 2018 23:50:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">954</guid>
		<creator>Zaciekawiony</creator>
		<category>24</category>
	</item>
	<item>
		<title>Sekrety scjentologii: żona lidera sekty, Shelly Miscavige była po raz ostatni widziana ponad dekadę temu</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/953-sekrety-scjentologii-zona-lidera-sekty-shelly-miscavige-byla-po-raz-ostatni-widziana-ponad-dekade-temu/</link>
		<description><![CDATA[Aktorka Leah Remini w 2013 roku opu&#347;ci&#322;a Ko&#347;ci&#243;&#322; Scjentologiczny. W 2016 roku rozpocz&#281;&#322;a emisj&#281; serii dokumentalnej "Scientology and the Aftermath". Pierwszy sezon skupia&#322; si&#281; na przedstawieniu prze&#347;ladowania by&#322;ych cz&#322;onk&#243;w Ko&#347;cio&#322;a przez jego obecny zarz&#261;d, natomiast druga seria k&#322;adzie nacisk na tajemnice sekty, takie jak na przyk&#322;ad to, gdzie id&#261; pieni&#261;dze organizacji. Inny sekret, ten, przez kt&#243;ry Leah postanowi&#322;a opu&#347;ci&#263; kult, to pytanie: co sta&#322;o si&#281; z Shelly Miscavige?<br />
<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='http://www.paranormalne.pl/uploads/monthly_12_2018/post-20236-0-78112300-1546278909.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span><br />
<em class='bbc'>Shelly Miscavige i Leah Remini, fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'><br />
</p>&#160;<br />
<strong class='bbc'>Po pierwsze- kim jest Shelly Miscavige?</strong><br />
Shelly to &#380;ona lidera scjentologii, Davida Miscavige'a, kt&#243;ry jest przewodnicz&#261;cym rady nadzorczej Religious Technology Center (jest to organizacja zajmuj&#261;ca si&#281; ochron&#261; praw Ko&#347;cio&#322;a Scjentologicznego. Zajmuje si&#281; te&#380; ochron&#261; 'czysto&#347;ci doktryny'. Mo&#380;na j&#261; por&#243;wna&#263; do katolickiej Kongregacji Nauki Wiary. W przypadku Scjentolog&#243;w nie jest to jednak cz&#281;&#347;&#263; ko&#347;cio&#322;a, tylko niezale&#380;na fundacja). David by&#322; praw&#261; r&#281;k&#261; L. Rona Hubbarda, czyli pisarza, kt&#243;ry wymy&#347;li&#322; doktryn&#281; scjentologii, a w roku 1980 sta&#322; si&#281; faktycznym dow&#243;dc&#261; kultu.<br />
&#160;<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://www.monstersandcritics.com/wp-content/uploads/2018/03/shwlly-david-miscavige-vanity-fair-confidential.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><br />
</p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>David i Shelly Miscavige, fot/google</em></p>&#160;<br />
David i Shelly poznali si&#281;, kiedy obydwoje byli cz&#322;onkami Commodore's Messenger Organization, elitarnej grupy dla os&#243;b w Sea Org, czyli organizacji zrzeszaj&#261;cej najbardziej oddanych cz&#322;onk&#243;w Ko&#347;cio&#322;a. Pobrali si&#281; w 1982 roku, a Shelly zosta&#322;a asystentk&#261; Davida. Sta&#322;a si&#281; pierwsz&#261; dam&#261; scjentologii, zawsze pojawiaj&#261;c&#261; si&#281; u boku m&#281;&#380;a a&#380; do 2007 roku.<br />
&#160;<br />
Jej przyjaciele, a w szczeg&#243;lno&#347;ci Leah Remini, zacz&#281;li si&#281; martwi&#263; jeszcze zanim po raz ostatni pojawi&#322;a si&#281; publicznie, poniewa&#380; nie by&#322;o jej na &#347;lubie Toma Cruisa z Katie Holmes, co w kr&#281;gach sekty by&#322;o wydarzeniem okre&#347;lanym jako ''&#347;lub stulecia''.<br />
&#160;<br />
&#160;<br />
<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://media.distractify.com/img/9ZVPLWU/2160x1131/katie-holmes-tom-cruise-1545153765348.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>Katie Holmes i Tom Cruise, fot/google</em></p>&#160;<br />
David Miscavige by&#322; dru&#380;b&#261; Toma Cruisa, dlatego nieobecno&#347;&#263; jego &#380;ony tym bardziej wyda&#322;a si&#281; dziwna. Leah Remini zacz&#281;&#322;a wypytywa&#263; o swoj&#261; przyjaci&#243;&#322;k&#281; innych cz&#322;onk&#243;w sekty, jednak nikt nie dawa&#322; jej bezpo&#347;redniej odpowiedzi. Zagini&#281;cie Shelly by&#322;o bezpo&#347;rednim powodem bardzo publicznego odej&#347;cia aktorki z sekty.<br />
&#160;<br />
Nancy Many, kt&#243;ra opu&#347;ci&#322;a scjentologi&#281; w 1996 roku, powiedzia&#322;a: ''Leah zacz&#281;&#322;a pyta&#263; o &#380;on&#281; Davida i zosta&#322;a przez to zaatakowana".<br />
Shelly Miscavige by&#322;a ostatni raz widziana publicznie 9 miesi&#281;cy po tym, jak Leah Remini zacz&#281;&#322;a o ni&#261; wypytywa&#263;. Od tego momentu<br />
min&#281;&#322;o ju&#380; 11 lat. Jej przyjaciele naprawd&#281; si&#281; o ni&#261; boj&#261;.<br />
&#160;<br />
&#173;<br />
Wed&#322;ug Australijczyka Mike'a Rindera, by&#322;ego dyrektora do spraw specjalnych scjentologii, Shelly wyra&#380;a&#322;a obawy o stan Ko&#347;cio&#322;a przez wiele miesi&#281;cy, a&#380; do sierpnia 2005 roku. ''Wtedy ostatni raz z ni&#261; rozmawia&#322;em''- m&#243;wi Rinder.<br />
&#160;<br />
W 2013 roku Remini uda&#322;o si&#281; opu&#347;ci&#263; Ko&#347;ci&#243;&#322; i jedn&#261; z pierwszych rzeczy, jakie zrobi&#322;a, by&#322;o zg&#322;oszenie zagini&#281;cia Shelly. Oddzia&#322; Policji w Los Angeles uzna&#322; zg&#322;oszenie za ''bezzasadne'' i zamkn&#261;&#322; spraw&#281;. Jednak policjanci unikali odpowiedzi na pytania, czy Miscavige ma si&#281; dobrze, przez co Remini nigdy nie przesta&#322;a nag&#322;a&#347;nia&#263; sytuacji. Wed&#322;ug niej, bardzo prawdopodobne jest, &#380;e Shelly jest przetrzymywana wbrew w&#322;asnej woli lub w inny spos&#243;b uciszana i izolowana od ludzi, z kt&#243;rymi kiedy&#347; by&#322;a blisko. W 2016 roku powiedzia&#322;a: "Wci&#261;&#380; potrzebuj&#281; odpowiedzi. Nie wiem, czy ona jest &#380;ywa (...). Policjanci powinni powiedzie&#263; ''tak, widzieli&#347;my si&#281; z ni&#261;'', ale nie powiedzieli mi tego, powiedzieli, &#380;e reprezentant j&#261; widzia&#322; lub z ni&#261; rozmawia&#322;. B&#281;d&#281; nadal zbiera&#263; informacje''.<br />
&#160;<br />
Ko&#347;ci&#243;&#322; od dawna odrzuca sugestie, &#380;e Shelly zagin&#281;&#322;a i utrzymuje, &#380;e ma si&#281; dobrze i ''bez przerwy pracuje dla Ko&#347;cio&#322;a poza spojrzeniem opinii publicznej''.<br />
&#160;<br />
Ko&#347;ci&#243;&#322; twierdzi tak&#380;e, &#380;e Remini zg&#322;osi&#322;a zagini&#281;cie Shelly ''w z&#322;ej wierze'' i powinna po prostu ''skupi&#263; si&#281; na swoim w&#322;asnym &#380;yciu''. W o&#347;wiadczeniu wydanym jeszcze przed premier&#261; serialu dokumentalnego Remini, sekta stwierdzi&#322;a, &#380;e aktorka ''chce zwr&#243;ci&#263; na siebie uwag&#281; poprzez z&#322;o&#347;liwe rozg&#322;aszanie k&#322;amstw o Ko&#347;ciele przy pomocy garstki zgorzknia&#322;ych gorliwc&#243;w, kt&#243;rzy lata temu zostali wyrzuceni z Ko&#347;cio&#322;a przez chroniczn&#261; nieszczero&#347;&#263; i korupcj&#281;, a ich fa&#322;szywe roszczenia zosta&#322;y obalone przez Ko&#347;ci&#243;&#322; dawno temu, mi&#281;dzy innymi poprzez wyroki s&#261;dowe''.<br />
&#160;<br />
<strong class='bbc'>Gdzie zdaniem przyjaci&#243;&#322; jest Shelly, je&#347;li jest &#380;ywa?</strong><br />
&#160;<br />
Wspomniany wcze&#347;niej Mike Rinder odszed&#322; z sekty 2007 roku i r&#243;wnie&#380; wyst&#261;pi&#322; w serii dokumentalnej Leah Remini. Powiedzia&#322;, &#380;e Shelly zosta&#322;a kiedy&#347; na pewien czas wys&#322;ana do posiad&#322;o&#347;ci Ko&#347;cio&#322;a nad jeziorem Arrowhead, dodaj&#261;c, &#380;e ''Zosta&#322;a tam wys&#322;ana kiedy zdenerwowa&#322;a Davida". Mike powiedzia&#322; tak&#380;e, &#380;e podczas jednej z ostatnich rozm&#243;w jakie prowadzi&#322; z Shelly, ta spyta&#322;a go, czy David nosi&#322; obr&#261;czk&#281; &#347;lubn&#261; podczas niedawnego spotkania m&#281;&#380;czyzn. Dlaczego mia&#322;aby si&#281; tym martwi&#263;? C&#243;&#380;, poniewa&#380; wiele &#378;r&#243;de&#322; twierdzi, &#380;e Shelly zrobi&#322;a co&#347; wielkiego, co bardzo zdenerwowa&#322;o jej m&#281;&#380;a w 2006 roku.<br />
&#160;<br />
Wed&#322;ug &#378;r&#243;de&#322; wszystko zacz&#281;&#322;o si&#281;, kiedy David poprosi&#322; Shelly o reorganizacj&#281; struktur dowodzenia Sea Org w 2006 roku. Projekt "Org Board'' by&#322; &#378;r&#243;d&#322;em ci&#261;g&#322;ych k&#322;&#243;tni pomi&#281;dzy ma&#322;&#380;e&#324;stwem, a David odrzuca&#322; ka&#380;dy szkic, kt&#243;ry proponowa&#322;a jego &#380;ona. P&#243;&#378;niej, kiedy Davida nie by&#322;o na miejscu, Shelly upubliczni&#322;a sw&#243;j plan zarz&#261;du bez zgody m&#281;&#380;a.<br />
&#160;<br />
By&#322;y funkcjonariusz Sea Org, Marc Headley, twierdzi,&#380;e Shelly zosta&#322;a pozbawiona swoich powinno&#347;ci i by&#322;a &#347;ci&#347;le pilnowana na pogrzebie swojego ojca w 2007 roku. Warto jednak doda&#263;, &#380;e Marc nie ma tych informacji z pierwszej r&#281;ki, poniewa&#380; w tamtym czasie nie by&#322; ju&#380; cz&#322;onkiem sekty i nie m&#243;g&#322; pojawi&#263; si&#281; na uroczysto&#347;ci pogrzebowej.<br />
<br />
<p class='bbc_center'><br />
</p>
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://media.distractify.com/img/vxdiiQ3/0x0/scientology-the-hole-1545152439457.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>''Dziura", fot/Sinar Parman</em></p>&#160;<br />
