Skocz do zawartości


Zdjęcie

Międzynarodowy Dzień Słońca 2009


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1

Refused.
  • Postów: 633
  • Tematów: 46
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 14
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Dziś, dnia 18 marca 2009 roku obchodzimy Międzynarodowy Dzień Słońca. Oryginalna nazwa święta to Sun-Earth Day (Dzień Słońca i Ziemi), jednakże w europie ten dzień przyjął się jako 'dzień słońca'. Święto to powstało z inicjatywy NASA i Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA w celach dydaktycznych – a dokładniej w celu powiększenia wiedzy o słońcu oraz jego wpływie na ziemską jonosferę i magnetosferę. Więc, z tej okazji dowiecie się podstawowych informacji o planetach układu słonecznego jak i o samej gwieździe. Zapraszam do lektury. (Artykuł jest zlepkiem publikacji znalezionych pośród wielu stron internetowych, pełni jedynie rolę dydaktyczną)

Wszechświat od tysiącleci fascynował, stanowiąc tym samym źródło inspiracji do badań. Przez długie wieki niemal wszyscy myśliciele wyobrażali sobie Ziemię będącą w środku Wszechświata, według geocentrycznego modelu Ptolemeusza). Zdecydowana zmiana nastąpiła w 1542 r., kiedy to drukiem ukazało się dzieło Mikołaja Kopernika "O obrotach sfer niebieskich". Nowy, heliocentryczny model okazał się słuszny, lecz musiały jeszcze minąć stulecia, za nim powszechnie zaakceptowano wizję Ziemi krążącej wokół Słońca. To, co dzieje się w kosmosie, wpływa w istotny sposób na nasz rytm życia. Podstawowe znaczenie ma ruch wirowy Ziemi – odpowiedzialny za wschody i zachody Słońca oraz ruch obiegowy Ziemi odpowiedzialny za pory roku. Bardzo istotne dla klimatu Ziemi są tzw. Cykle Milankovica, które dotyczą zmian w kształcie orbity oraz ułożenia osi ziemi. Cykle te zachodzą w ciągu dziesiątek tysięcy lat i są m.in. przyczyną plejstoceńskich zlodowaceń kontynentalnych. Wszechświat powstał prawdopodobnie 13 mld lat temu w wyniku Wielkiego Wybuchu. Słońce natomiast, w świetle najnowszych badań, powstało prawdopodobnie około 4,6 mld lat temu (mniej więcej wtedy powstała również Ziemia).

Spośród wszystkich istniejących we Wszechświecie układów gwiazd szczególnie ważna jest dla nas, mieszkańców ziemi, Galaktyka. W niej bowiem znajduje się Układ Słoneczny, czyli zespół ciał niebieskich powiązanych grawitacyjnie ze Słońcem i poruszający się wraz z nim w przestrzeni. Galaktyka ma średnicę ponad 100 000 lat świetlnych a w pobliżu swojej osi rotacji osiąga grubość około 20 000 lat świetlnych. Gwiazdy i inne ciała niebieskie zgrupowane są w kilku potężnych ramionach poruszających się wokół środka Galaktyki. Układ Słoneczny leży na skraju jednego z takich ramion i raz na 225 mln lat obiega centrum Galaktyki, a porusza się z prędkością około 200-300 km/s!

Choć zdania na temat poszczególnych etapów formowania się układu słonecznego są podzielone, to przyjmuje się, iż proces ten rozpoczął się około 6 mld lat temu. W naszym układzie udokumentowano istnienie 9 planet, 140 księżyców, około 200 000 planetoid, komet, meteorów oraz międzyplanetarnego pyłu i gazu. Planety położone najbliżej Słońca: Merkury, Wenus, Ziemia i Mars ze względu na to, że mają stałą, skalistą powierzchnię są nazywane planetami ziemskimi. Cztery kolejne planety: Jowisz, Saturn, Uran i Neptun są nazywane gazowymi olbrzymami (są to planety zbudowane głównie z gazów: metanu, wodoru i helu), a ich średnice są 4-, a nawet 10- i 11- krotnie większe od średnicy Ziemi. Mały odległy Pluton ma powierzchnię stałą, lecz jest ona pokryta lodem. Istnieje również kilka teorii poświęconych jego obecności w Układzie. Według jednej z nich może on być „zbiegłym” księżycem Neptuna (orbita Plutona przecina w dwóch miejscach płaszczyznę orbity Neptuna). Inna teoria głosi, że Pluton jest obiektem międzygwiezdnym przechwyconym przez grawitację Słońca . Ponadto obserwacje orbit Uranu i Neptuna sugerują uczonym, że poza Plutonem na skraju Układu znajduje się większy obiekt – o masie 7-krotnie większej od masy Ziemi. Uważa się, że w rejonie tym znajduje się koncentracja materii międzygwiezdnej (meteorów i komet) – pas Kuipera, a na peryferiach Układu Słonecznego – obłok Oorta, złożony z kilku miliardów komet. Pomiędzy Marsem a Jowiszem znajduje się również nagromadzenie różnej wielkości ciał niebieskich, zwane pasem planetoid. Prawie każda z planet naszego Układ (oprócz Merkurego) posiada atmosferę, mają ją nawet niektóre księżyce (np. księżyc Saturna – Tytan). Atmosfera Ziemi składa się głownie z azotu i tlenu. Na Wenus jest złożona w większości z dwutlenku węgla. Zewnętrzne powłoki gazowych olbrzymów: Jowisza, Saturna, Uranu i Neptuna zawierają głównie wodór i hel. Na Plutonie, gdy znajduj się on w punkcie orbity bliskim Słońcu, pojawia się cienka atmosfera z metanu, lecz kiedy znajdzie się w najdalszym położeniu jego atmosfera marznie i opada ku powierzchni planety.