Od tamtej pory wci&#261;&#380; pojawiaj&#261; si&#281; spekulacje na temat tego, gdzie jest Shelly Miscavige. Niekt&#243;rzy byli cz&#322;onkowie sekty uwa&#380;aj&#261;, &#380;e jest w ''Dziurze" (zdj&#281;cie powy&#380;ej), plac&#243;wce w Kalifornii, gdzie rzekomo wysoko postawieni cz&#322;onkowie s&#261; wysy&#322;ani w celu zostania upokorzonymi i ukaranymi za z&#322;amanie regu&#322;. Inni my&#347;l&#261;, &#380;e jest w posiad&#322;o&#347;ci nad jeziorem, o kt&#243;rej wspomina&#322; Mike Rinder.<br />
&#160;<br />
Niekt&#243;rzy spekuluj&#261;, &#380;e zmar&#322;a na raka, kt&#243;ry przez scjentolog&#243;w uwa&#380;any jest za chorob&#281; spowodowan&#261; przez ''cielesne thetany", kt&#243;re sesje scjentologiczne maj&#261; oczyszcza&#263;.<br />
&#160;<br />
Je&#380;eli chodzi o stwierdzenie Policji z Los Angeles, &#380;e funkcjonariusze nawi&#261;zali kontakt z Shelly, to nigdy nie okre&#347;lili jaki kontakt to by&#322;, i czy kiedykolwiek rozmawiali z twarz&#261; w twarz z osob&#261; zidentyfikowan&#261; jako Shelly Miscavige. Leah Remini jasno twierdzi, &#380;e nie spocznie, dop&#243;ki nie uzyska jasnych dowod&#243;w na to, &#380;e jej przyjaci&#243;&#322;ka &#380;yje.<br />
&#160;<br />
&#160;<br />
&#160;<br />
&#377;r&#243;d&#322;a:<br />
<a href='https://www.distractify.com/fyi/2018/12/18/cQg4T8p/where-is-shelly-miscavige-today' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://www.distract...miscavige-today</a><br />
<a href='https://www.news.com.au/lifestyle/real-life/news-life/shelly-miscavige-the-wife-of-scientologys-leader-hasnt-been-seen-for-more-than-a-decade/news-story/b808d1c0d7d40cdaf0822c14892428d4' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://www.news.com...0822c14892428d4</a><br />
<a href='https://pl.wikipedia.org/wiki/Religious_Technology_Center' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://pl.wikipedia...chnology_Center</a>]]></description>
		<pubDate>Mon, 31 Dec 2018 14:36:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">953</guid>
		<creator>Dagmii</creator>
		<category>29</category>
	</item>
	<item>
		<title>Zwiastuny zagłady: paranormalne stworzenia widziane przed tragediami</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/952-zwiastuny-zaglady-paranormalne-stworzenia-widziane-przed-tragediami/</link>
		<description><![CDATA[W ca&#322;ej historii przypisywali&#347;my rol&#281; zwiastun&#243;w zag&#322;ady wielu stworzeniom i ludziom. Je&#347;li czarny kot przebiegnie ci drog&#281;, czeka ci&#281; nieszcz&#281;&#347;cie. Je&#347;li widzisz swojego w&#322;asnego sobowt&#243;ra, jeste&#347; niebezpiecznie blisko swojej przedwczesnej &#347;mierci. Je&#347;li pojawi si&#281; ponury &#380;niwiarz, tw&#243;j czas ju&#380; nadszed&#322;. I wiele innych.<br />
&#160;<br />
W ma&#322;ych miasteczkach w Stanach Zjednoczonych i dooko&#322;a &#347;wiata stworzenia czaj&#261;ce si&#281; w lasach, a tak&#380;e d&#378;wi&#281;ki s&#322;yszalne w nocy s&#261; oznakami, &#380;e co&#347; okropnego zmierza w twoj&#261; stron&#281;.<br />
&#160;<br />
Oto siedem historii o mitycznych stworzeniach, kt&#243;re mog&#261; przepowiedzie&#263; tw&#243;j zgon je&#347;li kiedykolwiek si&#281; na nie natkniesz.&#160;<br />
&#160;<br />
1. Mothman- Cz&#322;wiek-&#262;ma<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_a47bbc497c02-supernaturalcreatures_mothman.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>Statua Mothmana w Zachodniej Wirginii, fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Mothman jest stworzeniem pochodz&#261;cym z Point Pleasant w Zachodniej Wirginii, kt&#243;re po raz pierwszy objawi&#322;o si&#281; grupie m&#281;&#380;czyzn wykopuj&#261;cych gr&#243;b w 1966 roku (od razu w najbardziej z&#322;owieszczym kontek&#347;cie jaki mo&#380;na sobie wyobrazi&#263;). Twierdzili, &#380;e zobaczyli uskrzydlon&#261;, z postury przypominaj&#261;c&#261; cz&#322;owieka kreatur&#281; ze &#347;wiec&#261;cymi, czerwonymi oczami. Je&#347;li to pierwsze spotkanie nie by&#322;o wystarczaj&#261;ce przera&#380;aj&#261;ce, jego obecno&#347;&#263; zbieg&#322;a si&#281; z zawaleniem si&#281; mostu Silver Bridge, kt&#243;re doprowadzi&#322;o do &#347;mierci/uszczerbku na zdrowiu ponad 40 os&#243;b.&#160;<br />
&#160;<br />
Po wypadku m&#243;wi&#322;o si&#281;, &#380;e jego obecno&#347;&#263; by&#322;a prorocza, a tak&#380;e, &#380;e stworzenie pojawia&#322;o si&#281; przed strasznymi wydarzeniami jako ostrze&#380;enie. Opowie&#347;&#263; o nim wp&#322;yn&#281;&#322;a na tak wiele os&#243;b, &#380;e niekt&#243;rzy twierdz&#261; nawet, &#380;e widzieli podobn&#261; posta&#263; lataj&#261;c&#261; nad Czarnobylem kilka dni przed eksplozj&#261; reaktora.<br />
&#160;<br />
2. Czarny Ptak z Czarnobyla<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_ddf22394051d-supernaturalcreatures_blackbird-chernobyl.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Skoro ju&#380; mowa o skrzydlatych stworzeniach, &#347;wiadkowie widzieli Czarnego Ptaka z Czarnobyla kilka miesi&#281;cy przed tragedi&#261; w 1986 roku. Podziela on wiele cech Mothmana: z ludzk&#261; postur&#261;, skrzydlaty, pokryty ciemnymi w&#322;osami, a tak&#380;e mia&#322; &#347;wiec&#261;ce, czerwone oczy. Im bli&#380;ej wybuchu, tym wi&#281;cej os&#243;b widzia&#322;o Czarnego Ptaka. Ci, kt&#243;rzy si&#281; na niego natkn&#281;li cz&#281;sto otrzymywali tajemnicze telefony i cierpieli z powodu koszmar&#243;w.&#160;<br />
&#160;<br />
Spotkania trwa&#322;y a&#380; do wczesnego poranka 26 kwietnia, kiedy to reaktor nuklearny eksplodowa&#322;. Ratownicy i piloci, kt&#243;rzy walczyli z p&#322;omieniami i brawurowo pomagali w ewakuacji opowiadali przera&#380;aj&#261;ce historie o wielkiej, czarnej postaci wylatuj&#261;cej ze zniszczonego reaktora, kr&#261;&#380;&#261;cej nad czarnym dymem, kt&#243;ry si&#281; z niego unosi&#322;. To by&#322; ostatni raz kiedy kto&#347; widzia&#322; Czarnego Ptaka, co doprowadzi&#322;o do spekulacji, &#380;e spe&#322;ni&#322; on on ju&#380; swoje niecne zamiary.&#160;<br />
&#160;<br />
3.&#160; Nain Rouge- Czerwony Karze&#322;&#160;<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_c9588c87bd99-supernaturalcreatures_nain-rouge.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Nain Rouge, w dos&#322;ownym t&#322;umaczeniu ''Czerwony Karze&#322;", podobno rezyduje w Detroit, Michigan. Karze&#322; ma by&#263; pozosta&#322;o&#347;ci&#261; po plemieniu z Ottawy, kt&#243;re kiedy&#347; zamieszkiwa&#322;o tamte tereny i okre&#347;la&#322;o to stworzenie jako syna ich kamiennego boga, kt&#243;ry mia&#322; napada&#263; na europejskich kolonist&#243;w. Kreatura uzyska&#322;a swoje francuskie imi&#281; od za&#322;o&#380;yciela Detroit,&#160;Antoine'a de la Mothe Cadillac, po tym jak ten j&#261; ujrza&#322;.&#160;<br />
&#160;<br />
Przez dekady Czerwony Karze&#322; by&#322; widziany przed bitw&#261; Bloody Run, a tak&#380;e przed po&#380;arem 1805 roku. Kto&#347; zobaczy&#322; go tak&#380;e przed poddaniem si&#281; genera&#322;a Hull'a podczas wojny 1812 roku, a tak&#380;e zn&#243;w przed zamieszkami w Detroit w 1967 roku. Wszystkim spotkaniom towarzyszy&#322;y ataki samego Kar&#322;a. Niedawno powsta&#322;y grupy poszerzaj&#261;ce wiedz&#281; o pochodzeniu stworzenia i ukazuj&#261;ce go bardziej jako stra&#380;nika miasta, a nie z&#322;owieszcz&#261; si&#322;&#281;.<br />
&#160;<br />
4.&#160;Cyoeraeth<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_b118db9ba90f-supernaturalcreatures_cyoeraeth.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
The Cyoeraeth (''zawodzenie'') to mitologiczne stworzenie, kt&#243;re mo&#380;na odnale&#378;&#263; w walijskim folklorze. To okryte ca&#322;unem stworzenie rzekomo ju&#380; od bardzo dawna nawiedza ziemie i ludzi Walii. Jest omenem &#347;mierci, wed&#322;ug legend je&#347;li us&#322;yszysz jego straszne j&#281;ki i wrzaski, czeka ci&#281; przera&#380;aj&#261;cy los. Je&#347;li Cyoeraeth jest s&#322;yszany w pobli&#380;u morza, zbli&#380;a si&#281; rozbicie si&#281; statku.&#160;<br />
&#160;<br />
Jeszcze gorzej, dla tych nieszcz&#281;&#347;liwych na tyle, &#380;eby stan&#261;&#263; twarz&#261; w twarz z Cyoeraethem, stworzenie ma d&#322;ugie, rozczochrane w&#322;osy, czarne, spiczaste z&#281;by, d&#322;ugie, zwi&#281;d&#322;e ramiona, i ca&#322;un tak ponury, ze pod&#261;&#380;a za nim sama &#347;mier&#263;.&#160;<br />
&#160;<br />
5.&#160; The Flying Dutchman- Lataj&#261;cy Holender<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_e56b1db38cee-supernaturalcreatures_flying-dutchman.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Istnieje stara, morska legenda, opowiadaj&#261;ca o statku, Lataj&#261;cym Holendrze, kt&#243;ry rzekomo zosta&#322; przekl&#281;ty by &#380;eglowa&#263; po morzach ju&#380; na zawsze i nigdy nie dop&#322;yn&#261;&#263; do portu. Legenda pochodzi z 1790 roku kiedy to John MacDonald po raz pierwszy opisa&#322; statek. MacDonald twierdzi&#322;, &#380;e Flying Dutchman pr&#243;bowa&#322; dobi&#263; do portu w Capetown podczas ci&#281;&#380;kiego sztormu, ale by&#322; odpychany przez z&#322;&#261; pogod&#281; i znikn&#261;&#322; na morzu, po czym zacz&#281;&#322;y si&#281; pojawia&#263; wizje okr&#281;tu-widma.<br />
&#160;<br />
W literaturze nawi&#261;zania do statku pojawiaj&#261; si&#281; a&#380; do ko&#324;ca 18-stego wieku, natomiast jeszcze w 19-nastym i 20-stym wiele os&#243;b twierdzi&#322;o, &#380;e widzia&#322;o okr&#281;t. M&#243;wi si&#281;, &#380;e ukazanie si&#281; statku przewiduje kl&#281;ski, zar&#243;wno na morzu jak i na l&#261;dzie.<br />
&#160;<br />
6. Bia&#322;y Jele&#324;<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_28759b5d1ba3-supernaturalcreatures_white-deer.jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
Bia&#322;y Jele&#324;, znany te&#380; jako Bia&#322;y Rogacz, jest wyj&#261;tkow&#261; pozycj&#261; na li&#347;cie, poniewa&#380; zdecydowanie wyst&#281;puje on w naturze. Dzi&#281;ki swojemu nietypowemu kolorowi, a raczej jego brakowi, te albinosy od dawna mo&#380;na znale&#378;&#263; w r&#243;&#380;nych mitach i folklorach na ca&#322;ym &#347;wiecie.&#160;<br />
&#160;<br />
Celtowie uwa&#380;ali je za pos&#322;a&#324;c&#243;w z innego &#347;wiata. Dok&#322;adniej, wierzyli, &#380;e pojawienie si&#281; jelenia by&#322;o znakiem z&#322;amania tabu przeciwko bogom, a widok zwierz&#281;cia przepowiada&#322; nadchodz&#261;c&#261; &#347;mier&#263;. Bia&#322;ego Jelenia mo&#380;na znale&#378;&#263; r&#243;wnie&#380; w staroangielskich legendach jako symbol duchowego wyzwania ludzko&#347;ci, poniewa&#380; to stworzenie nie mo&#380;e by&#263; z&#322;apane ani zabite przez &#347;miertelnik&#243;w.&#160;<br />
&#160;<br />
7. Czarnookie dzieci<br />
&#160;<br />
<p class='bbc_center'><span rel='lightbox'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img'  src='https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_fb4a0305ee28-black_eyes_by_megamoto85_(cropped).jpg' alt='Dołączona grafika'  /></span></span></p>
<p class='bbc_center'><em class='bbc'>fot/google</em></p>
<p class='bbc_center'>&#160;</p>
By&#263; mo&#380;e najbardziej z&#322;owieszczy zwiastun nieszcz&#281;&#347;&#263; z ca&#322;ej listy, te stworzenia przybieraj&#261; form&#281; dzieci i maj&#261; czarne jak smo&#322;a oczy. Wiele os&#243;b twierdzi, &#380;e te zjawy s&#261; pos&#322;a&#324;cami zza grobu, a od wczesnych lat 60-tych dwudziestego wieku doniesienia o spotkaniu czarnookich dzieci regularnie s&#261; zg&#322;aszane z Cannock Chase w Anglii i okolic.&#160;<br />
&#160;<br />
W 2015 roku czarnookie dzieci sta&#322;y si&#281; tematem w wiadomo&#347;ciach kiedy grupa paranormalnych &#347;ledczych w Cannock Chase, w hrabstwie&#160;Straffordshire, nagra&#322;a rzekom&#261; czarnook&#261; dziewczynk&#281;. Cz&#281;sto &#347;wiadkowie twierdz&#261;, &#380;e widzieli dzieci spaceruj&#261;ce lub &#380;ebrz&#261;ce na boku ulic lub czasami nawet podchodz&#261;ce pod drzwi mieszka&#324;c&#243;w. Debata na temat dok&#322;adnej istoty dzieci wci&#261;&#380; trwa, z czego niekt&#243;rzy uwa&#380;aj&#261;, &#380;e s&#261; one kosmitami, wampirami lub duchami. Pewne pozostaje to, &#380;e ci, kt&#243;rzy widzieli dzieci cz&#281;sto twierdz&#261;, &#380;e s&#261; one niezwykle niebezpieczne, ale nie potrafi&#261; wyja&#347;ni&#263; dlaczego.<br />
&#160;<br />
&#160;<br />
&#377;r&#243;d&#322;o:&#160;<a href='https://the-line-up.com/harbingers-of-doom-7-sinister-supernatural-creatures-seen-before-tragedies' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://the-line-up....efore-tragedies</a>]]></description>
		<pubDate>Thu, 27 Dec 2018 14:10:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">952</guid>
		<creator>Dagmii</creator>
		<category>15</category>
	</item>
	<item>
		<title>5 najdziwniejszych świątecznych tradycji</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/951-5-najdziwniejszych-swiatecznych-tradycji/</link>
		<description><![CDATA[<p>Ka&#380;da rodzina ma swoje w&#322;asne &#347;wi&#261;teczne tradycje. Niekt&#243;rzy zostawiaj&#261; dla &#346;wi&#281;tego Miko&#322;aja ciasteczka i mleko zanim p&#243;jd&#261; spa&#263;, inni wol&#261; pozostawi&#263; cygara i piwo, bo starsze dzieci wiedz&#261;, &#380;e Miko&#322;aj reaguje tak&#380;e na imi&#281; ''Tata".&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>Jednak w wi&#281;kszo&#347;ci, &#347;wi&#261;teczne tradycje pozostaj&#261; takie same w ca&#322;ych Stanach Zjednoczonych. Tego samego nie mo&#380;na jednak powiedzie&#263; o reszcie &#347;wiata. Oto kr&#243;tka lista dziwnych &#347;wi&#261;tecznych zwyczaj&#243;w z ca&#322;ego globu.</p>
<p>&#160;</p>
<p>1. Mari Lwyd</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_20b8d2-Mari-Lwyd_Wiki.jpg" alt="lg_20b8d2-Mari-Lwyd_Wiki.jpg"></span></p>
<p  style="text-align:center"><em>fot/google</em></p>
<p  style="text-align:center">&#160;</p>
<p>Na po&#322;udniu Walii jeden szcz&#281;&#347;liwy mieszkaniec wioski jest wybierany w ka&#380;d&#261; Wigili&#281; do paradowania po miasteczku z ko&#324;sk&#261; czaszk&#261; udekorowan&#261; wst&#261;&#380;kami na kiju. Aby by&#322;o jeszcze ciekawiej, do ty&#322;u czaszki przyczepiony jest bia&#322;y materia&#322; zakrywaj&#261;cy nios&#261;cego. Czaszka nazywa jest Mari Lwyd, co oznacza ''Szara Klacz'', sama tradycja pochodzi z 1800 roku i ma przynosi&#263; szcz&#281;&#347;cie.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>2. R&#281;ce precz od ciasteczek Miko&#322;aja</p>
<p>&#160;</p>
<p>Rodziny z Po&#322;udniowej Afryki mia&#322;y do&#347;&#263; tego, &#380;e p&#243;&#378;no w nocy ich dzieci zjada&#322;y ciasteczka pozostawione dla &#346;wi&#281;tego Miko&#322;aja. Aby temu zapobiec, wymy&#347;lono straszn&#261; histori&#281;, kt&#243;r&#261; przekazywano od domu do domu. Dotyczy&#322;a ona fikcyjnego (o ile wiemy) ch&#322;opca imieniem Danny, kt&#243;ry zosta&#322; zabity przez w&#322;asn&#261; babci&#281;, kt&#243;ra przy&#322;apa&#322;a go na podjadaniu ciasteczek Miko&#322;aja. M&#243;wi si&#281;, &#380;e duch Danny'ego nawiedza w &#347;wi&#281;ta domy niegrzecznych dzieci w Po&#322;udniowej Afryce. Je&#380;eli to nie zniech&#281;ca ci&#281; od s&#322;odyczy, to nic nie da rady.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>3. Dobra czarownica, z&#322;a czarownica</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_328cb9-Perchtenmask.jpg" alt="lg_328cb9-Perchtenmask.jpg"></span></p>
<p  style="text-align:center"><em>fot/google</em></p>
<p  style="text-align:center">&#160;</p>
<p>Frau Perchta to czarownica, kt&#243;ra mo&#380;e by&#263; albo hojna, albo po prostu z&#322;a. Wierz&#261; w ni&#261; Niemcy i Austriacy. Jej historia pochodzi z legendy o bogini &#347;rodowiska z Alp, kt&#243;ra porozumiewa si&#281; z lud&#378;mi jedynie podczas &#347;wi&#261;t. Dzisiejsza inkarnacja Perchty ukazuje si&#281; podczas 12 dni przed Wigili&#261; i mo&#380;e wynagradza&#263; dobrych, albo surowo kara&#263; z&#322;ych- grzesznik&#243;w czeka rozprucie. Podczas &#347;wi&#261;tecznych parad cz&#281;sto jest przedstawiana jako staruszka otoczona stworzeniami w maskach.</p>
<p>&#160;</p>
<p>4. Po&#380;egnanie ze starym</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><iframe id="ytplayer" class="EmbeddedVideo" type="text/html" width="640" height="390" src="http://youtube.com/embed/yiZW3H7Lw-I?html5=1&fs=1" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen /></iframe></p>
<p>&#160;</p>
<p>W Gwatemali &#347;wi&#261;teczn&#261; tradycj&#261; s&#261; gruntowne porz&#261;dki, kt&#243;re maj&#261; symbolizowa&#263; pozbywanie si&#281; starego i robienie miejsca na nowe. Pod koniec sprz&#261;tania niepotrzebne przedmioty z ka&#380;dego domu w s&#261;siedztwie s&#261; razem zbierane w du&#380;y stos, na szczycie kt&#243;rego umieszcza si&#281; statu&#281; diab&#322;a. M&#243;wi si&#281;, &#380;e kiedy ca&#322;o&#347;&#263; sp&#322;onie, odejd&#261; z ni&#261; wszystkie z&#322;e omeny z ca&#322;ego roku.</p>
<p>&#160;</p>
<p>5. 13-nasto metrowa koza</p>
<p>&#160;</p>
<p  style="text-align:center"><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="https://orion-uploads.openroadmedia.com/lg_567c09-Gavlegoat.jpg" alt="lg_567c09-Gavlegoat.jpg"></span></p>
<p  style="text-align:center"><em>fot/google</em></p>
<p  style="text-align:center">&#160;</p>
<p>W 1966 roku mieszka&#324;cy ma&#322;ego szwedzkiego miasteczka, Gavle, rozpocz&#281;li tradycj&#281; budowy jasno o&#347;wietlonej i &#347;wi&#261;tecznie zdobionej 13-nasto metrowej kozy ze s&#322;omy. Jednak od samego pocz&#261;tku buntowniczy mieszka&#324;cy znajdywali nowe, kreatywne sposoby na zniszczenie kozy. Jednego roku kto&#347; pr&#243;bowa&#322; nawet porwa&#263; j&#261; za pomoc&#261; helikoptera.&#160;</p>
<p>&#160;</p>
<p>&#377;r&#243;d&#322;o:&#160;<a href='https://the-line-up.com/creepy-christmas-traditions-around-the-world?utm_source=spotim&utm_medium=spotim_recirculation&spotim_referrer=recirculation' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>https://the-line-up....r=recirculation</a></p>
]]></description>