Słońce, podobnie jak większość planet, posiada pole magnetyczne (heliosferę), które otacza cały Układ Słoneczny. Na niektórych księżycach występuje również magnetosfera (np. na Ganimedesie – księżycu Jowisza). Na wielu planetach i ich satelitach widoczne są ślady uderzeń meteorytów oraz erupcji wulkanicznych. Najbardziej aktywnym wulkanicznie ciałem w Układzie Słoneczny jest księżyc Jowisza – IO.

Dołączona grafika


Słońce dawniej

Kult solarny był szczególnie powszechny w starożytnym Egipcie i na Bliskim Wschodzie, wśród wielkich cywilizacji Azji (Chiny, Indie, Japonia) oraz w Cesarstwie Rzymskim i zdarzało się, iż zdobywał tam dominującą pozycję. Jednakże zwłaszcza w porównaniu z kultem lunarnym, solarny nie jest zbyt powszechny – jego obecność w Afryce, Australii, Melanezji, Polinezji i Mikronezji bardzo nietrwale się zaznacza, równie słabo rysuje się w obu Amerykach, z wyjątkiem Peru i Meksyku (tylko tam powstały autentyczne organizmy polityczne). Wydaje się to podkreślać silny związek kultu solarnego z rozwojem cywilizacji historycznej, pojęcia króla i imperium.

Bóstwa solarne łączyły zwykle w sobie cechy bóstw płodności i wegetacji oraz bóstw stanowiących ład kosmiczny, co prawdopodobnie wynika z faktu, iż kult solarny ściśle łączy się z przejściem do gospodarki rolnej. Zwykle Słońce utożsamiano z pierwiastkiem męskim (podczas gdy bóstwa telluryczne zwykle łączono z pierwiastkiem żeńskim).

Ważniejsze bóstwa solarne:

  • aztecki Huitzilopochtli
  • babiloński Szamasz
  • bałtycka Saule
  • celtycki Lug
  • egipski Re (Ra) lub Amon-Re (Amon-Ra), Aton
  • grecki Apollo i Helios, którego kult przetrwał po części w kulcie świętego Eliasza
  • indoirański Mitra
  • indyjski Surja i Sawitri
  • inkaski Inti
  • japońska Amaterasu
  • rzymski Sol
  • słowiański Swaróg
  • staroarabska Hunam
  • skandynawska Sol

Zwykle bóstwa solarne zajmują w panteonie główne miejsce, często jednocześnie są to bogowie wszechwiedzy, sprawiedliwości, zdrowia.

Czasem wyróżnia się bogów ze względu na "stan" słońca, np.:
  • Horus – egipski bóg uosabiający m.in. wschodzące słońce
  • Re – egipski bóg uosabiający m.in. słońce dzienne
  • Atum – egipski bóg uosabiający m.in. zachodzące słonce

lub jego wpływ na przyrodę:
  • Szamasz – babilońsko-asyryjski bóg uosabiający dobroczynne Słońce
  • Nergal – babilońsko-asyryjski bóg uosabiający niszczące Słońce

Częstokroć odwołanie się do bóstwa Słońca stanowiło podstawę legitymizacji władzy ziemskiej (władca jako syn Słońca), np.: bogini Amaterasu miała być przodkiem japońskiej rodziny cesarskiej, Inti był przodkiem króla Inków a egipskich faraonów nazywano synami Re.