		<pubDate>Sun, 23 Dec 2018 20:32:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">951</guid>
		<creator>Dagmii</creator>
		<category>9</category>
	</item>
	<item>
		<title>Oumuamua: leci do nas nieznany obiekt. Statek Obcych?</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/950-oumuamua-leci-do-nas-nieznany-obiekt-statek-obcych/</link>
		<description><![CDATA[<p>Nie, tytu&#322; tego tekst nie jest clickbaitem. Nie jest nawet naci&#261;gany. NAPRAWD&#280; najwi&#281;kszy ruchomy radioteleskop na Ziemi zostanie dzi&#347; wieczorem skierowany na przedziwny obiekt przelatuj&#261;cy przez Uk&#322;ad S&#322;oneczny w&#322;a&#347;nie po to, by wykry&#263; ewentualne sygna&#322;y wysy&#322;ane przez urz&#261;dzenia obcych<br><br>
Kilka dni temu pisali&#347;my o dziwnym, pod&#322;u&#380;nym obiekcie, kt&#243;ry nadlecia&#322; z przestrzeni mi&#281;dzygwiezdnej i niedawno min&#261;&#322; S&#322;o&#324;ce. Nadano mu nazw&#281; &#699;Oumuamua i pocz&#261;tkowo s&#261;dzono, &#380;e mo&#380;e to by&#263; kometa &#8211; to one maj&#261; bardzo wyd&#322;u&#380;one orbity si&#281;gaj&#261;ce granic Uk&#322;adu S&#322;onecznego. Okaza&#322;o si&#281; jednak, &#380;e &#699;Oumuamua nie tylko nie wykazuje charakterystycznej dla komet aktywno&#347;ci, ale te&#380; jej orbita nie pasuje do tego schematu.<br><br>
Im wi&#281;cej dowiadywali&#347;my si&#281; o obiekcie, tym stawa&#322; si&#281; dziwniejszy. Obserwacja zmian jego jasno&#347;ci pokaza&#322;a, &#380;e jest bardzo wyd&#322;u&#380;ony &#8211; na oko&#322;o 400 metr&#243;w d&#322;ugo&#347;ci przy zaledwie 50 metrach szeroko&#347;ci. Pomiary jego masy pokaza&#322;y, &#380;e jest bardzo g&#281;sty &#8211; jego wn&#281;trze zwiera prawdopodobnie du&#380;o metalu.<br><br>
Ka&#380;dy z tych fakt&#243;w podanych oddzielnie jest ju&#380; sensacj&#261; &#8211; nigdy dot&#261;d nie wykryli&#347;my w Uk&#322;adzie S&#322;onecznym obiektu mi&#281;dzygwiezdnego, nie potrafimy te&#380; wyja&#347;ni&#263;, dlaczego mo&#380;e mie&#263; tak dziwny kszta&#322;t. A wszystkie informacje zebrane razem s&#261; na tyle intryguj&#261;ce, &#380;e badacze zdecydowali si&#281; sprawdzi&#263;, czy przypadkiem &#699;Oumuamua nie jest statkiem wys&#322;anym przez pozaziemsk&#261; cywilizacj&#281;.<br><br><br>
<iframe id="ytplayer" class="EmbeddedVideo" type="text/html" width="640" height="390" src="http://youtube.com/embed/fbL1ZoAQgUU?html5=1&fs=1" frameborder="0" allowfullscreen webkitallowfullscreen /></iframe><br><br>
To trzeba zbada&#263;<br><br>
Oczywi&#347;cie naukowcy s&#261; mocno sceptyczni czy raczej maj&#261; realistyczne podej&#347;cie &#8211; szanse, by by&#322; to obiekt sztuczny s&#261; minimalne. Ale te&#380; jednocze&#347;nie okazja jest zbyt wa&#380;na, by j&#261; zlekcewa&#380;y&#263;.<br><br>
Dlatego dzi&#347; od godziny 21.00 czasu polskiego radioteleskop Green Bank, najwi&#281;ksza na &#347;wiecie l&#261;dowa konstrukcja ruchoma, zostanie skierowany na &#699;Oumuamu&#281;. Obiekt znajduje si&#281; w odleg&#322;o&#347;ci dw&#243;ch jednostek astronomicznych (czyli odleg&#322;o&#347;ci Ziemia-S&#322;o&#324;ce) od Ziemi i wci&#261;&#380; si&#281; oddala. Jednak czu&#322;o&#347;&#263; radioteleskopu pozwoli wykry&#263; sygna&#322; o sile zbli&#380;onej do emisji telefonu kom&#243;rkowego. Pierwsza faza nas&#322;uchu b&#281;dzie prowadzona przez 10 godzin, planowane s&#261; dalsze cykle. Ca&#322;&#261; akcj&#281; sfinansuje projekt Breakthrough Listen, kt&#243;ry zajmuje si&#281; poszukiwaniem &#380;ycia poza Ziemi&#261;.<br><br>
&#699;Oumuamua wydaje si&#281; lecie&#263; zbyt wolno, by by&#322;a mi&#281;dzygwiezdnym statkiem kosmicznym. Jednak mo&#380;liwy jest scenariusz, w kt&#243;rym obcy maj&#261; gdzie&#347; w pobli&#380;u wi&#281;kszy statek, a wykryty u nas obiekt jest tylko pr&#243;bnikiem badaj&#261;cym teren. Je&#347;li faktycznie tak jest i pr&#243;bnik wysy&#322;a sygna&#322; do macierzystego statku, powinni&#347;my si&#281; o tym dowiedzie&#263;. Przeszkod&#261; mog&#261; by&#263; sygna&#322;y maj&#261;ce bardzo w&#261;sk&#261; wi&#261;zk&#281;, kt&#243;ra omin&#281;&#322;aby Ziemi&#281;.<br><br>
Cho&#263; ma&#322;e s&#261; szanse, by&#347;my wykryli transmisj&#281;, to wspania&#322;e jest, &#380;e takie okazje traktowane s&#261; powa&#380;nie. W ksi&#261;&#380;ce Stanis&#322;awa Lema &#8222;Opowie&#347;ci o pilocie Pirxie&#8221; przez Uk&#322;ad S&#322;oneczny przelatywa&#322; obiekt niezwykle podobny do &#699;Oumuamuy i szansa na jego eksploracj&#281; zosta&#322;a zmarnowana. Czy&#380;by ludzko&#347;&#263; uczy&#322;a si&#281; czego&#347; z literatury science-fiction?<br><br>
Przy okazji &#8211; &#8220;Opowie&#347;ci o pilocie Pirxie&#8221; bardzo, bardzo polecamy. To absolutnie znakomita ksi&#261;&#380;ka.<br>
&#160;</p>
]]></description>
		<pubDate>Sun, 18 Nov 2018 19:29:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">950</guid>
		<creator>­­ ­­ ­­ ­­ ­­</creator>
		<category>2</category>
	</item>
	<item>
		<title>Kryptogram Oliviera Levasseura - zagadka nierozwiązana do dziś</title>
		<link>http://www.paranormalne.pl/tutorials/article/949-kryptogram-oliviera-levasseura-zagadka-nierozwiazana-do-dzis/</link>
		<description><![CDATA[<p>P&#243;&#378;nym popo&#322;udniem 7 lipca 1730 roku na centralnym placu w Saint-Denis, stolicy nale&#380;&#261;cej do Francji, a le&#380;&#261;cej na Oceanie Indyjskim wyspy Reunion zgromadzi&#322; si&#281; t&#322;um &#380;&#261;dnych krwi mieszka&#324;c&#243;w miasta. I nie bez powodu, jako &#380;e punktualnie na 17:00 zaplanowano publiczn&#261; egzekucj&#281; znienawidzonego pirata, Oliviera Levasseura. Ale bez cienia w&#261;tpliwo&#347;ci nikt z widz&#243;w tej jak&#380;e atrakcyjnej rozrywki, idealnej wr&#281;cz na ch&#322;odne, lipcowe, pi&#261;tkowe popo&#322;udnie nie zdawa&#322; sobie sprawy, &#380;e wydarzenia, jakie mia&#322;y nast&#261;pi&#263; ju&#380; za kilka minut b&#281;d&#261; stanowi&#263; jedn&#261; z zagadek, kt&#243;rej rozwi&#261;zania nie zdo&#322;ano znale&#378;&#263; przez blisko 300 kolejnych lat.<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffff00;">Kim by&#322; Oliver Levasseur?</span></span><br><br>
O przesz&#322;o&#347;ci samego Oliviera Levasseura wiemy stosunkowo niewiele. Urodzi&#322; si&#281; w prawdopodobnie do&#347;&#263; zamo&#380;nej rodzinie gdzie&#347; w latach pomi&#281;dzy 1688, a 1697. W 1713 roku z r&#261;k samego Kr&#243;la S&#322;o&#324;ce, czyli Ludwika XIV otrzyma&#322; list kaperski, na mocy kt&#243;rego m&#243;g&#322; prowadzi&#263; bez ogranicze&#324; dzia&#322;alno&#347;&#263; korsarsk&#261; na rzecz Francji. Levasseur skwapliwie korzysta&#322; z nadanych mu przywilej&#243;w, jednak ju&#380; rok p&#243;&#378;niej wojna o sukcesj&#281; hiszpa&#324;sk&#261; zosta&#322;a zako&#324;czona, a list kaperski utraci&#322; wa&#380;no&#347;&#263;.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/levasseur.jpg" alt="levasseur.jpg"></span><br>
Olivier Levasseur znaim jeszcze wy&#322;apa&#322; w czajnik... znaczy si&#281; w oko.</p>
<br><br><p>Olivier Levasseur na tyle jednak zasmakowa&#322; w swoich ostatnich zaj&#281;ciach, &#380;e bez mrugni&#281;cia okiem zlekcewa&#380;y&#322; rozkazy kr&#243;lewskie i zamiast wr&#243;ci&#263; do Francji, postanowi&#322; wraz ze swoim okr&#281;tem i za&#322;og&#261; do&#322;&#261;czy&#263; do pirackiej floty Benjamina Hornigolda. Po roku udanej wsp&#243;&#322;pracy zmieni&#322; barwy klubowe opuszczaj&#261;c Hornigolda i do&#322;&#261;czaj&#261;c do innego znanego pirata, jakim by&#322; Samuel Bellamy. Od 1719 roku Levasseur postanowi&#322; operowa&#263; na zasadzie wolnego strzelca wsp&#243;&#322;pracuj&#261;c okazjonalnie z Howellem Davisem oraz Thomasem Cocklynem, a tak&#380;e innymi prominentnymi postaciami z pirackiego p&#243;&#322;&#347;wiatka. Spos&#243;b jego dzia&#322;ania oparty na b&#322;yskawicznych atakach z zaskoczenia z wykorzystaniem szybkich i zwinnych, cho&#263; s&#322;abo uzbrojonych okr&#281;t&#243;w (jego ulubionym by&#322;a brygantyna <em>Le Victorieux</em>) spowodowa&#322; nadanie Levasseurowi przydomka <em>Le Buse</em>, czyli &#8220;Myszo&#322;&#243;w&#8221;. Warto go zapami&#281;ta&#263;, gdy&#380; jego znajomo&#347;&#263; przyda si&#281; nieco p&#243;&#378;niej.<br><br>
Za&#322;oga zbir&#243;w pod przyw&#243;dztwem Levasseura skupia&#322;a si&#281; pocz&#261;tkowo na napadach i pl&#261;drowaniu niewielkich miasteczek, ich &#322;upem pad&#322;y mi&#281;dzy innymi Ouidah i pomniejsze skupiska ludno&#347;ci. Nie gardzili tak&#380;e statkami handlowymi, jednak z uwagi na operowanie w rejonach Madagaskaru w ich r&#281;ce wpada&#322;y stosunkowo niedu&#380;e jednostki - zatem z wielkimi sukcesami i bogactwami bywa&#322;o raczej krucho. W rzeczonym okresie najwi&#281;ksz&#261; zdobycz&#261; Levasseura by&#322; holenderski statek <em>Laccadives</em>, warto&#347;&#263; zdobytych &#322;up&#243;w wynios&#322;a wtedy 75 tys. &#243;wczesnych funt&#243;w (co stanowi r&#243;wnowarto&#347;&#263; ok. 15 milion&#243;w euro). By&#322;o to wprawdzie sum&#261; wystarczaj&#261;c&#261; na nieco wi&#281;cej, ni&#380; tylko na waciki, ale i tak dalek&#261; od oczekiwa&#324; za&#322;ogi i samego Levasseura.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/jolly.jpg" alt="jolly.jpg"></span><br>
Nie ma pirata bez Jolly Rogera</p>
<br><br><p>W mi&#281;dzyczasie Levasseur utraci&#322; wzrok w prawym oku, uszkodzonym wiele lat wcze&#347;niej podczas jednej z utarczek. Zacz&#261;&#322; od tego momentu nosi&#263; czarn&#261; przepask&#281; na oku, kt&#243;ra wkr&#243;tce sta&#322;a si&#281; jego znakiem rozpoznawczym i w&#322;a&#347;ciwie obok papugi, haka zamiast d&#322;oni i drewnianej nogi dzi&#347; stanowi nieod&#322;&#261;czny atrybut ka&#380;dego stereotypowego pirata.<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffff00;">Skarby, skarby, skarby...</span></span><br><br>
Jednak w ko&#324;cu szcz&#281;&#347;cie dopisa&#322;o francuskiemu piratowi. Jego wsp&#243;&#322;pracownik, dow&#243;dca drugiego z okr&#281;t&#243;w tej najmniejszej mo&#380;liwej floty pirackiej, John Taylor dostrzeg&#322; pewnego dnia na horyzoncie sylwetk&#281; ogromnego statku. Oczywi&#347;cie wzbudzi&#322;a ona &#380;ywe zainteresowanie obu kapitan&#243;w, po uwa&#380;nym zlustrowaniu obiektu okaza&#322;o si&#281;, &#380;e nie jest to zwyk&#322;y statek handlowy, a uzbrojony po z&#281;by gigantyczny portugalski galeon (informacja dodatkowa: drugi po okr&#281;tach liniowych w hierarchii pod wzgl&#281;dem wielko&#347;ci i si&#322;y ognia okr&#281;t bojowy &#243;wczesnej epoki) <em>Nossa Senhora do Cabo</em>. Obu piratom a&#380; za&#347;wieci&#322;y si&#281; oczy...<br><br>
&#8230; jednak zdroworozs&#261;dkowa analiza sytuacji wykaza&#322;a niezbyt zach&#281;caj&#261;c&#261; dysproporcj&#281; si&#322;. Portugalski okr&#281;t dysponowa&#322; 72 dzia&#322;ami, natomiast po&#322;&#261;czone si&#322;y okr&#281;t&#243;w Levasseura oraz Taylora mog&#322;y wystawi&#263; jedynie 26 dzia&#322;, do tego o wiele mniejszego kalibru - czyli o mniejszej sile ra&#380;enia i co wa&#380;niejsze, kr&#243;tszym zasi&#281;gu. M&#243;wi&#261;c obrazowo, klasyczny atak na portugalski okr&#281;t wymaga&#322; podp&#322;yni&#281;cia na odleg&#322;o&#347;&#263;, z kt&#243;rej pojedyncza salwa wszystkich 72 dzia&#322; galeonu pozostawi&#322;aby po obu pirackich okr&#281;tach jedynie mgliste wspomnienie i troch&#281; szmatek nadaj&#261;cych si&#281; najwy&#380;ej na chusteczki. Gdyby w oceanach &#380;y&#322;y bobry, z pewno&#347;ci&#261; by&#322;yby tak&#380;e zachwycone takim obrotem spraw z racji &#322;atwego dost&#281;pu do mn&#243;stwa u&#380;ytecznych dla nich szczap i drewienek <img src='http://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/smile2.gif' class='bbc_emoticon' alt=':)' /><br><br>
Jednak gdy ju&#380; fortuna zacz&#281;&#322;a Levasseurowi sprzyja&#263;, to na ca&#322;ego. Po szybkim zapoznaniu si&#281; z sytuacj&#261; okaza&#322;o si&#281;, &#380;e <em>Nossa Senhora do Cabo</em> zosta&#322;a bardzo powa&#380;nie uszkodzona podczas niedawnego sztormu, stoi na kotwicy, a &#380;eby uchroni&#263; okr&#281;t przed zatoni&#281;ciem, za&#322;oga zosta&#322;a zmuszona do wyrzucenia za burt&#281; ca&#322;ego niepotrzebnego obci&#261;&#380;enia... do kt&#243;rego zaliczono tak&#380;e wszystkie 72 dzia&#322;a. Piratom niewiele wi&#281;cej do szcz&#281;&#347;cia by&#322;o potrzeba, zatem zabrali si&#281; do dzie&#322;a i w niespe&#322;na godzin&#281; opanowali galeon bez jednego cho&#263;by wystrza&#322;u i bez ofiar w ludziach. Warto tutaj doda&#263;, &#380;e na kanwie tych wydarze&#324; Robert Louis Stevenson stworzy&#322; swoj&#261; najbardziej znan&#261; powie&#347;&#263; zatytu&#322;owan&#261; &#8220;Wyspa skarb&#243;w&#8221;,<br><br>
Skoro powiedzia&#322;o si&#281; A, trzeba tak&#380;e powiedzie&#263; B - zatem portugalska za&#322;oga otrzyma&#322;a propozycj&#281; nie do odrzucenia w postaci zamustrowania si&#281; na szalupach wios&#322;owych i wyruszenia nast&#281;pnie w kr&#243;tki rejs na le&#380;&#261;c&#261; nieopodal wysp&#281; Reunion. Obaj kapitanowie udali si&#281; natomiast na inspekcj&#281; &#322;adowni. Tutaj okaza&#322;o si&#281;, &#380;e los w dalszym ci&#261;gu zdecydowa&#322; si&#281; spogl&#261;da&#263; na nich &#322;askawym okiem. <em>Nossa Senhora do Cabo</em> transportowa&#322;a niezliczone wr&#281;cz ilo&#347;ci sztab z&#322;ota i srebra, wory pe&#322;ne diament&#243;w, rubin&#243;w i szmaragd&#243;w, a tak&#380;e legendarny artefakt templariuszy, czyli p&#322;on&#261;cy krzy&#380; z Goa i mn&#243;stwo innych cennych rzeczy. Do&#347;&#263; rzec, &#380;e warto&#347;&#263; zrabowanych z <em>Nossa Senhora do Cabo</em> skarb&#243;w szacuje si&#281; obecnie na co najmniej 2 miliardy euro - a s&#261; to szacunki bardzo ostro&#380;ne z racji braku oficjalnych list&#243;w przewozowych i z pewno&#347;ci&#261; zani&#380;one co najmniej dwukrotnie, albo i bardziej.<br><br>
W ka&#380;dym razie ka&#380;dy z cz&#322;onk&#243;w za&#322;ogi okr&#281;t&#243;w pirackich otrzyma&#322; swoj&#261; cz&#281;&#347;&#263; &#322;upu wynosz&#261;c&#261; &#243;wczesne 50 tysi&#281;cy funt&#243;w (r&#243;wnowarto&#347;&#263; oko&#322;o 10 milion&#243;w euro) oraz gar&#347;&#263; diament&#243;w. Przewa&#380;aj&#261;ca wi&#281;kszo&#347;&#263; skarbu zosta&#322;a jednak zagarni&#281;ta przez Levasseura jako dow&#243;dc&#281; tej grupy pirat&#243;w.<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffff00;">Na scen&#281; wkracza tajemniczy kryptogram</span></span><br><br>
W 1724 roku rz&#261;d Francji og&#322;osi&#322; amnesti&#281; dla wszystkich pirat&#243;w dzia&#322;aj&#261;cych na Oceanie Indyjskim, zatem Olivier Levasseur podj&#261;&#322; pr&#243;b&#281; negocjacji z gubernatorem Reunion celem uzyskania u&#322;askawienia. Spali&#322;y one na panewce, jako &#380;e gubernator za&#380;&#261;da&#322; zwrotu &#322;up&#243;w z portugalskiego galeonu, Levasseur zerwa&#322; wi&#281;c wszelkie pr&#243;by porozumienia i znikn&#261;&#322;. Najpierw ukrywa&#322; si&#281; na Seszelach, a nast&#281;pnie w r&#243;&#380;nych miejscach na Madagaskarze, prowadz&#261;c dalej pirack&#261; dzia&#322;alno&#347;&#263; - jednak ju&#380; bez r&#243;wnie spektakularnych sukces&#243;w, co w przypadku <em>Nossa Senhora do Cabo</em>.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/reunion.jpg" alt="reunion.jpg"></span><br>
Gdzie&#347; tutaj Levasseur nagle dokona&#322; &#380;ywota.</p>
<br><br><p>Noga mu si&#281; powin&#281;&#322;a na pocz&#261;tku 1730 roku, zosta&#322; bowiem schwytany. Istnieje kilka r&#243;&#380;nych wersji wydarze&#324; zwi&#261;zanych z pojmaniem pirata, mniej lub bardziej romantycznych. Jednak wi&#281;kszo&#347;&#263; poszlak wskazuje na to, &#380;e kariera francuskiego korsarza zako&#324;czy&#322;a si&#281; w do&#347;&#263; przyziemny (i to dos&#322;ownie) spos&#243;b - najprawdopodobniej znaleziono go bowiem pijanego w sztok i le&#380;&#261;cego twarz&#261; do ziemi w rynsztoku przed jedn&#261; z tawern w Fort Dauphin na Madagaskarze. Policjanci szybko rozpoznali w tej postaci poszukiwanego od dawna pirata i doprowadzili pod oblicze sprawiedliwo&#347;ci.<br><br>
S&#261;d dzia&#322;a&#322; szybko - kara &#347;mierci przez powieszenie. Wyrok mia&#322; zosta&#263; wykonany 7 lipca 1730 roku o godzinie 17:00 na centralnym placu w stolicy Reunion, Saint-Denis. I zosta&#322; wykonany bez przeszk&#243;d, z jednym tylko wydarzeniem odbiegaj&#261;cym nieco od powszechnie przyj&#281;tej procedury wieszania skazanego.<br><br>
Ot&#243;&#380; na kilka sekund przed zwolnieniem szubienicy Olivier Levasseur wyplu&#322; z ust w t&#322;um widz&#243;w zwitek papieru wykrzykuj&#261;c przy tym:<br>
&#160;</p>
<blockquote  class="ipsBlockquote" data-author="Olivier Levasseur">
<p>&#8220;Mes tr&#233;sors &#224; qui saura comprendre!&#8221;</p>
</blockquote>
<br><br><p>Mo&#380;na to przet&#322;umaczy&#263; w przybli&#380;eniu jako &#8220;M&#243;j skarb nale&#380;y do tego, kto to zrozumie!&#8221;.<br><br>
Ten zwitek papieru zawiera&#322; zaszyfrowan&#261; wiadomo&#347;&#263; utworzon&#261; przez samego Levasseura. Mo&#380;na domniemywa&#263;, &#380;e dotyczy ona lokalizacji pozosta&#322;o&#347;ci &#322;up&#243;w zdobytych przez Francuza... domniemania te wynikaj&#261; z tego, &#380;e do dzi&#347; wiadomo&#347;ci tej nie uda&#322;o si&#281; nikomu rozszyfrowa&#263;. Rzecz jasna przez 300 lat podejmowano mn&#243;stwo pr&#243;b, jednak bez wi&#281;kszych skutk&#243;w.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/kryptogram.jpg" alt="kryptogram.jpg"></span><br>
Oryginalny wygl&#261;d kryptogramu Oliviera Levasseura.</p>
<br><br><br><p>Sam kryptogram do dnia dzisiejszego nie zosta&#322; cho&#263;by w lekkim stopniu naruszony. Sk&#322;ada si&#281; z 17 linii zawieraj&#261;cych symbole stanowi&#261;ce odniesienia do lo&#380;y maso&#324;skiej, znak&#243;w Zodiaku, dwunastu prac Herkulesa i grymuar&#243;w Salomona. Sama ta symbolika stanowi nie lada orzech do zgryzienia dla mi&#322;o&#347;nik&#243;w &#322;amig&#322;&#243;wek, jednak do dzi&#347; nie wykryto &#380;adnych poszlak mog&#261;cych sugerowa&#263; jakie&#347; ukryte znaczenie u&#380;ytego przez Levasseura alfabetu.<br><br>
O wiele ciekawiej wygl&#261;da sprawa samej tre&#347;ci kryptogramu. Przez blisko 300 lat podejmowano niezliczone pr&#243;by jego rozszyfrowania, naturalnie ka&#380;dym, kto si&#281; za to zadanie zabra&#322;, kierowa&#322;a wizja gigantycznej fortuny ukrytej &#8220;gdzie&#347;&#8221; w sekretnym miejscu, kt&#243;rego lokalizacja mia&#322;a rzekomo by&#263; ukryta w kryptogramie. Do dzi&#347; nie zosta&#322; on jednak odszyfrowany, niemniej jednak mo&#380;na wskaza&#263; kilka interesuj&#261;cych ciekawostek b&#281;d&#261;cych skutkiem tych wysi&#322;k&#243;w.<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffff00;">Prawie 300 lat poszukiwa&#324; rozwi&#261;zania</span></span><br><br>
Pora si&#281; wi&#281;c nimi zaj&#261;&#263;, zaczynaj&#261;c od tych najsilniej dzia&#322;aj&#261;cych na wyobra&#378;ni&#281;, a na tych najbardziej przyziemnych ko&#324;cz&#261;c.<br><br><span style="color:#ffa500;">Kamienie na pla&#380;y Bel Ombre</span><br><br>
W 1923 roku wyj&#261;tkowo niski poziom wody podczas odp&#322;ywu ujawni&#322; 12 zagadkowych znak&#243;w wyrytych na ska&#322;ach na pla&#380;y Bel Ombre na najwi&#281;kszej wyspie Szeszeli, Mah&#233; (warto pami&#281;ta&#263;, &#380;e w&#322;a&#347;nie na Seszelach Levasseur ukrywa&#322; si&#281; przez prawie dwa lata). Kto&#347; bardziej spostrzegawczy skojarzy&#322;, &#380;e znaki te by&#322;y identyczne z wyst&#281;puj&#261;cymi w kryptogramie legendarnego pirata. Drobiazgowe przeszukanie dost&#281;pnych archiw&#243;w przyczyni&#322;o si&#281; do odnalezienia mapy cz&#281;&#347;ci tej samej wyspy wraz z pla&#380;&#261; Bel Ombre sporz&#261;dzonej przez nieznanego autora i wydanej w 1735 roku.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/bel-ombre.jpg" alt="bel-ombre.jpg"></span><br>
Fragment znak&#243;w znalezionych na pla&#380;y Bel Ombre.</p>
<br><br><p>Naniesiono na niej te same znaki w r&#243;&#380;nych lokalizacjach, jeden z nich znajdowa&#322; si&#281; dok&#322;adnie w miejscu odkrytej ska&#322;y. Na samej mapie widnia&#322;a tak&#380;e informacja o tre&#347;ci &#8220;ziemia nale&#380;&#261;ca do la Buse&#8221;&#8230; w domy&#347;le &#8220;Myszo&#322;owa&#8221;, a wi&#281;c Levasseura. Rzecz jasna przeszukano gruntownie pozosta&#322;e lokalizacje oznaczone tajemniczymi symbolami na mapie, jednak bez jakichkolwiek rezultat&#243;w.<br><br><span style="color:#ffa500;">Zaszyfrowany testament Bernardina Nageona de L&#8217;Estanga</span><br><br>
Inn&#261; interesuj&#261;c&#261; poszlak&#261; okaza&#322; si&#281; by&#263; testament innego pirata, zmar&#322;ego w 1800 roku Bernardina Nageona de L&#8217;Estanga, kt&#243;ry zawiera&#322; zaszyfrowan&#261; wiadomo&#347;&#263; do jego brata i bratanka. Nie by&#322;oby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, &#380;e do zaszyfrowania testamentu pirat wykorzysta&#322; alfabet &#322;udz&#261;co podobny do zastosowanego przez Levasseura. Jego odszyfrowanie okaza&#322;o si&#281; jednak bardzo proste, a w samym testamencie Bernardin Nageon de L&#8217;Estang stwierdzi&#322;, &#380;e odnalaz&#322; niewielk&#261; cz&#281;&#347;&#263; skarbu Oliviera Levasseura, podzieli&#322; go na cztery cz&#281;&#347;ci i ukry&#322; we miejscach oznaczonych symbolami podobnymi do odkrytych na skale na pla&#380;y Bel Ombre. Potomkowie de L&#8217;Estanga zdo&#322;ali znale&#378;&#263; dwie z czterech skrytek. Zawiera&#322;y one jednak pewn&#261; ilo&#347;&#263; z&#322;otej i srebrnej bi&#380;uterii, nie da&#322;o si&#281; jednoznacznie stwierdzi&#263;, &#380;e pochodzi&#322;a one z portugalskiego galeonu z&#322;upionego przez Levasseura.<br><br><span style="color:#ffa500;">Dziwne teorie Reginalda Cruise-Wilkinsa</span><br><br>
W 1947 roku pewien Anglik, Reginald Cruise-Wilkins zabra&#322; si&#281; za gruntown&#261; analiz&#281; kryptogramu i wszystkich dost&#281;pnych na jego temat dokument&#243;w. A&#380; do swojej &#347;mierci w 30 lat p&#243;&#378;niej nie zdo&#322;a&#322; cho&#263;by zbli&#380;y&#263; si&#281; o krok do jego pe&#322;nego rozszyfrowania, poczyni&#322; jednak sporo interesuj&#261;cych spostrze&#380;e&#324;. Niekt&#243;re z nich brzmia&#322;y bardziej, inne mniej sensownie, jednak rzuci&#322;y nieco &#347;wiat&#322;a na sam kryptogram.<br><br>
To w&#322;a&#347;nie Wilkins wskaza&#322; na wspomniane przeze mnie nieco wcze&#347;niej odniesienia zastosowanej przez Levasseura symboliki do lo&#380;y maso&#324;skiej, dwunastu prac Herkulesa, grymuar&#243;w Salomona i znak&#243;w Zodiaku. Doszed&#322; do wniosku, &#380;e ca&#322;y kryptogram stanowi&#261; trzy odr&#281;bne wiadomo&#347;ci. Do poprawnego odszyfrowania tre&#347;ci nale&#380;a&#322;oby wed&#322;ug Wilkinsa przestrzega&#263; kolejno&#347;ci dwunastu prac Herkulesa (sam twierdzi, &#380;e doszed&#322; do dziesi&#261;tej pozycji). Nie wiadomo jednak w jaki spos&#243;b nale&#380;a&#322;oby to zalecenie zrealizowa&#263;. Odszyfrowana tre&#347;&#263; mia&#322;aby si&#281; natomiast sk&#322;ada&#263; z opartego o symbolik&#281; maso&#324;sk&#261; i Zodiak wyja&#347;nienia dotycz&#261;cego lokalizacji skarb&#243;w (cz&#281;&#347;&#263; pierwsza kryptogramu), rebusa wskazuj&#261;cego na spos&#243;b dotarcia do kryj&#243;wki (cz&#281;&#347;&#263; druga) oraz opisu pu&#322;apek i niebezpiecze&#324;stw czyhaj&#261;cych na &#347;mia&#322;ka (cz&#281;&#347;&#263; trzecia). Wilkins twierdzi&#322; r&#243;wnie&#380;, &#380;e zdo&#322;a&#322; cz&#281;&#347;ciowo rozszyfrowa&#263; &#347;rodkow&#261; cz&#281;&#347;&#263; kryptogramu, dzi&#281;ki kt&#243;rej miejsce ukrycia skarbu przez Levasseura mia&#322;oby znajdowa&#263; si&#281; przez ca&#322;y czas pod wod&#261;, a dost&#281;p do niego broniony rzekomo jest przez silne i niebezpieczne fale.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/wilkins.jpg" alt="wilkins.jpg"></span><br>
Sztucznie utworzone wej&#347;cie do jaskini odkrytej przez Reginalda Cruise-Wilkinsa</p>
<br><br><p>Wilkins odwiedzi&#322; tak&#380;e wysp&#281; Mah&#233; i po drobiazgowych poszukiwaniach zdo&#322;a&#322; nawet odkry&#263; jaskini&#281; o podobnych cechach, jakie opisywa&#322;. By&#322;a ona ukryta pod wod&#261;, bez dost&#281;pu od strony l&#261;du. Po przebiciu si&#281; przez strop i przeszukaniu ku rozczarowaniu Wilkinsa okaza&#322;o si&#281;, &#380;e nie ma w niej &#347;ladu po skarbie Levasseura. Ale nie oznacza&#322;o to, &#380;e jaskinia by&#322;a zupe&#322;nie pusta. Wilkins znalaz&#322; w niej troch&#281; drobiazg&#243;w &#347;wiadcz&#261;cych o tym, &#380;e pomimo dost&#281;pu wymagaj&#261;cego pokonania wyj&#261;tkowo z&#322;o&#347;liwych fal, a nast&#281;pnie nurkowania, by&#322;a ona odwiedzana przez pirat&#243;w - znajdowa&#322;y si&#281; w niej stare pistolety, monety, szpady, fragmenty odzie&#380;y, a nawet usypany przez kogo&#347; niewielki grobowiec kryj&#261;cy wewn&#261;trz trumn&#281; ze zw&#322;okami anonimowego pirata.<br><br><span style="color:#ffa500;">Charles Bourrel de la Ronci&#232;re i jego fa&#322;szywka</span><br><br>
W 1934 roku francuski historyk i zami&#322;owany marynista, Charles Bourrel de la Ronci&#232;re opublikowa&#322; ksi&#261;&#380;k&#281; zatytu&#322;owan&#261; &#8220;Le Flibustier mysterieux&#160;: Histoire d'un tr&#233;sor cach&#233; Broch&#233;&#8221; (w wolnym t&#322;umaczeniu Piracka tajemnica: opowie&#347;&#263; o ukrytym skarbie&#8221;), w kt&#243;rej dokona&#322; gruntownej analizy zagadki, zdo&#322;a&#322; przypisa&#263; litery wi&#281;kszo&#347;ci symboli widniej&#261;cych na kryptogramie i uzna&#322;, &#380;e potrafi odszyfrowa&#263; ukryty tekst.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/alfabet.jpg" alt="alfabet.jpg"></span><br>
Klucz do kryptogramu opracowany przez Ronci&#232;re&#8217;a.</p>
<br><br><p>Oto dos&#322;owne brzmienie tekstu wed&#322;ug Ronci&#232;re&#8217;a:</p>
<pre  class="prettyprint lang-xml linenums:0">
apr&#232; jmez une paire de pijon tiresket
2 doeurs sqeseaj t&#234;te cheral funekort
filttinshientecu prenez une culli&#232;re
de mielle ef ovtre fous en faites une ongat
mettez sur ke patai de la pertotitousn
vpulezolvs prenez 2 let cass&#233; sur le che
min il faut qoe ut toit a noitie couue
povr en pecger une femme dhrengt vous n ave
eua vous serer la dobaucfea et pour ve
ngraai et por epingle oueiuileturlor
eiljn our la ire piter un chien tupqun
lenen de la mer de bien tecjeet sur ru
nvovl en quilnise iudf kuue femm rq
i veut se faire dun hmetsedete s/u dre
dans duui ooun dormir un homm r
esscfvmm / pl faut n rendre udlq
u un diffur qecieefurtetlesl
</pre>
<p>Nie trzeba biegle zna&#263; francuskiego, by dostrzec brak sensu w powy&#380;szym tek&#347;cie (pomimo dodania do niego spacji zwi&#281;kszaj&#261;cych nieco czytelno&#347;&#263;). Ronci&#232;re doszed&#322; tak&#380;e do wniosku, &#380;e zdo&#322;a tak&#380;e rozpracowa&#263; ca&#322;y szyfrogram i w swojej ksi&#261;&#380;ce zaprezentowa&#322; tak&#380;e jego tre&#347;&#263;:</p>
<pre  class="prettyprint lang-xml linenums:0">
"Prenez une paire de pijon, virez
les 2 coeurs...t&#234;te de cheval... une kort
fil winshient &#233;cu prenez une cuilli&#232;re
de mielle... outre vous en faites une ongat
mettez sur le passage de la...
...Prenez 2 liv cass&#233; sur le chemin
Il faut... toit &#224; moiti&#233; couv&#233;
pour emp&#234;cher une femme... vous n'avez
qu'&#224; vous serrer la... pour veni
... &#233;pingle ...juillet...
.. faire piter un chien turc un
... de la mer... bien s&#233;cher et sur
... qu'une femme qui
veut se faire d'un...
dans... dormir un homme
... faut en rendre...
qu'un diffur..."
</pre>
<p>Ci z Was, kt&#243;rzy znaj&#261; dobrze francuski, mog&#261; sami oceni&#263; sensowno&#347;&#263; przes&#322;ania, natomiast wszystkim pozosta&#322;ym oszcz&#281;dz&#281; fatygi i wrzuc&#281; na szybko sklecone t&#322;umaczenie z wykorzystaniem Google Translate:</p>
<pre  class="prettyprint lang-xml linenums:0">
"We&#378; par&#281; pijon&#243;w, skr&#281;&#263;
dwa serca ... g&#322;owa konia ... kort
wygrywaj&#261;cy ekwipunek wzi&#261;&#263; &#322;y&#380;k&#281;
mielle ... poza tym sprawisz, &#380;e to ongat
umie&#347;ci&#263; na przej&#347;ciu ...
... we&#378; 2 drogi zniszczone po drodze
Musisz ... na wp&#243;&#322; rozkopany dach
aby zapobiec kobiecie ... kt&#243;rej nie masz
ni&#380; potrz&#261;sa&#263; ... dla veni
... przypnij ... Lipiec ...
... u&#322;&#243;&#380; tureckiego psa siusiu
... od morza ... suche i suche
... &#380;e kobieta, kt&#243;ra
chce by&#263; ...
w ... spa&#263; z m&#281;&#380;czyzn&#261;
... musz&#281; odda&#263; ...
&#380;e diffur ... "
</pre>
<p>Jednak nale&#380;y wspomnie&#263; tutaj o tym, &#380;e efekty pracy Ronci&#232;re&#8217;a opieraj&#261; si&#281; na tak zwanej drugiej wersji kryptogramu, rozbudowanej o kilka szkic&#243;w oraz par&#281; dodatkowych linii zakodowanego tekstu. Problem jednak polega na tym, &#380;e jest to stuprocentowa fa&#322;szywka wykonana oko&#322;o 150 lat p&#243;&#378;niej, za&#347; dodatkowy tekst wprawdzie wykorzystuje alfabet Levasseura, ale jest zakodowany pro&#347;ciutkim algorytmem zwanym szyfrem Cezara (opartym o proste przesuni&#281;cie i podstawianie znak&#243;w).<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffff00;">Uwaga, schodzimy na ziemi&#281;.</span></span><br><br>
Nadesz&#322;a pora na pozostawienie legend, bogactw oraz ca&#322;ej tej niezwykle poci&#261;gaj&#261;cej otoczki za progiem i skupienie si&#281; na samym szyfrze. Pierwsza, do&#347;&#263; istotna kwestia wi&#261;&#380;e si&#281; z alfabetem u&#380;ytym przez Levasseura - jest to element tzw. szyfru maso&#324;skiego (st&#261;d w&#322;a&#347;nie odniesienia do wolnomularstwa), w kt&#243;rym ka&#380;dej literze odpowiada symbol, a klucz do szyfru podawany jest w postaci figur geometrycznych. Poni&#380;szy przyk&#322;ad powinien najlepiej zaprezentowa&#263; ca&#322;&#261; ide&#281; szyfru maso&#324;skiego.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/przyklad.jpg" alt="przyklad.jpg"></span><br>
Klucz do klasycznego szyfru maso&#324;skiego oraz zaszyfrowana t&#261; metod&#261; wiadomo&#347;&#263;.</p>
<br><br><p>Bior&#261;c pod uwag&#281; t&#281; mo&#380;liwo&#347;&#263;, Charles Bourrel de la Ronci&#232;re odtworzy&#322; klucz i przypisa&#322; odpowiednie litery ka&#380;demu z symboli. Efekty tego widzieli&#347;my powy&#380;ej. Niezbyt imponuj&#261;ce, nieprawda&#380;?<br><br><span style="color:#ffa500;">Kamie&#324; z Reunion</span><br><br>
W 1994 roku na wyspie Reunion dokonano ciekawego odkrycia. Mieszkaniec wyspy, Joseph Guy Germain Tipveau w&#281;druj&#261;c &#347;cie&#380;k&#261; prowadz&#261;c&#261; przez W&#261;w&#243;z Nieszcz&#281;&#347;&#263; (<em>Ravine &#224; Malheur</em>) znalaz&#322; pewien nietypowy kamie&#324;. Po bli&#380;szych ogl&#281;dzinach okaza&#322;o si&#281;, &#380;e wyryte zosta&#322;y na nim trzy symbole wyst&#281;puj&#261;ce tak&#380;e na s&#322;awnym kryptogramie.<br>
&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><br><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://paranormalne.pl/Fimg/art-levasseur/kamien.jpg" alt="kamien.jpg"></span><br>
Kamie&#324; znaleziony na Reunion</p>
<br><br><p>Kamie&#324; ten jest o tyle ciekawy, &#380;e wyryto na nim liter&#281; A, kt&#243;ra jest jedynym symbolem spoza szyfru maso&#324;skiego, jak&#261; znale&#378;&#263; mo&#380;na na kryptogramie. Co wi&#281;cej, wyst&#281;puje ona trzykrotnie w jego tre&#347;ci, z pewno&#347;ci&#261; jej u&#380;ycie w kryptogramie i na kamieniu nie jest przypadkowe. Niestety nieznane jest oryginalne po&#322;o&#380;enie kamienia (nikt nie postara&#322; si&#281; o jego zapami&#281;tanie).<br><br><span style="font-size:18px;"><span style="color:#ffff00;">Na zako&#324;czenie par&#281; mniej lub bardziej absurdalnych rozkminek mojego autorstwa <img src='http://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/smile2.gif' class='bbc_emoticon' alt=':)' /></span></span><br><br>
Oczywi&#347;cie do dzi&#347; pojawiaj&#261; si&#281; g&#322;osy podaj&#261;ce w w&#261;tpliwo&#347;&#263; istnienie samego skarbu i twierdz&#261;ce, &#380;e Levasseur po prostu zrobi&#322; sobie niezwykle wyrafinowany kawa&#322;... niemniej jednak dost&#281;pne zapiski i informacje stanowi&#261; do&#347;&#263; istotne poszlaki przemawiaj&#261;ce za tym, &#380;e zaszyfrowana wiadomo&#347;&#263; pirata nie musi wcale by&#263; dowcipem. Problem jednak polega na tym, &#380;e wok&#243;&#322; samego kryptogramu Oliviera Levasseura naros&#322;o mn&#243;stwo mit&#243;w i hipotez, z kt&#243;rych wi&#281;kszo&#347;&#263; jest bzdurna ju&#380; na pierwszy rzut oka, a spora cz&#281;&#347;&#263; opiera si&#281; dodatkowo na niesprawdzonych informacjach. Oddzielenie ziarna od plew by&#322;o zatem do&#347;&#263; czasoch&#322;onnym zaj&#281;ciem. Niemniej jednak postanowi&#322;am do&#322;o&#380;y&#263; swoj&#261; cegie&#322;k&#281; do tej ca&#322;ej historii i zaprezentowa&#263; w&#322;asne przemy&#347;lenia. S&#261; to lu&#378;ne gdybania, bez &#380;adnych dowod&#243;w mog&#261;cych stanowi&#263; poparcie dla ich s&#322;uszno&#347;ci.</p>
<ul  class="bbc"><li>Faktem niepodwa&#380;alnym jest to, &#380;e Levasseur wraz z kompanami zagarn&#281;li &#322;up o niezwyk&#322;ej wr&#281;cz warto&#347;ci. Nawet po wyp&#322;aceniu nale&#380;nej doli cz&#322;onkom za&#322;ogi wci&#261;&#380; oko&#322;o 90% jego warto&#347;ci pozosta&#322;o pod kontrol&#261; francuskiego pirata.</li>
<li>Nie ma &#380;adnych doniesie&#324; o jakichkolwiek wi&#281;kszych wydatkach lub inwestycjach poczynionych przez Levasseura, ani w rejonie Reunion, ani gdziekolwiek indziej na &#347;wiecie. Zakup kawa&#322;ka pla&#380;y (widniej&#261;cego na mapie z 1735 r.) na zapomnianym przez wszystkich odludziu to groszowa sprawa. Zak&#322;adaj&#261;c, &#380;e Levasseur w og&#243;le zaprz&#261;ta&#322; sobie g&#322;ow&#281; zakupem ziemi, zamiast po prostu j&#261; zaj&#261;&#263; bez pytania.</li>
<li>Levasseur doskonale wiedzia&#322;, co si&#281; &#347;wi&#281;ci po zerwaniu przez niego negocjacji z gubernatorem Reunion. Mia&#322; blisko trzy lata na ukrycie skarbu gdzie&#347; w dogodnym miejscu. Warto tutaj wspomnie&#263; o tym, &#380;e po Oceanie Indyjskim porusza&#322; si&#281; r&#243;wnie sprawnie, co ka&#380;dy z nas po w&#322;asnym przedpokoju, a dodatkowo nie stanowi&#322;y dla niego &#380;adnej tajemnicy akweny po&#322;o&#380;one bli&#380;ej Europy. W ka&#380;dym razie nikt nie wie, co sta&#322;o si&#281; z ogromn&#261; fortun&#261; zrabowan&#261; z <em>Nossa Senhora do Cabo</em>.</li>