Kult solarny czasem stawał się tak silny i popularny, że zaczynał funkcjonować jak religia monoteistyczna. Za Aureliana połączenie kultu Sola i Mitry stało się podstawą nowego kultu Słońca Niezwyciężonego (Sol Invictus), który nabrał cech państwowej religii niemalże monoteistycznej. Z kolei reformy Amenofisa IV uczyniły Atona jedynym bogiem w Egipcie.

Słońce jako dawca światła, często było kojarzone z okiem i widzeniem, a co za tym idzie bogowie solarni zostali utożsamieni z wszechwiedzą, prawem, a także przysięgą i kontraktem (Słońce jako świadek składanej przysięgi i zawieranej umowy). Takie funkcje przypisywano m.in. Heliosowi, Mitrze i Szamaszowi.

Zaćmienie Słońca

Układ Ziemia-Księżyc porusza się wokół Słońca. Orbita Księżyca jest nachylona w stosunku do płaszczyzny orbity Ziemi (ekliptyki) pod kątem 5*9’. Obiegając Ziemię, Księżyc przecina ekliptykę w dwóch miejscach zwanych punktami węzłowymi. Gdy Słońce, Księżyc i Ziemia znajdą się w jednej linii oraz gdy Księżyc znajdzie się w pobliżu punktu węzłowego, wtedy jedno ciało układu odcina częściowo lub całkowicie dostęp promieni słonecznych do drugiego. Zjawisko to obserwujemy na Ziemi jako zaćmienie Słońca lub Księżyca.

Zaćmienia mogą zdarzyć się tylko w czasie pełni lub nowiu Księżyca. Na przykład, jeśli w czasie pełni Księżyca Ziemia odetnie dostęp promieni słonecznych do jego powierzchni, obserwator na Ziemi zauważy stopniowe nasuwanie się okrągłego cienia naszej planety na tarczę Ksieżyca. Mówimy wtedy o całkowitym zaćmieniu Księżyca. Może ono trwać maksymalnie około 1 godziny 40 minut.

O wiele rzadszym do zaobserwowania zjawiskiem jest całkowite zaćmienie Słońca, chociaż stwierdzono że na każde 3 częściowe lub pełne zaćmienia Słońca przypadają 2 częściowe lub pełne zaćmienia Księżyca. Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze z powodu nachylenia orbity Księżyca w stosunku do płaszczyzny ekliptyki. By Księżyc będący w nowiu przysłonił tarczę Słońca musi znajdować się blisko punktu węzłowego. Wówczas tarcza Księżyca na maksymalnie 7 minut i 40 sekund całkowicie przesłoni Słońce (oprócz jego koronnych i wysokich protuberancji). Drugim powodem trudności w obserwowaniu zaćmienia słońca na Ziemi jest to, że Księżyc jest obiektem mniejszym od Słońca i naszej planety, skutkiem czego cień rzucany przez niego na powierzchnię Ziemi dociera tylko do niektórych części naszego globu i tyko tam można obserwować całkowite zaćmienie Słońca. Cień księżycowy przesuwa się po globie ziemskim w kierunku wschodnim, a jego maksymalna szerokość wynosi jedynie około 270 km. W pasie o wiele szerszym można obserwować natomiast częściowe zaćmienie Słońca, czyli widoczny na powierzchni Ziemi półcień księżyca. Ponadto ze względu na to, że znaczną część powierzchni naszego globu zajmują oceany, obszar obserwacji zaćmienia wypada często na jednym z nich.

Jak widać, zaćmienia pojawiają się jedynie w specjalnie sprzyjających okolicznościach. Dlatego też określenie częstotliwości występowania tego zjawiska nie jest proste. Według obliczeń astronomów w okresie 18 lat zwrotnikowych (rok zwrotnikowy to czas pomiędzy dwoma kolejnymi przejściami Słońca przez punkt Barana, co trwa 365 dni i 5 godzin 48 minut i 46 sekund) zdarzają się maksymalnie 42 zaćmienia Słońca i 28 zaćmień Księżyca.


Dołączona grafika


Ewolucja Słońca

Przypuszcza się, że Słońce powstało około 4,6 miliarda lat temu. Po trwającym kilkadziesiąt milionów lat okresie kurczenia się obłoku międzygwiazdowego, Słońce znalazło się na ciągu głównym (zob. Diagram H-R). Przez 4,6 miliarda lat Słońce zwiększyło swój promień od 8 do 12%, oraz jasność o ok. 27%. Zawartość wodoru w jądrze młodego Słońca wynosiła ok. 73%, obecnie już tylko 40%. Gdy zapasy wodoru wyczerpią się, co nastąpi za mniej więcej kolejne 5 mld lat, Słońce zmieni się w czerwonego olbrzyma i pochłonie kilka najbliższych planet, po około miliardzie lat odrzuci zewnętrzne warstwy i będzie zapadało pod własnym ciężarem przeistaczając się w białego karła. Według hipotez, przez wiele miliardów lat będzie stygło, aż stanie się czarnym karłem (wszechświat jest jeszcze za młody, by istniały takie obiekty).