<li>Z dost&#281;pnych informacji wiadomo, &#380;e Levasseur by&#322; cz&#322;owiekiem wysoko wykszta&#322;conym o ponadprzeci&#281;tnej inteligencji. Dodatkowo cechowa&#322; si&#281; znakomit&#261; znajomo&#347;ci&#261; matematyki. Warto w tym momencie wspomnie&#263;, &#380;e &#380;eglowanie i nawigacja na pocz&#261;tku XVIII wieku wymaga&#322;a regularnego dokonywania wielu &#380;mudnych oblicze&#324; matematycznych (i to z gatunku tych nietrywialnych), cho&#263;by w celu prawid&#322;owego okre&#347;lenia pozycji geograficznej. Olivier Levasseur znany by&#322; z tego, &#380;e obliczenia, kt&#243;re typowemu oficerowi nawigacyjnemu zajmowa&#322;y co najmniej godzin&#281; z wykorzystaniem do tego celu papieru i o&#322;&#243;wka, on wykonywa&#322; b&#322;yskawicznie w pami&#281;ci. Oznacza to, &#380;e by&#322; osob&#261;, kt&#243;ra jak najbardziej by&#322;a zdolna do opracowania skomplikowanego szyfru, tym bardziej nudz&#261;c si&#281; w wi&#281;ziennej celi.</li>
<li>Sam kryptogram mo&#380;e by&#263; po prostu form&#261; wyrafinowanego kawa&#322;u b&#281;d&#261;cego rodzajem zemsty pirata na tych, kt&#243;rzy... no w&#322;a&#347;nie, na kim? Nie odda&#322; kryptogramu swoim prze&#347;ladowcom, tylko losowym ludziom obserwuj&#261;cym jego egzekucj&#281;.</li>
<li>Litera A wyryta na kamieniu i wyst&#281;puj&#261;ca w kryptogramie ma kszta&#322;t tr&#243;jk&#261;ta. By&#263; mo&#380;e precyzyjnie dobrana lokalizacja kamienia pozwala&#322;a jego odkrywcy na wyznaczenie kierunku (&#8220;kursu&#8221;) lub azymutu, w kt&#243;rym nale&#380;y si&#281; uda&#263; po skarb. Oczywi&#347;cie w po&#322;&#261;czeniu z informacjami dost&#281;pnymi po odkodowaniu kryptogramu.<br>
Warto jednak zwr&#243;ci&#263; szczeg&#243;ln&#261; uwag&#281; na praw&#261; stron&#281; kamienia (na zdj&#281;ciu zamieszczonym nieco wcze&#347;niej). Jak wida&#263;, spora cz&#281;&#347;&#263; zosta&#322;a od&#322;amana zamazuj&#261;c nieco ostatni z symboli, jednak jest on na tyle widoczny, &#380;e jego pierwotny kszta&#322;t A&#10015;&#915; wydaje si&#281; by&#263; oczywistym wnioskiem. Nasuwa to na my&#347;l dwie mo&#380;liwe interpretacje tego znaku. Pierwsza z nich to odniesienie do Krzy&#380;a Po&#322;udnia oraz dw&#243;ch jego najwa&#380;niejszych gwiazd, czyli Alfa Crucis (Acrux - A) oraz Gamma Crucis (Gacrux - &#915;). Jak pewnie wi&#281;kszo&#347;&#263; z Was wie doskonale, Krzy&#380; Po&#322;udnia by&#322; jednym z najwa&#380;niejszych obiekt&#243;w nawigacyjnych na p&#243;&#322;kuli po&#322;udniowej, nic wi&#281;c dziwnego, &#380;e do&#347;wiadczony &#380;eglarz jakim by&#322; Levasseur automatycznie wykorzysta&#322; go jako punkt odniesienia. Druga interpretacja odnosi si&#281; bezpo&#347;rednio do lo&#380;y maso&#324;skiej, jako &#380;e A mo&#380;na potraktowa&#263; jako symbol Cyrkla, za&#347; &#915; jako W&#281;gielnic&#281;.</li>
</ul><p><span style="color:#ffa500;">Jedziemy po bandzie...</span><br><br>
Pora na co&#347; naprawd&#281; abstrakcyjnego. A je&#347;li Olivier Levasseur by&#322; geniuszem na miar&#281; Leonardo da Vinci lub Alberta Einsteina? W takim przypadku mo&#380;na by&#322;oby wysuwa&#263; daleko id&#261;c&#261; hipotez&#281;, na mocy kt&#243;rej pirat u&#380;y&#322; szyfru z kluczem jednorazowym (ang. <em>one-time pad</em>) lub techniki szyfrowania zaprzeczalnego (ang. <em>Deniable encryption</em>). Nie wdaj&#261;c si&#281; w zb&#281;dne szczeg&#243;&#322;y, obie powy&#380;sze metody pozwalaj&#261; na zaszyfrowanie wiadomo&#347;ci tak, &#380;e dwa r&#243;&#380;ne klucze deszyfruj&#261;ce pozwalaj&#261; odkodowa&#263; dwie r&#243;&#380;ne (!) wersje oryginalnego tekstu. U&#380;ywaj&#261;c przejrzystego (mam nadziej&#281;) przyk&#322;adu:<br><br>
Niech <strong>W1</strong> i <strong>W2</strong> oznacza oryginalne wiadomo&#347;ci o r&#243;&#380;nej tre&#347;ci, <strong>K1</strong> i <strong>K2</strong> - klucze szyfruj&#261;ce, a <strong>Sz</strong> - wiadomo&#347;&#263; zaszyfrowan&#261;.<br><br>
Szyfrowanie wiadomo&#347;ci <strong>W</strong> kluczem <strong>K</strong> oznaczamy jako <strong>Sz</strong> = <strong>W</strong> * <strong>K</strong>.<br><br>
Zatem zabieramy si&#281; do dzie&#322;a:<br><br><strong>Sz = W1 * K1 </strong>(szyfrujemy pierwsz&#261; wiadomo&#347;&#263; <strong>W1</strong> kluczem <strong>K1</strong>)<br><strong>K2 = Sz * W2 </strong>(szyfrujemy uprzednio zaszyfrowan&#261; wiadomo&#347;&#263; <strong>W1</strong>, czyli <strong>Sz</strong> kluczem <strong>W2</strong> generuj&#261;c w ten spos&#243;b klucz <strong>K2</strong>)<br><br>
Zak&#322;adaj&#261;c w takim razie, &#380;e nasze szyfrowanie dzia&#322;a w obie strony, proces dekodowania mo&#380;emy zapisa&#263; w nast&#281;puj&#261;cy spos&#243;b:<br><br><strong>Sz \ K2 = W2</strong> (dekodujemy zaszyfrowan&#261; wiadomo&#347;&#263; u&#380;ywaj&#261;c klucza <strong>K2</strong> uzyskuj&#261;c w ten spos&#243;b wiadomo&#347;&#263; <strong>W2</strong>)<br><br><br>
oraz<br><br><strong>Sz \ K1 = W1</strong> (dekodujemy zaszyfrowan&#261; wiadomo&#347;&#263; u&#380;ywaj&#261;c klucza <strong>K1</strong> uzyskuj&#261;c w ten spos&#243;b wiadomo&#347;&#263; <strong>W1</strong>)<br><br><br>
Brzmi niejasno? Oto wyja&#347;nienie - maj&#261;c zaszyfrowany tekst i znaj&#261;c dwa klucze, mo&#380;emy z tego uzyska&#263; dwie oryginalne wiadomo&#347;ci o r&#243;&#380;nej tre&#347;ci, u&#380;ywaj&#261;c raz jednego klucza, raz drugiego.<br><br>
Czemu s&#322;u&#380;y&#263; maj&#261; powy&#380;sze wynurzenia teoretyczne? Wyja&#347;nienie jest bardzo proste. Za&#322;&#243;&#380;my mianowicie, &#380;e jeden z kluczy jest bardzo skomplikowany, a drugi banalnie &#322;atwy do odgadni&#281;cia (na przyk&#322;ad opieraj&#261;cy si&#281; na zwyk&#322;ym podstawieniu liter pod symbole). Osoba, kt&#243;ra zabiera si&#281; za odkodowywanie tak spreparowanego szyfrogramu do&#347;&#263; szybko znajduje pasuj&#261;cy klucz, odczytuje wiadomo&#347;&#263; i z rozczarowaniem stwierdza, &#380;e nie ma w niej nic interesuj&#261;cego - &#380;adnej lokalizacji skarbu, metody jego odnalezienia itp. Ale szyfrogram zawiera jeszcze drug&#261; wiadomo&#347;&#263;, do odczytania kt&#243;rej nale&#380;y najpierw odkry&#263; drugi klucz.&#8230;<br><br>
Brzmi fascynuj&#261;co, nieprawda&#380;? No to teraz kube&#322; zimnej wody na g&#322;ow&#281; (sama sobie funduj&#281; Ice Bucket Challenge <img src='http://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/szczerb.gif' class='bbc_emoticon' alt=':szczerb:' />) - szyfrowanie z kluczem jednorazowym zosta&#322;o wynalezione dopiero w 1917 roku. Czy dzia&#322;aj&#261;cy w pierwszej po&#322;owie XVIII wieku francuski pirat by&#322; w stanie samodzielnie opracowa&#263; tak zaawansowan&#261; technik&#281; szyfrowania, mimo niew&#261;tpliwie ogromnej wiedzy matematycznej?</p>
<br><br><p style="text-align:right;"><br><br><span style="color:#a9a9a9;"><span style="font-size:10px;">Autor: D.K., opracowano dla serwisu paranormalne.pl. &#160;</span></span><br><span style="color:#a9a9a9;"><span style="font-size:10px;">Wyra&#380;am zgod&#281; na powielanie artyku&#322;u w innych serwisach internetowych<br>
wy&#322;&#261;cznie po zaopatrzeniu w przypis zgodny z poni&#380;szym wzorem:</span></span></p>
<p style="text-align:right;"><br><br><a href='http://www.paranormalne.pl/topic/46401-kryptogram-oliviera-levasseura-nierozwiazana-do-dzis-zagadka/' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'><span rel='lightbox'><img class='bbc_img' src="http://www.paranormalne.pl/VRP.png" alt="VRP.png"></span></a><br><span style="font-size:12px;">Artyku&#322; powsta&#322; dla serwisu <a href='http://www.paranormalne.pl' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>paranormalne.pl</a>, autor: D.K.</span></p>
]]></description>
		<pubDate>Sat, 15 Sep 2018 09:07:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">949</guid>
		<creator>D.K.</creator>
		<category>21</category>
	</item>
</channel>
</rss>