Dołączona grafika


Wpływ Słońca na Klimat

Aktywność słoneczna wzrasta i maleje w cyklach 11-letnich. Istnieją jeszcze znacznie dłuższe cykle, które mają decydujący wpływ właśnie na te najmniejsze 11-letnie. Już dawno temu wykazano, że istnieje korelacja między występowaniem chłodnych okresów na Ziemi a aktywnością słoneczną. Jako przykład można podać Minimum Maundera w XVIII wieku. Temperatura w Europie obniżyła się o ponad 2,5 stopnia, powodując niemal coroczne zamarzanie Bałtyku. W tym czasie przez 70 lat nie obserwowano żadnych plam na słońcu. Zapadło niczym w sen zimowy. Po minimum nastąpiło ocieplenie, a później minimum Daltona czyli 2 słabe cykle w XIX wieku które obniżyły temperaturę o 1 stopień. Następnie temperatura cały czas wzrastała razem z ilością plam na słońcu, stabilizując się w latach 1950-1970. Następnie zaobserwowano potężne cykle i niesamowity wzrost temperatury - o ponad stopień w ciągu 15 lat (dla Europy). Wszystko ustabilizowało się w cyklu 23 (1996-?), kiedy to zaobserwowano anomalia na całym świecie i różne kataklizmy pogodowe, spowodowane utrzymywaniem się szalenie wysokiej temperatury na świecie. Odchylenia na Syberii sięgają w tej chwili 2,5 stopnia. Czyli Minimum Maundera w odwrotnym kierunku. Naukowcy starają się zapobiec skutkom tych wydarzeń, dlatego wymyślono teorię gazów cieplarnianych. Nic dziwnego, bo to by było coś na co mamy wpływ. A na słońce nie mamy żadnego. Gdyby nadal temperatura szybowała w górę, świat czekałaby apokalipsa - głód, epidemie, wojny o wodę, kataklizmy pogodowe. Wrócę jeszcze na chwilkę do dowodów na wpływ słońca na klimat. Otóż nie tylko na Ziemi zaobserwowano wzrost temperatury. Wystąpił on na każdej planecie Układu Słonecznego, w mniejszym lub większym stopniu. Proces ten jednak się zatrzymał. Coś się stało. Wszak natura nie dąży do samozagłady. Cykl nr 24 nie chce do dziś wystartować, a miał to zrobić już ponad rok temu! Mało tego, słońce zamiast się obudzić, jeszcze bardziej redukuje swoją aktywność. Aktywność magnetyczna naszej gwiazdy jest w tej chwili najniższa od setek lat. NASA zmienia prognozy co 3 miesiące, traci już nadzieję na silny cykl. W tej chwili prognoza to 100 plam, czyli relatywnie dużo. Ale jeszcze nie wiadomo czy cykl w ogóle wystartuje. Trwające od niemal 3 lat minimum spowodowało trend spadkowy temperatury w różnych miejscach na świecie. Informacje te są utajniane, stacje je podające są izolowane, gdyż zagraża to biznesowi czyli handlu emisjami dwutlenku węgla. Nikt jednak nie ukrywa, że rok 2008 był najchłodniejszy w XXI wieku. To już żadna tajemnica. Współczynnik ocieplenia klimatu dla Polski spadł z początkiem roku 2009 z 1,4 na 1,3 stopnia. Nadzieja teraz w słońcu od którego zależy czy klimat ochłodzi się na tyle aby zapobiec stopnieniu lodowca Arktyki, które spowodowałoby straszną katastrofę. O tej hipotezie także napiszę na łamach bloga. Rok 2009 powinien być jednak cieplejszy niż 2008 ze względu na anomalię La Nina w zimie i El Nino w lecie.

Teraz krótka animacja dla 'fanów roku 2012' - czyli 'Jak Horus ruszył Ziemię, co go gwiezdne wydało plemię'.


Opracowanie: Refused (nie jestem autorem powyższych informacji, opracowałem tylko artykuł)

Źródła:
- http://nasa.oeiizk.waw.pl/planets.html
- http://klimatpolski.bloog.pl/
- Wielki Atlas Świata 2007, wydawnictwo EM
- http://wikipedia.pl
  • 0





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych